23.01.13, 07:06
Przechodziłem psychozę niedawno, rozmowa z lekarzem w szpitalu w trakcie jeszcze mojej psychozy dała mi otuchy stwierdził że jeszcze do 5 lat będę musiał przymować leki, nastepny lekarz kazał mi wszystko odstwić tylko zostać na niewielkich dawkach solianu.
Wiem czym była ta psychoza dla mnie,poznawaniem świata, tego jak jest skonstruowany i że ktoś jest nad nami czyli Bóg,oczyściłem ducha,wytrwałem bez brania leków i w tym stanie mółbym żyć gdy świat był piekniejszy i ludzie żyjący w miłości a nienawiści,to był piekny stan, gdzie rozumiałem dosłownie prawie wszystko, co zobaczyłem poczułem nie było dla mnie tajemnic.Teraz kiedy zostałem zresetowany i wruciłem do normalności wszystko jest szare i codzienność i rutyna stają się nudą życiową.
Ale wyciagnełem z tego wnioski, czuję i wiem że muj charakter i osobowość się zmieniły, wzmocniły.Nie nie wydaje mi się to to prawda wzmocniłem się przez tą psychozę.
Ale też wewnętrznie się oczyszczałem, zostałem sam w pewnym momęcie Bóg tak mi wszystko naświetlił, z jednej strony pi,ękno świata i miłość z drugiej strony katharsis mojej duszy.
Żyje z tą swiadomością i ona jest we mnie, tak jak pisałem to nie jest choroba, raczej trudno to do czego kolwiek sklasyfikować chyba bardziej do połączenia ducha z ciałem.
Obserwuj wątek
    • uwierz_w_to Re: Psychoza 23.01.13, 07:10
      To jest swoiste oświecenie !!! umysłu. To jak ponowne narodziny i prawdziwe spojrzenie na świat, przeniknięcie go odrzucenie kłamstwa i fału.
      • ditta12 Re: Psychoza 23.01.13, 07:13
        <wzmocniłem się przez tą psychozę.>

        Co nas nie zabije to nas wzmocni :)
        • Gość: magda Re: Psychoza IP: *.chomiczowka.waw.pl 24.01.13, 11:39
          To prawda, też to przeżyłam. Wszystko nabiera sensu i nic co nas spotyka nie jest przypadkowe. I to przejmujące uczucie szczęścia, ładu...
          Niestety ja miałam w psychozie też zaburzenia lękowe i to nie było fajne.
          • Gość: uwierz_w_to Re: Psychoza IP: *.204.96.232.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.01.13, 11:44
            Ja lęku się wyzbyłem,uwierzyłem w Boga to co on mi przestawiał pokazywał i dał do zrozumienia, nie było rzeczy której bym się bał,nic nie było mnie w stanie z równowagi wyprowadzić pomimo tego że miałem psychozę.W swojej twardości i opanowaniu wręcz stałem się tak twardy że nawet głos mi się zmienił na bardzo męski i gruby,byłem żywym okazem człowieka niezniszczalnego z nieposkromioną energią i siłą, nie wiem czy wtenczas nawet Pudzin dał by mi radę.
            • mskaiq Re: Psychoza 24.01.13, 12:25
              Piszesz o sile której miałeś tak wiele w sobie, ale na czym ta siła Twoja polegała ?
              Zmiana głosu na grubszy to nie jest zaden objaw siły.
              Piszesz ze byłes człowiekiem niezniszczalnym a przecież miałeś próbe samobójcza.
              Piszesz że miałeś nieposkromiona energie. takie stany człowiek potrafi nakrecać, ale
              są to stany zaburzeń emocjonalnych. Gdzie tutaj siła ?
              Stany zaburzeń emocjonalnych mogą mogą wywoływać urojenia, że jest się
              najlepszym, najsilniejszym, specjalnym i wyjatkowym co nie ma żadnego oparcia w
              realiach.
              Pozdrawiam serdecznie

              • madau Re: Psychoza 24.01.13, 12:43
                A Ty sam przechodziles przez psychozy Masku? jak one u Ciebie wygladaly?
                • mskaiq Re: Psychoza 24.01.13, 13:16
                  Podobne pytanie zadała kiedys Ditta. Skopiowałem część maila który napisałem
                  jak wygląda u mnie atak psychozy:

