Dodaj do ulubionych

Jedzenie żaby

02.04.06, 12:57
W znanej bajce dwóch chłopiec niosący ciężki tobół zaproponował koledze, że
zje żabę, jeśli ten przejmie bagaż. Ten zgodził, wziął tobół, ale uznał, że
jest za ciężki; zjadł więc żabę, byle tylko tobół poniósł z powrotem
właściciel. Po dojściu na jarmark spytali "Ale po co właściwie myśmy te żaby
jedli?".
W TVN pokazało preludium wyborów na Ukrainie: p.Mikołaj Ł. (nie zanotowałem
nazwiska) narzekał, że miało być inaczej, a po roku nic się nie zmieniło,
wzrosła tylko biurokracja i korupcja. Co, przypominam, prorokowałem mendel
miesięcy temu, przed "pomarańczową" rewolucją. Zwracałem uwagę, że trzeba być
idiotą, by uwierzyć p.Wiktorowi Juszczence, który jadał kolacyjki z SB-kami -
i p.Julii Tymoszenko, która wszystkie posunięcia uzgadniała z p.Wiktorem
Janukowyczem. Ale, oczywiście, nikt mnie nie słuchał. Cóż: cwaniaki zgarnęli
pieniądze, które dawali frajerzy z Zachodu oraz frajerzy z kraju - i tyle.
Natomiast Białorusini - w odróżnieniu od Polaków ludzie ciężko, ale za to
solidnie myślący - też widzą to samo. I może głównie dlatego p.Aleksander
Milinkiewicz nie dostał 10% głosów. Po co zmieniać p.Łukaszenkę na
p.Milinkiewicza, by za rok czy dwa zmieniać na abarot? Po co jeść tę żabę?
To znaczy: p.Milinkiewicz dostałby 15%, ale wyszłoby na 10%... Wszyscy ludzie
rozsądni zdają sobie sprawę, że komisje wyborcze, zwłaszcza na prowincji,
chcąc dopomóc kochanemu Baćce, zagrożonemu przez zachodnich imperialistów,
trochę głosów Mu dosypały - ale nikt rozsądny nie kwestionuje, że za
p.Łukaszenką optowałoby zawsze ponad 2/3 głosujących. Jak widzę jednak
białoruską prowincję, to nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek opozycjonista
mógł tam dostać ponad 5% głosów.
Jasne, że opozycja była zastraszana i sekowana - ale widocznie Biali Rusini
lubią władców, którzy zastraszają opozycję... Bardzo wiele kobiet lubi mężów,
którzy dzieci trzymają krótko - a, że czasem i im się oberwie - to trudno...
Uboczny skutek!
Biali Rusini lubią p.Łukaszenkę. Więc jak ktoś jest d***kratą, to niech siedzi
cicho!
A jak nie jest, to niech powie otwarcie: "L*d (tu: białoruski) jest głupi, nie
ma pojęcia, co dla niego jest dobre, my tu mamy swojego agenta,
p.Milinkiewicza, który siłą zaprowadzi na Białorusi znacznie lepszy porządek
niż p.Aleksander Łukaszenka!".
P.Milinkiewicz jednak najwyraźniej zmarnował wydane nań pieniądze. Co gorsza -
i to jest powód, dla którego stracił wiarygodność - dwukrotnie powoływał się
na sondaże rosyjskiego niezależnego Instytutu Jerzego Lewady, z których miało
wynikać, że otrzymał 25% (a p.Łukaszenka 47%), po czym Instytut ogłosił, że to
kłamstwo, bo on żadnych exit polls nie prowadził.
Opozycja skompromitowała się też tworzeniem porozumień - i ich zrywaniem.
Jeśli p.Milinkiewicz uważa p.Kazulina za "podejrzanego" - to po co zawiera z
Nim układy? Jeśli nie - to czemu je zrywa?
Skompromitowała się też kłamstwami. Ja podziwiam te paręset osób - w porywach
do 2000 - które nie ulękły się przemocy i propagandy - ale to nie jest siła
polityczna. Białoruska TV pokazywała ujętą z góry grupkę protestujących na tle
ogromnego placu - a potem pokazywała, jak wraże telewizje - w tym polska -
"robią" z tego ogromny tłum. Nasze łajdaki są w tym bardzo wprawne.
Po tym wystarczyło zamknąć nie 200 (jak kłamano na początku), lecz 50 osób -
by wszystko ucichło. "Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą" - ale
p.Łukaszenka nie ma zamiaru się pochylać. Więc nic Mu nie podskoczy.
Bezpieka nagrała w dodatku kilka rozmów - m.in. p.Pawła Kazaneckiego ze
"Wschodnio-Europejskiego Centrum Demokratycznego" z p.Wiktorem Karnijenką,
szefem sztabu p.AM. Brzmiały one tak (przytaczam za "Białorusią Dziś" - Paweł
Starodub "Ludzie i kukły" - ale to było puszczone w telewizji):
Jak tam atmosfera? - No, zbierają się ludzie, w nocy było mało, może z 500
ludzi, teraz gdzieś tak ok. 1000. Dziś będziemy na pewno kończyć. - Co Wy! Nie
kończcie! - Tak? - Nie kończcie, trzymajcie te namioty do końca. - Tak? -
Trzeba prowokować, by oni rozwalili te namioty! - Dobrze. - A ile razem tych
namiotów? - Ok. 20. - Normalka. Ale na wieczór trzeba by było 60. - No tak,
teraz czekamy na Aleksandra, zobaczymy, czy przyjdzie naród. Tutaj, Pawle,
jest problem, jeśliby choć ci ludzie, co są, zostali do wieczora, to i ich
mało. - A koncerty? Trzeba zrobić koncerty... Słuchaj. Przetrzymajcie jeszcze
dwa dni. Ale nie ustawajcie, wujek, nie ustawajcie! - (za półtorej godziny
ponownie, rozdrażnionym głosem): Doszła do nas informacja, że Wy mimo wszystko
chcecie zwinąć te namioty. - Naradzamy się z Iwaszkiewiczem, co robić. - To
bezmyślność, to będzie wasza kompromitacja. Musicie pokazać, że na placu coś
się dzieje - organizujcie koncert, organizujcie ile się da namiotów, władza
będzie miała przez to problemy - (WK, z przechwałką w głosie): - A właśnie
radio francuskie podało, że już 30 namiotów stoi. - Powinniście postawić
władzy konkretne warunki. Niech powtórzą wybory. - Do tego czasu rozleziemy
się - W żadnym przypadku nie zwijajcie namiotów. To będzie wstyd, to będzie
Wasz koniec. Tak naprawdę twórzcie dobry wizerunek. Teraz problem po stronie
władzy. Oni muszą coś z Wami zrobić - (WK, smutno) - Problem w tym, czy
pociągną ludzie... - Nawet jeśli nie przyjdą, a stanie więcej namiotów, to już
będzie coś. Niech jak najszybciej Wam zmiotą te namioty, poaresztują ludzi.
Rozumiesz? - Dobrze. - (PK, surowo) Nie zwijajcie namiotów! - Nie zwijamy. -
Dobrze, trzymajcie się - (WK, ze smutkiem). Ciężko stać, nogi bolą, wszystko
stygnie - Wierzę. Zmieniajcie się trochę - Będziemy się zmieniać...
Formalnie jest to rozmowa doradcy, sama w sobie dość kompromitująca - ale
przedstawiona została w TVB jako rozmowa szefa z podwładnym.
I teraz pytanie: Skoro organizatorzy tej "rewolucji" CHCIELI, by władza
rozwaliła namioty i aresztowała - to DLACZEGO władza rozwaliła i aresztowała?
Bo p.AŁ myśli już o wyborach w 2011 r. Jakby teraz zagłosowało 10% - i nic się
nie stało - to w 2011 r. zagłosowałoby 25%, a w 2016 - kto wie?
Więc jako przewidujący Gospodarz - dusi bunt w zarodku.
Znacznie taniej!! I mniej krwi.
J. Korwin-Mikke
Obserwuj wątek
    • eryk2 Quod erat demonstrandum 02.04.06, 14:40
      No i mamy ostateczny dowód, że niejaki Korwin-coś-ttam jest agentem bezpieki
      (polskiej? sowieckiej? - do wyjaśnienia). Wierzyć nagraniom dokonanym przez
      reżymowe służby specjalne i puszczonym dla ciemnego ludu może tylko albo
      idiota, albo pracownik tychże struktur. Gdyby to napisał dwudziestoletni
      szczyl, który nie pamięta "prowokacji nagraniowej" z czasów stanu wojennego
      (rzekoma rozmowa Lecha Wałęsy z jego bratem), to bym uwierzył, że robi to z
      głupoty (albo nieświadomości - na jedno wychodzi). Jeżeli natomiast pisze to
      stary koń po pięćdziesiątce, to mamy do czynienia z premedytacją i złą wolą.
      Biorąc pod uwagę inne wyskoki K.rwina (dziwaczne zaangażowanie w sprawy
      opozycji antykomunistycznej w sytuacji większego kofliktu z nią niż z władzą
      komunistyczną w latach '80, kompromitacja idei lustracji w 1992, atakowanie USA
      za Guantanamo, branie strony Putina i Janukowycza w kwestii pomarańczowej
      rewolucji itd.), trzeba stwierdzić, że jest to kolejny agent wpływu, przeżytek
      po carycy, nieuśpiona wtyka jeszcze z czasów KGB.
      • ignorant11 Re: Quod erat demonstrandum 02.04.06, 23:00
        Sława!

        Co nie zmienia stanu sprawy,że na bandziora nie mamy żadnego sposobu aby sie
        pozbyć, a sankcje raczej śmieszą i rozbawiają niz szkodzą Łukaszence.

        A najbardziej bawi mnie, ze witmoir tak sie zaglopował w obronie zbira z
        MIńśka,że cytuje nawet wroga socjalizmu JKM...
        smile)

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • eryk2 Re: Quod erat demonstrandum 03.04.06, 00:53
          ignorant11 napisał:

          > Sława!
          > A najbardziej bawi mnie, ze witmoir tak sie zaglopował w obronie zbira z
          > MIńśka,że cytuje nawet wroga socjalizmu JKM...

          I vice versa, ignorancie11: tzw. wróg socjalizmu Janusz K.rwin-coś-ttam chwali
          kołchoźnego baćkę. Z niego taki wróg socjalizmu, jak z koziej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka