zyrafa80
03.01.05, 10:06
Kochane Baby!!!!
trafiłam na Was w Nowym Roku, to chyba jakis znak:)))
hirsutyzm mam od jakiegos 16/17 roku zycia wiec juz ladne 8 lat...leczyłam
sie przez jakies 6 lat..od poltora roku mam przerwe ale o tym za chwilke...
moje wloski sa wszedzie (twarz,rece, posladki, nogi, okolica ledźwiowa,
brzuch, piersi) nienawidze ich tak samo jak wy!!!!!juz nie umiem zliczyc ile
godzin, dni, tygodni poswiecilam na depilacje, nie wspomne o upokorzeniu
jakie spotykalo mnie nie tylko ze strony zwyklych ludzi ale i lekarzy....
wyprobowalam wszytkie metody depilacji z wyjatkiem lasera-ze wzgledow
finansowych.
rece i nogi usuwam z owlosienia depilatorem, posladki, brzuch i ledzwie to
wosk w plastrach a twarz pinceta...niekonczacy sie koszmar...
przez 6 lat żarłam Dianę-35..moj okres nigdy nie byl regularny a dzieki niej
tak sie stalo..ale na tym koniec jej plusow...moja watroba jest
zniszczona...a owlosienie nie zmiejszylo sie ani troche...poziom testosteronu
wyregulowal sie po roku kuracji, potem bylo podejrzenie PCO, potem
niesklasyfikowanego przerostu nadnerczy..a teraz sami nie wiedza
endokrynolodzy-ginekolodzy...leczylam sie w K-cach..i nie mam ochoty tam
wracac po kolejna porcje pigulek, zreszta po ostatniej wizycie stwierdzono,
ze hormony wlasciwie oki ale ja od pol roku nie mam okresu i wlosy nadal sa,
komentarz: zaburzenie w skorze, ktorych nie umiemy leczyc:/...jestem
rozczarowana do granic mozliwosci..
a teraz o tym czemu przerwa w Dianie...1,5 roku temu zachorowalam na nowotwor
zlosliwy wezlow chlonnych...mialam 23 lata...jakby malo mi bylo jezdzenia po
lekarzach z hirsutyzmem jescze taki cios!!!!
oczywiscie chemioterapia byla tak toksycznym leczeniem ze wszelkie leki
hormonalne musialy byc odstawione...onkolodzy uprzedzili ze skoro okres
mialam tylko dzieki Dianie to przez najblizszy rok mam sie nie spodziewac
go...poza tym kazda z Was zna skutki chemii-wypadanie wlosow, wymioty
itd...myslalam ze nie przejde tego...zbyt duzo jak na jedna osobe...
a jednak po pierwszej chemii zaskoczenie - okres jest, potem przez kazde
nastepne 12 chemii okres pojawial sie tak regularnie ze moglam obejsc sie bez
kalendarza...komentarz lekarzy-no zdarza sie:/
kiedy skonczylam leczenie ponad pol roku temu moj uklad hormonalny tak sie
rozchwial ze po ostatniej chemii okresu nie ma do dzis wlasnie, mialam
niedoczynnosc tarczycy i prolaktyne podwyzszona:((( teraz tarczyca oki
prolaktyna tez, ale okresu ni sladu i te wstretne wlosy jak byly tak wrocily
znowu.....jedyne co zawdzieczam hisutyzmowi to to ze wlosy na glowce mi nie
wypadly w trakcie chemii!!!przezedzily sie, takze te na ciele, depilacja raz
w m-cu tylko byla:)...no cóż teraz wszytko wrocilo do "normy" ale ciesze sie
ze jestem zdrowa!!!!jednak hirsutyzm to jakies przeklenstwo...dlatego chyba
jednak po waszych wypowiedziach wybiore sie na laser jak tylko finanse mi
pozwola:)))
jesli ktos mialby ochote pogadac znacie mojego maila: zyrafa80@gazeta.pl
odpisze na pewno kazdej siostrze w niedoli....nie odmowie takze spotkania
jesli jest ochotniczka z okolic Gliwic:)
p.s. czy ktoras z Was zna szczegoly tego dlaczego Diana jest wycofana w
Europie Zachodniej i USA?
pozdrawiam serdecznie