                  Obecnie mam głosy. Pojawiają się codziennie od 14 lat i nieustannie powtarzają, że mnie zniszczą, abym się poddał albo ciągle zachęcają abym działał przeciwko ludziom, był przeciwko miłości, przyjął nienawiść.
                  Czasem mówicie o nienawiści ludzkiej, złu ludzi, ze jest trudna do zniesienia. To małe zło w porównaniu do zła i nienawiści głosów. U głosów jest to nienawiść i zło przerażających rozmiarów.
                  Kiedyś głosy potrafiły sprowokować we mnie nienawiść i zło do innych ludzi, albo do nich samych i siebie. Kiedy dałem się sprowokować, potrafiły podnieść te uczucia do poziomu w którym czułem rozpadanie się mojego całego ciała i ból, który był nie do zniesienia. Destrukcyjna energia związana z nienawiścią jest trudna do pojęcia, trzeba ją przeżyć. Po takim ataku mogłem spać parę dni, byłem wyczerpany fizycznie, jakbym wykonał nie wiem jaką pracę fizyczną.
                  Przeraźliwie bałem się tych ataków, wtedy zrozumiałem jak bardzo chce się uciec od własnego ciała, w którym nie można spokojnie istnieć. Rozumiem dlaczego wiele osób nauczyło się uciekać od własnego ciała. W psychopatologii nazywa się dysocjacją, albo może przyjmować również postać katatonii. Przerażający lęk przed głosami, ich władzą nad człowiekiem i to lęk, od którego nie można uciec przybiera przerażające rozmiary, prowadzące nawet do samobójstwa.

                  Głosy odzywają się również nocą. Prawie codziennie wybudzają mnie w nocy i to wielokrotnie. Czasem udaje się zasnąć natychmiast, bo łatwo mogę przywołać myśli pełne miłości, z którymi czuję się bezpiecznie i z poczuciem bezpieczeństwa związanym z miłością zasypiam, jest to rodzaj medytacji pozwalającej mi panować nad ciałem.
                  Czasem jest inaczej. Kiedy dzieją się trudne sprawy w ciągu dnia, w nocy budzę się z przerażającym lękiem, smutkiem, żalem, nienawiścią i odczuciami somatycznymi. Wtedy jest poważny atak głosów, wtedy walczę o życie. Przechodzę wtedy na pełna medytacje, wizualizuję miłość i spokój, wypełniam cała swoją świadomość spokojem. Siła głosów, psychozy słabnie i odchodzi.
                  Podczas ataku często pojawiają się bóle rak, nóg, całego ciała, mogę odczuwać wszędzie mrowienia i dyskomfort, słyszeć własny oddech tak głośno, aż nie do zniesienia. Wtedy chciałoby się przestać oddychać. A bicia serca można słyszeć jak walenie młotem, rozwalającym klatkę piersiową.
                  Wiele lat pracowałem nad tym aby móc panować nad moim ciałem. Muszę codziennie ćwiczyć fizycznie, być wegetarianinem. To jest konieczność, inaczej głosy będą górą i wtedy nie przetrwam.
                  Pozdrawiam serdecznie.
                  • madau Re: Psychoza 24.01.13, 13:51
                    Dziekuje Masku za tak obszerny post. Rozmumiem Cie doskonale bo mialam podobnie. Podobne objway, glosey pelne nienawisci i tak jak Ty przed tem balam sie ich okrutnie. Uciekalam ( o ile to mozna nazwac ucieczka) w stany dysocjacji ( Lotka) badz katatoni ( te stany zdarzaly mi sie czesto)
                    teraz jestem w remisji prawie 3 miesiace. zmienilam swoj tryb zycia. Przeszlam na wege. Nie biegam bo mi kregoslup nie pozwala ale chodze szybkim krokiem. Lubie tez tanczyc sama w domu ( przy zamknietych okiennicach). Zgubilam okolo 13-14 kilo. Nie tylko poprawila mi sie sylwetka ale takze odpuchla buzia.
                    Nie pije zadnego alkoholu
                    Nie mam na razie kondycji fizycznej bo malo jem ( musze sie czasem zmuszac do jedzenia), powoli wprowadzam sobie owoce, warzywa, nabial. Kupuje kinoe w sklepie ze drowa zywnoscia.
                    Glosow juz nie slysze, nie widze krwi gdy sie kapie.
                    Wychodze z domu, zalatwiam sprawy w urzedach.
                    To tak, jakbym sie narodzila na nowo.
                    Oczywiscie biore tabsy ( kwetiapine 950) i cymbalte (60) ale powoli bede z cymbalty schodzic ( to antydepresant)
                    Czasem mam takie wrazenie ze juz nigdy wlosy nie wroca.
                    Pogodzilam sie tez z ta obca czescia mnie, Lotka. zaczelam uwazac ja za czesc siebie. Pracuje nad tym na psychoterapii, droga bedzie dluga i ciernista ale chyba warto.
                    Dziekuje Ci jeszcze raz za ten post.
                    • madau Re: Psychoza 24.01.13, 13:52
                      > Czasem mam takie wrazenie ze juz nigdy wlosy nie wroca.

                      mialo byc oczywiscie glosy
                    • mskaiq Re: Psychoza 24.01.13, 15:13
                      Myślę, że masz bardzo dobrą szanse aby głosy nie wróciły. Bardzo wiele zmieniłaś,
                      żebys tylko potrafiła utrzymać te zmiany.
                      Najtrudniuej utrzymać te zmiany, kiedy dzieje się coś złego w życiu. Wiele rzeczy
                      nie zalezy od nas, a potrafia przynosić bardzo wielki stres.
                      Napisałas, że tańczysz sama w domu. A nie myslałaś aby pójść na tańce i spotykać
                      ludzi i tam tańczyć ?
                      Wiem, że przeszłaś przez piekło głosów. Ty własciwie chyba jako jedyna na
                      obecnym forum masz doświadczenie z głosami.
                      Dobrze, że pogodziłas sie z Lotką, Kiedy jesteście już jedną osobą to zniknęło
                      rozczepienie, czesto widziane jak podłoże schizofrenii.
                      Pozdrawiam serdecznie.
                      • ditta12 Re: Psychoza 24.01.13, 20:38
                        <Ty własciwie chyba jako jedyna na
                        obecnym forum masz doświadczenie z głosami.?

                        Ja słyszę głosy dobre albo obojętne mi wypowiedzi.
                  • ditta12 Re: Psychoza 24.01.13, 20:35
                    <Podczas ataku często pojawiają się bóle rak, nóg, całego ciała, mogę odczuwać wszędzie mrowienia i dyskomfort>

                    Mam też mrowienia zaczynające się w okolicy splotu słonecznego a potem się rozchodzą po całym ciele.Czasem odczuwam tak jakby we mnie coś przez stopy wchodziło,raz przez jedną,raz przez drugą.
                    Nie powoduje to lęku u mnie a le jest upierdliwe wrażeniowo.
                    • monte_we_mgle Re: Psychoza 24.01.13, 20:41
                      ditta12 napisała:

                      > Mam też mrowienia zaczynające się w okolicy splotu słonecznego a potem się rozc
                      > hodzą po całym ciele.Czasem odczuwam tak jakby we mnie coś przez stopy wchodził
                      > o,raz przez jedną,raz przez drugą.

                      Łykaj magnez z witaminą B6.
                      • ditta12 Re: Psychoza 24.01.13, 21:42
                        A czemu magnez z witaminą b6?To nerwy jakoś puszczają i się coś nie trzyma we mnie?
                        • ditta12 Re: Psychoza 24.01.13, 21:50
                          "Do objawów niedoboru magnezu należą; niewydolność pracy serca, arytmia, nadciśnienie tętnicze, zahamowanie wzrostu, depresja, skłonność do płaczu, pogorszenie koncentracji, poranne zmęczenie, nawet po wielu godzinach snu, wrażenie ociężałości, bóle głowy, zawroty głowy, utrata równowagi, drgania powiek, wrażliwość na zmiany pogody, skurcze mięśni, drętwienie kończyn, drgawki, bezsenność, pocenie się w nocy, koszmarne sny, osłabienie, puchnięcie dziąseł, próchnica zębów, wypadanie włosów, łamanie się paznokci, przerwy w oddychaniu, astma itd."

                          Ja nie mam bardziej manię a ten magnez na depresję jak wynika z tego co wyżej jest napisane.Nie mam skurczów mięśni tylko takie jakby Ci powiedzieć "migoty".

                          Coś tak napisałam jak jeden facet w szpitalu określił gdy go lekarz zapytał co mu jest.

                          -Coś mnie nyndzi panie doktorze.
                          -Nie rozumię.
                          -No tak mnie lunga.
              • ditta12 Re: Psychoza 24.01.13, 20:30

                <Piszesz ze byłes człowiekiem niezniszczalnym a przecież miałeś próbe samobójcza. >

                Przeżył, to ma siłę :)
          • madau Re: Psychoza 24.01.13, 11:44
            ajk objawialy sie u Ciebie tez zaburzenia lekowe?
            • Gość: uwierz_w_to Re: Psychoza IP: *.gdansk.vectranet.pl 24.01.13, 13:48
              do kogo madau to pytanie było kierowane?
              • madau Re: Psychoza 24.01.13, 13:53
                Uwierzu do tej magdy, goscia ktora napisala ze wie co to psychoza
                • Gość: magda Re: Psychoza IP: *.chomiczowka.waw.pl 30.01.13, 18:45
                  Obserwowałam kwiaty cięte w wazonie. Jak wróciłam do domu myślałam, że ktoś w nim był pod moją nieobecność i dał mi znak że mnie zabije, bo jeden z kwiatków był ułamany. Zaczęła mi lecieć krew z dziąseł mimo, że ich nie myłam.
                  Ludzie (niektórzy)na ulicy wyglądali jak aktorzy, byłam przekonana, że kręcą ze mną program do TV. W szpitalu zdawało mi się, że jedna z pań jest opętana-miała przerażający wzrok, była w pasach. Mówiła egzorcyzmy, na ścianie były dziwne cienie. Pamiętam że aby zasnąć śpiewałam piosenki dla dzieci. Ludzie ze szpitala mieli szpiczaste uszy i dziwne oczy jakby małe diabły w nich siedziały.
                  Bardzo boję się kolejnej psychozy, bo nie wiem czy niechcący nie zrobię sobie krzywdy. Nie wiem jak rozpoznać psychozę. Na razie miałam dwie (mimo że regularnie biorę leki ). Czy zawsze na początku psychozy jest olśnienie i wzrost aktywności fizycznej?
                  • monte_we_mgle Re: Psychoza 30.01.13, 19:03
                    Pierwsze symptomy są pewnie różne u różnych pacjentów, ale jeśli u Ciebie dwukrotnie wystąpiło właśnie to, to znaczy, że powinnaś zwracać na to uwagę i konsultować się z lekarzem, gdy się to powtórzy. Zwłaszcza olśnienie.
                  • madau Re: Psychoza 30.01.13, 19:06
                    Magdo, a jaka masz diagnoze? jakie leki bierzesz?
                    Mi sie zadrza, przed psychozami dostawac olsnienia - trudny problem robi sie banalnie latwy. Ale czesciej idzie to w druga strone. jestem spowolniala, jakby w czarnej mazi. zaczynam widziec krew i slyszec glosy. U mnie to wyglada katastroficznie bo mam stany katatonii, totalnego oglupienia i odciecia od swiata. Miewam tez stany dysocjacyjne, takie jakby rozstrzepienie jazni, cos ze mna sie dzieje, kims jestem ale potem nastepuje calkowita amnezja. Nic nie pamietam.
                    Moja najdluzsza psychoza trwala kilka miesiecy z przerwami. Bylam lekoodporna, mialam elektrowstrzasy.
                    Teraz od 3 miesiecy dzialam calkiem sprawnie na kwetiapinie 950. Niestety lekarz chce mi ja obnizyc do 800 i to w warunkach szpitalnych. Bardzo sie tego boje, bo uwazalam ze leki mam genialnie ustawione a tutaj nagle zmniejszenie, moze i dodanie czegos innego. Czyli znow eksperymenty z lekami. Nie chce tego, chce zostac na mojej dawce i wlasnie jutro bede sie o to wyklocac z psychiatra.
                    • Gość: magda Re: Psychoza IP: *.chomiczowka.waw.pl 31.01.13, 20:17
                      Diagnoza: schizofrenia paranoidalna
                      rano biorę Abilify dwie tabletki +bromergon na niższą prolaktynę
                      wieczorem zalastę 2 tabl. +bromergon
                      Też boję się zmniejszenia dawki leku, choć z drugiej strony na nią czekam, bo chcę zajść w ciążę.

                      BDW muszę Ci się przyznać, że przed moją chorobą fascynowała mnie schizofrenia, miałam kolegę chorego na nią, co śmieszniejsze kilka lat temu czytałam madau caluśkiego Twojego bloga, chyba jestem w księdze gości.
                      A teraz od 2 lat choruję i pocieszam się, że to nie cukrzyca, czy SM.
                      • madau Re: Psychoza 31.01.13, 21:54
                        To mamy troche wspolnego :). ja tez jestem Magda i tez choruje na schizofrenie paranoidalna. kiedys bralam abilify, teraz kwetiapine.
                        Chcialam tez zajsc w ciaze, wlasnie przy bromergonie zaszlam ale poronilam, potem zachodzilam po zastrzykach Golan F i gonadotropiny 1000. Niestety, nie udalo sie ale to bylo z moim eks mezem wiec nie zaluje.
                        Milo mi ze czytalas mojego bloga, niestety ksiega gosci calutka przepadla raz na zawsze bo ktos sobie zrobil z tej strony internetowej jakas stronke reklamujaca kosmetyki. A wielka szkoda bo ja tam multum wpisow mialam....
                        Odwagi Madziu, trzymam z Ciebie kciuki i za ciaze tez, oczywiscie. Z nasza choroba da sie zyc:)
                        • madau Re: Psychoza 31.01.13, 22:05
                          oups, gonal F mialo byc oczywiscie
                      • mskaiq Re: Psychoza 31.01.13, 22:28
                        Atak psychozy bardzo zalezy od tego czy poddajemy sie jemu czy nie. Jesli widziasz
                        zniekształcenia wzrokowe to nie akceptuj ich. Wiesz, że to tylko omam, kiedy
                        widzisz spiczaste oczy to odważ się powiedzieć sobie, że to nie prawda, bo ludzie
                        nie mają spiczastych oczu.
                        Kiedy zobaczysz dziwne oczy powiedz sobie że to tylko omam, ze to nie prawda.
                        Kiedy zaprzeczas zniekształceniom, osłabiasz schizofrenię.
                        Nie fascynuj się schizofrenią, to podstawa aby sie jej pozbyć.
                        Pozdrawiam serdecznie.
                        • sebastian35x Re: Psychoza 05.12.21, 22:46
                          Miałem dwie psychozy. Druga to momentami był horror. No i głos w głowie lektor_początkowo przyjazny pomagający, potem rozkazujący obrażający .dążący do samozniszczenia. Oczywiście śledzenie przez służby. Wszystko na podsłuchu. Anielskie cyfry. Grypsy, Demony, itd Dobrze wiedziałem, żę to psychoza i urojenia ale postanowiłem nie bronić się przed tym tylko zobaczyć dokąd mnie to zaprowadzi. Rzuciłem palenie i alko odstawiłem.Potem spowiedz, oczyszczenie się. Poukładałem sobie życie. Bardzo intensywnie ćwiczyłem dużo też się uczyłem. Joga , stany alfa , medytacje ,. Opanowałem kontrolę nad organizmem niemalże do perfekcji Schudłem 25kg na diecie. Zrobiłem prawko na motor, kurs ochroniarza, niestety porzuciłem ten kierunek ze względu na broń. Tak jak ktoś wspomniał o efekcie oświecenia ,obudzenia, bardzo dużo rzeczy zauważyłem na co nigdy wcześniej nie zwracałem uwagi.niestety brak snu dawał się ostro we znaki. 6-7 miesięcy i moje życie wróciło do normy. Do depresji, załamania nerwowego, do alko. Zadziwiające było to że psychoza skończyła się kobiecym głosem który pierwszy i ostatni raz słyszałem a powiedział dokładnie " dobra on się nie nadaje, rozłączamy go... Od tego czasu zero jakich kolwiek objawów. Ale jak tylko jeden objaw wróci to od razu do szpitala bo następnej już nie wytrzymuje. Natomiast za pierwszym razem skończyło się ostrym epizodem. I pobytem w szpitalu psych.. Szkoda tylko że gdy ta psychoza się kończy znika tak jakby też ta osobowość i znowu jestem zamknięty w sobie introwertyk.
                          • mifredo Re: Psychoza 07.12.21, 19:07
                            Tu od lat, nikogo nie ma.
                            Nikt Cię tu nie usłyszy ani przeczyta twoje żałosne wołanie.
                            • no_easy_way_out Re: Psychoza 27.05.22, 00:52
                              2022 , maj
                              Przeczytalem z uwaga

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka