Dodaj do ulubionych

wydawnictwo psychoskok - raczej negatywne odczucia

08.01.13, 11:07
Pragnę podzielić się moimi uwagami na temat współpracy z wydawnictwem psychoskok. Jest to niezwykle zajmujaca historia...
Postanowiłem samodzielnie wydać swoją książkę i na początek zrobić to w formie e-booka. Zwróciłem się do nich z pytaniem, czy mogą zająć się dystrybucją. Odpowiedzieli, że tak i nawet nadesłali umowę. Wtedy się zaczęło...
Na początek zapytałem za co mam im zapłacić około 500 zł, gdyż zgodnie z tym, co wcześniej im podawałem, zamierzałem jedynie z ich pomocą wprowadzić swoją książkę do dystrybucji za co sobie zresztą liczą procent od sprzedaży każdego egzemplarza. Cytuję dosłownie to co otrzymałem w odpowiedzi:

"witam

Widzę, że bawi się Pan w zmienianie naszej umowy, która została
prawidłowo sformułowana i prawnie zweryfikowana. Proszę się bawić, tyle
że my nie mamy czasu na takie igraszki.


Proponuję zatem dwie opcję

1. Rezygnuje Pan z naszych usług, a wtedy i my i Pan będziemy wygranymi

2. Jeśli ma Pan wszystko gotowe (o czym Pan informuje) to proszę nam
przesłać pliki pdf, e-pub i mobi wraz z wersjami demonstracyjnymi.
Oczywiście zakładam, że wszystkie pliki zostały prawidłowo zwalidowane i
nie zawierają żadnych błędów konwersji. Do tego prosimy o opis, jaki ma
się pojawiać w księgarniach. Wówczas tylko symboliczną pracę wnosimy
związaną z przekazaniem plików do kilkunastu głównych dystrybutorów.
Oczywiście żadnej dodatkowej informacji w internecie nie zamieszczamy i
kosztów nie generujemy. Tym samym nie będzie Pan musiał nas pytać za co
pobieramy pieniądze.

ps.

Z troski o dobre samopoczucie naszego pracownika - panią [tutaj w oryginale pojawiało się nazwisko pracownicy, które przez moją grzeczność, zostało usunięte] - gorąco namawiam do wyboru opcji nr 1.

pozdr"
[tutaj w oryginale pojawiało się nazwisko i nr telefonu piszącego te słowa człowieka]

Do tej pory odnajdowałem sie w świecie komunikacji z wydawcami, ale to co nadesłał mi ten człowiek, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Odpisałem mu, że wybieram opcję nr 3 - opisanie tego wszystkiego na forum, by inni dowiedzieli sie o praktykach przez nich stosowanych.
Oto odpowiedź:

"witam

Proszę bardzo, taka Pana wola i prawo. Powiem więcej - na to także
liczyłem !

Proszę jednak zamieszczać rzetelną informację, wraz z pełnym kontekstem
tej sytuacji. Jeśli opinie będą nieobiektywne, nieoparte o naszą
korespondencję, a przede wszystkim manipulowane lub nieprawdziwe, to
proszę pamiętać, że naraża się Pan na konsekwencje, a nasza kancelaria
prawna działa bardzo sprawnie.

Pewnie sami też znajdziemy, ale bardzo byśmy prosili o linki do tych
for, gdy już Pan zacznie swoją anty-kampanię.



W wyrazami zrozumienia Pańskiej KRZYWDY"

[tutaj w oryginale pojawiało się nazwisko i nr telefonu piszącego te słowa człowieka]

Ocenę charakteru tej odpowiedzi pozostawiam każdemu z czytających te słowa.
Obserwuj wątek
    • grundman Re: wydawnictwo psychoskok - wcale nie negatywnie! 17.01.13, 18:32
      Witam, właśnie jestem w trakcie podpisywania umowy z Psychoskokiem. I nie chce mi się wierzyć w to co opisałeś. W moim przypadku są bardzo kulturalni, wszystkie odpowiedzi jakie dostaję są naznaczone szacunkiem do autora, na wszystkie moje pytania spokojnie odpowiadają, ba!, pozwolili mi nawet nanieść zmiany do umowy, i nie robili z tym żadnego problemu.

      A więc nie bardzo wierze, że odpisywaliby w tym tonie, a już napewno nie bez powodu. Być może zaszło coś więcej w korespondencji między Wami. Poza tym nie bardzo rozumiem, chcesz wydać e book, ale bez wkładu własnego? Nie wiem jak u nich jest z ebookami, bo ja wydaje książke papierową, i w książce papierowej są trzy warianty:

      1. pełen wkład własny
      2. 50% wkładu własnego
      3. brak wkładu własnego - autor traci kontrole nad książką w pewien sposób, natomiast nie musi jej współfinansować

      Oczywiście ja wybrałem wariant pełnego finansowania przeze mnie. Nie wiem nad jakim wairnatem Wy dyskutowaliście ze sobą? Z tego wynika, że dyskutowaliście nad ofertą finansowania przez autora.

      A więc ja generalnie - w oparciu o swoje doświadczenie z Wydawnictwem Psychoskok - nie potwierdzam Twojej opinii, wręcz odwrotnie, moje doświadczenia JAK NARAZIE są pozytywne (nie wiem czy takie pozostaną do końca?). Nie bardzo też rozumiem w czym rzecz, skoro omawialiście wariant finansowania przez autora, dostałeś umowe w której wszystko miałeś wyjaśnione, a na koniec zechciałeś wycofać się z finansowania? Nie rozumiem tego, musisz bardziej rozjaśnić sytuacje. Choć w moim przypadku, podkreślam, udzielono mi odpowiedzi na wszelkie pytania i pzowolono negocjować umowe.

      Generalnie polecam, zwłaszcza z powodu faktu, że można osobiście dogadać się z nimi w danym przypadku, indywidualnie ustalić rozwiązania dla danej publikacji, uwzględniając realia danej sytuacji. Jednak dobra wola musi być z obu stron, czyli wola współpracy. Niestety w Twoim przypadku nie znamy treści wymienianej między Wami korespondencji, i jakoś tak mam przeczucie, że chodzi o coś więcej, niż to co przedstawiłeś.

      Pozdrawiam
      • zgredek37 Re: wydawnictwo psychoskok - nie mam siły... 21.01.13, 16:11
        Grundman, ty masz przypuszczenia a ja maile - w zasadzie tyle mógłbym Ci odpisać. Poświęcę jednak nieco więcej czasu na to...
        To co się pojawiło jaka odpowiedź na moją, jak to nazwał człowiek reprezentujacy to wydawnictwo, KRZYWDĘ, znajduje potwierdzenie w faktach. Na specjalne życzenie je udostępniam...
        Cieszę się, że Tobie drogi Grundman, udało sie tak dobrze przebrnąć przez to wydawnictwo. Życzę samych sukcesów z nimi i nigdy nie chciałem nikomu odradzać podpisywania z nimi umowy. Ja po prostu prezentuję na tym forum swoje raczej negatywne odczucia, których doświadczyłem po przeczytaniu odpowiedzi na moje próby "dogadania się".
        Książki raczej też nie zamierzałem publikować za darmo. No chyba, że pytanie co się zwiera w żądanej przez nich kwocie (jeśli mnie pamięć nie myli 500 zł), to właśnie oznacza...
        Sprawa dotyczyła mojego siódmego opracowania i z kilkoma wydawnictwami miałem już kontakt, ale co warto raz jeszcze podkreślić, z tak chamską odpowiedzią, zetknałęm sie po raz pierwszy (i mam nadzieję, ostatni) w życiu. Czego i Tobie i innym nie życzę....
        • stasiek_54 Re: wydawnictwo psychoskok - nie mam siły... 29.01.13, 14:09
          Witaj Zgredek,

          Właśnie zamierzam wydać coś w formie ebooka i tak szukam po sieci i szukam i trafiłem tu z tymi opiniami i tak się zastanawiam, czy to czasami z Tobą nie jest coś nie tak, skoro to już któreś Twoje wydawnictwo??? Jak sam napisałeś zresztą....

          Nie wiem, jacy Oni są, bo jeszcze tego nie sprawdziłem osobiście, ale mam lekkie wrażenie, że trudno ci dogodzić. Być może to w Tobie tkwi przyczyna???? Zastanawiałeś się nad tym publikując tu całą swoją historię???

          Jakie miałeś oczekiwania? Czego chciałeś? Co zawierała ich oferta? Może już na początku rozmów ktoś z was popełnił błąd. Może Ty oczekując gruszek na wierzbie, a może Oni obiecując złote góry..........

