Gość: Zabrzanka
IP: *.dynamic.chello.pl
09.02.14, 17:10
Witam , miałam dziś wątpliwą przyjemność "zrelaksować się " korzystając z uroków nowo otwartego basenu na Koperniku .Wszystko tam jest jeszcze takie niedorobione.Od wejścia głównego zupełnie nieoznakowanego wita nas Pan ochroniarzo-portier :) musimy oddać odzież wierzchnią i obuwie ( więc warto mieć przygotowane obuwie zmienne) potem kolejka do kasy (jeszcze nie działają terminale więc tylko gotówka) i tutaj kierujemy się do przebieralni , gdzie nie ma instrukcji jak , co i gdzie :) ale jako ,ze już kiedyś byłam w szatni z takimi czytnikami dałam radę :) wędrując przez natryski dla płci pięknej wychodzimy na teren basenu ( nie wszystko już działa ,ale po co komu zjeżdżalnia) gdyby ktoś chciał korzystać ze strefy saun odnalezienie wejścia może nie być takie proste albowiem nie ma absolutnie , podkreślam absolutnie oznaczenia gdzie wejście do strefy SPA się znajduje. Co sprytniejsi trafiają do celu i hmmmm konsternacja .Nie ma instrukcji co można a czego nie , czy to strefa nagości czy też tylko tekstylna , czy wymagane są ręczniki itd. Nie ma informacji w której saunie jest jaka temperatura , nie ma klepsydr w saunach , nie ma zegarów - więc jak wejdziesz to bądź czujnym :) bo czas płynie szybko i żeby go kontrolować musisz wyjść poza strefę SPA . Tam też jeszcze nie wszystko działa , łącznie z odprowadzeniem wody spod prysznica :) ale kto by się czepiał takich drobiazgów . Jeśli będziecie mieli odrobinę szczęścia to pani sprzątaczka powie wam która godzina :) Wyjście też nie jest takie proste , bo to i z powodu braku oznaczeń jak i np trzeba poszukać dobrze gdzie Panie z kasy ukryły "stop czasu" gdy stoimy w kolejce do wyjścia ... potem tylko kolejka po kurteczki i buciki i już jesteśmy PO wszystkim .
Przyznam ,iż w mojej opinii wszystko tam takie jakieś toporne, niedorobione , oddane na siłę
Pozdrawiam , nieco rozczarowana Zabrzanka