ernest_linnhoff
30.05.04, 21:24
niedziela, rano
grupa studentow zaocznych, wpisy do indeksow
wyczytuje nazwisko jednej studentki i podaje ocene: "trzy i pol"; w tym
momencie meski glos z grupy dopowiada "najwiekszy matoł na roku" :>
unosze glowe by w jakis sposob zneutralizowac atak "macho" na kolezanke z
ktora widac bardzo się "lubią" ;-)
ale widzę, że dziewczyna jest zadowolona, usmiechnieta z takiego obrotu
sprawy mimo, że cala reszta smieje sie
cush... oddaje indeks ze slowami: "prze..przepraszam, jeśli zawyżyłem pani
ocene" ;-)
I tak sobie myśle: czyzby miala taki dystans do siebie i zartow, czy moze
pogodzenie sie z realna oceną złosliwego kolesia...:)
Chyba jednak humor i tyle :)