        • psychoskok Wydawnictwo Psychoskok - nasza odpowiedź 29.01.13, 14:24
          Dzień Dobry

          Potwierdzamy, iż są to nasze odpowiedzi mailowe skierowane do tego Pana (zgredek37) - cytowane dosłownie. Owszem, byliśmy grzeczni umiarkowanie, jednak ten Pan miał niezwykle napompowane oczekiwania, w zasadzie to nawet roszczenia. Zmienił 30% naszej umowy wg własnego uznania i oczekiwał, że do takiej przystąpimy - nie wspomnę już nawet, co z tej umowy zostało po uwagach tego Pana. Oczekiwał też zestawienia za co płaci, ile kosztują poszczególne etapy pracy, itp. I pisał o tym w kilku mailach. ABSURD. Niestety nie mieliśmy ochoty temu Panu tłumaczyć, że praca kosztuje. On naiwnie sądził, że skoro ma plik w pdf to juz nic więcej robić z tym nie trzeba i nie powinniśmy w ogóle pobierać pieniędzy, tylko sprzedawać, i to najlepiej w dużych ilościach, żeby szybko zaczął zarabiać. Jak na Autor, który napisał kilka książek, musimy stwierdzić, iż ten Pan zgredek pojęcia nie ma ani o procesie wydawniczym, ani nawet o realiach tego rynku. Krótko mówiąc - z ulgą odetchnęliśmy, gdy Pan Zgredek37 (przy okazji sam login jest wymowny) skończył nas męczyć swoimi absurdami. Jesteśmy cierpliwi, ale cierpliwość też ma swoje granice. Dodam jeszcze iż w cenie 500zł (faktycznie ok 400, jako że trzeba odliczyć VAT) oferujemy pełne profesjonalne przygotowanie ebooka (skład, konwersja, grafika okładek), a do tego ok 20-30 różnych artykułów o książce, które umieszczamy na róznych portalach internetowych z linkiem do księgarń. Panie Zgredek, proszę się zorientowac ile kosztuje napisanie artykułu oraz umieszczenie go na dobrych serwisach internetowych. My korzystamy w tym przypadku na tym, iż sami posiadamy infrastrukturę portali internetowych, na których odwiedza nas 1./5-2 miliony użytkowników miesięcznie, z tendencją rosnącą. Proszę znaleźć inne wydawnictwo, które w tej cenie tyle oferuje. <br><br>Grzegorz Malinowski, wydawnictwo.psychoskok.pl/
          • skajstop Re: Wydawnictwo Psychoskok - nasza odpowiedź 29.01.13, 14:44
            Dziękuję, w ten sposób mamy opinie obu stron, każdy może sam wyrobić sobie zdanie.

            Ja ze swej strony zauważę jednak, że w takim razie słowa:

            Naszym Autorom oferujemy nie tylko samo wydanie ich książek i dystrybucję, lecz także rzetelną informację i promocję w internecie, zarówno w serwisach ogólnokrajowych, jak i lokalnych dla miejsca zamieszkania Autora (oczywiście wyłącznie za jego/jej zgodą). Usługa ta jest bezpłatna.

            są nieco mylące. Też zrozumiałbym je jako oznaczające, iż nic nie płacę w ogóle.
          • zgredek37 Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 29.01.13, 17:25
            Strasznie się wzruszyłem czytając słowa odpowiedzi, które poruszyły do głębi kogoś reprezentujacego to wydawnictwo. Najbardziej ujęła mnie uwaga dotycząca loginu...
            Szczerze współczuję każdemu, kto natrafi na takiego autora jak ja. Wystarczy przecież poprosić o:
            1- nadesłanie szczegółowej kalkulacji kosztów: cytuję dosłownie to co umieściłem w komentarzu do ich umowy: "Z mojej perspektywy sprawa wygląda następująco: dostaniecie Państwo zredagowany dokument w formacie PDF z okładką i wszystkimi elementami, które są potrzebne do rozpoczęcia sprzedaży już następnego dnia. Interesuje mnie w tym momencie to, za co miałbym płacić wydawnictwu…"
            2 - z § 5, pkt 1, poprosić o usnięcie wyjustowanego tekstu:" Autor otrzymuje 80% (osiemdziesiąt) ceny hurtowej netto Wydawnictwa z każdorazowej sprzedaży Utworu, za którą Wydawnictwo otrzymało należność, przy czym uśredniona cena hurtowa Wydawnictwa wynosi 50% ceny detalicznej książki, pomniejszonej o podatek VAT, w zależności od kontraktów Wydawcy . "- w jakim celu umieszcza sie tego typu element w umowie? co to ma być? poradnik? instruktaż czy porada interpretacyjna?
            3 - usunięciu noty "by Wydawnictwo Psychoskok"
            i wyrzuceniu z umowy pięciu, niepasujacych do formy współpracy punktów,

            by ktoś nazwał Twoje oczekiwania "nadmuchanymi", czy w równie interesujący sposób. Najlepsze jest to, że do spraw zwiazanych z pieniędzmy nawet nie doszliśmy. Nie można przeklinać na tym forum, ale kilka ciekawych epitetów można z powodzeniem dopisać do tych słów. Pozdrawiam, serdecznie. Ukochany przez psychoskok, Zgredek37.

            ps.
            Zapominałem dodać, że jest to osobnik niszczący aż 30 (słownie: trzydzieści) procent, misternie przygotowanej przez psychoskok umowy (zapewne także w mękach i pocie czoła)...
            • januszekwal Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 29.01.13, 22:58
              na ten temat wypowiedzi "Z mojej perspektywy sprawa wygląda następująco: dostaniecie Państwo zredagowany dokument w formacie PDF z okładką i wszystkimi elementami, które są potrzebne do rozpoczęcia sprzedaży już następnego dnia. Interesuje mnie w tym momencie to, za co miałbym płacić wydawnictwu" e-book to aktualnie nie tylko pdf (a nawet odchodzi się od tego formatu) format epub i mobi są formatami dla e-booków, a konwersja z pdf,a czasem może by problematyczna - plikami wejściowymi do konwersji powinny być treści jak najmniej sformatowane

              więc chyba wydawnictwo pobiera opłaty za konwersję, a to normalne nie wiem za co jeszcze - nie wynikam w dyskusję - ale skoro odezwałeś się do wydawnictwa to chyba oczywiste ze są koszty - promocja dystrybucja itp....
              • siostra_bernadetta Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 09:19
                I to ostatnie nie jest chyba właśnie takie oczywiste.
                To, że koszty pracy są - to akurat jasne. Ponosi je każde wydawnictwo płacące swoim pracownikom i współpracownikom zaangażowanym w przygotowanie tekstu do druku.
                Mniej oczywiste jest, że koszty te ma pokrywać autor, dostawca tekstu. W tradycyjnym pojęciu "wydawca" to ten, kto ryzykuje na tym etapie przygotowań, a i potem, swoje pieniądze. W przypadku oferty, którą tu mamy "wydawca" jest, jak rozumiem, raczej podwykonawcą autora, a nie jego patronem. A podwykonawcom płacić trzeba.
                Przepraszam za tę garść komunałów, ale wydaje mi się, że mamy do czynienia ze sporem czysto semantycznym. I - jak to zwykle w walce o słowa - wcale nie błahym. Im szybciej takie firmy zaczniemy nazywać wydawnictwami ( a nie, czy ja wiem, np. agencjami wydawniczymi) tym szybciej jakaś część klasycznych wydawców-patronów być może chętnie po taki model sięgnie.
                • skajstop Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 09:25
                  Podpisuję się pod tymi słowami.
                  Z zasady nie rozmawiam z wydawnictwami, które chcą ode mnie pieniędzy. Ja daję pracę w postaci tekstu. Ich pracą jest przygotowanie go do publikacji i wprowadzenie na rynek. Zyskami się dzielimy.
                  • januszekwal Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 09:48
                    oczywiste też jest że w przypadku finansowania przez autora mam udział w zyskach większy, a dla części autorów ten model okazuje sie lepszy

                    ja wybieran ten model i zadowolony jestem :-) $$

                    a w przypadku e-booków ten model dla autorów jest idealny

                    mam też wiekszą kontrolę nad tym co moje
                    • skajstop Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 09:58
                      Kwestia skali. Co mi z tego, że mam większy %, skoro najczęściej sprzedaż beletrystyki w selfpublishingu jest od 10 do 100 razy niższa niż mam u tradycyjnego wydawcy?

                      Ale to nie jest wątek o wyższości/niższości czegoś, tylko o wydawnictwie Psychoskok, że zauważę :)
                      • januszekwal Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 10:16
                        ok nie ten temat ale powiązanie widzę
                        rozumiem taki model jaka jest oferta w psychoskok i nie jest to typowy selfpublishing

                        jest to wydanie jak u wydawcy ale na innych zasadach współfinansowania i dzielenia się zyskami

                        narzeka się na udziały w zyskach ten problem mam rozwiązany w tym modelu i korzyści ze współpracy z wydawnictwem

                        oczywiście nie każdy taki model musi rozumieć i z nim sie zgadzać ale gdy widze podział zysków i sprzedaż to do mnie przemawia

