marialudwika 08.01.04, 00:37 Otwieram i ide spac!!!!Ostatnio jakos marnie na forum i w dzien i w nocy.. Dobrej nocy i kolorowych snow zycze!! ml Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 08.01.04, 00:46 A qq to wszyscy jua spia???? To zadne NM a idacy spac z kurami,he,he!!! ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 08.01.04, 00:49 Ciekawe, kto to napisał???? " Otwieram i ide spac!!!! " ))))) Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 08.01.04, 00:52 Tak naprawde to spac nie ide ale ide sie "usypiac" przy Oprah Winfrey,pismach,ksiazce...czyli sie wyciszyc,hm.Ja przed 2-ga w nocy naogol nie spie a "za to" papieroski pale...Do jutra Marki mile! ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 08.01.04, 00:57 Z tym paleniem przydało by się coś zrobić )) Zeby mniej palić próbowałam nie kłaść przy komputerze, ale udało mi się wytrzymać jedną noc(( Jak pomyślę, że nie mam pod ręką, że muszę wstać jestem wściekła, i wypalam dwa Dobranoc Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 08.01.04, 23:42 Witam i od razu żegnam (( Nie mam zdrowia do dzisiejszego mulenia(( Idę z przykrością tam, gdzie strony śmigają (( Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 09.01.04, 23:35 a Nocnych Marków tutaj nie ma ?? kto mi powie jak schudnąć - już i natychmiast ?? pozdrawiam Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 09.01.04, 23:40 Ja Ci powiem-jesc polowe,hi,hi ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 09.01.04, 23:42 Ado, jak wystarczy 3 kg na konkretny dzień to mam radę )) Trz dni wcześniej żyję tylko czarną gorzką kawą i papierosami ))) I z każdym razem akurat trzykilogramowa nadwaga spada ))Po imprezie wracam do normy czyli +3 )) Odpowiedz Link
ada296 Wywrot !! 09.01.04, 23:44 daję sobie radę z imprezami ale ja chcę 10 kg zrzucić muszę !!! Odpowiedz Link
marialudwika Re: Wywrot !! 09.01.04, 23:46 No 10 to dla mnie za duzo,ale tak do 5-ciu chetnie!!! ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 09.01.04, 23:45 To byly zarty Ado!!!Podobno zupki sa dobre by schudnac.Zapychaja a sa malo kaloryczne.Mnie skutecznie "odchudzaja" papierosy i stresy.Zaliczam sie do osob,ktore jak sie zdenerwuja to moga caly dzien nie jesc bez zadnyc problemow.Wiec ja akurat chce utyc..daj mnie te 3kg!!! ml Odpowiedz Link
ada296 Ml 09.01.04, 23:46 masz u mnie całe 10 na mnie stres działa fatalnie - łeb w lodówce wyjadam wszystko co nie ucieknie na drzewo Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Ml 09.01.04, 23:55 MOgę dołożyć następne 10 Najlepiej się czułam ważąc 54 kg. Niestety siedzenie w domu zrobiło swoje i 63kg bardzo trudno mi nosić (( Stresy, niestety nie wpływają na zmianę wagi pomimo, że wtedy też nie jem. Odpowiedz Link
ada296 Wywrot 09.01.04, 23:58 bo to nie sztuka nie jeść sztuka jeść by schudnąć ja tej sztuki nie posiadłam chcę być mniejsza o 10 kg a nie wiem jak to zrobić ale wiem,że ludzie chudną więc czekam na przepis Odpowiedz Link
marialudwika Re: Wywrot 10.01.04, 00:02 Moje rodzinne dziewczyny/synowa i wnunia/ stosuja diete kalifornijska,nicejska i t.d.Synowa nawet wznowila po 10 latach przerwy palenie papierosow/fajki odbieraja apetyt,ale szkodza!!!/. ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Ml 09.01.04, 23:59 Nie masz pojecia JAK Ci zazdroszcze!!!!Moze sie zamienimy?Na te upodobania i sie jakos wyrowna?Od urodzenia/podobno? bylam niejadka..i tak juz zostalo. ml Odpowiedz Link
ada296 Re: Ml 10.01.04, 00:02 ja też byłam niejadkiem i to "poszło".... jadkiem teraz jestem.... niestety.... Odpowiedz Link
marialudwika Re: Ml 10.01.04, 00:05 A ja postanowilam przestac sie wazyc.To mnie tylko stresuje bo zamiast przybyc to albo stoi jak drut alabo sie porusza w niepozadanym kierunku... ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dlaczego kosciol nie lubi Owsiaka?? 10.01.04, 00:06 Napisz mi Ado,prosze. ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: c.d. 10.01.04, 00:13 Ide spac moje Mile!!!! Jesli napiszesz Ado to jutro przeczytam.Dobranocka!!! ml Odpowiedz Link
mammaja Re: c.d. 10.01.04, 00:30 A co dopiero po rzuceniu palenia! Nie woierzylam ze przytyje - a jednak! Dawniej papieros zastepowal i posilek i przyjemnosc.Uspokajal nerwy. Teraz z rozpaczy jednak je sie wiecej. Z tym,ze juz minal mi apetyt.Moze to zwiazane z zaziebieniem ,ale chyba nie. Dlaczego jedni moga jesc ile chca,a drudzy musza "odejmowac sobie od ust". To niesprawiedliwe. Odpowiedz Link
oqo ADO , LASKA JESTEŚ I BASTA .... ZROZUMIANO !?.... 10.01.04, 00:32 zważ się dzisiaj .... forumowa Pani doktor może potwierdzi że każde znas nosi w sobie około PIĘĆ KILOGRAMÓW tak zwanego kału (przepraszam za wyrażenie: tak zwanego)....SPRAWDZIŁEM -było .... rok temu w lutym przez trzy tygodnie jadłem tylko jabłka (bez skórki)1- 2 kg dziennie( o jabłkach wiedziałem wtedy prawie wszystko - teraz sa najlepsze, od kwietnia będą niedobre ) , 1- 2 piwa , 20 dkg chudej kiełbaski , 4 plasterki żółtego sera , ZERO PIECZYWA i ZIEMNIAKÓW,seler surowy-ile wejdzie,gotowana marchew ,rybka tylko z folii , jeśli palisz to nie przestawaj - Odpowiedz Link
wywrot53 Re: ADO , LASKA JESTEŚ I BASTA .... ZROZUMIANO !? 10.01.04, 00:43 Oqo, czy to jest dawka jednodniowa????? Jak bym tyle zjadła to mam 5 kg dziennie do przodu a nie do tyłu )) a z powiedzeniem to chyba było inaczej )) "Zanim gruby schudnie to chudy padnie (( " Odpowiedz Link
oqo Re: ADO , LASKA JESTEŚ I BASTA .... ZROZUMIANO !? 10.01.04, 00:49 spokojnie proszę -- Odpowiedz Link
wywrot53 Re: ADO , LASKA JESTEŚ I BASTA .... ZROZUMIANO !? 10.01.04, 01:04 POważnie napisz co z tego można wyrzucić )) te 4 plasterki sera z jabłkami jeszcze bym jakoś wcisnęła w siebie, ale ryba, szynka odpada (( Odpowiedz Link
wywrot53 Re: ADO , LASKA JESTEŚ I BASTA .... ZROZUMIANO !? 10.01.04, 01:06 Jeszcze jedno ) Jak juz ta ryba musi być to halibut przejdzie, czy jakieś chude, ale za to z ościami muszą być )) Odpowiedz Link
ada296 jesteście SUPER 11.01.04, 02:09 dzięki za zrozumienie dla Oqo buziak wielki spróbuję spróbować dzięki Odpowiedz Link
oqo Re: jesteście SUPER 11.01.04, 02:15 próbę już powoli zaczynam uważać za udaną.... gratuluję już dziś .... Odpowiedz Link
oqo Re: jesteście SUPER 11.01.04, 03:03 dla Pani Wywrotki (i nie tylko) proponuję rybki w każdej postaci oraz ilości (bez octu)...karp,. ,karaś, flądra oraz wszystkie inne cuda wegeta ,plasterek cebuli na dzwonek ,majeranek ,łyżka oleju z oliwek (obniża cholesterol),zawiń w folię aluminiową,sól wysypać proszę przed drzwiami aby goście nóg nie łamali często, 180 stopni -20 minut ,(, rogaliki,pieczywo ,frytki, ciastka ,ziemniaczki ,chrupki ,@@@@cola oraz @@@@@cola zabroniona przez trzy tygodnie) a potem na nie nie spojrzysz,woda mineralna tylko bez gazu bo inaczej będzie nagła porażka ,.... Odpowiedz Link
wywrot53 Re: jesteście SUPER 11.01.04, 03:16 Zdecydowanie zastosuję: " oraz wszystkie inne cuda " Te wymienione odpadają )) Jedno nie będzie stanowiło problemu )) Piję tylko niegazowane )) Odpowiedz Link
oqo Re: jesteście SUPER 11.01.04, 03:25 już gratuluję sukcesu . ale po żartach do życia powrócić trzeba , ale już z dużą rezerwą na ŻARCIE ( przepraszam -JEDZENIE ).... Odpowiedz Link
oqo Re: jesteście SUPER 11.01.04, 03:35 żarty się skończyły ....dieta nierychliwa ale sprawiedliwa .... Odpowiedz Link
wywrot53 Re: jesteście SUPER 11.01.04, 04:45 Najsprawiedliwiej i rychliwie, u mnie to by było w kwietniu, jak moje szczęście jedzie na wieś i nie muszę nic gotować ))Wtedy przez 2 tygodnie faktycznie wystarczyła by mi woda )) A przy nim ciągle coś "próbuję" )) Odpowiedz Link
rudakitka Re: jesteście SUPER 11.01.04, 15:29 Dieta plus kilka kilometrów spacerku-to jest to!Sprawdziłam na sobie.Niestety zima zawsze mi troszke sie zaokrągla tu i ówdzie.No ale są podobno alternatywne sposoby na odchudzanie kobieta.interia.pl/news?inf=460922 Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 00:06 witam już poniedziałkowo ale pewnie nikogo tutaj nie ma Owsiak liczy pieniądze a ja śpiąca jestem Odpowiedz Link
mammaja Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 00:10 A ja co najgorsze nie jestem ,a jutro tez musze wstac! Goscie siedzieli cale popoludnie , teraz mila cisza i spokoj.Zaczal sie nowy tydzien,rzeczywiscie! Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 00:21 Ilekroć słyszę "poniedziałek" za każdym razem przypominają mi się słowa ŚP przyjaciela "w poniedziałek pożycz a wypij" )) Odpowiedz Link
oqo Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 00:33 www.3dtour.com/clients/dubrovnik/ oto jest prezencik nasny kolorowe ,nieco cierpliwości i i powiew gorącego wiatru bez ruszania się z fotela....zabawa z myszką i kursorem daje trochę wrażeń .... Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 00:45 Zdecydowanie wolałabym się ruszyć i tam być. Nie wiem dlaczego Dubrownik zawsze kojarzył mi się z nie ciekawą mieściną (( Dzięki za wyprostowanie moich wyobrażeń )) Odpowiedz Link
oqo Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 00:55 na fotce jest tylko 5 procent miasta - reszta jest prawie nowa i powalająco piękna . Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 01:07 Może, kiedyś uda mi się zobaczyć całość i w realu )) Mówią, że nadzieja matką głupich, ale co tam może akurat ta głupota mnie tam zawiedzie )) Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 00:51 u mnie odwilż całą gębą śnieg poszedł sobie szkoda Odpowiedz Link
jej_maz Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 01:54 Mrozy troche puscily, ale tylko po to, aby pozwolic nas calkowicie zasypac sniegiem i znowu... zapowiadaja -30 na srode... kocham ta kanadyjska zime ) Tak powaznie, to naprawde zaczynam sie martwic, czy u Moni wszystko ok. Czy ktos ma jakis kontakt? Odpowiedz Link
oqo Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 02:00 tu jeszcze trochę śniegu jest....www.burger.si/TriglavNationalPark/Krn/360_Batognica.html Odpowiedz Link
jej_maz Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 02:15 Sliczne. Odwdzieczam sie adresem kamery na zywo nad Niagara. Fajny widok, ale wlasnie; teraz pada sniegi i nic nie widac )) www.fallsview.com/Stream/WideLive.shtml Odpowiedz Link
oqo Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 22:03 w końcu nad wodospadem się wypogodziło , a w międzyczasie oglądnąłem otoczenie w archiwum aż mnie nogi bolą ....warto było....widok z pokoju Presidential też niczego sobie. Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 12.01.04, 02:17 Przepiękne widoki, ale jak dla mnie za zimno )) Dość długo mieszkałam koło Karpacza i zdążyłam wymarznąć na resztę życia )) Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 13.01.04, 22:24 pewnie za wcześnie na wizytę w KNM zaraz idę szaleć w wannie potem wrócę tutaj ... trzeci dzień prawie na okrągło słucham niedawno odkrytej piosenki grupy o tajemniczej nazwie Jeden Osiem L pt. Jak zapomnieć ... pozdrawiam Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 13.01.04, 22:26 Milej kapieli!! I ja TU niebawem wroce..moze sie spotkamy po drodze? ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 00:06 Pomimo, że dzisiaj mam pełne ręce roboty, nie mogłam sobie odmówić zajrzenia za drzwi Klubu)) Witam Mar - Sowy ) Nie tylko zaglądajcie, ale zostaiwajcie jakieś wiadomości) Z doskoku , w przerwach na kawę poczytam Odpowiedz Link
monia.i Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 00:14 Jestem miśkiem pogrążonym w śnie zimowym....Byle do wiosny Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 00:28 Moniu, o ile mnie pamieć nie myli wysłano za Tobą listy gończe ) Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 00:54 pewnie czas na ostatniego papierosa... i na spanko... Odpowiedz Link
lablafox Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 01:19 Hej czy ktoś tym klubie ma jakiś dyżur ? Nie mogę zasnąć. Lx Odpowiedz Link
jackussi Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 01:31 i ja nie spię. obudziłem się i to chyba juz koniec spania Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 01:32 Jak sen nie nadejdzie do 2.00 to jest szansa, że któryś z Panów odwiedzi Klub i opowie bajeczkę, która pomoże ukoić skołatane serduszko i pozwoli usnąć )) Odpowiedz Link
jackussi Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 01:34 Oj dobrze by było już tę bajeczkę słyszeć Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 01:39 Gdybym tylko potrafiła napewno bym opowiedziała )) Miałam taką noc wczoraj (( Sen nadszedł o 9 rano jak musiałam być zwarta i gotowa do zajęcia sie domowymi sprawami )) Odpowiedz Link
jackussi Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 01:43 dobrze,że byłas w domu.Ja musze najóźniej o 5:30 wstać i jechać do firmy.10 godz w pracy po nie przespanej nocy???? Zwolniłbym ię ale mam poumawiane spotkania Odpowiedz Link
ada296 chcecie bajki ?? oto bajka :-) 14.01.04, 01:59 bajka o Miłości i Szaleństwie Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało: - Pobawmy się w chowanego! Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem: - W chowanego? A co to takiego? - To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryje sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce. Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogoś innego. Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować. - Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo. Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach hen! na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmyslowości, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sadził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne. Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków. - Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania. Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie, przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os. Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawem i w ten sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: talent wśród świeżych ziół, Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo. Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 02:26 Ja akurat nie mam problemów z wytrzymaniem bez spania do 36 godzin, dopiero po tym czasie przestaję kontaktować))Tak jak w tej chwili. Przekroczyłam dopuszczalny limit ) Ado, dzieki za bajeczkę, Idę przytulię się do swojej miłości, ale bez szaleństwa )) Odpowiedz Link
lablafox Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 09:19 Jaka to PIĘKNA bajka. Dziękuję. Szkoda ,że jej nie przeczytałam przed snem. Lx Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 14.01.04, 09:36 I ja zaluje,ze osamotniona w NM poszlam do "telewizorni",po taz n-ty sluchac zaklamanych/w wiekszosci/ Wiadomosci,"czytac" /by zasnac/ jak gwiazda polskiego filmu romansuje z inna gwiazda/lub serialu/,jakie kremy sa najlepsze a jakie perfumy...Pozdrawiam ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 15.01.04, 00:52 Po ciężkim dniu i poważnych tematach troszkę rozrywki dla śpiochów ) www.jt.kielce.opoka.org.pl/ciekawostki/wiosna.html Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 16.01.04, 00:22 witam nocką jestem podekscytowana jutro (dzisiaj) mam jechać do Poznania odebrać ze znajomym jego nowy samochód (o ile pieniądze za autko wpłyną jutro na konto firmy samochodowej) odbiera Volvo S 40 piękne autko lubię nowe samochody i w dodatku takie ładniutkie Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 16.01.04, 00:32 No to super samochod!Podobaja mi sie Volvo.Opisz probna jazde a jaki kolor? Pozdrawiam Ciebie dobranocnie i do zobaczenia na nastepnych NM!!! ml Odpowiedz Link
ada296 VOLVO 17.01.04, 03:06 jak wspominałam wybrałam się ze znajomym na odbiór Volvo S 40 odebrał kolor: typowy asfaltowiec myszowaty tapicerka: podobno kolor jakiś tam dębowy wypas totalny ale silnik 1,8 i 122 KM (chyba) a jest to pan przyzwyczajony do jazdy brawurowej (ale bezpiecznej) a z Volvo tego się nie da zrobić jechać trzeba dostojnie nie ma tego zrywu na trasie można poszaleć ale na początku jazdy trzeba statecznie ale wóz super przepiękny gdyby był 30 cm krótszy bym go chciała mieć Odpowiedz Link
marialudwika Re: VOLVO 17.01.04, 09:40 Ostatnio panuje moda na czarne samochody,jakos tak ponuro patrzec -wokol czarno!!I na czarne "kreacje".....Pozdrawiam ml Odpowiedz Link
lablafox Re: VOLVO 20.01.04, 00:35 marialudwika napisała: > Ostatnio panuje moda na czarne samochody,jakos tak ponuro patrzec -wokol > czarno!!I na czarne "kreacje".....Pozdrawiam > ml Mój peugeocik 307 jest rudy. Lx Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 19.01.04, 00:10 jest tu ktoś jeśli jestem sama to podaję bajkę na dobranoc Idzie niebo ciemną nocą, ma w fartuszku pełno gwiazd. Gwiazdy świeca i migocą, aż wyjrzały ptaszki z gniazd. Jak wyjrzały, zobaczyły to nie chciały dłużej spać. Kaprysiły, grymasiły, żeby im po jednej dać. Gwiazdki nie są do zabawy, tożby nocka była zła. Bo usłyszy kot kulawy, cicho bądźcie! Aaa... Odpowiedz Link
jej_maz Ada 19.01.04, 00:42 W pierwszej reakcji chcialem Ci glosno wyznac moje uwielbienie, ale doszedlem do wniosku, ze byloby to zbyt ryzykowne na tak otwartym gremium Powiem jedynie, ze za ta bajke o zabawie w chowanego, nalezy Ci sie forumowy Nobel ) Powaznie; jest sliczna, a na dokladke, w moim przypadku w takim momencie, ze rozmydlilem sie dokladnie! Dzieki i chce wiecej bajek )) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 20.01.04, 00:08 Jestem, ale juz znikam, dobranoc Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 20.01.04, 00:11 a ja nie myślę i mi z tym dobrze podzielę się swoją małą radością przechodzę w tym roku na liniowy podatek 19 % mała rzecz a cieszy Odpowiedz Link
ada296 a więc bajka 20.01.04, 00:50 idę już spać i dla wszystkich a dla Marka w szczególności bajka Słowik i Róża czyli o tym jak dużo kosztuje Miłość... - Powiedziała, że będzie ze mną tańczyć, jeśli jej przyniosę czerwoną różę - mówił chłopak - a tu w całym ogrodzie nie ma ani jednej czerwonej róży. Z gniazdka swojego na dębie słowik usłyszał te słowa i wyjrzał spoza liści zdumiony. - Ani jednej czerwonej róży w całym ogrodzie! - biadał chłopak, a piękne jego oczy zaszły łzami. - Ach, od jakichże małych rzeczy zależne jest szczęście ludzkie! Czytałem wszystko, cokolwiek uczeni napisali, przyswoiłem sobie wszystkie tajemnice filozofii, a oto całe moje życie będzie złamane przez brak czerwonej róży. - Oto nareszcie prawdziwy kochanek - odezwał się słowik. - Noc po nocy śpiewałem o nim, jakkolwiek go nie znalem; noc po nocy mówiłem o nim gwiazdom, a oto go widzę. Włos ma ciemny jak kwiecie hiacyntu, a usta czerwone jak róża, której pragnie, ale namiętność okryła jego lica bladością kości słoniowej, a troska przyłożyła pieczęć swą na jego czole. - Książe wydaje bal jutro wieczorem - szeptał chłopak - a moja ukochana też tam będzie. Jeśli jej przyniosę czerwoną różę, będzie ze mną tańczyć aż do świtu. Jeśli jej przyniosę czerwoną różę, będę ją trzymał w swych objęciach, ona oprze główkę na mym ramieniu, a dłoń jej spocznie w mej dłoni. Ale w całym tym ogrodzie nie ma czerwonej róży, wiec będę siedział sam, i ona nie zwróci na mnie uwagi. Przejdzie obok mnie obojętna, i serce mi pęknie z żalu. - Oto istotnie prawdziwy kochanek - rzekł do siebie słowik. - On przeżywa boleśnie to, o czym ja śpiewam. Co dla mnie jest radością, jemu sprawia ból. Zaiste, miłość jest dziwna, przedziwna. Cenniejsza jest od szmaragdów i droższa od cudnych opali. Nie można jej nabyć za perły i granaty ani tez sprzedać na targu. Nie kupują jej kupcy, i niepodobna jej też wymienić za złoto. Muzykanci będą siedzieć na swym podwyższeniu - mówił dalej chłopak - i będą grać na świeżo nastrojonych instrumentach, a moja ukochana będzie tańczyć przy dźwięku harf i skrzypiec. Będzie tańczyć tak lekko, że stopy jej zaledwie dotkną ziemi, a dworzanie w świetnych ubiorach będą się cisnąć do niej. Ale ze mną tańczyć nie będzie, ponieważ nie mogę jej dać czerwonej róży. - Rzucił się na trawę i ukrywszy twarz w dłoniach gorzko zapłakał. - Czemu on płacze? - spytała jaszczurka przebiegając koło niego - Tak, dlaczego? - powtórzył motyl, uganiający się za promieniem słońca. - No, czemu? - szepnęła stokrotka do swej sąsiadki ciągnąć, łagodnym głosem. - Płacze z powodu czerwonej róży -objaśnił słowik. -Z powodu czerwonej róży? - krzyknęli. - Jakież to śmieszne! Słowik jednak zrozumiał powód troski chłopaka i siedząc w swym gniazdku na dębie, w milczeniu rozważał tajemnice miłości. Nagle rozpiął do lotu ciemne skrzydełka i wzbił się w powietrze i poszybował w stronę ogrodu. W pośrodku zielonego gazonu rósł piękny krzew różany, a gdy słowik go ujrzał, przyfrunął ku niemu i usiadł na jednej z gałązek. - Daj mi czerwona różę -prosił -a zaśpiewam ci najpiękniejsza moja pieśń. Ale krzew przecząco potrząsnął głową - Moje róże są białe - odparł. - Idź jednak do mego brata, co rośnie koło starego słonecznego zegara, a może on ci da, czego potrzebujesz. Wiec słowik frunął w stronę różanego krzewu, który rósł w pobliżu starego zegara słonecznego. - Daj mi czerwona różę - prosił - a zaśpiewam ci najsłodsza moja pieśń. Krzew jednak potrząsnął głową. - Moje róże są żółte - odparł. Idź jednak do mego brata, rosnącego pod oknem chłopaka, a może on ci da, czego potrzebujesz. I słowik frunął w stronę krzewu, co rósł pod oknem studenta. -Daj mi czerwona różę - prosił - a zaśpiewam ci najsłodsza moja pieśń. Krzew jednak potrząsnął głową. - Moje róże są czerwone - odparł - tak czerwone. Ale zima zmroziła mi żyły, mróz zwarzył pączki, a burza połamała gałązki moje, i nie będę mieć róż tego roku. - Jednej tylko róży czerwonej potrzebuje - prosił słowik - tylko jednej czerwonej róży! Czy w żaden sposób nie mógłbym jej dostać? - Jest jeden sposób - odparł krzew - ale sposób tak straszny, że nie śmiem ci powiedzieć. - Powiedz - prosił słowik - ja się nie przerażę. - Jeśli potrzebujesz czerwonej róży - rzekł krzew - musisz ją wyczarować pieśnią przy świetle księżyca i zabarwić własną krwią serdeczną. Musisz mi śpiewać z piersią wbitą na cierń. Całą noc musisz mi śpiewać, cierń musi się wdzierać w twą pierś, a krew twoja musi wpłynąć w me żyły i stać się moją. - Życie za jedną czerwoną różę, cena to ogromnie wysoka - zawołał słowik - bo wszyscy bardzo kochają życie. Przyjemnie jest siedzieć wśród zieleni i spoglądać na słońce w rydwanie ze złota i księżyc w rydwanie z pereł. Słodka jest woń głogu i słodki zapach dzwonków, ukrytych w dolinie, i wrzosu, co kwitnie na wzgórzu. Ale miłość lepsza jest od życia, a czymże jest serce ptaka w porównaniu z sercem człowieka? Słowik rozpostarł do lotu swe ciemne skrzydełka i wzbił się w powietrze. Jak cień przemknął ponad ogrodem i jak cień przeleciał ponad gajem. Chłopak tymczasem ciągle jeszcze leżał na trawie, jak go był pozostawił, a łzy nie zaschły wcale w jego pięknych oczach. - Bądź dobrej myśli - zawołał słowik - bądź dobrej myśli, gdyż będziesz miał czerwona różę. Wyczaruje ją pieśnią przy świetle księżyca i zabarwię własną krwią. A w zamian żądam od ciebie tylko tego, abyś był prawdziwym kochankiem, albowiem miłość mędrsza jest od filozofii, pomimo że ta jest tak mądra, i silniejsza od potęgi, mimo że ta jest tak silna. Chłopak przestał wpatrywać się w trawę i słuchał nie rozumiejąc, co mu słowik mówi, gdyż rozumiał tylko to, co napisane w księgach. Dąb jednak zrozumiał i zasmucił się, będąc szczerze przywiązany do słowika, który usłał gniazdko w jego gałęziach. - Zaśpiewaj mi ostatnią pieśń - szepnął. - Będzie mi bardzo samotnie po twym odlocie. Więc słowik począł śpiewać dla dębu, a głos jego był tak piękny jak nigdy dotąd, może dlatego że śpiewał po raz ostatni swemu staremu przyjacielowi. Gdy skończył swą pieśń, student dźwignął się z trawy i wyjął z kieszeni notes i ołówek. - Formę opanował - mówił do siebie odchodząc z gaju - tego mu odmówić niepodobna, ale czy ma również uczucie? Obawiam się, że tego mu brak. Nie umiałby się poświęcić dla innych. Myśli tylko o śpiewie, a każdemu wiadomo, że sztuka jest egoistyczna. Gdy księżyc zaświecił na niebie, słowik przyfrunął do różanego krzewu i pierś przycisnął do cierna. Przez cała noc śpiewał z piersią opartą o cierń, a zimny kryształowy księżyc spłynął na skraj horyzontu i słuchał. Przez cała noc słowik śpiewał, a cierń coraz głębiej wbijał się w jego pierś, z której wraz z krwią uchodziło też życie. Śpiewał najpierw o narodzinach miłości w sercu młodzieńca i dziewczyny. A na najwyższej gałązeczce różanego krzewu rozkwitała cudowna róża, listek za listeczkiem, w miarę jak pieśń nowa następowała po pieśni przebrzmiałej. Róża była początkowo blada jak mgły wiszące nad rzeka - i srebrna jak skrzydła zmierzchu. Niby cień róży w srebrnym zwierciadle. Ale krzew nalegał na słowika, aby mocniej przytulił się do ciernia. - Mocniej się przytul, słowiczku, inaczej dzień nastanie, zanim róża się rozwinie. Więc słowik mocniej przytulił się do ciernia, a śpiew jego potężniał z każdą chwilą, gdyż śpiewał o narodzinach miłości w duszy mężczyzny i kobiety. Delikatny cień purpury zabarwił płatki róży. Ale cierń nie dotarł jeszcze do serca, więc i serce róży pozostało białe, bo tylko krew słowika zdolna jest zabarwić purpurą serce róży. A krzew nalegał na słowika, by się mocniej przytulił do ciernia. - Mocniej się przytul, słowiczku jeszcze mocniej. Więc słowik mocniej przytulił się do ciernia, aż cierń dotarł do serca, przeszywając je ostrym bólem. Gorzki, gorzki był ból słowika i coraz mocniejszy jego śpiew, śpiewał bowiem o miłości ukoronowanej śmiercią, o miłości sięgając Odpowiedz Link
wywrot53 Re: a więc bajka 21.01.04, 02:47 Ado dziękuję za bajki)) Jak dla mnie to balsam na ostatnio skołatane nerwy. Pisz i się nie zniechęcaj brakiem odzewu )) Jestem i czytam, tylko mam dość dużo przepisywania i kiedy dla relaksu zagladam palce nie chcą już klikać (( Odpowiedz Link
jamajka10 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW nr.VIII 20.01.04, 01:29 ale pójdę, bo nikt ze mną nie rozmawia.Może rzeczywiście prządni ludzie śpią? Dobranoc,dobranoc wszystkim. Odpowiedz Link
ada296 cd bajki :-) 20.01.04, 15:56 Więc słowik mocniej przytulił się do ciernia, a śpiew jego potężniał z każdą chwilą, gdyż śpiewał o narodzinach miłości w duszy mężczyzny i kobiety. Delikatny cień purpury zabarwił płatki róży. Ale cierń nie dotarł jeszcze do serca, więc i serce róży pozostało białe, bo tylko krew słowika zdolna jest zabarwić purpurą serce róży. A krzew nalegał na słowika, by się mocniej przytulił do ciernia. - Mocniej się przytul, słowiczku jeszcze mocniej. Więc słowik mocniej przytulił się do ciernia, aż cierń dotarł do serca, przeszywając je ostrym bólem. Gorzki, gorzki był ból słowika i coraz mocniejszy jego śpiew, śpiewał bowiem o miłości ukoronowanej śmiercią, o miłości sięgającej poza grób. I cudowna róża stała się szkarłatna, jak purpura wschodzącego słońca. Szkarłatny był wianek płatków i szkarłatny rubin serca. Ale głos słowika słabł z każdą chwilą i skrzydełka poczęły trzepotać, a mgła przesłoniła mu oczy. Coraz słabiej brzmiał jego śpiew, a śpiewak coraz wyraźniej czuł, że go coś dusi w krtani. Wtedy wydobył z siebie melodię najgłębszą. Biały księżyc ją usłyszał i, zapominając o świecie, przystanął na niebie zasłuchany. Czerwona róża usłyszała i cała zadrżała dreszczem ekstazy rozchylając czerwone listeczki na chłód poranka. Echo poniosło pieśń ku swym purpurowym jaskiniom w górach, budząc śpiących pastuchów. Popłynęło ponad trzciny nadbrzeżne, a te poniosły jej zew ku morzu. - Patrz, patrz - krzyknął krzew - oto róża skończona. Słowik jednak nic już nie odpowiedział, bo leżał martwy w bujnej trawie, z przebitym sercem. A w południe chłopak otworzył okno i wyjrzał na ogród. - Cóż to! - krzyknął. - Jakiż szczęśliwy traf! Czerwona róża. Nigdy w życiu nie widziałem podobnej. Jest tak przecudna, Że najpewniej musi mieć długa łacińską nazwę. - I, wychyliwszy się z okna, zerwał kwiat. Następnie chwycił kapelusz i pobiegł do domu profesora trzymając w ręku czerwoną różę. Córka profesora siedziała przed domem, zwijając na szpulkę błękitny jedwab, a u nóg jej leżał mały piesek. - Przyniosłem ci czerwona róże - zawołał chłopak. - Oto róża tak czerwona jak żadna inna na całym świecie. Dziś wieczór będziesz ją nosić przy sercu. Ona ci powie, jak bardzo cię kocham. Czy zatańczysz ze mną? Ale dziewczyna zmarszczyła brew. - Zdaje mi się, że kolor ten nie będzie się zgadzał z moja toaleta - odparła - zresztą siostrzeniec szambelana przysłał mi prawdziwe klejnoty, a każdy przecież wie, że klejnoty są znacznie droższe od kwiatów. - Więc to tak! Zaprawdę, jesteś pani bardzo niewdzięczna! - wybuchnął oburzony chłopak. -I rzucił różę na ulice, aż potoczyła się do rynsztoku, gdzie ją zmiażdżyło koło przejeżdżającego właśnie wozu. - Niewdzięczną! - zawołała dziewczyna. - Co za brutalność! Zresztą, czym pan jesteś właściwie. Zwykłym studentem. Ba, wątpię nawet, czy masz srebrne sprzączki przy trzewikach jak siostrzeniec szambelana. - Rzekłszy to, zerwała się z krzesła i weszła do mieszkania. - Cóż za idiotyzm ta miłość - mówił do siebie chłopak wracając do domu. i to już koniec Odpowiedz Link
marialudwika Re: cd bajki :-) 21.01.04, 00:46 Choc dzis KNM pusty poczytalam sobie bajki i ide spac w refleksyjnym nastroju!! Dobranoc Markom i spiochom!!! ml Odpowiedz Link
ada296 ML 21.01.04, 01:07 otwórz nową edycję KNM miło znowu Cię tutaj widzieć pozdrawiam Odpowiedz Link
ada296 bajka... 21.01.04, 01:35 chyba bardziej optymistyczna Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak: dobry humor, smutek, mądrość, duma; a wszystkich razem łączyła miłość. Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie. Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić wyspę. Tylko miłość postanowiła poczekać do ostatniej chwili. Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu - miłość poprosiła o pomoc. Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Miłość zapytała: - Bogactwo, czy możesz mnie uratować ? Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztowności. Nie ma tam już miejsca dla ciebie. - Odpowiedziało Bogactwo. Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem. - Dumo, zabierz mnie ze sobą ! - poprosiła Miłość. Niestety nie mogę cię wziąźć! Na moim statku wszystko jest uporządkowane, a ty mogłabyś mi to popsuć... - odpowiedziała Duma i z dumą podniosła piękne żagle. Na zbutwiałej lódce podpłynal Smutek. - Smutku, zabierz mnie ze sobą ! - poprosiła Miłość, Och, Miłość, ja jestem tak strasznie smutny, że chcę pozostać sam. - Odrzekł Smutek i smutnie powiosłował w dal. Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej, bo był tak rozbawiony, że nie usłyszał nawet wołania o pomoc. Wydawało się, że Miłość zginie na zawsze w głębiach oceanu... Nagle Miłość usłyszała: - Chodź! Zabiorę cię ze soba ! - powiedział nieznajomy starzec. Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia, że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca. Miłość bardzo chciała się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy starzec. Zwróciła się o poradę do Wiedzy. - Powiedz mi proszę, kto mnie uratował ? - To był Czas. - Odpowiedziała Wiedza. - Czas ? - zdziwiła się Miłość. - Dlaczego Czas mi pomógł ? - Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość. - Odrzekła Wiedza. i tym optymistycznym akcentem i miłym dla ucha słowem Dobranoc żegnam się z Wami do jutra Odpowiedz Link
marialudwika Re: bajka... 21.01.04, 23:36 Uwielbiam Twoje bajki Ado!!!!!!!!! Pozdro ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Fryzjer 21.01.04, 23:45 Czy po tych dwoch godzinach wyszlas zadowolona z fryzury???? Osobiscie niezbyt lubie odwiedzac to miejsce..wiec chodze juz jak naprawde musze i tez musze sie zmuszac!Na szczescie tutaj wszyscy jakos tak sie "na luzie",hm "nosza" to moze ludzi nie strasze,a jesli...to trudno.Pozdrowka ml Odpowiedz Link
ada296 Re: Fryzjer 21.01.04, 23:55 farbowały mi fryzjerki włosy śmiesznie bo na trzy różne kolory - warstwami podoba mi się zapuściłam włosy i stąd tyle ambarasu co jakiś czas muszę grzecznie przechodzić te tortury ...ile kobieta musi znosić by być piękną ... pozdrawiam Odpowiedz Link
marialudwika Re: Fryzjer 21.01.04, 23:59 Najwazniejsze,ze wyszlo jak chcialas!!!A jakie sa te trzy kolorki,jesli to nie sekret?Mnie robia high lights,w dwoch odcieniach blond,hm.Moje wlasne tez sa blond,ale bardziej mysie,hm.Ty jestes jeszcze piekna i mloda to musisz czesciej,ja /babunia/ "robie" to raz na 3 m-ce..to packanie trwa tak dlugoooooo!!!!!Pozdro ml Odpowiedz Link
ada296 Re: Fryzjer 22.01.04, 00:13 wartwa spodnia jest moja własna - jestem szatynką potem jest jaśniejsza a na wierzchu jasna w zasadzie farbuję końcówki co dwa miesiące i tylko tę warstwę najjaśniejszą ale moja fryzjerka jest chora a ta nowa sobie nie radziła w ramach zemsty przyślę Ci fotkę po fryzjerze pozdr Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Fryzjer 22.01.04, 00:12 Łał ))) Balejażu( balejage?) się zachciało Waćpani )) No to ładnie Ago nadszarpnęłaś swój budżet)) Ale, napewno się opłacało )) Mnie się podobają takie róznokolorowe pasemka)) Odpowiedz Link
ada296 Wywrot 22.01.04, 00:21 to nie są pasemka panienka mi powiedziała, że balejażu już się nie robi tylko się eksperymentyje z kolorem bawią mnie takie teksty własy są farbowane warstwami spód ciemny potem kolor przejściowy a sama góra (czubek głowy) jasny taki trend gdy mi panienka pierwszy raz zrobiło to cudeńko i powiedziała, że robiła to pierwszy raz w życiu (i ostatni jak się potem okazało) to aż mnie zapowietrzyło mam marne włosy i pewnie nie pozwoliłabym na takie eksperymenty ale fryzjerka na kimś przecież musi się uczyć więc na mnie wypadło Odpowiedz Link
mammaja Re: Wywrot 22.01.04, 12:34 Przypomnialo mi to,jak w czasie studiow kolega z potwornym bolem zeba trfil do Kliniki AM - trzech studentow zaliczalo rwanie na jego zebie.Dopiero ten ostatni zaliczyl na 3.Tez na kims sie musieli nauczyc. Odpowiedz Link