marialudwika 08.02.04, 01:18 Po raz X-ty niejako jubileuszowy!!!!Otwieram i spac ide. ml Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 08.02.04, 23:58 Czy i dzisiaj na Markach beda puchy? Jesli tak to ide stad!! ml Odpowiedz Link
mammaja Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 09.02.04, 00:02 Dopiero zabieram sie do czytanie dzisiejszych postow - to i pewno nie pogadam.Ale pozdrawiam wszystkich z ML na czele! Odpowiedz Link
ada296 bajka 09.02.04, 00:23 nie bajka mam nadzieję, że jej tu już przedtem nie było pt. odczucia matki znacie... to posłuchajcie... Moje drogie dziecko, wślizgnęłam się do twojego pokoju, by usiąść przy tobie, kiedy śpisz, i popatrzeć, jak twoje kruche ciałko wznosi się i opada w rytmicznym oddechu. Oczy masz ufnie przymknięte, a twoją anielską twarzyczkę otaczają miękkie, jasne loki. Chwilę temu, kiedy pracowałam w gabinecie, ogarnął mnie smutek, gdy wspominałam wydarzenia dzisiejszego dnia. Nie mogłam już dłużej skoncentrować się na pracy, toteż przyszłam, by porozmawiać z tobą w tej ciszy, kiedy tak sobie odpoczywasz. Rano nazwałam cię guzdrałą, kiedy za bardzo się ociągałeś i zbyt wolno ubierałeś. Zbeształam cię za to, że znowu zapodziałeś gdzieś swoją kartkę na lunch, i sprzątnęłam śniadanie ze stołu z naburmuszoną miną, bo poplamiłeś sobie koszulkę. "Znowu?" - westchnęłam, ty zaś uśmiechnąłeś się do mnie niewinnie i powiedziałeś: "Cześć, mamo!" Po południu wykonywałam telefony, a ty ustawiłeś swoje zabawki w równiutkie rzędy na łóżku, gestykulowałeś i śpiewałeś sobie. Wpadłam zezłoszczona do twojego pokoju i zagrzmiałam, byś przestał wreszcie hałasować. Potem spędziłam kolejną długą godzinę przy telefonie. "Zabieraj się do odrabiania pracy domowej", ryknęłam niczym jakiś sierżant, "i przestań marnować tyle czasu". "Dobra, mamo", odpowiedziałeś skruszony, siadając sztywno przy biurku z długopisem w ręku. Potem nie dochodziły już z twojego pokoju żadne odgłosy. Wieczorem, kiedy ciągłe jeszcze pracowałam, podszedłeś do mnie z wahaniem. "Poczytasz mi dzisiaj, mamo?" -zapytałeś z nadzieją w głosie. "Nie dzisiaj", odpowiedziałam gwałtownie, "twój pokój to istne pobojowisko! Czy za każdym razem muszę ci o tym przypominać?" Z pochyloną głową, powłócząc nogami, odszedłeś do swojego pokoju. Za jakiś czas wróciłeś i zerknąłeś do gabinetu. "A teraz o co chodzi?" - zapytałam wzburzonym głosem. Nie odpowiedziałeś ani słowem, tylko wkroczyłeś do pokoju, zarzuciłeś mi ramiona na szyję i pocałowałeś w policzek. "Dobranoc, mamo, kocham cię", wyszeptałeś, mocno się do mnie przytulając. Po chwili zniknąłeś tak szybko, jak się pojawiłeś. Siedziałam potem ze wzrokiem utkwionym w swojej pracy i czułam, jak ogarniają mnie wyrzuty sumienia. W którym momencie zatraciłam rytm dnia i za jaką cenę? Nic nie uczyniłeś, by wprawić mnie w taki nastrój. Byłeś tylko dzieckiem, zajętym procesem dorastania i uczenia się. Zagubiłam się dzisiaj w dorosłym świecie odpowiedzialności i obowiązków i zabrakło mi już sił, które powinnam ofiarować tobie. Dzisiaj stałeś się moim nauczycielem. Udzieliłeś mi cennej lekcji swoją niewyczerpaną chęcią, by podbiec i pocałować mnie na dobranoc, nawet po tak męczącym dniu chodzenia na palcach wokół moich humorów. Teraz zaś, kiedy patrzę, jak śpisz, pragnę, by ten dzień zaczął się od nowa. Jutro potraktuję ciebie z takim zrozumieniem, jakie ty mi dziś okazałeś, abym mogła być prawdziwą mamą - rano przywitam cię ciepłym uśmiechem, po szkole zachęcę słowem otuchy, wieczorem utulę do snu ciekawą historyjką. Roześmieję się, kiedy ty będziesz się śmiał, zapłaczę, kiedy będziesz płakał. Jutro już nie zapomnę, że wciąż jesteś dzieckiem, a nie dorosłym, i będę cieszyła się tym, że jestem twoją mamą. Twój nieugięty duch ukoił mnie dziś, toteż przychodzę do ciebie o tej późnej porze, by ci podziękować, moje dziecko, mój nauczycielu i mój przyjacielu, za dar twojej miłości. dobranoc Odpowiedz Link
marialudwika Re: bajka 09.02.04, 23:44 Duzo prawdy w tej bajce Ado!!! Pozdrowka dobranocne. ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 09.02.04, 00:24 Dzieki za pozdrowienia!!!Pozegnam dzis Was bo ide ogladac najnowsza wersje mojej ulubionej "Sagi rodu Forsyte'ow",oczywiscie produkcji BBC.Opowiem jutro wrazenia.Mm jak udala sie wycieczka do Ogrodu Botanicznego???Pozdrowka dobranocne ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 11.02.04, 23:39 Ado!!!Brak mi Ciebie i Twoich bajek!Wywrot tez swieci nieobecnoscia!!!Gdzie sa te Marki,gdzieeeeeeee??? To mowiac zycze Wa dobrej i kolorowej nocki ml-na Markach samotna ((((((((( Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 12.02.04, 00:16 witam nocką bajki się kończą mam pytanie kontrolne czy kolory na forum się zmieniły na bardziej anemiczne czy mi oczy już dziękują za współpracę? ML - pozdrawiam i życzę miłych snów TROJE GŁUPTASÓW Był sobie raz gospodarz, który miał żonę i córkę, a z tą córką chciał się ożenić pewien młody człowiek z pańskiej rodziny. Przychodził on co wieczór do nich i zostawał zwykle na wieczerzy. Dziewczynę posyłano wtedy do piwnicy po piwo, które tam stało w beczce. Pewnego wieczoru, kiedy podstawiła dzbanek i wyjęła czop, wzrok jej powędrował od niechcenia w górę i dziewczyna zauważyła młotek zatknięty za jedną z belek pod sklepieniem piwnicy. Z pewnością tkwił on tam już dawno, ale ona dopiero teraz go dostrzegła. Pomyślała nagle: „Ojej, przecież to jest bardzo niebezpieczne! Jeżeli wyjdę za mąż i urodzi mi się synek, to jak dorośnie i zejdzie do piwnicy po piwo, wtedy młotek może spaść mu na głowę i zabić go. To by było straszne!" Odstawiła świecę i dzbanek, usiadła na ławie i zaczęła płakać. Na górze po jakimś czasie zaczęto się niepokoić, czemu dziewczyna tak długo nie wraca z piwem. Więc matka zeszła do piwnicy, żeby zobaczyć, co się stało. Zastała córkę siedzącą na stołku i zapłakaną, podczas kiedy piwo lało się z beczki na ziemię ciurkiem. — Czego płaczesz, co się stało? — zapytała matka. — Oj, mamo, popatrz na ten okropny młotek! Jeżeli wyjdę za mąż i urodzi mi się synek, to jak dorośnie i zejdzie do piwnicy po piwo, wtedy młotek może spaść mu na głowę i zabić go. To by było straszne! — Ach, kochanie, to byłoby naprawdę straszne! — zawołała matka. Przysiadła się do córki i wybuchnęła płaczem. Po jakimś czasie ojciec zaczął się dziwić, czemu obie kobiety przepadły i nie wracają, więc zszedł do piwnicy. Zastał je obie we łzach, a piwo lało się na ziemię ciurkiem. — Co tu się dzieje! — zapytał. — Och, popatrz tylko na ten okropny młotek — powiedziała matka. — Pomyśl, że jeżeli nasza córka wyjdzie za mąż i urodzi jej się synek, to jak dorośnie i zejdzie do piwnicy po piwo, wtedy młotek może spaść mu na głowę i zabić go. To by było straszne! — To by było naprawdę straszne, moja kochana — zgodził się ojciec, po czym przysiadł się do kobiet i także zaczął płakać. Tymczasem młodzieńcowi sprzykrzyło się czekanie w kuchni, więc i on sam zszedł wreszcie do piwnicy, żeby zobaczyć, co się stało, że nikt z gospodarzy nie wraca. Zastał wszystkich troje płaczących, a piwo lało się ciurkiem na ziemię. — Co wy tu robicie i czemu nie zatkacie beczki? — O, niechże pan spojrzy na ten okropny młotek — zawołał ojciec wskazując belkę. — Jeżeli się z sobą pobierzecie i urodzi się wam synek, to jak dorośnie i zejdzie do piwnicy po piwo, wtedy młotek może spaść mu na głowę i zabić go. To by było straszne! Wszyscy troje zaczęli jeszcze rzewniej szlochać. Młodzieniec wybuchnął śmiechem, sięgnął za belkę, wyjął młotek i oświadczył: — Jeździłem po świecie wzdłuż i wszerz, alem jeszcze nie spotkał takich niemądrych ludzi jak wy troje. Nie gniewajcie się, moi drodzy, ale rozejrzę się po świecie jeszcze raz i dopiero jeżeli spotkam troje jeszcze większych głuptasów, wtedy wrócę i ożenię się z waszą córką. Do widzenia. Młodzieniec skoczył na konia i odjechał, a oni płakali dalej z nogami w piwnej kałuży. Teraz płakali z żalu, że dziewczyna straciła ukochanego. On tymczasem jechał i jechał, aż zobaczył przy drodze chatę, której strzecha zieleniła się od zielska. O dach oparta była drabina, a na tę drabinę kobieta na próżno usiłowała wpędzić krowę. — Co wy robicie, przecież krowa nie potrafi chodzić po drabinie! — zawołał podróżny. — Panie, popatrzcie na tę soczystą trawę, co wyrosła na dachu — odpowiedziała kobiecina. — Chcę napaść nią moją krowę. Nic złego jej się nie stanie, bo zawiązałam jej sznur u szyi i okręciłam go dookoła komina, a drugi koniec sznura przywiązałam sobie do ręki. Więc jeżeli nawet odejdę za chatę i nie będę krowy widziała, zaraz poczuję, jak ona spadnie z drabiny. — Kobieto niemądra, wlazłabyś lepiej sama na dach, zżęłabyś trawę i zrzuciła ją krowie. Ale ona pokiwała głową i mruknęła: — E, co wy się na tym znacie, mój kawalerze. No, właźże na drabinę, Krasulo! — zawołała i trzepnęła krowę pręcikiem po grzbiecie. Podróżny machnął ręką i odjechał — nie było sposobu na taką głupotę. „Mam już pierwszą z trójki głuptasów", pomyślał. Niebawem dojechał do gospody, a ponieważ się zmierzchało, postanowił w niej zanocować. Postawił konia w stajni i zajął miejsce w izbie, w której na drugim łóżku miał spać inny podróżny. Był to człowiek miły, więc pogadali z sobą przyjaźnie, a po wieczerzy pokładli się i spali spokojnie do rana. Nazajutrz obudziło młodzieńca czyjeś sapanie i tupot. Otworzył oczy, patrzy — to jego towarzysz powiesił spodnie na gałce od szuflady w komodzie, a sam raz po raz z rozbiegu próbuje w nie wskoczyć, ale mu się to nie udaje. Młodzieniec przyglądał się tym próbom ubawiony, aż wreszcie tamten obtarł chustką pot z czoła i zaczął się uskarżać: — Oj, panie, spodnie to najbardziej niewygodna część ubrania, jaką człowiek wymyślił od początku świata! Co dzień rano tracę prawie godzinę, zanim uda mi się w nie wskoczyć. Ciekaw jestem, jak też pan sobie radzi z tym diabelskim przyodziewkiem. Młodzieniec zaczął się śmiać do rozpuku, a potem wytłumaczył sąsiadowi, jak się wkłada spodnie. Sąsiad nie posiadał się z radości i oświadczył, że będzie mu wdzięczny do końca życia. Rozstali się po przyjacielsku, a młodzieniec pomyślał: „mam już drugiego głuptasa, teraz brakuje tylko trzeciego". Pojechał dalej i trafił do wioski, w której pośrodku była sadzawka, a nad tą sadzawką zgromadził się tłum ludzi uzbrojonych w żerdzie, miotły i widły. Wszyscy grzebali nimi w sadzawce i widać było, że czegoś szukają. — Co się tu stało? — zapytał podróżny. — To prawda, stało się, stało — odpowiedział jeden z wieśniaków. — Księżyc nam wpadł do sadzawki. Wszyscy go widzimy, a nikt nie potrafi go wyłowić. Roześmiał się młodzieniec i namawiał ich, żeby podnieśli głowy i spojrzeli na niebo, to zobaczą tam prawdziwy księżyc, bo w sadzawce widzą tylko jego odbicie. Ale chłopi nie chcieli go nawet wysłuchać do końca, tylko szydzili z jego słów, wreszcie obrzucili go wymysłami, więc odjechał co prędzej. W taki to sposób młody człowiek przekonał się, że na świecie jest wielu głupszych ludzi niż tamta dziewczyna i jej rodzice, którzy płakali z nią razem w piwnicy nad tym, co się stanie za kilkanaście lat, zamiast zdjąć młotek zza belki. Wrócił do nich i ożenił się z córką gospodarzy, a czy byli potem z sobą szczęśliwi, tego nie wiem, to już nie moja sprawa. i tyle w temacie bajki Odpowiedz Link
oqo Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 12.02.04, 00:24 dzięki za pytanie , bo już sam się bałem .... na pewno się zmieniły. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Oqo 12.02.04, 23:50 To juz bajek wiecej niebedzie??? ))))))))) Zycze NM dobrej nocki,zdaje sie,ze jeszcze jest pelnia ksiezyca? Ale u nas chyba lunatykow nie ma.... ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 13.02.04, 01:08 ML, jestem codziennie i czytam. Tylko widzisz ja tak mam, że jak zobaczę wątek krytykujący forum, szczególnie, jeżeli ta krytyka pochodzi od kogoś z nas, robi mi się przykro i głupio, że jestem przyczynkiem do takiej oceny. Dlatego następuje blokada i ni jak nie mogę się zdobyć na napisanie czegokolwiek. Odpowiedz Link
jej_maz Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 13.02.04, 02:53 Co sie stalo? Alez to zabrzmialo smutnie. Coz az tak Cie dotknelo? Prosze, napisz. Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 13.02.04, 10:18 Napisz koniecznie Wywrot!!!Zasialas u mnie ciekawosc.Mam nadzieje,ze to nie ja cos "palnelam"???Pozdro ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 14.02.04, 12:23 Jesteście kochani)) Dzięki za zainteresowanie)) Już mi przeszło )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Do Wywrot 14.02.04, 14:26 Wywrot!!! Ale z Ciebie Tajemniczy James!!!Pozdrowka ml Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 14.02.04, 20:28 zaraz będę randkować ale najpierw bajka, która dla mnie jest kontrowersyjna dlaczego "baba" jest zawsze ta zła i niedobra? Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle Siedem lat już siedział diabeł u jednego gospodarza za piecem, a nie mógł w żaden sposób skusić go, ażeby się kiedy pokłócił ze swoją kobietą i żeby stąd była jaka boska obraza. Tak już i wysechł całkiem diabeł za onym piecem, bo się czart tylko złością ludzką pasie. I trza mu było wyleźć stamtąd. Już miał uciekać na bagniska, aż tu spotyka babę jedną, która się go pyta: czemu taki suchy? A on jej opowiedziawszy rzecz całą, tak zakończył: - A może byście wy poradzili co na to? A dałbym wam tak duży worek pieniędzy jak sami jesteście. Tak się i zgodzili, a diabeł i baba razem znowu wrócili do tej chałupy. I zaczęła się pogadanka między kobietami w chałupie. Baba pyta gospodyni o jej chłopa, czy dobry. - A dobry, ani raziczku mnie też jeszcze nie uderzył, ani swarów nie robi nigdy - powiada gospodyni. - A wiecie wy - rzecze znowu baba - on jeszcze będzie lepszy, tylko musicie mu uciąć brzytwą trzy włoski z brody, ale tak, żeby on nic o tym nie wiedział. - Tak mówicie, babko? - rzecze uradowana kobiecina. - O moiściewy, utnę mu, utnę, choćby dziś, zaraz. I podarowała babce nawet serek jeden. A ta baba poszła i do gospodarza, który orał w polu, i zaczęła mu opowiadać, że była na wsi w tej a w tej chałupie (i wymieniła jego własną) i podsłuchała, jak gospodyni z parobkiem się umawiali, aby dziś gospodarza zarżnąć, kiedy tylko ten z pola powróci i spać się położy. Tak już i gospodarz nie mógł dłużej wytrzymać, ino jej się przyznał, że to w jego było chałupie, i prosił zaraz babę o jaką radę. Ona mu powiada, żeby nic o tym nie wspomniał, kiedy do domu wróci, ale po wieczerzy, gdy jak zwykle spać się położy, żeby (jak tylko parobek wyjdzie), udawał, że śpi, a wtedy przekona się, że mu kobieta na zdradzie stoi i zgładzić go chce ze świata, a on będzie ją mógł za ten zamierzony zły uczynek ukarać. Zrobił gospodarz tak jak mu doradziła, i złapał swoją kobietę wtedy właśnie, kiedy z brzytwą szła do niego i nuż ją bić, tłuc, kopać i przeklinać. Natenczas diabeł zza pieca wyskoczył, klasnął w łapy, roześmiał się głośno: ha, ha ha! - ha, ha, ha! - i uciekł. Babie dał obiecany worek pieniędzy i do różnych używał jej posług. Ale kiedy się ta gadka rozeszła po całej wsi i po całej okolicy, wtedy naród tę babę czarownicę utopił w stawie. dobranocka Odpowiedz Link
lablafox Co to? 14.02.04, 20:54 Nocnym Markom przestawiły się doby? W biały dzień rozmawiają? Ado przyjemnej randki życzę. Lx Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 15.02.04, 01:56 TROCHĘ HUMORU ))) Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni: - Dzień Dobry, chciałbym żeby Pani poleciła mi jakieś wypasione puzzle, ale żeby było trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki. Sprzedawczyni przyniosła mu 1000 elementów - obraz przedstawia dupę zebry - same czarne i białe elementy. Koleś na to patrzy i mówi: - A czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki to układam jak się śpieszę na tramwaj. Klientka popatrzyła na niego i przyniosła mu zestaw wymiatacza puzzli: 10000 elementów, obraz przedstawia zamgloną drogę podczas śnieżycy - wszystkie szare. Koleś patrzy i mówi: - Chyba se Pani jaja robi ze mnie. Takie klocuszki to moje dzieci pykają na śniadanie. Babka już złapała ciśnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś trudniejszego. Nie ma jej, nie ma w końcu przychodzi i dźwiga jakieś ogromne pudło. Zawartość: 50 000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia zaćmienie słońca w jaskini - hardcore dla zwykłego wymiatacza puzzli. Ale koleś na to patrzy i mówi: - No nie Serio Pani myśli, ze taki słaby jestem?! Ona wpadła w szał i krzyczy do kolesia: - PANIE WYPITALAJ PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ PAN PRZEZ JEZDNIE, WEJDŹ PAN DO SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ I SE PAN K..... ROGALA UŁÓŻ!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 02:20 Na to się zanosi Ale Ado jest taka prawda, że Klubowiczów jest jakby maleńko Zdecydowana wiekszość jednak odpoczywa zgodnie z zegarem Odpowiedz Link
robert_s Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 04:31 Pewnie dolacze ... Na razie porozgladam sie ..... Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 10:50 Ja jestem 100% nocnym markiem,ale TU nikogo naogol nie ma...Pozdro ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 11:40 ML, jaki z Ciebie Marek, jak przeważnie o 00.00 żegnasz się z nami, kiedy my z Adą dopiero zasiadamy )) Wiem, że poźniej lądujesz przed telewizorem lub z książką, ale to nie to samo co bycie tutaj )) Odpowiedz Link
bodzio49 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 12:01 hej marki, odsłońcie żaluzje. Już dzień. Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 22:44 Marki juz pozny wieczor!!!Glodny lula a my do dziela bo niebawem oczko!!!! Masz racje Wywrot,tkwie tam,gdzie piszesz!!!Pozdro ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 23:14 Jak na mnie to zdecydowanie za wczesnie Teraz to czytam całodzienną prasówkę i postówkę )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 23:20 Ide ogladac filmik,ale potem tu zajrze i sprawdze kto spi!I kto nie spi..Pozdro ml P.S.Jesli przy tym filmie nie usne...bowczorajszej nocy nie moglam zasnac do 5- tej!!!! Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 23:39 jestem i mnie nie ma troszkę pracowałam w domu nie lubię gdy w domu muszę odrabiać prace służbowe ale gdy trza to trza oczy ledwie czytają ale chodzę sobie po internecie niby relaks ale gdybym używała rozumu dawno bym spała jestem uzależniona pozdrawiam Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 17.02.04, 23:48 Na wszelki wypadek,gdybym nie wrocila to zycze Wam Mareczki dobrej nocki!!!! I obie Was serdecznie pozdrawiam *********************** ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 18.02.04, 00:22 Godzina duchow sie zbliza a tu nikogo nie widac i nie slychac!!!!! ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 18.02.04, 00:23 Cos mi sie pokickakalo!!1Toz to dawno juz wybila..Jest tam ktos??? ml Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 18.02.04, 00:36 jestem i niech czas szybko płynie 27 lutego pracuję do południa a potem jadę do Szklarskiej Poręby ma być snieg i wypad do Pragi uwielbiam Pragę i planuję kupić sobie szkło kieliszki szklanki (alkoholowe) i będzie w Szklarskiej kominek a nie będzie moich dzieci nie jestem wyrodną matką ale czasami mam dosyć i muszę od dzieci odpocząć Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 18.02.04, 00:43 Zapowiada sie romantycznie!!!Snieg,kominek,sanie, ona i on!!!! Ale na balu bedziesz,prawda? ml Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 18.02.04, 00:47 a bal kiedy ?? przyznam się - nie wczytywałam się w wątek Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 18.02.04, 00:54 Koniecznie zaszczyc swa obecnoscia!!!!!Ide spac bo oczeta sie zamykaja...Dobranoc!! ml-polspiaca Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 18.02.04, 01:07 Ja na bal się nie wybieram(( Mam dzień wyjazdowy (( ale nie powiem, z chęcią poczytam o kreacjach)) O ile dobrze zrozumiałam to w Wenecji akurat zaczął się karnawał tam to bym chciała być przez te kilka dni )) Odpowiedz Link
ada296 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 18.02.04, 01:10 Wywrot a gdziej jedziesz ?? Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 19.02.04, 00:13 Brat ma małe klopoty z córą i muszę go odwiedzić Zawaliła połrocze a jedyną osobą, która może cokolwiek od niej wyegzekwować jestem ja. On ma za miękkie serce Odpowiedz Link
ewelina10 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 19.02.04, 00:19 Już napisałam Pa, ale niech tam. Na chwileczkę.... Wywrot, najczęściej Markujesz po nocach, kiedy ja śpię. A szkoda. Zawsze poruszasz takie życiowe tematy. Pogadałabym sobie trochę tak od serca i po ludzku, ale spać mi już się chce. Codziennie rano i tak dalej. Co ja Was tutaj będę straszyć Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 27.02.04, 01:32 Ewelino, nie wiem, jak to się stało, że przegapiłam Twój post (( Strasznie mi przykro (( Widzisz ja siedzę po nocach, bo mam w domu chrapacza, który przeszkadza mi w spaniu o normalnej porze )) Przestawiając czas swojej aktywności, unikam stresu)) Ja idę spać, kiedy chrapacz wstaje ))Budzę się natomiast koło 10.00 ale o tej porze rzadko mi się zdarza znaleźć czas na internet (( Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Stopnie kariery :))) 19.02.04, 00:17 1. Neofita - zawsze przychodzi do pracy punktualnie. Wychodzi troszke przed czasem. Robi sobie dlugie przerwy na lunch poza biurem. Wiekszosc swojego czasu spedza poza praca. Nie jest za nic waznego odpowiedzialny. Z checia podejmuje sie kazdej czynnosci, np. odkurzenia twojej klawiatury. Nie moze uwierzyc, ze zarabia tyle pieniedzy, ze moze spokojnie gadac przez telefon z kumplami / przyjaciólkami i caly dzien surfowac po Internecie. Zycie jest piekne! 2. Poczatkowy etap kariery - zawsze przychodzi i wychodzi z pracy równo o czasie. Czuje sie wazny i doceniony, kiedy szef prosi, zeby zostac po godzinach. Robi to bez niecheci. Chwali sie znajomym: "Wybralem wczoraj czcionke do prezentacji szefa w Power Poincie!" Za bonus w wysokosci 100 zl gotowy jest poswiecic sie firmie do konca zycia. Zdarza mu sie jesc lunch przy biurku. Zycie jest bardzo przyjemne. 3. Pracownik sredniego szczebla - zdarza mu sie wychodzic pózniej z pracy. Nigdy nie bierze lewych zwolnien, zeby miec wolny dzien. Jest calkowicie odpowiedzialny za projekty o zupelnie niklym znaczeniu, np. zmiane nazwy "Grupa systemowa" na "Grupa technologiczna" we wszystkich firmowych dokumentach. Nadal przychodzi do pracy z checia. Zycie osobiste zaczyna powoli tracic na znaczeniu. Jest zachwycony kazda mala pochwala i premia. Zycie jest przyjemne. 4. Pracownik z doswiadczeniem - zdarza mu sie przychodzic do pracy przed czasem. Czesto zostaje po godzinach. Zawsze je lunch przy biurku. Zostal mu jeden lub dwóch przyjaciól, którzy nie sa zwiazani z jego praca. Jest odpowiedzialny za prawdziwe zadania, których niepowodzenie nie wplynie jednak znaczaco na kondycje firmy. Nadal ma czas, zeby korzystac z motywacyjnych podarunków firmy w postaci np. biletów na kregle. Zycie jest OK. 5. II etap kariery - zawsze przychodzi wczesnie do pracy. Zwykle wychodzi ostatni. Wiekszosc zycia zajmuje mu sporzadzanie bardzo pilnych raportów z tysiacami nic nie znaczacych cyfr. Cala jego pewnosc siebie zalezy od aprobaty i pochwal szefostwa. Wiekszosc pensji wydaje na rzeczy, które ponosza jego image i status spoleczny. Jest calkowicie poswiecony pracy i kocha ja do szalenstwa. W rzadkich chwilach wolnego czasu nie jest w stanie robic nic innego poza kilkugodzinnym bezmyslnym przerzucaniem kanalów w TV. Zycie jest stresujace. 6. III etap kariery - robi dokladnie to samo, co na II etapie, przy czym prowadzone przez niego projekty maja juz wplyw na kondycje i sukces calej firmy. Praca juz go tak nie pasjonuje, nawet pomimo niesamowitych pieniedzy, jakie za nia dostaje. Zastanawia sie nad zlozeniem wypowiedzenia. Jedyna rzecza, która nie pozwala mu podjac tej decyzji, jest olbrzymi kredyt na dom, który musi splacac. Nie ma pojecia co ze soba poczac, kiedy zdarza mu sie wolny dzien. Zycie jest pieklem. 7. Poczatkujacy manager - mówi innym ludziom, co maja robic. Uwielbia wladze. Musi caly czas udowadniac swoje oddanie managerom, którzy znajduja sie na wyzszym szczeblu lancucha pokarmowego. Zawsze pracuje do pózna, zeby zrobic wreszcie wszystkie najwazniejsze rzeczy, których nie da sie w zadne sposób wykonac w normalnych godzinach pracy. Ma piec razy wiecej garniturów niz przyjaciól. Zycie osobiste i relacje z wspólmalzonkiem zaczynaja sie w szybkim tempie zalamywac. Zycie jest stresujace. 8. Manager sredniego szczebla - spedza caly dzien na dyskutowaniu, spotkaniach i opisywaniu wszystkich rzeczy przy pomocy nic nie znaczacych sloganów biznesowych. Nadal pracuje do pózna, ale tylko dla waznych klientów lub jesli ma nastepnego dnia wystapienie na konferencji. W przeciwienstwie do pracowników na II i III szczeblu kariery oraz poczatkujacych managerów, zdarza mu sie zima ogladac slonce po jego wschodzie lub przed jego zachodem. Jest rozwiedziony i nie ma przyjaciól. Zycie jest OK. 9. Manager wyzszego szczebla - lubi czytac raporty i wyglaszac dlugie przemówienia na spotkaniach. Zwykle wychodzi z pracy o czasie, chyba ze musi wyjsc wczesniej na golfa z innymi managerami swojego szczebla. Bardzo rzadko musi przed kims schylac z unizeniem glowe. Nie ma juz w szafie zadnej pary jeansów. Nawet nie moze sobie przypomniec, kiedy ostatnio korzystal ze srodków transportu publicznego. Zycie jest przyjemne. 10. Prezes - chociaz ma juz dorosle i bogate dzieci, przychodzi do pracy dla czystej przyjemnosci i zabawy. Wyglasza kwestie typu "Musimy wejsc silniej na rynek w Liberiii" i w ciagu nastepnych kilku miesiecy, to sie naprawde dzieje. Jesli sie jednak nie udalo, prezes musi sie jeszcze bardziej napracowac i powtórzyc raz jeszcze: "Dlaczego nie wejdziemy silniej na rynek w Liberii?". W jakis cudowny sposób wszystko sie uklada pomyslnie a prezes po raz kolejny zostaje okrzykniety geniuszem i wizjonerem. Zycie jest piekne! Mam nadzieję, że wszyscy są na etapie prezesury Odpowiedz Link
marialudwika Re: Stopnie kariery :))) 19.02.04, 00:22 Hej!!To kiedy bylas u bratannicy???Pozdro ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Stopnie kariery :))) 20.02.04, 23:36 Czy juz wszyscy spia????Dzis chyba poszliscie spac z kurami!!!!Pozdro ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Stopnie kariery :))) 20.02.04, 23:40 Ależ skąd takie podejrzenia ??? Do bratanicy jadę w przyszłym tygodniu. Odpowiedz Link
ada296 Re: Stopnie kariery :))) 20.02.04, 23:51 też jestem ale natchnienia do pisania nie mam ani kapeńki czytam jeno pozdrawiam nocką Ada Odpowiedz Link
marialudwika Re: Stopnie kariery :))) 20.02.04, 23:55 No nieladnie Ado!!!A ja czekam na bajke!!!!! ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Stopnie kariery :))) 21.02.04, 00:13 Chyba sobie pojde bo nikogo nie ma((((((((((>Dobranocka! ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Stopnie kariery :))) 21.02.04, 00:38 Nie zwalaj winy na nieobecności )) Przecież to Twoja pora na miłe pożegnanie )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Stopnie kariery :))) 21.02.04, 00:42 Prosze bardzo!!!Karaluszki do poduszki a szczypawki do zabawki!!!!!I snow kolorowych wiele a sobie o pieskach zycze!!! ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Stopnie kariery :))) 21.02.04, 01:00 Oby się przyśnilo o czym marzysz ) Dobranoc!!! Odpowiedz Link
jej_maz Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 21.02.04, 10:18 No gdzie te marki? U mnie 4:16 rano - pozdrawiam walczac w imie 40 i plus )) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 21.02.04, 10:26 Zasłonię okna i moge być Nocnym Markiem. a> Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 21.02.04, 11:02 Ozywam noca,jak wampir,hi,hi a teraz usypiam nad klawiatura!!!! ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 21.02.04, 15:29 O tak nieludzkiej godzinie to raczej skowronki urzędują a nie marki )) 10.18 to pora, kiedy wypijam kawę i idę drugi bok przyłożyć do łóżeczka )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 22.02.04, 00:06 Dzis Marki szaleja na zabawach ostatkowych!!!!A ja ide spac/z bolem glowy/ i moimi "pluszakami-cockerkami.Dobranoc!!! ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 24.02.04, 00:36 Samotnosc blondynki,hi,hi-tak moge to nazwac...Wiec mowie dobranoc Wam, spiace juz pewnie,Marki ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 24.02.04, 00:51 No to teraz nastepna samotna Farbowana, ale blondynka Dobranoc )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 24.02.04, 09:33 Ada nas opuscila i inne Marki..szkoda bo fajnie sie gadalo noca.Pozdro ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 24.02.04, 12:36 Wróci, jak nacieszy się albumem ))) Odpowiedz Link
marialudwika Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 25.02.04, 23:53 Znow samotnie tu "urzeduje"..a jak nie to nie ide sobie!!!)).Nie ma juz bajek Ady,smutno mi.Pozdro i DOBRANOC ml Odpowiedz Link
ada296 ML 25.02.04, 23:56 uśmiechnij się ładnie do mnie i już bo mi smutno troszkę jutro będę z Wami a w piatek jadę do Szklarskiej i nie będzie mnie przez tydzień Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KLUB NOCNYCH MARKOW X EDYCJA!!!! 25.02.04, 23:58 I jak zwykle się mylisz )) Nie jesteś sama, chcociaż bez bajek jakoś pusto tutaj (( Odpowiedz Link
ada296 Trzy Królewny 26.02.04, 00:06 To było bardzo dawno temu. Tak dawno, że nikt nie wie, czy wydarzyło się to naprawdę. W ogromnym zamku z tysiącem wieżyczek, tysiącem okien i drzwi, mieszkały trzy królewny. Były bardzo piękne. A jakie wystrojone! Sukienki w falbankach i koronkach, a na nóżkach złote buciki. Krawcy nie mogli nadążyć z szyciem nowych sukienek, a szewcy z trudem dotrzymywali terminów dostaw złotych bucików. Na zamku przez cały dzień rozbrzmiewała muzyka, a królewny zajmowały się tym, co lubiły najbardziej - cały dzień tańczyły. Nie chciały się uczyć, nie chciały pracować, nie chciały nawet wyjść na spacer. Król z królową byli bardzo zmartwieni, bo choć królewny pięknie wyglądały, to żaden królewicz dłużej na zamku nie zabawił. Królewny miały przecież zostać królowymi, a każda królowa oprócz tańca musi znać mnóstwo innych rzeczy. Rządzenie to bardzo trudne zajęcie! Pewnego razu król dowiedział się, że gdzieś na skraju królestwa mieszka stara, mądra wróżka. Postanowił zasiegąć jej rady. Gdy słudzy króla po długich poszukiwaniach odnaleźli wróżkę i sprowadzili ją na zamek, król bardzo się zdziwił. Zobaczył bowiem bardzo starą niepozorną kobietę, trzymającą w ręku zwykłą miotłę. Nie tak wyobrażał sobie tajemniczą wróżkę! - Przyszłam tu pozamiatać - powiedziała i nim król zdążył cokolwiek pomyśleć, zrobiła miotłą szeroki zamach. To były najprawdziwsze czary. Z zamku zniknęli wszyscy - król z królową, służba i muzycy. Dziewczęta zostały na zamku same, samiusieńkie. Dziwna cisza panowała w komnatach. Królewny rozejrzały się zdumione dookoła. - To nic takiego - zawołała pierwsza królewna. Możemy przecież same śpiewać i tańczyć. - Tak, tak - przytaknęła druga - Teraz mamy więcej miejsca do tańca i nikt nam nie będzie rozkazywał - powiedziała trzecia. Tańczyły sobie dalej i śpiewały wesołe piosenki. Tymczasem zbliżał się wieczór. Królewny były głodne, więc pomyślały o kolacji. - Hej służba, proszę podawać do stołu! - krzyknęła glośno najstarsza królewna. Odpowiedziało tylko echo : -ołu, ołuuu Z naburmuszonymi minami pobiegły w stronę kuchni, zajrzały do środka...A tu nikogo. Zaczęły podnosić pokrywki garnków - a tam pusto! - Będę płakać - skrzywiła buzię najmłodsza królewna. - Nic się nie bój - pocieszała ją starsza - To się nam tylko śni. Zaraz się obudzimy i zjemy coś pysznego. Królewny były tak zmęczone, że nie miały siły, aby udać się do swoich łóżek. Przysiadły na kuchennych stołkach, oparły głowy o stół i szybko usnęły. I tak zastały je pierwsze promyki słońca zaglądąjace przez kuchenne okno. No cóż - nie było to najmilsze przebudzenie. Kuchnia ciągle była pusta, a głód dokuczał coraz bardziej. - Jeżeli tu nikogo nie ma, to może jest ktoś na zewnątrz - wpadła na pomysł średnia królewna. Wybiegły do ogrodu, ale oprócz kwiatów drzew i ptaków nie spotkały nikogo. Były coraz bardziej zaniepokojone, gdy po drzewem ujrzały maleńką wiewiórkę, trzymającą w łapkach orzeszek. Otoczyły ją i proszą: - Wiewióreczko, daj nam orzeszek! Jesteśmy takie głodne! - Dlaczego nie zbieracie orzechów? - zdziwiła sie wiewiórka - Ja już dawno je zbieram na zimę. Patrzcie, ile ich leży pod drzewem - powiedziała i szybko czmychnęła do dziupli na drzewie. Królewny popatrzyły na siebie, popatrzyły na ziemię i między źdźbłami trawy zobaczyły wspaniałe orzechy. - Trzeba przynieść kosze, zrobimy zapasy na dłużej - rozważnie powiedziała najstarsza królewna. Jak pomyślały, tak też zrobiły, a orzeszki, które same zbierały, smakowały tak jak żadne frykasy. -Byłyśmy niemądre! Ciągle się bawiłyśmy i teraz nic nie wiemy i nic nie potrafimy! - powiedziała średnia królewna i spuściła głowę. - Ja chcę do mamy! - zapłakała najmłodsza królewna. I wtedy do kuchni weszła stara wróżka z miotłą w ręce. Podała najstarszej królewnie miotłę i powiedziała: - Widzę że jesteście mądrymi dziewczętami. Jeżeli posprzątacie zamek, wszystko będzie tak jak dawniej. A tańczyć też będziecie mogły, kiedy będzie na to pora. - To powiedziawszy obróciła się na pięcie i zniknęła. Królewnom nie trzeba było dwa razy powtarzać. Zamek był ogromny i pracy było bardzo dużo. A one tak chciały zobaczyć mamę i tatę! Kiedy przyszedł wieczór, były tak zmęczone pracą, że usnęły jak kamień. Rankiem... kiedy otworzyły oczy, przy ich łóżeczkach stali: mama królowa i tata król. Radości nie było końca! Wszystko było jak dawniej i nikt nie wiedział, czy to, co się stało było snem, czy też zdarzyło się naprawdę. Ale od tego dnia królewny pilnie się uczyły i pracowały. A kiedy była pora odpoczynku, śpiewały i tańczyły. Na zamku panował prawdziwie radosny nastrój. Tylko król czasem drapał się po brodzie i rozmyślał, kto to sprawił - wróżka? sen? czy zwykła miotła? Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Trzy Królewny 26.02.04, 00:16 Od razu weselej Pozdrów Szklarską Porębę ) Jakbyś sie nudziła to możesz sprawdzić, co znajduje się na miejscu Hotelu - restauracji "Karkonosze" )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Trzy Królewny 26.02.04, 00:22 Watpie by Ada sie nudzila,przy kominku,z lubym i wogole romantycznie!!!! Zazdroszcze Jej tych uniesien,ale niech dziewczyna korzysta poki mloda!!!Mnie zostaly raczej wspomnienia,choc bywamy z moja polowka w tych i innych lokalikach i nastroj jest,no i w domku,kazdy przed swoim kompem,ale tez jest fajnie.Kazdy wiek ma swoje prawa,tak juz jest.Pozdrowki dla Was obu i nie dopuscimy by nam KNM zaginal)))) ml-ide sie usypiac przed tv... Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Trzy Królewny 26.02.04, 00:47 ML, nie rób z siebie staruszki )) Wyskakuj z kapci, bierz połowinkę i fru... na dzień do uroczego miejsca z kominkiem )) Odpowiedz Link
jej_maz Re: Trzy Królewny 26.02.04, 01:23 Sliczna bajeczka za ktora slicznie dziekuje - czasami by sie chcialo, aby wrozki istnialy naprawde... ale czy nie istnieja? ) Odpowiedz Link
jej_maz PS. 26.02.04, 01:24 Ada - czy dobrze rozumiem ze wybierasz sie gdzie? Na dlugo? Nie zapomnij o nas. Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 02:52 Miło, że pojawiłeś się w KNM ))) Odpowiedz Link
jej_maz Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 03:03 Tez sie ciesze - nie bede ukrywal, ze jest to moj ulubiony watek na forum. Moze dlatego, ze czasami gdzie indziej czuje sie ignorowany, a tu jakos mniej Jak leci nocne zycie? Jak tam praca corki? Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 03:51 Teraz w czasie nocek, staram się nauczyć korzystania z programu graficznego PhotoDeluxe ) Jest po angielsku więc możesz sobie wyobrazić moją naukę )) Córka, żeby zarobić 1600 zł pracuje na półtora etetu. Wyjeżdża z domu o 7.00 rano a wraca o 22.00 Najlepsze jest to że w jednej firmie 1000 zł pensji płacą jej na raty (( Do dzisiaj nie dostała jeszcze 300 zl za poprzedni miesiąc ( Odpowiedz Link
jej_maz Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 04:11 Cholera! To co to za firma?! Dlaczego ten a nie np; Adobe Photoshop? Podobno jest najlepszy na rynku i mam akurat najnowsza wersje 7.0 - moge Ci pomoc jak to Cie akurat interesuje. Mam tez Adobe ImageReady tez 7.0 i jeszcze pare innych rzeczy z tej dzialki. Jak cos to smialo. Cos jeszcze z programow? Oczywiscie wszystko English Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 04:18 Tak jak większość firm (( Jak wypłacają pensję to nie opłacają ZUS ( Adobe Photoshop z tego co czytałam jest najlepszy, ale na taki mnie nie stać. Deluxa mi pożyczył kolega, dlatego akurat ten próbuję rozgryźć )) Oczywiscie wszystko English NO i tutaj jest pies pogrzebany )) Jakby były po rusku to bym sobie poradziła, ale po angielsku potrafię rozszyfrować takie słowa jak Sorry i Love )) Odpowiedz Link
jej_maz Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 04:32 Jezeli tylko masz ochote to o nic sie nie martw )) Co do angielskiego to rzeczywiscie; jest to cholernie techniczny jezyk, ale dziala to na zasadzie poznania slowek - kupisz sobie polska ksiazke do Adobe Photoshop 7.0 i reszta pojdzie gladko. Jezeli jestes zainteresowana, to niebawem skontaktuje sie z Toba przez email aby ustalic jak Ci to przeslac... w koncu po to robie ten server email'owy aby duza pojemnosc skrzynki i samego emaila byla on na cos przydatna Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 04:50 Pewnie, że mam ochotę ))Mark, to musi być faktycznie potęąna pojemność )) Kolega mi przesyłał pliki nortona, to musiał dzielić na części, bo żadna skrzynka by nie przyjęła całości Odpowiedz Link
jej_maz Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 05:01 OK. Daj mi jeszcze pare dni - skontaktuje sie z Toba przez email, a na razie ide spac - dobranoc Odpowiedz Link
warum Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 06:57 Ej Nocne Marki! Dlaczego nie siedzicie do bialego rana, kiedy to ranna zmiana chce sie przywitac? Pozdrowienia dla wszystkich: w lozkach i na nogach Odpowiedz Link
lablafox Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 09:32 jej_maz napisał: > Tez sie ciesze - nie bede ukrywal, ze jest to moj ulubiony watek na forum. Moze > > dlatego, ze czasami gdzie indziej czuje sie ignorowany, a tu jakos mniej Jak > > leci nocne zycie? Jak tam praca corki? Marku , to chyba nie o to chodzi ,że Cię ignorujemy, nadajesz wówczas , gdy my z reguły już śpimy. Potem to już wątki kierują się swoją logiką. Odzywaj się częściej, mimo pracy i zabiegania. Bywaj z nami . Lx Odpowiedz Link
marialudwika Re: Trzy Królewny i Książę ;))) 26.02.04, 10:17 Nie do wiary!Chyba nasz Mark to ksiaze wsrod krolewien!!Pozdrowki ml-starszawa krolewna ))))) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Zaszalej!!!! 26.02.04, 23:20 W nastepnych dniach ile wlezie!!Siedz przy kominku,wiedzaj kraj oscienny,tancz i baw sie do bialego rana i wogole milego pobytu!!!!Pozdro cieple/z zimnego A- damu/ ml Odpowiedz Link
ada296 Mark 26.02.04, 23:28 Mark to KSIAZE i już )) a ja jade sobie na wypoczynek do Szklarskiej Poreby i będę na osmego marca i czekam az kupisz sobie aparat cyfrowy )) caluski dla wszystkich Ada Odpowiedz Link
ada296 Re: Mark 26.02.04, 23:31 CZAROWNICA SKĄPISŁÓWKA I MĄDRA TULIJKA Nie lubię złych czarownic, ale już tak czasem jest, że idzie się - idzie sobie drogą, a tu buch - czarownica. Skąpisłówka stoi przed tobą. Krzywo się uśmiecha , nosem kręci i podejrzliwie ogląda, od stóp do głów, kogo to spotkała na drodze. Niedobra, niedobra, że ach... Kradnie ludziom dobre słówka. Potem chowa je, w swojej ponurej chatce, do wielkiej skrzyni. Ma tam już nazbierane tego bogactwa, że świat cały można by obdzielić, a tu nic. Zamknięte na siedem kłódek, siedmioma kluczykami i schowane pod siódmym schodkiem. Mnie to bardzo martwi, ciebie pewno też, ale Skapisłówka się cieszy. Bo im mniej miłych serdecznych słów między ludźmi, tym świat bardziej ponury i do niej podobny. Ale jest na Skąpisłówkę jeden, jedyny sposób. Znalazła go księżniczka Tulijka A jak było - opowiem; Księżniczka Tulijka, tak jak wszystkie księżniczki, mieszkała w ogromnym zamku , który wieżyczkami sięgał pod chmury. Tatuś z mamusią rządzili ogromną, szczęśliwą krainą. Dobrze im się wiodło i nic nie brakowało. Wszyscy dla siebie byli uprzejmi i grzeczni, kochali się i szanowali wzajemnie. I tak płynęły dobre dostatnie lata. I wszystko pewno byłoby dalej dobrze, gdyby nie to, że Skąpisłówka znieść nie mogła tego nadmiaru dobra. Wyruszyła na zamek, aby zdobyć kolejne łupy do swojej skrzyni. Dla niepoznaki przebrała się starannie, aby uchodzić za wielką damę. Najpierw ukradła dobre słowa, strażnikowi w bramie i nim zdążył usta otworzyć wszystkie zapomniał. Droga przed czarownicą była wolna. Później król z królową, zostali obrabowani z dobrych słów. Skąpisłówka zacierała ręce. Co za wspaniały początek . A tymczasem Tulijka, bawiła się w ogrodzie pod zamkiem i to ją uratowało. Skąpisłówka zadowolona, nie zauważyła księżniczki i wróciła do swej ponurej chatki, chowając w skrzyni nową zdobycz. Tulijka bukiet stokrotek nazbierała , do zamku wraca. Te kwiaty nazbierała dla mamusi i taty. Radosna jak skowronek, biegnie przez komnaty. Do mamy wyciąga ręce. ... - Co to przyniosłaś za zielska, ubrudzisz mnie, wyrzuć to natychmiast! - zarządziła królowa mama ostrym tonem. - Co za niedobra dziewczyna, po ogrodzie biega. Powinna się zachowywać, jak przystało na córkę króla a nie, jak na wieśniaczkę.- dodał król. Tulijce łzy z oczu lecą, mamy i taty nie poznaje. Przecież zawsze tak się cieszyli, gdy przynosiła im kwiaty z ogrodu. Tu musiało się stać coś złego. Biegnie do bramy, strażnika pyta: - Co się stało? Kto tu był? - A strażnik stoi, jak oniemiały i na pytania nie odpowiada. Koło zamku rosło ogromne drzewo. Miało tysiąc lat a może więcej. Widziało już niejedno w swoim życiu i poczynania Skąpisłówki znało doskonale. Żal mu się zrobiło przestraszonej małej księżniczki. I choć milczało tyle lat, teraz uznało, że przyszła pora, aby ludzkim głosem przemówić, - Tulijko... Tulijko... - Kto mnie woła ? - To ja... Stary dąb.... - Drzewa przecież nie mówią. - Kiedy ludzie przestają mówić, muszą mówić drzewa....- i dąb zakołysał gałęziami, zaszeleścił liśćmi.- Była tu zła czarownica - Skąpisłówka. Ludziom dobre słowa zabrała i do swej chaty się udała. Zamknęła wszystko na siedem kłódek, siedmioma kluczykami w ogromnej skrzyni.... Schowała pod siódmym schodkiem...Musisz uwolnić dobre słowa.... Musisz je uwolnić.... - A gdzie mam iść ? W którą stronę się udać ? - Idź tam, gdzie cię poniesie głos twego serduszka. Na pewno trafisz . - Dziękuję dobre drzewo! Dziękuję, już wyruszam w drogę. Rozejrzała się Tulijka wokoło, czarne chmury zobaczyła w oddali- To musi być tam - I ruszyła przed siebie. Szła i szła i szła, przez wiele, wiele dni, gdy w końcu zobaczyła stary ponury dom . Brudne szyby, wszędzie pajęczyny, szare ściany -To tu! To na pewno tu mieszka Skąpisłówka.. I choć się bała , że i jej, czarownica zabierze dobre słowa, zapukała cichutko do starych, odrapanych drzwi. Skapisłówka, gdy usłyszała pukanie , zdziwiła się bardzo. Jeszcze nikt nie odważył się przyjść do jej chaty -Któż to może być? Wielce zaciekawiona, szybko otworzyła drzwi ... A Tulijka - Dzień dobry - powiedziała, jak to miała w zwyczaju. Czarownica znieruchomiała jak kamień , nie mogła się w ogóle poruszyć z miejsca , ani już nie mogła ukraść jej, nawet najmniejszego, dobrego słowa. Bo słodkie „Dzień dobry” jak motyle już frunęło w powietrzu. Okazało się , że wypowiedziane dobre słowo, zamienia ją w kamień i nic już złego zrobić nie może. Królewna chwyciła siedem kluczyków , odemknęła siedem kłódek, podniosła ogromne, wieko skrzyni i wypuściła z niej wszystkie najpiękniejsze słowa świata. A one kolorowe, radosne jak promyki słońca , uleciały w górę i poszybowały do swoich właścicieli. A Tulijka ? Tulijka wróciła na zamek, do swoich rodziców. Mama, stęskniona za córeczką, jak ją tylko zobaczyła, zaraz mocno przytuliła i szepnęła do uszka: - Tulijka... Kochanie ty moje... Jak ja się o ciebie martwiłam. Tato król nie mógł ukryć radości . - To moja Tulijka! Dzielna dziewczyna! Jaka odważna! Radość zapanowała w całym królestwie. Tylko strażnik, stał w zamkowej bramie i bardzo zdziwiony przypatrywał się na stare, ogromne drzewo rosnące obok i zdawało mu się jakby mówiło: Tulijka, mądra Tulijka..... mądra Tulijka. A czarownica? Tego już nie wiem. Może stoi dalej przed swą chatą, zaklęta w kamień a może znów buszuje po świecie. i Dobranocka Ada Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Mark 27.02.04, 01:24 Czy mam rozumieć, ze to ta piątkowa, przedwyjazdowa bajka???? Jeśli tak to muszę podzielić na 7 części, żeby wystarczyło do powrotu )) Odpowiedz Link
jej_maz Dobry wieczor 27.02.04, 01:51 Alez mi dobrze w roli ksiecia ))) dzieki Ada i milego wypoczynku!! Za rada Wywrot tez dziele ta bajke na siedem czesci Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Dobry wieczor..... 27.02.04, 02:03 Książę ))) tylko uważaj, żeby jakowaś czarownica, nie zamieniła Ciebie w bestyję )) Odpowiedz Link
jej_maz Re: Dobry wieczor..... 27.02.04, 02:10 Czarownic sie nie boje - za starym )) ale dobra wrozka by sie przydala. Jaki nastroj dzisiejszej nocy? Strasznie duzo i to swietnego czytania na forum! Boje sie, ze duzo trace Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Dobry wieczor..... 27.02.04, 02:25 Mnie rzadko się zdarza mieć minorowy nastrój ))Staram się nie dawać przeciwnościom i śmieję się wszystkiemu w nos )) Chociaż dzisiaj powinnam być wsciekła bo wróciła na tapetę dyskusja o remoncie łazienki ))Ale nawet jak swojemu szczęściu wsadzę kiedyś nóż pod żebro to z uśmiechem pewnie )) Masz rację, że dzisiaj dużo się działo )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dobry wieczor..... 28.02.04, 00:24 Dzisiaj a raczej wczoraj to na forum "bujalo"/cytuje tu jednegomlekarza z forum Zdrowie/.Zbyt duzo adrenaliny bylo,ale i czytania duzo!!!Dobrze,ze NM nie maja takich napiec bo wogole przestalabym spac!!!!Pozdro ml-jedna z krolewien Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Dobry wieczor..... 28.02.04, 00:39 ML, tutaj jest błąd )) Nocni ludzie mają więcej czasu na przemyślenia )) Adrenalina rzadko uderza, bo jest czas na zrozumienie i ustosunkowanie się do opinii innych )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dobry wieczor..... 28.02.04, 00:50 Madre slowa Wywrot!!!Ciekawe jak tam nasza Ada sie bawi!Kiedys bywala tutaj Monia,ale chyba przeniosla sie do skowronkow!!!Pozdro ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dobry wieczor..... 28.02.04, 01:00 Dobrej nocki zycze i ide sie "wyciszac" przed tv...Bo jutro rano pobudka,niestety.Kolorowych snow!!! ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Dobry wieczor..... 28.02.04, 01:43 Też dzisiaj szybciutko uciekam )) Niestety rano o nieludzkiej 6.00 godzinie muszę być w pełni sprawna )) Odpowiedz Link
warum Re: Dobry wieczor.....rano:) 28.02.04, 08:31 "Kto rano wstaje , temu Pan Bog daje"... wiecej do roboty. Jej_mezu, weekend- zamelduj co u syna, jak przebiega aklimatyzacja i przystosowanie do trudnych warunkow samodzielnosci? Spokojniejszego dnia zycze wszystkim. Odpowiedz Link