mammaja 24.10.12, 18:25 Koniecznie zajrzyjcie do poprzednich, bo warto - fotki koleżanek super, aż i ja coś dokleiłam na koniec. Zbliża sie listopad, cieszę się każdym dniem kiedy jeszcze liscie nie opadly i niebo bywa niebieściutkie - jak dzisiaj. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lablenka_x Re: Dzisiejki 302 - kończące piękny pazdziernik 24.10.12, 21:29 Zgadzan się z Mammajką,ze warto wrócić do poprzedniego wątku, który wyjątkowo szybko osiągnał setkę. Dzisiejszy dzien wyjątkowo ciepły ,a dla mnie wyjątkowy bo jechałam do miasta sama tramwajem,hahaha,jest to wydarzenie godne zanotowania, bo tramwajem jeżdżę z T i to niezwykle rzadko.Patrzyłam na moje miasto z lekkim zdziwieniem,bo widoki z tegoż pojazdu zupełnie inne niż z auta. Centrum wygląda jak po wojnie- jedna wielka ruina, rozwalają Kaponierę.Siedząc sobie wygodnie oglądałam zmiany, jak człowiek z prowincji ( w niektórych miejscach centrum nie byłam od roku, z reguły jeżdżę bokami by ominąc korki)i w duchu wydziwiałam i podziwiałam. Rośnie nam w centrum piękny budynek. Wreszcie obejrzałam fontanne na Placu Wolności, która stoi tam już od 6-7 miesięcy, wyremontowany Okrąglak, zmiane perspektywy poprzez nowy dworzec kolejowy. Jechałam na ogłoszenie wyników konkursu poetyckiego dla seniorów...i...okazało sie,że zdobyłam 4 miejsce, w nagrodę otrzymałam obrazek malowany olejem, nawet ładny. I miejsce zajeły wiersze znanej poetki romskiej Róży Łakatosz, więc to 4 miejsce uważam za niezłe. Zapowiadają na sobotę pierwsze opady śniegu, kurcze czas zmienić koła na zimowe. Verbenko zdjęcie z czerwonym winem świetne. Co słuchać u Joujou? Jutko , minie, będzie ok. Bbetko fotki jak zwykle superowe. Wrzuce pare swoich, lecz najpierw musze je wkleić do albumu. Mammaju,czy Twój UTW pobiera opłaty za zającia?, za semestr? Jak to jest w Twoim UTW Ewelino? Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 24.10.12, 22:00 Lablenko, pająk cudownie piękny!!! dech zapiera słów brakuje!!!! Gratulacje wielkie za osiągnięcia poetyckie duuuuży sukces! ale pająk....zakochałam się od jednego spojrzenia Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 24.10.12, 23:08 Przepiękne zdjęcia I w tym wątku, i w poprzednim. Lx - konkurs poetycki? Gratuluję! Czekam z niecierpliwością na najbliższy weekend. Zamierzam celebrować samotne lenistwo z przerwami na jakąś domową aktywność i być może kino, bo szwagierka kusi Może na forum bardziej się poudzielam? No i kilka filmów pożyczonych leży..Miło jest czekać na coś przyjemnego Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 24.10.12, 23:08 Moje gratulacje! I nagroda i pajeczyny imponujace U nas w rodzienie lekkie szalenstwo jeden syn finalizuje przy pomocy le Meza mega projekt zawodowy, ktory jesli pojdzie to da utrzymanie co najmniej polowie stada. Drugi chce w ciagu tygodnia kupic samochod, zarejestrowac go, sprawdziec i wyrychtowac, znalezc prace we Francji i wyjechac na pokladzie nabytego. A w oczekiwaniu robi taki burdel w domu ze zamykam sie w lazience i wychodze z niej tylko kiedy musze I chichraja sie bezustannie po katach z Dziecinka jakby zowu ieli po 10 lat! Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 24.10.12, 23:22 Fedo , Ty jedziesz do spa sama czy we dwie, z Krowisią? Życzę Twojemu Potomstwu,żeby się wszystkie plany udały. Za gratulacje dziękuję. Moniu , tak był ogłoszony konkurs poetycki, w sierpniu, 2 wiersze + zaklejona koperta z danymi, dzisiaj ogłoszenie wynikow. 4 miejsce to niby nic,ale to mój debiut ,więc się cieszę i tym 4 miejscem.Były 4 miejsca z nagrodami i dod.6 laureatów z dyplomami. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 24.10.12, 23:37 Jak to niby nic? To jest fantastyczne, bardzo się cieszę i ściskam mocarnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 24.10.12, 23:49 Dokladnie! Gdyby mi sie cos takiego udalo chyba peklabym z dumy! Lx, niestety Krowisia zostaje z kotami. A szkoda bo teoretycznie moglabym ja zabrac, ale wtedy musialabym wynajac domek i SPA dla PSA kosztowaloby trzy razy drozej niz dla nizej podpisanej Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 25.10.12, 09:17 Jubiler genialny i rownie genialna fotografka! Zdjecia zapierajace dech pod biustem a mnie to az z 2 powodow: wyzej wspomnianego piekna i ciezkiej, chronicznej, nieuleczalnej arachnofobii. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 25.10.12, 09:22 Lx, gratuluję, i zdjęć przecudnej urody, i 4 miejsca. To wcale nie jest takie "niby nic"! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 25.10.12, 09:56 Lablenko, ciesze sie z Twojego sukcesu! Rozumiem te z refleksje na temat jazdy tramwajem! mam to samo - kiedy przesiąde się z auta do komunikacji miejskiej widzę wreszcie miasto, a nie tyły i boki samochodów. Ciekawe czy długo polowałaś na tego "jubilera" ? Swietny nadchodzi zimno i trzeba wreszcie wtaszczyć moje wielkie donoce do domu, gdzie wcale nie ma na nie miejsca. Powoli jakoś je rozlokuję. Moniu, zycze wspanialego weekendu! Mnie w sobotę czeka wyjazd na uroczystość prawie rodzinną., 50 km od W-wy. Byle nie było śniegu, bo opon zimowych jeszcze nie nabyłam. Mam mieć Dzisiaj niezwykle ciekawy wyklad z astronomii, mojego ulubionego Krzysztofa Ziołkowskiego, który często komentuje w TV zjawiska niebieskie. Mówi w sposób porywajacy . Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 302 - do Lablenki 25.10.12, 10:05 Odpowiadam na temat odplatności w UTW - u nas jest niewielka - 100 zł rocznie, wyklady są bezplatne ( także na Zamku i w Muzeum) , niektóre zajęcia są częsciowo odplatne - np. kursy komputerowe czy lektoraty - w zalezności od liczebności grupy, ale to są male kwoty - np. 40 zł za semestr. Reszte doplacamy z dotacji, o ktore staram sie nieustannie ))) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 302 - do Lablenki 25.10.12, 10:27 Lablenko, jestes swietna poetka od wielu juz lat (pamietam jeszcze Twoje piekne erotyki) i coraz lepsza malarka fotograficzna, gratulacje i aplauz za wszystkie dokonania, krople sa cudne Fed, zycze spelnienia wszystkich planow rodzinnych, uda sie na pewno bo rodzinka bystra (nie wspominajac juz o urodzie). Zaraz musze wyruszyc z domu na mammografie, nie lubie tego sciskania biustu ale trudno, kaza przyjsc i nie ma dyskusji. W ramach rekompensaty wpadne potem do dawno nie widzianej znajomej na ploteczki. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 25.10.12, 14:28 mammaja napisała: > Lablenko, ciesze sie z Twojego sukcesu! Rozumiem te z refleksje na temat jazdy > tramwajem! mam to samo - kiedy przesiąde się z auta do komunikacji miejskiej wi > dzę wreszcie miasto, a nie tyły i boki samochodów. Ciekawe czy długo polowałaś > na tego "jubilera" ? Swietny Mammaju, podczas polowań sytuacje są zaskakujące. Polowałam na pajęczynę i jubilera wogóle nie zauważyłam, dopiero w domu na ekranie go ujrzałam. To tak jak z tymi oświadczynami żółtego rycerza, któremu chełm spocił się od nadmiaru emocji lub swierszcza na porannym kacu znajdziesz go na dolnym kwiatku. Dziś moja Mama" kokając" przywołała mnie do okna, okazało się,ze mój mąż mnie wołał z chodnika, abym mu rzuciła na dół koce.hahaha wyszło na moje-T .upierał się,że sam zmieni koła( w poprzednich latach robił to z synem kowalem, albo moim bratem, który siłe w rekach ma ogromną),bo kowal w Niemczech ,a brat w łożu,złozony chorobą.Mówiłam mu żeby podjechac do warsztatu i tam za 50 zł zrobią to fachowo i szybko.Uparł się,że nie i koniec ,no i po 1/2 godzinnej próbie odkręcenia 1 śruby,poległ Wiedźma jestem czy co? Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 25.10.12, 20:42 Lbx, fotki śliczne, gratuluję też czwartego miejsca. Fed, udane masz dziatki i widać, że się "dogadują" między sobą. Chcą, to niech próbuję sił poza naszą miedzą Wczoraj zebraliśmy się z tatą wnuczęcia i odkupiliśmy małemu playstation, które z ich domu wynieśli włamywacze. Syn przezornie dokonał już rejestracji w internecie. Radość z tego samego prezentu była dwukrotna. Mmko u nas drożej, bo 210 zł za semestr i plus opłaty za różne warsztaty, na które mi już i tak czasu niestarcza. Czasami też jakieś bilety darmowe, zniżkowe do teatrów, muzeów. Dały dzień miałam awarię internetu, przeżyłam, ale było jak bez ręki. Teraz dopiero robię przegląd różnych wieści na necie Jou rzeczywiście dawno nie było. Odezwij się Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 25.10.12, 10:29 Zapomnialam pogratulowac sukcesu poetyckiego, co czynie po drugiej kawie teoretycznie "porannej", ale jest tak ponuro, szaro, brzydko, ze trudno okreslic pore dnia. Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 25.10.12, 11:08 A kogo trzeba poprosić żeby jubiler zamienił baaaardzo już nieaktualnego wiosennego żonkila? Byłoby pięknie! Lablenko, wstaw go na FF makro-please!-już dawno nic tak ładnego tam nie było! Fed, wszystko się uda! Bo jak mawiała moja koleżanka ze studiów "są dwa uda" - a miała całkiem zgrabne - "uda się lub nie uda!" głównie przed egzaminem był to tekst dość popularny. A tu się uda, bo potomstwo Twoje wyjątkowo uzdolnione i w różnych kierunkach W kwestii życia akademikowego mojej córki, to najbardziej dziwi mnie brak integracji spożywczej w pokoju? No nie wyobrażam sobie, że trzy osoby mieszkające wspólnie na małej powierzchni jadają osobno??!! Za moich czasów (zam) to by było nie do pomyślenia!!! miałyśmy taką jedną koleżankę (jadała głownie ze swoim przyszłym mężem), ale szybko przestałyśmy z nią mieszkać. Poza tym nie było właściwie nic, ale to nic było absolutnie wspólne a jak ktoś miał coś to było wspólne tym bardziej najlepsze zaopatrzenie przywoziła koleżanka spod Białegostoku, jeździła rzadko (raz na 5-6 tygodni) ale przywoziła olbrzymie torby z jedzeniem-wychodziłysmy nawet po nią na dworzec- które starczały dla wszystkich na jakiś tydzień jej rodzina myślała pewnie, że dziewczyna ma przez miesiąc co jeść....Jak przywiozłam z Hamburga krem Fa (!!!! szczyt ówczesnych marzeń) to starczył na trzy dni jak się wszystkie posmarowałyśmy, a pachniał tak że niektórzy chcieli go jeść Jezu, co to za czasy były... Moniu, śliczny weekend Ci się szykuje-nie planuj za dużo, zrobisz na co akurat przyjdzie Ci ochota! Dado, zapomniałam napisać, że grzyb powalił mnie na kolana - na żywo w życiu nie widziałam takiego olbrzyma (o znalezieniu nie wspomnę), nie śmiałabym sprofanować go spożywczo Jou, odezwij się! martwi ta cisza z Twojej strony... Spadam pisać recenzję, bo wczoraj zaczęłam więc muszę iść za ciosem Miłego dnia mimo chłodu i ponuractwa za oknem Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pająk jubiler 25.10.12, 11:48 Pani Kochana, ta dziesiejsza młodzież to jakaś taka..... Swoją drogą to o ile wiem na zgniłym Zachodzie tak samo to wygląda. Brak niedostatku powoduje zanik odruchów grupowo/stadnych. Tu już nie chodzi o to żeby było tylko o to żeby nie tworzyć niepotrzebnych powiązań finansowo zależnościowych. Za naszych czasów nikt nie miał, no to jak już miał to dawał bo albo taki był, albo miał świadomość, że nie dając narazi się na słuszny ostracyzm. Dziękuję Ci za dobre słowo o moim potomstwie, ja miewam wątpliwości. Gdyby nie niezaprzeczalne podobieństwa fizyczne podejrzewałabym czasami podmianę szpitalną. Niestety każde z nich kogoś z rodziny bardzo przypomina. Syn Podstawowy jest klonem swojego ojca, z oczami mojego dziadka, Synuś Średni podzielił się moim i le Męża ojcami, a Dziecinka ma piekielny charakter i grzywę tarpana po Maćmie, a figurę wypisz wymaluj moje Teściowa i szwagierka Dado ja też oczywiście zagłosowałam Grzyb niesamowity. Mm, nie ma mowy o śniegu. Tak postanowiłam Odpowiedz Link
jutka1 Piątek 26.10.12, 09:55 Po bardzo intensywnym tygodniu, piątek zamiast naładowywać mi baterie słońcem - wstał szary, pochmurny i chłodny. Brrr. Zależnie od rozwoju sytuacji, dzień będzie dziś albo wielce spokojny, albo Sajgon. Jestem przygotowana na obie ewentualności. W planie - bez względu na scenariusz dnia - mam porządki w papierach, dopilnowanie kilku spraw bankowych, pranie. Ot, zwykły dzień. Z wielka przyjemnością oglądam Wasze zdjęcia i czytam o ciekawych rzeczach, którymi się zajmujecie. Czasem tylko mam ochotę napisać: zwolnijcie tempo, bo zadyszki dostaje od samego czytania. )) Miłego piątku Odpowiedz Link
mammaja Re: Piątek 26.10.12, 18:02 Mimo przenikliwego chłodu dzień byl sloneczny i zlocisty w tonacji. Pozałatwialam sprawy lokalne, teraz wybieram sie na ulubioną jolke w doborowym towarzystwie. Rano wyjazd w stronę Mińska, na szczęście Mazowieckiego, nie tego dalekiego. We wczorajszej Gazecie Stolecznej nasz zast. burmistrza wypowiedzial sie na temat kultury w naszej dzielnicy. Jakby tu była kompletna pustynia i kompletne badziewie. Troche nas, dzialajacych na tej niwie zatkalo. A może ten pan, odpowiedzialny za tę działkę nie wie o dziesiątkach zdarzen, jakie maja miejsce. Pewnie nie wie, bo rzadko bywa. Chyba trzeba będzie cos mu napisac Odpowiedz Link
foxie777 Re: Piątek 27.10.12, 00:40 Jaka piekna jesien u Was.Zazdroszcze tych cudnych kolorow,ze juz nie wspomne o rydzach. Ale bym zjadla i z patelni i w smietanie.Pomarzyc mozna. Nas ominal huragan,ale leci na DC i NY.na razie kategoria1 wiec moze bedzie ok. Wczoraj bylo dziecko z girlfriend na kolacji u nas.Bylo milo i coraz bardziej nam sie podoba. Juz plany na Swieto Indyka zrobione.Jak ten czas leci.Pogoda super i ma sie ochlodzic. Dado tez zaglosowac sprobuje,o ile mi sie uda.Pieknie tam u Ciebie ,Lablenka tez. Mammajko w jakiej dzielnicy sa tak sliczne domy?. Warszawa coraz piekniejsza. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
ewelina10 biała sobota 27.10.12, 10:14 Pada mokry śnieg, chyba wróci jeszcze do nas trochę jesieni. Trudno było wyjść z cieplutkiego łóżka. W nocy cofamy zegar i wcale nie jestem z tego zadowolona. Wprawdzie rano można dłużej pospać, ale co z tego, kiedy robi się tak szybko ciemno na dworze. Idę napić się gorącej naskafe Odpowiedz Link
lablenka_x Re: biała sobota 27.10.12, 22:10 Tak Ewelinko, biała sobota. Byłam dziś na szkoleniu w Lesznie. Wyjeżdżałam jesiennie. W Lesznie zima.Śnieg padał cały dzień. W Poznaniu nadal jesień. Biało. Księżyc zbliża sie do pełni, zimno jest .Wczoraj wniosłam do domu te moje stare wysokie pelargonie,żeby nie zmarzły. Wczoraj też zmieniłam powłoki na kołdry i poduszki na flanelowe.Spanie pod flanelką to szczególne doznanie , a i ciplutko niemożebnie. Foxie dobrze,że dziewczyna się podoba teściowej, przyszłej,ale miło tak To,że huragan Was ominął też fajnie. Moniu ,czy Smok był dziś w Poznaniu na zawodach? Pozdrawiam . Odpowiedz Link
lablenka_x zimna acz słoneczna niedziela 28.10.12, 09:58 Zakładam,że Forumowiczki nie spią,ale Panie Mazowieckie prądu nie mają wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12753406,Zima_trzyma__70_tysiecy_ludzi_na_Mazowszu_bez_pradu.html?lokale=poznan U nas dzis zimno ,ale słonecznie.Dzis imieniny Tadeuszów. To tyle porannych wieści. Odpowiedz Link
felinecaline Re: zimna acz słoneczna niedziela 28.10.12, 11:44 Prosze, Lx zloz dzisiajszemu solenizantowi serdeczne i gorace zyczenia od ongisiejszych "francuskich najezdzcow". Ciebie tez oczywiscie bardzo cieplutko pozdrawiamy. Odpowiedz Link
jan.kran Re: zimna acz słoneczna niedziela 28.10.12, 15:01 Nieznaneme Tadeuszowi LX posylal zyczenia A mojemu znanemu Solenizatowi czyli Bratu juz zlozylam zyczenia telefonicznie) Odpowiedz Link
mammaja Re: zimna acz słoneczna niedziela 28.10.12, 16:16 Lx, jezeli to dzisiaj - usciskaj serdecznie od nas Tadeusza, znanego i bardzo polubionego Odpowiedz Link
verbena1 Re: zimna acz słoneczna niedziela 28.10.12, 17:42 Od nas tez! Dla niezwykle sympatycznego "Teodorusa" moc usciskow i wszystkiego dobrego Podobno Polska zasypana zupelnie, wspolczuje Wam tych niedogodnosci. U nas zimno ale slonecznie. Wybralismy sie na spacer po lesie i brodzilismy wsrod opadlych, kolorowych lisci. Pozostala czesc niedzieli leniwa i lekko przysypiajaca Odpowiedz Link
lablenka_x Re: zimna acz słoneczna niedziela 28.10.12, 20:24 "Teodorus" dziękuje Wszyskim za życzenia, ucieszyły Go bardzo. Goście wyszli, Mama odżyła.Teraz raczymy się winkiem.jest dobrze Odpowiedz Link
mammaja Re: biała sobota 28.10.12, 10:02 Wczorajszy wyjazd do zaledwie 50 km od Warszawy odległego Dobrego zmienił się w jazdę wysokiej próby. Snieg walił, po drodze kilka poważnie wygladających katastrof - auta w rowach, karambole po kilka samochodow. Totez jechałam 50 km na godzinę, bo nie o swoje umiejetności obawialam sie, ale tych mlodych kierowcow, czy tez niecierpliwych. Wrocilismy szczęśliwie, byla piekna uroczystość. A dzisiaj rano - to już chyba wrzucę fotki Odpowiedz Link
mammaja Re: biała sobota 28.10.12, 10:25 No to mamy zimę A na przyszłośc będę bardziej zmniejszać, bo fotki są chyba za duże ! Odpowiedz Link
lablenka_x Re: biała sobota 28.10.12, 11:24 Zima jednodniówka u nas, nie wiem jak u Ciebie Mammaju, nadal biało?? Burek doświadczajacy zimy ,przecudny. Odpowiedz Link
monia.i Re: biała sobota 28.10.12, 21:13 lablenka_x napisała: > Moniu ,czy Smok był dziś w Poznaniu na zawodach? > Pozdrawiam . Nie, Lx "Nasi " chyba się nie wybierali, poza tym Smok wybył na weekend na jakieś doroczne spotkanie sędziowskie. Odpowiedz Link
ewelina10 jesiennozimowa niedziela 28.10.12, 11:42 Nie mogę się przyzwyczaić do godziny, wciąż jakoś wcześnie. Jestem już po spacerze, a tu dopiero wpół do dwunastej. Biało, śnieg mokry, ciąży na gałęziach drzew. Tuje płożące są przykryte gruba warstwą "pierzyny" Spod dachu krople wody spadają, ale śniegu jakoś nie ubywa. Trochę mnie zaskoczył i zaniepokoił, myślałam że sobie popada i szybko zniknie przy jesiennej temperaturze, a jego wciąż jest pełno. Na szufli jest ciężki, mokry. buu Odpowiedz Link
lablenka_x Re: jesiennozimowa niedziela 28.10.12, 22:30 Wieczór, dachy samochodów i szyby, pozamarzane.Na niebie pełnia księżyca. Ja z kosmosu obserwuję Wielki Wóz Miłych snów. Moniu dzięki za zaspokojenie mojej ciekawości. Odpowiedz Link
mammaja Autopromocja :) 28.10.12, 22:47 Moge sie pochwalić, mój projekt pisany na konkurs Min. Pracy i O.S. nie został odwalony i dostaniemy kase. Wprawdzie połowę tego, o co wystepowaliśmy - ale zawsze. Oferty złozylo 1395 podmiotów ! część nie zakwalifikowała się z powodu błędow formalnych, częśc uzyskala za mało punktow. Tak, że możemy być usatysfakcjonowane - chociaż są organizacje, ktore dostana naprawdę duzo ( np. Caritas ). Ja pisalam dosyć skromnie - widać na przyszłośc trzeba "rozdmuchać" projekt i walczyć o wieksze sumy. Ale i tak parę komputerow kupimy i otworzymy własna pracownię do nauki dla seniorów. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Autopromocja :) 28.10.12, 23:46 Mammajko nie odpowiedzialas mi na pytanie w jakiej dzielnicy jest taki pieknie. Jestem bardzo ciekawa. To u Was snieg,rany boskie toz to jescze pazdziernik.Czy ma byc sroga zima?. U nas pieknie.Wczoraj bylismy na prelekcji CEO i organizatora pieknych parkow w Singapoore.Facet o olbrzymiej wiedzy ,bylam olsniona jak jest tam pieknie. Rosliny sprowadzal z calego swiata.Podziwiam takich ludzi. Lablenko,kto wie co bedzie,ale mam bardzo pozytywne odczucia do niej a jak slucham o waszych wnuczkach to tez bym chciala.W kazdym razie zrobie wszystko aby byc super tesciowa.Nigdy nie pozwole sobie na krytykowanie,moja sp Tesciowa nigdy,ale to przenigdy nie wyrazila sie krytycznie na moj temat.Wiem o tym. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Autopromocja :) 29.10.12, 09:20 Foxie, nie zdążylam odpowiedziec! Te domy to w Aninie - jego cżęści zwanej Sadul, gdzie było duzo terenów rolniczych. Ale w mojej dzielnicy Wawer są wszedzie takie domy i dużo innych, równie ciekawych. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Autopromocja :) 29.10.12, 16:47 Mammajko gratulacje, zawsze trzeba zrobic na wyrost,zeby po obcięciu wyszło na Twoje. Moniu ja widze na tej fotce nie kolie,ale wielki wz widziany z kosmosu,czyli odwrotnie niż my. teraz kolejna fotka z serii kropelkowej- Żaglowiec Fedo już chyba w SPA pławi się w luksusach,a nich tam , zasłużyła. Dzis założyłam kozaczki i wcale mi w nich nie było za ciepło. Foxie obserwuję ten zbliżajacy się do USA huragan i ciarki mi po plecach przechodza. Moniu dziekuję za odpowiedź. Dado byłas na pogrzebie Gintrowskiego? Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Autopromocja :) 29.10.12, 16:51 Zapomniałam dodać,że w nocy był mróz i wszzystkie begonie na balkonie zwarzył. Od rana słychac było zwawe skrobanie szyb samochodowych. Ja nie chce jeszcze zimy i mrozu i śniegu. Odpowiedz Link
bbetka Re: Autopromocja :) 29.10.12, 22:34 Mammajko, gratulacje! Niby nie pieniądz jest najważniejszy, ale jak się pojawi to możliwości pięknie rosną! Buras w śniegu - cudo! Lablenko- zdjęcia przepiękne! Foxie, Twoje podejście do synowej in spe bardzo jest właściwe moja teściowa ma swoje wady i z pewnością swoje zdanie na mój temat, ale nie zdarzyło się jej mnie skrytykować (a z pewnością nie wszystkie moje poczynania są akceptowane) - a to już 22 lata! -bardzo to szanuję i doceniam U mnie śniegu ani widu ani słychu - nie żałuję, bo za to jesień piękna! a śnieg zobaczyłam na Waszych zdjęciach i córci, która natychmiast się pochwaliła, że natychmiast potrzebuje kozaczki Przez trzy dni udało mi się nadwerężyć nogę i dziś musiałam "przeprosić się" z kulą... za to poniżej plon wypraw. Niestety próby wybiły mi z głowy wizytę na cmentarzu...jako, że jest 3 co do wielkości w Europie, wszędzie jest daleko...jak dla mnie okazało się niestety za daleko Puszcza Bukowa kościółek w Kołowie Odpowiedz Link
dado11 BBetko 29.10.12, 22:45 dajżesz wytchnąć jeszcze chwilę swojej nieszczęsnej kończynie! nio! a zdjęcia, jak zwykle piękne, no i Puszcza Bukowa piękna! Odpowiedz Link
dado11 jesien/zima...bleee... 29.10.12, 22:40 Lx, podziwiam nieustannie twoje "perłowe" zdjęcia! pyyyszne nie byłam na pogrzebie, bo od kilku dni tyrpie mną grypa żołądkowa, a dziś ledwo łażę z osłabienia(( i do czwartku muszę się wyzbierać, bo w tym roku wypadła moja kolejka na organizowanie corocznego spotkania rodziny z okazji Wszystkich Świętych, a wiąże się to z przygotowaniem chałupy i aprowizacji na ok. 35 osób... Staram się wymyśleć jak najprostsze w wykonaniu i najmniej kosztowne (kryzys) menu, ale jednocześnie takie, żeby rodzina nie żałowała, że taki kawał jechała... Zima zastała u nas jeszcze pełno liści na drzewach i niestety wiele z nich połamała swoim gwałtownym przybyciem, oczywiście też jak większość podstolicznych, nie mieliśmy prądu przez prawie cały dzień...pod wieczór, pierwsza herbata smakowała jak ambrozja Mammaju, gratuluję sukcesu! ależ Ty masz power! Lx, gratuluję extra pozycji w konkursie poetyckim, może jakiś kawałeczek wkleisz nam do poczytania? Moniu, jak Ci się udało weekendowe dolce far niente? pozdr. d. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: jesien/zima...bleee... 29.10.12, 22:59 Dado kropelki samą mnie zachwycają niezmiennie, lubię chodzić po mglistym terenie i wyszukiwac to i owo, no kocham to robić i już. Bbetko puszcza bukowa to balsam dla mej duszy, uwielbiam buki, zwłaszcza jesienią.Dzięki za fotki. Dado mówisz,że mam zaprodukować się, no to się produkujębardzo prosze Wiersz 1 z konkursowych "Babie lato" Otulona szalem złotolistnej chwili. Rozpieszczona dotykiem łagodnego słonca Ukołysana tańcem spadajacych liści Omotana babim latem odprowadzam wzrokiem klucze żurawi żegnających nas krzykiem na blękitnym niebie. Drugi jest dłuższy to go wrzuce do worda ,a potem przekleję. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: jesien/zima...bleee... 29.10.12, 23:08 Nr 2 Cywilizacja Zabiegani, Truchcikiem Szybko, szybciej, W rachunkach Komputerach Terminach. Rzadko w chmurach. Czasami zauważamy księżyc I kilka dużych gwiazd. Pod stopami Asfalt lub kostka brukowa. Drzewa widziane Z pędzących aut Na czas Od świateł do świateł. W szaleńczym Miejskim biegu Mijamy pory roku Dopiero co śnieg, Znowu śnieg?? Poza miastem Las szumi jak zawsze Miękkie poduchy mchu Spowalniają nasze kroki. Niebo na wyciągnięcie ręki. Pełne gwiazd i Mleczna Droga ta sama Odpowiedz Link
bbetka Re: jesien/zima...bleee... 29.10.12, 23:28 Lablenko!!!! zatchnęło mnie!!!! Wiersze są cudnie nastrojowe, ciepłe, miękkie i życiowe, a w dodatku tak pięknie oszczędne w słowa - mieszanka niewyobrażalnie wspaniała W zachwycie oddalam się do snu... Dado, no staram się..naprawdę! ale to nieproste jest... dużo zdrowia i hartu ducha w przygotowaniu przyjęcia życzę Odpowiedz Link
goskaa.l Re: jesien/zima...bleee... 30.10.12, 22:32 Przyłączam się do zachwytu Bbetki! Wiersze faktycznie skąpe w słowa, a zarazem pełne treści i malarskie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: jesien/zima...bleee... 30.10.12, 01:19 Lablenko! Cudowności... Dzięki, że się podzieliłaś! Mało pisałam, bo miałam wielki pożar w małym burdelu. Było źle i groźnie, a dzisiaj dostałam wiadomość, że główny podpalacz został nagle wywalony z roboty. Aniołowie i Niebiosa, cóż mogę powiedzieć. A rano jadę na 4 dni nad ocean, połazić, pogapić się, najeść ryb i owoców morza. I generalnie: odpocząć. Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link
mammaja Re: jesien/zima...bleee... 30.10.12, 14:02 Bardzo nastrojowe wiersze, Lablenko, powinnaś dostać pierwsza nagrodę ! Zwlaszcza ten drugi podoba mi ogromnie i dołaączę go do swoich zbiorów poetyckich, będzie w swietnym towarzystwie Wyslałam poprawiony kosztorys i harmonogram wniosku, to wcale nie latwo zejść o 50% z sensem - ale udało się. Dado, miałabym ochote zobaczyć ten spęd na 35 osob i twoje wyczyny kulinarne, więc chociaż napisz co zrobiłaś ! Siedzę dzisiaj w domu, bo poczułam się wyczerpana . Potrzebny mi taki przerywnik. Puszcza bukowa pieknie jesienna - u mnie coraz brzydszy snieg. Ma wrocić ciepło. Odpowiedz Link
mammaja Huragan 30.10.12, 14:08 Martwię o swoja rodzinę W NY, ślub kuzyna przewidziany jest wlasnie w dzień ataku Sandy nie wiem jak sie uda, narazie dostalam taka informację od ulubionej wujenki z NY : "....Trudno uwierzyc bo ten huragan jeszcze nie uderzyl! Ale jest calkiem przykro bo zamkneli cala miejska komunikacje wczoraj wieczorem, juz nie ma cieplej wody w kranach (prewencyjnie), wiatry wieja i ciagle powatarzaja jak bedzie strasznie! Jestem w miescie, wczoraj wyjechalysmy z Hampton Bays po odlozeniu prawie wszystkich ogrodowych mebli. Domkowi tam moga grozic walace sie drzewa ale nie powodz bo jestesmy dosc wysoko nad zatoka. W miescie grozi brak elektrycznosci i wody." No a jak u Foxie ? Czy Floryda nie jest zagrożona" Odpowiedz Link
bbetka Re: Huragan 30.10.12, 18:32 Mm czy masz jakieś wieści z regionu huraganu? raczej byli dobrze przygotowani, ale to co pokazuje TV przeraża... Jutku, wypoczywaj oceanicznie A ja dziś otworzywszy oczy zobaczyłam to czyli mam jak wszyscy, a jesień z poprzedniego postu odeszła do lamusa Miłego wieczoru ja zamierzam się zająć porządkowaniem zdjęć (w przerwie rozrywek kulinarnych), bo w przyszłym tygodniu wracam do swojego kaganka, bez względu na werdykt ortopedy Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Huragan 30.10.12, 19:05 Mammaju, teraz wiesz dlaczego nie miałas jechać na ślub do NY, to co widzimy w tv budzi grozę. Z tego co pamiętam Floryde ominęło Co do wierszy ,jestem zaszczycona ,że jeden z nich znajdzie się w Twoich zbiorach. Jutko dobrze,że masz szansę na odpoczynek i odreagowanie. Bbetko no to masz jak i my, właściwie Poznań śniegowo jest odpuszczony, przeżyłam 1 śnieg w lesznie, a było podobnie.Sikorka w pierzynce sniegowej piękna. Ja dziś produkuję stroiki na groby. Fedo cicho pisneła na numerkach i zamilkła Też jestem ciekawa tej imprezy na 35 osób u Dado i jej menu. Joujou co z Tobą??? Odpowiedz Link
dado11 Re: Huragan 30.10.12, 22:17 Dobrze się stało Mm, że nie pojechałaś! to byś miała dopiero nerwy!!! brrr... Mam nadzieję, że Foxi nie omietło ogonem! Foxie, daj znać! U mnie przygotowania lezą zamiast śmigać, bo wciąż słabieńka jestem jak zdechlak... Ale koncepcja jest, zmieszczę się w ok. 4 stówkach, goście raczej mało pijący (9-cioro nieletnich), a i nie na wyżerkę ino na oglądanie rosnącego przychówku i przeliczenie seniorów przybywają niemniej w menu będzie: barszcz z pasztecikami, żur z jajem, pieczona papryka z oliwkami i fetą, małosolne!!! (wstawiłam w sobotę), dwie sałatki ziemniaczane, świeże warzywa z targu z dipami, sałatka z rucoli z parmezanem i prażonym bekonem, sery, dużo świeżego chleba, resztę przynoszą goście z racji ilości gości konsumpcja będzie naręczna Zima mi posuła piękny, kolorowy, jesiennie wysprzątany ogród i na spadnięty śnieg zdmuchnęła przymrożone liście... świnia;-( W koszyczku przy drzwiach już kuszą cukierki dla małych halloweenowców, pewnie jutro się zacznie.. pozdr. d. Odpowiedz Link
dado11 wiersze... 30.10.12, 21:47 piękne Lx takie syntetyczne, nasycone a jednocześnie miękkie, kobiece. Bardzo mi się podobają. Odpowiedz Link
foxie777 Re: wiersze... 30.10.12, 22:43 No wiec mielismy szczescie,ze nas huragan ominal,ale w Polnocnych Stanach 8 ml ludzi bez pradu ,30 zginelo,straszny syf i kto wie jak dlugo potrwa akcja ratunkowa. Mammajko pieknie w tym Aninie i w Polsce ogolnie. Bbetko twoje zdjecia sa super,tak jak i Lablenki wiersza.Same artystki tutaj Dado u Ciebie jest pieknie zawsze ,a ja znowu czekam na Twoja srebrzysta choinke. Ja z zasady nie lubie krytykowac no chyba ze mi ktos bardzo za skore zajdzie,ale w przypadku relacji dzieci i synowych,synowcow uwazam ze trzeba trzymac jezyk za zebami.Krytyka malo pomoze,a zepsuje stosunki na zawsze.Dyplomacja jest najwazniejsza. U nas pieknie i mam duzo fajnych planow na weekend. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: huragan 30.10.12, 23:40 Nie odwazyłam sie dzisiaj zatelefonowac do NYC, ale rzeczywiście mialabym atrakcje, gdybym pojechała ! no i co z tym eleganckim przyjęciem na statku na rzecz Hudson chyba go nie będzie Współczuję wszystkim, ktorzy potracili domy i dobytek. Dado, menu aż slinka kapie ! Foxie, napisz coś więcej o fajnym wekendzie. Bbetko, już lepiej z chodzeniem? Odpowiedz Link
jan.kran Re: huragan 31.10.12, 18:43 Przeczytalam szybko i hurtowo wiadomosci z ostatnich dni . Duzo sie jak zwykle dzieje U mnie tez , nie wiem jak wytrzymam reszte pobytu , nawet polmetka nie ma a ja chodze spac z kurami , bola mnie rozne czesci ciala , co chwile inna , i mam wrazenie ze ciagle nie mam czasu... Ale wieczorami czytam i to jest przyjemne Ucze sie tez nowych dialektow norweskich ... Ten jezyk to jednak ciekawe zjawisko , chyba kazda gmina ma swoj dialektPP Huragan jest bardzo przygnebiajacy... tyle zniszczen i nieszczesc. Dzis zadzwonilam do znajomej , mieszka w Waszyngtoniie , zalalo Jej kuchnie ale sasiedzi maja wieksze zniszczenia. Odpowiedz Link
lablenka_x Czas zadumy 31.10.12, 21:01 Kranie, tak to jest w sanatorium. Masz zabiegi i ganiasz na czas.Ważne,ze masz wieczorami czas na przyjemności. Nastał czas zadumy w Polsce i szalenstwa cmentarne- przepych,przepych i jeszcze raz przepych. Dziś wpadliśmy, na cmentarz , na którym leży część mojej rodziny , prawie biegiem,bo mieliśmy czas od 11- do 14 i trzeba było zrobić 5 grobów.narobiliśmy się jak konie ,bo groby są pod drzewami, a liście lecą, oj lecą. Jutro na groby mężowskie. W tym tempie czasu na skupienie nie było. Jak już tak Was obdarowuję wierszami to jeszcze może taki a propos Czas zadumy Nostalgia pachnąca chryzantemami. Światełka migocąca w ciemności. Dymy świec i do zmarłych szeptane modlitwy. Nieme rozmowy z tymi co odeszli. Wirujące złoto opadających liści i ich szelest pod nogami. Jak co roku. Nostalgia Po alejkach cmentarnych snuje się nostalgia. Rozbłyskuje pamięcia wielu. Zatrzymuje się przy grobach bez świateł. Znika w ciemności zapomnienia. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Czas zadumy 31.10.12, 22:19 Kuracjuszkom wspolczuje, gratuluje i zazdroszcze. Fotografkom i poetce tez gratuluje szczerze i serdecznie. Sama érzutem na tasme" przedwczoraj o 23.57 "puscilam" nowe zdjecie na konkurs "werandy", jesli wola - zaglosujcie, prosze. Odpowiedz Link
monia.i Re: wiersze... 31.10.12, 23:49 Mnie też. Są piękne...takie w pół kroku zatrzymane chwile Odpowiedz Link
lablenka_x Re: wiersze... 04.11.12, 09:30 Dziekuję za miłe słowa. Zaskoczyłyście mnie, zawsze wydawało mi się ,że są za bardzo rozgadane, rozwlekłe. Odpowiedz Link
mammaja Niedzielnie 04.11.12, 11:32 Cisza i spokoj - po wczorajszym popoludniu z dziecmi i wnukami. Widze, jak szalenie szybko rozwija sie Klarunia przy braciach. Ale wczoraj wyciagnęlam wielką lalę, zachowaną na pawlaczu, K. była olsniona. Szczególnie fascynowaly ja oczy lali, zamykajace się i otwierajace. Synowa była zdumiona - wlaściwie u nich glownie park maszynowo - samochodowy do zabawy. A jednak dziewczynka pokochala lalę, przytulala i całowala. Schowalam do nastepnej wizyty Powinno sie iśc na spacer przed popsuciem sie aury. Może się wybiorę Miłego dnia! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedzielnie 04.11.12, 17:17 Ja sie na dzisiaj wyspacerowalam)) Najpierw na rozruchu, potem z kijkami a jeszcze pozniej poszlam sobie sama nad jezioro porobic troche zdjec i zanioslo mnie do diabla na kuliczki. Dzisiaj zakonczylam marsz jako kon czolowy. Niestety niewielka w tym moja zasluga. Zmienil sie turnus i "latajacy" wyjechali. Wprawdzie kto inny wystartowal znacznie szybciej, ale po jakims czasie doszlam do czola peletonu i niestety dla mnie nie mialam innego wyjscia jak wysforowac sie i uciekac, bo idac gadali. Glosno i glupio No to dalam dyla. Nie wiem jakim cudem Kanowi Norwegowie ida 15 na godzine! U nas najszybsi chodzili 8/9 na godzine. Ja znacznie skromniej dzisiaj sprawdzilam i wyszlam 6,5/h. Moze dalabym rade wyciagnac kopyta, ozor i pchnelabym do 7, 7.5 po czym padla trupem, ale na pewno nie wiecej. A poza tym na dzialce nic sie nie dzieje. Dzialnosc na polu zdrowotnym kwitnie, bezsennosc takoz i tyle. Dzieci i Mac sla wiadomosci ze dziwnie beze mnie i jednak niewygoda powstala znaczna Odpowiedz Link
jan.kran Re: Fed , kijki:) 05.11.12, 18:42 Z moich (okolo ) 60 grubasow jest kilkoro ktorzy daja rade z 9 km zrobic w godzine. Czesc robi 5 w niecala godzine a koncowka peletonu 3. A potem jestem jaPP Zawsze zamykam pochod i w pewnym momencie zostaje sama co mi bardzo pasuje. Ale dzis przeszlam te sama odleglosc co w piatek prawie dwa razy szybciej z tym ze w piatek bolalo mnie kolano i sie czolgalam powoli i dostojnie... Ja ide na tych okropnych kijkach godzine bo taki jest wymog i ani grosza wiecej. Mamy ze trzy razy w tygodniu te rozkosz , wrrr!!!! Natomiast w sobote , dzien teoretycznie wolny , godzina ostrego treningu z kolegami i fajna muzyka na rowerze stacjonarnym. A w niedziele , tez dobrowolnie pol godziny rower , i pol godziny taka tasma po ktorej sie chodzi ( mam braki dotyczace slownictwa sportowego w kazdym jezykuPP ) Jutro mamy ciezki dzien bo po godzinie : kijki , rower i joga chyba sie zastrzele !!! Dwa weekendy nie bylam w domu i sie zastanawiam czy jechac w najblizszy bo mi ksiazek powinno wystarczyc do kolejnego weekendu ale syn teskni i chyba bede musiala... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Fed , kijki:) 05.11.12, 18:53 Dla mnie spadek wagi szybko jest drugorzedny. Natomiast wiem ze kazde kilo nadwagi ma zwiazek z moja psychika w ostatnich latach i tu mi naprawiaja to przy pomocy psychologa i specjalnych metod jak zyc po opuszczeniu Kurortu. I oczywiscie wyklady dietetyczki wspieraja bo wreszcie ktos mowi jak czlowiek i z sensem a nie dieta cud , 10 kilo w miesiac a za pare miesiecy to samo z powrotem z bonusem ... Oprocz wykladow z calym turnusem mamy zajecia w podgrupach i to jest dokladnie to czego potrzebowalam... Jestem przygotowana ze bede musiaal pewnie do konca zycia cwiczyc i jesc tak jak mnie tu ucza ale wcale mi to nie przeszkadza bo od lat nie bylam w takiej formir fizycznej jak teraz a i glowa lepiej dziala Odpowiedz Link
monia.i Re: jesien/zima...bleee... 31.10.12, 23:33 dado11 napisała: > Moniu, jak Ci się udało weekendowe dolce far niente? > pozdr. d. Hmmm...żeby nie grzeszyć marudzeniem - tego far niente mogło być trochę więcej i nie do końca dobrze wykorzystałam ten cudny czas - ale źle nie było. I do kina na Obławę udało się wyskoczyć - chociaż wyskakiwało się ciężko, bo z ciepłych, domowych pieleszy prosto w największą sobotnią śnieżycę. Byłam bliska zrezygnowania - leń siedział na plecach i kusił - ale ukochana szwagierka bez nacisku nacisnęła a autobus przyjechał bez opóźnienia, więc... Odpowiedz Link
monia.i Re: Autopromocja :) 31.10.12, 23:50 mammaja napisała: > Moge sie pochwalić, mój projekt pisany na konkurs Min. Pracy i O.S. nie został > odwalony i dostaniemy kase. Wprawdzie połowę tego, o co wystepowaliśmy - ale za > wsze. Oferty złozylo 1395 podmiotów ! część nie zakwalifikowała się z powodu bł > ędow formalnych, częśc uzyskala za mało punktow. Tak, że możemy być usatysfakcj > onowane - chociaż są organizacje, ktore dostana naprawdę duzo ( np. Caritas ). > Ja pisalam dosyć skromnie - widać na przyszłośc trzeba "rozdmuchać" projekt i > walczyć o wieksze sumy. Ale i tak parę komputerow kupimy i otworzymy własna pra > cownię do nauki dla seniorów. gratulacje, Mammaju Odpowiedz Link
mammaja 1 Listopada 01.11.12, 10:21 Za chwile wyruszymy na pierwszy z dwu na dzisiaj zaplanowanych cmentarzy. Właściwie wolalabym zostać w domu - moich zmarlych mam tu koło siebie - ale ....tradycja, zwyczaj, czy jakto nazwać. Narazie zapowiadany deszcz nie nadchodzi, skorzystamy ze slonecznej, chociaz zimnej aury. Na stronach Gazety wspomnienia tych, ktorzy odeszli w ostatnim roku. Iluz wspaniałych ludzi. Odpowiedz Link
monia.i Re: 1 Listopada 02.11.12, 00:55 Ależ wszystkich wymiotło Ja dziś tatę na cmentarzu odwiedziłam. No i rodziców taty, i siostrę. Z siostrą ojca miałam na bakier- najbardziej w trakcie tych koszmarnych miesięcy w trakcie jego choroby. No, ale potem przyszła jej śmierć już po paru latach - i te wszystkie zatargi stają się takie śmieszne.... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: 1 Listopada 02.11.12, 07:17 Dzieje sie u Was tyle, ze nie sposob sie odniesc do kazdego wpisu Wiec, tak wiem zdania nie zaczyna sie od "wiec", egocentrycznie napisze o sobie. Tez sie zastnawiam jak dotrwam do konca, bo to jest istna kolonia karna. Na wlasnie zyczenie i wlasne pieniadze. No nie wlasne a rodzinne. Opisze wam tylko plan dnia to wszystko bedzie jasne. 7 - kapiel w jeziorze, 8- rozruch w terenie, 10- gimnastyka z pilkami, 11.10- marszobieg z kijkami, 12.30- rozciaganie, 14.- szybki marsz, 15.30 - gimnastyka miesni kregoslupa, 16.30- aqua gym, 19- BUP (gim.brzucha, ud i posladkow), 20- sauna finska i kapiel w jeziorze. Do tego w miedzyczasach zabiegi, masaze i posilki. Jestem na diecie warzywno owocowej o dzialaniu oczyszczajacym. Strasznie sie przezeram Daja mi 480 kalorii dziennie pod postacia surowych i gotowanych jarzyn, 2 owocow dziennie, zakwasu buraczanego i swiezo wyciskanych sokow. Jak mozna sie domyslic po godznie wpisu, nie kpie sie wlasnie w jeziorze co robia niektorzy. Do tego szystkiego mamy wayklady o tej diecie, pokazy bizuterii, haftow, termomiksow, tudziez byla wycieczka do Szymbarka ktora opisze po powrocie, bo Net mam tylko w lazience i pisze siedzac na klapie kibelka co nieco ogranicza moja wene pisarska Moglabym tez laczyc sie z siedzia w hallu, ale tam wszyscy siedza z laptopami i jeden drugiemu zaglada przez ramie. To ze mam Net w ubikacjji odkrylam sama przez przypadek i korzystam po cichutku z tego przywileju. Zaczem koncze, pozdrawiam wszystkich (Lx chyba zostaniesz moja ulubionea poetka) tez niepokoje sie o Joujou i lece wzmocnic herbatka z hibiskusa przed rozruchem w terenie. P.S. Nawet kawy mi tu nie wolno pic! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: 1 Listopada 02.11.12, 08:52 Fed, toż to gorzej może już być tylko w wojsku, istna katorga. Po takich zabiegach można się postawić do pionu, a figurę zyskać modelki. Na ile dni tam pojechałaś ? W pierwszej chwili, kiedy pisałaś o kąpieli w jeziorze o godzinie 7 myślałam to skojarzyłam z ciepłymi krajami, ale dalej czytam o Szymbarku i oczom nie wierzę, jaka kąpiel jakie jezioro ? Wczoraj z samego rana przed siódmą pojechaliśmy na cmentarze. I nie mieliśmy żadnego problemu z dostaniem się najpierw na cmentarz Bródnowski od strony Budowlanej a później na Wałbrzyską. Jakieś niesamowicie dantejskie sceny działy się od Wincentego. Cieszyliśmy się, że jest jeszcze tak wcześniutko, a my odwiedziliśmy już wszystkie groby. Wracając do domu skusiliśmy się na Siekierkowski, którym szybko przeskoczyliśmy przez Wisłę, ale od Marsa przez wszystkie zielonki w kierunku Nieporętu utknęliśmy w dwugodzinnym korku. Ale na Wisłostradzie też było ciekawie Piknie dzisiaj, słoneczko świeci do okna, a iglaki całe mokruteńkie Odpowiedz Link
mammaja Re: 1 Listopada 02.11.12, 10:19 Fed, jestem pod ogromnym wrażeniem! jak ty to wytrzymujesz? To jeziorop to jakies wody termalne czy ki licho ? może podnieś klapę to bedzie wygodnij pisać? Ew., wczoraj syn wybral doskonała trasę na Powązki - do Mostu Gen. Roweckiego i na Armii Krajowej, przemknęlismy w obie strony bez korkow i jeszcze zaparkowal przed cmentarzem - tylko przejść przez ulicę. Ameryka odezwala się, dzieki temu że jedna ciotka pracuje w budynku "rządowym" - w domu jeszcze bez światla i dookola woda - ale za to znależli jakis inne miejsce na przyjęcie - to na rzecze Hudson oczywiscie nie nadawalo sie. Lablenko - kolejny piekny wierszyk! Moniu, tak juz jest, na szczęscie - dawne spory odchodzą w niepamięć - wobec wieczności. Pogoda poprawiła sie, może wyskoczymy dzisiaj na drugie Powązki. Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Feline 02.11.12, 10:23 Weszłam na stronę Werandy, ale nie znalazłam nowego konkursu. Podaj jaki tytuł, bo znajduję tylko konkursy zakończone. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Feline 02.11.12, 13:59 Dzien dobry! Mm- najprosciej jest wejsc tedy: www.weranda.pl/konkursy?controller=photo&zid=4465 A na przyszlosc - bo fotografki tu sa swietne bierzcie tez udzial . Ze strony glownej "Werandy" kliknac w zakladke : "konkursy" a w nich na "konkursy fotograficzne", otworzy sie strona zbiorcza tychze a tam klikacie na aktualny. Moje zdjecie tym razem jest w "Jesiennych dekoracjach", glosowanie trwa do 5.11. do polnocy (ja zdjecie "puscilam" o 23.57 przed uplywem terminu, to zwieksza szanse (dosc to dziwne, ale sprawdzilam). Aktualnie z 3 pkt jestem w scislej czolowce i moze (dzieli Wam) nie spadne, wiec nie zrazajcie sie koniecznoscia zalogowania (przeciez juz macie werandowe konta z poprzednich moich (poronionych) prob ... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Pozdrowienia z Alcatraz:) 02.11.12, 15:41 Ten Kurort mnie tak zajmuje ze najpierw zapomnialam o wlasnych imieninach a teraz o Swiecie Zmarlych.Wyjechalam z PL krotko przed pierwszym listopada 1983 i od tej pory zawsze bylam myslami w Oj... Moi, marzeniem jest kiedys pokazac moim dzieciom to swieto w Polsce bo w zadnym z trzech krajow w jakich mieszkalam lub mieszkam nie jest ono tak piekne i wzruszajace. Fed podziwiam jak chodzi o kolonie karna!!! Ja w moim Alcatraz mialam dzis w czasie pobytu na rowerze stacjonarnym chwile zalamania totalnego. Chcialam zejsc z narzedzia tortur , wyjsc bez slowa i powrocic do domu. Po trzech tygodniach a jeszcze siedem przede mna !!! Ale dalam rade i nawet potem zaliczylam godzine silowni. Oprocz tego wstretnego nordic walking ( a i juz to zaczynam powoli trawic ) podoba mie sie tutaj wszystko jak chodzi o trening tylko jest tego tyle , taka masa i w takim tempie ze wysiadam ... nie tylko ja. Miedzy 7.30 a 15 - ta jestem caly czas w biegu zeby zdazyc na kolejne zajecia , posilki , trening i wziasc raz albo dwa prysznic... Potem obiad o 17 - ej jakis dziennik , udzielanie sie towarzysko i doczolganie sie do lozka... Mamy swietnych trenerow , psychologow i dietetyczki Troche sie martwie czy mam dosc zbilansowane jedzenie tzn. jak chodzi o ilosc i jakosc jest ok ale brakuje mi mojego wege jedzonka tzn. produktow zastepczych sojowych i quorn. Mam nadzieje ze przez 10 tygodni mnie nie wykonczy brak aminokwasow , mam niedlugo spotkanie z dietetyczka to sie zapytam , najwyzej sobie przywioze z Oslo tofu bo jade za tydzien. Ten tydzien spedzam w kurorcie , prawie wszyscy pojechali do domu i bedzie troche spokoju Odpowiedz Link
jan.kran Re: Pozdrowienia z Alcatraz:) 02.11.12, 15:51 Lx , ja nie mam tu zadnych zabiegow tylko ciezki trening i kazdy gram wagi mniej musze sama wypocici wypracowac. Poza tym wreszcie pierwszy raz w zyciu slusze normalne teksty nt. jedzenia. Nie ma liczenia kalorii ani jednostronnych diet - cud ( dzieki takim pomyslom mam sporo kg w plecy). Jemy wszystko tylko w odpowiednim czasie i proporcjach i uczymy sie jak zyc kiedy stad wyjdziemy... Tzn. w Kurorcie zero alkoholu i slodyczy ale to nie znaczy ze tak ma byc zawsze Natomiast to czego sie tu ucze na temat dietetyki jest bezcenne i sadze ze mi posluzy do konca zycia Ja juz mam mini efekt po jedenastu dniach a jutro sie znowu zwaze , trzymajcie kciuki ) Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Pozdrowienia z Alcatraz:) 02.11.12, 16:01 Dziewczynki moje,Kochaneobiedwie(pis.zam.) z jednej strony podziwiam, ale z drugiej serdecznie Wam wspołczuję.To już wolałabym byc tłuściutka niż tak się katować Obie jednak dzielne jesteście,więc dacie radę. Dwa dni spędziłam na cmentarzach w tym jeden (1 listopada) w takiej ulewie,ze spodnie miałam mokre do kolan,o reszcie ciała nie wspominając.Przed chorobą uratowal nas jedynie gorący barszcz w restauracji w pobliżu cmentarza. Jeszcze raz uważam,że to czyste wriactwo - 1,5 godziny trwał przejazd spod mojego domu do wylotu z Poznania na Wrocław(normalnie 15 - 20 min.), potem już poszło.Na grobach przesada,przesada i jeszcze raz przesada,ktora tonęła w strugach deszczu. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Pozdrowienia z Alcatraz:) 02.11.12, 16:07 hahaha zwątpiłam,bo otrzymałam odpowiedź od Krana,zanim go wyslałam. Cuda jakieś. Odpowiedz Link
mammaja Pochmurna sobota 03.11.12, 11:30 Ale nie pada pozdrawiam leniuchujących i pracusiow, a zwlaszcza ofiary kuracyjnych reżimów ! Zaglosowalam na konkurs - zresztą tak wlasnie weszlam na Werandę jak Feline poleca -tylko sformułowania "konkurs zamkniety" mnie zmyliło. Moze kiedyś tez wezmę udział... W planie bazarek, potem pewnie "młodziez" mnie najedzie. Wywołałam mnostwo fotek ( w promocji) i teraz kompletuje album rodzinny dla synostwa na prezent. Od narodzin Franka poczynajac. Refleksja - jak ten czas leci jest nieustajaca Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Pochmurna sobota 03.11.12, 12:58 Święty Marcin pijał wino wodę pozostawiał młynom Rabelais "Gospoda pod Gęsią Nóżką" Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pochmurna sobota 03.11.12, 13:23 Ja nawet nie wiem co to sa "rogale" Ew, Mm to nie zadne termy tylko normalne jezioro kaszubskie. Lx, gdybym wiedziala, ze ta kolonia jest do tego stopnia karna to pewnie bym sie zastanowila dwa razy. A moze i nie, bo oczyszczanie organizmu ze zlogow, uruchomienie miesni oraz masowanka i okladanka z efektem utraty 6 kg w 2 tygodnie to jest jednak dobry poczatek nowego zycia Dieta jest w zasadzie postem, ale nie biega sie na glodniaka bo ilosci owocojarzyn surowych i gotowanych jest znaczna. Po kazdym posilku jestem prawie przejedzona. Generalnie okolicznosci przyrody az zatykaja dech w piersi tak jest tu pieknie, osrodek jest ok, obsluga znakomita, ludzie tez sympatycznia. Nawet spotkalam takich ktorych bede uprawiac Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Pochmurna sobota 03.11.12, 14:15 Fed Ew, Mm to nie zadne termy tylko normalne jezioro kaszubskie. Czapki z głów, podziwiam wielce. Ja też bym się na to zapisała, tylko pora musiałaby być trochę cieplejsza Trzeba byłoby tylko wcześniej parę spraw sobie poukładać i jeszcze mieć tyle zaparcia co Fed. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Pochmurna sobota 03.11.12, 14:17 MMko ale po brzydkim wstępie zrobiło się później nawet całkiem słonecznie Album zdjęciowy to Śliczny prezent. Ja się tyle zbieram i jakoś mi wciąż "pod górkę" Odpowiedz Link
ewelina10 jesienna niedziela 04.11.12, 08:38 Ja nie mogę, ale u nas cisza. Na dworze jesienna pogoda, w domu cieplutko i wydawałoby się, że byłoby tak milutko sobie posiedzieć przy komputerku a tu masz babo placek, nikogusieńko niet od wczoraj Odpowiedz Link
lablenka_x Re: jesienna niedziela 04.11.12, 09:20 Fakt,Ewelinko,cicho i pusto. Nawet Verbena się gdzieś zapodziała. Ku podniesieniu jesiennego nastroju przedstawiam Jego Wysokość Żółta Kroplistość U nas chyba będzie słońce. Za chwilę będę wykonywac poranne obowiązki,ale jeszcze czekam, bo Mama nie sygnalizuje potrzeby.Przez okno obserwuje psy na porannym spacerku,więc teraz mam troche wolnego. Pozdrawiam niedzielnie Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Pochmurna sobota 04.11.12, 09:21 alfredka1 napisała: > > Święty Marcin pijał wino > wodę pozostawiał młynom > > Rabelais "Gospoda pod Gęsią Nóżką" Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Pochmurna sobota 04.11.12, 20:03 Rogale jenialne.... jak to dobrze, że piecze sie je raz w roku. jeździłabym po nie przynajmniej raz w miesiącu. A to nadzienie ........ niebo wgębie. Z Poznania przywożą je przez kilka dni w roku, na początku listopada. Nie wiem czy można je zamrozić? może cos wiesz -Lablenko. Pozdrawiamy serdecznie- całym żeremiem. Odpowiedz Link
felinecaline Chodzmy na "werande" 04.11.12, 21:20 No to teraz, prosze - glosujcie tlumnie "rzutem na tasme", bo troche znowu spadlam w rankingu a termin jutro o polnocku . Wyznaje szczerze - mam ochote na te ksiazke... Odpowiedz Link
mammaja Re: Chodzmy na "werande" 05.11.12, 01:08 Niestety drugi raz nie można glosować W mojej okolicy jest cukiernia, ktora piecze "rogale marcińskie" są świetne - zjedliśmy dla tradycji. Ale ogromne i utuczyć sie można blyskawicznie ! Odpowiedz Link
mammaja Deszcz i poniedzialek 05.11.12, 10:13 Sprawdziły się prognozy, leje i jest ponuro. Czy podziwiacie nasza nową gwiazdę tenisa? Bardzo przystojny chlopak Rodzice dobrze zainwestowali ! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Deszcz i poniedzialek 05.11.12, 12:05 No pewnie, ze podziwiamy U mnie nie pada Odpowiedz Link
bbetka Re: Deszcz i poniedzialek 05.11.12, 12:17 U mnie też nie pada mimo zapowiedzi, że opad będzie ciągły a nawet słońce się pokazuje. JJ naprawdę robi duże wrażenie! i trzymam kciuki żeby mu nie przeszło Fed i Krana podziwiam nieustająco za poddanie się tak rygorystycznemu reżimowi ruchowo-jedzeniowemu. Po cichu oczywiście zazdraszczając efektów, bo moje unieruchomienie na wagę przełożyło się ochoczo Odmówiłam kolejnego miesiąca zwolnienia i wracam do pracy Miłego dnia i tygodnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Deszcz i poniedzialek 05.11.12, 15:16 A nie za wczesnie? Oczywiscie Ty wiesz najlepiej ale.... Mnie nie ma co podziwiac. Podziwiac nalezy te ktore nie doprowdazaja sie do stanu kaszalota na lodowcu Zwlaszca ze jak by na to nie patrzec jestem na wakajach i nie tylko zasuwam ale tez jestem masowana, smarowana i okladana Do diety nawet tak drakonskiej mozna sie przyzwyczaic a nawet wrecz ja polubic. Niektore ptenty sa rewelcyjne. Np zwyczjan podgotowana na prze cukinia podana podlana odrobina soku z pomaranczy i cytryne; palce lizac! Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Deszcz i poniedzialek 05.11.12, 21:49 Wcięlo mi posta, a napisalam, że zyję i mam się dobrze tylko nie mialam tydzień internetu. Nie chce mi się powtarzać tego, co napisałam! Buuuu Poczekam na nowe dzisiejki i włączę się do forumowego życia w kolejnym odcinku. Na razie nadrabiam czytanie tego, coście raportowały przez ostatni tydzień! Odpowiedz Link
felinecaline Re: Deszcz i poniedzialek 06.11.12, 00:18 !!!!Wygralysmy chyba 3/10 punkta ( o ile mnie oczy nie mylily)!!!!!!! Dziekuje wszystkim, ktorzy glosowali. Powinnam dostac ciekawa ksiazke.... (ale wciaz jeszcze niezupelnie wierze). Odpowiedz Link
foxie777 Re: Deszcz i poniedzialek 06.11.12, 00:39 A u mnie pogoda cudowna,jak to zwykle o tej porze, Fed,podziwiam samozaparcie ja jestem za leniwa. Weekend bardzo mily,duzo spotkan towarzysko artystycznych no i moj Ogrod oczywiscie. Teraz jest super wystawa rzezb afrykanskich. Na polnocy ludzie bez pradu a zima idzie.Przykre to strasznie.Ja to mialam przez miesiac,ale w upale,chyba jednak lepiej . Uwielbiam Powazki i zawsze odwiedzam moich bliskich patrzac na zdjecia sprzed kilku lat. Dzien Indyka sie zbliza no i juz mam wstepne menu w glowie. Kocia cudowne ale sie leja bez pardonu,zupelnie jak ludzie. U nas jutro wybory wiec z samego rana oczywiscie glosuje no i bede obserwowac wyniki.Wazny dzien. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link