Dodaj do ulubionych

Artykuł 44

14.06.13, 14:54
brzmi: W razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.

Jestem ciekaw, czy słyszeliście o jakichś sprawach tego typu, czy były jakieś precedensy?

Ja w latach 90. jako początkujący tłumacz, oczywiście bez możliwości negocjacji stawek, dostałem od pewnego znanego wydawnictwa na "A" propozycję przetłumaczenia dla nich książki, która okazała się wielkim bestsellerem (sprzedała się w nakładzie ponad 60 000 egzemplarzy, czym zresztą szczycą się na swojej stronie internetowej). Moje wynagrodzenie za całość pracy wyniosło ok. 7000 zł. Czy Waszym zdaniem jest to podstawa do ubiegania się o dodatkowe honorarium w sytuacji, gdy zysk wydawnictwa liczy się w setkach tysięcy? Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • domville Re: Artykuł 44 14.06.13, 14:55
      Zapomniałem wspomnieć, że chodzi o ustawę o prawie autorskim!
      • thalryk66 Re: Artykuł 44 14.06.13, 16:29
        Mam taki sam "wewnętrzny dylemat" z wydawnictwem D, które wciąż dobrze sobie żyje z kilku moich książek. Ale chyba w końcu się przemogę, bo rok za rokiem idą kolejne wydania i ...generalnie co za dużo to niezdrowo.
    • isa1001 Re: Artykuł 44 14.06.13, 18:12
      No tak... Ale, co to jest ta rażąca dysproporcja? Czy jeśli zysk wydawnictwa ze sprzedaży mojej książki wynosił np. 50 tysięcy, a ja dostałam z tego niewiele ponad 2 tysiące, to już jest rażąca dysproporcja czy jeszcze nie? Podawać ich do sądu czy nie?
      • domville Re: Artykuł 44 14.06.13, 21:20
        Właśnie tego chciałbym się dowiedzieć. Może była już sprawa, w której sąd orzekł, co to jest "rażąca dysproporcja".
        • mutant12 Re: Artykuł 44 15.06.13, 13:59
          forum.gazeta.pl/forum/w,86743,116720757,128808371,Proces_nr_2_zakonczony_wygrana_.html
          Proces nr 2.
          • domville Re: Artykuł 44 15.06.13, 14:10
            Widzę więc, że ktos juz przetarł szlak :)
    • nomina Re: Artykuł 44 15.06.13, 15:04
      Ja podzieliłam się wątpliwościami

      forum.gazeta.pl/forum/w,86743,116720757,145159933,Re_Caly_czas_czytam_.html
      A co do Twojego pytania: skoro na początku lat 90., to znaczy, że co najmniej 20 lat temu. Po tylu latach to się już morderstwo przedawnia :).

      Reszta - w zalinkowanym wpisie.
      • domville Re: Artykuł 44 15.06.13, 15:10
        Nie, nie, to była końcówka lat 90-tych.
    • nobullshit Re: Artykuł 44 18.06.13, 22:38
      Mutant już Wam podlinkowała wątek o moim procesie. (Dzięki, M.)

      O tym, czy "dysproporcja" jest "rażąca", decyduje sąd. Z moich doświadczeń (dwa procesy o różne rzeczy) wynika, że polskie sądy o prawie autorskim pojęcie mają średnie i chociaż moja dysproporcja była rażąco rażąca, :) - 600 tysięcy nakładu i 2700 zł honorarium - a umowa z gruntu nieuczciwa, trzeba było kilku rozpraw i apelacji, abym wygrała.

      Jeśli jednak znajdziecie adwokata, który bierze tylko niewielką zaliczkę i procent od ewentualnej wygranej, moim zdaniem warto zaryzykować. Opłata sądowa jest zależna od kwoty, którą chcecie uzyskać, (jakieś 10 procent) więc możecie sobie skalkulować, czy opłaca się bić, czy nie. Imho na pewno warto, jeśli chodzi o umowy, które nadal Was obowiązują, bo tracicie pieniądze codziennie, i z każdym nowym wydaniem.


      • beatanu Re: Artykuł 44 18.06.13, 23:50
        Czasami o dysproporcji mogą decydować same strony... Mnie się udało uzyskać godziwą rekompensatę (właśnie dzisiaj wpłynęła na konto pierwsza transza, hurra!) bez udziału sądu. Podpisaliśmy z wydawcą ugodę, podobno w dość szybkim tempie, choć mnie się wydaje, że pertraktacje były dość długotrwałe... Ale. Co się odwlecze itd. Dysproporcja nie aż tak rażąco rażąca, jak u Nobull, ale rażąca. Nakład: około 350 tysięcy, moje jednorazowe honorarium sprzed sześciu lat: ciut ponad dwanaście tysięcy złotych (brutto). Wszystko zaczęło się od naruszenia przez wydawcę moich praw autorskich i z tą sprawą zwróciłam się do adwokata, a artykuł 44 pojawił się w trakcie rozmów, jakby przy sposobności...
        • domville Re: Artykuł 44 19.06.13, 14:41
          a owe "rekompensaty" jak skalkulować? Domagacie się konkretnej kwoty czy procentu od zysków?
          • nobullshit Re: Artykuł 44 19.06.13, 23:48
            domville napisał:
            > a owe "rekompensaty" jak skalkulować? Domagacie się konkretnej kwoty czy procen
            > tu od zysków?
            Policz sobie, ile byś zarobił, gdybyś miał uczciwą umowę tantiemową. Nakład znasz, cenę okładkową widzisz. Napisz do wydawcy i spytaj, co on na to, i ile byłby skłonny Ci zaproponować polubownie. Może się dogadacie.
            Jeśli wydawca Cię oleje i trzeba się będzie bawić w adwokata i sąd, niestety powyższe kalkulacje biorą w łeb, bo wysokość opłaty sądowa jest uzależniona od kwoty, o jaką skarżymy...
        • nobullshit Re: Artykuł 44 19.06.13, 23:49
          beatanu napisała:
          > Czasami o dysproporcji mogą decydować same strony... Mnie się udało uzyskać god
          > ziwą rekompensatę (właśnie dzisiaj wpłynęła na konto pierwsza transza, hurra!)

          Bardzo się cieszę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka