jagapie
27.04.12, 16:58
Szanowni Forumowicze,
piszę, będąc wzburzonym, więc wybaczcie, jeżeli będzie chaotycznie, ale bardzo liczę na Waszą radę.
Pokrótce opiszę sytuację: szukałem pracy, ew. zleceń. Odezwało się do mnie wydawnictwo, mailowo redaktor zaproponował mi przygotowanie próbki (redakcja) tekstu. Po ocenie próbki pracy (nieodpłatnej) redaktor miał dać znać, jak ocenia moją pracę oraz określić szansę na współpracę z wydawnictwem.
Próbkę wykonałem w terminie. Mija tydzień, dzwonię do owego redaktora, czy ocenił. Słyszę w odpowiedzi, że jeszcze nie, ale na pewno się odezwie, nawet jeżeli nie będą zadowoleni.
Minął miesiąc bez odzewu.
Dziś wchodzę na stronę wydawnictwa i widzę, że książka, nad której fragmentem pracowałem, właśnie się ukazała. Czytam załączone 4 strony i, na oko, w 95 proc. jest to tekst po mojej redakcji. Nie widziałem jeszcze większego fragmentu (sądzę, że wykonałem 8 stron ostatecznego wydruku), więc nie wiem, czy w dalszej części również wydrukowano moją pracę, która była wykorzystana w procesie rekrutacyjnym.
Co jeśli tak będzie?
Iść do szefa owego redaktora? sądu (jakiego?)?