Dodaj do ulubionych

Głowa,co z moją łepetyną??

28.03.06, 14:24
Założyłam już kiedyś temat odnośnie mojego problemu,jednak nie otrzymałam
pomocy,więc pisze znowu.W moim przypadku nie zdiagnozowano dokładnie czy mam
nerwicę,przynajmniej mi sie wydaje że nie zdiagnozowano,chociąz lekrze do
których się fatygowałam nieśmiało twierdzili że to nerwica i przepisywali
uspokajacze i psychotropy.Byłam też u psychiatry i chodziałam do psychologa
który stwierdził jakies zaburzenia nerwicowe,ale dokładnie tego nie
nazwał.Dlatego też nie wiem czy mam nerwicę czy nie.Mój problem polega na
bólach głowych,częstych,w moim przekonaniu codziennych i trwających bez
przerwy od 5 lat!!!!Teraz jak to piszę to nawet się zastanawiam czy to
możliwe??
Widziało mnie 4 neurologów,żadne nie skierwoał na tomografię,jeden na EEG ale
zapomniałam odebrac wyniku(głupia byłam).Poza tym mam wszystkie badania,które
są książkowe,krew,OB,pierwiastki.
Ja ciągle myśle o tym że mam guza mózgu.Słyszałam że guz nie boli ale ja
ciągle o tym myślę.Ostatnio ktoś mi sugerował że sobie wmówiłam już ten ból.
Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?Proszę pomóż mi.

Venus,może Ty coś poradzisz?
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 28.03.06, 14:31
      Myślę, że nie masz guza mózgu. Pomyśl, gdybyś go miała od 5 lat, to byś już nie
      żyła :) Wiem, idiotyczny sposób na pocieszenie, ale jednak...

      Guz mózgu zaczyna boleć dopiero wtedy, gdy jest bardzo duży i uciska okoliczne
      tkanki. Więc gdybyś miała tak wielkiego guza 5 lat temu, to już by cię z nami
      nie było!

      Poza tym, przy guzie ból nasilałby się bez przerwy w ciągu tych 5 lat. Czy tak
      jest u ciebie?

      Ja myślę, że cierpisz na chroniczny ból głowy. Niektórzy lekarze sądzą, że może
      się to wiązać ze zbyt częstym i długim stosowaniem leków przeciwbólowych.
      Organizm przyzwyczaja się do danego poziomu substancji przeciwbólowej we krwi i
      gdy jej zabraknie, odbiera to jako ból. Nazywa się to bólem z odbicia. Niestety,
      taki rodzaj bólu głowy jest trudny w leczeniu.

      Czy miałaś robione badanie dna oka, badanie wzroku? Nosisz okulary? Jakie masz
      ciśnienie?
      • jolcia201 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 28.03.06, 14:37
        Jeżeli chodzi o nasilenie bólu to fakt,nie nasila się on.Nigdy nie
        zemdlałam,chociaż mam czasami takie wrażenie.miała badane dno oka,wyszło
        doskonale,stwierdzono mały astygmatyzm,mam okulary ale ich nie nosze,wiem mój
        błąd.Ostatnio czujeże wzrok mi się trochę pogorszył,widzę czasami jakby za
        mgłą.Ciśnienie zawsze miałam i mam niskie 100/80 to już wysokie.Temperatura
        ciała zawsze poni.zej 36,6
        • nessie-jp Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 28.03.06, 15:45
          Zdecydowanie zacznij nosić okulary. Astygmatyzm może też powodować ból głowy.

          Jakie leki p-bólowe bierzesz?
          • jolcia201 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 28.03.06, 15:59
            nie biore zadnych leków,czasami ibuprom ale ból nie jest aż tak mocny,zresztą
            leki mi nie pomagają,przynajmniej takie mam wrażenie,nie wierze ze mi pomogą
            więc tez ich nie biore.
            • nessie-jp Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 28.03.06, 19:23
              Jolcia, to ja bym ci poradziła spróbować walki ze stresem, bo mi to wygląda na
              stresogenne bóle głowy. Spróbuj tak:

              - łykać magnez + wit. B6
              • mcbeal28 Re: nessie-jp 28.03.06, 19:33
                nessie-jp napisała:

                > - łykać magnez + wit. B6
                • nessie-jp Re: nessie-jp 28.03.06, 21:48
                  Eee, ja to wzięłam z pudełka :) Tzn. na Magnefarze B6 napisane jest, żeby brać
                  po 2 tabletki 2 lub 3 razy dziennie. No więc biorę 3x, skutków ubocznych nie
                  mam. Pytałam nawet o to farmaceutkę, która stwierdziła, że magnez z organizmu
                  ucieka tak błyskawicznie (zwłaszcza jak się pije kawę), że nie ma się co martwić
                  o nadmiar.

                  Nie wiem, czy ten magnez daje dobre efekty w typowo migrenowych bólach. Ja to
                  biorę na poprawę koncentracji i ogólnego samopoczucia - pomaga.
                  • mcbeal28 Re: nessie-jp cz 2 29.03.06, 18:17
                    nessie-jp napisała:

                    > Eee, ja to wzięłam z pudełka :) Tzn. na Magnefarze B6 napisane jest, żeby brać
                    > po 2 tabletki 2 lub 3 razy dziennie. No więc biorę 3x, skutków ubocznych nie
                    > mam. Pytałam nawet o to farmaceutkę, która stwierdziła, że magnez z organizmu
                    > ucieka tak błyskawicznie (zwłaszcza jak się pije kawę), że nie ma się co
                    martwi
                    > ć
                    > o nadmiar.
                    >
                    > Nie wiem, czy ten magnez daje dobre efekty w typowo migrenowych bólach. Ja to
                    > biorę na poprawę koncentracji i ogólnego samopoczucia - pomaga.
                    >
                    Kochana to juz wiem o co lata: to wynika z dawki...na moim opakowaniu była
                    zalecana dawka 1 dziennie...stąd ta róznica.
                    Ps. a tab. były duże, ze musiałam dzielic przy łykaniu
                    • nessie-jp Re: nessie-jp cz 2 29.03.06, 18:41
                      mcbeal, a jakiej firmy tej twój magnez? Może bardziej opłacalny, niż ten mój
                      Magnefar B6 (15 zł za 60 tabletek)
    • venus22 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 28.03.06, 21:36
      Witam, Jolciu,

      jesli mozesz, to dla spokoju zrob jakis rezonans alno tomograf prywatnie.
      Mnie rowniez sie wydaje ze na guza sa slabe szanse ale zawsze lepiej miec
      pewnosc.
      Trudno powiedziec jakiego rodzaju masz bole glowy.

      Opisz dokladniej gdzie cie boli, jak cie boli, co na to bralas ( jakie leki) co
      bierzesz teraz, jakie leki p/bolowe,

      czy oprocz samego bolu glowu i widzenia " za mgla" masz jakies inne objawy?

      napisz to bedzie mi latwiej powiedziec co o tym mysle..

      Venus

      ps nie wierze we wmawianie sobie bolu. w ogole jesli chodzi o bole glowy i
      rozne neurologiczne objawy to nie wierze w zadna "psychosomatyke".
    • teresa995 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 28.03.06, 21:52
      Czytając Twój list, rzeczywiście widzę, że te ciągłe bóle głowy - są nienazwane
      i nie wiadomo co to w ogóle jest - czy migrena, czy bóle napięciowe, nerwicowe
      czy od zatok? Bo na guza mózgu raczej nie stawiałabym na szczęście - przy guzie
      mózgu są też inne, bardziej poważne zaburzenia neurologiczne, o których Ty nie
      piszesz, bo ich pewnie nie masz (czego Ci życzę). Poradziłabym Ci iść do
      naprawdę dobrego neurologa (wypytaj w prywatnych przychodniach o dobrych
      lekarzy neurologów - zajmujących się leczeniem migreny, bólów napięciowych.
      Proś też o skierowanie na tomografię komputerową głowy, albo, jeśli Cię stać
      finansowo - idź na tomografię ze skierowaniem od lekarza prywatnego lub ze
      spółdzielni lekarskiej. Powinnaś mieć zrobione badanie dna oka, badanie tętnic
      szyjnych - o te wszystkie skierowania na badania proś - nawet żądaj od
      leczącego Cię lekarza. Niech zobaczą Twoje wszystkie wyniki badań i zdefiniują
      w końcu te ciągle bóle głowy. Chyba jest najwygodniej zrzucić wszystko na
      nerwicę i przepisać jakikolwiek łagodny lek uspokajający, który Ci zresztą
      wogóle nie pomaga. Nie wiem jakie leki przeciwbólowe bierzesz (chyba
      bezskutecynie?). Radzę Ci zajmij się poważnie sama swoją osobą, idź do dobrego
      specjalisty, bo jak długo można tak cierpieć przez niezdiagnozowany przecież
      ból?
      Pozdrawiam, życzę znalezienia dobrego neurologa-diagnosty
      teresa
    • jolcia201 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 28.03.06, 22:26
      Zacznę od tego,że nie mam szans na tomograf bo żaden lekarz nie widzi potrzeby
      robienia tego badania,od kilku lat wybieram się prywatnie,ale boję się diagnozy.
      Miałam badane dno oka,zatoki są zdrowe.Oprócz bólu którego rodzaj i nasilenie
      się zmienia (raz jest to ból piekący,raz pulsujący)i widzenia czasami przez
      mgłę (może dlatego że mam astygmatyzm a nie noszę okularów)mam ciagle zimne
      kończyny,jestem ciągle zmęczona,ostatnio mam bardzo sztywny kark(marzy mi się
      masaż)nic mi nie dolega.
      Czasami mam też wrażenie że seplenię i się chwieję ale nikt tego nie
      zauważył,nawet lekarz niczego takiego nie widzi.
      • venus22 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 28.03.06, 23:25
        No to mamy jasniejszy obraz:

        bole rozne - piekace, pulsujace,
        widzenie pzrez mgle,
        zimne konczyny
        sztywny kark
        seplenienie czyki zabuzrenia mowy
        zachwiania rownowagi.
        chroniczne zmeczenie

        Jolu jest lepiej ale trzeba abys jeszcze mocno sie zastanowila w ktorym miejscu
        boli glowa, jaki charakter ma ten bol.

        Wyglada na to ze sa pewne obajwy neurologiczne towarzyszace bolowi ktorw
        wskazywalyby na migrenowy charakter.

        Np zaburzenia mowy, zachwiania rownowagi - moze byc aura, prodrom...
        Widzenie przez mgle moze byc aura.
        Moze byc zwiazane z astygmatyzmem ale niekoniecznie. trzeba by to wyjasnic.

        Nie napisalas jakie leki bralas- tu sie nie ma czego wstydzic, a taka
        informacja tez pomaga w diagnozie.

        Venus
    • jolcia201 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 29.03.06, 07:19
      Venus,naprawdę myślisz że to może być migrena?Ja funkcjonuję normalnie dopóki
      strach przed rakiem nie kładzie mnie trzęsącej się i płaczącej do łózka.Myślisz
      że migrena może trwac tyle czasu.Zapomniałam chyba dodać,że ostatnio miałam
      spokój przez około 1 miesiąc,żyłam normalnie,ale znowu powróciło.Paraliżuje
      mnie strach.
      Leki które brałam to Cloranxen(chyba tak sie pisze)- trochę mi pomagał,byłam
      przynajmnie spokojna.Jeden neurolog przepisał mi Propranolol (czy jakoś tak),a
      ostatni u którego była jakieś 3 miesiące,przyrzekł mi że nie mam guza mózgu i
      przepisał Atarax i Mariomigran,pobrałam trochę ale zrezygnowałam,bo nie chce
      się truć.
      To wszystkie moje leki.
      • nessie-jp Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 29.03.06, 13:26
        Atarax to hydroksyzyna, dobry lek dla migreników i dla osób potrzebujących
        uspokojenia.

        Mariomigran to po prostu wyciąg z zioła, złocienia maruny. Spokojnie możesz go
        brać. Ma zapobiegać atakom migreny.

        Czy nie odstawiłaś zbyt nagle Cloranxenu? A może nadal go bierzesz? To jest
        niestety lek uzależniający i po odstawieniu lub zbyt długim przyjmowaniu może
        powodować m. in. bóle głowy i lęki.

        Jeżeli ból jest wędrujący, to NA PEWNO nie masz guza mózgu :)
    • jolcia201 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 29.03.06, 08:40
      Teraz sobie jeszcze przypomniałam że jak np. odkurzam albo mocno się zmęczę to
      ból się nasila,czuję takie kłucie w oku i nad okiem.
      Wybieram się na prywatne badanie EEG,powtórzę dno oka i zrobię prześwietlenie
      kręgów szyjnych,tylko musi to poczekać do maja,jak dożyję.
      Wiecie może ile każde z tych badań może kosztować? mowa o badaniu prywatnym.
      Venus co do umiejscowienia bólu to najczęściej boli na czubku głowy,troche tak
      jakby za uchem,na skroni,ale ten ból ciągle się przemieszcza i naprawdę trudno
      mi określić dokładne jego miejsce.
      Co mi radzicie?Może spróbuję coś łykać,tylko co?Chciałabym uprawiać jogę
      (podobno bardzo rozluźnia),może znacie jakąś stronkę gdzie mogłabym się tego
      nauczyć?
      Za każdą pomoc będę wdzięczna.
      • jolcia201 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 29.03.06, 13:33
        nessie myślisz że wędrujący ból nie oznacza guza?
        Cloranxen brałam tylko jedno opakowanie czyli chyba 30 tabletek ale to na
        początku czyli jakieś 4 lata temu.Teraz już go nie biorę.
        • venus22 Re: Głowa,co z moją łepetyną?? 30.03.06, 22:06
          Jolciu jesli zmeczenie, wysilek powoduje pogorszenie to tez by wskazywalo na
          migrene.

          Ja mysle ze kazdy 'skomplikowany', niewyjasniony i nie poddajacy sie leczniu a
          nie ma innych przyczyn, to raczej migrena bo w sumie migrena jest dosc
          pospolitym zaburzeniem, w roznym stopniu nasilenia, Kiedys czytalam ze w USA
          dotyka przynajmniej 1 osobe na 4 rodziny czyli co czwarta rodzina ma w domu
          migrenika to jest bardzo duzo,
          mysle ze Polsce moze byc podobnie.
          jesli to prawda oczywiscie a mysle ze moze byc..

          nie znaczy to ze nie nalezy szukac "innych przyczyn" ale warto zasugerowac
          lekarzowi ze skoro masz pewne objawy wystepujace w migrenie to moze to jest to
          tylko mniej typowe..


          A mzoe jeszcze dojdziecie z lekarzem co to jest.

          Venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka