Gość: ja
IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net
20.10.09, 04:30
niedawno moja klientka /zna moja dolegliwosc/ powiedziala, ze
wyczytala w jakims pismie, ze niektorym osobom chorujacym na
migrene, w poczatkowej fazie a nawet w trakcie ataku, pomaga
wachanie pary.
moj maz juz zaopatrzyl mnie w maszynke do glebokiego oczyszczania
cery, poprostu w parownik...
ale ja sie troche obawiam. jak myslicie czy to moze pomoc czy
zaszkodzic? oczywiscie chodzi mi o migrene.