                        • skajstop Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 10:21
                          A ja widzę, że chciałeś, żebym użył czerwieni,. No to używam :)
                          Chcesz przekonywać do nieopłacalnego publikowania, twoje prawo. Chcesz przekonywać, że Psychoskok robi autorom dobrze - też twoje prawo.
                          Ale zamulasz wątek o konkretnym wydawcy dywagacjami ogólnymi. Sio mi z wątku, bo będę musiał wycinać posty, a tego bym nie chciał. Załóż nowy wątek, albo wpisz się w któryś ze starych.
                  • pisam Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 09:48
                    Ja także się pod tym tekstem podpisuję... Chciałbym tylko skromnie dodać, że chciałbym aby to był podział uczciwy, a nie "wydawca 90%, Autor 10%) ;-)
                    Wracając do sedna sprawy, ja z "wydawnictwem" typu Psychoskok i im podobnymi - za założenie nie rozmawiam.
                    • januszekwal Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 10:02
                      "a nie wydawca 90%, Autor 10%) ;-)" - to kiepsko

                      ja wole wydawca 20%, Autor 80% - ale to inny model trzeba sie tylko przekonać do niego i czasem zaryzykować
                      • skajstop Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 10:08
                        Czytaj moje posty, zgoda? W innym wątku o tym dyskutujcie, ile jest dobrze.

                        Ale skoro już, to po raz kolejny sprostuję. Przykro mi, ale 20% od ceny okładkowej nie da ŻADEN normalny wydawca. Choćby dlatego, że w tej chwili grupo ponad 50% tej ceny okładkowej oddaje dystrybutorowi.
                        20% lub więcej da wydawca e-booków albo firma, w której autor współfinansuje wydanie. Ale przykro mi, pomijając wyjątki w rodzaju Pisama, autorzy beletrystyki sprzedają w ten sposób kilkadziesiąt, no, kilkaset egzemplarzy (to już cud). Więc proste wyliczenie:

                        2x większy procent, ale przy 5x niższej sprzedaży

                        pokazuje, że to wcale nie jest opłacalny interes, a jedynie rozpaczliwa alternatywa.

                        A teraz sio z takimi dyskusjami do innych wątków, bo użyję czerwonego koloru :)
                        • januszekwal Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 10:24
                          ostatni mój post
                          do poprawki mówiąc o 20% i 80% mówi się o zysku dla wydawnictwa, a to jest 50% ceny książki - to oczywiste - była o tym mowa wcześniej

                          nie będę prostować czyjegoś myślenia bo nie ma sensu - wie na jakich zasadach ja współpracuje i mam większe korzyści , znam liczby ze sprzedaży i jak rosną nawet na e-bookach

                          koniec z mojej strony w tym wątku - pozdrawiam
                          • skajstop Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 10:32
                            Prowadzisz namolną propagandę, niestety niezgodną z rzeczywistością (pomijając twój przypadek, może jesteś wyjątkiem). Uprzejmie proszę, żebyś nie deprecjonował kogoś tylko dlatego, że ma inne zdanie. Ja rozumiem, co piszesz, po prostu nie zgadzam się merytorycznie.
                            Znam wyniki sprzedaży zarówno w firmach takich jak Radwan, Novae Res (papier), jak i w wydawnictwach e-bookowych. Poza wyjątkami, sprzedaż jest rzędu kilkudziesięciu do kilkuset egzemplarzy. To kilkaset to np. 121.

                            Na papierze sprzedaje się po kilka tysięcy, jeśli książka dobra i wydawca także. Można więcej, ale tych kilka tysięcy to norma. Prosta matematyka wskazuje, że nie ma takiej możliwości, żeby 121 sprzedanych sztuk e-booka czy współfinansowanej książki papierowej przyniosło tyle, ile np. sprzedaż 3700 egzemplarzy książki u tradycyjnego wydawcy, choćby przy 8% od ceny okładkowej.

                            Koniec tematu, wracamy do spraw wydawnictwa, posty ogólne tnę.
                            • pisam Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 12:28
                              Jeśli pozwolicie to wrzucę tu kilka swoich prawd ;-)
                              - Ja mam podział zysku w którym zarabiam 100%, czyli nie dzielę się z wydawcą, ale biorę na siebie wszelką dodatkową pracą związaną z wydaniem i sprzedaniem książki.
                              - Owe 100 % to owa wartość mityczna, bo i tak wiadomo, że swoje bierze hurt ( w moim przypadku max to 48% - ale z własnego wyboru nie współpracuję i zabroniłem hurtowni na współpracę między innymi z EMPiK-iem i Matrasem - na ich warunkach) Od tego trzeba także odliczyć koszty jakie poniosłem przy pracy nad książką.
                              - Ale i tak zarabiam na książce 3 - 5 krotnie więcej niż gdybym oddał ją jakiemuś wydawcy.
                              - Każdy mój pierwszy nakład to minimum 2 tys (mniej się nie opłaca drukować w drukarni) i spokojnie go sobie sprzedaję i szykuję się do dodruków
                              - Prawdą jest także, że często mam chęć oddania nowej książki jakiemuś Wydawcy aby to on wziął na siebie sporo spraw dotyczących reklamy, sprzedaży i rozliczeń - Wtedy miałbym więcej czasu na pisanie.
                              - z drugiej stronie jak widzę, że ich działania są w 75 % udawany aby tylko autor dał im spokój to cieszę się, że sam zależę wyłącznie do swojej pracy i inwencji.
                              - Dodatkowo nikt mi nie mówi co mam pisać, bo jest trendy
                              - Mam pieniądze każdego miesiąca, a nie dwa razy w roku więc mogę spokojnie żyć, a ich wielkość zależy tylko od mojej operatywności.
                              - Uważam, że podział zysku z e booka powinien wynosić 50/50 z uwzględnieniem rabatów dla hurtu, a cena e booka powinna wynosić 50% normalnej papierowej książki plus vat
                              Mógłbym tak jeszcze sporo ale czy kogoś to interesuje?
                              -
                              • immanuela Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 12:45
                                no tak, Pisamie, ale Ty sprzedajesz swoje książki bo jesteś również księgarzem. A co ma robić bidny Ałtor, który nie ma własnej księgarni?
                                • zgredek37 Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 14:01
                                  Drodzy,

                                  Dziękuję za ten "wysyp" uwag w sprawie pourszonego tutaj wątku. Czegoś się nauczyłem na podstawie dodanych tutaj informacji:

                                  1- ciężko jest walczyć z tendencją prowadzącą do odbiegania od tematu,
                                  2- czasami warto podjąć próbę zrobienia czegoś innego (myślę tutaj o zwróceniu sie do kogoś z prośbą o zajecie się dystrybucją książki), ale jak widać efekty tego typu działań, nie zawsze musza być satysfakcjonujące,
                                  3 - chyba czasami warto podjąć ryzyko i samodzielnie coś wydać.

                                  Dzięki za wszystkie słowa, nawet te niekoniecznie zwiazane z tematem wypowiedzi.
                                  • pisam Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 14:35
                                    Zgredzie jak masz jakieś pytania, pytaj... Nie mam co prawda za dużo czasu, ale może się wpasujesz w jakąś lukę ;-)
                                    pisam@gazeta.pl
                                • pisam Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 14:34
                                  Zapukać do odpowiedniego hurtu, aby go nie ogolili do gołego i podpisać odpowiednią umowę. Poza tym, jedna księgarnia nie da rady wszystko sprzedać. Autor musi mieć własną stronę, założyć sobie bazę czytelników i mieć pomysł jak do nich dotrzeć ;-)
                  • autorka.ksiazek Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 04.06.13, 09:47
                    Dla mnie to nie są wydawcy ale firmy oferujące rozszerzone usługi poligraficzne.
                    Nie korzystałam, nie korzystam i nie będę korzystać. Zadawalam się tymi, którzy oferują klasyczny i sensowny rodzaj współpracy :)

                • grundman Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 15:45
                  siostra bernadetta napisała:

                  "I to ostatnie nie jest chyba właśnie takie oczywiste.
                  To, że koszty pracy są - to akurat jasne. Ponosi je każde wydawnictwo płacące swoim pracownikom i współpracownikom zaangażowanym w przygotowanie tekstu do druku.
                  Mniej oczywiste jest, że koszty te ma pokrywać autor, dostawca tekstu. W tradycyjnym pojęciu "wydawca" to ten, kto ryzykuje na tym etapie przygotowań, a i potem, swoje pieniądze. W przypadku oferty, którą tu mamy "wydawca" jest, jak rozumiem, raczej podwykonawcą autora, a nie jego patronem. A podwykonawcom płacić trzeba."

                  To jest właśnie dodatkowa - moim zdaniem super, że taka jest! - oferta tego wydawnictwa. Oferta polega na tym, że autor może finsnaować lub współfinansować wydanie książki. Nie ma lepszej oferty dla początkującego autora niż finansowanie lub współfinansowanie swojej książki! Z wielu powodów: wydawnictwa nie chcą za bardzo drukować książek nieznanych autorów, a jeśli już się na to decydują, to często autor traci kontrole nad książką lub nawet częsciowo prawa do niej. Oferta współfinansowania powoduje, że autor może wydać ksiązke szybko, bez wielomiesięcznego lub wieloletniego chodzenia po wydawnictwach i proszenia się o ich uwagę lub łaskę, zachowując jednocześnie pełne prawa do tekstu! To naprawde super usługa! Oprócz Psychoskoku przychodzą mi na myśl chyba tylko z jedna czy dwie firmy oferujące taką mozliwość - także niewiele.

                  Wydaje mi się, że gdyby Pan zgredek zainwestował te 500 zł to miałby już dzisiaj wydanego ebooka za naprawde niewielkie pieniądze. A tak pewnie do teraz nie znalazł wdyawnictwa, a nawet jak znajdzie to nie tak tanio (oceniam to jako kwote niewielką) i będzie pewnie musiał poczynić ustępstwa prawne - zakładając oczywiście, że ktokolwiek jego ebookiem się zainteresuje w ogóle.

                  Z tego co widze to w Psychoskoku też jest możliwość - w przypadku książki drukowanej napewno - że wydawnictwo finansuje wydanie takiej książki, lecz ta opcja wygląda zapewne tak samo jak w innych wydawnictwach - czyli nie przyjmą każdej książki, lecz jedynie te które ich zainteresują, wraz z ustępstwami ze strony autora:

                  "Wariant pełnego sfinansowania wydania książki przez Wydawnictwo wymaga przede wszystkim zgody wydawnictwa, która jest wynikiem analizy treści i formy utworu. Autor nie ponosi żadnego ryzyka finansowego, a zatem i Jego korzyści są ograniczone. Wydawnictwo może zaproponować wykup praw majątkowych do tytułu i treści utworu / książki w zamian za jednorazowe wynagrodzenie lub prowizję ze sprzedaży książek w wysokości 10-15% przychodów wydawcy. Autor nie zachowuje jednak decyzyjnego wpływu na cenę detaliczną ani wielkość nakładu."

                  Opcja finansowania przez autora wygląda przy tym korzystnie (autor dostaje znacznie wyższą prowizje i ma pełną kontrole, nie dosprzedaje żadnych praw). To jest naprawde genialny pomysł, genialna opcja!
                  • skajstop Kilka sprostowań 30.01.13, 16:05
                    Zaiste, szansa. Większość autorów beletrystyki publikowanej w formie e-booków sprzedaje w przedziale 50-100 sztuk, nieliczni w przedziale 100-200 sztuk. Przy nakładach tysięcy sztuk dla normalnych wydań papierowych.

                    Opowieści, że dla debiutanta bardziej korzystna jest opcja współfinansowania wydania od sytuacji, kiedy nie musi wyłożyć ani złotówki, jest zwyczajnym kłamstwem. Normalne wydawnictwa nie żądają pieniędzy, zarabiają na sprzedaży książek, a nie na wyszarpywaniu gotówki od naiwniaków.

                    Utrata praw - szanowny dyskutancie, widziałeś jakieś prawdziwe umowy wydawnicze z normalnymi wydawnictwami? Bo zazwyczaj udzielasz w nich wydawcy licencji na dysponowanie tekstem. Udzielasz na ustalonych warunkach. Co więc ma znaczyć ten straszak o utracie praw? Których? Bo osobiste są niezbywalne, a majątkowe dzielisz z każdym, z kim wchodzisz w kooperację podczas wydania - przy e-bookach także. Nie powtarzaj więc bredni, błagam, bo to wygląda jak naganianie Psychoskokowi klientów.

                    Zatem ta twoja opcja jest w istocie genialna tylko dla autorów zbyt słabych, aby się przebili do tradycyjnego wydawnictwa i/lub na papier. Są wyjątki, ale one nie stanowią o regule.

                    Swoją drogą, no i nie da się was zagonić do innego wątku...
                  • pisam Re: Wydawnictwo Psychoskok - odpowiedź autora 30.01.13, 17:09
                    Grundman - nie rozumiem twojego entuzjazmu, bo z niego wynika, że nie za bardzo wiesz o czym piszesz. Może po prostu jesteś pracownikiem formy i szef ci kazał...
      • kkuuba Re: wydawnictwo psychoskok - wcale nie negatywnie 07.03.24, 08:25
        Z wydawnictwem Psychoskok wydałem od 2013 roku 4 książki, które sprzedały się w ponad 20.000 egzemplarzy. Od roku 2021 r. przestali mi płacić za sprzedawane nadal książki. Zaległości przekroczyły w zeszłym roku 17 tysięcy złotych. Nie odpowiadają na korespondencję. Mimo obietnic nie spłacają długów. Teraz składam pozew do sądu o likwidację firmy. Radzę z nimi już niczego nie wydawać.
        Jarosław Niebrzydowski
        Autor książek; Przewodnik z Tybetu, Jak leczyć reumatoidalne zapalenie stawów, Jak leczyć osteoporozę i Koniec zapaleń stawów.
    • ja_wiem_najlepiej Dołożę obu stronom 03.06.13, 09:33
      Żałosny pieniacz. Swoją drogą, osoba odpowiedzialna za kontakty z kilentami powinna zostać wysłana na kurs dot. pisania pism urzędowych. Osobiste wycieczki, emocje są po prostu niedopuszczalne w tego rodzaju pismach.
      Zwykły, telefoniczny konsultant o kilka klas wyprzedza poziom kultury tej osoby.
    • kkuuba Re: wydawnictwo psychoskok - raczej negatywne odc 07.03.24, 08:22
      Z wydawnictwem Psychoskok wydałem od 2013 roku 4 książki, które sprzedały się w ponad 20.000 egzemplarzy. Od roku 2021 r. przestali mi płacić za sprzedawane nadal książki. Zaległości przekroczyły w zeszłym roku 17 tysięcy złotych. Nie odpowiadają na korespondencję. Mimo obietnic nie spłacają długów. Teraz składam pozew do sądu o likwidację firmy. Radzę z nimi już niczego nie wydawać.
      Jarosław Niebrzydowski
      Autor książek; Przewodnik z Tybetu, Jak leczyć reumatoidalne zapalenie stawów, Jak leczyć osteoporozę i Koniec zapaleń stawów.
    • kkuuba Re: wydawnictwo psychoskok - raczej negatywne odc 08.03.24, 16:34
      Z wydawnictwem Psychoskok wydałem od 2013 roku 4 książki, które sprzedały się w ponad 20.000 egzemplarzy.

      Od roku 2021 r. przestali mi płacić za sprzedawane nadal książki. Zaległości przekroczyły w zeszłym roku 17 tysięcy

      złotych. To są oficjalne dane wydawnictwa. Nie odpowiadają na korespondencję. Mimo obietnic nie spłacają

      długów.

      Książkę Koniec zapaleń stawów wydałem sam, a Psychoskok dostał tylko 313 egzemplarzy do sprzedaży. Do

      dzisiaj nie oddali mi za sprzedane egzemplarze tej książki ani złotówki.

      Obecnie Psychoskok nie ma mojej zgody na sprzedaż moich książek - zgoda została wycofana. Teraz sprawa trafi

      do sądu.

      Jarosław Niebrzydowski

      Autor książek: Przewodnik z Tybetu, Jak leczyć reumatoidalne zapalenie stawów, Jak leczyć osteoporozę i Koniec zapaleń stawów.
    • gabiiiiii Re: wydawnictwo psychoskok - raczej negatywne odc 26.05.24, 19:43
      Dowiedz się, jakie masz cechy i odkryj, co sprawia, że jesteś takim/taka, jakim/jaka jesteś. Może odkryjesz w sobie cechy, o których nawet nie miałeś/aś pojęcia! Poświęć 10 minut i odpowiedz na krótkie pytania. psychodpt.fra1.qualtrics.com/jfe/form/SV_3OZwI4tbCe43UNM
    • myros11 Re: wydawnictwo psychoskok - raczej negatywne odc 25.02.25, 19:51
      Ogólnie odstawiają dziadostwo, nie płacą i cisza już po zainkasowaniu kasy, dajcie sobie z nimi spokój
      bo oszuści pierońscy
      więcej informacji jeżeli ktoś chce na fejsie
      mirosław gnacke
    • myros11 Re: wydawnictwo psychoskok - raczej negatywne odc 25.02.25, 19:54
      naciągacze i złodzieje
      więcej informacji na fejsie
      Mirosław Gnacek
      wcześniej pomyliłem nazwisko
    • myros11 Re: wydawnictwo psychoskok - raczej negatywne odc 24.03.25, 23:51
      witam
      podpisałem z nimi umowę
      wszystko sam opłaciłem
      rodzina przyjaciele i koledzy zakupili książki
      niestety już więcej nie było z nimi kontaktu
      ostatnio namówiłem znajomą by zakupiła u nich moją książkę
      kupiła i otrzymała
      czyli ciągle sprzedają moją książke ale ja nie mam z tego nawet złotówki
      nie chodzi o kasę ale o elementarne zasady umowy
      to wydawnictwo to totalna porażka
      nie zadawajcie sie z nimi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka