Dodaj do ulubionych

Dzisiaj (130)

11.08.05, 11:31
zakładam w zastępstwie Mammajki

wciąż jeszcze liczę na powrót lata ... trwają jeszcze przecież wakacje ...
Obserwuj wątek
    • ewelina10 Re: Dzisiaj (130) 11.08.05, 11:33
      witam
      późno dzisiaj wink
    • jan.kran Re: Dzisiaj (130) 11.08.05, 12:28
      Trudno mi w to uwierzyć ale moją przyjaciółkę zasypało w Tatrach i musi
      wcześniej wrócić do Wrocławia.

      Pamiętacie Kabaret Starszych Panów " Niespodziewany koniec lata "smile))))

      W Oslo wczoraj była sauna i 27 stopni , dziś zimno szaro i chmurzasto...
      Kran Północny.
    • luiza-w-ogrodzie No to mowie "dobranoc" 11.08.05, 13:11
      Wy sobie pogadajcie a ja splywam do lozka doczytac dramatyczna ksiazke "My
      Sister's Keeper" autorstwa Jodi Picoult (przetlumaczona na polski z
      bezsensownym tutulem "Bez mojej zgody").

      Pol godziny temu wrocilam z "fitnesklubu" (czy jest na to jakas POLSKA nazwa?)
      i jestem przyjemnie zmeczona. Czas zakonczyc dzien - pojawie sie znowu na forum
      okolo polskiej polnocy.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • mammaja Pozdrowienia 11.08.05, 15:51
        Hej! Ewelino,dziekuje ze otwarlas dzisiejki smile
        Melduje, ze podroz odbylam z przygodami! Zwiedzilam kawaleczek Mazowsza
        (chcac uniknac korkow byl smialy plan dojechania przez Piaseczno do szosy w
        Jankach.(W myslach pozdrawialam Dado)Tylko nie tam skrecilam gdzie trzeba -
        pierwsza dodatkowa godzina szukania drogi. Potem przegapilam zjazd na A4 i
        zamist na Krakow pojechalam na Cieszyn. Znalazlam sie w Jastrzebiu i
        Myslowicach,pozdrawiajac w myslach Ruda i em_em- ke, nastepna godzina
        poszukiwania wjazdu, potem przez fatalne oznakowanie nie skrecilam na Rzeszow i
        caly plan ominiecia Krakowa spelzl na niczym ( nastepna godzina przebijania sie
        przez cale miasto). Ale nic to, w koncu jechalysmy "na wakacje" smile
        Poranek powital nas chlodem (14 C) i deszczem, ale jest super, dlugi spacer
        zaliczony i wlasnie naprawiona po dziesieciu dniach neostrada u przyjaciol,
        wiec szybciutko pozdrawiam i robię fotki przepieknej okolicy! Do nastepnego
        meldunku!
        • fedorczyk4 Re: Pozdrowienia 11.08.05, 18:33
          Dzisiaj jest Luizy, czy tej w ogrodzie też? Mammajko życze cudownego odpoczynku
          i ciut, ciut zazdroszczę,ale całkiem nie groźnie. Mnie w tym roku wakacje i
          wyjazdy nie dotyczą. Za to po chrzcie na jesieni ma być ślub, więc znowu
          wszystko przed nami. Pięścią sie zabić jak nic. Już własne wesele miałam udane,
          bo w najgorszym chyba w "onych" czasach hotelu w mieście i ze striptis(z)em.To
          nie żart, ani wybryk pijanego gościa, tylko efekt wynajecia przez metresę św.
          pamieci ex. teścia sali w lokalu z dancingiem! Jak mówi mój le mąż - jestem
          przeklęta-smile)
          • lablafox Fed 11.08.05, 20:31
            Spokojnie , po doświadczeniach chrzcielnych ślub może będzie bardziej udany.
            Przeciez nie musisz być na weselu.Chyba ,że bardzo chcesz.
            Zeby zaraz przeklęta , daj spokój .
            Jesteś ok. i nie daj sobie wmówić takich rzeczy.
            Zacznij sie martwiś na dzien przed ślubem, jeśli musisz Teraz mysl pozytywnie i
            załóz ,ze nie ma tego problemu w Twoim umyśle.
            Kto wyprawia wesele?
            • annabellee1 Re: Fed 11.08.05, 20:38
              Ja jestem 11 dni po weselu syna i moze stad sie tu znalazłam.Bo smutno
              jakos.Wczoraj moj mlodszy gdy powiedzialam,ze jestesmy rodzina oznajmil- Jaką
              rodzina? przeciez jest nas tylko dwoje.OJ.
              Ale wesele bylo ok.I mlodzi szczesliwi choc mlodzi bardzo.Tylko my jakby mniej.
              • fedorczyk4 No nie 11.08.05, 20:42
                my zawsze młodzi i młode tylko dojrzalejsmile)
            • fedorczyk4 Re: Fed 11.08.05, 20:40
              Lx, z tym przekleństwem to ja troszkę żartowałam, ale jest jednak coś takiego
              jakiś dziwne fatum, nie całkienm mi nieżyczliwe, które sprawia, że jak to mówił
              mój śp. teść numer dwa (bardzo mnie lubiący)ja nic nie mogę zrobić jak normalni
              ludzie. Ja po prostu wiem że znowu będzie jakieś jajo, ale nie martwi mnie to,
              w sumie ciekawie mi się żyjesmile)A wesele oczywiście urządza mój ex mąż i nie
              pytaj mnie dlaczego bo nie wiem.
              • lablafox Re: Fed 11.08.05, 20:58
                Jeśli ex , to masz całe przygotowania z głowy.
                Będziesz gościem.
                • fedorczyk4 Lx 11.08.05, 21:06
                  Miła moja, ja czasem czuję się jak honorowy gość własnego życia. Masz racje że
                  problemy mam z glowy ale tylko pozornie. Kto płaci ten wymaga, a mój ex jest
                  bardzo wyjątkową pod wieloma względami postacią.
        • meg_s Re: Pozdrowienia 11.08.05, 21:18
          dzięki Mammaju za ciepłe myśli w drodze - ale czytając o podróży z Warszawy do
          Krakowa przez Jastrzębie - mówiąc najdelikatniej jak potrafię - struchlałam big_grin

          (chyba że to było Jaworzno ?) wink
          • ewelina10 Re: Pozdrowienia 11.08.05, 21:27
            wypoczywaj ale i znajdź czas na fotki smile
      • bacik6 Re: No to mowie "dobranoc" 11.08.05, 20:52
        A ja witam wieczorową porą. Dzień pochmurny i chłodny, do tego mocno pracowity.
        Luizo, uwielbiam utrudniać sobie pracę podczas haftowania, efekt jest bez
        porównania lepszy, gdy wyszywa sie na drobniutkiej kanwie. Wyszywam tak nawet
        wzory opracowane na gobeliny. Co prawda rozmiar obrazu jest wówczas nieco
        mniejszy, ale wygląda znakomicie.
        Czy jeszcze ktoś tutaj haftuje? smile)Ale jestem ciekawska. No właśnie, niedaleko
        mojego osiedla powstają nowe sklepy, jednym z nich będzie pasmanteria. Dzisiaj
        przechodziłam obok i naprawdę z ciekawością zernęłam do środka, gdzie usawiali
        stojaki i półki z nićmi. Chyba będę stałą klientką.
        • fedorczyk4 No to się przyznam 11.08.05, 21:04
          ja też wyszywam, dziergam i szywam też. Mam dwie szafy pełne tkanin, wełen,
          mulin,kordonków, jedwabi i bawełenek tapicerskich. Tamborki w czterech
          rozmiarach i to takie prostokątne co zapomniałam jak się nazywa. Mam na to
          świadkówsmile
          • bacik6 Re: No to się przyznam 11.08.05, 21:17
            smile) A robisz koronki? Widziałam w jakiejś gazecie koronki siatkowe. To jest
            właściwie haft siatkowy i bardzo mnie to zachwyciło. Znalazłam nawet sklepo-
            galerio-pracownię, gdzie można zapisać się na kurs i nauczyć techniki różnych
            haftów, ale nie haftu siatkowego. Bardzo żałowałam. Obiecałam sobie za to, że
            kiedyś się zmobilizuję i pójdę na taki kurs, na naukę koronki frywolitkowej.
            Tego jeszcze nie robiłam!
            • meg_s Re: No to się przyznam 11.08.05, 21:23
              w "swoim" czasie krzyżykowałam niezliczone obrusy i komplety serwetek - poszło
              na prezenty ślubne koleżanek, ostatnio kiedy miałam czas (czy ja naprawdę
              miałam kiedyś czas?) zajęłam się haftem richelieu

              a koronki wyrobiłam sobie kiedyś szydełkiem 5m z nici maszynowej do jakiejś
              kiecki smile
              • fedorczyk4 Dla mnie bomba 11.08.05, 21:28
                omnibusy z nas niewiarygodne, wszystko potrafimy! to znaczy ja nie wszystko, bo
                nie koronkuję, ale szydełkiem i owszem i mam maszynę dziewiarską na której
                potrafie tkać i dziać.
        • ewelina10 Re: No to mowie "dobranoc" 11.08.05, 21:21
          bacik6 napisała:
          > Czy jeszcze ktoś tutaj haftuje? smile)

          nie opanowałam tej sztuki, chociaż nieraz próbowałam wykrzesać z siebie jakieś
          działanie ... chyba cierpliwości mi zabrakło wink
          • bacik6 Re: No to mowie "dobranoc" 11.08.05, 22:04
            To trzeba pokochać pokłute palce. Kiedyś bardzo dużo robiłam na drutach, na
            szydełku niezliczone ilości serwetek, które tez porozdawałam, szyć także trochę
            potrafię.
    • dado11 Re: Dzisiaj (130) 11.08.05, 23:49
      Witam Koło Gospodyń Haftujących, kochaną rodzinę, wyjechaną na wakacje Mammaję,
      i pozostałych bez przydziałusmile W pierwszych słowach mego postu przyznam się,
      bez bicia, że ja po prostu NIE CIERPIĘĘĘĘĘ szyć, ani nawet używać igieł do
      czegokolwieksad
      Czasem życie mnie zmusi do przyszycia jakiegoś guzika lub zacerowania jakiejś
      dziury, ale już wolę prasować!
      Dziś po prostu się szwendałam, nic mi się nie chciało, odebrałam paszport (bez
      kolejki! byłam druga...), przegrzebałam wyprzedaże (oj, to lubięsmile kupiłam
      sobie i dziecku po pięknym swetrze przecenionym ze 170 zł na 39,90, ha!
      Dzień był generalnie dosyć brzydki, zimny i wietrzny, brrrr...
      Dziecko leży na jakimś campingu nad morzem z anginą, a tam sztorm i deszcz ze
      śniegiem!!!! Wydawć się by mogło, że u nas klimat umiarkowany....hmmm....
      Pozdrawiam z nadzieją na umiarkowanie ładną pogodę jutro, a może pojutrzesmile
      D.
    • luiza-w-ogrodzie No i juz piatek 12.08.05, 01:15
      Melduje ze ksiazka doczytana, potem spac nie moglam rozmyslajac o milosci
      matczynej i innych wznioslych uczucuach ;oD Zwloklam sie dzisiaj z lozka i oto
      jestem przed ekranem laptopa i z gora piatkowych raportow do przygotowania oraz
      z ukrytym w torbie haftem Aniola Wiosny, ktory robie na bezowo-bialym
      irlandzkim lnie (poniewaz wyszywam mniejszym sciegiem zamiast zalecanych
      koralikow uzywam blyszczacych nici). Wzor do obejrzenia tutaj:
      www.tiag.com/designs/LL-23.html Usiade sobie na dworze pod drzewem w
      czasie lunchu i powyszywam.

      Wczoraj w czwartek, 11 sierpnia 2005 byly imieniny Luizy, Włodzimierza, Zuzanny
      ale ja obchodze urodziny - tez w moim ulubionym wiosennym miesiacu sierpniu.

      Pozdrawiam w nastroju weekendowym
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: No i juz piatek 12.08.05, 08:34
        Zaiste, juz piatek.
        Moi goscie jeszcze sie na dole kokosza, ja mam chwilke na internet... Za
        poltorej godziny dojezdza nastepny gosc. Wieczorem nastepny, a jutro szt. 5.

        W niedziele sie poluzuje smile))

        Dziendobrybardzo smile
        • annabellee1 Re: No i juz piatek 12.08.05, 09:20
          Skro sie tu przykleilam to sie tez odezwę.
          Ja dzie wedruje - najpierw targ w Piasecznie.Bardzo lubie.Potem Auchan gdzie
          rozejrze się za winami,ktore wczoraj polecałyscie.
          NO>>telepatia,zadzwonila kolezanka ze chce swoich mezczyzn odreagowac i czy by
          nie mozna u mnie.Mozna.Wiec wieczorem imprezka damska.A dzis po Auchan
          bank,rachunki,urzad skarbowy i inne badziewie.O!! Poczta.Brrrr.Ale trzeba..
          Pozdrawiam m
          • no_no Re: No i juz piatek 12.08.05, 09:53
            Ja bardzo przepraszam za brak podstaw w moim wychowaniusad(
            Już sie poprawiamsmile

            no_no - Dzień dobry wszystkimsmile
            • lablafox Re: No i juz piatek 12.08.05, 11:33
              Witajcie .
              Teraz napawam się ciszą i czytam nocne wpisy.
              Mąż u lekarza.
              Rano zadzwoniła matka młodych Hunek i zapytała czy nie wzięlibyśmy je na noc ,
              bo ona może nockę wyrobić , to będzie miała wiecej kasy (czyt. na papierosy),
              rano po nocce je odbierze , hahaha, plan zaiste ciekawy.
              W zwiazku z tym młode Hunki będą u nas od dziś wieczora do niedzieli późnego
              popołudnia ( bo nocka z soboty na niedzielę wtez więcej płatna, mamy
              nadzieję ,ze to faktycznie chodzi o nocki w pracy).
              Przedwczoraj złamałam się i kupiłam im kapcie do przedszkola. Boże ile
              szczęścia w oczach tych dzieci, u matki ironiczny uśmieszek "wiedziałam ,że Cię
              przetrzymam i kupisz im te kapcie".
              Będziemy je cywilizować , chyba,że nas wcześniej wykończą.
              Dziś prześwity błękitu na niebie i czasami słoneczko się pojawia.
              • ewelina10 Re: No i juz piatek 12.08.05, 12:29
                Witam
                Lbx nieciekawa sytuacja a do dzieci serce się rwie...

                u mnie kociokwik od rana, dopiero teraz mogę was przywitać.
                • lablafox Re: No i juz piatek 12.08.05, 13:04
                  Witaj Ewelino juz po kociokwiku i kawie.
                  Fakt sytuacja nie jest ciekawa , ale dzieci szkoda, im trzeba pomóc , bo nie
                  ich wina ,że bocian je wrzucił nie do tego komina.
                  • lablafox Niewiarygodne 12.08.05, 19:50
                    świeci słońce , niebieskie niebo z nielicznymi chmurkami .
                    Lecę oglądac dalej MŚwL.
                    • verbena1 Re: Piatek 12.08.05, 22:18
                      Dziesiejszy dzien mial byc tylko dla mnie.
                      Rozlozylam sie z farbami i przyborami do malowania i czekalam na natchnienie.
                      Niestety ,nie bylo mi dane stworzenie wiekopomnego dziela,przyszli znajomi,
                      bardzo mili starsi panstwo.
                      Pani z zainteresowaniem patrzyla na przybory malarskie i powiedziala ,ze od
                      dawna marzy o malowaniu ale nie ma odwagi zaczac.
                      Posadzilam ja wiec przy stole, przygotowalam kartke i olowek,postawilam przed
                      nia gruszke i jabko i zaczelysmy lekcje rysowania.
                      Milo bylo patrzec z jakimi emocjami znajoma zabrala sie do dziela. Czas plynal
                      a ona zapomniala o calym swiecie. Panowie siedzieli przy komputerach.
                      Zrobilam na predce obiad, bardzo zaimprowizowany i po obiedzie dalej do dziela.
                      Wyszli wlasnie przed chwila.
                      Znajoma z wypiekami na twarzy ,zabierajac ze soba pierwsze proby malarskie
                      dziekowala za pieknie spedzony dzien.
                      Zostalam ze sterta naczyn i przyjemnym uczuciem. Mialam bardzo sympatyczny
                      dzien.
                      Teraz do garow artystkosmile))
                      • lablafox Sobota 13.08.05, 08:44
                        Verbeno, to bardzo miłe uczucie , gdy widzisz ,że sprawiasz komuś radość.
                        U nas po prawie gwieździstym niebie wczoraj wieczorem , dziś naturalnie szaro i
                        leje.
                        Noc przespana raczej w stadium czuwania , bo co chwilę sprawdzałam czy małe się
                        nie rozkopały.
                        O 6;30 obidził nas tupot małych nóżek z pokoju do naszej sypialni .Sprawdzały
                        czy śpimy.Udawaliśmy ,że tak i potem szeptane rozmowy , a później wspólne
                        zabawy w naszym łóżku.Tak dotrwaliśmy do 7:30 .
                        Teraz młode oglądają bajki , a ja wyrwałam się do nas, zobaczyć co słychać.

                        Dzień dobry Wszystkim.
                        • annabellee1 Re: Sobota 13.08.05, 08:54
                          Dzien dobry.Dzis wpelzlam na forum humorum i znalazlam nastepujae kawalki pyszne
                          to je wam na sniadanko podrzucam.
                          Proza to:radziecka: erotyczna:
                          Młody robotnik chwycił wiertarkę. Ledwie dotknął powierzchni metalu, wzruszył
                          się i ciałem jego wstrząsnął dreszcz podniecenia. Ogłuszający ryk wiertarki
                          odrzucił od niego Sonię. Potem położyła mu dłoń na plecach i dotknęła kosmyka
                          włosów za uchem... Młodych ludzi przeszył w tej chwili jakby prąd
                          elektryczny. Iwan westchnął głęboko i jeszcze mocniej ścisnął w dłoniach
                          instrument.

                          Fiodor Gładkow - "Energia"

                          ------------------------------------------------------------------------------

                          Olga milczała. - Ech! - krzyknął Władimir. - Dlaczego nie możesz mnie
                          pokochać tak, jak ja ciebie kocham? - ja kocham moją ojczyznę - odparła ona. -
                          Ależ ja też - wykrzyknął on - Ale kocham też... - zaczęła Olga, wysuwając
                          się z objęć młodego mężczyzny. - Co? - spytał. - Olga uniosła przezroczyste
                          niebieskie oczy i szybko odparła: partię.

                          Siergiej Antonow - "Wielkie serce"

                          I jeszcze zagadka- ktory poeta polski napisal ten erotyk:
                          A jej tylko drgała warga
                          gdy ranną porcją oliwy
                          maściła, czuła kolejarka,
                          tłoki lokomotywy.

                          Wiec to poranne dzisiejki.Choc ten ladunek erotyki powinnam zasewowac na
                          dobranockach.
                          A dzionek szykuje sie interesujacy jak to u mnie ostatnio zwykle.Na razie jednak
                          na pisanie o tym za wczesnie.W kazdym razie spedzam weekend w Warszawie,wiec
                          wszytkich tu pozdr i znikam...



                          • jutka1 Re: Sobota 13.08.05, 12:28
                            Ja tylko z doskoku, melduje, ze szykuje wielkie zarcie.
                            I jest bardzo milo.

                            Dziendobrybardzo i dowidzeniabardzo smile)))
                            • lablafox Niedzielny poranek,zimny ale słoneczny 14.08.05, 07:56
                              Jakieś nitki pajęcze połyskują w słońcu.
                              Przeciez na babie lato jeszcze czas.
                              Młode Hunki dają się szybko cywilizować i szybko się uczą .Jest więc nadzieja.
                              Zmiana zachowań natychmiastowa , gdy na horyzoncie pojawiła się ich mama.Co
                              jest naturalnym zjawiskiem. Strat podczas tej wizyty niewiele.
                              Zyski emocjonalne są.
                              Pojechano na grzyby - czekam z zaciekawieniem co będzie po powrocie.
                              Pozdrawiam niedzielnie.
                              • mammaja Re: Niedzielny poranek,zimny ale słoneczny 14.08.05, 12:19
                                Wpadam zobaczyc czy u was wszystko w porzadku! U mnie wspaniale, luz - blues ,
                                wczoraj wspaniala wycieczka - objechalysmy Jzioro Roznowskie, miejsce moich
                                mlodzienczych zeglowan, podjechalysmy do Jamnej opisywanej przez Josarne,
                                wrezcie piekny spacer wzdluz rzeki Lososiny, pierwsze emocje pieska w
                                zetknieciu z gorska woda. Piekne pejzaze, pogoda jak trzeba - jutro wyruszumy w
                                strone Krynicy, albo i dalej. Widze mnostwo nowych watkow, kiedy ja to
                                przeczytam? Nieustajace pozdrowienia! Mm.
                                • no_no Re: Niedzielny poranek,zimny ale słoneczny 14.08.05, 21:15
                                  no_no - znaczy sie nie, nie, albo...tak!tak!

                                  Pozdrawiam.
                                  No!smile))
                                  • lablafox Re: Niedzielny poranek,zimny ale słoneczny 14.08.05, 23:04
                                    Po poznańsku - tak, tak smile)
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek 15 sierpnia 15.08.05, 01:16
      Razem z cieplymi polnocnymi wiatrami wrocily zapachy wiosny. Przekwitly
      standardowe magnolie a te pozniejsze ciemnorozowe stoja w pelnym kwieciu. Za
      dwa tygodnie kalendarzowa wiosna! Czas kupic nowy kostium kapielowy, bo zaden
      nie wytrzymuje wiecej niz rok plywania w chlorze i w oceanie.

      Pozdrawiam optymistycznie
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Poniedzialek 15 sierpnia 15.08.05, 10:23
        Czesc gosci pojechala dzis rano, z pozostalymi jade po poludniu do jeszcze
        innych znajomych na ognisko, dawno juz zaplanowane i umowione.

        A tu mam pilna prace do zrobienia na jutro rano, i nie wiem, jak sie obrobie sad

        Za oknem mzawka i zimno. Moze po drugiej stronie gory nie pada, bo wtedy nici z
        ogniska i barana.

        Dzienbardzo smile

        Zachmurzona J.
        • annabellee1 Re: Poniedzialek 15 sierpnia 15.08.05, 10:33
          Witam serdecznie.W Warszawie slonce ze ha..
          Ide wywiesic flagęsmile
          • bacik6 Re: Poniedzialek 15 sierpnia 15.08.05, 11:21
            Za to w Poznaniu niebo zaciągnięte chmurami, zza których próbuje przedrzeć się
            słoneczko, tylko jakoś mu się to nie udaje.
            Dzień dobry wszystkim.
            Siadłam na chwilkę do kompa, aby odetchnąć. Wstałam o siódmej rano i wzięłam
            się za robienie rurek z kremem. Dzisiaj urodziny naszej córki i wymyśliłam te
            rurki zamiast tortu. Już upieczone i nadziane, jeszcze tylko posypać je cukrem
            pudrem i smacznego!
            • bacik6 Re: Poniedzialek 15 sierpnia 15.08.05, 11:22
              P.S.
              Też już zaczynam świętować.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 11:32
      Zaczelam na necie poszukiwac roweru dla siebie (moj men tydzien temu skasowal
      moj rower gorski) i zajrzalam tutaj bo zniechecil nie ogromny wybor roznych
      typow rowerow, poza tym wszystko mnie boli po rozciagajacej gimnastyce Pilates.
      Za oknem ciemno, krolik corki skacze na sofie, pajak kolysze sie za szyba na
      zlotej pajeczynie. Chyba przysypiam. Zdaje sie ze powinnam isc na jakis nocny
      watek, ale znow bede w dyskryminowanej mniejszosc. Lepiej pojde wreszcie
      poukladac zeszloroczne zdjecia...

      Dobranoc wszystkim
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • lablafox Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 12:14
        Baciku - urodziny córki to tez i twoje świeto - więc dla Was uściski ode mnie.
        Pogoda - od relajcji Bacika trochę się poprawiło i coraz wiecej plam błękitu
        między chmurami.
        Zapowiada się miły , świąteczny dzień.
        • bacik6 Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 17:54
          Dziekuję za życzenia. 15 sierpnia to dzień naprawdę dla nas wyjątkowy -
          imieniny mojej mamy i urodziny mojej córki.
          • kamfora Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 18:00
            bacik6 napisała:

            > Dziekuję za życzenia. 15 sierpnia to dzień naprawdę dla nas wyjątkowy -
            > imieniny mojej mamy i urodziny mojej córki.

            Moja Mama też ma dzisiaj imieniny. I trochę mi smutno, bo po raz pierwszy od
            wielu lat - nie mogłam do Niej pojechać sad
            A te zjazdy na 15 sierpnia należą do rodzinnej tradycji...
            • bacik6 Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 18:13
              U nas też tak kiedyś było. W tym roku do Lublina pojechała jednoosobowa
              delegacja, czyli młodsza córka. Żal za dawnymi czasy.
      • annabellee1 Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 18:30
        Tu jest wątek o rowerach damskich,moze
        pomoze-forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=27127963
        • annabellee1 Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 18:34
          Przepraszam.Zle wkleilam.Ja ciągle tu jestem amatorka..Pozdr i ide
          pospacerowac,choc powinnam wczesniej, bo sie zrobilo juz chlodniej.I tez wpadne
          na tort urodzinowy coreczki siostrzenicy na ktorym dumnie figuruje 3/4 bo
          skonczyla dzis 3 msc. I juz sie slicznie usmiecha- jak ja calowac po nogach.Ha!
          • lablafox Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 20:25
            Po obiedzie poszliśmy z mężem na spacerek za domki - 500m - wróciliśmy z
            kozakami.poniewaz nie spodziewaliśmy się jakichkolwiek grzybów - ja robiłam za
            torbę , mąż zbierał.
          • annabellee1 Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 22:18
            1/4 figurowala pomylilam sie.A mala sie darla jakby ja ze skory
            obdzierali.Ninaricci ja nazywamy bo ma na imie Nina. No i ricci jak diabli..
            • verbena1 Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 22:32
              Dzisiaj zrobilam najszybsze zakupy ubraniowe w zyciu.
              Pojechalismy kupic mezowi kurtke. Parkingi w centrum pelne, udalo nam sie
              znalezc jedynie taki z parkowaniem na jedna godzine.
              To byl prawdziwy sprint po sklepach! W jednym nic, drugim tez byle co, trzeci -
              beznadzieja. Wreszcie trafilismy do eleganckiego tylko dla panow. Sa kurtki!
              Dyskretnie zerknelam na ceny - slone ja diabli!
              Poniewaz czas nas gonil a meza ciezko namowic na zakupy wybralismy stosowna i
              do domu.
              Zdazylismy akurat przed czasem na parking.
              Ponosi on te droga kurtke dlugo, oj, dlugosmile))
              • bacik6 Re: Poniedzialkowy wieczor 15.08.05, 22:45
                Od pewnego czasu rozgladam sie za kurtką dla siebie i odnoszę wrażenie, że w
                sklepach zapomnieli o jesieni i pod nazwą "nowa kolekcja" kontynuują wyprzedaż.
                Właśnie takie pustki i beznadzieja jak piszesz. Może to jeszcze za wcześnie?
    • luiza-w-ogrodzie Juz od 22 minut wtorek! 16.08.05, 00:22
      U mnie juz nowy dzien, strasznie jestem do przodu, co nie? ;o))) Roweru nie
      wybralam, ale zdecydowalam sie na rodzaj - tym razem chce kupic miejski rower,
      nie gorski. Duze kola, lekka rama, zelowe siodelko, wysoka kierownica,
      blotniki, bagaznik i swiatla.

      Poza tym dzien wstal znowu sloneczny (niech to cholera) i wietrzny, w czasie
      lunchu pojde usiasc na laweczce na trawniku i bede wyszywac przy dziennym
      swietle malusienkimi krzyzykami.

      Zycze Wam pogodnego wtorku i podsylam troche slonca, ktore tu mamy w nadmiarze
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • annabellee1 Re: Juz od 22 minut wtorek! 16.08.05, 08:20
        Dzien dobry.
        Cos u mnie w WWie chmurno.Zaraz ruszam sprintem do roboty bo swiatla ma nie byc
        pezez caly tydzien w godz. 9 -16.Horror.Ostatnio tak mialam jak ruszalam na
        Djerbe w marcu.Teraz ruszam do Krakowa na spotkanie forum Judaicum.Ciekawam
        bardzo jak bedzie choc na pewno bedzie milo.Tez nie jestem tam za bardzo
        wciagnieta, bo grasuje od jakich 3 tygodni i szukam sobie miejsca.Ciekawego.Tu
        uwas jest milo ,u nich tez - mozna sie czegos nauczyc a ja mam teraz taki temat
        troche zydowski.
        Weszlam na forum humorum i wierszykuje ale tam inni, jacys z lekka
        autystyczni.Wyrzucaja z siebie wiersze jak jakies maszyny.Zero prawie
        rozmowy.Czy do pisania wierszykow nie potrzeba cech ludzkich- troche sie na d
        tym zastanawiam...
        Poczucie humoru np. w wierszykach sie objawia.Ale poza tym ziiimnooo
        No nic pogadalam do siebie i uciekam na kilka ,mam nadzieje, milych dni bo przy
        okazji sobie pobuszuje po Krakowku co cudny jest..
        Pozdrawiam wszystkich i do wanny...hop
        • jan.kran Re: Juz od 22 minut wtorek! 16.08.05, 08:36
          Miłego pobytu w Krakowie smile)))
          Kran.
          • lablafox Re: Juz od 22 minut wtorek! 16.08.05, 10:46
            dzisiaj słonecznie i ciepło , ani jednej chmurki na niebie - czysty błękit.
            Za moment wychodze z domu , tylko musza mi włosy wyschnąć.
            Kiedy wróce nie wiem, dot. to godziny , a nie dnia.
            Podróżującym ciekawych wrażeń.
            Zasiedziałym - czego sobie życzą.
            • jan.kran Re: Juz od 22 minut wtorek! 16.08.05, 12:16
              Zaraz idę na rozmowę w sprawie nowej pracy...
              Kran.
              • no_no Re: Juz od 22 minut wtorek! 16.08.05, 12:18
                Powodzenia Jankusmile

                no_no - tszymam kciuki
                • no_no Re: 16 sierpnia 1980 roku o godz. 12. 30 16.08.05, 12:45
                  Powiedziałem: TAK! - brzemienne w skutkiwink
                  A dzień był słoneczny tamtego lata...


                  no_no - 25 lat minęło jak jeden dzień...
                  • jan.kran Re: 16 sierpnia 1980 roku o godz. 12. 30 16.08.05, 15:17
                    Gratuluję no_no i drugiej połowie smile))

                    Kran.
                    • bacik6 Re: 16 sierpnia 1980 roku o godz. 12. 30 16.08.05, 20:01
                      Gratulacje!!smile)
                      • mammaja Re: 16 sierpnia 1980 roku o godz. 12. 30 16.08.05, 23:30
                        Hej! Bylam w Gorcach! Cudownie! Dzisiaj urodziny mlodej! Wlasnie w gronie
                        przyjaciol oblewamy to swieto! Sciskam was i bede czytac do upadu po powrocie
                        do domu! pA!
    • luiza-w-ogrodzie Smutna sroda 17.08.05, 00:29
      Przyszlam do pracy majac wciaz w pamieci smutny telefon od mojej Mamy - wczoraj
      zmarl Jej jedyny brat, moj ojciec chrzestny, zawsze wesoly wujek z mojego
      dziecinstwa. Mial tylko 62 lata. Moja Mama ma teraz tylko nas - dwie corki, bo
      w ciagu roku zmarl moj Tata, wujek, o ktorym pisalam (jego zona zmarla w
      pazdzierniku), zmarla tez ukochana przyjaciolka mojej Mamy z dziecinstwa a
      ciotka mojej Mamy, nestorka rodu, lezy od 6 tygodni w spiaczce. Dla mnie smutny
      poranek i nic mi sie nie chce.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jan.kran Re: Smutna sroda 17.08.05, 00:54
        Bardzo Ci wspolczuję Luizo...
        Kran.
      • ewelina10 Re: Smutna sroda 17.08.05, 07:55
        luiza-w-ogrodzie napisała:
        > Dla mnie smutny poranek i nic mi sie nie chce.

        J.Twardowski
        Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
        zostaną po nich buty i telefon głuchy
        (...)
        chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
        kochamy wciąż za mało i stale za późno
        (...)
        i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
        czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.
      • ewelina10 środa 17.08.05, 07:58
        witam

        jak ten czas szybko leci ... już środa

        u mnie słonecznie i jest czyste niebo. zaraz wyruszam z biura.
        • meg_s Re: środa 17.08.05, 08:10
          to niesprawiedliwe - widziałam wczoraj mapę pogody - lało tylko u nas i miało
          podobno przejść i co ? leje nadal sad((
      • jutka1 Re: Smutna sroda 17.08.05, 09:30
        Luizo, sciskam Cie mocno w smutnym dniu
        Trzymaj sie
        Caluje, J.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Smutna sroda 17.08.05, 09:44
          jutka1 napisała:

          > Luizo, sciskam Cie mocno w smutnym dniu
          > Trzymaj sie
          > Caluje, J.

          Dziekuje za cieple slowo, Jutko.
          Rodzina mi w oczach topnieje. Ciekawe kiedy z tego swiata zacznie zabierac sie
          moje rodzenstwo cioteczne (razem z siostra i corka mojego chrzestnego jestesmy
          najmlodsze z tego pokolenia - mam braci i siostry cioteczne po piecdziesiatce).

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • kamfora Re: Smutna sroda 17.08.05, 10:09
            Wstrząsnęła mną wiadomość z Taize sad
            • jan.kran Re: Smutna sroda 17.08.05, 11:10
              Mną też Kamforo...
              Kransad(((((
          • jutka1 Re: Smutna sroda 17.08.05, 12:02
            Niestety, Luizo, bedzie nas juz tylko mniej ..

            Wysylam Ci fluidy.
            J.
            • lablafox Re: Smutna sroda 17.08.05, 13:18
              Założyłam wątek o bracie Rogerze , ale juz wiecie.
              Bo ja najpierw czytam , a potem wchodze na forum.
              Luizo - śmierć czasami "kosi seryjnie " - doświadczaliśmy tego od wrzesnia 2000
              roku do grudnia 2004 - zabrała całą rodzinę męża i 2 przyjaciół oraz licznych
              krewnych.
              Spotkanie z nią wymaga od nas dużo samozaparcia , myślę o Tobie i wspieram Cię
              tymi myślami na odległość.
              • bafra Re: Smutna sroda 17.08.05, 14:38
                Czy myslicie czasem o ML? Od czasu kiedy odeszła zaglądam czasem na Wasze
                forum jakbym szukała Jej tutaj.To lato szczegolnie okrutnie mnie
                dotkneło,najpierw smierć Tereni teraz w taką smutną srodę tydzien temu
                pochowałam Mamę.Pozdrawiam Wszystkich ,którym ML była bliska.bf
                • bacik6 Re: Smutna sroda 17.08.05, 20:30
                  Może ja akurat jestem najmniej kompetentną osobą, aby odpowiadać na ten post.
                  Nie znałam ML, byłam tutaj zbyt krótko, gdy odeszła. Ale gdy zaglądam na
                  założone przez nią wątki, np."nasze zwierzaki", czuję coś, czego nie potrafię
                  nazwać. I proszę was gorąco, nie zakładajmy nowych wątków o takiej samej
                  tematyce. Pozostawmy wątki ML żywe. Bo przecież gdy odchodzi jakaś nam bliska
                  osoba, to nie wyrzucamy jej zdjęć z albumów, przeciwnie.
                  A ja tak to czuję. Może się mylę, nie wiem.
                • lablafox Re: Smutna sroda 17.08.05, 22:05
                  Bafro , sądzę ,że myślimy o ML częściej niż się do tego przyznajemy.
                  Jak Bacik uważam ,że wątki ML powinny funkcjonować dalej , porównanie do
                  zdjęć z albumu bardzo słuszne.
    • dado11 Re: Dzisiaj (130) 17.08.05, 20:52
      Dziś było ciepłe, słoneczne, i schyłkowe, i takie obiecującesmile
      No i się skończyło... wypieprzyłam się na rowerze; lewe kolano wygląda jak
      noworoczny balon, prawe udo ma siniak wielkości A5 (zeszytu), nie mówiąc o
      co drobniejszych ranach... Wlewam więc w siebie pyszne, nowo odkryte winko
      chilijskie z nadzieją, że jakoś prześpię do rana....
      Pozdrawiam, D.
      • verbena1 Re: Dzisiaj (130) 17.08.05, 21:33
        Sloneczny, cieply dzien.
        Przed chwila wrocilam z ogrodu, przesiedzialam tam cale popoludnie plotkujac z
        sasiadka. Jak blogo i spokojnie, dalie w pelnym rozkwicie, motyle i pszczoly
        fruwaja. Szkoda ,ze to juz koncowka lata.

        Dado ,jestem zdumiona,taka duza dziewczyna i przewraca sie na rowerzesmile)
        Jak to sie stalo? Tylko nie mow ,ze to nie Twoja wina.
        • lablafox Re: Dzisiaj (130) 17.08.05, 22:07
          Oj Dado ,Dado, dobrze ,że się nie zabiłaś.
          Dziś dzień prawie upalny.
          Serce mi coś dokucza , tak ,że chyba tylko sobie poczytam , a pisanie zostawię
          na lepsze czasy.
          • dado11 Re: Dzisiaj (130) 17.08.05, 22:25
            Lx, zostaw zmartwienia na lepsze czasysmile teraz pozdrowienia dla Twojego
            serduszkasmile Verbeno, to oczywiście nie była moja wina... Krawężnik rzucił się
            na moj rower... i na dodatek padły hamulcesad(((
            A ja padłam na krawężnik i na rower... A potem jeszcze trzeba było dojechać do
            domu... 3 km... cholernie bolało...smile
            D.
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny czwartek 18.08.05, 01:25
      Sloneczny i suchy czwartek, wymarzona pogoda na rower, a roweru nie ma, bo moj
      men skasowal go w podobnej wywrotce jak Dado (u niego skonczylo sie to dwoma
      cieciami na twarzy, ktore wymagaly szwow oraz skasowaniem roweru). Dado, nie
      martw sie, do wesela sie zagoi!

      Przypominaja mi sie komentarze moich kolegow w pracy, gdy przychodze kwekajaca
      po moich normalnych popoludniowych i weekendowych dzialalnosciach (siniaki po
      nartach, guzy po jaskiniach, naciagniete miesnie i sciegna itp): "He, he, he,
      podobno ruch przedluza zycie, ale Ty chyba predzej zginiesz w jakims
      wypadku" ;oD

      Pozdrawiam znad porannej zielonej herbatki
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jan.kran Re: Sloneczny czwartek 18.08.05, 01:45
        A propos wypadków na rowerze.
        Noście kaski !
        Dotyczy to również używających rolek.
        Nie będę świeciła przykładami o ile uwierzycie mi na słowo.
        Kransmile)))
        • luiza-w-ogrodzie Noście kaski ! 18.08.05, 01:46
          Nosimy, nosimy. Kilka lat temu kask ocalil glowe mojego syna kiedy przewrocil
          sie na rowerze i uderzyl skronia w kraweznik. No ale moj men mysli ze jest
          niezniszczalny i kasku nie nosi.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • jan.kran Re: Noście kaski ! 18.08.05, 02:25
            Mam przyjaciółkę która wiele lat pracowała jako instrumentariuszka na neurologii.
            Czasem wspominała co widziała i przeżyła w pracy.
            Moje dzieci od najwcześniejszych lat rowerowych nie przejechały metra bez kasku.
            Kran.
            • luiza-w-ogrodzie Re: Noście kaski ! 18.08.05, 02:32
              Tez uwazam ze lepiej sie uczyc na cudzych wypadkach niz czekac na wlasne.

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Sloneczny czwartek 18.08.05, 08:42
        U nas tez wreszcie slonce.
        Straszliwie duzo mam dzis do zrobienia, termin goni, ale sie spreze i bedzie ok.

        Dziendobrybardzo smile
        • lablafox Re: Sloneczny czwartek 18.08.05, 09:11
          Od rana mi lepiej.
          Słonecznie.
          Wiatr od miasta - przynosi mi huk miejskiego życia , okropny , na moją miejską
          wieś.Trudno na balkonie posiedzieć , bo dźwięk rani uszy.
          • dado11 Re: Sloneczny czwartek 18.08.05, 12:35
            Witam, u nas też piękny, słoneczny i ciepły dzień (25 st.). Po wczorajszych
            sportowych atrakcjach ledwo się ruszam, nogi wyglądają jak po katastrofie,
            sińce nabrały pięknej fioletowo-bordowej barwy i bolą jak diablisad
            A propos kasku, uratował chyba nawet życie Arturowi, po wywrotce w górach na
            błocie. Dziś ograniczę się do bardzo nieskomplikowach czynności.
            Pozdrawiam obolała D.
            • jutka1 Re: Sloneczny czwartek 18.08.05, 12:37
              Dado, a nie ma potrzeby, zeby jakis doktor na to zerknal?
              • verbena1 Re: Sloneczny czwartek 18.08.05, 22:23
                Witam wieczorowo.
                Slowo w sprawie kasku. Nikt nie zmusi mnie do zalozenia tego cudacznego
                nocnika. Nigdy! Jezdzilam w kasku na motorze i wiem jak wyglada fryzura po
                zdjeciu kasku. Z tego wlasnie powodu przestalam jezdzic.
                Wyobrazam sobie sytuacje, stateczna pani (czyli ja) jadaca z predkoscia
                16km/godz w kasku na glowie. Mieliby ludziska uciechesmile))

                Poza tym pogoda prawdziwie letnia, znow cale popoludnie w ogrodzie. Tym razem z
                dwiema przyjaciolkami Polkami i jedna mala dziewczynka. Bylo bieganie po trawie
                na bosaka, zabawa w chowanego, lody z bita smietana i wiele smiechu.
                Skad dzieci biora tyle energii? Jestem wykonczona tymi zabawamismile))
    • ewapf Re: Dzisiaj (130) - Sinemawarite - część I 18.08.05, 23:02

      Obudził mnie właśnie zaokienny Pan Schnapsky, któren się urżnął dnia
      osiemnastego bieżącego miesiąca, o którejś - tam godzinie z minutami i stan ten
      trwa nadal.

      Ze słów jego wynika, że to niewierzący romantyk.

      Ciąg dalszy relacji niewykluczenie nastąpi.
      Czekajmy...
      • ewapf Re: Dzisiaj (130) - Sinemawarite - część II 18.08.05, 23:10

        Odrzućmy jednak sofistykę upadku ! smile
        Fumów już żadnych doń nie żywięsmile

        Bo co ja teraz widzę? Ciemne tło, a pani wychylona z niego w bieli, niby z tła
        portretu. On mówi, że ona nie zasługiwała na jego fatygę, kiedy - Państwo
        wybacząsmile - udostępniała mu swój kształt po raz pierwszy...

        On teraz twierdzi, że jest romantykiem wierzącym.
        Ja mu wierzę smile
        Ja go już lubię smile
        • ewapf Re: Dzisiaj (130) - Sinemawarite - koniec 18.08.05, 23:18

          A teraz...
          Cichutko poprawię Wam kołderki...
          Wyłączę zamyślone lamki nocne...
          Delikatnie wyjmę z rąk zaspane książki...

          Cichutko... boso...
          pójdę do kuchni
          zaparzyć herbatę
          w
          Domku
          Swym
          Nad
          Swiatem...
    • luiza-w-ogrodzie Piatek - cieszmy sie na weekend 19.08.05, 00:38
      Pierwszy weekend od pol roku kiedy NIC nie mamy zaplanowane a corka nie ma
      zajec sportowych (wlasnie skonczyl sie sezon sportow zimowych czyli pilki
      noznej). Ale bede leniuchowac! I pozalatwiam te wszystkie drobiazgi
      odlozone "na pozniej": zawiezienie grafiki do oprawienia, poszukanie kogos kto
      odrestauruje mi dwie podstawy do lamp z brazu, kupno kloszy do tychze lamp,
      spacer nad oceanem... Jest cieplo i pochmurno, siedze w biurze i snuje leniwe
      plany.

      Serdecznie pozdrawiam wszystkich forumowiczow
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Piatek - cieszmy sie na weekend 19.08.05, 09:03
        Nie mam sie co cieszyc na week-end ;-( bo go po prostu nie bedzie. Chimeryczny
        klient mi "zalatwil" kolejna zmiane terminu, tym razem na poniedzialek (mialo
        byc na srode rano). Nie pociesza mnie nawet, ze za przyspieszenie bedzie musial
        zaplacic dodatkowo - bo nie bede mogla pojechac do siostry na impreze, no i nie
        odpoczne. sad

        Dzis u nas slonecznie, choc zamglone troche to slonce.
        Zaraz jade do biura, wieczorem mam gosci na dawno planowanej okazji (stad tez
        nie moge przelozyc), przedtem musze zrobic zakupy i upichcic cos na szybko, a
        wszystko z jedna reka na klawiaturze i jednym okiem na Maroko czyli monitor.

        No nic to. Dam rade.

        Dziendobrybardzo smile
        • annabellee1 Re: Piatek - cieszmy sie na weekend 19.08.05, 09:10
          Dzien dobry.
          Ja mam sloneczko!! Wiec na sloneczko!! Pozdr wszyskich ha! SLONECZNIE!!!
    • ewelina10 Re: Dzisiaj (130) 19.08.05, 10:12
      dziendobry

      u mnie tez ciepło i słonecznie.

      jestem już po wyjazdach i przyjazdach i znów muszę wyjechać
      • jan.kran Re: Dzisiaj (130) 19.08.05, 10:47
        Ja mam dziś wolne , mam zamiar się wyspać , trochę posprzątać , jakieś miłe
        chwile z Młodzieżą.
        Za to pracuję w sobotę i niedzieę ale u mnie to stan normalny...
        Słonca nie ma ale jest ciepło i trochę duszno.
        Kran.
        • mammaja Re: Dzisiaj (130) 19.08.05, 12:06
          No i nawet dlubiac w nosie mozna zlamac palec - powiedzial moj mzonek - kiedy
          poinformowalam go uprzejmie, iz zbierajac grzyby w lesie zlamalam dwa zebra!
          Ale niestety to smutna prawda, - kamienie jakies ktos nakladl do lasu (pod
          Niedzwiedziem, w Gorcach).A grzyby "wysypalo" i pozadanie prawdziwka zaklocilo
          zdrowy rozum - zamiast patrzec pod nogi do owego grzybka raczym susem sie
          rzuciwszy runelam jak dluga na oslizglym glazie walac plecami w nastepny.No i
          szpital celem "diagnozy" - ja juz wiedzialam, niestety - tak bolalo - ale ze
          dwa! A dzisiaj mialam jechac do W-wy! Jakos jutro poturlam sie z mloda na
          zmiane! Pozdrawiam, bardzo zbolala! Mm
          • jan.kran Re: Dzisiaj (130) 19.08.05, 12:31
            Mamajko ,zdrowiej...
            Może weź jakieś środki przeciwbólowe na okoliczność podrózy.
            Ściskam delikatnie.
            Kran.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka