triniti007
30.08.06, 11:30
Moja Opowiesc zaczyna sie w 2003 roku kiedy to mialm 12 lat poszlam z mam na
badanie krwi zwykle badanie krew pobierana z palca i niestety po paru
chwilach zemdlalam i podobna strasznie dretwialam. Wiec panie pielegniarki
zadzwonily po pogotowie zawiozlo mnie ono do Gornoslaskiego centrum dziecka i
matki w katowicach bo tam taez mieszkam. mialam robione badania ale lekarze
stwierdzili ze nic mi nie jest ja z reszta tez tak twierdzilam wiec wyslali
mnie do domu z poleceniem wizytu neurologa wiec chodzilam. mialam robione tk
glowy i nie mialam zadnych zmiam, wszystko bylo ok. Ale po ok dwoch
miesiacach zaczela mine okropnie bolec glowa mialam pulsujacy bol glowy ktory
oceniam na 10 w skali 10 po paru godzinach bolu zaczynala mi dretwiec prawa
strona ciala poczynajac od kciuka w rece nie umialam mowic mialam mroczki
czulam sie jakbym za chwile miala umrzec swiatlowstret wymiotowalam na nogach
to juz nie bylo mowy zebym stanela oczywiscie tabletki nic nie pomagaly.
takie bole powtarzaja sie srednio co 2 miesiace. mama raz zadzwonila na
pogotowie ale stwierdzili ze zimny oklad pomoze, nie pomogl oczywiscie. moj
neurolog wykluczyl u mnie padaczke tak jak wszyscy podejrzewali ale niestety
nie dal mi zadnych tabletek. Wszystko bylo dobrze az do grudnia zeszlego roku
kiedy to taki bol napadl mnie w szkole prawie zemdlalam co tez bylo we
wczesniejszych przypadkach wiec pielegniarka zadzwonila po pogotowie. lekarz
patrzyl na mnie z przerazeniem jak bym juz byla trupem cisnieni 100/150 wiec
zawiezli mnie do tedo samego szpitala co kilka lat wczesniej zrobili mi kilka
badan i wypuscili do domu z terminem przyjecia do szpitala. nadszedl koniec
lutego jade do szpitala zrobili mi tam kompet badan(w calym zyciu nie mialam
tylu co w ciagu tygonia ktury tam spedzilam) tk glowy, przeplywy, mocz ,eeg,
psycholog, przeswietlenie glowy i szyi tilt test na serce, ekg, usg
wszystkiego doslownie i tego typu rzeczy. i czeguz sie dowiedzialam ze nie
mam padaczki co podejrzewali mimo wczesniejszego wykluczenia , natomiast mam
za male kregi szyjne, za waskie tetnice w glowie z zaszybkim cisnieniem
krwi,niedokrwienie(natomiast jedna z pielegniarek poradzila mi branie
tabletek na rozrzadzenie krwi, wiec bralam acard zeczywisci po ok 2 dniach
zaczelam sie duzo lepiej czuc glowa bolala troche mniej natomiast duzo lepiej
bylo na w-f nie meczylam sie tak bardzo, ale gdzie sie nie dotknelam odrazu
mialam siniaka a po jakis dwoch miesiacach zawracalo mi sie w glowie tak
bardzo ze ledwo chodzilam wiec zrezygnowalam z tych tabletek, psycholog
stwierdzil ze jestem bardzo wrazliwa osoba i eeg milam na pograniczu normy
natomiast w 2003 roku mialam idealne i jeszcze inne drobnostki wiec wyszlam
ze szpitale z stwierdzona migrena zlozona. z oczywiscie zaleceniami chodzenia
do poradni neurologicznej. tym razem mama zabrala mnie do prywatnego lekarza
ktory przepisal mi Sumamigren. tabletka niby tylko na recepte 2 tabletki w
opakowaniu kosztuja ok 30 zl nic nie pomogly natomiast skutecznie mnie po ok
2 godzinach uspaly na jakies dobre 3 godziny w bialy dzien mama mnie nie
mogla dobudzic a zazwyczajn spalam tak ze samo uczucie ze ktos na mnie patrzy
mnie budzilo. dluga opowiesc ale wydaje mi sie bardzo pouczajaca.