Maroko

04.08.04, 23:12
Najpierw bylam przerazona.Przerazona wszechobecnym zgiełkiem i tlumem
ludzi,który wypełniał miasto od rana do rana. Agadir to dla Marokańczyków
kurort do którego przyjeżdżają szukac ochłody nad oceanem. Tak wiec oprocz
turystow z Europy przedewszystkim oni zapełniają plaze,ulice,kafejki,targi
czyli suki. Tlum niezwykle barwny,wielokulturowy,w najrozmaitszych strojach –
bardzo tradycyjnych i calkiem europejskich. Upal nie jest tak dojmujący nad
brzegiem oceanu,ale przymglone pozornie slonce potrafi natychmiast spalic
nieprzyzwyczajona skore. Przekonałyśmy się o tym już po pierwszym spacerze
plaza, kiedy okazalo się ze jasna karnacja mojej corki doznala bolesnych
poparzen na ramionach. Temperatury w okolicach 35 – 40 stopni to i tak lepiej
niż w glebi kraju.Tam widziałyśmy i 50 na termometrze i to wcale nie w
słońcu.
Ale już za miastem otaczaja nas gory i kamieniste pustynie ,pustynie
piaskowe i przyroda spalona słońcem.Jakiekolwiek zabudowania sa otoczone
wysokiemi murami, dajacemi troche cienia.I izolacje od swiata zewnętrznego.
Co mnie najbardziej poruszylo – bieda obok bogactwa,zupelna niedbałość o
wszystko co jest
terenem publicznym.Obok dosc porządnych domow zupełnie nie uporządkowany
teren.Wszechpanujace smieci,zagarniane byle jak i byle gdzie. Oczywiście
oprocz elitarnych ulic i dzielnic, które można porównać do miast
śródziemnomorskich.
Zycie toczące się od wiekow w medynach – czyli miastach – stanowiących
obecnie „starówkę”, ale funkcjonujących tak samo jak pareset lat temu.W
wąziutkich uliczkach wypelnionych sklepikami,kramami,wszelkiego rodzaju
handlem i rzemiosłem.Wlasciwie samowystarczalnych – mozna przezyc tam zycie
nie wychodząc za mury. Nakryte często matami uliczki tworza duszny labirynt w
którym trzeba co chwile uskakiwac pod sciany
przed jadacymi na osiołkach ,koniach czy dziwnych motorach (motorowerach?)
handlarzami ,przed wozkami z owocami i wszelkim towarem. Dodajmy do tego
żebraków ,ślepców,kaleki wyciągających rece po jałmużnę i dzieciaki bawiące
się i pracujące wraz z rodzinami.
Przemykające kobiety o zakrytych twarzach,w dlugich szatach i siedzących
przy mietowej herbacie mężczyzn nie wiadomo co właściwie robiących w tym
tlumie handlujących i sprzedających. Chciałabym to pokazac – mysle,ze troche
zdjęć uda mi się umieścić.
Zaczne na pewno od wyprawy dzipami na pustynie – gdzie wszystko co nie ma
kolcow jest zjedzone przez owce,kozy i osly,a brak wody czyni krajobraz
rzeczywiście pustkowiem. Jak tu zyja? Trudno nam zrozumiec!
Dodam,ze przejechaliśmy 2200 km zwiedzając wspaniale zabytki i niezwykle
miasta: m.in.Rabat,Casablanke,Fez i Marakesz, przecinając gory Atlasu
Średniego. Mnóstwo refleksji i zastanowienia nad losem ludzi, nad losem
kobiet – szczególnie.Mam nadzieje,ze powolutku uda mi się cos niecos pokazac
z tej podrozy.
    • ada296 Re: Maroko 04.08.04, 23:17
      wiem już smile
      Maroko chcę zobaczyć na własne oczy smile
      • mammaja Re: Maroko 05.08.04, 00:08
        Narazie mozesz zobaczyc pierwszy z albumow mojej corki smile
        community.webshots.com/album/171224015AkmCMI
        • mammaja Re: Maroko 05.08.04, 00:33
          A takze community.webshots.com/album/171245259FdOnAC
          • em_em Re: Maroko 05.08.04, 09:42
            WOW !!!
            to było o zdjęciach smile

            pisz, pisz Mammajo - bo z Twoim opisem zdjęcia ożywają
            • omeri Re: Maroko 05.08.04, 09:58
              Zdjęcia super, czekam na opis smile
        • ewelina10 Re: Maroko 05.08.04, 17:17
          Po kliknięciu na "normal size" to już jest niezła kolekcja do oglądania.
          Świat egzotyki ..... zarazem kusi i odpycha ....
          -------
          Ew.
    • jutka1 Re: Maroko 05.08.04, 12:29
      Dziekuje za opisy - nigdy tam nie bylam, choc rok temu prawie do Agadiru trafilam, znuzona
      brakiem slonca zima.

      Moze kiedys jeszcze....
      Pozdrawiam, Jutka smile
    • axsa Mammajko,... 05.08.04, 18:54
      • axsa Re: Mammajko,... 05.08.04, 19:00
        Przepraszam, znów coś "zmalowałam".
        Gratuluję Ci wyprawy.
        Dziękuję za opowieść i za dostęp do zdjęć.

        Niektóre fragmenty opisu
        i wiele zdjęć przypomina mi Tunezję,
        która w większych miastach
        jest bardziej cywilizowana,
        ale to co można zaobaczyć
        podczas wyprawy na pustynię
        budzi mieszane uczucia.

        Maroko - na pewno kiedyś zobaczę.
        ; ))) : ))) : )))
    • wedrowiec2 Re: Maroko 05.08.04, 19:04
      Mammajo, podziwiam Cię za odwagę w eksploracji obcych ziem. Na podstawie Twych
      relacji utwierdziłam się w swej miłości do chłodnych, uporządkowanych krajów
      północysmile
      • mammaja Re: Maroko 05.08.04, 19:35
        Dzieki za dobre slowa! Postaram sie jeszcze cos napisac i przygotowac
        prezentacje na stronce,bo w albumie bardzo malo miejsca.Niebawem podam link do
        trzeciej czesci fotek w webshots'cie.
        • lablafox Re: Maroko 05.08.04, 22:15
          Mammajko , czytam i oglądam i oczami wyobraźni podróżuję z Wami. Zrób , jak
          napisałaś reportaż na stronę.
          Upału nie muszę sobie wyobrażać , dotknęłam go w Emiratach Arabskich.
          Dziś w Poznaniu tylko 30 stopni , a zdechnąć można w centrum.
          Zdecydowanie jestem "posezonowa" czyli wolę mniejszy chłodek od wiekszego upału.
          Podziwiam Cię ,że wybrałaś się tam w środku lata.
          Pozdrawiam
          • mammaja Re: Maroko 05.08.04, 22:17
            Witaj Lbx - bardzo cie pozdrawiam! Wlasnie porzadkuje zdjecia! Buzka!
            • a.erie Re: Maroko 12.08.04, 12:36
              fajnie piszesz, nie moge sie doczekac calosci wspomnien smile
    • dado11 Re: Maroko 12.08.04, 21:52
      No pieknie, upal, kurz i pustynia, halas i tlum, jak zywe wylaza z twojego
      opisusmile Opowiesc wciagajaca, ale podobnie jak Wedrowiec, chyba nie zatesknie
      do tych frykasow. Lekki chlodek, szum zieleni, pare kropel deszczu, to jest
      moje miejsce na ziemismile)) Ale tym bardziej podziwiam twoja odwage i rozmiar
      wyprawy! Napisz wiecej...Czyta sie jak Indiane Johnesasmile
      • mammaja Re: Maroko 12.08.04, 22:06
        Dzieki, naprawde mnie mobilizujecie, czlowiek jest prozny i potzrbuje troszke
        dopingu.Przygotowuje wieksza opowiesc na stronke www 40 plus.
        • mammaja Re: Maroko 19.08.04, 01:15
          Za nim wyruszymy w daleka podroz po tajemniczych miastach Maroka -
          Casablance,Fezie czy Marakeszu i opowiem wam o tych miejscach,zupelnie innych
          niz wszystko - jeszcze kilka slow o Agadirze.
          Ten najwiekszy obecnie osrodek turystyczny Maroka jest miastem zupelnie nowym.
          W lutym 1960 r podczas trwajacego 15 sekund trzesienia ziemi ulegl on
          calkowitemu zniszczeniu.Zginelo 15 000 ludzi,a rozprzestrzajaca sie
          blyskawicznie epidemia cholery sprawila,ze zdecydowano sie "pogrzebac miasto"
          wraz z jego mieszkancami i rozpoczac budowe nowego.Powstaly nowoczesne
          osiedla,hotele, kluby a ciagnaca sie kilometrami piaszczysta plaza i lagodny
          klimat jaki daje ocean przyciaga tysiace turystow.Nie ma tu wiec starej medyny,
          nie ma zbytkow, ale jest palac krolewski z wspanialymi ogrodami.Palacow krol ma
          wiele,zwiedzac ich niestety nie mozna o czym napisze pokazujac palac w
          Marakeszu.
          Mieszkancy tych terenow - od XI w to przedewszystkim Berberowie - rdzenne
          plemiona zamieszkujace gory, uwazani przez Arabow za "gorsza" ludnosc Maroka.
          Wielki port i starozytna kasba na wzgorzu dopelniaja krajobrazu.Wieczorami na
          szczycie wzgorza swieci ogromny napis - zawsze sa to trzy slowa - Allah,Krol i
          ojczyzna.To trzy "najwazniejsze " dla mieszkanacow Marokka slowa. Rowniez
          zielona,piecioramienna gwiazda - na czerwonym tle - herb Marokka .
          Wiec za nim wyruszymy w te wedrowke po kraju o "zimnym klimacie i goracym
          sloncu", za nim przekonacie,ze ten swiat tajemniczy i trudny do zrozumienia dla
          Europejczyka, ma wiele wspanialych zabytkow i pejzazy godny zachwytu, a
          cywilizacja europejska narzucona glownie przez Francucow ,majacych tu
          protektorat przez kilkadziesiat lat ubieglego wieku, sprawila ze sa dzielnice
          porownywalne z architektura Lazurowego Wybrzeza - wiec za nim ruszymy w te
          podroz - przedstawiam kilka migawek z Agadiru.Narazie dla uczestnikow albumu, a
          potem na stronce www40 plus.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja