Dodaj do ulubionych

Siedze i mysle..

30.10.03, 11:33
Zalozyc watek nie zalozyc :)Wszystkie watki takie optymistyczne a moj bylby calkiem inny...Wiec przechodze do sedna sprawy :)Od rana targal mna niezly nerw poniewaz szanowny malzonek pojechal do szpitala do innego miasta na operacje.Niby to tylko operacja kolana ale jednak operacja a na dokladke przez ostatnie pare dni dretwialy Mu palce prawej reki.Siedze jak ta pipa i czekam na jakies oswiecenie jakakolwiek wiadomosc, zzera mnie niewiedza czy wszystko sie udalo czy juz po zabiegu i w ogole...A tu raptem ciach , dzwoni telefon..Moj mezus z usmiechem na ustach mowi mi , ze wraca do domu.Nieco zszokowana pytam , ze niby jak ,w gipsie, sam autobusem ? A On na to ze z doktorem sie poklocil bo Nie chcial Mu dac znieczulenia ogolnego.Bosz Ci faceci :)

Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • malen_a Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 11:50
      ale masz ostrego mezulka,moze namow go jednak na powrot, wkoncu tu o jego
      zdrowie chodzi :-)
      • anahella Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 11:53
        A ja mysle, ze dobrze, ze sie wykloca o swoje. Lekarze czesto omijaja tak
        subtelne sprawy jak bol u pacjenta. Niech lekarze wiedza, ze pacjent to nie worek
        kartofli.
        • malen_a Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 11:58
          anahella napisała:

          > A ja mysle, ze dobrze, ze sie wykloca o swoje. Lekarze czesto omijaja tak
          > subtelne sprawy jak bol u pacjenta. Niech lekarze wiedza, ze pacjent to nie
          wor
          > ek
          > kartofli.

          tak sie czasem zdaza, ale znieczulenie zalezy przeciez od rodzaju
          zabiegu/operacji a silniejsze (ogolne) moze miec wiekszy wplyw na organizm
          pacjeta
          • anahella Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 15:50
            malen_a napisała:

            > tak sie czasem zdarza, ale znieczulenie zalezy przeciez od rodzaju
            > zabiegu/operacji a silniejsze (ogolne) moze miec wiekszy wplyw na organizm
            > pacjeta

            To prawda. Jednak lekarze nie zajmuja sie bolem. W Polsce
            jest przyjete ze "musi bolec". A tu okazuje sie ze nie
            musi.
      • snow.white Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 14:15
        malen_a napisała:

        > ale masz ostrego mezulka,moze namow go jednak na powrot, wkoncu tu o jego
        > zdrowie chodzi :-)
        oj ostry,rzeczywiscie... juz sobie wyobrazam mine lekarza,jak Daffne maz
        odmawia "wspolpracy" i wychodzi... ;)

        a moja mama miala "usypiacza" dwa razy-i strasznie wspomina wybudzenie sie po
        operacji-mowi,ze koszmarne...

        tak zbocze z tematu troche-panicznie boje sie szpitali-tych calych
        obchodow,lekarzy,badan,brrr....i to nawet nie boje sie bolu,ktory zwykle jakims
        chorobom czy pobytom w szpitalu towarzyszy-tylko traktowania wlasnie jak worek
        kartofli czy jak przypadek medyczny...nieposzanowania intymnosci tez,bardzo...
        wiem,ze lekarz nie ma zwyczajnie sily podchodzic do kazdego
        pacjenta "psychologicznie",ze czasem tez ma dosc-ale o ile latwiej byloby
        przezwyciezyc pacjentowi pewne sprawy,gdyby lekarz byl przynajmniej bardziej
        zyczliwy...tak niewiele,a tak duzo.
    • aguszak Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 11:57
      Niedobrze, że wraca, nie załatwiwszy operacji...
      Moim zdaniem powinien zmusić lekarza do podania mu znieczulenia, takiego, jak
      chciał (chyba, że np. nie kwalifikował się do znieczulenia ogólnego z powodów
      zdrowotnych, np. astma lub słabe serducho), albo... zarządać zmiany lekarza.
      A co będzie dalej?
      • daffne Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 12:04
        Mezus mial juz 3 operacje na kolano i wczesniej ze znieczuleniem ogolnym nie bylo problemu.Przynajmniej lekarze z tego nie robili problemu.Mam wrazenie , ze doktor chcial Mu dac znieczulenie w kregoslup a to jest o wiele wiele gorsze znieczulenie a i wiecej powiklan jest.Dokladnie nie wiem jak ta ich klotnia przebiegala bo maz chyba teraz jest w autobusie wiozacym Go do domku.W niektorych szpitalach jest tak , ze kasa chorych (czy kto tam) zwraca szpitalowi pieniadze za pacjenta jesli lezy 5 dni .Moze lekarzowi chodzilo o to , zeby maz dluzej lezal w szpitalu , nie wiem.Napisze Wam wiecej jak juz dojedzie , normalnie jestem w szoku :)
        • malen_a Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 12:14
          moj chlopak mial do operacji kolana znieczulenie wlasnie to w kregoslup no i z
          tego co ja wiem, (duzo o tym wczesniej czytalismy oraz lekarzy sie pytalismy)
          to znieczulenie nic nie pozostawia w organizmie, a jak moj z niego wychodzil to
          po prostu musial 24h lezec plasko (podnoszenie glowy moze spowodowac jej bol,
          ale ten bol w sumie nie wiadomo skad pochodzi wiec niektorzy lekarze pozwalaja
          sie poruszac) i tyle. Juz nastepnego dnia jak sie obudzil wszystko bylo ok.
          ale moze fachowcy sie wypowiedza :-)
          • daffne Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 12:21
            malen_a napisała:

            > moj chlopak mial do operacji kolana znieczulenie wlasnie to w kregoslup no i z
            > tego co ja wiem, (duzo o tym wczesniej czytalismy oraz lekarzy sie pytalismy)
            > to znieczulenie nic nie pozostawia w organizmie, a jak moj z niego wychodzil to
            >
            > po prostu musial 24h lezec plasko (podnoszenie glowy moze spowodowac jej bol,
            > ale ten bol w sumie nie wiadomo skad pochodzi wiec niektorzy lekarze pozwalaja
            > sie poruszac) i tyle. Juz nastepnego dnia jak sie obudzil wszystko bylo ok.
            > ale moze fachowcy sie wypowiedza :-)

            Malenka to bardzo dobrze , ze wszystko ok :))No ale niestety nie u wszystkich znieczulenie w kregoslup przebiega pozniej bez powiklan.Najczestszymi powiklaniami sa bole lub (i) zawroty glowy.Niestety..Lekarze mnie tez uspokajali , ze bedzie wszystko w porzadku , ze nic nie bedzie ale po wszystkich konsultacjach z wieloma lekarzami juz jakis czas po znieczuleniu wyszlo na jaw ile to moze byc tych powiklan...
        • lolyta Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 15:43
          Duzo powiklan przy znieczuleniu w kregoslup? Pierwsze slysze, takie znieczulenie
          podaje sie m.in. przy porodach i cesarkach (tylko przy cesarkach 5 razy
          mocniejsze) i powiklania sa rzedu raz na pol miliona, u pacjentow ktorzy sa
          ogolnie w fatalnym stanie, i te powiklania sa odwracalne.
          • snow.white Lolyto!!! :)) 30.10.03, 15:45
            korzystam z okazji,ze jestes na forum-bo cos ta poczta nie dziala i nie
            wiem,czy doszlo-ale dzieki :)))
            sliczny maly cud Twoj Jeremy jest :))
            • lolyta Re: Lolyto!!! :)) 30.10.03, 15:50
              A doszlo, doszlo, dzieki :-))
              A jeszcze co do tych powiklan i bolow glowy: one wystepuja tylko jesli nastapi
              blad lekarza. Wiec jesli Wasz lekarz byl za takim znieczuleniem, to moze mial
              odpowiednie doswiadczenie akurat przy tym sposobie, a ci co dawali ogolne, mieli
              wiecej doswiadczen wlasnie z takim.
          • lolyta Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 15:46
            ...a bole glowy sa raz na 200 przypadkow. Tak przynajmniej zgodnym chorkiem
            twierdzili wsztscy anestezjolodzy z ktorymi rozmawialam rozwazajac znieczulenie
            przy porodzie.
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 12:08
      daffne napisała:

      M
      > u dac znieczulenia ogolnego.Bosz Ci faceci :)
      >
      > Pozdrawiam :)
      >

      odpowiem tylko pragmatycznie - bo akurat nie mam czasu na szersze koment.
      Do operacji kolana współczesna metodą nie podaje sie znieczulenia ogólnego -
      absolutnie nie ma takiej potrzeby.
      • daffne Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 12:12
        p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

        > odpowiem tylko pragmatycznie - bo akurat nie mam czasu na szersze koment.
        > Do operacji kolana współczesna metodą nie podaje sie znieczulenia ogólnego -
        > absolutnie nie ma takiej potrzeby.

        Masz racje , ale wydawalo mi sie , ze jakie ma byc znieczulenie zalezy od pacjenta.Tym bardziej gdzie maz juz kiedys mial znieczulenie w kregoslup i powiklania po tym.Wcale sie nie dziwie , ze woli usypiacza.Sama 5 lat temu mialam znieczulenie w kregoslup i do dzis rzutuje to na moim zdrowiu.
        No nic dowiem sie wiecej jak wroci "sprawca zamieszania" :))
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 17:10
          daffne napisała:

          > Masz racje , ale wydawalo mi sie , ze jakie ma byc znieczulenie zalezy od
          pacje
          > nta.
          ******* sorka, ale nie zgadzam się. To nie zależy od pacjenta. I to nie tylko
          dlatego - że sł zdrowia zbankrutowała i nie ma kasy na extraordynaryjne
          życzenia poszczególnych pacjentów. Kolano operowane endoskopowo - a inaczej już
          sie raczej tego nie robi - wystarczy prwidłowo znieczulić miejscowo*******

          Tym bardziej gdzie maz juz kiedys mial znieczulenie w kregoslup i powiklani
          > a po tym.Wcale sie nie dziwie , ze woli usypiacza.Sama 5 lat temu mialam
          znieczulenie w kregoslup i do dzis rzutuje to na moim zdrowiu.
          > No nic dowiem sie wiecej jak wroci "sprawca zamieszania" :))

          ***** śródoponowe ( czyli jak mówicie dokręgosłupowe ) znieczulenie jest w tym
          wypadku także zbędne a do tego i bardziej inwazyjne.Pełna anestezja powinna być
          stosowana jedynie w zabiegach, gdzie jest absolutnie niezbędna, a takich jest
          multum i "jeszcze wszystko przed nami". Każda pełna anestezja powoduje
          degradację komórek nerwowych i synaps w mózgu, np. tych- odpowiadających za
          proces zapamiętywania, itp. Nigdy nie wiadomo, czy w przyszłości nie będziemy
          musieli poddać się operacjom, które będa wymagać pełnego uśpienia. Po co sie
          więc go domagać bez potrzeby ???
          pozdrawiam, padalec / piczka_zasadniczka ;))
    • daffne A wiec bylo tak... 30.10.03, 14:11
      Na dzien dobry bylo wszystko pieknie ladnie.Pielegniarka pobrala krew itp.przyniosla kwestionariusz do wypelnienia o przebytych chorobach itd.
      PO wypelnieniu maz powiedzial Jej , ze nie podpisze rubryki o znieczuleniu w kregoslup poniewaz chcialby znieczulenie ogolne.Wiec pieleniarka poszla po doktora , ktory mial meza operowac.Ten oczywiscie sie zgodzil na takie znieczulenie .Po wyjsciu tegoz lekarza przyszedl nastepny ktory zapytal czemu maz chce wlasnie takie a nie inne znieczulenie.Maz wyjasnil jakie mial powiklania i ze wie jakie moga byc jeszcze inne.Lekarz byl zdziwiony skad niby maz o powiklaniach jakie moga byc wie (maz zaczal je wymieniac)wiec powiedzial lekarzowi , ze duzo czyta ;-)Ordynator oddzialu przyznal mezowi racje po czym stwierdzil , ze nie wiadomo czy anastezjolog sie zgodzi.Po krotce okazalo sie , ze anastezjolog sie nie zgadza.Wiec maz sie wkurzyl powiedzial do ordynatora ,ze prosi o znieczulenie ogolne , ze placi 900 zl skladek na ubezpieczenie i , ze ma prawo wybierac chyba ? Lekarz przytaknal ale tez powiedzial , ze nie zamierza sie klocic z anastezjologiem.Po krotce jakos takos maz powiedzial , ze ow szpital chyba ma niedouczonych anastezjologow skoro boja sie podac znieczulenie ogolne.Pielegniarki prawie "bily brawo" mezowi, ze w koncu ktos tym lekarzom wygarnal prawde w oczy.Po czym maz sie przebral i podziekowal za mila opieke.Po wyjsciu ze szpitala poszedl do innej kliniki gdzie zarejestrowano Go na koniec miesiaca.W tej klinice lekarze byli zdziwnieni odmowa o znieczulenie ogolne lekarzy z tamtego szpitala..
      Dziwie sie tylko dlaczego chirurdzy ortopedzi bali sie anastezjologa ?Dziwne.
      • anahella Re: A wiec bylo tak... 30.10.03, 15:53
        daffne napisała:

        > Dziwie sie tylko dlaczego chirurdzy ortopedzi bali sie anastezjologa ?Dziwne.

        Moze jest krewnym ordynatora?
        • snow.white Re: A wiec bylo tak... 30.10.03, 16:05
          anahella napisała:

          > Moze jest krewnym ordynatora?
          pewnie tak.
          i pewnie nie byloby sprawy,jakby w lape dostal-moze na to czekal?!

          na moja mame lekarz sie oburzyl,jak nie dostal od razu koperty-wyobrazacie
          sobie??robil jej badania przed operacja.
          to wstretne po prostu
      • lolyta Re: A wiec bylo tak... 30.10.03, 15:54
        daffne napisała:

        > Dziwie sie tylko dlaczego chirurdzy ortopedzi bali sie anastezjologa ?Dziwne.
        >
        Pewnie sie bali ze on ich moze cichcem znieczulic raz a dobrze... tez bym sie bala.
    • ellenai Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 16:01
      o matko daffne,ale ty biedna musisz przechodzic.Mimo to jestem pelna podziwu
      dla Twojego meza,ze postawil na swoim,tak trzymac:)))) O znieczuleniach nic nie
      wiem, szpitale staram sie omijac szerokim lukiem:)))))pozdrawiam Cie ,trzymaj
      sie dzielna kobieto:))))))
      • daffne Re: Siedze i mysle.. 30.10.03, 23:34
        Lolytka widzisz jednak powiklania sie zdazaja.Maz kiedys po znieczuleniu w kregoslup mial guza na kregoslupie nie wspominajac o tym , ze wowczas zaraz po wstrzyknieciu owego znieczulenia dostal drgawek.I masz racje , ja nie bylam w fatalnym stanie , przez cala ciaze nie lezalam w szpitalu czulam sie jak hmmm nastka , w 9 miesiacu gralam jeszcze w lotki :)) No ale to znieczulenie troche zle na mnie podzialalo.W trakcie cesarskiego ciecia mialam klopoty z oddychaniem i takie tam inne.Skutki odczuwam do dzis.Nawet ostatnio w tv byla wypowiedz matki dziewczyny ktora przy cesarce rowniez miala klopoty z oddychaniem i niestety jest w spiaczce juz 2 miesiac.Na pewno owe znieczulenie wraz z nieodpowiednim zareagowaniem lekarza decyduje o nastepstwach po porodzie...Pomijajac wszystko moze ja jestem ten przypadek raz na pol miliona :-)
        Szanowna P.a.d.a.l.c.o.w.o co jak co ale nawet ja silna istota poniekad nie dalabym swojego kolana pod skalpel w znieczuleniu miejscowym bo ze tak powiem brzydko posralabym sie jakbym uslyszala te walenie w moje kostki :))

        I w ogole wszystkim Wam serdecznie dziekuje za mile slowa i rowniez pozdrawiam serdecznie :))
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Siedze i mysle.. 31.10.03, 12:35
          daffne napisała:

          > Szanowna P.a.d.a.l.c.o.w.o co jak co ale nawet ja silna istota poniekad nie
          dal
          > abym swojego kolana pod skalpel w znieczuleniu miejscowym bo ze tak powiem
          brzy
          > dko posralabym sie jakbym uslyszala te walenie w moje kostki :))


          A tysiące osób rocznie -dają. Moze dodatkowo korki w uszy stosują :-)) ?
          Ale tak serio, to nie wiem, jaka to operacja, która była planowana, jako zamach
          na kolano twego męża. Wszystko, co powyżej pisałam dotyczyło zabiegów z użyciem
          endoskopu. Skalpel i młot przy takich zabiegach jest zbędny.
          pozdrawiam zadusznie, "szanowna" padalcowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka