Dodaj do ulubionych

Największy matoł na roku

30.05.04, 21:24
niedziela, rano
grupa studentow zaocznych, wpisy do indeksow
wyczytuje nazwisko jednej studentki i podaje ocene: "trzy i pol"; w tym
momencie meski glos z grupy dopowiada "najwiekszy matoł na roku" :>
unosze glowe by w jakis sposob zneutralizowac atak "macho" na kolezanke z
ktora widac bardzo się "lubią" ;-)
ale widzę, że dziewczyna jest zadowolona, usmiechnieta z takiego obrotu
sprawy mimo, że cala reszta smieje sie
cush... oddaje indeks ze slowami: "prze..przepraszam, jeśli zawyżyłem pani
ocene" ;-)
I tak sobie myśle: czyzby miala taki dystans do siebie i zartow, czy moze
pogodzenie sie z realna oceną złosliwego kolesia...:)
Chyba jednak humor i tyle :)
Obserwuj wątek
    • ulalka Re: Największy matoł na roku 30.05.04, 22:35
      albo tak zwana "slodka idiotka", co udaje, ze nie zrozumiala aluzji, wazne,ze
      koledzy o niej mowia ;)
      • daffne Re: Największy matoł na roku 31.05.04, 00:02
        hmm dziwnie dziewczyna zareagowala :)Gdybym byla na miejscu tej dziewczyny kolega moglby liczyc na moja rownie kasliwa uwage ;)))A z drugiej strony ...moze Ona po prostu nie uslyszala slow kolegi ?:D


        Pozdr.
        • ernest_linnhoff Re: Największy matoł na roku 31.05.04, 00:13
          daffne napisała:

          > hmm dziwnie dziewczyna zareagowala :)Gdybym byla na miejscu tej dziewczyny
          kole
          > ga moglby liczyc na moja rownie kasliwa uwage ;)))A z drugiej strony ...moze
          On
          > a po prostu nie uslyszala slow kolegi ?:D

          słyszala, słyszała :) sama się tymi słowami kontentowała ;)
          przeprowadziłem później małą sonde wśrod znajomych i żadna gościowi by nie
          przepuściła rewanżu :)
          może rzecz ma się w tym jak to ujęła Ulalka: "niewazne co gadają, ważne żeby
          gadali" ;-)
    • koaa Re: Największy matoł na roku 31.05.04, 01:17
      własnie dlatego studia zaoczne sa do bani nie kształtuja nie wychowuja a
      jedynie przekazuja informacje
      • reniatoja Re: Największy matoł na roku 31.05.04, 08:28
        Wydaje mi sie, ze studia to juz za pozno na wychowywanie. Przekazywanie
        informacji to nie jest cos "do bani". Mysle tez, ze studia zaoczne wcale nie
        musze "nie ksztaltowac", to nie zalezy od zaocznosci czy dziennosci, lecz od
        plastycznosci studenta.
        • j_u Re: Największy matoł na roku 31.05.04, 12:03
          Moze koaa zle to ujela, ale studia powinny "ksztaltowac". Wyjawszy pewne
          konkretne kierunki (prawo, medycyna), powinny wpajac nie wiedze, ale
          umiejetnosci. Podczas moich studiow zadne z moich zajec nie byly pomyslane tak,
          aby podac mi jakies fakty, ktore powinnam znac (ich znajomosc nalezalo nabywac
          samemu), ale wpoic umiejetnosc krytycznego podejscia do tekstu i warsztat
          historyczny.
          • ulalka Re: Największy matoł na roku 31.05.04, 18:15
            j_u napisała:

            > Moze koaa zle to ujela, ale studia powinny "ksztaltowac". Wyjawszy pewne
            > konkretne kierunki (prawo, medycyna), powinny wpajac nie wiedze, ale
            > umiejetnosci. Podczas moich studiow zadne z moich zajec nie byly pomyslane
            tak,
            >
            > aby podac mi jakies fakty, ktore powinnam znac (ich znajomosc nalezalo
            nabywac
            > samemu), ale wpoic umiejetnosc krytycznego podejscia do tekstu i warsztat
            > historyczny.

            drogi JU ;) Koaa, to facet :) znam osobiscie :) jak nei jestes pewna plci, to
            sobie klikaj na odpowiedz cytujac. z reguly na ta watpliwosc odpowiada ta
            metoda ;)
            pozdrawiam :)
            • j_u Re: Największy matoł na roku 31.05.04, 22:44
              Przepraszam, takie drobiazgi umykaja czasem mojej uwadze :)
    • ernest_linnhoff kształtowanie 31.05.04, 22:58
      Kiedy byłem na 4 roku studiów miałem pewnego "mistrza" od pewnego przedmiotu i
      zacytuję jego wypowiedz ktora niejako wiaze sie z wpisami poprzednikow:
      "wg badań w 75% sukces i powodzenie życiowe wynika z umiejętności i
      predyspozycji psychicznych oraz odpowiednich cech osobowości, a zaledwie 25% z
      wykształcenia i wiedzy. Młodzież podejmuje trud studiowania, poddaje się
      dyscyplinie uczelni między innymi po to, by zwiększyć swe życiowe szanse
      poprzez ukształtowanie silnej osobowości, a nie tylko zdobyć przygotowanie do
      konkretnego zawodu. Sylwetka zawodowa opiera się na fundamencie osobowości:
      fachowcem się bywa, natomiast człowiekiem jest się zawsze. Tymczasem uczelnie
      dają studentom wiedzę, natomiast w zdecydowanie małym zakresie kształcą
      osobowość, za słabo stymulują tworzenie własnego "ja" u studentów. A przecież
      wiedza na nic się nie zda, jeśli człowiek nie będzie sobie dobrze radził z
      problemami życia..."
      Ot idealizm na nasze warunki :) Poza tym to nijak nie przystaje do studiow
      zaocznych. Studia zaoczne to zupełnie inna para kaloszy ;)
      • ulalka Re: kształtowanie 01.06.04, 09:22
        ernest_linnhoff napisał:

        > Kiedy byłem na 4 roku studiów miałem pewnego "mistrza" od pewnego przedmiotu
        i
        > zacytuję jego wypowiedz ktora niejako wiaze sie z wpisami poprzednikow:
        > "wg badań w 75% sukces i powodzenie życiowe wynika z umiejętności i
        > predyspozycji psychicznych oraz odpowiednich cech osobowości, a zaledwie 25%
        z
        > wykształcenia i wiedzy. Młodzież podejmuje trud studiowania, poddaje się
        > dyscyplinie uczelni między innymi po to, by zwiększyć swe życiowe szanse
        > poprzez ukształtowanie silnej osobowości, a nie tylko zdobyć przygotowanie do
        > konkretnego zawodu. Sylwetka zawodowa opiera się na fundamencie osobowości:
        > fachowcem się bywa, natomiast człowiekiem jest się zawsze. Tymczasem uczelnie
        > dają studentom wiedzę, natomiast w zdecydowanie małym zakresie kształcą
        > osobowość, za słabo stymulują tworzenie własnego "ja" u studentów. A przecież
        > wiedza na nic się nie zda, jeśli człowiek nie będzie sobie dobrze radził z
        > problemami życia..."
        > Ot idealizm na nasze warunki :) Poza tym to nijak nie przystaje do studiow
        > zaocznych. Studia zaoczne to zupełnie inna para kaloszy ;)

        a promotorzy na takowych czesto maja nas w.... glebokim powazaniu... wiem cos o
        tym... :(
        • ernest_linnhoff Re: kształtowanie 01.06.04, 09:31
          ulalka napisała:

          > a promotorzy na takowych czesto maja nas w.... glebokim powazaniu... wiem cos
          o tym... :(

          Oczywiście. "Wina" lezy po dwoch stronach. Gdy ja konczylem studia, moj wodz,
          mial 4 dyplomantow - w tym mnie. A gdzies czytalem, ze rekordzisci maja po
          kilkudziesieciu. Jesli chodzi o uczelnie techniczna, to jakis absurd.
          • ulalka Re: kształtowanie 01.06.04, 21:10
            ernest_linnhoff napisał:

            > ulalka napisała:
            >
            > > a promotorzy na takowych czesto maja nas w.... glebokim powazaniu... wiem
            > cos
            > o tym... :(
            >
            > Oczywiście. "Wina" lezy po dwoch stronach. Gdy ja konczylem studia, moj wodz,
            > mial 4 dyplomantow - w tym mnie. A gdzies czytalem, ze rekordzisci maja po
            > kilkudziesieciu. Jesli chodzi o uczelnie techniczna, to jakis absurd.

            taa... mojej winy bylo tyle, ze majac roboty na full, nie napisalam na pierwszy
            termin. a potem.. ehhh... wystarczy pomyslec co to za typ, ten wodz, jak sie
            pomysli, ze nikt sie od niego po roku od absolutorium nie obronil :(
            • ernest_linnhoff Re: kształtowanie 01.06.04, 21:58
              ulalka napisała:

              > taa... mojej winy bylo tyle, ze majac roboty na full, nie napisalam na
              pierwszy
              > termin. a potem.. ehhh... wystarczy pomyslec co to za typ, ten wodz, jak sie
              > pomysli, ze nikt sie od niego po roku od absolutorium nie obronil :(

              1. a gdzie rozeznanie "taktyczne" jaki gość jest, czy konkretny itd. ;-)
              2. było mnie wziąć za konsultanta, haha ;-)
              Tak na poważnie - pewnie, z tymi wodzami różnie jest. Ale z tego też płynie
              nauka :-)
              • ulalka Re: kształtowanie 01.06.04, 22:47
                ernest_linnhoff napisał:

                > ulalka napisała:
                >
                > > taa... mojej winy bylo tyle, ze majac roboty na full, nie napisalam na
                > pierwszy
                > > termin. a potem.. ehhh... wystarczy pomyslec co to za typ, ten wodz, jak s
                > ie
                > > pomysli, ze nikt sie od niego po roku od absolutorium nie obronil :(
                >
                > 1. a gdzie rozeznanie "taktyczne" jaki gość jest, czy konkretny itd. ;-)

                u nas losuje komputer, kto staje sie wodzem, taka nowoczestnosc.. piiii... ;)

                > 2. było mnie wziąć za konsultanta, haha ;-)

                wtedym CIe jeszcze nie znala, Ernescie i ubolewam... :D

                > Tak na poważnie - pewnie, z tymi wodzami różnie jest. Ale z tego też płynie
                > nauka :-)
                >
                naucze sie... na przyklad dobrze do obrony ;) piszac trzcia prace mgr wrrr... ;)
                :)
                • ernest_linnhoff Re: kształtowanie 02.06.04, 15:58
                  ulalka napisała:

                  > u nas losuje komputer, kto staje sie wodzem, taka nowoczestnosc.. piiii... ;)

                  Ależ to drastyczne! :-)
                  Mam nadzieję, że ocen nie losują ;-)

                  > wtedym CIe jeszcze nie znala, Ernescie i ubolewam... :D

                  no ja też :-)

                  > naucze sie... na przyklad dobrze do obrony ;) piszac trzcia prace mgr
                  wrrr... ;)

                  Ano, ano, temat "trza" domknąć i zakończyć. Takim negatywntm przykładem pod tym
                  względem jest mój pewien serdeczny przyjaciel. Studiuje już sobie 13 rok,
                  wszystko pozaliczane, tylko od 3 lat jakoś pracy nie chce mu się napisać ;)
                  Podczas ostatniego urlopu który spędzaliśmy wspólnie, jego kobieta rzekła:"
                  prosze, tylko nie psujmy sobie wypoczynku i nie wspominajmy o jego dyplomie i
                  obronie" :-)))
                  • ulalka Re: kształtowanie 04.06.04, 18:14
                    ernest_linnhoff napisał:

                    > ulalka napisała:
                    >
                    > > u nas losuje komputer, kto staje sie wodzem, taka nowoczestnosc.. piiii...
                    > ;)
                    >
                    > Ależ to drastyczne! :-)
                    > Mam nadzieję, że ocen nie losują ;-)

                    no ja tez ;)

                    > > wtedym CIe jeszcze nie znala, Ernescie i ubolewam... :D
                    >
                    > no ja też :-)

                    :))))

                    > > naucze sie... na przyklad dobrze do obrony ;) piszac trzcia prace mgr
                    > wrrr... ;)
                    >
                    > Ano, ano, temat "trza" domknąć i zakończyć. Takim negatywntm przykładem pod
                    tym
                    >
                    > względem jest mój pewien serdeczny przyjaciel. Studiuje już sobie 13 rok,
                    > wszystko pozaliczane, tylko od 3 lat jakoś pracy nie chce mu się napisać ;)
                    > Podczas ostatniego urlopu który spędzaliśmy wspólnie, jego kobieta rzekła:"
                    > prosze, tylko nie psujmy sobie wypoczynku i nie wspominajmy o jego dyplomie i
                    > obronie" :-)))
                    >
                    czytam, pisze, dodaje, zmieniam, przerabiam.... napisalam nowy plan a pacan
                    milczy jak milczal.. czy tak sie zachowuje Wodz? :(
                    • ernest_linnhoff Re: kształtowanie 05.06.04, 00:21
                      ulalka napisała:

                      > czytam, pisze, dodaje, zmieniam, przerabiam.... napisalam nowy plan a pacan
                      > milczy jak milczal.. czy tak sie zachowuje Wodz? :(

                      to nie jest wódz, to jest buc ;)
                      • ulalka Re: kształtowanie 05.06.04, 16:33
                        ernest_linnhoff napisał:

                        > ulalka napisała:
                        >
                        > > czytam, pisze, dodaje, zmieniam, przerabiam.... napisalam nowy plan a paca
                        > n
                        > > milczy jak milczal.. czy tak sie zachowuje Wodz? :(
                        >
                        > to nie jest wódz, to jest buc ;)

                        :)))) dobry rym, Ernest :D
    • r.richelieu Re: Największy matoł na roku 03.06.04, 23:50
      wiesz co, no wiesz Ty co
      25% wykształcenia i wiedzy w tzw. zugzesie? Fajnie, pięknie, wspaniale, bjutiful


      mam przechlapane

      Co do zaocznych. Moim promotorem był prof choć nietytularny, nie żaden dr. I
      stwierdziłam, że facet ma braki, ja, studentka durnych zaocznych. Kto więc
      umożliwił wychwycenie braków u prof? Durnoty, że zaoczne nie kształtują
      osobowości. Na dziennych nie widzę żadnego kształtowania, bo albo kto jest gupi
      i do 25 rż interesuje się Barem i tym czym wygra gość X czy Y albo jest mądry.

      Co do kształcenia charakterów. 19 lat to wystarczająco dużo czasu by charaketr
      został wypaczony, zepsuty i co tam jeszcze. Wychodzi potem trzęsąca się osika
      zamiast dębu i co, że wiedzę ma większą niż 10 dębów razem wziętych,kiedy i tak
      w tym durnym pozorastym świecie profity zbierają największe chamy
      • ernest_linnhoff Re: Największy matoł na roku 04.06.04, 09:25
        r.richelieu napisała:

        > wiesz co, no wiesz Ty co
        > 25% wykształcenia i wiedzy w tzw. zugzesie? Fajnie, pięknie, wspaniale,
        bjutiful

        Spoko :)) 25% wg badań amerykańskich, co przeoczylem dopisac. U nas to
        jest "niemierzalne", albowiem obowiązuje podstawowe prawo ekonomii,
        tzw. "zasada rakiety"- czyli: "Nie odpalisz, nie wystartujesz".


        > Co do zaocznych. Moim promotorem był prof choć nietytularny, nie żaden dr. I
        > stwierdziłam, że facet ma braki, ja, studentka durnych zaocznych. Kto więc
        > umożliwił wychwycenie braków u prof? Durnoty, że zaoczne nie kształtują
        > osobowości. Na dziennych nie widzę żadnego kształtowania, bo albo kto jest
        gupi i do 25 rż interesuje się Barem i tym czym wygra gość X czy Y albo jest
        mądry.
        > Co do kształcenia charakterów. 19 lat to wystarczająco dużo czasu by
        charaketr
        > został wypaczony, zepsuty i co tam jeszcze. Wychodzi potem trzęsąca się osika
        > zamiast dębu i co, że wiedzę ma większą niż 10 dębów razem wziętych,kiedy i
        tak
        > w tym durnym pozorastym świecie profity zbierają największe chamy

        Mocne słowa. Zeby kształtować swoją osobowość, trzeba być zainteresowanym
        własnym rozwojem, korzystając z zadatków i posiadanych predyspozycji.
        Do kierowania własnym losem potrzebna jest wiedza i odwaga, które może dac
        wykształcenie. To oczywiscie skrot myslowy, ale taki proces tłumaczyl ped do
        wyksztalcenia w krajach rozwinietych. U nas rzekomo mowi sie o tzw. "boomie
        edukacyjnym". heheh Równie dobrze prezydent pan mogłby wydac dekret ze z dniem
        tym a tym wszyscy obywatele Polski nabywaja wyzsze wyksztalcenie. Ale
        oczywiscie mam nadzieje, ze z czasem to wszystko ulozy sie w tym kraju i nie
        bedzie tak, jak powiedzial pewien znajomy z innego osrodka: " w tym roku
        przyjmowalismy takich, ze jak juz umial czytac to byl dobry".
        Zbieranie profitow przez "chamow" jest krotkoterminowe... "Idzie o to, by życ w
        zgodzie z wymaganiami lepszej strony własnej natury i wciaz na tej drodze
        podążac naprzod, mimo ze wiąże się to z wysiłkiem i niedogodnosciami" - jak
        zgrabnie ujela M.Szyszkowska :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka