Dodaj do ulubionych

Politykiernia

09.08.05, 07:57
Jestem kobietą co nie przeszkadza mi być zwierzęciem politykozależnym.Ja
wiem,że polityka jest FE i BRUDNA,ale JEST i trudno nie zauważać tego,że
wszystko co sie wokół nas dzieje, jest w jakimś stopniu z nią
powiązane.Oscary są tego znamiennym przykładem,ale i wiele
innych,pomniejszych zdarzeń,również kulturalnych.Dlatego myślę,że nie można
tej sfery życia pomijać,tylko dlatego,że może to doprowadzić do
napięć.Przecież pomijając tematy drażliwe,grozi nam uwiąd starczywink)).
Myślę,że pisząc o swoich "preferencjach" wcale nie musimy krytykować
tych,którzy mają inne poglądy!
Obserwuj wątek
    • fan-j23 Re: Politykiernia 09.08.05, 08:53
      Dlaczego Kwaśniewski milczy w sprawie Polaków na Białorusi?
      Dlaczego, kiedy Polacy są tam prześladowani on przebywając na wczasach nad
      morzem(podobno to wcale nie jest urlop)milczy jak zaklęty?Nie chce zaogniać
      sytuacji?
      Wie coś o czym my nie wiemy?Przecież nie chodzi o wysłanie tam czołgów.Chodzi
      tylko o moralne wsparcie tam "naszych",nawet jeżeli tak jak uważają
      niektórzy,jest to problem wewnętrzny Białorusisad(.
      • lablafox Re: Politykiernia 09.08.05, 09:25
        Nie wiem , dlaczego milczy Kwaśniewski, to pytanie do Kwasniewskiego.
        Znamy sprawę Polaków na Białorusi tylko z relacji mediów - i cóż z niej wiemy ,
        że są Polacy za Łukaszenką i reżimem i Polacy przeciw Łukaszence .
        Sytuacja może podobna do tej na Śląsku ze Związkiem Niemców , jedni siedzą
        cicho , inni głośnow w ich imieniu krzyczą.Oburzamy sie na próby interwencji ze
        strony "Wypędzonych".
        Więc zastanawiam się nad tym relatywizmem - tam , bo daleko od nas , ludzie
        krzyczący po polsku są ok , dla nas , a źli dla Białorusinów i analogicznie....
        No jak to jest na Sląsku z tym problemem niemieckim??
        Może to porównanie trochę zbyt daleko idące , a może nie.
        Tylko tak sobie myślę
        Asekuracyjnie zaznaczam ,że nie jestem germanofilką.
        • jan.kran Re: Politykiernia 09.08.05, 10:45
          Nie wiem czemu bycie kobietą ma mieć wpływ lub nie na zainterowsowanie polityką
          smile)))

          Będąc kobietą interesuję się polityką od bliskotrzydziestu lat.
          W tej chwili nalepiej orientuję się w sprawach politycznych DE i chętnie bym
          widziała Merkel jako kanclerza.
          Merkel jest kobietą.

          Podobnie jak jeden z najbardziej wpływych polityków na scenie świarowej
          Condleeza Rise.

          A ja znając się niewiele na polskiej polityce pytam Was:

          Co myślicie o Tusku jako ewentualnym prezydencie ?
          Kran.
          • annabellee1 Re: Politykiernia 09.08.05, 17:25
            Jestem za. Od kilku juz lat wydawło mi sie ,ze to powinien byc dobry kandydat na
            prezydenta.Jest spokojny opanowany, w nic, zdaje sie, nie umoczony,inteligentny
            postepowy i ma dobry program.A wady- rzeczywiscie robi wrazenie jakby sam nie
            byl do tego do konca przekonany.Czemu?Pozdr
            • fedorczyk4 Re: Politykiernia 09.08.05, 17:35
              Pewnie na niego zagłosuję mimo że Rokitą podszyty, ale to będzie z mojej strony
              głos przeciw, a nie za. Z mojego punktu widzenia jest to najmniejsze zło a
              nawet chwilami wręcz dobro. Ale sercem jestem za dawną U.W. Niestety obawiam
              się że nie moge sobie (wyjątkowo) pozwolić na polityczną donkiszoterię (ort.
              wym.)
              • fan-j23 Re: Politykiernia 09.08.05, 17:55
                Też pewnie na niego zgłosuję,chociaż mam szelmowskiewink) pomysły żeby na
                Kaczyńskiego.Też byłam fanką UW,szanowałam jej mądrość,kulture polityczną i
                to,że tylu światłych polityków w jej szeregach.Ale teraz UW( a w zasadziePD)to
                partia kanapowa i tylko jest wspomnieniem tego czym była kiedyś.
                Niestety, taka partia nie nadaje się na dzisiejsze czasy,bo to czasy prawie
                wojenne.Nie da się według mnie, kulturą polityczną walczyć z rakiem,który drąży
                nasz kraj.Tu sa potrzebne radykalne decyzje,dlatego popieram Kaczyńskich.Na
                szczęście prezydent nie musi być aż tak radykalny,a nawet lepiej żeby był
                bardziej wyważony,dlatego jestem za Tuskiem.
                • fedorczyk4 Re: Politykiernia 09.08.05, 18:06
                  Hm, w parlamentarnych tez na Kaczora nie zagłosuję, podłożył mi się
                  wielokrotnie. Między innymi właśnie radykalizmem wybiórczym, brakiem wyobraźni
                  i tolerancji. Mieszkam na Powiślu, może dlatego go nie lubię? Pod moim domem
                  skiny lały paradę równości a górnicy walili kijami w samochód
                  sąsiada.Oczywiście upraszczam i schematyzuję, ale nie lubię.
                  • fan-j23 taki sobie artykulik 09.08.05, 20:36
                    wiem,że niektórym się spodoba,a inni będą oburzenismile))

                    A nie mówiłem?

                    Certyfikat swojskości
                    03.08.2005 10:59

                    Rafał A. Ziemkiewicz / INTERIA.PL
                    Wielu wierzy, że Włodzimierz Cimoszewicz zostanie prezydentem Polski. Pierwsze
                    uwierzyły w to jego własne dzieci i na wszelki wypadek nawiały do Chicago.
                    Dziadek w NKWD, tata w PZPR, dzieci w Ameryce - głosuj na zaradnych!

                    Gotów jestem tanio sprzedać sztabowi pana marszałka kopyrajt do tego hasła, idę
                    o zakład, że może ono wzbudzić w polactwie podobne uwielbienie dla
                    Cimoszewicza, jak swego czasu zdemaskowane kłamstwo o wyższym wykształceniu
                    wzbudziło je dla Kwaśniewskiego.

                    Mówię zupełnie poważnie. To w Ameryce przeciętny wyborca domaga się od swoich
                    reprezentantów, aby stanowili wzór moralnych cnót i srodze karze ich za
                    ujawnione małości. U nas cwaniactwo, mierność i drobne szwindelki nie tylko
                    politykowi w oczach elektoratu nie szkodzą, ale wręcz pomagają. Kombinuje,
                    znaczy - swój chłop!

                    W Stanach czy innej starej demokracji ujawnienie takiego numeru, jak wspomniane
                    już podawanie się Kwaśniewskiego za magistra, wywołałoby oburzenie. U nas
                    wywołało raczej radosną ulgę, przypominającą tę sławną scenę z "Rewizora", gdy
                    wychodzący od Chliestakowa prowincjonalny cwaniaczek, cały szczęśliwy,
                    komunikuje innym cwaniaczkom: bierze! Skoro rewizor bierze w łapę, to wiemy na
                    czym stoimy, wszystko jest ok. Skoro kandydat kombinuje, znaczy, że to nie
                    jakiś nadęty mędrek, tylko swój chłop, jeden z nas!

                    Niestety, członkowie sejmowej komisji śledczej chyba sobie z tego nie zdają
                    sprawy. Wydaje im się, że łapiąc Cimoszewicza na niezgodnym z prawem handelku
                    orlenowskimi akcjami, jakoby na rzecz córki (jakoś musiał biedactwo ustawić w
                    tej Ameryce, przecież nie za ministerialną pensyjkę) i ogłaszając to
                    publicznie, zdołali "kandydatowi ponadpartyjnemu" zaszkodzić.

                    Nic bardziej błędnego. Raczej mu w ten sposób przysporzyli uznania wśród
                    szerokich rzesz narodu, który kombinowanie i omijanie przepisów od pokoleń
                    przywykł uważać za cnotę.

                    Rafał A. Ziemkiewicz

                    (INTERIA.PL)
                    • lablafox Re: taki sobie artykulik 09.08.05, 20:49
                      Niestety , bardzo prawdziwy.
                      Chyba będę głosować na Bochniarz -
                      1. kobieta , bardziej męska od pozostałych meskich kandydatów.
                      2. zna z autopsji warunki prowadzenia biznesu.
                      3.nie należy do ubogich , więc i kraść nie powinna , bo ma ( może to myślenie
                      naiwne, ale ..)
                      4.bywała w świecie , nie tylko na wycieczkach czy wypoczynku
                      5 mądra , skromna , podoba mi sie jako człowiek i moze cos by sie zmieniło.
                    • jutka1 Re: taki sobie artykulik 09.08.05, 21:01
                      Zasada domniemania niewinnosci w demokratycznej podobno Polsce nie istnieje?

                      Ten artykul jest niesmaczny.
                      • fedorczyk4 Re: taki sobie artykulik 09.08.05, 21:05
                        Moja Cocotte, oczywiście że nie istnieje. Powiem więcej, nieprędko zaistnieje.
                        Ziemkiewicz to mały Pikuś przy Trybunie, Nie abo innych tabloidach typu Fakt.
                        Nawet się sama sobie dziwię że piszę te nazwy z dużej litery.
                        • lablafox Chyba czgoś nie zrozumiałam , 09.08.05, 21:32
                          ale u mnie to czasami normalne .
                          W Polsce domniemanie niewinnosci nie istnieje , albo nieobowiązuje, wiem to
                          rózwnież z autopsji.
                          Nie zrozumiałam jednak dlaczego atrykulik ten jesy az niesmaczny.Pozwoliłam go
                          sobie przeczytac powtórnie , ku lepszemu zrozumieniu tresci , bo może coś
                          przeoczyłam i nawet w swym małym łebku pokusiłam się na analizę:

                          Rafał A. Ziemkiewicz / INTERIA.PL
                          Wielu wierzy, że Włodzimierz Cimoszewicz zostanie prezydentem Polski... - to
                          jest prawda

                          ....Pierwsze uwierzyły w to jego własne dzieci i na wszelki wypadek nawiały do
                          Chicago.
                          Dziadek w NKWD, tata w PZPR, dzieci w Ameryce - głosuj na zaradnych!.... - o
                          dziadku nie wiem ,wiec się nie wypowiadam , tata i dzieci - prawda .
                          Hasło Ziemkiewicza , w jego stylu ,wredne , ale nie pozbawione wyborczego
                          chwytu - "głosuj na zaradnych" , interpretacja przyczyny wyjazdu dzieci do USA
                          pod publiczkę i oczekiwania różnych grup wyborczych,skutecznie może ośmieszac
                          kandydowanie Cimoszewicza do fotela.

                          ...Gotów jestem tanio sprzedać sztabowi pana marszałka kopyrajt do tego
                          hasła... fałsz ?/ nie wiem ile znaczy dla Z. tanio,
                          ...idę
                          o zakład, że może ono wzbudzić w polactwie podobne uwielbienie dla
                          Cimoszewicza, jak swego czasu zdemaskowane kłamstwo o wyższym wykształceniu
                          wzbudziło je dla Kwaśniewskiego. - moim zdaniem założenie w prost, moze być
                          prawdziwe.

                          .....Mówię zupełnie poważnie. To w Ameryce przeciętny wyborca domaga się od
                          swoich
                          reprezentantów, aby stanowili wzór moralnych cnót i srodze karze ich za
                          ujawnione małości.....- prawda oczywista, choć ujawniane afery świadczą o
                          tym ,że czyste ręce nie każdy ma.

                          ...U nas cwaniactwo, mierność i drobne szwindelki nie tylko
                          politykowi w oczach elektoratu nie szkodzą, ale wręcz pomagają. Kombinuje,
                          znaczy - swój chłop!.... - prawda - przeciez funkcjonuje takie myślenie,
                          zbieżne z tym ,że kto nie pije to podejrzany i nie swój chłop.

                          ....W Stanach czy innej starej demokracji ujawnienie takiego numeru, jak
                          wspomniane już podawanie się Kwaśniewskiego za magistra, wywołałoby
                          oburzenie...-prawda???

                          .... U nas
                          wywołało raczej radosną ulgę, przypominającą tę sławną scenę z "Rewizora", gdy
                          wychodzący od Chliestakowa prowincjonalny cwaniaczek, cały szczęśliwy,
                          komunikuje innym cwaniaczkom: bierze! Skoro rewizor bierze w łapę, to wiemy na
                          czym stoimy, wszystko jest ok. Skoro kandydat kombinuje, znaczy, że to nie
                          jakiś nadęty mędrek, tylko swój chłop, jeden z nas!....czy tu nie jest zawarta
                          pewna prawda ???

                          ....Niestety, członkowie sejmowej komisji śledczej chyba sobie z tego nie zdają
                          sprawy. Wydaje im się, że łapiąc Cimoszewicza na niezgodnym z prawem handelku
                          orlenowskimi akcjami, jakoby na rzecz córki (jakoś musiał biedactwo ustawić w
                          tej Ameryce, przecież nie za ministerialną pensyjkę) i ogłaszając to
                          publicznie, zdołali "kandydatowi ponadpartyjnemu" zaszkodzić.... - ten fragment
                          jest oburzający , bo nie udowodniono Cimoszewiczowi mówienie nieprawdy i nie
                          wiemy jak faktycznie było.Tu się z Wami zgodzę , Jutko i Fed.

                          ....Nic bardziej błędnego. Raczej mu w ten sposób przysporzyli uznania wśród
                          szerokich rzesz narodu, który kombinowanie i omijanie przepisów od pokoleń
                          przywykł uważać za cnotę.... - jest to tez prawda socjologiczna, tak myślę.


                          Tak więc w szczegółach , jak zwykle , tkwi diabeł.
                          • fedorczyk4 Re: Chyba czgoś nie zrozumiałam , 09.08.05, 21:37
                            Droga Lx, ja się odniosłam tylko do "domniemania", bo co do smaku czy nie
                            artykuliku nie mam zdania. Wyjątkowa to u mnie rzeczsmile)
                            • lablafox Re: Chyba czgoś nie zrozumiałam , 09.08.05, 21:42
                              Ok , w "domniemaniu" jesteśmy zgodne
                          • jutka1 Re: Chyba czgoś nie zrozumiałam , 09.08.05, 21:45
                            W Stanach czy we Francji czy w Kanadzie (3 z 5 krajow, ktore znam najlepiej),
                            szanujacy sie publicysta by czegos tym jezykiem i w ten sposob napisanego nie
                            opublikowal. Ani szanujaca sie gazeta by nie puscila do druku.

                            Nie chodzi mi o milosc czy nie do Cimoszewicza. Chodzilo mi o zerowy poziom
                            profesjonalizmu.

                            I te docinki. Dajcie spokoj ludzie kochani, czy corka nie miala prawa wyjechac
                            do Stanow? Co to ma do rzeczy? Jak corka przyszlego prezydenta USA jedzie do
                            Paryza czy Londynu mieszkac, to jest OK? A jesli klan Kennedych sie dorobil na
                            szmuglowaniu alkoholu podczas prohibicji to co? Za dziadka i ojca mial JFK
                            odpowiadac?

                            Na koniec - komentarze na temat "kto za pobyt corki w USA zaplacil", aluzje,
                            niedomowienia.
                            Ma Ziemkiewicz jakies dowody?
                            Zrobil dziennikarska robote?
                            Nie sadze.

                            Juz tutaj pisalam wiele razy, nie jestem naiwna, korupcje w Polsce obserwuje
                            zawodowo niejako od lat, ale albo sie ma "inwestigative journalism", gdzie sie
                            ujawnia afery, ma sie dowody, wklada sie w to prace. Albo sie obrzuca kogos
                            blotem, nie zadajac sobie trudu.

                            PS. Do FC
                            • jutka1 Do Fed., mialo byc w tekscie, pardon :-) ntxt 09.08.05, 21:46

                              • bodzio49 Politykiernia - trochę o inwestycjach 09.08.05, 22:32
                                A czy dociera do nas cokolwiek innego jak domniemania? Czy wiele osób
                                odpowiedziało za dotychczasowe afery. W tym parlamencie udowodnienie
                                czegokolwiek jest mało prawdopodobne. Czy można dać wiarę tłumaczeniu, że ktoś
                                taki jak Cimoszewicz doznał olśnienia, zaryzykował i wziął kredyt na zakup
                                akcji Orlenu. Na takie inwestycje odważają się spece od giełdy z zacięciem
                                hazardzisty albo osoby mające dostęp do informacji a jeszcze lepiej do
                                odpowiednich decyzji. To właśnie takie osoby zarabiają duże pieniądze na
                                giełdzie a drobni gracze częsciej płacą niż zarabiają.
                                Ale to oczywiście tylko moje domniemania. Ani ja ani nikt inny tego nie
                                udowodni. Pozostaje milczenie albo domniemania. Milczeliśmy chyba już
                                wystarczająco długo. Ja mam dosyć traktowania nas jak głupków.
                                Dla mnie tak samo śmieszna była jasna pomroczność syna Wałęsy jak zaniki
                                pamięci i krętactwa Cimoszewicza.
                                • jutka1 Re: Politykiernia - trochę o inwestycjach 09.08.05, 22:34
                                  Domniemanie niewinnosci, o ktorym pisalam, to termin prawny. Presumption of
                                  innocence.
                              • lablafox Re: Do Fed., mialo byc w tekscie, pardon :-) nt 09.08.05, 22:33
                                Zeby była jasność - nie mam nic do wyjazdów zagranicznych , obojętnie czyich ,
                                jest to wyłączna sprawa osób zainteresowanych.
                                O docinkach się wyraziłam.
                                Wiadomo ,że jest to artykuł związany z sieczka wyborczą , w którym pomieszano
                                ogólnie funkcjonujące prawdy z pomówieniami i insynuacjami.
                                Profesjonalizm , hmmm , brukowce nie są naszym wymysłem , jak sądzę.
                                Poczytność chyba mają większą niż pisma profesjonalne.
                                • jutka1 Re: Do Fed., mialo byc w tekscie, pardon :-) nt 09.08.05, 22:35
                                  Lx, czy ja mowie ze masz?
                                  Pisalam o Ziemkiewiczu i jemu podobnych "dziennikarzach", bez wzgledu na strone
                                  areny politycznej.
                                  smile
                                  • lablafox Re: Do Fed., mialo byc w tekscie, pardon :-) nt 09.08.05, 22:40
                                    Jutka nie denerwuj się , proszę , szkoda zdrowia.
                                    I nie wkurzaj sie na mnie.
                                    • jutka1 Re: Do Fed., mialo byc w tekscie, pardon :-) nt 09.08.05, 22:44
                                      Lx!!!
                                      Na mily Bog, czy ja sie na Ciebie wkurzam czy wkurzylam???
                                      nienienienienienie.......
                                      co Ty!

                                      wkurzac to sie moge na pana RZ, albo innych, ale tez wlasciwie.... zmienie to?
                                      chyba nie
                                      smile
                                      • lablafox Re: Do Fed., mialo byc w tekscie, pardon :-) nt 09.08.05, 22:50
                                        Chyba nie zmienisz.
                                        Uff , ulżyło mi, bo złość Twoją czułam poprzez ekran.
                                        • jutka1 Re: Do Fed., mialo byc w tekscie, pardon :-) nt 09.08.05, 22:55
                                          Lx, w zyciu!
                                          Musialam cos werbalnie nie tak zwerbalizowac (hehehehe ale slowka, co? smile)))
                                          • bodzio49 Politykiernia 09.08.05, 23:34
                                            Domniemanie niewinności to termin prawny, więc stosowany przez prawników w
                                            sądzie, z wiadomym skutkiem. I z tym się zgodzę. Ale gdyby był przestrzegany
                                            przez media to o ileż nasz program TV byłby uboższy. Ile ujawnionych faktów,
                                            ciekawych sprawozdań, przesłuchań i pokrętnych wyjaśnień by nas ominęło smile Nie
                                            uważasz Jutka?
                            • annabellee1 Re: Chyba czgoś nie zrozumiałam , 11.08.05, 11:57
                              To jest felieton jak rozumiem.A felieton ma swoje prawa.I Ziemkiewicz pisze tak
                              jak powinien rasowy felietonista.To nie publiiicyyystyka gdzie trzeba
                              rzetelnie.Tu sie liczy dowcip i sprawnosc czyli jest ok.Za pointe mile panie
                              dobry felietonista sprzeda wlasnego dziadka.
                              Nie mozna do oceniania felietonu uzywac zbyt powaznych narzedzi poznawczych.Z
                              innej polki jakby.
                              Mojej mamy przyjaciolka dawala mi ongis dobra rade ktorej nie posluchalam a
                              miala racje - patrz z jakiego gniazda bierzesz meza..
                              Ja to na polityke bym tez przeniosla.Madrosc ludowa..a prezydent tez na dlugo, i
                              wiele od niego zalezy.
                              Oczywiscie mozna domniemac niewinnosc ale mozna i domniemac winnosc ,mentalnosc
                              i rozne inne etceterki. Gdy mamy malo danych kazdy madry czlowiek nie domniema
                              niewinnosci, tylko sie zastanawia. ..tak kaze rozum.
    • dado11 Re: Politykiernia 09.08.05, 23:55
      Cześć moi drodzysmile
      ja w kwestii formalnej:
      1. gdybym tylko potrafiła, wyprosiłabym u najwyższej instancji najbardziej
      niewygodne miejsce w piekle dla "grupy trzymającej władzę" i przyległości
      2. będę głosować na Tuska, nawet jeśli podszyty Jasiem, bo facet ma porządnie
      w głowie poukładane, jest stonowany, wykształcony i przygotowany do roli
      prezydenta
      3. będę głosować na PO, bo prawicowa ortodoksja Kaczyńskich jest dla
      mnie niestrawna
      4. będę głosować na PO i Tuska, bo mam nadzieję, że jeszcze przed odejściem
      do lepszego świata, zaznam normalnego kraju, zamiast kraju absurdu,
      do którego już niestety przywykłamsad((
      Pozdrawiam D.
    • fan-j23 posypuje głowę popiołem;)) 10.08.05, 08:19
      Jak mogłam wkleić takiego dziennikarskiego gniota!!Rozumiem oburzenie(z góry je
      przewidziałam)ludzi prawych i kulturalnych.Jak można zaczytywać sie z luboscią
      w wypocinach takiego dziennikarzyny,który nabija sie z całej naszej KLASY
      politycznej.Jak on może !!Przecież ta otaczajaca nas rzeczywistość, jest
      wspaniała,polityce uczciwy,kompetentni i nieskorumpowani.Jak można kpić z
      takich ludzi,którzy swoje życie poświęcili dla wspólnego dobra.
      Tak,tak-masz Jutko rację,w krajach o ugruntowanej demokracji i innych zasadach
      panujących w polityce, takiego artykułu w szanującej się gazecie nikt by nie
      opublikował.Tylko tam chyba nie tylko prasa jest troche inna!Ale oczywiscie,jak
      zwykle,wina dziennikarzysmile))))).
      • jutka1 Re: posypuje głowę popiołem;)) 10.08.05, 09:07
        Wkladasz slowa i intencje w usta, Kitko.
        "Jak zwykle wina dziennikarzy"? 3Dziennikarzyna"? Ja tak napisalam?
        Artykul jest po prostu nieprofesjonalny z wielu punktow widzenia.

        Moze patrze na Polske jak na kraj, w ktorym jest wielki potencjal, w ktorym zle
        sie dzieje ale mozna z czasem dac sobie z problemami rade. Tyle ze nie takimi
        metodami, na pomowienia i insynuacje jako metode ja sie nie godze.

        I - powtarzam - nie chodzi mi o to, czy to Cimoszewicz czy Szmimoszewicz.

        Tak czy siak, w prezydenckich postanowilam nie glosowac bo zaden kandydat do
        mnie nie przemawia, mimo, ze w parlamentarnych bede glosowac na PO.
        • jan.kran Re: Leppert 10.08.05, 09:24
          Przyznam że nie wiem jak jest w innych krajach ale te kilka zdań z GW lekko mnie
          zaskoczyło :

          To pierwszy w Polsce wyrok w sprawie karnej, którym skazano posła za to, co
          powiedział z sejmowej trybuny. I wyrok wysoki, bo maksymalna kara za pomówienie
          to dwa lata więzienia. Nie przeszkodzi to Lepperowi kandydować w wyborach
          parlamentarnych i prezydenckich (kandydaci nie muszą być niekarani).


          We wszystkich krajach w których mieszkałam żeby dostać prace , prawo pobytu
          ,prawo do pracy musiałam mieć tzw. świadectwo niekaralności ważne tylko trzy
          miesiące.
          Jakbym ukryła fakt popełnienia nawet drobnego przekroczenia miałoby to spore
          konsekwencje.

          Natomiast prezydentem PL może zostac człowiek z wyrokiem sądowym w zawieszeniu.
          Wyrok ten może być w kazdej chwili odwieszony .

          Czyli teoretycznie Leppert mógłby sprawować funkcję prezydenta z więzienia.
          Moze ja cos źle rozumiem?
          Kran.
          • lablafox Re: Lepper 10.08.05, 09:32
            Chyba dobrze zrozumiałaś.
        • noiska Re: felieton 10.08.05, 09:37
          Ale przyznaj się nie ruszyło by Cię to wcale gdyby podobny w tonie felieton był
          o Lepperze?
          I wszyscy tu swięcie oburzeni na Kaczyńskiego. I kto go głównie ocenia jak nie
          dziennikarze, a słuchacze i czytelnicy przyjmują (lub nie)te wypociny jako
          odkrycie Edenu.
          • bodzio49 Re: felieton 10.08.05, 14:25
            Dobrze kombinujesz Noiska. Brak konsekwencji i nierówne traktowanie. I nie
            wszyscy są oburzeni na Kaczyńskiego. Jeszcze nie jestem pewien czy na niego nie
            zagłosuję. Ja najlepiej się czuję jak mam informacje (nawet nie sprawdzone) z
            kilku źródeł i stron i sam mogę zdecydować którym dać wiarę.
          • jutka1 Re: felieton 10.08.05, 14:46
            Do kogo bylo to pytanie noiska?
            Nawet funkcje drzewko wlaczylam, ale nie jest to jasne.
            • noiska Re: felieton do Jutki 11.08.05, 09:18
              Ale dobrze odpowiedziałaś - to było do Ciebie.
              Chodzi mi o to, że nasze patie i anypatie powstają w większości albo pod
              wpływem lektury ale częściej pod wpływem telewizji, a dla dużej części
              społeczeństwa ma znaczenie co radzi Goździkowa (w tym ostatnim przypadku Ciebie
              to raczej nie dotyczy).
              Dlatego pewne felietony będą Cię ruszały a na inne wcale nie zareagujesz. Ot i
              wszystko.
              • jutka1 Re: felieton do Jutki 11.08.05, 10:20
                To znaczy nie do konca, odpowiadajac na Twoje pytanie w sprawie Leppera.
                Jesli czytam na jego temat, czy np. na temat mojego ulubienca Romana G.,
                felieton/artykul, w ktorym dziennikarz pisze, ze ludzie w miescie gadaja, iz
                maja piec kochanek, a w ogole to nie placa podobno alimentow, a ich stryjowie
                robia gdzies przekrety - bez podania zrodla informacji, dowodow - to biore to za
                plotki, a nie za fakty.

                I oczywiscie, niektore felietony mnie ruszaja bardziej, inne mniej, z roznych
                powodow.

                Zgadzam sie tez, ze media nas ksztaltuja - w zaleznosci od osoby w wiekszym lub
                mniejszym stopniu.
    • no_no Re: Polityka - gra w "zielone":-) 10.08.05, 15:19
      Gdy tak myślę o politykach, to jestem święcie przekonany, że wszyscy są do de.
      Nie to, co jasmile Jedyny praworządny, sprawiedliwy, uczciwy, patriota, i co tam
      by jeszcze... Ach! Taki Judym w całej okazałości. Nie będę już zanudzał wyborców
      innymi licznymi moimi przewagami. Generalnie - krótko mówiąc, wszyscy inni, to
      oszuści, złodzieje i ogólnie cfaniacy - takie typowe głupie polactwo. Nie to, co
      ja. Wzór-konspekt obywatela myślącego tylko kategoriami narodu...

      Ach, gdybym to tak ja mógł zostać prezy dętem...albo i lepiej premierem...
      Dopiero kraj popłynąłby mlekiem i mniodem, a ludziom żyłoby się sprawiedliwiej
      i rzecz jasna dostatniej.

      Głosuj na mnie! Twoja świetlana przyszłość głupi polaczku w moich uczciwych
      renkachsmile, co to nawet naleją z pustego w próżnesmile), a i napiszą tyle, ile
      tylko papier przyjmie.
      Kłaniam się.

      no_no - Zenon Ziemniakiewiczius - do usługsmile
      • bodzio49 Re: Polityka - gra w "zielone":-) 10.08.05, 15:51
        Nie masz szans no_no. Takich co tak o sobie mówią jest więcej. W dodatku różne
        pismaki mogą najbezczelniej w świecie pisać o ich różnych nieudowodnionych
        wstydliwych sprawach. Musiałbyć się wytłumaczyć z ..(sam zresztą wiesz).
        Kolesiów i koleżanek dzielnie sprzeciwiająch się uchylaniu immunitetów coraz
        mniej. Spowiadają się po prokuraturach całego kraju. Odpuść sobie smile
        • no_no Re: Polityka - gra w "zielone":-) 10.08.05, 17:30
          bodzio49 napisał:

          > Nie masz szans no_no.
          -----
          Ach! Co Ty Bodziu wiesz o polityce?smile Tyle tylko, co przeczytasz w gazetach,
          albo zobaczysz w telewizjerzesmile Ja ją znam od kuchni. Radnym już byłem, tera
          czas na prezy dętasmile

          no_no - Zenon Ziemniakiewiczius - zawsze do usługsmile
          • no_no Re: Polityka - gra w "zielone":-) 10.08.05, 17:41
            no_no - kandydat na prezy dęta napisał:

            > no_no - Zenon Ziemniakiewiczius - zawsze do usługsmile
            -----
            I chyba nie muszę już zaznaczać, że ja to wszystko robię tylko dla dobra narodu?smile
          • bodzio49 Re: Polityka - gra w "zielone":-) 10.08.05, 19:33
            no_no napisał:

            > Ach! Co Ty Bodziu wiesz o polityce?smile Tyle tylko, co przeczytasz w gazetach,
            > albo zobaczysz w telewizjerzesmile Ja ją znam od kuchni. Radnym już byłem, tera
            > czas na prezy dętasmile
            ---------------
            Ech, no_no. Radnym w kuchni to i ja bywam od czasu do czasu. Kiedy żona zapyta.
            Ale to chyba za mało żeby od razu na prezy dęta.
    • ewelina10 Re: Politykiernia 10.08.05, 18:17
      kuriozalne jest twierdzenie, że o polityce można mówić w aspekcie moralnym
      • ewelina10 ps 10.08.05, 18:18
        ... nie brudząc sobie rąk
      • aszar.kari Re: Politykiernia 10.08.05, 23:58
        To ciekawe, ze jednak polityka smile W ostatnim numerze Economista donosza bowiem
        z pewnym zaskoczeniem, ze Polacy zaczeli juz miec wreszcie polityke troche w
        nosach i ze np. jakas stacja radiowa (RMF???) nie zamierza nawet transmitowac
        niczego na temat kampanii wyborczej, bo sluchacze tej stacji nie lubia
        politykow. A tu prosze - politykiernia smile Fajnie.
        Patrzac zza wody, tez bede glosowac na Tuska choc bardziej "z braku laku" niz
        oniemienia w zachwycie. Nalezy jednak zawsze wierzyc w to, ze ludzie dorastaja
        do nowych wyzwan smile
        Aszar
        • reksioipucek Kolejna prowokacja Giertycha;-))) 11.08.05, 18:15
          wiadomosci.onet.pl/1146815,11,item.html
          • mantra1 Re: 11.08.05, 21:40
            A' propos ostatnich "njusow" na temat deklaracji majatkowej Cimoszewicza,
            reakcji (strusiej) wladz Najjasniejszej Rzeczypospolitej na lanie naszych w
            Rosji i na Bialorusi, tudziez ku rozladowaniu atmosfery - dowcip sle:

            Siedzą w gównie dwa robaczki, tatuś i synek.
            -Synek pyta: - tato, tyle lat mieszkamy już tutaj, w tym gównie.. a powiedz
            tato, moglibyśmy mieszkać w jabłuszku?
            - tak synku, moglibyśmy.
            - a moglibyśmy mieszkać w gruszeczce?
            - tak synku, w gruszeczce też.
            - a w brzoskwince?
            - w brzoskwince też.
            - a na przykład... w winogronku?
            - w winogronku też byśmy mogli.
            - to czemu ciągle mieszkamy w tym gównie?
            - bo widzisz, synu, jest takie pojęcie: "ojczyzna"...
            • no_no Re: Mantra 11.08.05, 21:54
              Ojczyzna, ojczyzna, oj czy zna...ojsmile

              no_no - to moja codzienna mantrasmile
              • fedorczyk4 Re: Mantra 11.08.05, 21:57
                Ale mi zrobiłaś radochę, mój Tatko właśnie tym mi odpowidział kiedy w wieku 14
                lat spytałam go czemu nie spadamy na zachódsmile)
              • mantra1 Re: Mantra 11.08.05, 23:16
                no_no napisał:

                > Ojczyzna, ojczyzna, oj czy zna...ojsmile
                > no_no - to moja codzienna mantrasmile
                ****
                Rozumiem, ze mantra niecodzienna jest mantra1 ? smile)
                • no_no Re: Mantra 12.08.05, 09:44
                  mantra1 napisała:

                  > no_no napisał:
                  >
                  > > Ojczyzna, ojczyzna, oj czy zna...ojsmile
                  > > no_no - to moja codzienna mantrasmile
                  > ****
                  > Rozumiem, ze mantra niecodzienna jest mantra1 ? smile)
                  -----

                  no_no - ma sie rozumieć, samo przez siesmile
                  Taka Mantra1 vel Małgosiasmile)) jess t tyko jedna.
    • no_no Re: Politykiernia - no tak... 12.08.05, 09:47
      To co tam panie w polityce słychać?wink

      no_no - podobno kobiety na gwałt szukajo menża stanusmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka