Gość: Migrena
IP: *.toya.net.pl
10.02.10, 09:07
Od lat cierpię ( od 9 roku życia ) na migrenę. Objawy to :
- silne, pulsujące bóle głowy ( każda wykonywana wówczas najmniejsza czynność
powoduję
uczucie pulsującego bólu i jest nie możliwa do wykonania )
- mdłości i wymioty
- zawroty głowy, czasem omdlenia
- nieznośna wręcz nadwrażliwość na światło, wszystkie zapachy i dźwięki
- znaczne zagęszczenie śliny – niemożliwość jej odplucia
- mleko w polu widzenia z migotającymi mroczkami – ograniczone pole widzenia (
zdarzyło się że
do małego punktu )
Poród przy tych dolegliwościach to „ pikuś ” ( już rodziłam 13 godzin – był to
poród też trudny spowodowany dysproporcją masy ciała dziecka >4 kg< do mojej
). Piszę o tym, by dać wyobrażenie tym, którzy nie znają czym jest migrena.
Na migrenę cierpiała też moja matka. Jej migrena jednak różniła się od mojej.
Była cykliczna ( 2-3 dni przed miesiączką i trwała dokładnie 3-4 dni – jak w
zegarku ) Też od ok. 9 roku życia do utraty miesiączki. ( ciekawe dlaczego –
pewnie u niej ważnym czynnikiem były hormony ).
Ja nie mam migreny cyklicznej. Przychodzi kiedy chce i na ile chce. Czasem
gości przez kilka dobrych dni. Dolegliwości są tak silne, że boję się być
wtedy sama. Mam wrażenie że umieram.
Zauważyłam u siebie pewne zależności, które zwiększają ryzyko przybycia tej
nieproszonej pani.
Muszę też zaznaczyć, iż cierpię również na bardzo niskie ciśnienie ( moja
matka również ).
Matka moja okazało się że ma też za gęstą krew i być może ja też – jeszcze
tego nie sprawdziłam.
Może to ma jakiś związek ? Wracając do czynników sprzyjających ( z moich
obserwacji )
- stres ( niskie ciśnienie i nagły jego wzrost przez jakiś czynnik zewnętrzny ),
- nagłe przebudzenie ( nie samoistne tylko przez hałas lub inny czynnik ),
szczególnie w
niektórych fazach snu powoduje jak w banku następnego dnia migrenę a
przy takim nagłym
wybrudzeniu też miałam omdlenia,
- brak ruchu ( dużo pracy z ograniczonym wysiłkiem fizycznym – np.
komputer , szycie na
maszynie )
- okres przed miesiączką – często, ale nie tak regularnie jak u matki.
- nagłe skoki ciśnienia – pogoda !!!
Dla informacji podaję też, iż ani moja matka ani ja nie paliłyśmy nigdy
papierosów i okazjonalnie tylko pijemy alkohol w małych bardzo ilościach. Nie
cierpimy też na nadwagę. Nie używamy tabletek antykoncepcyjnych.
Moją cechą – która może mieć negatywny wpływ w leczeniu migreny - jest brak
łaknienia na picie.
Piję dosyć mało płynów również latem. W upalne nawet dni, niewielka ilość
płynu gasi moje pragnienie. Próbowałam pić więcej – bo podobno to pomaga –
ale nie za bardzo mi to wychodzi
CO POMAGA :
Pomaga, ale należy wziąć na początku, kiedy odczuwamy pierwsze tzw. ćmienie
bólowe
- dużą dawkę zwykłej Aspiryny, Kopiryna itp. ( wszystkie środki
zawierające kwas acetylosalicylowy ). Inne tabletki – nawet te specjalne
niby na migrenę – silne , nie pomagają…
Kwas acetylosalicylowy ma właściwości rozrzedzające krew, więc może
gęstość krwi ma właśnie również znaczenie.
MOJE PODEJRZENIA to związek z takimi czynnikami :
hormonalnymi, złą cyrkulacją krwi w naczyniach mózgu, albo spowodowaną
szczególną cechą krwi, albo naczyń krwionośnych – ich budową, albo jedno i drugie.
Chciałabym dowiedzieć się o postępach nad badaniami tej dolegliwości