Gość: kleryk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.06.07, 08:42
GW pisze:
"Janosch od dawna nie kryje swojego antykościelnego nastawienia. - Fakt, że
wierzyłem w katolickie niedorzeczności, był największym nieszczęściem mego
życia - mówił pewnego razu dziennikarzom. Swoim zachowaniem bulwersował też
Polaków - podczas pobytu w Zabrzu chciał tutejszemu teatrowi podarować sztukę
o wydźwięku antyklerykalnym. Po tym wyczynie nie chciał się z nim spotkać
żaden z miejscowych notabli."
szkoda, zę tak zakończył swój pobyt w Zabrzu.
Ale dziwacy tak maja.......