Dodaj do ulubionych

Zysk i Ska

28.05.14, 00:24
Witam,
Zastanawiam się, czy macie jakieś doświadczenia (lepsze, lub gorsze) ze wspomnianym w temacie wydawnictwem?
Ogólnie sprawa jest taka, że jakiś czas temu skierowałam propozycję wydawniczą między innymi do nich. Owszem otrzymałam dość przyjemną odpowiedź, bardzo ładnie proszę pani, doceniamy, poprosimy o manuskrypt. Wszystko pięknie i wspaniale, ale jakoś po kilku miesiącach niespokojnego wyczekiwania na upragnioną odpowiedź, entuzjazm mi oklapł, obraziłam się i zajęłam się czymś innym. Sprawa przeszła bez większego echa. Jednak jako, że na długo obrażać się nie potrafię (cóż przynajmniej nie na coś, co lubię) i mając na względzie, że moje pierworodne dzieło mogło jednak nie być, aż tak wspaniałe jak mi się początkowo zdawało, niedługo po tym wzięłam się za coś nowego. Po kilku miesiącach niedosypiania, nabawieniu się kilku blizn i uszczerbków w psychice, powstało nowe. Mała dygresja: nie macie czasem wrażenia, że pisanie jest trochę jak bycie ze złym/ą facetem/kobietą? Wkurza Cię, rani, ale i tak trudno odejść, bo kochasz.
No, nie ważne, wracając do tematu. Dzieło. Popełnione kolejne, jeszcze wspanialsze moim skromnym zdaniem. ;) (Eh, wybaczcie proszę rozbuchane ego, to cecha, z którą staram się walczyć, ale bywa różnie.) Trochę odczekałam, co by mi powieść odrobinę ostygła i żebym mogła nabrać do niej dystansu, przeczytałam, poprawiłam co mi się nie podobało i wysłałam.
Oczywiście nie tylko do jednego wydawnictwa, ale kilku, w tym Zysk i Ska. Po dosyć krótkim czasie dostałam od nich maila z zapytaniem, czy już im czegoś nie wysyłałam oraz z prośbą o przesłanie najnowszego manuskryptu. Oczywiście, nie mogłam się powstrzymać z pytaniem co z tą poprzednią się dzieje; czy coś konkretnego postanowili, jak na przykład wrzucenie jej do niszczarki - swoją drogą szkoda strasznie papieru. Dostałam odpowiedź, że się nie mogli między sobą dogadać i zostawili sprawę nierozstrzygniętą, ale kolejna propozycja może rzucić nieco więcej światła. I znowu czekam. Szlag mnie trafia. Pomóżcie, proszę. Czy zdarzało Wam się coś podobnego oraz na bogów, jak sobie z tą męką oczekiwania radzić?



Obserwuj wątek
    • 4kika Re: Zysk i Ska 28.05.14, 08:33
      Kobieto Pisząca! O jakże Cię rozumiem! Ego męczy, targa na prawo i lewo a do tego dochodzi dotkliwy ból oczekiwania! Co Ci poradzić? Zajmij się czymś przyziemnym: ugotuj coś, upiecz, albo pomódl się żeby szef Cię opieprzył, wtedy na pewno myśli Twe zajmą się rzeczami bardziej przyziemnymi :) A sukces? Zobaczysz, przyjdzie, przyjdzie.... :) Miłego dnia :)
    • skajstop Re: Zysk i Ska 28.05.14, 09:10
      Potraktuj ich jak każde inne wydawnictwo. Prowadź rozmowy, ale póki nie masz w ręku naprawdę dobrej umowy, nie pal mostów i szukaj również innego wydawcy.
      Poza wszystkim, Zysk oferuje debiutantom nędzne stawki i (zwykle) warunki promocji. Jeśli miałbym wybór, nie poszedłbym do Zyska. Ale to luksus, którego możesz nie mieć, więc lepiej zostawić sobie furtkę :)
    • ksiazki_strugam Re: Zysk i Ska 28.05.14, 13:39
      @4kika Ojej, jakkolwiek to nie zabrzmi: świetnie dowiedzieć się, że nie przeżywam tego tylko ja. Dzięki za dobre słowo. :) Może trochę późno, ale Tobie również życzę miłego dnia. :)
      @skajstop: Dziękuję bardzo za podzielenie się wiedzą, na pewno się przyda. :)
      • pisam Re: Zysk i Ska 28.05.14, 16:12
        Zysk to nie jest firma którą można spokojnie komuś zaproponować. Ja tam bym nic nie wysyłał, bo lubię profesjonalizm a tam tego nie ma.
        • ksiazki_strugam Re: Zysk i Ska 29.05.14, 16:34
          Aż tak źle?
    • thalryk66 Re: Zysk i Ska 04.06.14, 03:00
      Wyzysk i ska zaproponowało mi książkę do tłumaczenia. Stawka była symboliczna, ale wiadomo pierwsza książka - to ulubiona wymówka wydawców- naciągaczy. Tekst zrobiłem, rozliczyli się ze mną po czym, mając pięcioletnią licencję, momentalnie sprzedali tekst do Bestsellerów Gali czy jakoś tak - książka w każdym kiosku. I zaproponowali mi kolejną książkę zwiększając honorarium o 250 złotych. Nie, nie za arkusz. Pojechałbym do ich siedziby tylko po to, by trzasnąć drzwiami. Dlatego jak widzę te magnackie dworki pod Poznaniem to mnie trzęsie ze złości, bo wiem kto za nie zapłacił.
    • autorka.ksiazek Re: Zysk i Ska 10.06.14, 12:19
      O tym wydawcy mam bardzo dobre zdanie! Jeden z kilku, co do których nie miałam ani uwag, ani pretensji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka