Jestem kobietą co nie przeszkadza mi być zwierzęciem politykozależnym.Ja
wiem,że polityka jest FE i BRUDNA,ale JEST i trudno nie zauważać tego,że
wszystko co sie wokół nas dzieje, jest w jakimś stopniu z nią
powiązane.Oscary są tego znamiennym przykładem,ale i wiele
innych,pomniejszych zdarzeń,również kulturalnych.Dlatego myślę,że nie można
tej sfery życia pomijać,tylko dlatego,że może to doprowadzić do
napięć.Przecież pomijając tematy drażliwe,grozi nam uwiąd starczy

)).
Myślę,że pisząc o swoich "preferencjach" wcale nie musimy krytykować
tych,którzy mają inne poglądy!