ignorant11 Re: Czesław Niemen słowiański geniusz.BIOGRAFIA(2) 26.01.04, 05:13 Sława! Czesław Niemen - biografia i zdjęcia AP 17-01-2004, ostatnia aktualizacja 18-01-2004 09:31 Czesław Niemen to legenda polskiej piosenki, wokalista, instrumentalista, kompozytor, poeta, felietonista i malarz. Artysta bijący wszelkie rekordy popularności, był obecny na polskiej scenie muzycznej od ponad 30 lat czytaj dalej » Autor przebojów: "Dziwny jest ten świat", "Czy mnie jeszcze pamiętasz", "Pod papugami". Komponował też muzykę teatralną i filmową, między innymi do filmu "Wesele" Andrzeja Wajdy. W swoich utworach wykorzystywał teksty poetów romantycznych: Cypriana Kamila Norwida, Adama Asnyka, Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Do 1967 roku był członkiem Niebiesko - Czarnych, później kierował własnymi zespołami: Akwarele, Niemen - Enigamtic oraz Grupa Niemen. Występował też jako solista Począwszy od festiwalu w Opolu w 1967 roku Niemen był idolem młodzieżowej publiczności. Przez 17 lat, od 1964 do 1980 roku, był uznawany za najpopularniejszego i najlepszego wokalistę w kraju w ankietach pism muzycznych "Jazz" i "Non Stop". Zawsze kreował oryginalnie wizualnie postacie - raz był to góralski kożuszek, innym razem kwiecista hipisowska koszula. W latach 60. przez ówczesne media był postrzegany jako synonim czegoś złego. Znosił to spokojnie. W 1999 roku został wybrany wykonawcą wszechczasów w plebiscycie "Polityki". Radiowa Trójka uhonorowała go "Supermateuszem", nagrodą imienia Mateusza Święcickiego za zasługi dla kultury. W 1974 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Dostał też nagrodę I Stopnia Prezesa Rady Ministrów za twórcze osiągnięcia w dziedzinie kompozycji i interpretacji. Przełomowym momentem w karierze Niemena był występ z Akwarelami na V Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Za wykonanie piosenki "Dziwny jest ten świat" zdobył nagrodę specjalną Przewodniczącego Komitetu do spraw Radia i Telewizji. W 1963 roku jego pierwsza kompozycja "Wiem, że nie wrócisz" odniosła wielki sukces na koncertach w paryskiej Olimpii. Kolejnym sukcesem stał się utwór "Czy mnie jeszcze pamiętasz", który w grudniu 1964 roku z własnym tekstem nagrała Marlena Dietrich. Do końca lat osiemdziesiątych Niemen brał udział w wielu imprezach muzycznych i festiwalach beatowych, rockowych i jazzowych w Polsce i na świecie. Koncertował i odnosił sukcesy między innymi we Francji, Włoszech, NRD, RFN, Indiach i Stanach Zjednoczonych. W późniejszym okresie artysta rzadko występował, rzadko też nagrywał. Skoncentrował się na pracy we własnym studiu muzycznym. W swoich kompozycjach chętnie wykorzystywał instrumenty elektroniczne i syntezatory. Na muzykę młodego pokolenia Niemen patrzył z rezerwą. "Dzisiaj wydaje się, że nie trzeba mieć żadnego pojęcia o śpiewaniu, żeby śpiewać. Rynek zachłysnął się czymś, co jest jedną, wielką balangą. Zapanowała pląsomania, w takt fokstrota na cztery. I każda próba odejścia, szczególnie w tekstach, od tematu damsko-męskiego jest nie do przeskoczenia, ponieważ media odmawiają publikacji" - mówił artysta podczas jednego z wywiadów. Oprócz muzyki Niemen tworzył też prace plastyczne. Rysował od dziecka, później szczególnie zainteresowała go grafika komputerowa. W 2001 roku przeznaczył część swoich prac na licytację. Dochód z aukcji został przeznaczony dla Polskiej Akcji Humanitarnej na kupno sprzętu edukacyjnego dla szkół na Litwie. Czesław Niemen zachowywał dystans do nazwy "grafika komputerowa" i wolał mówić o wydrukach cyfrowych. A tak naprawdę traktował swoje prace jako malarskie obrazy, tyle że powstałe nie w tradycyjnej technice, lecz przy użyciu komputera. Jego zainteresowanie sztuką od dawna towarzyszyło muzyce. - Nie tylko magia dźwięków, ale i świat kształtów i kolorów oddziaływały na moją psychikę już we wczesnym dzieciństwie - mówił. - Do rysunku wróciłem przy okazji projektowania okładek swoich płyt. W 1972 roku zrezygnowałem ze stosowanych dotąd stylizowanych fotografii na rzecz ilustracji. Wtedy to na pierwszej stronie okładki podwójnego albumu "Marionetki" i "Requiem dla van Go- gha" umieściłem namalowany flamastrami i ołówkami obrazek pt. "Sariusz" - opowiadał artysta. Jeszcze w latach 70. Niemen namalował obraz "Oda do Venus" (który znalazł się wewnątrz koperty albumu "Idee Fixe") oraz "Katharsis" (podczas nagrywania płyty "Mourner?s Rhapsody" w Nowym Jorku). Od kilku lat tworzył przeważnie obrazy komputerowe, które prezentował w pismach "Tylko Rock" i "Tygodniku Solidarność". Prace powstały w większości niezależnie od muzyki. Przez dekady był odporny na upływ czasu i dziejowe zmiany. W ostatnich latatch praktycznie nie wychodził z domu. Grał, malował, uprawiał sport, wegetarianian, nie pił i nie palił od lat. W domu wyglądał zupełnie inaczej niż na zdjęciach i w telewizji. Czesław Niemen był wielokrotnie wyróżniany. W 1974 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Dostał też nagrodę I stopnia Prezesa Rady Ministrów za twórcze osiągnięcia w dziedzinie kompozycji i interpretacji. Od 1964 do 1980 roku, był uznawany za najpopularniejszego i najlepszego wokalistę w kraju w ankietach pism muzycznych "Jazz" i "Non Stop". W 1999 roku został wybrany wykonawcą wszechczasów w plebiscycie "Polityki". Radiowa Trójka uhonorowała go "Supermateuszem", nagrodą imienia Mateusza Święcickiego za zasługi dla kultury. Czesław Wydrzycki urodził się 16 lutego 1939 roku w Wasiliszkach Starych koło Nowogródka jako Czesław Wydrzycki. Jego pseudonim artystyczny wymyśliła żona. Niemen był repatriantem z Białorusi. Przez wiele lat starał się u władz radzieckich o pozwolenie na przyjazd do Polski. Tam żył w biedzie, tu, kiedy przybył, również żył w nędzy. Może dlatego postanowił pokazać Polsce, że nie przyjęła byle kogo. Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link
ignorant11 Dziwny woderfull world(1) 26.01.04, 04:54 Sława! Pożegnanie z Niemenem Wojciech Staszewski 25-01-2004, ostatnia aktualizacja 23-01-2004 15:24 Pierwsze publiczne wykonanie piosenki "Dziwny jest ten świat" przygotował Niemen na festiwal w Opolu. Na próbie tylko markuje śpiew. Na koncercie transmitowanym na żywo przez telewizję śpiewa przejmująco. W rejestrach, do których męski głos nie sięga. Z krzykiem poruszającym, histerycznym Terespol, przesiadka na wąskie tory. Wydrzyccy zostawiają za sobą radziecką Białoruś i rodzinne Wasiliszki koło Grodna. Wracają do ojczyzny. Jest rok 1958, towarzysz Wiesław (Władysław Gomułka) z otwartymi ramionami przyjmuje repatriantów z dawnych ziem polskich. 1 Na wyjazd najbardziej nalegał Czesław. Dziewiętnastolatek, życie przed nim. Armia Czerwona już się o niego upominała. Zamiast za Ural wolał pojechać za Bug. Rodzina trafia do Białogardu, na Ziemie Odzyskane. Podobno starych drzew się nie przesadza. Rok później ojciec Czesława, chłop jak dąb, skarży się na bóle brzucha. Idzie do szpitala, lekarze kładą go na stole - rak jelit. Wkrótce umiera. Bardzo przedtem cierpi. Czesławowi zostaną po tym wyrzuty sumienia wobec ojca (jego wielkie zdjęcie postawi później na pianinie w warszawskim domu) i niechęć do lekarzy. Ale w 1958 roku, od razu po przyjeździe do Polski, Czesław wyrywa się na wolność - do średniej szkoły muzycznej w Gdańsku. Uczy się w klasie fagotu, mieszka w bursie. Młodzi się bawią, śpiewają, nagrywają piosenki w łazience (tam jest najlepsza akustyka). Czesław imponuje kolegom radzieckimi płytami z muzyką południowoamerykańską. Dziewczynom - bo wysoki, dobrze zbudowany, smagłolicy. Ma powodzenie. I musi się ożenić! Pielęgniarka z Gdyni rodzi mu córkę Marię. Pierwsza żona będzie później wielką tajemnicą Czesława. Nie pokaże jej nikomu, nawet przyjaciołom. Nie zdradzi nawet jej imienia. Zwierzy się tylko dziennikarzowi gdańskich "Liter", że żona go nie rozumiała, kazała mu przestać śpiewać i brać się do "porządnej roboty". I że małżeństwo szybko się rozpadło. W 1970 roku na koncert "Niemen przedstawia Faridę" przyjdzie z dziesięcioletnią Marysią. I tyle. 2 Na razie jest rok 1960, trzeba zacząć zarabiać na rodzinę. Czesław Wydrzycki rzuca szkołę i zgłasza się do reżysera Wowo Bielickiego, który tworzy kabaret To Tu. Śpiewa - głos ma piękny, czysty, wysoki, można go nazwać belcantem. Przyjmują go. Czuje, że ma talent. W 1962 roku zgłasza się na Ogólnopolski Festiwal Młodych Talentów w Szczecinie. Z gitarą własnoręcznie sklejoną z płyty czołowej fortepianu wykonuje "Malaguenę". Wchodzi do Złotej Dziesiątki, obok takich późniejszych sław jak Helena Majdaniec czy Wojciech Gąsowski. Każdy dostaje dyplom i adapter Karolinka. Karolinka jeszcze się przyda. Po wygranej w Szczecinie rusza w trasę z zespołem Czerwono-Czarni. Ale furory nie robi, wraca do kabaretu. Jesienią na występ To Tu przychodzi dziennikarz muzyczny Franciszek Walicki. Nie wie jeszcze, że stworzy polską scenę big- beatową, będzie nazywany "ojcem big- -beatu"; na razie założył zespół Niebiesko- Czarni i szuka solisty. Frapuje go solista egzotycznego tercetu. Podchodzi do Wydrzyckiego. - Czy nie rozpocząłby pan prób z Niebiesko-Czarnymi? - pyta. Czesław jest zaskoczony, Niebiesko-Czarni to już znana marka. Godzi się chętnie, ale stawia warunek: - Będę wykonywał swój repertuar. - Uparty jest - myśli Franciszek Walicki. Nie wie jeszcze, jak bardzo uparty. 3 Lato 1963. Dziewczyny z więzienia kobiecego w Grudziądzu są przejęte. W ramach resocjalizacji będą słuchać koncertu big-beatowego zespołu Niebiesko-Czarni. Po kilku piosenkach na scenę wychodzi chłopak z gitarą. Zaczyna śpiewać. Ale to nie jest żaden big-beat, to jakieś zawodzenia! Dziewczyny w śmiech. Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Dziwny woderfull world...(2) 26.01.04, 04:55 Sława! Franciszek Walicki, kierownik grupy, wychodzi zażenowany za kulisy: - Cholera, po co wpadłem na pomysł, żeby go tu wstawiać z tymi sambami?! Czesław śpiewa jedną piosenkę za drugą, po hiszpańsku, po portugalsku. Walicki postanawia ściągnąć go ze sceny. Wraca na salę i patrzy oniemiały. Wszystkie więźniarki płaczą. - Zrozumiałem, że znalazłem skarb - mówi dziś Walicki. Teraz przydaje się Karolinka. Walicki podsuwa Czesławowi longplaye mistrzów soulu i rock'n'rolla: Jamesa Browna, Little Richarda, Ottisa Redinga, Raya Charlesa. Chce mu zmienić repertuar, ale wie już, że upartemu soliście nie można niczego narzucić - musi sam chcieć. - To jest wspaniałe - zachwyca się Czesław. Zaczyna śpiewać z Niebiesko- Czarnymi angielskie standardy. Zostaje rasowym szarpidrutem. Walicki pisze jeszcze do Wojskowej Komendy Uzupełnień, że ob. Wydrzycki reprezentuje kulturę polską. Załatwia mu zwolnienie z wojska. Można startować do kariery. 4 "Pod Papugami jest szeroko niklowany bar...". Cała Polska do dziś śpiewa tę piosenkę. To utwór Mateusza Święcickiego, twórcy Programu III Polskiego Radia. Wydrzycki nagrał go z Bossa Nova Combo. - Niech pan zgłosi się z tym na I Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu - zachęca go w 1963 roku Święcicki. Sam jest właśnie organizatorem festiwalu! - Wolę zagrać "Wiem, że nie wrócisz", to moja pierwsza polska piosenka - odpowiada. Jedzie i przepada w konkursie. "Wiem, że nie wrócisz" staje się jednak przebojem za sprawą dowcipnego filmu Andrzeja Kondratiuka "Kobiela na plaży". Dwudziestominutowa komedia to filmowane ukrytą kamerą wybryki Bogumiła Kobieli, który chodzi po plaży w Sopocie na nartach albo rozdaje lody. Boki zrywać. Na koniec Kobiela żegna się z plażowiczami tradycyjnym "do zobaczenia za rok", a w tle dla kontrastu leci "Wiem, że nie wrócisz...". Ekipa filmowa usłyszała ten utwór w sopockim Non-Stopie, gdzie przez całe wakacje codziennie koncertowali Niebiesko-Czarni. Zespół i jego solista stają się gwiazdami, na występach codziennie są tłumy. 5 Do Non-Stopu zagląda też przyciągnięty przez Walickiego Bruno Coquatrix, dyrektor paryskiej Olimpii. Postanawia zaprosić Niebiesko- -Czarnych na występy. Walicki wzmacnia szeregi, zatrudnia dwoje gwiazdorów - Michaja Burano i Helenę Majdaniec. Wydrzycki spada na trzecie miejsce wśród solistów. - I trzeba coś zrobić z twoim nazwiskiem, Czesiu. Francuzi go nie wymówią - zauważa Franciszka Walicka, żona Czesława, na mitycznej dziś kanapie, która do dziś stoi w domu Walickich. - Znad Niemna pochodzisz, to może Niemen? Czesław Niemen (później wpisze sobie to nazwisko do dowodu osobistego) wylatuje z zespołem do Paryża w grudniu 1963 roku. Występują przez dwa tygodnie. Nagrywają płytę "Les Idoles de Pologne" z czterema piosenkami; w tym "Wiem, że nie wrócisz". Niemen przywozi z Paryża harmonijkę ustną Hohnera, pierwszą czarną perukę i mnóstwo płyt. Ale najważniejsze, że do Olimpii zagląda Marlena Dietrich. Kiedy rok później artystka jest w Warszawie, życzy sobie, żeby na rozgrzewkę występowali przed nią Niebiesko- -Czarni. Podoba jej się wtedy "Czy mnie jeszcze pamiętasz". Śpiewa ją i nagrywa pod tytułem "Mutter, hast Du mir vergeben", a Niemen jako autor muzyki dostaje niebotyczną wówczas sumę 400 dolarów. W 1966 roku Niebiesko-Czarni znów grają w Paryżu. Niemen przywozi z wyprawy dwie ważne rzeczy. Pierwsza to nowy image podpatrzony u modnego wówczas we Francji piosenkarza Antoine'a: spodnie w kwiatki, kamizelki, serdaki, hafty, ozdoby. Szara gomułkowska Polska doznaje szoku, wołają za Niemenem na ulicy małpa albo Jezus. Druga rzecz przywieziona z Paryża to tekst, który jeszcze się przyda do pewnej piosenki. 6 - Graliśmy w największych halach. Czesław był bożyszczem. Wychodziliśmy na scenę w ciemności i towarzyszył nam ryk. Taki, że nogi się trzęsły. A kiedy reflektor wyławiał z ciemności twarz Czesława, ryk sięgał zenitu - opowiada dziś Paweł Brodowski, naczelny pisma "Jazz Forum", wtedy basista w zespole Niemena Akwarele. Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Dziwny woderfull world...(3) 26.01.04, 04:57 Sława! Po drugiej wyprawie do Paryża Niemen rozstaje się z Niebiesko-Czarnymi i z towarzyszką życia Adą Rusowicz. Ada zajmie w zespole jego miejsce. Niemen własnego miejsca nie ma, żyje na walizkach. Mieszka w hotelu na warszawskim MDM-ie. - Fanki próbowały się tam dostać za wszelką cenę. Raz wchodzę do środka, a tam siedzi osiem dziewczyn wpatrzonych w Czesława - zapamiętał Brodowski. Grupę Akwarele tworzą w 1967 roku muzycy zespołu Chochoły (takie dzisiejsze Brathanki). Wyprzedzają inne grupy big-beatowe, bo Niemen na soulową modłę rozbudowuje sekcję dętą. W kwietniu muzycy wchodzą do studia. Niemen ma mnóstwo starych piosenek i jedną nową, do tekstu przywiezionego z Paryża. Na każdej próbie przed koncertem siada do fortepianu i mruczy ją sobie pod nosem. Kiedy pierwszy raz śpiewa tę piosenkę na full, koledzy z zespołu są zszokowani. 7 Cała Polska doznaje szoku dwa miesiące później. Pierwsze publiczne wykonanie piosenki "Dziwny jest ten świat" przygotował Niemen na festiwal w Opolu. Na próbie tylko markuje śpiew. Na koncercie transmitowanym na żywo przez telewizję śpiewa przejmująco. W rejestrach, do których męski głos nie sięga. Z krzykiem poruszającym, histerycznym. Bez śladu dawnego belcanta. Najbardziej szokujący jest jednak tekst. Jak to świat jest dziwny? Świat w kraju socjalistycznym mógł być tylko wspaniały. Jaką nienawiść zniszczyć? Obywatele naszego kraju cechują się przecież braterstwem i kolektywną współpracą. Dziwny jest ten świat, Gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. I dziwne jest to, Że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek. Dziwny ten świat, Świat ludzkich spraw, czasem aż wstyd przyznać się. A jednak często jest, Że ktoś słowem złym zabija tak jak nożem. Lecz ludzi dobrej woli jest więcej I mocno wierzę w to, Że ten świat Nie zginie nigdy dzięki nim. Nie! Nie! Nie! Przyszedł już czas, najwyższy czas, Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Dziwny woderfull world...(4) 26.01.04, 04:57 Sława! Nienawiść zniszczyć w sobie. Brawurowy występ widziała cała Polska. Niemen musi wygrać. Dostaje nagrodę specjalną prezesa Radiokomitetu Włodzimierza Sokorskiego. Po "Dziwnym świecie" nic już nie jest takie jak przedtem. Dla jednych Niemen z bigbeatowego piosenkarza staje się mistrzem, mesjaszem. Dla innych wyjcem i wrogiem publicznym. "Ulegający histerycznym atakom wycia, trzęsiączkom i innym symptomom nienormalności, nie licząc ubrania i fryzury, Czesław Niemen--Wydrzycki swoim występem wzbudził we mnie wielki niepokój" - pisze w "Dzienniku Polskim" recenzent Roch. "Usiłowałem wsłuchać się w jego nagrodzony protest song, ale nie mogłem. Pozerstwo i błazenada przeszkadzały mi w odbiorze. Wycia i skrzeczenia zamazały tekst do reszty". Recenzent Roch wie, co się święci: "Już Wacław Potocki pisał w XVII wieku o niefrasobliwym naśladowaniu Zachodu: Jeden błazen robi błaznów tysiąc". Obawia się, że zbuntowana zachodnia kontrkultura zakiełkuje też w Polsce. Kilka lat później gazety przychylne muzyce młodzieżowej będą pisać, że Niemen umuzykalnił polską młodzież i to dzięki niemu sprzedano 30 tys. gitar. Jedną z tych gitar kupuje sobie nastolatek Zbigniew Hołdys: - Siadaliśmy na ławce w parku i graliśmy Czerwone Gitary albo Skaldów. Piękne piosenki. A Niemena i jego "Dziwny świat" wszyscy podziwiali, ale nikt nie odważyłby się tego zagrać. Wtedy zrozumiałem, że twórczość to nie ekspresja talentu, ale postawy życiowej. 8 Płyta "Dziwny jest ten świat" wychodzi w grudniu 1967 roku. Sprzedaje się w ponad 125 tys. egzemplarzy i zostaje pierwszą w Polsce Złotą Płytą. Zespół występuje w Polsce, w demoludach, w RFN, w Danii. Niemen zarabia i wszystko inwestuje w sprzęt. Z Danii przywozi jedne z pierwszych w Polsce organów Hammonda. Idzie za ciosem, w następnym roku wydaje dwie płyty: "Czy mnie jeszcze pamiętasz" i "Sukces". Marek Piwowski kręci o nim film również zatytułowany "Sukces". Ekipa filmowa chodzi za Niemenem jak TVP za Michałem Wiśniewskim. Powstaje 14-minutowy film wyświetlany w kinach przed seansami filmowymi. Niemen wypada w nim jak zblazowany prostak. Raz pretensjonalnie stwierdza: "Jestem zbyt świadom sensu istnienia", a raz popełnia kresowe błędy: "Nie wtrancaj się". Niemenowi bardzo się film nie podoba, stwierdzi nawet kiedyś, że Piwowski zrobił z niego idiotę. Po mieście krąży plotka, że artysta chce odkupić ten film od producenta za 600 tys. (jedna wersja) albo za milion złotych. - Fani mówili, że oczerniam Niemena. A na kolaudacji w wytwórni zarzucano mi, że go wybielam - wspomina teraz Piwowski. - Ale nie powtórzyłbym tego filmu. Przeprosiłem potem Czesława. Zaczyna się dekada podszczypywania idola. Niemen się stawia. Prof. Kazimierz Rudzki w programie "100 pytań do..." pyta: "Czy pan nie mógłby się normalnie ubrać?". Niemen odparowuje: "Normalni to jesteśmy nago. Czy mój kubraczek jest śmie-szniejszy niż pana muszka?". 9 Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz, Przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan? - Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś polan; Rwie się sokół i koń twój podrywa Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Dziwny woderfull world...(5) 26.01.04, 04:58 Sława! stopę jak tancerz... - A czemu tego nie zagrasz? - pyta Niemena Wojciech Młynarski w autobusie, którym obaj jadą na imprezę składankową dla zakładów pracy. W 1969 roku Niemen montuje kapelę z największych nazwisk jazzowych (m.in. Namysłowski, Urbaniak) i nagrywa swe największe dzieło - "Bema pamięci rapsod żałobny" Cypriana Kamila Norwida. Płytę "Niemen Enigmatic" będą przez najbliższe 20 lat puszczały wszystkie polonistki w liceach. W 1968 roku Niemen jest gotowy do międzynarodowej kariery. Jeździ do Włoch, koncertuje, ma nawet wystąpić na festiwalu w San Remo 1970 roku. Nie dochodzi jednak do tego występu. Za to Niemen przywozi z Włoch Faridę, Algierkę z pochodzenia, śpiewaczkę równie ekspresyjną jak on sam i nową partnerkę życiową. Lansuje ją w trasie "Niemen przedstawia Faridę". Ale jest mały problem - Farida ma męża. Nagle na śmiertelną chorobę zapada jej ojciec i Farida składa Bogu uroczyste śluby, że jeśli ojciec wyzdrowieje, ona wróci do męża. Tak się dzieje i Niemen zostaje sam. Szturmuje teraz niemiecki rynek, w 1972 roku podpisuje pięcioletni kontrakt z monachijskim oddziałem CBS - na pięć płyt. Jedzie na sesję z nową grupą - zespołem Silesian Blues Band Józefa Skrzeka. Skrzek, geniusz rocka, dostaje zgodę na przearanżowanie starych utworów. Problem tylko, że na liście płac nie ma takiej pozycji jak aranżer. W 1973 roku ten związek się kończy. Każdy inaczej zapamiętał rozstanie. Józef Skrzek mówi dziś: - Menedżerowie zaczęli nas rozdzielać, wyciągać Cześka do przodu, a nas chować w tle. Usiedliśmy na trawniku przed Stodołą i mówię: "Może lepiej, Czesiek, jak się rozstaniemy". Czesław Niemen w wywiadach będzie się skarżył, jak to Skrzek mówił mu, że żaden z niego muzyk. A Edward Chomicz, fan i archiwista Niemena, zapamiętał sprzed lat taką rozmowę ze Skrzekiem. - Józek, co z Cześkiem? - Nie mów mi w ogóle o tym człowieku! 10 - Panie inżynierze, niech pan nie kręci tymi gałkami, ja się sam będę miksował - rzuca Niemen do akustyka w czasie transmitowanego na żywo koncertu z Opola. Chodzi mu o to, że sam odsunie lub przybliży mikrofon, może nawet zmieni barwę głosu. "Ja się sam będę miksował" wchodzi do języka młodzieżowego. A do Niemena przyczepia się przydomek Zosia Samosia. W 1973 roku nagrywa dla CBS "Russiche Lieder" - rosyjskie piosenki ludowe, pod śpiew sam podkłada gitarę, bas i fortepian. Znów jest krok do przodu: człowiek- orkiestra. Kariery jednak na Zachodzie nie robi. Zastanawia się, czy nie zostać za granicą. Ale uświadamia sobie, że w Polsce jest gwiazdą, a tam nie byłby nawet meteorem. Od 1973 roku ma już zresztą do kogo wracać. Na pokazie mody w Remoncie zauważa nastoletnią modelkę, Małgorzatę. Piękną i wyrazistą. To miłość od pierwszego wejrzenia. Małgorzata często na koncertach będzie wpadała na scenę z bukietem kwiatów. Dwa lata później biorą ślub. Są idealnym małżeństwem, wychowają dwie córki - Natalię i Eleonorę. Po ślubie Niemen dostaje w końcu mieszkanie - pokój z kuchnią koło Teatru Wielkiego. Pół pokoju zajmuje biały fortepian. Idol i prowokator wycisza się. W 1972 roku wypala ostatniego papierosa. W 1974 roku zostaje wegetarianinem. A w 1976 roku, po upojnej trasie w ZSRR, przestaje pić. Ale na koniec dorabia się jeszcze wśród przyjaciół pseudonimu Labędź. Wersja oficjalna, że to tylko przez jego kresowe "Ł". Wersja nieoficjalna, że nie tylko przez to. Otóż po szczególnie ciężkim opijaniu kolejnego koncertu ekipa struła się mocno i ktoś poratował ją zsiadłym mlekiem. Niestety, kiedy autobus jechał, Niemen musiał na oczach wszystkich odejść na bok drogi. Kiedy odjeżdżali, ktoś stwierdził, że to, co zostawił, to nie paw, tylko piękny biały labędź. Przychodzi czas zaszczytów. Już w 1974 roku występuje na festiwalu w Sopocie jako gwiazda (z kolejnym zespołem - Aerolit). Dostaje też od przewodniczącego Rady Państwa Złoty Krzyż Zasługi. W 1975 roku tragedia. Umiera młodziutki perkusista Aerolitu Piotr Dziemski (Niemen mówi, że to najlepszy muzyk, z jakim grał, dobry duch zespołu). Niemen zaczyna eksperymentować z loopami - zapętlonymi na taśmie podkładami muzycznymi. Odchodzi od piosenek, pisze muzykę teatralną, filmową. Z USA przywozi elektroniczny sprzęt, jakiego nikt w Polsce nie ma. Eksperymentuje. Czuje się coraz bardziej odrzucony. Kiedy w 1979 roku dostaje propozycję kolejnego występu w Sopocie, rzuca żartem: - Dobrze, ale wstawcie mnie do konkursu. Bo inaczej znów mnie telewizja wytnie z transmisji. Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Dziwny woderfull world...(6) 26.01.04, 04:59 Sława! Tydzień później życzenie się spełnia. Niemen bierze motyw muzyczny z serialu "Rodzina Leśniewskich", dokleja wiersz Jarosława Iwaszkiewicza i powstaje utwór "Nim przyjdzie wiosna". Wygrywa Sopot. 11 Wiosna przyszła rok później, dokładnie w sierpniu 1980 roku. Niemenowie kupują biały domek - segment na warszawskim Żoliborzu. W plebiscytach pism muzycznych w 1981 roku Niemen po raz pierwszy od 17 lat musi ustąpić z pierwszego miejsca w kategorii wokalista roku. Rodzi się nowa fala polskiego rocka, związana z festiwalem w Jarocinie i niezależnymi punkowymi grupami. Dla nich Niemen to żaden buntownik, to establishment. Pod koniec karnawału pierwszej "Solidarności" Niemen nagrywa dla telewizji kolędy. Tłumaczy też filozofię Norwida: - Pracujmy! Wezwanie zostaje wyemitowane w "Dzienniku Telewizyjnym" na początku stanu wojennego. Potem Niemen będzie tłumaczył, że zdanie wycięto z kontekstu, wstawiono bez jego wiedzy do "Dziennika", że chodziło mu o Norwida, a nie o wezwanie do zakończenia strajków. Podziemie opozycyjne uważa go jednak za kolaboranta. Wypomina mu występy w Dniach Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, wyjazdy do krajów demokracji ludowej, z Kubą włącznie, występ na wielkiej imprezie na krakowskim rynku w 1977 roku, zorganizowanej przez władze, gdy miała się tam odbyć demonstracja po zamordowaniu Pyjasa. W 1983 roku Niemen jedzie na koncerty do Szwecji. Polonia bojkotuje go, urządza kocią muzykę. Nigdzie na Zachodzie go nie chcą. W Polsce również. Niemen musi z czegoś żyć, występuje w "bratnich krajach". Niezależny "Dziennik Związkowy" z 11 marca 1985 roku informuje, że na temat kolaboracji Niemena rozmawiali Lech Wałęsa i kierownik biura "S" w Brukseli Jerzy Milewski. Ustalili, że nie mają "nic do powiedzenia w tej sprawie". Dopiero wtedy Niemen rusza w pierwszą trasę po kraju. W spotach telewizyjnych przed wyborami w 1989 roku mówi wyraźnie: „Oddaję swój głos na »Solidarność «”. 12 Brak cukiernicy i brak salonu - te dwie rzeczy zdziwiły Tadeusza Sklińskiego, posiadacza największego archiwum niemenowskiego w Polsce. Cukiernicy nie ma, bo herbatę (obowiązkowo owocową) słodzi się miodem. Salonu nie ma, bo połowę zastawia sprzęt grający - instrumenty, komputery. W latach 90. Niemen gra już tylko sam - z elektroniką. Po sukcesie płyty z Kayah Goran Bregović proponuje mu nagranie wspólnego materiału. - Może za rok. Teraz opracowuję swoje nagrania, robię grafiki komputerowe - mówi Niemen. Bregović nagrywa płytę z Krzysztofem Krawczykiem. W 2001 roku Niemen wydaje ostatnią płytę "Spodchmurykapelusza". Rozgłośnie radiowe nie chcą jej puszczać, jest za trudna. Jest coraz bardziej rozgoryczony. Na jesieni tego roku guru następnej generacji Zbigniew Hołdys chce oddać hołd swemu mistrzowi, zorganizować mu koncert, w którym zagrają najlepsi jazzmani z całego świata. Spotykają się w kawiarni. Niemen słucha, słucha... - Wiesz, ale ja nie będę mógł za- śpiewać na tym koncercie, bo się nie za dobrze czuję - przerywa. - Do lekarza nie pójdę. Wypiję sobie siemię lniane, to mi pomoże. Rozmowa trwa. Niemen: - Jeden występ może mi zabrać kilka lat. Ale może będę musiał wystąpić, bo muszę z czegoś żyć. Hołdys zmienia koncepcję - chce założyć fundację Nieśmiertelni, która raz do roku urządzi koncert i zbierze pieniądze dla wielkiego twórcy na emeryturze. Na początek dla Niemena. Niemen: - OK. Tylko zmień nazwę, bo ja jestem jak najbardziej śmiertelny. W lutym 2002 roku udziela wywiadu "Przekrojowi": - Dążę do ascezy. Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Dziwny woderfull world...(7) 26.01.04, 05:00 Sława! - Boi się pan śmierci? - pyta dziennikarka - To nie jest kwestia strachu. Raczej smutku, że nawet asceza temu nie zaradzi. 13 "Piękny jest ten świat" - taką piosenkę zapowiadał Niemen przez kilka ostatnich lat. Ale ciągle nie może jej napisać. Nawet tacy archiwiści jak Skliński i Chomicz obawiają się, że artysta nigdy nie spisał tekstu. Ale półtora roku temu Niemen zdradził fragment redaktorowi "Dziennika Polskiego". Nie ma rzeczy martwych Ani ożywionych Wszystko jest Cudem Nieustannym ruchem Każda cząstka mknie po wyznaczonej z Góry orbicie W przestrzeni... * Czesław Niemen umarł 17 stycznia 2004 roku. Na raka jelit, tak jak jego ojciec. Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link
ignorant11 Niemen - dyskografia 26.01.04, 05:02 Sława! Niemen - dyskografia Katalog płytowy Czesława Niemena przedstawia się imponująco. Mimo długich okresów milczenia jego oficjalna dyskografia zawiera 16 płyt z oryginalnymi, premierowymi nagraniami. Wśród nich są płyty wydawane w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Dyskografia Niemena to także grubo ponad 20 albumów kompilacyjnych zawierających bądź to wyłącznie jego piosenki, bądź przeboje Niemena obok utworów innych wykonawców. Niemen jako gość pojawił się na 16 płytach innych artystów. Nagrał 19 singli i 7 tak zwanych czwórek, które ukazały się nie tylko w Polsce, lecz także w Niemczech, we Włoszech i Francji. Jego dyskografię uzupełnia także kilkanaście popularnych w Polsce w latach 60. i 70. pocztówek dźwiękowych. Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link
ignorant11 Krajewski i Hołdys wspominają Czesława Niemena 26.01.04, 05:08 Sława! Krajewski i Hołdys wspominają Czesława Niemena Seweryn Krajewski - Czesław był dla mnie wzorem, gdyby nie on nie zdecydowałbym się nigdy na granie muzyki rozrywkowej. Jego odejście jest dla mnie jak śmierć Agnieszki Osieckiej. Czuję się tak, jakby mi ktoś coś zabrał cennego. Był częścią mojego życia, chodź nie byliśmy bliskimi przyjaciółmi. Zbigniew Hołdys - Był człowiekiem wyjątkowym i kapitalnym. Miał wyraziste poglądy i zawsze wiadomo było, jak zareaguje na jakieś wydarzenie. Lubiłem się z nim spotykać, bo mogliśmy wtedy rozmawiać w bardzo zbieżny sposób. Dzieliła nas różnica wieku, dlatego Czesiek był bardziej wyciszony niż ja. A jednocześnie jego poglądy były coraz bardziej radykalne. Był rozgoryczony tym, jak się zachowują dziennikarze i politycy. Gdy byłem małym chłopcem, patrzyłem na jego fotografię i marzyłem, żeby być kiedyś tak sławnym jak on. Ten rodzaj pokory wobec niego we mnie pozostał do dzisiaj. Kiedy Radio Wawa ogłosiło wyniki konkursu na największy przebój rockowy w historii i okazało się, że moja "Autobiografia" pokonała "Dziwny jest ten świat" - powiedziałem wtedy, że plebiscyt nie ma żadnego znaczenia. Wszyscy przecież wiedzą, że to piosenka Niemena jest numerem jeden. Gdyby nie ten utwór, nie powstałaby Autobiografia. Nie wiadomo, czy w ogóle bym grał, gdyby jego nie było. Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ: www.pajacyk.pl Ignorant +++ Odpowiedz Link