IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 20.10.09, 04:30
niedawno moja klientka /zna moja dolegliwosc/ powiedziala, ze
wyczytala w jakims pismie, ze niektorym osobom chorujacym na
migrene, w poczatkowej fazie a nawet w trakcie ataku, pomaga
wachanie pary.
moj maz juz zaopatrzyl mnie w maszynke do glebokiego oczyszczania
cery, poprostu w parownik...
ale ja sie troche obawiam. jak myslicie czy to moze pomoc czy
zaszkodzic? oczywiscie chodzi mi o migrene.
Obserwuj wątek
    • anthonka Re: para 20.10.09, 11:02
      Musisz spróbować sama.
      Większości osób ulgę w bólu przynosi raczej zimne niż gorące.
      Ja akurat z "frakcji gorącej", więc następnym razem mogę zaeksperymentować, co
      mi szkodzi (o ile jeszcze dam radę zanim mnie powali).

      Parownika kupować nie zamierzam, myślę że wystarczy garnek z wodą o odpowiedniej
      temperaturze.
    • nessie-jp Re: para 20.10.09, 16:39
      Mnie bardzo pomaga butelka z gorącą wodą na bolący łepek, więc może i para pomoże :)

      Warto by zastosować taką parówkę w początkowej fazie, wtedy, kiedy jest aura.
      Może rozszerzyłaby obkurczone naczynia i nie dopuściła do drugiej fazy (tej, w
      której naczynka się gwałtownie rozszerzają i zaczyna boleć).

      Chyba dziś spróbuję, czy para pomaga mi na etapie bólu...
      • anthonka Re: para 21.10.09, 07:02
        Ja mam akurat migreny bez aury, ale spróbuję w pierwszej fazie bólu.
    • bluespainter Re: para 26.10.09, 03:26
      suszarka do włosów też przynosi czasem efekty
      • anthonka Re: para 26.10.09, 06:34
        U mnie akurat suszarka = kłopoty :(
        Nie wiem, czy chodzi o dmuchawę czy o hałas, ale w 90% przypadków kończy się
        migreną.
    • nessie-jp Wypróbowałam 27.10.09, 17:12
      Wypróbowałam, bo głowa boli mnie dzisiaj mimo Efferalganu, Cinie i dwóch
      Ibuprofenów.

      Pomaga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka