grafi03
16.07.09, 11:20
witam, dawno mnie tu nie było. Czy migrena uprzykrza wam też życie
na tyle, że żyć się odechciewa? Mi własnie ostatnio rozwaliła wesele
i to takie na którym byłam świadkiem. Po prostu odjechałam o 22 i
tyle. I jak tu kurcze z tym żyć? Poradźcie coś bo już nie wytrzymam,
żadne leki już nie pomagają.