Dodaj do ulubionych

Czy komputer powoduje atak migreny?

23.03.05, 15:12
Cześć od niedawna codziennie czytam wasze listy,bardzo chciałabym dołączyć do
Waszej grupy.Też mam migreny i to bardzo często.Mam pytanie czy ktoś też ma
ataki migreny gdy siedzi dłużej przy komputerze?
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Czy komputer powoduje atak migreny? 23.03.05, 19:34
      Tak komputer ze wzgledu na ekran moze przyczynic sie do wywolania migreny.
      ja czasami uzywam okularow p/slonecznych, mam zawsze ustawione oswietlenie na
      jak najciemniej..

      Venus
      • gloubiboulgomm Re: Czy komputer powoduje atak migreny? 25.03.05, 18:48
        To komputer "prowokuje", czy czytanie postôw?

        Bien à Vous...
        • venus22 Re: Czy komputer powoduje atak migreny? 25.03.05, 20:14
          Oczywiscie ze ze komputer a dokladnie jego 'blask'.
          zaliczony jest do bodzcow wizualnych.
          Tak samo jak telwizja, lampy jarzeniowe, migajace swiatlo miedzy drzewami.. i
          wiele innych swiatelek.

          jak na 20-lat migreny (u zony) to malo o niej wiesz.

          Venus
          • gloubiboulgomm Re: Czy komputer powoduje atak migreny? 25.03.05, 21:24
            O mojej zonie czy o migrenie?
    • cassandrafr Kochany Globi! 25.03.05, 20:53
      Dobry Wieczor,

      Nie opowiedziles mi na moje pytania, byc moze jestem niedyskretna. Leczysz sie
      w Polsce czy we Francji? Jezeli chcesz cos napisac na ten temat na priva,
      podaje ci moj e-mail francuski:

      cassandrafr@wanadoo.fr

      Joyeuses Pâques
      Wesolych Swiat wszystkim forumowiczom
      Cassandra

      P.s. Co do ziolek, to probowalam we Francji od najlepszego (ponoc)
      bioenergoterapeuty-magnetyzera, za bajonska sume 150 euro za herbatke na
      terapie na miesiec czasu, plus konsultacja tez 150 euro, na dodatek sie
      wymeczylam 5 godz jazdy samochodem w jedna strone, razem 10 godz. jazdy, zeby
      odbyc konsultacyjke, ktora trawla 7 min, z zegarkiem w reku. Wynik - 0 efektow.
      Pokusilam sie, bo facet ma swiatowa slawe (w poczekalni masa obcokrajowcow),
      uzdrowil ponoc niechodzacego ojca mojej kolezanki.
      Tak wiec w ziolka nie wierze, gdyby to funkcjonowalo to dawno jakies
      laboratoria zrobilyby na tym fortune. Wydaje mi sie, ze w Polsce jest jakas
      moda na ziolka, moja ciocia polecila mi te wyzej podane w topiku ziolka od
      ksiedza, jak rowniez ostatnio modne w Polsce ziolka z Andow. bDaly one zero
      efektow, jedyny efekt namacalny, to uszczuplenie portmonetki.
      No, ale jestem, jak zreszta chyba, wiekszosc migranowcow, dalabym wszystko co
      posiadam, zeby, ktos mnie pozbawil migreny.
      Dodam, ze poddalam sie wszystkim mozliwym terapiom; tez czasami jestem naiwna,
      poddalam sie miedzy innymi seansowi "vodou" w Brazylii, od slawnej tam
      szamanki, praktykujacej "condomblé", taki rytual, ze scinaja glowy zwierzatkom
      (glownie ptactwo), i pokrapiaja osobe ich krwia. Ludzie podatni wpadaja w
      trans, co zreszta doswiadzyla moja kolezanka, z ktora sie sie tam udalam.
      Wieczorem wpadla w trans, latala naga po hotelu, wyrywala sobie wlosy z glowy,
      przewrocila pokoj do gory nogami. Musielismy wezwac pogotowie, dali jej
      zastrzyk uspokajajacy.
      W Brazylii bardzo wierza w te rytualy, szamanki posiadaja oficjalne dyplomy
      panstwowe, zezwalajace im na takie praktyki.
      Sadze, ze te praktyki sa niebezpieczne, bo w miesiac po powrocie, mialam tez
      dziwne symptomy. Wydaja mi sie, ze to dziala raczej na psychike, albo wywoluje
      objawy psycho-somatyczne. Popieram calkowicie Venus, tylko chemia daje
      uwiarygodnione medycznie rezultaty. Niestety mnie to nie wyleczylo, natomiast
      portefelik znacznie sie uszczuplil. Szamanka zerznela mi 500 euro, a mojej
      kolezance 800, zreszta nie chciala sie przyznac, ile naprawde wydala, bo ona
      jest podatna na metody niekonwencjonalne, musiala biedna dzwonic po pieniadze
      do rodziny, bo to mloda 18-letnia osobka.
      Zresta taryfa wyjsciowa byla 20 euro, a w trakcie rytualu wymagala jakies
      specjalne kury i biale golabki, po ktore jechal jej utytulowany taksowkarz z
      licznikiem na najdrozsa taryfe. Zwrocilam na to uwage, naszej tlumaczce(tak
      zatrudilismy tez tlumaczke, a raczj to ona nabila nas w balona, bo pracuje w
      muzeum sztuki afro-brazylijskiej, i zaofiarowala sie, ze nam pomoze).
      Tak wiec, powiem Wam szczerze, nie wierze w ziolka, zastanowcie sie, gdyby to
      funkcjonowalo to dawno, wielkie laboratoria by sie tym zainteresowaly.
      Opowiadzialam wam moje przygody z tzw. "medycna niekonwecjonalna", mam
      nadzieje, ze pokladliscie sie ze smiechu, ale chcialabym was uczulic na problem
      roznych szarlatanow, ktorzy probuja wykorzystac nasza desperacje.



      • venus22 Re: Kochany Globi! 25.03.05, 21:42
        Do Gloubi- tak mam na mysli migrene, a ty dobrze o tym wiesz.

        Do Cassandry- bardzo ciekawe przezycia :)

        Co do ziolek i alternatywnych terapii.
        owszem zgadzam sie ze gdyby wymyslono cos naprawde skutecznego to to byloby
        znane na calym swiecie i a ten kto to wymyslil bylby bogaty jak sheik arabski.

        To jest normalne ze kazdy szuka tego zlotego srodka- nikt nie chce cierpiec..
        przedzej czy pozniej przychodzi taki moment realizacji co naprawde pomaga, dla
        kazdego. Ja tez szukalam cudownych srodkow.
        Ide zazyc Zomig...

        Venus
        • venus22 Re: Kochany Globi! 25.03.05, 21:58
          ps do Gloubi- o zonie tez mozesz za wiele nie wiedziec :)

          Venus
          • cassandrafr Do Venus! 25.03.05, 23:51
            Bardzo mi przyjemnie Venus, ze jestes tego samego zdania co ja. Myslalam, ze
            po tym moim dziwnym poscie zmieszacie mnie z blotem. Ale ja wpadlam na wielu
            szarlatanow, ktorzy oczywiscie gwarantuja wylecznie na 100%, poparte niezbytymi
            argumentami. Wsrod tych szarlatanow znajduja sie nawet lekarze, ktorzy biora
            astronomiczne honoraria, i przyzekaja, ze po roku kosztownej terapii (w moim
            przypadku placilam 100 euro za wizyte co dwa tygodnie, wiec 104 wizyty
            pomnozone przez 100 euro, to niezla sumka). Ten lekarz we Francji cieszy sie
            slawa, gdyz w jakis sposob ma dostep do mediow, ale dzieki takim forum, jak to,
            dowiedzialam sie, ze wykorzystal w podobny sposob tysiace osob. Mysle, ze
            niektorzy lekarze zamiast lekarstwa odkryli, ze migrena to zlota zylka, i
            obiecuja cuda, a potem argumentuja brak wynikow, bo niby znajdujemy sie w
            przedziale tych 15% migranowcow, na ktorych opracowane przez nich terapie nie
            dzialaja.
            Na pociszenie, powiem Wam, ze moj aktualny neurolog powiedzial, ze jesli
            odkryto sumatriptany, to sa w trakcie opracowywania nowego leku. Zauwazcie, ze
            firmy farmacutyczne sprzedaja Imigran w zastrzyku za straszna cene, i wielu
            krajch ta forma, najskuteczniejsza moim zdaniem, nie jest zwracana przez
            ubezpieczenia. Wogole firmy farmaceutyczne skupiaja sie glownie na lekach
            stosowanych w atakach migreny, doraznie, wiec czesto. Dorazne leczenie migreny
            wyglada na luksus, firmy farmaceutyczne nie sa zainteresowane badaniami nad
            srodkami leczacymi podloze migreny.
            Zauwazylamam, ze w wielu postach piszecie, ze oszczedzacie tryptany, bo sa
            drogie. Takie firmy jak Glaxo Welcome, Zeneca, Pfizer z nas zdzieraja, wiec
            taki biznes jest wysoko oplacalny. Nie trafiaja do mnie ich argumenty, ze na
            wynalezienie tryptanow wydali miliardy, albo ze koszty produkcji tych lekow sa
            wysokie. Dopoki nie wpadna one w domene publiczna, tzn. powstana tansze
            generyki, zacieraja sobie raczki.
            Ciezki jest los migranowca!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka