Dodaj do ulubionych

Słabość do...

11.09.04, 23:30
Panmłody i jego małżonka są członkami Klubu Motorowego.
przed kosciołem czekało całe stado motorów - różnej maści.Po wyjściu z
kościoła "odstrzelano " salwy z rur wydechowych .
Mój mąż próbował mnie odciagnąć od tej menażerii , z trudem . ja mam do
motorów słabość , od wczesnej młodości - uwielbiałam jazdę nimi i to mi
zostało do dziś.
Co to jednak były wówczas za motory w porównaniu z tymi dzisiejszymi.
WSK , jawy , wchodziły dopiero co emzetki - obiekty westchnień wszystkich.
Należeliśmy do Akademickiego Klubu Motorowego.
Byłam dobrym pasażerem , lekkim (49kg)i "dobrze współpracującym " z kierowcą,
na rajdach często wspomagałam kolegów , którzy przyjeżdżali sami , a za
pasażera w sprawnościówce dostawało się dodatkowe punkty.
Oj były to czasy.
Słabość do motorów mam do dziś, a mój mąż jest wyraźnie o tę słabość
zazdrosny.
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Słabość do... 11.09.04, 23:33
      Harley-Dawidson moja miłość!
      • wedrowiec2 Re: Słabość do... 11.09.04, 23:35
        wedrowiec2 napisała:

        > Harley-Dawidson moja miłość!

        Niespełnionasad
      • jutka1 Re: Słabość do... 11.09.04, 23:36
        wedrowiec2 napisała:

        > Harley-Dawidson moja miłość!
        ***********
        Na Harley'u jechalam raz w LA...
        Niezapomniane przezycie.
        Rowniez z powodu, hmmm, nie powiem. Jeszcze sie wstydze wink)))))))))))))
        z a r t wink
        • mammaja Re: Słabość do... 12.09.04, 21:27
          Mialam kiedys slabosc do Lambretty.Byla obiektem moich marzen w latach
          nastoletnich.Oczywiscie calkiem nie realnych!
          • kanoka Re: Słabość do... 12.09.04, 22:02
            Motory są piękne, ale budzą we mnie tylko platoniczne uniesienia...
            Natomiast moja słabość - to kamienie brzydko nazywane "półszlachetnymi" -
            jakie "pół"! całkiem szlachetne!
            Ukochane agaty we wszystkich odmianach, chalcedony, ametysty i wszystkie
            kwarce, oliwiny, jadeity, nefryty, serpentyny, turmaliny,fluoryty, malachity,
            labradoryty....tyle ich jest!
            Na różnych targach i giełdach kamieni, jeśli mogę - zawsze staram się być i coś
            kupić...czasem za 10-20 zł, ale każdy kamień jest piękny i niepowtarzalny...
            I błądzę po giełdzie, jak zahipnotyzowana, podziwiając piekno kamieni...
            Nawet znad morza przywożę kilogramy otoczaków...bo takie piękne...a nad rzeką
            przebieram piasek i kamyki i zawsze coś znajdę...
            W przeciwieństwie do kamieni, nie mam admiracji dla bursztynu, pereł,
            korali...czyli tworów organicznych.
            Tylko te kamienie...
            • wedrowiec2 Re: Słabość do... 12.09.04, 22:14
              Witaj schorowana Kanokosmile Podzielam Twoją miłość do kamieni. Mam ich sporą
              kolekcję. Niedawno część przekazałam jako depozyt do Muzeum Geologicznego.
              Najładniejsze zostawiłam sobie. Nie omijam giełd, zawsze coś kupię, ale jako
              ozdobęsmile Ostatni nabytek to naszyjnik z serpentynitu. Krótki, z płaskich,
              kwadratych elementów przedzielonych kuleczkami. Przylega dokładnie do skóry.
              Jest piękny!
              • marialudwika Re: Słabość do... 12.09.04, 22:29
                Mam slabosc do jadeitu,nefrytu i szmaragdow smile))
                " W kamieniach" lubie zielone,ale ametysty tez,podobno naszyjnik z nich
                przeciwdziala bolom glowy..
                Nawet raz poddalam sie terapii kamieniami polszlachetnymi,zostalam nimi
                oblozona,jakas abrakadabra hokus pokus i...o dziwo doznalam blogostanu!
                ml
                • mammaja Re: Słabość do... 12.09.04, 22:33
                  Ale i tak diamenty sa najlepszymi przyjaciolmi dziewczyn - jak spiewla MM.(nie
                  mylic z Mm!)
                  • kanoka Re: Słabość do... 12.09.04, 22:41
                    Ale trzeba mieć takiego, który je kupi biednej dziewczynie, a agaty biedna
                    dziewczyna kupi sobie sama wink
                    • mammaja Re: Słabość do... 12.09.04, 22:44
                      Wedrowcze - moze tak jest lepiej dla ludzi - ktorym pomagasz swoja wiedza!
                      • wedrowiec2 Re: Słabość do... 12.09.04, 22:48
                        smile Mam nadzieję. Minerały są pod opieką forumowego Petromina, który jest m.in.
                        szefem Muzeum na Uniwersytecie Szczecińskim. Dwa tygodnie temu, razem z bardzo
                        miłą żoną, nawiedził mój dom i porwał kartony z okazami. Czeka go teraz praca
                        nad prawidłowym, fachowym skatalogowaniem. Mam nadzieję, że moje opisy nie
                        różniły się od rzeczywistych nazw minerałówwink
                • kanoka Re: Słabość do... 12.09.04, 22:39
                  Nie dziwię się ML, obcowałaś z pięknem....
                  Ja, kiedy mam chandrę, nakładam wszystkie swoje naszyjniki (a mam ich sporo)i
                  czuję sie jak jakaś murzyńska królowa, albo mała dziewczynka - bo tak robiłam u
                  swoich "cioć" strojąc się w ich biżuterię...
                  Naszyjniki i korale sa ciężkie - to przecież kamienie, nie plastik, więc muszę
                  wyprostować plecy, usztywnić szyję, podnieść głowę....
                  A od kobiety z podniesioną głową, każda chandra ucieka jak niepyszna smile)
              • kanoka Re: Słabość do... 12.09.04, 22:31
                Witaj, miły Wędrowcze!
                Serpentynit też mam, ale jako korale i oprawne w cienkie srebro, szlifowane
                płytki - wisiorki.
                Ozdoby kupuję, oczywiście, ale od jakiegoś czasu i kamienie kolekcjonerskie.
                Uwielbiam np przekrojone i oszlifowane geody agatowe z Płóczek i N.Kościoła,
                naturalne kryształy kwarców - zwłaszcza ametysty i moriony....
                Tak czasem myślę, że zamiast biologiem, powinnam zostać geologiem?
                • wedrowiec2 Re: Słabość do... 12.09.04, 22:41
                  Mam sporo szlifowanych geod z Nowego Kościołasmile Najładniejsze jednak geody mam
                  z Czech, z Novej Paki. Mój zbiór minerałów przerósł moje skromne możliwości
                  mieszkaniowe. Teraz będą służyć innym. Chciałam zostać geologiem, jednak nagłe,
                  obrzydliwe choróbsko nie pozwoliło mi na studia, które w znacznej mierze
                  odbywają się w terenie. Najśmieszniejsze jest to, że choroba, w tak ostrej
                  formie wystąpiła tylko raz, gdy byłam w trzeciej klasie liceum. To chyba śmiech
                  przez łzysad
                  • kanoka Re: Słabość do... 12.09.04, 22:47
                    Gratuluję, Wędrowcze pięknych okazów smile.
                    U mnie miłość do geologii przyszła z wiekiem, najpierw była nią biologia...
                    Ale z tego co piszesz na różnych forach, odnoszę wrażenie, że jako "nie
                    geolog", czynisz wiele dobrego pomagając ludziom - to ważne i też daje
                    satysfakcję...
                    • wedrowiec2 Re: Słabość do... 12.09.04, 22:50
                      Staram się pomagać w miarę jak sił i wiedzy stajesmile
                      • mammaja Re: Słabość do... 12.09.04, 22:57
                        I dajesz nam poczucie bezpieczenstwa - zawsze mozna cie o cos zapytac !
                        • marialudwika Re: Słabość do... 13.09.04, 12:51
                          Tak,to najprawdziwsza prawda!
                          ml
                          • marialudwika Re: Słabość do... 13.09.04, 12:55
                            To bylo do Wedrowca,na wczoraj smile))
                            Ale pasuje do mojego "zaksiazkowania" tez.Przymierzam sie do pozbycia sie
                            niektorych,ale...
                            ml
                      • kanoka Re: Słabość do... 12.09.04, 22:58
                        Wiemy smile)
                        A to, specjalnie dla Ciebie
                        meineseite.i-one.at/Achate/achate.htm
                        • marialudwika Re: Słabość do... 12.09.04, 23:04
                          Ale cuda Kanoko!!
                          ml
                      • wedrowiec2 Re: Słabość do... 12.09.04, 23:05
                        Dziękuję za miłe słowa i piękny agatsmile Znikam do miłego pirofosforanu
                        geranylogeranylu. Jeszcze tylko pięć tygodni, potem odpocznę.
                        • lablafox Re: Słabość do... 13.09.04, 08:11
                          Tylko pieszo przez morze nie wybieraj się do SzwecjismileWędrowcze.
                          Kamienie też mnie fascynują , gdy tylko jest możliwość oglądam je , ale nie
                          kupuję.
                          Teraz okazało się ,że mam słabość przeogromną i nieustającą , od wczesnego
                          dzieciństwa do książek. Przywiozłam ich tony. Na półkach w starym mieszkaniu
                          nie było ich tak dużo.
                          W tej chwili walają mi się po mieszkaniu i zajmują pół piwnicy.Zajęta cała ,
                          pod sufit biblioteka.
                          Moje do nich miłość i chyba chomikowe serce nie pozwalają mi się na razie z
                          nimi rozstać , ale muszę coś z ich częścią zrobić.
                          Serce mnie boli , a rozum mówi won z takimi chociaż nieakualnymi np. "Album
                          NRD", czy biomedycznymi lub pedagogicznymi- potrzebnymi nam do studiów ( w
                          ubiegłym stuleciu)i podyplomowych
                          Chomicze serce cicho brzęczy , "ale to już prawie wydanie unikatowe"smile))
                          Rozum buczy - "wywal".
                          Więc na razie je tylko odkurzam.
                          Gdyby do tego doszły jeszcze kamienie pewnie piętro po roku stałoby się
                          parterem , a sąsiadka z parteru mieszkałaby na poziomie piwnicznym.
                          • axsa Re: Słabość do... 13.09.04, 08:26
                            Właśnie nastąpiła segregacja książek,
                            bo nie sposób to wszystko ogarnąc
                            i uporządkować po remoncie pokoju.
                            Część "poszła" między ludzi, część do piwnicy,
                            ale "buczacego" rozumu też musieliśmy posłuchać.

                            • jowoj Re: Słabość do... 13.09.04, 08:51
                              axsa napisała:

                              > Właśnie nastąpiła segregacja książek,
                              > bo nie sposób to wszystko ogarnąc
                              > i uporządkować po remoncie pokoju.
                              > Część "poszła" między ludzi, część do piwnicy,
                              > ale "buczacego" rozumu też musieliśmy posłuchać.
                              =========================================================
                              Również tak próbowałem zrobić. Segregowałem, odkładałem na "kupkę", te ksiązki
                              które straciły swoją wartość, (z różnych względów, najczęsciej ideologicznych)a
                              póżniej i tak wracały na swoje miejsce. Jak już "zaksiążkuję" ostatni sktawek
                              wolnego miejsca przejdę do działań drastycznych. Nie wyrzuciłem nawet
                              Putramentawink). Drugą słabością są płyty winylowe. Mam ich kilkaset sztuk,
                              pochowane w specjalnych pudłach które zrobił dla mnie zaprzyjaźniony
                              introligator. Dawno do nich nie zaglądałem. Bardzo dawno...
                              >
                              • lablafox Re: Słabość do... 13.09.04, 09:47
                                jeśli myślisz o płytach winilowych - analogowych - to wielka miłość mojego
                                męża,a moja tylko miłość. Mamy na nich arcydzieła.
                                Stoją też w kartonach i czekają na lepsze czasy - gdy być może będzie można
                                znów je odtwarzać. Wielki fonomaster też czeka w szafie na swą igłę. Tyle
                                potrzeba tylko do szczęścia.
                                • jowoj Re: Słabość do... 13.09.04, 09:53
                                  A próbowałaś kupić rzeczona igłe do fonomastera na Allegro?
                                • jowoj Re: Słabość do... 13.09.04, 09:57
                                  www.allegro.pl/search.php?string=ig%C5%82a+gramofonowa&description=1&category=&buy=&new=&country=1
                                  • lablafox Re: Słabość do... 13.09.04, 10:02
                                    Na allegro nie sprawdzałam .
                                    Przyznam się ,że nigdy tam nic nie kupowałam z racji tego iż nie bardzo
                                    potrafię sie tam poruszać.
                                    Dziękujemy , mąż sprawdzi parametry.
                                    • jowoj Re: Słabość do... 13.09.04, 10:10
                                      Link podałem. Życzę sukcesu. Prędzej czy później przedmiot pojawi sie na
                                      aukcji. Jeśli będą kłopoty- napisz, pomogę. wink
                          • kanoka Re: Słabość do... 13.09.04, 12:44
                            W kwesti ksiażek, całkowicie opdzielam Twoją słabość, Lx...
                            W moim domu są wszędzie, wysypują się z każdego konta, tylko łazienka i WC jest
                            od nich wolne. Domek na działce, tez zasypany książkami, a o piwnicy, to już
                            nie wspomnę...
                            I każdej mi szkoda - nie potrafię ani oddać, ani sprzedać, ani wyrzucić, po są
                            we wszystkich tych kategoriach...
                            Gubię się wśród nich i znalezienie tej akurat potrzebnej, zajmuje mi mnóstwo
                            czasu sad.
                            I nadal i ja i mąż nałogowo je kupujemy, chociaż nie ma ich już gdzie
                            stawiać....
                            • kanoka Re: Słabość do... 13.09.04, 12:47
                              Ups!
                              "podzielam" słabość, a one wysypują się z "kąta" - za szybko poleciało
                              • lablafox Re: Słabość do... 13.09.04, 13:00
                                Oj Kanoko, my przechodząc obok księgarń odwracamy głowy od wystaw i staramy się
                                do nich , księgarń, nie wchodzić.
                            • jowoj Re: Słabość do... 13.09.04, 13:03
                              Zrobiłem sobie bazę komputerową książek. Tylko w ten sposób można nad nimi
                              zapanować wink
                              • ulkar Re: Słabość do... 13.09.04, 13:14
                                A to słabość do baz komputerowych czy do książek? Bo jeszcze sie nie
                                zorientowałam wink
                                • jowoj Re: Słabość do... 13.09.04, 13:20
                                  Miłość do ksiązek. Baza pomaga mi znaleźć to, co mi potrzebnewink
                                  • ulkar Re: Słabość do... 13.09.04, 13:24
                                    A był już wątek o tym co lubimy najbardziej? czytać oczywiście... smile
                                  • lablafox Re: Słabość do... 13.09.04, 13:25
                                    Proszę, załóż osobny wątek dot. bazy komputerowej z instrukcjami.
                                    Może pomożesz innym się pozbierać w książkowej materii.
                                    • jowoj Re: Słabość do... 13.09.04, 13:31
                                      To jest zwykły spis zrobiony pod exelemwink I działa!
                                    • kanoka Re: Słabość do... 13.09.04, 13:32
                                      Popieram!
                                      Może je 9ksiązki)wreszcie okiełznam....
                                      A z księgarnią, to jeszcze sobie jakoś poradzę....Gorzej, że książka atakuje
                                      mnie na ulicy, na przystanku, w kiosku - ot, choćby akcja Gazety - wiekszość
                                      mam, a i tak kupuję wszystkie...i po co?!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka