Dodaj do ulubionych

No i koniec...

15.09.03, 12:10
Idę sobie dzisiaj do środków komunikacji publicznej a tu przed moją ulubioną
osiedlową knajpką zwinięty ogródek piwny, który stał tam przez całe lato.
Skończyła siępiekna pora roku...

Poczułem się jak Tony Soprano, kiedy odleciały kaczki wychowujące małe w jego
basenie.

Oby do wiosny, będzie ciepło, może się nawet zakocham... ;)

pzdr
-K

------------------------------------
Ja nie jestem hakerem, ta pani przyszla tu z tymi plikami i z nimi wychodzi
Obserwuj wątek
    • snow.white eee tam... 15.09.03, 12:14
      ...cos sie konczy,zeby cos moglo sie zaczac :))) jesien tez jest piekna i mozna
      sie zakochac i robic cale mnostwo fantastycznych rzeczy :))))
      • malen_a Re: eee tam... 15.09.03, 13:06
        snow.white napisała:

        > ...cos sie konczy,zeby cos moglo sie zaczac :))) jesien tez jest piekna i
        mozna
        >
        > sie zakochac i robic cale mnostwo fantastycznych rzeczy :))))

        ale nie uwierze, jak mi powiesz, ze jesien na Ciebie nie dziala dolujaca...
        • sherlock_holmes Re: eee tam... 15.09.03, 13:13
          A ja sie zgodze ze Sniezka - jesien to piekna pora roku i na mnie nie wplywa
          dolujaco - szczegolnie jej poczatek, czyli zlota polska jesien. Jade wtedy do
          Krynicy - po drodze mozna zobaczyc chyba najpiekniejsze widoki wielokolorowych
          drzew...
          A potem gonie z aparatem i pstrykam jesienne cuda natury.
          • malen_a Re: eee tam... 15.09.03, 13:15
            sherlock_holmes napisał:

            > A ja sie zgodze ze Sniezka - jesien to piekna pora roku i na mnie nie wplywa
            > dolujaco - szczegolnie jej poczatek, czyli zlota polska jesien. Jade wtedy do
            > Krynicy - po drodze mozna zobaczyc chyba najpiekniejsze widoki
            wielokolorowych
            > drzew...
            > A potem gonie z aparatem i pstrykam jesienne cuda natury.


            a jak pada jesienna mzawka? i wieje straszny wiart? i jest coraz ciemniej?
            • sherlock_holmes Re: eee tam... 15.09.03, 13:18
              Wtedy ubieram plaszcz przeciwdeszczowy w kolorze wscieklej zolci, ubieram
              nieprzemakajace buty i ide na spacer. :-)
              Humor mi sie poprawia, bo ludzie sie usmiechaja, gdy widza cos odbijajacego sie
              od szarosci (jesli smieja sie ze mnie, ich problem).
              A zawsze mozna z ukochana osoba albo przyjaciolmi usiasc sobie przy dobrej
              herbatce...
              • malen_a Re: eee tam... 15.09.03, 13:25
                sherlock_holmes napisał:

                > Wtedy ubieram plaszcz przeciwdeszczowy w kolorze wscieklej zolci, ubieram
                > nieprzemakajace buty i ide na spacer. :-)
                > Humor mi sie poprawia, bo ludzie sie usmiechaja, gdy widza cos odbijajacego
                sie
                >
                > od szarosci (jesli smieja sie ze mnie, ich problem).
                > A zawsze mozna z ukochana osoba albo przyjaciolmi usiasc sobie przy dobrej
                > herbatce...
                >

                no w sumie prawda...ale mnie nic nie przekona, bo uwielbiam wisne! wiosna gora!!
        • anahella Re: eee tam... 15.09.03, 13:18
          Ehhh zakochac sie mozna i jesienia i zima. Jak sie zakochasz to kazda pora roku
          jest piekna.
        • raszefka Na mnie działa 15.09.03, 13:59
          Samochody oblewają mnie wodą z kałuży, chodzę ubrana jak bałwan, a późną
          jesienią nikt nie pamięta o moich imieninach
          • wo_bi Re: Na mnie działa 15.09.03, 14:11
            raszefka napisała:
            A późną jesienią nikt nie pamięta o moich imieninach

            Nikt nie pamieta!!!
            Dobra, zapamietam to sobie ;))))

            Pozdrawiam cieplutko :)
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: eee tam... 15.09.03, 16:08

        ...ale juz nie w krzaczorach......

        snow.white napisała:

        >
        jesien tez jest piekna i mozna
        >
        > sie zakochac i robic cale mnostwo fantastycznych rzeczy :))))
    • koaa Re: No i koniec... 15.09.03, 13:38

      -Malena na łyżwy na figlowisko bądź stegny pojeździsz ze dwie godziny to Ci
      się od razu dołów odechce :))))))-
      Czarodziej(specjalizacja iluzja)
      • malen_a Re: No i koniec... 15.09.03, 13:49
        koaa napisał:

        >
        > -Malena na łyżwy na figlowisko bądź stegny pojeździsz ze dwie godziny to Ci
        > się od razu dołów odechce :))))))-
        > Czarodziej(specjalizacja iluzja)

        swietny pomysl! Ty wiesz, ze ja chyba ok 5 lat na lyzwach nie jezdzilam,
        ciekawe czy jeszcze umiem...ale dzieki, zupelnie o tym zapomnialalm :-))
        • koaa Re: No i koniec... 15.09.03, 14:22
          Figlowisko od 1 11 - łyżwy na miejscu (5 zeta za wypożyczenie) miejsce
          świetnie się nadaje do ćwiczeń: przekładanek skoków i takich tam - na stegnach
          to tylko w kółko- a najlepsze lodowisko nma swieżym powietrzu w powsinie tylko
          trzeba przyjeżdżać około 9 w weekend to do 11 luks
          • malen_a Re: No i koniec... 15.09.03, 14:28
            koaa napisał:

            > Figlowisko od 1 11 - łyżwy na miejscu (5 zeta za wypożyczenie) miejsce
            > świetnie się nadaje do ćwiczeń: przekładanek skoków i takich tam - na
            stegnach
            > to tylko w kółko- a najlepsze lodowisko nma swieżym powietrzu w powsinie
            tylko
            > trzeba przyjeżdżać około 9 w weekend to do 11 luks

            dzieki za info, skakac raczej jeszcze nie bede wiec stegny w zupelnosci mi
            wystarcza:-)
            • raszefka Re: No i koniec... 15.09.03, 20:09
              Wiecie, że nigdy nie miałam łyżew na nogach :((
              • koaa Re: No i koniec... 15.09.03, 20:43
                Ja w tam tym roku nie umiałem praktycznie nic -troche jeździłem do przodu:)))
                taka jazda na dłuższą mete jest strasznie nudna- no i z kumplem rozpoczeliśmy
                nauke podpatrywalismy ludzi kilka lekcji dała mi pewna francuska- i już pod
                koniec marca byłem tak dobry że mogłem grać w hokeja or uczyć inne osoby.
                Jak Raszefko bys była w listopadzie w W-wie chetnie Cie podszkole- i jakby
                ktos miał jakieś problemy to moge pomóc(a zrobie to dobrze bo wiem jakie błedy
                popełniały osoby -które mi podpowiadały)- oczywiście po za jakimiś trudnymi
                sztukami (skoki robie z pół-obrotem ale sie podszkole:)))
                • raszefka Re: No i koniec... 15.09.03, 20:45
                  koaa napisał:


                  > Jak Raszefko bys była w listopadzie w W-wie chetnie Cie podszkole-

                  Czy później będę mogła wystartować w olimpiadzie??
                  • koaa Re: No i koniec... 15.09.03, 20:58
                    w para-olimpiadzie napewno :)))) ale lepiej nie:))))
                    Ale w Pabianicach byś była niezła:) masz tam gdzie pojeździć?
                    • raszefka Re: No i koniec... 15.09.03, 21:20
                      W Pabianicach nie wiem, znajomi do Hali Sportowej do łodzi jeździli

                      (Nie pytaj mnie o takie rzeczy, Pabianice to zadupie jest ;))) Nawet kina
                      prawie nie mamy)
                      • koaa Re: No i koniec... 15.09.03, 21:21
                        wystarczy troche wody i dobrych checi -tego chyba u was nie brakuje?
    • snow.white Jesien mnie nie doluje :) 15.09.03, 15:20
      wrecz przeciwnie :))) uwazam,ze kazda pora roku jest piekna i w kazdej mozna
      byc rownie zadowolonym z zycia :)

      nie lubicie chodzic na jesienne spacery,ubrani w cieplutkie mile ubranka? :) a
      jak sie ewentualnie zmarznie lub zmoknie,to pyszna herbatka w domu tez
      przyjemnosc sprawia :)



    • lolyta Re: No i koniec... 15.09.03, 16:13
      A ja oczywiscie zazdroszcze tej jesieni. Generalnie wole wiosne, ze wzgledu na
      kwitnace sady, tulipany i perspektywe poziomek, a gdyby nie bylo jesieni to by
      nie bylo wiosny. Jak komus szkoda lata to zapraszam (przy zalozeniu, ze Isabel
      nas wczesniej nie odwiedzi).
    • ulalka Re: No i koniec... 15.09.03, 21:08
      az musze sprawdzic czy moj ulubiony ogrodek w patio dziala jeszcze!.. masz
      racje, babie lato!... jutro tam pojde!..
      • koaa Re: No i koniec... 15.09.03, 21:16
        mówisz o osiedlu patio koło powsina?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka