Dodaj do ulubionych

Białoruś.

25.05.11, 08:54
Co dalej ? Dyktatorzy wspomogą Łukaszenkę ?
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,9660824,Czarny_wtorek_po_dewaluacji_na_Bialorusi.html
Obserwuj wątek
    • eliot Re: Białoruś. 01.06.11, 16:05
      scand napisał:

      > Co dalej ? Dyktatorzy wspomogą Łukaszenkę ?
      >
      Już wspomagali, czasmi chcieli by dostać zwrot...
      A tu bryndza...
      wink
      • scand Re: Białoruś. 02.06.11, 08:54
        A Białorusinów nic nie rusza - nawet dewaluacja o 70% ich waluty. Co za spokojny naród,
        wymarzony aby rządzić nim z zacięciem dyktatorskim.
        • eliot Re: Białoruś. 02.06.11, 10:47
          scand napisał:

          > A Białorusinów nic nie rusza - nawet dewaluacja o 70% ich waluty. Co za spokojn
          > y naród,
          > wymarzony aby rządzić nim z zacięciem dyktatorskim.

          To twardy chłopski naród, póki (jeszcze) ma co jeść i co wypić, będzie spokojny...
          Inna sprawa, że historycznie rzecz biorąc, poprzez Traktat Ryski nie mamy wobec Białorusinó czystego sumienia...

          Poniżej akcja ratunkowa Łukaszenki...:

          wyborcza.pl/1,86672,9710474,Bialorus_prosi_MFW_o_pozyczke.html
          Białoruś prosi MFW o pożyczkę
          Reuters 2011-06-02, ostatnia aktualizacja 2011-06-01 20:11
          Zwalczający opozycję prezydent Aleksander Łukaszenka zwrócił się wczoraj o pożyczkę ratunkową do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W ten sposób chce ustrzec się przed wyprzedażą majątku narodowego na rzecz Rosji.
          W sobotę ma zapaść decyzja o pożyczce, którą Białoruś ma otrzymać od kontrolowanego przez Rosję związku Euroazjatyckiego. Moskwa postawiła jednak twarde warunki - za 3 mld dol., które Mińsk miał otrzymać w ratach przez trzy kolejne lata, rosyjskie firmy miały wziąć udział w prywatyzacji najcenniejszych spółek białoruskich. M.in. Gazprom ma uzyskać kontrolę nad białoruskim monopolistą Biełtransgazem. To zapewniłoby kontrolę nad białoruską energetyką w 90 proc. zależną od rosyjskiego gazu. Rosjanie mają też chrapkę na rafinerie, zakłady chemiczne, fabryki ciężarówek. W ten sposób Białoruś zostałaby w pełni zwasalizowana.
          Do wyborów prezydenckich Mińsk finansował import pożyczkami z Rosji i od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ale brutalna rozprawa Łukaszenki z opozycją wywołała restrykcje ze strony Zachodu.
          Teraz Łukaszenka wystraszony postawą Rosji zdecydował się zabiegać mimo wszystko o pieniądze z MFW.
          Wczoraj do Mińska przybyła delegacja MFW, która ma negocjować warunki przyznania i spłaty pożyczki, która może wynieść nawet 8 mld dol.

          Zdaniem niektórych polityków to dobra okazja, żeby wywrzeć presję na Łukaszenkę. - Polityka Łukaszenki powinna się zmienić. Jeśli nie, nie będzie pomocy - napisał na Twitterze szef MSZ Szwecji Carl Bildt.

          W zeszłym tygodniu rząd Białorusi ogłosił dewaluację rubla o 56 proc. (1 zł kosztuje obecnie ok. 1,7 tys. rubli), od poniedziałku zamrożono ceny wielu podstawowych produktów żywnościowych. Od wczoraj bank centralny podwyższył stopy procentowe do 16 proc. Mińsk nie ma już zagranicznych walut, żeby spłacać zaciągnięte kredyty.
          • scand Re: Białoruś. 02.06.11, 11:08
            Wydawałoby się idealna sytuacja aby pozbyć się tego kołchozowego dyktatora. Oczywiście do tego wniosku muszą dojść sami Białorusini.
            • eliot Re: Białoruś. 02.06.11, 14:18
              scand napisał:

              > Wydawałoby się idealna sytuacja aby pozbyć się tego kołchozowego dyktatora. Ocz
              > ywiście do tego wniosku muszą dojść sami Białorusini.

              Bardzo ciężko jest się pozbyć mentalności "pańszczyźnianej". Zawsze był jakiś Baćka, który co prawda w mordę lał, ale o mużyka dbał. Jeśli nie będzie przeszkadzał w kołchozowych lewiznach, to mużyk się nie zbuntuje. Przetrwał mużyk "polskich panów", cara, komunę, to i obecnego "bat'kę" przetrwa. Inna sprawa, że ta mentalność strasznie przeszkadza w staniu się narodem. Gdyby nie polityczne rozgrywki (Stanisława Grabskiego) w Rydze (1921) mające na celu niwelację zwycięstw Piłsudskiego, to cały etniczny obszar białoruski znalazłby się w II Rzeczypospolitej i choć nie uchroniło by to jej (IIRP) od klęski wrześniowej, to pozwoliłoby Białorusinom na zachowanie substancji narodowej, wykształcenie wiekszej ilości inteligencji i elity i mimo późniejszej (ale nie od 1918 r.) komuny Białoruś byłaby już w innym miejscu swojego rozwoju historycznego. A co najważniejsze nie miałaby takich kłopotów ze swoją tożsamościa...
              • scand Re: Białoruś. 14.06.11, 10:21
                Wygląda, że na razie Łukaszenko nie podzieli na razie losu arabskich dyktatorów. W sumie fenomen.
                • eliot Re: Białoruś. 14.06.11, 16:14
                  scand napisał:

                  > Wygląda, że na razie Łukaszenko nie podzieli na razie losu arabskich dyktatorów
                  > . W sumie fenomen.

                  Spokojnie, na wszystko (i na każdego) przyjdzie pora i czas. Szkoda mi tylko Białorusinów, oczywiście tych świadomych, że nimi są... stąd wstyd za Rygę...
                  • scand Re: Białoruś. 16.06.11, 09:17
                    > Spokojnie, na wszystko (i na każdego) przyjdzie pora i czas.

                    Młody jeszcze jest..
                    pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ukaszenko
                    ,z 10 lat spokojnie pociągnie.
                    • eliot Re: Białoruś. 16.06.11, 11:41
                      scand napisał:

                      > > Spokojnie, na wszystko (i na każdego) przyjdzie pora i czas.
                      >
                      > Młody jeszcze jest..
                      > pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ukaszenko
                      > ,z 10 lat spokojnie pociągnie.

                      Każdy rok swojej władzy musi "kupować" sądzisz, ze znajdzie tylu "darczyńców"?
                      • scand Re: Białoruś. 16.06.11, 11:57
                        Do te pory jakoś znajdował. Czy sądzisz że w tym roku jego sytuacja diametralnie się zmieniła ?
                        • eliot Re: Białoruś. 16.06.11, 12:12
                          scand napisał:

                          > Do te pory jakoś znajdował. Czy sądzisz że w tym roku jego sytuacja diametralni
                          > e się zmieniła ?

                          Bo pożyczane, trzeba oddawać a Aleksandr Grigoriewicz nie ma takiego zwyczaju. Od Rosji dostanie jak sprzeda (Rosji) "srebra rodowe". MFW pożyczy jak wyjdą na wolność kontrkandydaci AGŁ w ostatnich wyborach i więźniowie sumienia. Hugo Rafael Chávez Frías ma swoich biedaków do utrzymywania i 10 mln Białorusinów akurat niekoniecznie go kręci. Chiny, tam gdzie mają interes, już na Białorusi inwestują ale sam Łukaszenka nie wydaje się najlepiej trafioną inwestycją...
                          Tak więc Rosja czeka... i kiedy już przejmie to co przejąć warto, to wyśle AGŁ na emeryturę lub do kicia (zależy jak AGŁ będzie się zachowywał...) i przejmie Białoruś...
                          Mam paradoksalnie wrażenie, że spotka się to tam z westchnieniem ulgi i odczuciem swobody i wolnośći...
                          jak po wyprowadzeniu kozy z mieszkania, zgodnie z radą pewnego rabina...
                          wink
                          • scand Re: Białoruś. 17.06.11, 08:30
                            > Tak więc Rosja czeka... i kiedy już przejmie to co przejąć warto, to wyśle AGŁ
                            > na emeryturę lub do kicia

                            Rosja przejmie ... - sam nie wiem co gorsze,
                            szkoda że nie może być niepodległa Białoruś.
                            • eliot Re: Białoruś. 17.06.11, 12:23
                              scand napisał:

                              > > Tak więc Rosja czeka... i kiedy już przejmie to co przejąć warto, to wyśl
                              > e AGŁ
                              > > na emeryturę lub do kicia
                              >
                              > Rosja przejmie ... - sam nie wiem co gorsze,
                              > szkoda że nie może być niepodległa Białoruś.

                              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9798996,Bialorus_sie_sypie__Lukaszenka_wstrzymuje_wywoz_makulatury.html
                              Białoruś się sypie, Łukaszenka wstrzymuje wywóz makulatury
                              Wacław Radziwinowicz2011-06-16, ostatnia aktualizacja 2011-06-17 10:26
                              Nowe cuda pogrążonej w kryzysie łukanomiki. Władze próbują naprawiać sytuację - mrożą ceny wódki i zakazują wywozu makulatury.
                              Łukaszenka grozi finansowymi represjami tym, którzy za chlebem wyjeżdżają za granicę. Ale i tak, kto może, próbuje uciec z Białorusi.
                              Kraj i jego mieszkańcy wpadają w coraz większe kłopoty. Ceny rosną lawinowo. Jak właśnie podała agencja Biełapan, w maju warzywa według oficjalnej statystyki podrożały o 28 proc., a owoce - o 56 proc. Z kolei Interfax-Zapad informuje, że zagraniczny dług Białorusi doszedł do 32 mld dolarów. To już niewiele mniej niż produkt narodowy, który według znanego ekonomisty Jarosława Romańczuka w tym roku wart będzie mniej niż 40 mld dolarów.

                              W kantorach wciąż nie ma obcych walut. Banki też ich nie sprzedają. Czarnorynkowy kurs dolara, jak można się dowiedzieć na specjalnej witrynie internetowej Prokopovich.net, która spełnia rolę społecznego elektronicznego cinkciarza, to dziś od 6200 do 9200 rubli białoruskich. Oficjalny kurs dolara to obecnie 4988 "zajczików".

                              Coraz więcej Białorusinów ratuje się wyjazdem na saksy. Ich celem jest przede wszystkim Moskwa, gdzie nie tak trudno jest znaleźć pracę za tysiąc dolarów miesięcznie, czyli cztery razy więcej, niż wynosi dziś średnia płaca na Białorusi.

                              Takie "głosowanie nogami" bardzo się nie podoba Łukaszence. Prezydent na posiedzeniu rządu wystąpił przeciw gastarbaiterom z całą tyradą.

                              - Powinniśmy tym "latawcom" powiedzieć: - Pojechałeś samowolnie zarabiać do innego kraju i swojemu państwu pieniędzy nie przynosisz. Jedź sobie. Ale, po pierwsze, twoja rodzina niech płaci 100 proc. za usługi komunalne. Za opiekę medyczną też płać 100 proc. Zarobiłeś pieniądze - płać - domagał się dyktator i podyktował swoim ministrom: - Wykonać bezzwłocznie. Od początku drugiego półrocza!

                              Białorusinów może i można takimi szykanami zatrzymać na ziemi Baćki. Obcokrajowców jednak się nie da. Rosjanka Nadieżda Babkina zerwała właśnie kontrakt na koncert w Mińsku. Jak tłumaczyła, tam za jej pieśni ludowe chcą jej płacić w miejscowej walucie, której na prawdziwe pieniądze wymienić się nie da, a "zajcziki" są jej niepotrzebne.

                              "Zajczików" unikają też zagraniczni futboliści grający w klubach białoruskich. Z mińskim klubem Nieman pożegnał się już Serb Nemanja Cvetković, by wyruszyć, jak powiedział, tam, "gdzie są dolary". Zerwać kontrakt z tym klubem chce też Mołdawian Viorel Frunz .

                              Łukaszenka próbuje uzdrowić sytuację, jak potrafi. Białorusinom nie wolno wywozić za granicę telewizorów, lodówek, cementu, produktów mlecznych, cukru, mąki, kaszy, paliwa i wielu innych towarów.

                              Władze wprowadziły też do końca roku zakaz wywozu makulatury. Zdaniem Łukaszenki powinna ona być przerabiana na miejscu i przynosić dochody gospodarce krajowej.

                              A złagodzić rosnącą irytację nękanych skutkami kryzysu Białorusinów próbuje sposobem tradycyjnym i kazał właśnie zamrozić na dwa miesiące ceny wódki.

                              Tym zaś, którzy, mimo okazanego im przez władze dobrodziejstwa, ośmielą się buntować, Łukaszenka zapowiedział, że będzie się przyglądać, a potem spacyfikuje ich w sposób dla siebie również tradycyjny: - Jak ich walnę, to nie zdążą zwiać za granicę - zagroził dyktator.

                              Konwulsjom gospodarki Białorusi spokojnie przyglądają się Rosjanie, pewni, że przyciśnięty do ściany przez kryzys Łukaszenka będzie musiał odsprzedać im na ich warunkach najbardziej atrakcyjne fabryki białoruskie. Jak informuje Interfax, miliarder rosyjski Sulejman Kerimow prowadzi z bankami rozmowy o kredycie, za który ma kupić pakiet większościowy kombinatu Biełoruśkalij. Jeszcze niedawno Łukaszenka zarzekał się, że ta bardzo dochodowa firma produkująca nawozy mineralne, perła w koronie gospodarki białoruskiej, zawsze będzie należeć do jego państwa.
                              • scand Re: Białoruś. 17.06.11, 13:30
                                Wynika z tego, że jednak dla Łukaszenki apokalipsa się zbliża.
                                Szczególnie ten dług brzmi optymistycznie smile
                                • eliot Re: Białoruś. 17.06.11, 14:51
                                  scand napisał:

                                  > Wynika z tego, że jednak dla Łukaszenki apokalipsa się zbliża.
                                  > Szczególnie ten dług brzmi optymistycznie smile

                                  Koniec AGŁ rzeczywiście się chyba zbliża, jednak obawiam się, że i koniec Białorusi jako państwa również. Za kilka (?), kilkanaście (??), kilkadziesiąt (???) lat może pozostać z niej jedynie wspomnienie. Obym się mylił! Jednak do przetrwania potrzebna jest wola samego narodu i poczucie, że się tym narodem jest. Na Białorusi różnie z tym bywa, jak zapewne wiesz.
                                  1. Likwidacja (1839) odrębnego unickiego kościoła białoruskiego pozbawiła Białorusinów jednego z podstawowych wektorów budowy świadomości narodowej.
                                  2. Rusyfikacja języka i szkoły pozbawiła większość z nich własnego języka.
                                  3. Oddanie więszości ziem białoruskich, przez Stanisława Grabskiego w Rydze, w tym Mińska sowietom w 1921 pozwoliło bolszewii na wymordowanie i tak nielicznej świadomej narodowo inteligencji białoruskiej i sprowadzenie niemal całego narodu do sow- i kołchozowej masy etnograficznej.

                                  Szkoda! Może jednak los, który lubi płatać przewrotne figle, spłata nam go...?
                                  • al-kochol-8 Re: Białoruś. 18.06.11, 07:50
                                    ja tez jestem optymista.

                                    Bialorusini optuja jednak za Polska, czego przykladem byl wczoraj Czeslaw Niemen, a dzis Gienek Loska.
                                    • scand Re: Białoruś. 20.06.11, 09:39
                                      > Bialorusini optuja jednak za Polska, czego przykladem byl wczoraj Czeslaw Nieme
                                      > n, a dzis Gienek Loska.

                                      Tak, trzeba być optymistą żeby pojedyncze przypadki brać za objaw trendu wink
                                      • eliot Re: Białoruś. 27.06.11, 13:52
                                        scand napisał:

                                        > > Bialorusini optuja jednak za Polska, czego przykladem byl wczoraj Czeslaw
                                        > Nieme
                                        > > n, a dzis Gienek Loska.
                                        >
                                        > Tak, trzeba być optymistą żeby pojedyncze przypadki brać za objaw trendu wink

                                        Jeszcze troche takiej "gospodarki" a będą optować za kimkolwiek...
                                        wink
                                        • anton_pl Re: Białoruś. 28.06.11, 19:30
                                          Ostatnio zabrakło Białorusi dewiz na zapłacenie Rosji za prąd - i nie zanosi się że zapłacą bo po prostu nie mają. Ale na razie chyba sobie poradzą bo tylko coś koło 10% prądu z Rosji biorą - reszta to ichni...
                                          • eliot Re: Białoruś. 01.07.11, 14:55
                                            anton_pl napisał:

                                            > Ostatnio zabrakło Białorusi dewiz na zapłacenie Rosji za prąd - i nie zanosi si
                                            > ę że zapłacą bo po prostu nie mają. Ale na razie chyba sobie poradzą bo tylko c
                                            > oś koło 10% prądu z Rosji biorą - reszta to ichni...

                                            Już zapłacili i prąd płynie ponownie. Swoją drogą to Krauze chciał (jakiś czas temu) budować na Białorusi elektrownię opalaną naszym węglem i tym prądem handlować.
                                            Chyba się z tego wycofał, bo dziś by mu Łukaszenko tę elektrownię pewnie upaństwowił...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka