Dodaj do ulubionych

... i taka sobie umrę...

26.02.04, 11:44
porobiło się - nie po raz pierwszy zresztą - ktoś się na kogoś obraża, ktoś
odchodzi, ktoś się nie obraża, ale czuje się dotknięty, ktoś czuje się źle w
ogólności .........
........czytam wszystkie wątki jeszcze raz - nie widzę, nie rozumiem
niedomyślna, naiwna albo po prostu głupia ?
albo po prostu nie chcę widzieć, kładąc na karb pośpiechu, trudności
z "werbalizacją", innych punktów widzenia, bo ja wiem czego jeszcze...
ale chyba nie chcę tego rozstrząsać - i taka ślepa, głucha, lekko
niedorozwinięta sobie pozostanę

dzień jest piękny, słoneczny - biały śnieg jeszcze się nie przybrudził, niebo
ma intensywny kolor jaki u nas rzadko się zdarza, świat jest piękny - i tej
wersji będę się trzymać
Obserwuj wątek
    • ewelina10 Re: ... i taka sobie umrę... 26.02.04, 11:54
      .... ale zanim sobie umrzesz postaraj się tak za bardzo nie zgłębiać w to całe
      zamieszanie. Już za oknem zaraz będzie wiosna smile))
      • mammaja Re: ... i taka sobie umrę... 26.02.04, 12:01
        Mam dzisiaj malo czasu,ale jeszcze zajrzalam na forum - a tu jakies nowe
        watki,przeczytalam - dalej nie rozumiem ,wlasciwie kto o co i do kogo.
        Powiem tylko jedno - chociaz moze to nie wlasciwe miejsce - ja tam juz nikogo
        nie bede na nic namawiac. Zal mi kazdej osoby,ktora odchodzi , bo wszyscy cos
        dodajemy do forum ,ale w koncu jestesmy dorosli. Juz sie sparzylam piszac watki
        o powrotach. Dajcie spokoj. Ja tez taka umre em-em ko i tyle,ze zdrowsza
        (przez to niepalenie).
    • wedrowiec2 Re: ... i taka sobie umrę... 26.02.04, 11:56
      em_em napisała:

      > i taka ślepa, głucha, lekko niedorozwinięta sobie pozostanę

      Pozwol, że dołaczę do Twojego towarzystwa, dorzucając jeszcze osobistą naiwność
      i łatwowierność
      • marialudwika Re: ... i taka sobie umrę... 26.02.04, 12:01
        Tylko anioly nie maja konfliktow a o ile wiem tutaj sa sami ludzie,ktorzy
        aniolami moze kiedys beda.W koncu forum to zbiorowisko ludzi a nic co ludzkie...
        Pozdro
        ml-nieaniol
        • lablafox Re: ... i taka sobie umrę... 26.02.04, 12:12
          Z przyjemnością dołączam do niedomyślnych , naiwnych , albo po prostu głupich.
          Nie mam czasu i chęci bycia czyimkolwiek wrogiem, nawet jeśli ktoś chciałby mi
          taka rolę przypisać. Kiedyś już pisałam , szkoda życia (mojego) na głupotki.
          I taka sobie umrę , z uśmiechem na ustach.
          Lx
          • dan8 Re: ... i taka sobie umrę... 26.02.04, 12:34
            Bez latwowierosci i ufnosci w drugiego czlowieka,zycie byloby smutne i szare.
            Wiec badzmy jacy jestesmy i cieszmy sie z tego.
            Przesylajmy sobie wirtualne usmiechy i pozdrowienia.
    • foxal Re: ... i taka sobie umrę... 26.02.04, 18:11
      em_em napisała:

      > porobiło się - nie po raz pierwszy zresztą - ktoś się na kogoś obraża, ktoś
      > odchodzi, ktoś się nie obraża, ale czuje się dotknięty, ktoś czuje się źle w
      > ogólności .........czytam wszystkie wątki jeszcze raz - nie widzę, nie
      rozumiem niedomyślna, naiwna albo po prostu głupia ?< Em_Em,

      Em_Em,

      Z tego co widzialem w Albumie, to na to "umarcie" bedziesz musiala jeszcze
      troche poczekac, nie mowiac o tym, ze wcale nie ma sie do czego spieszyc. Warto
      sprobowac jakichs zmian w spojzeniu na otaczajacy nas swiat i to forum takze.

      Ja tez pisalem, ze chyba bede musial umrzec, bez ogladania tego albumu, bo tyle
      klopotow z wejsciem, az wreszcie po kilku dniach niepowodzen udalo mi sie i
      teraz mam problem co dalej? Album widzialem i nie moge teraz umierac dopoki nie
      umieszcze cos w zastepstwie swojej facjaty.

      Te nieporozumienia na forum tworza sie przez osobiste sympatie wobec jednych i
      obojetnosc wobec drugich. Czy mozna tego uniknac? Napewno tak, ale to wymaga
      jednakowego potraktowania wszystkich uczestnikow, mimo jakichs chwilowych
      animozji - a tak nigdy nie bedzie, bo my wszyscy karmimy sie roznicami, udajac,
      ze jestesmy lepsi niz to naprawde ma miejsce - taka jest nasza natura ludzka.

      Forum jako takie przezywa wzloty - ktorych jest trudno zauwazyc, i upadki,
      ktore jest latwo zauwazyc - bo ludzie niechetnie wdaja sie w dyskusje, a
      zdawkowe "dzien dobry i dobranoc bo pospac potrzeba" to jeszcze zamalo, aby
      forum kwitlo pelnia swego zycia.

      Niektore tematy wydaja sie byc interesujace, ale z braku kontrowersji umieraja
      smiercia naturalna. Ci ktorzy czasmai sie wychylaja, nie widza za-angazowania
      innych i probuja odchodzic i to wzbudza troche zainteresowania, az temat
      ponownie umrze smiercia naturalna. Poniewaz jestesmy forum w pewnym sensie
      zamknietym, to bez nowej krwi cykl sie powtarza, a lata leca i te krzyzyki
      stoja w kolejce, aby sie na plecach przyczepic dla naszej zguby - pomijam
      zolknace metryki.

      Charakterystyczny brak czasu, nie pozwala na wdawanie sie dluzsze wywody i
      czytanie, a dwulinijkowce, jak widac nie zdaja zgzaminu na forum dyskusyjnym,
      za jakie chcemy sie uwazac. Najdluzsze tematy to sa "dziendoberki i dobranocki"
      ale to nie stanowi ozywienia naszych zmeczonych monotonia umyslow. Dla
      eksperimentu, wyeliminujcie te dwa tematy, a zobaczycie co bedzie dalej.

      O polityce nikt nie chce sie wypowiadac, choc Kraj przezywa swoisty kryzys, ale
      kazdy (tak mi sie wydaje) w obawie o "cos" nie chce zabierac glosu, bo "niby "
      nic nie pomoze na poprawe sytuacji. Nigdy nie wierzylem, ze obojetnosc i
      milczenie, rozwiaze co kolwiek i gdzie kolwiek - ale moge sie mylic.

      > dzień jest piękny, słoneczny - biały śnieg jeszcze się nie przybrudził, niebo
      > ma intensywny kolor jaki u nas rzadko się zdarza, świat jest piękny - i tej
      > wersji będę się trzymać< Em_Em

      A co by sie stalo, jak bys zmienila swoje zdanie i rozpoczela patrzec na sprawe
      nieco inaczej - swiat nas otaczajacy moze stac sie nieco ciekawszy.
      • marialudwika Re: ... i taka sobie umrę... 26.02.04, 18:27
        Jesli o mnie chodzi to bardzo lubie "dzisiajki" i zdaje sie nie jestem w tym
        odosobniona.Pozdro
        ml
      • em_em Re: do Foxala 26.02.04, 18:50
        teraz się pewnie ucieszysz - bo kompletnie się z Toba nie zgodzę :

        > O polityce nikt nie chce sie wypowiadac, choc Kraj przezywa swoisty kryzys,
        > ale kazdy (tak mi sie wydaje) w obawie o "cos" nie chce zabierac glosu,
        > bo "niby " nic nie pomoze na poprawe sytuacji. Nigdy nie wierzylem, ze
        > obojetnosc i milczenie, rozwiaze co kolwiek i gdzie kolwiek - ale moge sie
        > mylic.

        możesz mnie uświadomić co to da jeśli TU "nazdamy" jakiemuś politykowi, czy
        partii - jeszcze gdyby to było forum lokalnej społeczności, to jako miejsce
        ujawniania faktów i "patrzenia na ręce" miałoby to sens
        a co mogą obchodzić osoby z wielkiego świata moje wnioski z sesji rady
        prowincjonalnego miasteczka
        nie powinniśmy milczeć widząc kiedy dzieje się coś złego, ale dalibóg nie to
        forum jest miejscem wylewania lokalnych żalów
        podkreślam tę "lokalność" bo w nasz wpływ bezpośredni na "szczebel centralny"
        w żaden sposób nie uwierzę - jeśli możemy coś zmieniać to właśnie w swojej
        dzielnicy, mieście, powiecie...

        >> dzień jest piękny, słoneczny - biały śnieg jeszcze się nie przybrudził,
        >> niebo ma intensywny kolor jaki u nas rzadko się zdarza, świat jest piękny -
        >> i tej wersji będę się trzymać

        > A co by sie stalo, jak bys zmienila swoje zdanie i rozpoczela patrzec na
        > sprawe nieco inaczej - swiat nas otaczajacy moze stac sie nieco ciekawszy.

        ok - śnieg stopniał, znowu wylazły psie gówna, wiatr niesie ulicą tłuste
        papiery których komuś nie chciało się wrzucić do kosza, graficiarze znów
        spaskudzili świeżo odmalowany budynek...wokół syf, ruja i poróbstwo
        zrobiło się ciekawiej ?
        • bodzio49 Ja tam nie mam zamiaru umierać 26.02.04, 19:11
          Ależ te kobiety potrafią komplikować całkiem proste rzeczy. Wciąż napięcie,
          podejrzenia, obrażanie się. Tej za nudno, tamtej brudno, tej się chce a tamtej
          nie wink Więcej luzu. Każdy temat jest dobry i jak zauważyłem prawie każdy ma
          kontynuację. O co chodzi? I o co chodzi z tym castingiem o którym wciąż
          przebąkujecie? Dobrze. Przypadkowo znam te słowo więc zgodnie z definicją:
          OGŁASZAM niniejszym, że jednogłośnie i demokratycznie wszystkie czterdziestki (
          te co jeszcze się szczypią i nie zamieściły fotki też) dostały pozytywną ocenę
          na castingu i wszystkie zostały zaangażowane do występów w albumie
          czterdziestek i gdzie tylko chcą. Moim zdaniem oczywiście. Panowie chyba się
          zgodzą. Jeśli nie wyzywam na udeptaną ziemię. Czy teraz lepiej? A teraz możecie
          sobie pogadać o moim przerośniętym EGO winkJa to naprawdę spokojnie przeżyję smile)
          • mammaja Re: do Em-em 26.02.04, 20:08
            Em-em napisala dokladnie to pod czym tez moglabym sie podpisac. Nie widze
            powodu ani potrzeby wymadzrania sie tu na tematy polityczne. Nic by to nie
            dalo. Jezeli bedzie taka potrzeba - to moge zabrac glos w jakiejs konkretnej
            sprawie. Fajnie jest jak rozni ludzie robia swoje i nawet sie tym nie chwala .
            Np. em-em ka . A pisanie o wszystkim na forum zrobiloby z niego gniot.
            Natomiast nie wiem czy czytaliscie "dzienniki Samuela Peypsa" (nawet nie chce
            mi sie isc sprawdzic pisowni). Odnalezione po latach staly sie bestselerem
            przez codzienne zapisywanie zwyklego zycia - nawet w formie kilkuwierszowych
            notatek o pogodzie i spotkaniach ze znajomymi. Prowadzac watek "dzisiaj" mam
            poczucie ze podejmujemy jakis niezwykle wazny wklad w kronikarstwo
            rzeczywistosci - to samo z obiadkami. I juz pare miesiecy temu chyba
            rozmawialismy na ten temat. Bardzo mnie to wszystko cieszy. Nigdy nie mialam
            cierpliwosci do codziennych zapiskow - a teraz mam.
            • wedrowiec2 Nie na temat. 26.02.04, 20:14
              Dobrze, że wspomniałaś Dzienniki Samuela Pepysa (?). Przypomniałam sobie, w
              jaki sposób dowiedziałam się o tej książce. Będąc młodą osobą czytałam
              Tajemniczego Opiekuna. Książka ta jest rodzajem dziennika, w którym pojawiają
              się cytaty z Samuela. tak mnie zaintrygowały, że szybko odszukałam w bibliotece
              to dzieło.
              A Tajemniczego Opiekuna Lubię czytac do terazsmile
              • mammaja Re: Nie na temat. 26.02.04, 20:18
                Ja tez , Wedrowcze, bardzo lubie Tajemniczego Opiekuna smile)))))
                • em_em Re: Nie na temat. 26.02.04, 20:39
                  mammaja napisała:

                  > Ja tez , Wedrowcze, bardzo lubie Tajemniczego Opiekuna smile)))))

                  ja teeeeeeeeeeeeeż smile)))))
                • wedrowiec2 Re: Nie na temat. 26.02.04, 20:39
                  Czytałam też drugą część Opiekuna, ale mam ją tylko po angielsku pt. Dear
                  Enemy. Nic już nie pamietamsad Może w czasie wakacji przeczytam ponownie.
            • glodn-y Re:Em-em,Mammajko,Bodzio buuuuuziiii 26.02.04, 20:30
              O sorki? Bodzio nie,nie mam zamiaru na stare lata zmieniać orientacji,
              Bodzio przykro mi ale ,staroci się nie przesadza.
              obędziesz się więc bez buziaczka,ale twoje zdanie popieram w całej
              rozciągłości!!!
              A dziewczynom to WIELKI buziak się należy ,za męskie podejście do tematu!!
              ps
              wielka szkoda ,że Feline nie zrobiła specjalności z psychologji,
              a moze??
              znajomego psy..ma i coś na to pradzismile))))
              • bodzio49 Re:Em-em,Mammajko,Bodzio buuuuuziiii 26.02.04, 20:41
                Wcale mi nie zależy żebyś mnie obśliniał he, he. Ale też cię lubię.
                A że dziewczyny mamy super zawsze wiedziałem smile
              • warum Re:Em-em,Mammajko,Bodzio i inni:)) 26.02.04, 20:52
                Widze, panowie przegrana Groclinu przetrawili,to na kasting chce sie zalapac
                jako metryczkowa 40+ i prosze Bodzia o powtorzenie jaki fotka ma miec format? A
                Felinecalne to na pewno jest "dusza towarzystwa" bo musi umiec uzywac gazu
                rozweselajacego, wiec i na psychologii sie zna!Tak mysle, ale moze to wniosek
                na wyrost bo sie naogladalam MASH-a i ER. PS. Dziennikow, o ktorych wspomnialy
                dziewczyny nie znam, ale slyszalam fragmenty zapiskow kobiety - dzien po dniu
                chyba z 7 lat- od co kupila, kogo spotkala, co zjadla kazdego dnia.Moze dla
                kogos ABSOLUTNIE wyizolowanego to forma uwiecznienia , ale na zdrowy rozum- to
                czy to jest wazne? ja zbieralam / z doskoku- jak wszystkosad/ rozne badziewia
                typu bilet, zaproszenie , zasuszony listek- ale poza moimi sentymentami, to dla
                obcych ludzi sa to smieci. A dla mnie byly wazne.
                • bodzio49 Re:Em-em,Mammajko,Bodzio i inni:)) 26.02.04, 20:59
                  Dobrze będzie jeśli fotka będzie do 100 MB. Ale pójdzie prawie każda. Większych
                  mniej zmieścisz. Pozdrawiam.
                  • mammaja Re: Warum 26.02.04, 21:05
                    Ta pani ,o ktorej piszesz jeszcze zapisywala kogo widziala przez okno lub
                    spotkala na ulicy - to byl ten swego rodzaju fenomen. My
                    produkujemy "swiadomosc zbiorowa" - bo jesy to diariusz wrecz
                    miedzykontynentalny. I ja sie tylko pytam: co to komu przeszkadza?
                    • wedrowiec2 Re: Warum 26.02.04, 21:11
                      Świadomość bardzo zbiorowąsmile Feline ostrzega przed nadciągającymi huraganami z
                      zachodu, Marialudwika potwierdza ich nadejście, ja uprzedzam resztę kraju, że
                      już przekroczyły granice Polski, a Warum melduje, że własnie wygasły na
                      wschodnich kresach.
                    • glodn-y Re: Warum 26.02.04, 21:13
                      Mnie nie przeszkadza,w końcu nik nikogo batem nie zapędzał do
                      międzykontynentalnych lotów "wirualnych"
                    • warum Re: Mm:) 26.02.04, 21:15
                      Mnie pomagasmile Nawet juz nie uzywam slowa " a ulze sobie....smile" jak tu pisze.
                      Przywiazalam sie do forum 40+jak pies do nogi wlasciciela. I czekam na kolejne
                      fotki, kolejne opisy na stronce, a album tez byl potrzebny. PS Bodzio! Ty mnie
                      oswiec po ludzku!- bo ja u siebie to klikam i rosnie, albo malejesad
              • felinecaline Re:Em-em,Mammajko,Bodzio buuuuuziiii 26.02.04, 22:36
                Cale szczescie, ze nie zrobilam specjalizacji z psychologii. Z moja wlasna
                psyche nader czesto sie borykam. Tym niemniej...nowa specjalizacje
                zaczne "robic" od maja (pytanie tylko, kiedy i CZY skoncze, ale to juz nie
                kwestia zyciowa, tylko taki sobie powrot do niegdysiejszych marzen).... chyba
                zwariowalam na starosc!!!!!
                • wedrowiec2 Re:Em-em,Mammajko,Bodzio buuuuuziiii 26.02.04, 22:38
                  Feline, powiedz, jaką będziesz robić specjalizację?
                  • felinecaline Re:Em-em,Mammajko,Bodzio buuuuuziiii 26.02.04, 22:56
                    A fiiiiiga!!!!!ZGADUJ-ZGADULA ;-P
                    • ada296 Re:Em-em,Mammajko,Bodzio buuuuuziiii 26.02.04, 23:13
                      kiedyś mój brat poczuł się dotknięty gdy mu powiedziałam, że kocham go tak po
                      prostu
                      z wadami i zaletami
                      ...potem zrozumiał...
                      i tak samo akceptuję Was wszystkich takimi jacy jesteście
                      tak po prostu
                      jesteście mi w jakiś netowy sposób bliscy
                      i cieszę się, że przypadkowo znalazłam to forum smile
                      a teraz słucham hip hopu i jest mi dobrze

                      Ada
                    • ada296 Feline 26.02.04, 23:17
                      psychologia być musi smile)
    • jamajka10 Re: ... i taka sobie umrę... 27.02.04, 00:29
      mam wrażenie,że kazde z nas piszac tu,szuka kontaktu z innymi ludzmi.Jest tylko
      problem-albo wszyscy będą sobie slodzić,kadzić i potakiwać-wtedy może dojść do
      zbiorowego pawia.Albo wyrzucimy knebelki i bywa,ktoś poczuje się dotknięty czy
      urażony.To nie do uniknięcia.Żyjemy w różnych warunkach,miejscach,różne mamy
      doswiadczenia życiowe,wrażliwość i temperament.Ale..różnić też się można
      pięknie,prawda?Śmiem twierdzić,że przystępując do tego forum,od razu na wstępie
      deklarujemy pewną dozę życzliwosci dla pozostałych.Coś w rodzaju więzi,może
      nawet?Jeśli się mądrzę,przepraszam.Jakoś nie ma dobrych słów na taką sytuację...
      • lablafox Re: ... i taka sobie umrę... 27.02.04, 09:26
        Jaką sytuację ? Jedna Pani miała jakies pretensje do drugiej Pani, ogłosiła to
        na forum. Miała do tego prawo. Druga Pani jej odpowiedziała , też miała do tego
        prawo .
        Zrobił się z tego problem ogólnoforumowy.
        Przestańmy już zajmować się tym "problemem".
        Lx
        • mammaja Re: ... i taka sobie umrę... 27.02.04, 10:20
          I przynajmniej pogadalismy sobie o sobie,smile))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka