Dodaj do ulubionych

łupanie kamienia

17.01.07, 10:17
Cześć! Mam pytanie, bo w ogóle się nie znam na tych sprawach, o których
piszecie, ale proszę odpowiedzcie! Napisałam książkę, w której opisuję swoje
doświadczenia z pobytu na uczelni muzułmańskiej. Prawdziwy hardcore. Znawcy
tematu mówią, że powinnam to wydać. Nie wiem jednak jak się za to zabrać. Jak
to jest? Wysyłam tekst do wydawnictwa i czekam. A jeśli się odezwą i
zaakceptują ten tekst to jak to jest z pieniędzmi. Wydawnictwo wykłada kasę?
Obserwuj wątek
    • skajstop Re: łupanie kamienia 17.01.07, 10:53
      O rany... a gdzie studiowałaś?
      Wysyłasz tekst do jakiegoś normalnego wydawcy - najlepiej takiego, który podobne
      książki wydaje, i które to książki _widujesz_ w księgarniach.
      Jeżeli to jest normalny wydawca (a nie każdy jest), podpisujesz umowę, dostajesz
      honorarium autorskie zależne od wyników sprzedaży, a całą operację wydania
      finansuje tenże wydawca.
    • hajota Re: łupanie kamienia 17.01.07, 10:56
      Tak, wykłada kasę i jeszcze powinno Ci zapłacić.
      Jest takie wydawnictwo Dialog, które specjalizuje się w tematyce orientalnej,
      ale uważaj, bo mogą Cię poprosić, żebyś poszukała sobie sponsora, który
      sfinansuje wydanie Twojej książki. Spróbuj w Prószyńskim albo nawet w WAB.
      A gdzie byłaś, na Al-Azharze może?
      • mirli Re: łupanie kamienia 17.01.07, 13:12
        Dzięki za odpis. Tak byłam w Al-Azhar. A skąd wiesz?
        Myślisz, że ktoś by się tym zainteresował? Czekam na rady, sugestie, pomysły w
        tej sprawie.
        • hajota Re: łupanie kamienia 17.01.07, 17:40
          Domyślam się :-) Czy to może Ty pisałaś o tym na portalu arabia.pl? Pisał też
          jeszcze jakiś chłopak i w sumie bardzo ciekawe to było. Na pewno warto opublikować.
          • mirli Re: łupanie kamienia 17.01.07, 18:46
            Tak to ja byłam tą dziewczyną. Jestem ciekawa czy Ciebie znam. Ale pewno nigdy
            się nie dowiem. A szkoda ;-)
            Pozdrawiam jeszcze raz i dziękuję......

            • hajota Re: łupanie kamienia 17.01.07, 19:11
              Nie znasz, bo ja co prawda kończyłam arabistykę, ale całe wieki temu...
              W każdym razie bardzo zachęcam do napisania i opublikowania książki.
              • beduinka Re: łupanie kamienia 18.01.07, 22:01
                hajota napisała:

                > Nie znasz, bo ja co prawda kończyłam arabistykę, ale całe wieki temu...

                oj nie tak dawno... a poza tym mogłaby cię znać z tłumaczeń książek
                arabskich :)))
                buziaki
                • elkana Re: łupanie kamienia 19.01.07, 00:37
                  Przypominasz mi Corinne Hoffman, która mieszkała przez pewien czas wśród
                  Masajów. Opisała to w książce "Biała Masajka". Potem wydała kolejną (tytułu nie
                  pomnę), w której opisała swoje losy po powrocie do Europy i jak powstała jej
                  książka. Jest tam ciekawy wątek dotyczący wyboru wydawnictwa. Oczywiście
                  szukała kontaktu z dużymi i znanymi, ale nic z tego nie wyszło. Ale pewnie
                  małe, nieznane wydawnictwo zainteresowało się tematem i postanowiło wydać
                  książkę, która mówiąc szczerze nie jest napisana najlepiej. Ale ponieważ
                  ponieważ uznało "Białą Masajkę" za szansę dla siebie, skupili swoje działania
                  na promocji książki i tak krok po kroczku (co Hoffman opisuje) zdobywali rynek
                  i miejsce w mediach. Z czasem książka znalazła się na liście bestsellerów,
                  Corinne napisała jeszcze dwie części, o filmie nie wspomnę. I tak sobie myślę,
                  że w dużym wydawnictwie mogłaby przejść niezauważona, a tak nawet my o niej tu
                  dyskutujemy.
                  • mirli Re: łupanie kamienia 19.01.07, 14:37
                    Jesteście wspaniali!!!! Jesteście moją inspiracją....Dzięki za pomysły i rady.
                    • mirli Re: łupanie kamienia 19.01.07, 15:41
                      Aha, przypomniała mi się jedna sprawa. Pamiętam jak mój artykuł o wspomnianej
                      uczelni ukazał się w pewnej gazecie. Ku memu zdziwieniu i niekiedy przerażeniu,
                      wzbudził wiele emocji. Przez chwilę czułam się jak Salman Rushdie ( z Koziej
                      Wólki ;-), który wbrew swoim intencjom, sprowokował i wzburzył opinię publiczną.
                      Przysięgam, że pisałam prawdę i tylko prawdę ( o ile takowa w ogóle
                      istnieje....no, powiedzmy że opisałam pewne fakty oczami europejskiej dziewczyny
                      ), ale zauważyłam, że niektórzy ludzie odebrali to jako atak na kulturę
                      arabsko-muzułmańską.
                      Powiem wprost....Nie sądzę, aby obchodzenie się z tą kulturą jak z jajkiem ( to
                      znaczy pianie samych peanów na jej temat, bądź poruszanie jedynie neutralnych
                      kwestii) było przedsięwzięciem korzystnym i sprzyjającym współpracy oraz
                      pokojowi. A co Wy o tym myślicie? Czekam na Wasze opinie.......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka