22.11.06, 21:52
chyba zrobiłam błąd. Dawno bardzo dawano temu wysłałam ksiązkę, do
wydawnictwa.
Przez przypadek wysłałam do wydawnictwa ksiażkę, lecz wysłałam zły link i
wysłałam samą treść bez danych kontaktowych. . Wydawnictwo musiało znać mój
mejl, bo jak inaczej mogłabym do nich wysłac. Więc teoretycznie mogli się
odezwać.

ale się nie odezwali czy tak czy nie.

I pytanie. Czy jest możliwośc że się nie odezwali ponieważ nie podałam swoich
danych konatktowych?

wiem pocieszanie się że treśc juz nie ta, i nie ten czar ale czy jest mozliwe
żeby od razu: popatrzą na pierwsza strone nie ma adresu, dalej nie czytają?
Obserwuj wątek
    • poslonek Re: błąd? 23.11.06, 08:56
      Jesteś doskonałym przykładem na poparcie tezy, iż "nadzieja umiera ostatnia".
    • gamblerka Re: błąd? 23.11.06, 12:56
      może po prostu zapytaj Ich o to drogą mailową?
      • zielonamysz Re: błąd? 24.11.06, 08:37
        Nie pytaj o to czy dalas adres tylko napisz majla jak im sie ksiazka podobala
        czy sa zainteresowani i jakie maja ew uwagi. Nie chowaj głowy w piasek ani nie
        rob podchodow bo znaja to na pamiec.
        Zdarzylo, ze wyslalam ksiazke do wydawnictwa i nic.Nic. Nastepna ksiazke(twarda
        jestem)dalam przez kogos kto znal kogos. By nie przepadła gdzies w
        stosie,przeciez nie mialam zadnej pewnosci, ze ta moja pierwsza w ogole zostala
        przeczytana.
        Bardzo sie spodobala i wzieli natychmiast.Nie mialam ciagle odwagi sie przyznac
        do tej pierwszej.Az nagle pisza,ze mnie szalenie przepraszaja- ta pierwsza
        lezala juz zakwalifikowana wstepnie tylko czekala na najwyzsze imprimatur.I
        czekała i czekała, bo duzo tego maja.
        Gdybym napisala i zapytala to te mlyny by szybciej zmielily moze i
        oszczedzilabym sobie duzoooo stresu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka