Gość: obserwator IP: 83.175.182.* 26.12.05, 16:32 Panie Marku uważaj. W Zabrzu nowa GTW to jest Góra, Tatys i Wilk. Oni chcą działac w kulturze. Uwżaj. Stara armia się trzyma. Zaczyna działac. I do tegop ta Górowa Kleczkowa Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Hanys Re: GTW IP: 83.175.182.* 26.12.05, 16:33 Oni juz dawno działaja Panie Marku. Ocipiales o tym wszyscy wiedzą a ty to teraz odkryłeś. Palant Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TYto Re: GTW IP: 83.175.182.* 26.12.05, 16:36 Jeszcze powiedz że Pączkowski z nimi działa. Wyście już wszyscy powariowali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wersus Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 18:46 Marian, poco ty wypisujesz te bzdury nawem w trakcie świąt? Widać, ze to jeden komputer, jedna osoba i czas podobny. A i styl jakiś znajomy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 19:22 Panie Marianie Gerlich jak tam Święta spędzone z Grażyną Herich analizujecie przegrany proces z Pączkowskim i takie głupoty wypisujecie gdzie tu logika te wpisy to pewnie pomysł Grażyny Herich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zis Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 20:34 Pani G. Herich kierownik GTV kablówki miejskiej miała chętkę na operatora pana P. ten pogardził zaletami pani redaktor wobec tego pani redaktor zaoferowała swoje zalety panu Gerlichowi i wywalili pana P na bruk. A teraz jest problem bo sąd przywrócił do pracy pana P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 21:05 Pan dr Gerlich to najlepszy szef w tym mieście. Wara od niego ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 23:10 No pewnie, pani Grażyno Herich "Basu" płaci podwójnie z pieniędzy podatnika jest super!!!! ale to wygląda na to,chyba się mylę?.... że płaci za "coś" a to nie razi .... to takie niskie... prostytułować się? fe...fe.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 08:23 błahahaha - najlepszy dowcip w tym roku - marian najlepszym szefem w miescie - błahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 23:35 tyle tu gadki o tym procesie, przywróceniu, słyszałem to też na mieście, może niech ktoś wrzuci to uzasadnienie.Ciekawa lektura będzie. Widziałem jak w Urzędzie czytali z zainteresowaniem, też bym chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agent NN Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 17:32 powiecie coś więcej o tym procesie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 19:43 No właśnie jaki proces?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mecenas Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 22:58 Sygn. akt IV P 65/05 Uzasadnienie prawomocnego wyroku Sądu RP w Zabrzu po odrzuceniu apelacji ZIS w Sądzie Okręgowym w Gliwicach w dniu 23 marca 2006 roku Krzysztof Pączkowski wniósł pozew przeciwko Zabrzańskiemu Informatorowi Samorządowemu w Zabrzu domagając się uznania wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne. Wskazał, iż pracownikiem pozwanego był od 1997r. i zawsze z należytą starannością i zgodnie z posiadaną wiedzą oraz umiejętnościami wykonywał swoją pracę. Stwierdził, iż przyczyny wypowiedzenia podane w piśmie z dnia 28 stycznia 2005r. są pozorne i nieprawdziwe. W toku postępowania wobec upływu trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia powód zmienił żądanie pozwu i wniósł o przywrócenie go do pracy na poprzednich warunkach. Pozwany Zabrzański Informator Samorządowy w Zabrzu w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa. Uzasadniając swoje stanowisko podniósł, iż przyczyny wypowiedzenia są prawdziwe i stanowią wystarczającą podstawę do zakończenia stosunku pracy z powodem, który już w grudniu 2000r. został przerwany w związku z napaścią powoda na ówczesnego redaktora naczelnego. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Krzysztof Pączkowski był pracownikiem Zabrzańskiego Informatora Samorządowego w Zabrzu w okresie od 10 lutego 1997r. do 31 grudnia 2000r., kiedy to stosunek pracy został rozwiązany na jego prośbę. Następnego dnia tj. 01 stycznia 2001r. zawarto kolejną umowę o pracę, przy czym od dnia 01 kwietnia 2001r. była to umowa na czas nie określony. Powód zajmował stanowisko operatora kamery. Do obowiązków powoda należało realizowanie nagrań dla potrzeb Programu Miejskiego GTV, montaż materiału filmowego, utrzymanie w należytym stanie sprzętu nagraniowego i montażowego, zabezpieczanie sprzętu elektronicznego (dowód: akta osobowe powoda). Przy wykonywaniu zdjęć reklamowych konieczne jest korzystanie przez operatora kamery z dodatkowego sprzętu tj. lampki i statywu. W dniu 08 października 2004r. powód wraz z Grażyną Herich wykonywał nagranie reklamowe aparatów słuchowych. W chwili, gdy powód wychodził na wykonanie powyższego nagrania jego przełożona nie poinformował go, że będą to zdjęcia reklamowe. Nagranie to było wykonywane w ostatnim momencie i atmosfera w pracy była nerwowa. Tego samego dnia dokonano obróbki nagranego materiału. W trakcie montażu tych zdjęć doszło do kłótni między powodem a Grażyną Herich, której inicjatorem była przełożona powoda ( dowód zeznania świadków: Ewy Rossy, k. 95, Krzysztofa Lewandowskiego, kl 02v, zeznania powoda, k. 148 i n). Reklama aparatów słuchowych, która została wykonana przez powoda i Grażynę Herich była złej jakości, a wykonane zdjęcia były zbyt ciemne ( bezsporne). W dniu 18 listopada 2004r. w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu odbyła się konferencja, z której powód miał między innymi zarejestrować wystąpienie Prezydenta Miasta Zabrze Jerzego Gołubowicza celem późniejszego spisania jego wypowiedzi na potrzeby wydania książki. W trakcie nagrania doszło do awarii listwy dźwiękowej w mikrofonie defektowym i dźwięk utrwalony został z zakłóceniami ( bezsporne). Listwa ta już wcześniej się psuła i trzeba było na nią uważać. Wszyscy w redakcji wiedzieli, że taka awaria występuje. Pomimo tego, z uwagi na ograniczenia sprzętowe, przedmiotowa kamera nie była serwisowana. Innym operatorom również zdarzały się podobne wpadki, które można było zniwelować pod warunkiem, że zauważyło się defekt (zeznania świadka: Ewy Rossy, k. 95 n) Nagrany w Muzeum Górnictwa Węglowego materiał był wystarczający do sporządzenia referatu z przemówienia Prezydenta Miasta (dowód: zeznania świadka: Krzysztofa Lewandowskiego k. 102v). Jeżeli materiał jest nagrywany tylko do odsłuchania jako tzw. materiał posiłkowy, to wystarczy korzystanie z mikrofonu efektowego, w który wyposażona jest kamera ( dowód: zeznania świadka Marka Ciongwy, k. 132v i n) Współpraca powoda z długoletnimi pracownikami pozwanego układała się dobrze. Jeżeli dochodziło do jakiś konfliktów to nie odbiegały one od standardowych relacji pomiędzy pracownikami. Powód był profesjonalistą w wykonywanej przez niego pracy. (zeznania świadka: Ewy Rossy, k.95 i n, Krzysztofa Lewandowskiego, k.102 i n, Stanisława Adamczyk, k. 103v i n, Katarzyny Kleczki, k. 132 n, Kazimierza Zdeba, k.146 i n) Powód przede wszystkim pracował z Krzysztofem Lewandowskim, a W niewielkim stopniu z K. Kleczką i M.Puchałą. Do chwili objęcia w kwietniu 2004r. przez Grażynę Herich stanowiska zastępcy redaktora naczelnego, intensywnie współpracował również z nią. Do marca 2004r. ich współpraca układała się bardzo dobrze, a pogorszenie stosunków nasiliło się jesienią 2004r., gdy przełożona powoda zaczęła krytykować jego pracę ( dowód: zeznania powoda, k. 147). Dopiero z chwilą, gdy Grażyna Herich objęła stanowisko zastępcy redaktora pojawił się konflikt między nią a powodem, chociaż jakość pracy świadczonej przez powoda nie uległa zmianie na gorsze (dowód: zeznania świadka Ewy Rossy, k. 95v i n, Kazimierza Zdeba, k. 146 i n) Na sprzęt, którym dysponowali operatorzy do końca lutego 2005r. składały się dwie kamery. Dopiero w marcu 2005r. dokupiono trzecią kamerę. Były to urządzenia awaryjne, które nigdy nie były serwisowane, a zawożono je jedynie do naprawy. ( dowód: zeznania Ewy Rossy, k 95 i n, Krzysztofa Lewandowskiego, k.102, Stanisława Adamczyk, k. 103v n, Kazimierz Zdeb, k. 146 i n, zeznania powoda, k. 148 i n, polecenia wyjazdów służbowych, k111 i n) Powód zwracał się do pracodawcy z zastrzeżeniami, co do stanu technicznego kamer, jednakże z jego strony nie było żadnej reakcji. Wszystkim, także Grażynie Herich zdarzały się przypadki dokonania niewłaściwej jakości nagrania, z uwagi na usterkę sprzętu ( dowód: zeznania świadka Krzysztofa Lewandowski, k. 102 i n). Powód był inicjatorem pisma skierowanego do redaktora naczelnego w zakresie niewypłaconych i zaległych dodatkowych wynagrodzeń rocznych tzw. 13tek. Na skutek jego interwencji powyższe świadczenia zostały wypłacone. Krzysztof Pączkowski nakłonił także część pracowników do wstąpienia do związku zawodowego ( dowód: zeznania świadka Ewy Rossy, k. 95 i n, Krzysztofa Lewandowski, k. 102 i n, Kazimierza Zdeb, k. 146 i n, zeznania powoda, k. 148). W dniu 28 stycznia 2005r. pozwany wypowiedział powodowi umowę o pracę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia i zwolnił Krzysztofa Pączkowskiego z obowiązku świadczenia pracy w okresie od 01 lutego do 30 kwietnia 2005r. ( dowód: akta osobowe powoda). Dokonując powyższych ustaleń Sąd oparł się na zeznaniach świadków Ewy Rossy, Kazimierza Zdeba, Krzysztofa Lewandowskiego, Stanisława Adamczyka, Marka Ciongwy, zeznaniach powoda i jego aktach osobowych. Sąd nie dał wiary zeznaniom Marzeny Puchały, iż inni pracownicy również skarżyli się na powoda, gdyż nie znajduje to potwierdzenia w zeznaniach osób, które najczęściej współpracowały z powodem tj. Krzysztofa Lewandowskiego i Ewy Rossy. Nadto świadek ten nie potrafił powiedzieć, na czym polegało tworzenie złej atmosfery przez powoda, zważywszy, że z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż to działania Grażyny Herich tę atmosferę potęgowały. Świadek zaliczył także do niewłaściwego zachowania powoda sposób, w jaki Krzysztofa Pączkowski odzywał się do niej, nie widząc jednocześnie nic złego we własnym zachowaniu i lekceważącym zwracaniu się do powoda, mimo znacznej różnicy wieku i doświadczenia zawodowego występującego pomiędzy nimi. Stwierdzić również należy, iż wszyscy świadkowie z kręgu dziennikarskiego zauważyli konflikt istniejący między powodem a Grażyną Herich, co nie pozwala dać wiary jej zeznaniom, nie zaobserwowali jednak aby stosunki powoda z pozostałymi członkami redakcji odbiegały od standardowych norm. Tego konfliktu nie zauważyła jedynie świadek Katarzyna Kleczka, czemu Sąd nie dał wiary biorąc pod uwag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mecenas Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 23:07 część II Stwierdzić również należy, iż wszyscy świadkowie z kręgu dziennikarskiego zauważyli konflikt istniejący między powodem a Grażyną Herich, co nie pozwala dać wiary jej zeznaniom, nie zaobserwowali jednak aby stosunki powoda z pozostałymi członkami redakcji odbiegały od standardowych norm. Tego konfliktu nie zauważyła jedynie świadek Katarzyna Kleczka, czemu Sąd nie dał wiary biorąc pod uwagę treść pism, pod którymi podpisała się do redaktora naczelnego wraz z G.Herich M Puchałą. Sąd pominął zeznania Franciszka Gołębia, gdyż świadek ten zaczął współpracę z pozwanym po zwolnieniu powoda z pracy i miał do dyspozycji nowozakupioną kamerą, a więc nie mógł stwierdzić, jak pracowało się na sprzęcie, który był do dyspozycji powoda. Także zeznania Wiktora Stolarskiego nic nie wniosły do sprawy, gdyż nie pracował on w czasie, gdy pracownikiem Informatora był powód. Zauważył on jedynie, iż z mikrofonu reporterskiego korzysta się, gdy miało miejsce nagranie wywiadu, a do zapisu dźwięku otoczenia wystarczy używanie mikrofonu efektowego. Nic do sprawy nie wniosły także zeznania Ewy Źrebiec, gdyż nie pracowała ona na co dzień razem z powodem i nie wiedziała dlaczego został on zwolniony. Nie potrafiła także wyjaśnić, na czym polegało podważanie przez powoda statusu prawnego pozwanego. Także zeznający w charakterze pozwanego Marian Gerlich nie miał nic do zarzucenia powodowi jako pracownikowi, który wszystkie zlecone prace wykonywał on w terminie, natomiast informacje dotyczące niewłaściwego zachowania Krzysztofa Pączkowskiego czerpał od Grażyny Herich, która pozostawał w konflikcie z powodem. Nie był on także nigdy świadkiem sytuacji, aby powód zastrzał członków zespołu. Nadto w ocenie Sądu nie sprawdził on, czy przyczyny wskazane w piśmie wypowiadającym powodowi umowę o pracę w ogóle istnieją, co sprawiło, że w trakcie składania zeznań nie potrafił nawet logicznie uzasadnić podjętych przez siebie kroków zmierzających do definitywnego rozwiązania z powodem stosunku pracy. Sąd zważył, co następuje: Roszczenie powoda zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 30 § 4 KP w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nie określony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy Z kolei art. 45 § 1 KP „stanowi, iż w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nie określony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy — stosownie do żądania pracownika — orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu. Przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę powinna być prawdziwa i konkretna (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1985r., III PZP 10/85, OSNC 1985/11/164). Ocena zasadności wypowiedzenia umowy o pracę dokonywana jest natomiast w granicach przyczyn podanych pracownikowi przez pracodawcę. Strona pozwana jako przyczyny wypowiedzenia powodowi umowy o pracę wskazała wielokrotne niegodne z poleceniami bezpośredniej przełożonej wykonywanie pracy, nie wykonanie prawidłowego nagrania międzynarodowej konferencji, jaka odbyła się w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, notoryczne słowne obrażanie członków zespołu, trudności trzech spośród czterech dziennikarzy w nawiązaniu kontaktu z powodem, podważanie statusu formalno-prawnego pionu telewizyjnego, zastraszanie członków zespołu i wniosek bezpośredniej przełożonej o ukaranie, a następnie zwolnienie powoda. Z zebranego jednak w sprawie materiału dowodowego wynika, iż zarzuty te są nietrafne i nieprawdziwe. W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż jedyną spośród sześciu przyczyn wskazanych w wypowiedzeniu ( albowiem za przyczynę nie można uznać wniosku bezpośredniej przełożonej o ukaranie - pkt.7) „ która faktycznie miała miejsce to dokonanie nieprawidłowego nagrania wypowiedzi prezydenta w Muzeum Górnictwa Węglowego. Nie oznacza to jednak, iż winą za to zdarzenie, chociażby w postaci niedbalstwa można obciążyć Krzysztofa Pączkowskiego. Powód nie może ponosić odpowiedzialności za stan techniczny sprzętu, w który wyposażył go pracodawca. Nie ulega wątpliwości, iż to na pozwanym ciążył obowiązek utrzymania kamer we właściwym stanie technicznym. Tymczasem z zeznań świadków E.Rossy, K.Lewandowskiego, K.Zdeba wynika, iż sprzęt, który mieli do dyspozycji operatorzy kamer był sprzętem awaryjnym i pomimo zgłoszenia tego przełożonym oprócz napraw nie dokonywano jego serwisowania. Nadto w przypadku nagrania wypowiedzi prezydenta Gołubowicza pozwany cały czas zarzucał powodowi niewłaściwą jakość jego dźwięku „ tymczasem nie udowodnił, iż ta forma nagrania nie pozwalała na dokonanie czynności dla której ją wykonano tj. spisania wypowiedzi prezydenta . Bez wątpienia albowiem nagranie to nie było sporządzone dla potrzeb jego telewizyjnego odtworzenia. Z zeznań pozostałych operatorów tymczasem wynika, iż mikrofon efektowy wystarczy do nagrania dźwięku otoczenia, a mikrofonu reporterskiego używa się w przypadku przeprowadzania wywiadu. W ocenie Sądu nie można oczekiwać od pracownika, iż przewidzi on awarię sprzętu, gdyż jest rzeczą oczywistą, że jeżeli otrzymuje od pracodawcy profesjonalny sprzęt to może liczyć na to, iż będzie on prawidłowo działał. Nie można przenosić na pracownika odpowiedzialności za zaniechania pracodawcy, który w sposób uporczywy nie wykonuje nałożonych na niego obowiązków. Pozostałe natomiast przyczyny wypowiedzenia wskazane w piśmie z dnia 28 stycznia 2005r. nie znalazły potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Przede wszystkim zauważyć należy, iż pomimo tego, że strona pozwana zarzucała powodowi nie wykonywanie poleceń, nie potrafiła podać o jakie polecenia chodziło, a wręcz przeciwnie składający zeznania redaktor naczelny oświadczył, iż wszystkie polecenia powód wykonywał terminowo. Z zeznań świadków E.Rossy i K.Lewandowskiego można jedynie domniemywać, iż za niewykonanie poleceń pracodawcy przez powoda uznał on niewłaściwe dokonanie nagrania reklamowego aparatów słuchowych. Tymczasem wyżej wymienieni świadkowie wskazali, iż powód idąc z Grażyną Herich na to nagranie nie wiedział, jakiego będzie ono charakteru, a w szczególności, iż będzie kręcona reklama. Nie ulega jednakże wątpliwości, iż w takim przypadku G.Herich miała obowiązek poinformowania o tym powoda. Nie można więc wymagać od powoda, że w sposób prawidłowy wykona on polecenia przełożonych, jeżeli nie powiadomiono go o rzeczach, które w bezpośredni sposób wpływają na wykonaną pracę. Strona pozwana nie wykazała również na czym miało polegać zastraszanie członków zespołu. Nadto zauważyć należy, iż osobą najlepiej zorientowaną w relacjach powoda z pozostałymi członkami zespołu był Krzysztofa Lewandowki, które nie zauważył żadnego konfliktu. Natomiast nie sposób nie stwierdzić, iż to konflikt prywatno-osobisty pomiędzy powodem a Grażyną Herich spowodował, że doszło do rozwiązania stosunku pracy z K.Pączkowskim. Przyczyny wypowiedzenia winny mieć charakter obiektywny i wiązać się ze stosunkiem pracy, a nie konfliktami na tle osobistym. Bezpośredni przełożony natomiast nie powinien wykorzystywać swojego stanowiska, aby pozbyć się niewygodnego pracownika, chociaż ten dobrze wykonuje swoje obowiązki pracownicze. Z zeznań świadków wynika, iż osobą która wywoływała kłótnie była G. Herich i to jej zachowanie powodowało nie korzystną atmosferę w pracy. To, że powód czasami reagował zbyt gwałtownie w ocenie Sądu było usprawiedliwione konkretnymi okolicznościami. Zauważyć albowiem należy, iż pracownik nie ma obowiązku tolerowania w nieskończoność napastliwego zachowania swojej przełożonej. Także zachowanie powoda wobec młodszej kadry dziennikars Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 23:12 część III Także zachowanie powoda wobec młodszej kadry dziennikarskiej tj. pań Puchały i Kleczki było reakcją na ich niewłaściwe postępowanie. Słusznie zauważył powód, iż osoby te w sposób niestosowny zwracały się do niego w związku, z czym K. Pączkowski mógł zareagować. Stwierdzić również należy, iż redaktor naczelni Informatora nie podjął żadnych kroków, aby wyjaśnić relacje występujące w gronie dziennikarzy i operatorów, a opierał się jedynie na relacjach Grażyny Herich, które nie mogły być obiektywne, gdyż to właśnie ona pozostawała w głównym konflikcie z powodem. Nadto jedynymi osobami, które skarżyły się na zachowanie powoda były M. Puchała i K. Kleczka, a więc najmłodsze pracownice pozwanego, które zdaniem Sądu po prostu dały się wciągnąć przez G. Herich w jej konflikt z powodem. Nie sposób również nie zauważyć, iż wyżej wymienione osoby zawsze podpisywały się pod pismami kierowanymi do redaktora naczelnego w sprawie powoda, natomiast nie zrobił tego żaden inny pracownik pozwanego. Nigdy żadnych skarg na zachowanie powoda i jego pracę nie składali wieloletni pracownicy pozwanego. Żaden także ze świadków nie zarzucił powodowi, iż był on złym fachowcem, a wręcz przeciwnie w ocenie wszystkich nawet K. Kleczki uchodził za profesjonalistę. Fakt, że powód wiedział jakie prawa pracownicze mu przysługują i występował w ich obronie do pracodawcy, nie może być przyczyną wypowiedzenia mu umowy o pracę. W ocenie Sądu powód stał się po prostu osobą niewygodną dla pozwanego i dlatego pracodawca wykorzystując niepotwierdzone informacje od G.Herich wypowiedział mu stosunek pracy. Niezrozumiały jest również zarzut pozwanego odnoszący się do podważania przez powoda statusu formalno-prawnego -pionu telewizyjnego. Pozwany nie wykazał na czym to zachowanie K. Pączkowskiego miało polegać. Nieoficjalne uwagi powoda, że finansowanie działalności medialnej pozwanego ze środków gminy jest nielegalne w żaden sposób nie naruszyło funkcjonowania pozwanego, a z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby powód podejmował jakieś działania zmierzające do delegalizacji pozwanego. Nadto na nieprawidłowości w działalności pozwanego wskazano także w protokole pokontrolnym z czerwca 2005r. Sąd nie uwzględnił wniosków dowodowych złożonych przez stronę pozwaną na ostatniej rozprawie. Zauważyć albowiem należy, iż strona pozwana przez cały czas dysponowała zawnioskowanymi dokumentami, a jej działanie zmierzało jedynie do niepotrzebnego przedłużania postępowania, biorąc pod uwagę oświadczenie pełnomocnika pozwanego złożone na rozprawie, która odbyła się w dniu 13 października 2005r. „ iż nie składa on już żadnych wniosków dowodowych. Sąd oddalił także wnioski dowodowe zgłoszone przez powoda na rozprawie w dniu 28 kwietnia 2005r. oraz w piśmie procesowym z dnia 04 maja 2005r. w zakresie przesłuchania D.Knapczyk, gdyż przedmiotem niniejszego postępowania było ustalenie, czy przyczyny wskazane w piśmie wypowiadającym powodowi umowę o pracę były prawdziwe, a nie zajmowanie się nieprawidłowościami w Muzeum Miejskim w Zabrzu, czy też ustaleniem, iż pozwany łamał przepisy prawa pracy, albowiem tą kwestią zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy. Nadto Sądowi z urzędu wiadomo, iż przed tutejszym Sądem toczy się postępowanie z powództwa Krzysztofa Pączkowskiego o zasądzenie wynagrodzenia za prace w godzinach nadliczbowych. W ocenie Sądu wypowiedzenie powodowi umowy o pracę było sprzeczne także z zasadami współżycia społecznego, z uwagi na jego trudną sytuację rodzinną. Zasadność wypowiedzenia umowy o pracę powinna być rozważana nie tylko z uwzględnieniem potrzeb pracodawcy (art. 45), ale również z poszanowaniem interesów pracownika sumiennie i starannie wykonującego obowiązki pracownicze. Za ochroną pracownika przemawiają w konkretnych okolicznościach sprawy zasady współżycia społecznego, kwalifikujące wypowiedzenie definitywne jako nadużycie prawa przez pracodawcę por. ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1998r. I PKN 398/98 OSNP 1999/23/751) Nie ulega wątpliwości, że wypowiedzenie stosunku pracy jest normalnym sposobem ustania stosunku pracy, jednakże obowiązkiem pracodawcy jest wskazanie prawdziwej przyczyny rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę. Podanie pracownikowi przyczyny wypowiedzenia ma umożliwić mu dokonanie racjonalnej oceny, czy przyczyna w rzeczywistości istniej i czy w związku z tym zaskarżenie czynności prawnej może doprowadzić do uzyskania przez pracownika odpowiednich korzyści ( odszkodowania lub przywrócenia do pracy). W niniejszej sprawie pozwany w sposób nieuzasadniony wypowiedział powodowi umowę o pracę. Zgodnie z art.451§1 kp w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nie określony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy stosowanie do żądania pracownika orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległą już rozwiązaniu - o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu. Z uwagi na powyższe Sąd przywrócił powoda do pracy na zajmowanym przed rozwiązaniem stosunku pracy stanowisku, zważywszy, iż strona pozwana nie podniosła w toku postępowania zarzutu niemożliwości lub niecelowości przywrócenia powoda do pracy. Na podstawie art. 47 Sąd zasądził na rzecz powoda jednomiesięczne wynagrodzenie ( średnie wynagrodzenie powoda z ostatnich trzech miesięcy wynosiło 3.023,75 złotych brutto), zgodnie bowiem z treścią niniejszego przepisu pracownikowi, który podjął pracę w wyniku przywrócenia do pracy, przysługuje wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy, nie więcej jednak, niż za dwa miesiące, a gdy okres wypowiedzenia wynosił 3 miesiące - nie więcej niż za 1 miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cygan Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 00:12 Ale jaja .... bardzo ciekawa literatura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 00:23 Tak wygląda firma po nastaniu Gerlicha na stanowisku dyrektora w Muzeum Miejskim było prawie identycznie ten facet to prawdziwy "psychol" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grejfrutka05 Re: GTW IP: *.gdc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:44 "Głupota ludzka nie zna granic", powinno byc jeszcze "Idiotyzm ludzki nie zna granic" - Pączku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 10:23 Do Grejfrutki, pikantny pseudonim, smakowity tylko Pączek nie lubi starych cytrusów woli młodsze, ja go nawet rozumiem facet po 40 interesuje się świerzymi cytrusami pełnymi witamin. No ale jak się ma 60 nie Marian, to zaawansowana 40 to rarytas, zwiotczałe grejpfruty tez smakują Marian naprawdę nie bój się Pączek to nie twój rywal nie ta klasa Grażynko Herich kto to ci wystukał na komputerze? przecież ty nie potrafisz go obsługiwać Marianek ci pomaga? Jak tam słyszałem że kupiliście nową kamerę dla Pączka? Już nie długo wraca do pracy przegraliście w sądzie i taki miły gest na powitanie starego pracownika To takie milusie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urzędnik Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 13:21 Wreszcie trochę humoru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 15:31 Ale się uśmiałem ......... dobre, czekam na więcej cytrusów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 20:35 te cytrusy Grazynki sa calkiem, calkiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misioo Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 22:51 obserwator - ty pajacu - mówisz fajne .... to Ty chyba fajnych nie widziałeś .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 10:13 To opinia fałszywego obserwatora moja opinia jest inna sztucznie wypchane i na dodarek z centymetrową tapetą kosmetyków korygujących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 15:41 Ta spikerka gruba to ma balony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telewidz Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 19:09 szkoda miejskiej kasy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 00:07 Uzasadnienie to skandal Jaka władza po prawomocnym wyroku po czymś takim nie wyciąga konsekwencji? Te kierownictwo dalej pracuje. Wstyd prezydencie Gołubowicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyborca Re: GTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 21:55 Gołubowicz i jego poplecznicy to sitwa Odpowiedz Link Zgłoś