Dodaj do ulubionych

migrena to alergia albo candida

11.03.06, 00:39
migrena to przewaznie alergia na pszenice albo mleko walczcie z candida a
wszystko przejdzie
powodzenia
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: migrena to alergia albo candida 11.03.06, 02:12
      Witam :)
      Jakby to bylo takie proste to miliony ludzi nie cierpialoby na te okropna chorobe.
      Niemniej jednak dziekuje za chec pomocy :)

      Venus
      • nimmka Re: migrena to alergia albo candida 12.03.06, 10:19
        Niestey venus po raz kolejny masz racje, ale Panie i Panowie warto to
        szczegolnie w Polsce /lekarze nieczesto ida w tym kierunku leczac migrenikow/
        sprawdzic na wlasna reke tak dla swietego spokoju.
        Polecam www.zdrowie.klips.org
        szczegolnie: W artykulach > candidia > czy lubisz mleko? > przetwory miesne>
        Nie zaszkodzi sprawdzic bo w niejednym przypadku faktycznie moze przywrocic to
        was do zycia /oczywiscie to dla tych co nie sprawdzali/
        nimmka
        • rupertgiles Re: migrena to alergia albo candida 12.03.06, 16:00
          A jak się leczy kandydozę tak raz na zawsze? Miewam, hm, kobiece zakażenia
          candida i już nie mam siły z każdym latać do lekarza... :/

          W ogóle zauważyłam, że jestem bardzo podatna na choroby grzybicze - nie jakieś
          straszne odpadanie palców, oczywiście :D ale ŁZS, sprawy ginekologiczne... Może
          nam migrenikom brakuje czegoś w diecie, co pozwala skutecznie walczyć z grzybkami?
    • malaherba Re: migrena to alergia albo candida 12.03.06, 19:55
      masz rację ano4, ja do tej konkluzji doszłam 6 lat temu i to jest własnie te 6
      lat bez migreny, aczkolwiek miewam sporadycznie aurę.... i obywam sie bez bólu.
      Życie jest piękne :)
      • nimmka srebro koloidalne 13.03.06, 11:54
        Witam!
        A wiec /nie zaczynajac od... wiec/ Wyglada to tak, ze wiekszosc naszych
        dolegliwosci mozemy polaczyc z niestety sytuacja cywilizacyjna.
        Spada nam na pysk odpornosc, faszerujemy sie co rusz swinstwami a najgorsze z
        nich to antybiotyki.
        One to wlasnie powoduja, ze nasza naturalna flora przestaje istniec, a zamiast
        tego mutuja nam sie w organizmie przerozne formy odporne na te antybiotyki i
        nawet na te bakterie, ktore "pracuja dla nas"
        Przewlekle grzybice, stany zapalne szczegolnie pochw, pecherza i jelit to w
        zasazdzie juz norma.
        Bol i przyjmowane leki przeciwbolowe dodatkowo rujnuja nam mocno nadszarpniety
        system.
        Znow trzeba brac kolejny antybiotyk i tutaj w zasadzie koleczko mamy zamkniete.
        Drogie Panie tak ja wymadrzam sie troche o migrenie bo z perspektywy tylu lat i
        jakby pozycji do niej moge sie na cos przydac tak i w tym przypadku chetnie
        podpowiem. Zawsze warto sprawdzic.
        Po pierwsze. Wwzelkie infekcje w obrebie miednicy mniejszej ida lawinowo
        poczawszy od jelit a czesto skonczywszy na spojowkach ocznych.
        Candidia i jej produkty metaboliczne sprawiaja, ze same lubiac srodowisko
        zasadowe w momencie rozrostu grzybni wytwarza srodowisko kwasne.
        Produkty metabolizmu to toksyny bardzo uposledzajace nasz caly organizm.
        Dzieci ponizej 1-2 roku zycia reaguja autyzmem w drastycznych przypadkach. Tak
        to juz przestaly byc zarty.
        W chwili zakazenia candidia i patologoicznego przerostu tego drozdzaka zaczynaja
        sie prawdziwe klopoty.
        Polecam: www.zdrowie.klips.org
        Ja osobiscie walcze z drozdzyca juz jakis czas poniewaz odkrylam, ze symptomy
        objawowo zywieniowe u mnie wystepowaly w momencie gdy jadlam produkty, ktore
        mialy bezposredni zwiazek z rozwojem candidia.
        I tak np. chlep /drozdze/ ogorki kiszone, kapusta, sery plesniowe, piwo!!!!
        cukier - jest bezposrednim pokarmem candidia
        etc.etc.
        Od jakiegos czasu stosuje dosc rygorystyczne ramki zywieniowe.
        Koniec z cukrem rafinowanym!!
        zadnych wysokoprzetworzonych konserwowanych produktow
        ale o tym przeczytajcie na stronie, ktora wskazalam w artykulach doktora Janusa.
        Naprawde warto chociaz uswiadomic sobie wage problemu.
        No i najwazniejsza sprawa zaczelam przyjmowac srebro koloidalne.
        Jedno co moge powiedziec - Rewelacja.
        Jesli kogos zainteresuje sie to udziele stosownych wskazowek chociaz w
        internecie mozna chyba wszystkiego bez problemu sie dokopac.
        pozdrawiam
        nimmka

    • mcbeal28 Re: migrena to alergia albo candida 13.03.06, 18:07
      ano4 napisał:

      > migrena to przewaznie alergia na pszenice albo mleko walczcie z candida a
      > wszystko przejdzie
      > powodzenia
      Znaczy mam przestać jeść przenicę i pic mleko, a migrena, która jest w mojej
      rodzinie od kilku pokoleń( ja jestem "niestety" wybrana) -przejdzie??? Cos to
      jest małao wiarygodne....
      • nimmka Re: migrena to alergia albo candida 14.03.06, 13:16
        Jest to maloprawdopodobne, aczkolwiek nie wykluczone.
        Moze warto sprobowac to sprawdzic. Moja mama , jej ojciec i jego matka, ja, a
        teraz moj syn. To juz kilka pokolen, a wlasnie ja opanowalam swoja migrene na
        tyle, ze zyje spokojnie od paru ladnych lat. Teraz musze ustalic co jest
        przyczyna pojawiajacych sie migren u mojego dzieciaka i napewno niczego nie
        zlekcewaze bo od tego zalezy jakosc jego przyszlego zycia.
        Polecam i Tobie tak dla wlasnego komfortu.
        Pozdrawiam serdecznie
        nimmka
      • gemmavera Re: migrena to alergia albo candida 22.03.06, 19:37
        mcbeal28 napisała:

        > Znaczy mam przestać jeść przenicę i pic mleko, a migrena, która jest w mojej
        > rodzinie od kilku pokoleń( ja jestem "niestety" wybrana) -przejdzie??? Cos
        to
        > jest małao wiarygodne....

        Jeżeli u wielu dzieci z autyzmem przejście na dietę bezcukrową, bezmleczną i
        bezglutenową (brzmi strasznie, wiem ;)) powoduje znaczną poprawę
        funkcjonowania, to dlaczego nie miałoby poprawić stanu migreników...
        Toksyny candidy przytruwają organizm. Dlatego może warto spróbować przestać
        dostarczać im pożywki (a więc zrezygnować m.in. z cukru i mleka, zwłaszcza
        słodkiego).
        Podobnie ma się sprawa z alergią na gluten (może być ukryta, tzn. nie dawać
        wyraźnych objawów).
        Pozdrawiam :)
        gemma
        • venus22 Re: migrena to alergia albo candida 22.03.06, 22:11
          Jakas poprawa moze byc ale w pierwszym poscie pisze ze "wszystko przejdzie".

          Poza tym to nie jest takie proste. zalozmy ze ktos nie wie ze ma "mala"
          celiakie, czyli nie trawi zboza. A przy tym ma migreny ktore moga
          byc "prawdziwe" czyli te 'powiedzmy' neurologiczne, samoistne,
          lub moga to byc migrenopodobne bole glowy towarzyszace celiakii.

          usuniecie z diety pszenicy moze sprawic ze migreny ustapia lub sie znacznie
          poprawia.
          Mowi sie: o, przestalam jest pieczywo to przestala mnie glowa bolec. To od
          chleba mnie bolalo. Kiedy w rzeczywistosci przyczyna bolow glowy jest "mala"
          celiakia.
          To tylko taki luzny przyklad oczywscie.

          nawiasem mowiac w celiaki wystepuja (moga) bole glowy jak w migrenie.



          Venus
        • mcbeal28 Re: gemmavera 28.03.06, 19:28
          gemmavera napisała:

          >
          > Jeżeli u wielu dzieci z autyzmem przejście na dietę bezcukrową, bezmleczną i
          > bezglutenową (brzmi strasznie, wiem ;)) powoduje znaczną poprawę
          > funkcjonowania, to dlaczego nie miałoby poprawić stanu migreników...
          > Toksyny candidy przytruwają organizm. Dlatego może warto spróbować przestać
          > dostarczać im pożywki (a więc zrezygnować m.in. z cukru i mleka, zwłaszcza
          > słodkiego).

          Własnie jestem "świeżo" po lekturze książki
          'Migrena' - Joan Raymond.
          Autorka podaje przykład, iż omijanie posiłków czy też robiebie zbyt duzych
          przerw miedzy posiłakami może doprowadzić do migreny. Podaje również, że spadek
          cukru we krwi może doprowadzic do napadu migrenowego. Jestem skłonna bardziej
          skłonic sie do tego pogladu. Po bólu głowy czy to migrenowym ( jeżeli nie mam
          mdłosci) lub napiecowym bólu głowy słodkie ciastko najzwyczajniej poprawia mi
          nastrój a głowa chociaż na 10 min, boli mniej.A poza tym co do jogurtu: jogurt
          łagodzi mój zbolały żoładeczek, po tych wszystkich 'świnstwach', które w niego
          pakuje!
          Ale nie chce wyjść na totalna krytykantkę tego sposobu odżywiania, a właściwie
          eliminowania-ja poprostu jestem obserwatorką swojego organizmu i akurat wiem,
          ze to by mi nie pomogło-migrenę ma niestety zapisana w 'jakis' chromosonach.
          Poza tym dla wiekszości ludzi z migreną trzeba "niestety" z grubej rury: mocne
          leki przeciwbólowe, tryptany, przeciwwymiotne...itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka