Dodaj do ulubionych

Jakie stawki za skłąd książek? (okolice Wawy)

05.05.09, 13:39
Witam forumowiczów, chciałbym oddać własną książkę do
profesjonalnego składu tekstów, interesują mnie aktualnej koszty tej
operacji, na forum Gazety znalazłem jedynie stare posty ze stawkami:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11943&w=71996895
Zna ktoś aktualne ceny?
Obserwuj wątek
    • nomina Re: Jakie stawki za skłąd książek? (okolice Wawy) 05.05.09, 15:53
      Ja korzystam z usług firmy Pan Dawer i płacę od tego roku 60 zł netto (wcześniej
      było mniej). Nie wiem, czy ma najtańszy skład, ale bardzo dobrze współpracuje mi
      się z tą firmą (szybka, solidna, gotowa na wszelkie udziwnienia :), więc nie
      zmieniam. Myślę jednak, że najlepiej wrzuć sobie w google hasło i zobacz, co
      Tobie najbardziej odpowiada. Lokalizacja nie ma w sumie większego znaczenia -
      pliki i tak idą netem, a korektę na wydruku można wysłać kurierem.
      • milosnik_80 Re: Jakie stawki za skłąd książek? (okolice Wawy) 06.05.09, 11:41
        Nomina, dzięki za info, trochę poguglowałem i znalazłem nawet
        kalkulator cen dla składu książek, także ceny chyba podobne do
        Twoich: www.adekwatna.pl/sklad-ksiazek.html
        • nomina Re: Jakie stawki za skłąd książek? (okolice Wawy) 06.05.09, 18:31
          Dobrze najpierw sprawdzić potencjalnych współpracowników. Ja akurat tej firmy
          nie znam, więc nie umiem nic powiedzieć na temat jakości współpracy.
        • billow Re: Jakie stawki za skłąd książek? (okolice Wawy) 14.09.09, 16:43
          Milosnik, robilem skład tekstu tam gdzie piszesz, ceny są praktycznie
          wszędzie takie same, pozostaje tylko kwestia terminów.
    • jeffi Podepnę się do Twojego wątku 06.10.09, 19:20
      Planuję wydanie książki w jednej z tych firm, o których tu
      wspominaliście. To beletrystyka, około 160 stron. Po wstępnej, dość
      luźnej analizie wychodzi mi taki kosztorys:
      redakcja i korekta tekstu - 2000 zł
      druga korekta tekstu (+merytoryczna) - 2000 zł
      przekazanie tekstu do składu i łamania - ok.500 zł
      zlecenie dwóch korekt (po łamaniu) - 2x1000 zł = 2000 zł
      projekt okładki - ok.500 zł
      zlecenie wykonania strony www powieści - 1000 zł
      druk 2000 egzemplarzy - 8000 zł
      Co sądzicie o tym kosztorysie? Jest realny? Pytania te kieruję
      przede wszystkim do tych, którzy sami zmierzyli się już z podobnym
      przedsięwzięciem, ale będę wdzięczna za wszystkie wskazówki i rady.
      Zależy mi na starannym dopracowaniu tekstu, stąd tyle korekt.
      • nomina Re: Podepnę się do Twojego wątku 06.10.09, 19:57
        Trochę dziwny jest dla mnie etap prac.

        1. Najpierw redakcja ze wstępną korektą - ok. Zaznaczam, że 2000 zł to dość wysoka stawka, możesz znaleźć sporo taniej, ale sprawdź jakość (mnie się zdarzało, że korektor nie poprawiał ewidentnych bzdur, które wyłapał, a które przeoczyła redakcja merytoryczna, ale to już takich rzeczy w stylu "Słońce kręci się wokół Ziemi". Ktoś się ewidentnie rąbnął, i to porządnie, jednakże korektor uznał, że on nie jest od tego. Nie wiem - ja zawsze zaznaczam moje wątpliwości, zarówno rzeczowe, jak i translatorskie).

        2. Tu powinna być redakcja merytoryczna, bez korekty. 2000 - może być, zależy kto i w jakiej dziedzinie konsultuje.

        3. Skład - 500 zł za 160 stron to dużo. Mogę dać Ci namiar na dobrego składacza.

        4. Dwie korekty po składzie przy wysokich stawkach to ok. 1000 zł, przy średnich stawkach rynkowych - mniej. Tylko znowu zastanów się, co jest ważniejsze - cena czy świadomość kompetencji korektora :).

        5. Okładka - dla mnie dużo, ale tu nie ma jednolitych stawek.

        6. Strona - zależy. Jeżeli grafika z cms-em i kilkoma podstronami, może plus forum albo blog, to ok. Jeśli strona statyczna - za drogo.

        7. Druk za 2000 egz. książki o objętości 160 stron - bardzo, bardzo drogo. Chyba że masz jakieś udziwnienia albo twardą oprawę z dodatkiem piątego koloru z pantone'a :).
        • pisam Re: Podepnę się do Twojego wątku 07.10.09, 12:52
          8 tysięcy kosztów przy książce 160 stron? Sorry, ale ktoś tu nie ma co z
          pieniędzmi robić. Faktem jest, że nie należy oszczędzać na pracach redakcyjnych
          oraz korekcie - to nie podlega dyskusji. Co do innych kosztów, to ktoś tu wyczuł
          biznes, ale tylko dla siebie.
          W związku z powyższym mam pytanie- ile będzie kosztowała ta książka i jaki jest
          przewidziany nakład, bo jakoś nie wyobrażam sobie aby mogła szybko na siebie
          zarobić.
          Jak podzielisz przewidziane koszty na strony to wyjdzie ci, że jedna strona
          kosztuje ciebie 50 zł... Może jestem walnięty (na pewno jestem) ale dla mnie to
          nie do przyjęcia.
          • jeffi Re: Podepnę się do Twojego wątku 07.10.09, 13:25
            To mogę poprosić o jakieś życiowe, konkretne wyliczenia? Wyszedł mi
            taki kosztorys, bo liczby brałam ze stron wspomnianych tu wydawców.
            Dziękuję za odpowiedzi i cenne wskazówki
            • nomina Re: Podepnę się do Twojego wątku 07.10.09, 14:17
              Jeffi, podaj mi swój adres, napiszę Ci trochę danych i namiarów na firmy
              wykonujące poszczególne prace taniej.
              • jeffi Re: Podepnę się do Twojego wątku 07.10.09, 17:29
                Bardzo Ci dziękuję :)
                jeffi@op.pl
    • pisam Re: Jakie stawki za skłąd książek? (okolice Wawy) 10.10.09, 13:01
      Wrócę do tego wątku, bo uważam że warto a nikt nie wspomniał o
      jednej bardzo ważnej sprawie.
      Otóż, w dobie komputerów każdy z nas może sam zrobić skład książki i
      daję Wam słowo, że to bardzo fajna i wcale nie aż tak trudna sprawa.
      Może na początku wydaje się to trudne, ale po pierwszych dwóch
      dniach zaczynasz robić to z przyjemnością. Owszem, nie warto tego
      robić, gdy sprzedajesz swój tekst Wydawcy - on ma swoją wizję,
      pracowniów, itd. Ale jeśli masz czas, możesz to zrobić spokojnie sam
      w zaciszu swojego pokoju/gabinetu korzystając z opcji jaką dają Ci
      programy komputerowe, tym bardziej, że tak naprawdę niczym się to
      nie różni od tego co robią specjaliści. Za dawnych czasów gdy
      wszystko szło do klasycznych drukarni, był to rzeczywiście problem
      ale teraz gdy 2/3 przygotować składu książki robi się w kompie, nie
      ma żadnych kłopotów. Jako autor dostajesz dodatkowy wpływ na swój
      tekst, możesz to złożyć tak jak tobie będzie pasowało - i może warto
      się nad tym zastanowić. Oczywiście, nie powinniśmy zapominać, że
      ktoś poza tobą powinien zrobić korektę tekstu, redakację, ale skład
      możesz zrobić samodzielnie i przy okazji, sprawdzić każdy swój
      pomysł. Ktoś powie, że profesjonalny program swoje kosztuje. Owszem,
      ale możesz zawsze kupić starszą wersję a następnie kupić
      unowocześnie i wtedy to kosztuje 50 % ceny wyjściowej. Poza tym, kto
      powiedział, że macie to robić na ostatnich wersjach, a to czego sie
      nauczycie nikt wam nie zabierze, tak samo jak nie wpuści was w
      maliny twierdząc, że czegoś nie można zrobić, lub kosztuje to
      olbrzymie pieniądze.
      PWN wydał książkę, która w zupełności wystarczy dla zainteresowanych;
      Jak pisać i redagować
      Poradnik redaktora Wzory tekstów użytkowych
      Wolańska Ewa, Wolański Adam, Zaśko-Zielińska Monika i inni
      • paradoks.0 Re: Jakie stawki za skłąd książek? (okolice Wawy) 10.10.09, 13:37
        Książka złożona przez kogoś po dwudniowej nauce skłądu (i po
        przeczytaniu jakiegoś poradniczka) wygląda, jakby robił to jakiś
        kompletny idiota. No ale właściwie teraz niemal wszystkim jest
        obojętne jak książka wygląda i równie dobrze można ją złozyć w
        Wordzie... Sam dobór czcionki jest poważniejszą sprawą, niż się kol.
        pisamowi wydaje...
        • pisam Re: Jakie stawki za skłąd książek? (okolice Wawy) 10.10.09, 15:02
          Rozumiem, że masz takie zdanie o mojej książce ale domyślam się, że
          mogę się z tą opinią nie zgodzić. Po pierwsze, wcale nie twierdzę,
          że po dwóch dniach i przeczytaniu poradniczka - bo to byłoby
          zbytnie uproszczenie. Z drugiej strony postaw się z drugiej strony,
          czyli człowieka który zajmuje się składem. Jak podchodzi do książki?
          Jak fachowiec, czyli po najmniejszej linii oporu, zgodnie z ogólnym
          schematem... I nikt nie może mu zarzucić, że cokolwiek zrobił źle i
          ja się z tym zgadzam, bo on zrobił swoje za określone pieniądze i
          zgodnie z zamówieniem. Ale... ty możesz popróbować różnych czcionek,
          (krój, grubość, szerokość, stopnie pisma (Garmond? Brevier? a może
          Cycero?) układ typograficzny - z uwzględnieniem aby nie było rynien,
          odstępy międzyznakowe, dzielenie i przenoszenie wyrazów, wyróżniki,
          frakcje, łączniki, pauzy. Nie chcę Ciebie zanudzać wymienianiem
          wszystkiego, ale to wszystko można zrobić samemu i wcale to nie jest
          takie trudne - choć rzeczywiście dwa dni to za mało aby uważać się
          za wprowadzonego w arkana sztuki. Dlatego innym swoich usług nie
          zaproponuję, ale swoje książki mogę w ten sposób przygotować i nie
          tylko włożę w to serce, ale także sporo się przy okazji nauczę.
          Proponowana książka, to tylko jeden zachęcający tytuł - w
          międzyczasie moja biblioteczka poświęcona działalności edytorsko-
          typograficznej wzrosła do przeszło 20 pozycji i wcale nie uważam,
          abym był w tym dobry, ale wiem, że spokojnie mogę to zrobić sam.
          Rozumiem, że kolega/koleżanka broni swojej pracy, ale ja nikomu nie
          mówię, nie róbcie tego u specjalisty, ja tylko pokazuję, że można to
          zrobić samemu a przy okazji sporo się dowiedzieć i nauczyć.
          Zanim jestem zadowolone z tekstu który przygotowuję, zapewne tracę
          dziesięć razy więcej czasu niż fachowiec-specjalista, ale ja mam
          czas, nikt mnie nie goni. A poza tym i tak idę jeszcze do swojego
          specjalisty który miał już dość mojego sterczania nad swoim karkiem
          i proponowaniem kolejnych zmian, który i tak sprawdza, czy wszystko
          jest w porządku i nie ma zastrzeżeń do mojej pracy. Przyznam się, że
          to właśnie on nauczył mnie jak należy to robić i zdradził, że sam
          jak tylko zechcę sobie z tym poradzę, dopieszczając poszczególne
          strony. Dodam jeszcze, że wszystko co napisałem dotyczy moich
          książek, więc nie ma w tym wymagań których zwykły człowiek nie jest
          w stanie sprostać, a czytelnicy nie zgłaszają pretensji do składu
          tylko do błędów w tekscie, których mimo dwóch profesjonalnych korekt
          się nie ustrzegłem.
          Z poważaniem
          "kompletny idiota" - pisam
          • paradoks.0 Re: Jakie stawki za skłąd książek? (okolice Wawy) 10.10.09, 15:19
            "Nie chcę Ciebie zanudzać"
            A jednak się udało.

            "czytelnicy nie zgłaszają pretensji do składu tylko do błędów w
            tekscie"
            To dziwne, wielokrotnie składałem reklamacje w księgarniach na
            błednie wydrukowane książki i były one uznawane. Nigdy, mimo
            kilkakrotnych prób, nie udało mi się skutecznie zgłosić reklamacji
            co do błedów w tekście. Zapewne wypisywanie bzdur jest czymś
            normalnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka