mazi27
26.11.03, 23:51
Witam wszsytkich i proszę o pomoc. Wiem, że każda osoba cierpiąca na migreny
odczuwać może to inaczej i rózne będą objawy. Chciałam opisać historię mojej
mamy. Czy to JEDNAK może być migrena?
U mojej mamy (51 lat) około 5 lat temu pojawiły się zawroty głowy, potem
nudnosci, zaburzenia w widzeniu lewego oka (ale mama ma wade wzroku wiec nie
wiadomo czy to jest z tego powodu). No i bole glowy (przez jakiś czas tylko
z lewej strony). Chociaz sam bol glowy miala odkad pamietam. Ponad 10 lat
temu lekarze z kliniki we Wroclawiu zdiagnozowali migrene. I owszem
wcześniej ataki migreny mama miala ale 1-2 w miesiacu.
Na dzień dzisiejszy mama ma bole glowy, zawroty prawie non stop, czasem boi
się że straci rownowage (opisuje to jako uczucie ciągnięcia w lewą stronę),
czasem szumy w uchu lewym i mówi, że ma uczucie jakby to ucho było zatkane.
Jednak nie każdego dnia ma wszystkie te objawy, czasem same zawroty, albo
sam ból głowy, albo więcej jedno więcej drugie, różnie). Kiedyś mniej więcej
1 raz w tygodniu pojawiały się ataki tzn. prawie wszystkie wyżej opisane
objawy jednoczesnie i na 2 dni zwala ja z nog (bol glowy, wymioty lub
nudności, stan podgorączkowy, osłabienie). Taki atak zaczyna sie
jakimis "kreskami" przed oczami. Teraz czuje, ze taki atak się zbliża ale
wypróbowała ze pomaga jej piwo, więc wypija szklanke i czasem ataku nie ma.
Wiem że to co pisze o piwie brzmi śmiesznie, ale mama wierzy ze to pomaga.
Sam bol glowy mama tez opisuje roznie" najczesciej boli ja lewa strona
glowy, ale czasem jest to bol z tylu glowy, lub taki chodzacy z tylu do
przodu. Skarży sie takze na ucisk na nos (miala 4 lata temu problem z
zatokami). Albo mowi, że ma w głowie muł, albo czuje jakby obręcz. I od roku
takze mama mowi o „przechodzeniu prądu przez glowe”.
W ciagu 2 lat byla juz dwukrotnie u neurologa - wedlug lekarza przyczyn może
być wiele (np. migrena, nerwica i menopauza) ale wyklucza guza mózgu
(ciekawe na jakiej podstawie?). Byla takze u okulisty - nic poważnego nie
znalazl. Wedlug niego problemy z widzeniem sa spowodowane zmianami
zwiazanymi m.in. z wiekiem, wcześniej źle dobranymi szkłami korekcyjnymi.
Laryngolog skierowala mame na badanie blednika i to badanie wykazalo jego
czasowe uszkodzenie - ale co to znaczy nikt nie wyajśnił.
Nikt nie widzi powodu zeby skierowac mame na inne badania. Zapomnialam dodac
ze miala takze wykonywane przeswietlenie kregoslupa - wszsytko w granicach
normy, chociaż ma skoliozę i bolą zarówno plecy jak głowa np. z powodu złej
pozycji w czasie snu. Wiele lat temu miała upadek i uderzenie głową w
posadzkę kafelkową - ból głowy ok. 2 godzin, bez innych skutków. Od tamtej
pory uczucie zimna w tamtym miejscu, w czasie wiatru i zmian pogody.Nie wiem
czy to ma zwiazek z jej cierpieniami.
Mama boi sie ruszac gdziekolwiek z domu, nie jest w stanie sie nawet schylic
na dłużej bo zaraz pojawiają się zawroty, przezywa koszmar ze w kazdej
chwili moze ja zlapac atak.
Leki ktore mama zażywa od neurologa i laryngologa (nie pomagaja) to:
microser i aspargin (laryngolog) , cinnarizinum, lucetam, cloranxen
(neurolog). Wczesiej byl przez dlugi czas Betaserc (i mowila ze jest chyba
lepiej). Miala tez inne leki od neurologa ale po czasie przestawały działac,
niestety nazw nie pamietam.
Ja sama wmawialam sobie i mamie ze to menopauza ale znam przypadek młodej
kobiety z takimi samymi objawami, więc zwątpiłam.
Mama mowi ze w czasie kiedy przyjmowala hormony (HTZ) czula sie zdecydowanie
lepiej, nie bylo atakow - ale nie moze ich przyjmowac bo najprawdopodobniej
hormony pobudzily rozne zle procesy w piersiach i jest pod stala kontrola
onkologiczna).
Jakie mogą być przyczyny takich objawów? Będę wdzieczna za każdą odpowiedź.
Mama boi się isć na TK lub MR, chociaż chcemy ją zabrać odpłatnie. Ona ma
nadzieję, ze to migrena. Ja też mam taką nadzieję...
Serdecznie pozdrawiam wszsytkich na tym forum i życzę zdrowia.
Mazi