uwierz_w_to
23.01.13, 07:06
Przechodziłem psychozę niedawno, rozmowa z lekarzem w szpitalu w trakcie jeszcze mojej psychozy dała mi otuchy stwierdził że jeszcze do 5 lat będę musiał przymować leki, nastepny lekarz kazał mi wszystko odstwić tylko zostać na niewielkich dawkach solianu.
Wiem czym była ta psychoza dla mnie,poznawaniem świata, tego jak jest skonstruowany i że ktoś jest nad nami czyli Bóg,oczyściłem ducha,wytrwałem bez brania leków i w tym stanie mółbym żyć gdy świat był piekniejszy i ludzie żyjący w miłości a nienawiści,to był piekny stan, gdzie rozumiałem dosłownie prawie wszystko, co zobaczyłem poczułem nie było dla mnie tajemnic.Teraz kiedy zostałem zresetowany i wruciłem do normalności wszystko jest szare i codzienność i rutyna stają się nudą życiową.
Ale wyciagnełem z tego wnioski, czuję i wiem że muj charakter i osobowość się zmieniły, wzmocniły.Nie nie wydaje mi się to to prawda wzmocniłem się przez tą psychozę.
Ale też wewnętrznie się oczyszczałem, zostałem sam w pewnym momęcie Bóg tak mi wszystko naświetlił, z jednej strony pi,ękno świata i miłość z drugiej strony katharsis mojej duszy.
Żyje z tą swiadomością i ona jest we mnie, tak jak pisałem to nie jest choroba, raczej trudno to do czego kolwiek sklasyfikować chyba bardziej do połączenia ducha z ciałem.