kammma
07.01.04, 23:08
Witam,
Korzystam z zaproszenia Venus.
Ze smutkiem stwierdzam,że chyba mam migrenę. Zaglądałam czasem na to forum,
ze względu na mamę migrenowca. Ale niestety ja zaczynam do Was należeć.
Przed wigilią bardzo uderzyłam się w głowę o szafkę, aż mną zabujało, choć
nie wymiotowałam. RTG robione na ostrym dyżurze nic nie wykazało, Wróciłam
do domu, ale zaczęła mnie boleć głoa. Nigdy (oprócz pierwszego dnia
miesiączki) nie miałam tak długiego uporczywego bólu. Dzień w dzień. Bałam
się,że coś mi jest, zaczęłam sobie jakieś krwiaki wyobrażac. Co oczywiście
pogłebiało napięcie i potęgowało ból głowy.
Byłam u neurologa i powiedział,że to nie krwiak, ale raczej migrena
pourazowa, i ma prawo boleć, bo w dodatku się pewnie trochę lekko nauszył
kręgosłup szyjny i to dodatkowo obciąża ból.
Najgorsza jest ta niemoc, ja wiem coi to migrena,bo moja mama na to
cierpiała przez 40 lat (przeszło jej po menopauzie).
Czy spotkaliscie się z takimi przypadkami jak mój. Czy taka migrena
pourazowa przechodzi?
Chylę czoło przed wszystkimi migrenowcami.
I jesli mnie przyjmiecie do swego grona, to będzie mi przyjemnie znaleźc coś
miłego w tym szkaradztwie o nazwie migrena.
kammma