Dodaj do ulubionych

Wieczór III

01.09.04, 20:24
Witam wieczorową porą, jest nowa część wieczorków. Jeśli jest ktoś chętny, to
zapraszam. U mnie wieczór ciepły, świerszczowaty. Odpoczywam po nerwowym
dniu. Drzwi na balkon otwarte. Wpadają ćmy i odgłosy schyłku lata na
wsi...Piszcie o swoich wieczorach, to taka miła pora..
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Wieczór III 01.09.04, 20:46
      Wlasnie napisalam na dzisiejkach smile
      • marialudwika Re: Wieczór III 01.09.04, 20:55
        Piekny wieczor po pieknym /pogodowo/ dniu,mozna sie zrelaksowac,pogapic sie na
        jeszcze jasnozielonkao-niebieskie niebo.Za topolami widac lampion zachodzacego
        slonca.Swiat jest piekny,pod warunkiem nie wlaczania tv,nie sluchania
        wiadomosci...
        ml
      • terem Re: Wieczór III 03.09.04, 20:51
        Czyżby wszyscy spali, wieczorem???
        • marialudwika Re: Wieczór III 03.09.04, 20:55
          Wieczor jest piekny,niebo jeszcze jasno zielonkawe,liscie drzew ani drgna....
          Swiat jest piekny,ale to,co sie na nim dzieje i dziac jeszcze moze,budzi groze
          i lek!
          ml
          • monia.i Re: Wieczór III 03.09.04, 21:02
            Jestem tym przytłoczona po prostu...
            • monia.i Re: Wieczór III 03.09.04, 21:09
              chociaż "wieczór piątkowy" - to brzmi nader optymistycznie i jakoś
              tak..obiecująco. Jutro rano jedziemy na działkę...może znajdę chociaż jednego
              grzybka? Chociaż mój "Szpieg z Krainy Deszczowców" donosi, że w lesie złamanej
              kurki...sad
              • monia.i Re: Wieczór III 03.09.04, 21:10
                ...z optymizmu nici...
    • terem Re: Wieczór III 03.09.04, 21:09
      Tak, ponury wieczór. Brak słów. Nie starcza emocji...
    • jutka1 Re: Wieczór III 03.09.04, 22:00
      Goracy paryski wieczor. Moze dlatego, ze na poddaszu, a dzien byl upalny jak na
      wrzesien, i nazbieralo sie temperatury, nie wiem..
      W TV wiadomosci o pln. Osetii, Buszu, Iraku, Bliskim Wschodzie. Wylaczylam TV.
      Juz dzis nie moge.
      sad
      • marialudwika Re: Wieczór III 03.09.04, 22:02
        Ani ja sad
        Szczegolnie Busha nie trawie...
        ml
    • terem Re: Wieczór III 14.09.04, 19:59
      Ależ się zakopał ten wąteczek. Ale odkopałam. Póki jeszcze ciepłe wieczory,
      póki słychać świerszcze, póki można bezkarnie otwierać okna wieczorem, póty
      będę was gnębić moimi wieczorkami.Bo trzeba, bo warto. Ciepło jest i letnio
      niezwykle. Zamierzam z tego korzystać i o tym czasem napisać. Bo o jesiennych
      szarugach, czy o zimowych zawiejach z pewnością mi się nie zechce.Czy wszędzie
      ta jesień jest tak łaskawa?
      • marialudwika Re: Wieczór III 14.09.04, 20:11
        Niesetety, nie wszedzie.Wlasnie jest straszliwa burza,sztorm i ulewa.Przyroda
        jest gniewna.
        ml
    • terem Re: Wieczór III 14.09.04, 20:27
      Ale jutro może zaświecić słońce, tego zyczę. A sama się napawam świerszczowym
      koncertem. To na prawdę coś niesamowitego: połowa września, a one grają jak w
      lipcu. A może klimat się zmienia? A może nie będzie juz nigdy zimy??? smile)) (he,
      he chciałabym...)
      • mammaja Re: Wieczór III 14.09.04, 22:17
        Niestety, Terem, podobno jutro ma sie oziebic i padac! Ale potem jeszcze wroci
        slonce!
        • terem Re: Wieczór III 24.09.04, 21:43
          Wieczory coraz wcześniejsze i przez to coraz dłuższe, w końcu połączą się
          z "dzisiajkami", przynajmniej czasowo.Wkrótce dłuuugie one będą, te wieczorki.
          Spotkamy się tu niebawem, jak sądzę. smileOgień w kominkach zapłonie, zziębnięte
          ręce uniosą filiżanki z herbatą, popłynie jakaś ciepła muzyczka. I tak będziemy
          się grzać, aż do wiosny... A w międzyczasie, może wydarzyć się coś ciepłego,
          coś naprawdę wspaniałego.Bo jesień i zima, to nie jest czas do przeczekania, tu
          może się dużo wydarzyć.I może o tym powinny być "wieczory"? O innym naszym
          odbieraniu świata (przyrody?) jesienią i zimą. Bo chyba nie zahibernujemy się,
          co?? smile))
          • no_no Re: Wieczór III 24.09.04, 22:15
            Wystarczy, że zajrzysz na forum, Terem,
            a już robi się ciepło i miłosmile

            No
          • mammaja Re: Wieczór III 24.09.04, 22:17
            Masz racje, Terem - przeciez jesien to czas ozywionego zycia
            towarzyskiego,wiele imienin, potem rozne dni swiateczne, wieczory na spiewanie
            i przedzenie welny (sezon w operze otwiera Straszny Dwor),czas na lekture i
            dobry film. A moze i filozofoczne pogwarki?
          • marialudwika Re: Wieczór III 24.09.04, 22:18
            Witaj Terem!Wieczory zrobily sie niekonczace,trwaja juz tak dlugo.A pomyslec,ze
            niedawno bylo lato...
            Trudno mi sie jakos przestawic,pewnie pora zaczac brac preparaty typu Deprim sad
            ml
    • terem Re: Wieczór III 24.09.04, 22:34
      Nie, nie, Ml, na deprim, czy jak go tam zwał, jeszcze za wcześnie. Jeszcze mamy
      słońce w sobie. Ale dobrze radzi Mammaja: te spotkania w długie wieczory , to
      spokojne bycie z bliskimi, myślę, że takie są zalety jesieni i zimy. Długie
      wieczory niejako wymuszają na nas inną aktywność. Stąd spotkania z rodziną, z
      dawno nie widzianymi przyjaciółmi, bo... mamy wreszcie czas.Bo jakoś tak
      jesteśmy spokojniejsi. Hmmm, zanim nadejdzie pora na dziurawiec,( ale to
      bardzo,bardzo potem...), można pobyć w zupełnie innym wymiarze. Tak: to piszę
      ja; onegdaj narzekająca na zimę smile)) Ale teraz postanowiłam przeżyć ją
      pozytywnie. A co? Może mi się uda! smile)))
      • marialudwika Re: Wieczór III 24.09.04, 22:38
        Masz racje Terem,ale moja rodzinka jest 1200 km stad sad a inni sa za oceanem!
        ml
    • terem Re: Wieczór III 25.09.04, 23:30
      Wieczór, wreszcie inny, odświętny. Byłam na koncercie, a właściwie, dwóch.
      Pierwszy, to spektakl muzyczny pt. "Monodrum", w wykonaniu Radka Nowakowskiego,
      wirtuoza gry na bębnach. Trudna, wymagająca muzyka. Z wielkim podziwem, po raz
      kolejny słuchałam jego gry.Drugi- koncert Kwartetu Tomasza Stańki. Muzycy grali
      wariacje na temat utworów M. Davisa. Niezwykłe doznania: słuchając Mistrza,
      miałam wrażenie, że znajduję się gdzieś poza czasem i poza jakimkolwiek
      miejscem. Dzwięki, jakie wydobywał ze swej trąbki były raz ciepłe i prawie
      dotykalnie miękkie, a innym razem przeszywająco ostre, dramatyczne, poruszające
      do głębi.Chwilami jego muzyka stawała się tak przestrzenna i wszechogarniająca,
      że zdawało się, iż znika sala koncertowa, nie ma ścian, jest tylko powietrze i
      żyjący w nim czysty DŻWIĘK.I ten dżwięk doskonały zabrałam ze sobą, mam
      nadzieję ,że jeszcze długo będzie mi brzmiał w uszach...
      • monia.i Re: Wieczór III 26.09.04, 03:07
        Wieczór...bardzo miły, rodzinny. Poimieninowe spotkanie w gronie najbliższych i
        przyjaciół. Pogodne twarze..pobrzękiwanie szklanic...gromki śmiech co
        chwila...ciepłe spojrzenia znad świec i półmisków. Życzliwość i rozmowy,
        rozmowy, rozmowy...Wspomnienia i plany.
        Może właśnie po to jest jesień smile
    • ord Re: Wieczór III 26.09.04, 03:43
      Siedzimy wszyscy razem; pies lasi sie do kazdego po kolei, rozmawiamy o czyms
      zupelnie blachym... smiech... szklanka whiskey i cygaro... z przyjemnoscia
      oddycham spokojem... zycie jest piekne...
      • monia.i Re: Wieczór III 26.09.04, 03:52
        Pozdrawiam!smile Poczochraj psa po łebku ode mnie smile
        • ord Re: Wieczór III 27.09.04, 18:02
          Dziekuje! Oczywiscie zrobie i napewno bedzie cala "chora" ze szczescia jak przy
          kazdym czochraniu wink)
    • terem Re: Wieczór III 26.09.04, 14:19
      Właśnie, o to chodzi, aby poczuć, jak życie jest piękne...
    • terem Re: Wieczór III 07.10.04, 22:10
      Znowu ciepło, miły ten wieczór...
      • marialudwika Re: Wieczór III 07.10.04, 23:08
        Pozazdroscic tylko!
        U nas zimny i czarnysad
        ml

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka