Dodaj do ulubionych

Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne?

    • niemed Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 20:46
      czasami mam takie wrażenie, chociaż sam jestem 40+
      • no_no Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 20:55
        Gotujesz zapewne dobrze, ale zmysł powonieniasmile, pomimo 40+ - masz chyba kiepskismile
        Księża i siotry Bożenysmile buszują w necie, ale nie sądzę, że zaglądają na to
        forum. Chociaż kto to wie, może czytają?smile

        no_no - uduchowionysmile
        • no_no Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 21:05
          Jeżeli podejrzewasz np. mnie o chodzenie w czarnej sukience,
          to muszę Cię uspokoić, że jestem właśnie na takim etapie,
          jak Jerzy Stanisław Lem:

          "Czasem mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga"

          no_no - niewierny Tomaszsmile
          • annabellee1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 22:15
            A czy wy jestescie do konca pewni,ze niepisuja? Mysle ze w necie jest wielu
            ksiezy,dlaczego mialoby ich nie byc?
          • bacik6 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 22:39
            Och, jakaś mała czarna znalazłaby się w szafie każdej z nas, ale nie o taką
            sukienkę raczej chodzi.
            • ewelina10 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 22:42
              któż to wie ? zagrajmy o nich.

              ... a więc - kto pierwszy rzuca kości ?
      • jutka1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 07:59
        Pisza moze, moze czytaja, w koncu tez ludzie i tez maja po 40+ lat niektorzy.

        Ja nie jestem ani duchownym ani duchowna zadnej odmiany smile))
      • ewapf Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 10:19
        niemed napisał:

        > czasami mam takie wrażenie, chociaż sam jestem 40+
        ---------

        Nieme..dzie? smile

        Przyznam, że wczoraj nieco dlużej pobyłam duchem smile na forum, poobserwowałam to
        i owo i dlatego też postawię teraz śmiałą tezę, że wątek Twój nie został
        założony przypadkowo smile.
        Mało tego, w swojej wrodzonej skromności smile pozwolę sobie zauważyć, że moim
        wpisem, krótki czas wcześniej poczynionym, najprawdopodobniej sprowokowałam Cię
        do tego założenia.

        Dlatego teraz, pobawię się myślą, jak dziecko nóżką i odpowiem z największą
        przyjemnością, acz krótko.

        Religijność NIE JEST pojęciem tożsamym z humanitaryzmem czy humanizmem wręcz.
        Malo tego; oba te pojęcia stały i nadal stoją w dużej sprzeczności względem siebie.

        Czy stać muszą, można na marginesie zapytać?
        Otóż, moim zdaniem - nie. Ale udzielam takiej odpowiedzi przede wszystkim z
        jednego powodu: dopóki życie toczy się, wszelka zmiana jest prawdopodobna i
        wykluczanie jej - jako takiej - byłoby jedynie aprioryzmem, opartym na wątłych,
        bo pozarozumowych przesłankach smile

        Ps. Niemed? Może więc - wet? Mylę się? smile Tu też przydaje się humanizm.
        Zaprawdę powiadam Ci smile
        • no_no Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 23:47
          ewapf napisała:

          > Religijność NIE JEST pojęciem tożsamym z humanitaryzmem czy humanizmem wręcz.
          > Malo tego; oba te pojęcia stały i nadal stoją w dużej sprzeczności względem
          siebie.

          > Czy stać muszą, można na marginesie zapytać?
          > Otóż, moim zdaniem - nie. Ale udzielam takiej odpowiedzi przede wszystkim z
          > jednego powodu: dopóki życie toczy się, wszelka zmiana jest prawdopodobna i
          > wykluczanie jej - jako takiej - byłoby jedynie aprioryzmem, opartym na
          wątłych, bo pozarozumowych przesłankach smile
          >
          > Ps. Niemed? Może więc - wet? Mylę się? smile Tu też przydaje się humanizm.
          > Zaprawdę powiadam Ci smile
          -----
          Obawiam się Ewo, że Twoja zabawa myślą mogła zostać niezrozumiana. Wydaje mi
          się, że brak reakcji na Twój list, skazuje Cię na rozmowę samą z sobąsmile
          Nie dziw się, tak to jest, gdy wybiega się myślami w inny wymiar, niedostępny
          zwykłym śmiertelnikom...

          Pozdrawiam
        • kamfora Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 14.08.05, 13:35
          ewapf napisała:

          > Religijność NIE JEST pojęciem tożsamym z humanitaryzmem czy humanizmem wręcz.
          > Malo tego; oba te pojęcia stały i nadal stoją w dużej sprzeczności względem
          > siebie.

          Zapytam mało oryginalnie : Co rozumiesz przez religijność?
          Chodzi mi o Twoje konkretnie rozumienie tego pojecia, a nie o to, jak mogą je
          rozumieć różni inni ludzie...
          • ewapf Re: Czy na tym forum - prawie manifest:) 14.08.05, 18:15
            kamfora napisała:

            > ewapf napisała:
            > >
            > Zapytam mało oryginalnie : Co rozumiesz przez religijność?
            > Chodzi mi o Twoje konkretnie rozumienie tego pojecia, a nie o to, jak mogą je
            > rozumieć różni inni ludzie...
            > ---------

            Kamforosmile

            Cieszę się az Twojego powrotu na forum, czując się jednocześnie niezasłuzenie
            zaszczycona skierowaniem Twojego pytania do mnie smile.

            Jak rozumiem religijność, zapytujesz?
            Otóż, w najprostszy do zaakceptowania sposób: zgodnie z definicją
            encyklopedyczną: "religijność - bycie religijnym, pobożność, głęboka religijność"
            "Religijny - odnoszący się do religii, dotyczący religii, związany z religią"
            (Słownik języka polskiego III, W-wa; 1989,42)

            Być może w moim poprzednim poście zabrakło słowa "expressis verbis", które
            precyzowałoby mój tok myślenia.

            I uprzedzając Twoje kolejne smile pytania - pozwolę sobie odpowiedzieć i wyjaśnić
            zarazem, że według mojej opinii humanizm, będąc pojęciem nadrzędnym wobec
            jakiejkolwiek religii, ma wystarczające uzasadnienie i instrumenty
            aksjologiczne, ażeby walczyć - może byłoby zgrabniej powiedzieć - zmierzyć się z
            każdym światopoglądem.
            Możemy dyskutować (jestem do dyspozycji) bez końca na temat konieczności
            istnienia dogmatów. Lub na temat aksjomatu, który jest pojęciem nadrzędnym, nie
            podważalnym z założenia. I wreszcie - na temat paradygmatu.

            Możemy długo, aż do znudzenia siebie nawzajem, podobnie jak czytających nas
            Forumowiczów.

            Ale... Obie, wszyscy - tu bywający żyjemy w określonym miejscu w świecie...
            Bardzo żałuję, że nie mogłam uczestniczyć na bieżąco (mój wyjazd) w dyskusji
            prowadzonej w wątku "UK". Przyznam otwarcie, że pewne sformulowania wprowadziły
            mnie niemalże w stan lękowysmile

            Ale, pozwól, że zapytam Ciebie, zapytam wszystkich retorycznie: Jak to jest
            możliwe, że nadal giną ludzie w imię religii i doktryn wszelakich?
            Lub: z mojego podwórka: jak to jest możliwe, że starość, choroba,zniekształcenie
            ciała, wyłysienie; wreszcie skutki psychologiczne choroby czy starości tak
            bardzo stały się niewygodne, odrzucone, potępione, krytykowane, kłopotliwe?
            W tymże, w większości religijnym społeczeństwie?

            Przyznam, że tego rodzaju obserwacje mogą poprowadzić w eskapizm...

            Nic więcej bardziej mądrego nie napiszęsmile... Nic, ponad to, co kiedyś - jako
            nastolatka - przeczytałam. Co mnie poraziło i czego zadziwiającą aktualność
            widzę do dnia dzisiejszego. Piękny wiersz J.Tuwima.
            Posluchajcie, bardzo proszę...

            Gdy znów do murów klajstrem świezym
            Przylepiać zaczną obwieszczenia
            Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
            Na alarm czarny druk uderzy
            I byle drab, i byle szczeniak
            W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
            Ze trzeba iść i z armat walić
            Gdy zaczną na tysieczną modłę
            Ojczyznę szarpać deklinacją
            I łudzić kolorowym godłem
            I judzić "historyczną racją"
            O piędzi, chwale i rubieży,
            O ojcach, dziadach i sztandarach,
            O bohaterach i ofiarach;
            Gdy wyjdzie BISKUP, PASTOR, RABIN
            Pobłogosławić twój karabin,
            Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba
            że za Ojczyznę bić się trzeba;
            Kiedy rozścierwi się, rozchami,
            Wrzask liter z pierwszych stron dzienników
            A stado dzikich bab - kwiatami
            Obrzucać zacznie "żołnierzyków" -
            - O przyjacielu nieuczony,
            Mój blizni z tej czy innej ziemi!
            Wiedz, że na trwogę biją dzwony
            Króle z panami brzuchatemi;
            Wiedz, że to bujda, granda zwykła
            Gdy ci wołają "Broń na ramię"
            że im gdzieś nafta z ziemi sikła
            I obrodziła dolarami;
            Ze coś im w bankach nie sztymuje
            Ze gdzieś zwęszyli kasy pełne
            Lub upatrzyły tłuste szuje
            Cło jakieś grubsze na bawełnę.
            Rżnij karabinem w bruk ulicy!
            Twoja jest krew a ich jest nafta
            I od stolicy do stolicy,
            Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
            "Bujać to my - panowie szlachta!"

            ............
            • kamfora :-) 14.08.05, 19:17
              Cóż...pozwolę sobie odpowiedzieć (chociaż retoryczne pytanie) wierszem
              Waligórskiego smile
              Ot - tak...
              ******************
              LUDZIE DBAJĄ O SIEBIE

              Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie
              ludzie dbają o siebie stale
              uważają na siebie i chuchają na siebie,
              noszą ciepłe skarpety i szale
              zażywają mikstury, wybierają się w góry,
              by oddychać pełnymi płucami
              zabijają kurczaki, przyrządzają przysmaki
              i wzmacniają swój wątły organizm
              Ludzie dbają o siebie/2x/
              ludzie dbają o siebie stale
              uważają na siebie i chuchają na siebie/2x/
              noszą ciepłe skarpety i szale
              A tu lata mijają, a ci ludzie wciąż dbają
              góry, góry, mikstury etc.
              Lecz rzecz dziwna tym nie mniej
              choć to nie brzmi przyjemnie
              coraz gdzieś jakiś człowiek umiera
              inni wzrokiem go mierzą, patrzą, ale
              nie wierzą, czasem któryś z nich westchnie
              "O rany!"
              Szepcą do siebie w sieniach
              Józek popatrz na Henia choć nieboszczyk
              a jaki zadbany
              Ludzie dbają o siebie/2x/
              Ludzie dbają o siebie stale
              uważają na siebie i chuchają na siebie,
              noszą ciepłe skarpety i szale
              A tu lata mijają, a ci ludzie wciąż dbają,
              góry, góry, mikstury etc.
              lecz rzecz dziwna tym niemniej
              Choć to nie brzmi przyjemnie
              coraz gdzieś jakiś człowiek umiera
              A potem, po pogrzebie znów jest słońce na niebie
              ten sam cykl widać znów w świetle słońca
              Ludzie dbają o siebie/2x/
              Ludzie dbają o siebie do końca
              Ludzie dbają o siebie/2x/
              Ludzie dbają o siebie stale
              uważają na siebie i chuchają na siebie,
              noszą ciepłe skarpety i szale
              **********************
            • mniemanolog Re: Czy na tym forum - prawie manifest:) 15.08.05, 02:51
              ewapf napisała:

              > Ale, pozwól, że zapytam Ciebie, zapytam wszystkich retorycznie: Jak to jest
              > możliwe, że nadal giną ludzie w imię religii i doktryn wszelakich?
              > Lub: z mojego podwórka: jak to jest możliwe, że starość, choroba,zniekształceni
              > e
              > ciała, wyłysienie; wreszcie skutki psychologiczne choroby czy starości tak
              > bardzo stały się niewygodne, odrzucone, potępione, krytykowane, kłopotliwe?
              > W tymże, w większości religijnym społeczeństwie?
              >
              > Przyznam, że tego rodzaju obserwacje mogą poprowadzić w eskapizm...

              Religie obiecuja raj po smierci. Skad oczekiwania ze zapewnia go na ziemi?
      • skiela1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 19:05
        niemed napisał:

        > czasami mam takie wrażenie, chociaż sam jestem 40+
        A pdejrzewasz kogos??smile)
        Ja moge byc siostra Elzbieta,i kto mi udowodni,ze nie jestem??
        • no_no Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 19:32
          skiela1 napisała:

          > niemed napisał:
          >
          > > czasami mam takie wrażenie, chociaż sam jestem 40+
          ----
          > A pdejrzewasz kogos??smile)
          -----
          Właściwie należałoby chyba zapytać Niemeda na początek, co ma piernik do
          wiatraka, czyli mówiąc prościej, jak się ma konkretnie wiek 40+ do Jego wrażeń?wink
          -----
          > Ja moge byc siostra Elzbieta,i kto mi udowodni,ze nie jestem??
          -----

          no_no - czasami mam jakieś takie dziwne wrażenia, że jesteś siostrąsmile, choć sam
          jestem już po 40-stcesmile
          • skiela1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 19:54
            no_no napisał:

            >
            > no_no - czasami mam jakieś takie dziwne wrażenia, że jesteś siostrąsmile, choć
            sam
            > jestem już po 40-stcesmile
            Hihihi...Ojciec no_no po *40- tce*, wiecej tu nassmile)
          • ewapf Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 14.08.05, 18:20
            >
            > no_no - czasami mam jakieś takie dziwne wrażenia, że jesteś siostrąsmile, choć sam
            > jestem już po 40-stcesmile
            ----

            Błyskotliwa ilustracja pryncypium homeopatii:
            Similia similibus curentur

            smile))
    • jej_maz Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 22:25
      A c sie stalo Wojtku? Czyzby jakis tutaj narozrabila "po cywilu"? wink)))
      • niemed Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 22:35
        Nic się (broń Bożesmile))))))))) ) nie stało, tak pytam....smile))))))
        • jej_maz Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 22:46
          Podoba mi sie komentarz Annabelli; niby dlaczego by mialo nie byc? Jestem
          przekonany, ze nowa generacja mlodych ksiezy jest bardziej obyta z taka forma
          badania nastrojow spolecznych jak fora - to zas, widzialbym jedynie jako
          pozytyw dla przyszlosci kosciola (mam na mysli nie tylko katolickiego).
      • mantra1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 22:43
        Kiedys, na pewnym nieistniejacym juz czacie, znanym niektorym uczestniczkom tego
        forum byl facet, z ktorym znakomicie sie gadalo, zwlaszcza kobietom. Zawsze
        potrafil doradzic, "wysluchac", byl cieply, dowcipny (czasami nawet mozna z nim
        bylo dosc pikantnie pozartowac), nie nachalny i lagodny. Pytany o zawod mowil,
        ze jest "spadochroniarzem". Dziwne bylo dla nas tylko to, ze znikal regularnie o
        pewnych porach i powracal zawsze po takim samym czasie nieobecnosci, a takze to,
        ze za nic nie chcial sie dac namowic na zadne zloty, czy spotkania w wiekszym,
        badz mniejszym gronie czatownikow. Pozniej sie okazalo, ze facet byl
        zakonnikiem, pracujacym w jednym z katolickich mediow. Przypadkiem natknelismy
        sie na siebie w tzw. "realu". Po tym spotkaniu przestal przychodzic na czat.
        Nigdy w naszych rozmowach nie robil zadnych odniesien religijnych. Byl bardziej
        psychoterapeuta i przyjacielem, niz spowiednikiem, czy duchownym. Szkoda, ze tak
        zniknal z wirtualnych przestrzeni.
        • jej_maz Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 22:49
          ...i prosze; mamy juz nawet pierwszy dowod na moja teorie smile
          • annabellee1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 22:54
            i moja.Ale dla ksiezy to pewnie nie tylko kwestia wysluchiwania ale i
            relaksu.Nigdy nie zapomne jak na wycieczce na Litwę nasz proboszcz wyszedl z
            autokaru przeciagnąl sie i westchnął - Jak dobrze,ze tu nie ma tych koscielnych
            babek!!
            Ksiieza w pewnym sensie są osaczeni.To musi byc trudne psychicznie.Zawsze na
            cenzurowanym.Net to tez forma ucieczki.Zmiany.
            • jej_maz Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 23:07
              Poruszasz niezwykle istotny element "bycia duchownym" a mianowicie stawianie
              czola wielu, bardzo roznym oczekiwaniom, wielu baaardzo roznych ludzi. Musi byc
              to naprawde trudne, tym bardziej, ze dyscyplina chyba kazdej organizacji
              koscielnej, opiera sie na jasno sprecyzowanym swiatopogladzie, popartym bardzo
              wyraznie okreslona hierarchia. Ciesze sie na mysl o duchownych buszujacych po
              necie - z pewnoscia beda mieli dzieki temu bardziej "ludzkie" podejscie do
              swojego powolania smile
              • no_no Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 23:18
                To, że urzędnicy różnych Panów Bogów buszują w necie, wiemy o tym doskonale.
                Chciałbym jednak przypomnieć, że pytanie Niemeda było inne, bardzo proste:
                "Czy na TYM forum pisują księża/osoby duchowne" Proszę więc wody nie mącić,
                tylko postarać się odpowiedź jasno na pytanie. Kto TU, na Forum 40+ jest
                urzędnikiem Pana B.?

                no_no - tylko uduchowionysmile
                • jej_maz no, no, no.... 13.08.05, 01:47
                  No i co sie czepiasz? Gdyby wszyscy, zawsze odpowiadali prosto na bardzo proste
                  pytania, to bys sie zaziewal na... amen (to tak aby nie skrecac watku). Poza
                  tym daj sie skusic temu diablu, jako ze wiara w i milosc do Boga, pomaga
                  bardziej wierzyc w i milowac bliznich... no... chyba ze zle sie interpretuje
                  jego slowo wink
                  • jutka1 Re: no, no, no.... 13.08.05, 07:58
                    Dlaczego namawiasz nono by sie zmienil?
                    Jesli ja jako agnostyk szanuje ludzi religijnych, w jakiejkolwiek religii, to
                    oczekuje, ze te osoby tez uszanuja mnie jako agnostyka.

                    A duchowosc to cos zupelnie innego z reguly.
                    • jej_maz Re: no, no, no.... 13.08.05, 15:30
                      Namawiam kogos zeby sie zmienil? Nawiazujac z przymrozeniem oka do swietnego
                      cytatu Lema z No-No wpisu? Wiesz co Jutek... moze ja juz naprawde przestane sie
                      w ogole odzywac bo wyglada na to ze po prostu mnie szukasz...
                      • jutka1 Re: no, no, no.... 14.08.05, 12:15
                        Alez skarbie, co to znaczy ze Cie szukam? Nawet z angielskiego probuje
                        tlumaczyc, i ciagle nie rozumiem smile

                        Nie dasaj sie, bo Ci w tym nie do twarzy wink)) - lubie sie z Toba draznic, a
                        jesli chce Ci miedzy oczy, to walne wprost. Wiesz przeciez.

                        Ide do gosci, przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje, ale mam najazd Hunow smile
                        • jej_maz Re: 14.08.05, 18:36
                          smile Jak juz nie masz sie do czego przyczepic to czepiasz sie stylistyki? Prosze;
                          nie schodzmy tak nisko bo zapawa przestanie byc ciekawa wink

                          Moja babcia tak mowila z przepiekna, spiewna, kresowa polszczyzna. Bylo to w
                          znaczeniu ze jak mnie znajdziesz, to badz przygotowana/ny - ja umiem sie bronic
                          i tez przywalic prosto miedzy oczy. Masz jednak racje; trudne do zrozumienia i
                          nie powinienem uzywac rodzinnego slangu na publicznym forum.

                          Milych wrazen z tego najazdu Hunow wink)
                  • no_no Re: no, no, no.... 13.08.05, 23:21
                    jej_maz napisał:

                    > Poza tym daj sie skusic temu diablu, jako ze wiara w i milosc do Boga, pomaga
                    > bardziej wierzyc w i milowac bliznich... no... chyba ze zle sie interpretuje
                    > jego slowo wink
                    -----
                    Wiara pomaga mówisz Waść miłować bliźnich? A to ciekawe co mówisz...
                    A co powiesz na temat miłości bliźniego w kontekście wypowiedzi uznanego za
                    autorytet Twego kościoła, niejakiego świętego Augustyna, który wydał z siebie
                    taką oto mądrość, wypływającą jego zdaniem z nauki chrześcijańskiej.

                    "Dlatego, kiedy człowiek żyje w zgodzie z człowiekiem, a nie z Bogiem,
                    jest on podobny do diabła"

                    Hmm, co Ty na to? Zachęca taka wypowiedź do miłości bliźniego, czy wręcz
                    odwrotnie? Jak to zinterpretujesz?
                  • no_no Re: no, no, no.... 14.08.05, 00:11
                    jej_maz napisał:

                    > Poza tym daj sie skusic temu diablu, jako ze wiara w i milosc do Boga, pomaga
                    > bardziej wierzyc w i milowac bliznich... no... chyba ze zle sie interpretuje
                    > jego slowo wink
                    -----
                    "Strach przed Bogiem i przestrzeganie jego przykazań, to jedyny obowiązek człowieka"

                    "Błogosławiony ten, kto boi się Boga"

                    "Obawiaj się tego, który gdy został zabity, posiadł moc wtrącania do piekła;
                    zaiste, mówię do ciebie, bój się Go".

                    Gdybyś nie wiedział, Jej_mezu, to są cytaty z Biblii, którą jako dobry
                    chrześcijanin powinieneś znać i przestrzegać. Jak widzisz, Twemu Bogu bardziej
                    chyba zależy na tym, by się Go bać, a nie miłowaćsmile

                    No, chyba że ja coś źle interpretuję.

                    no_no - póki co, nie dam się namówić diabłu na wiarę w takiego Boga, którego aż
                    strach się baćsmile

                    P.S. Przepraszam za skręcenie wątku i wyprowadzenie go na manowcewink
                    • jej_maz Re: 14.08.05, 02:07
                      ..."Hmm, co Ty na to? Zachęca taka wypowiedź do miłości bliźniego, czy wręcz
                      odwrotnie? Jak to zinterpretujesz?"...

                      A no tak, ze jeden pisze a drugi czyta nie to co napisane ale to co chce
                      przeczytac. Podobnie jest wszedzie; na tym (i chyba kazdym innym) forum. Jestem
                      przekonany ze rowniez w jakims programie religijnym czy politycznym, napisanym
                      przez nawet najwiekszego zbrodniarza lub innego demagoga w historii, znajdziesz
                      jakies dobre mysli, uwagi czy tezy i odwrotnie; co mozna uzyskac cytujac
                      wybiorczo katolickich swietych sam pokazales.

                      Zastanawia mnie jednak na tym forum cos innego, co najlepiej przekaze powolujac
                      sie na Twoje wypowiedzi; dlaczego tak strasznie wrogo podchodzi sie tu do
                      chrzescijanstwa? Nawet Twoje cytaty dotycza katolickich swietych. Dlaczego nie
                      znalazles czegos z... no... powiedzmy judaizmu, lub buddyzmu? Czy chrzescijanie
                      sa be a przedstwiciele innych religii sa cacy? Przyznam, ze az boje sie pisac
                      dalej, aby ktos znowu nie oniemial, ale ten fenomen opinii jest dla mnie
                      wyjatkowo niezrozumialy. Co sie tam tak naprawde dzieje w tej Polsce? Czyzby
                      juz wszyscy totalnie zbzikowali anty i religijnie w tym kraju?
                      • lablafox Re: 14.08.05, 08:00
                        jej_maz napisał:

                        > ..."Hmm, co Ty na to? Zachęca taka wypowiedź do miłości bliźniego, czy wręcz
                        > odwrotnie? Jak to zinterpretujesz?"...
                        >
                        > A no tak, ze jeden pisze a drugi czyta nie to co napisane ale to co chce
                        > przeczytac. Podobnie jest wszedzie; na tym (i chyba kazdym innym) forum.
                        Jestem
                        >
                        > przekonany ze rowniez w jakims programie religijnym czy politycznym,
                        napisanym
                        > przez nawet najwiekszego zbrodniarza lub innego demagoga w historii,
                        znajdziesz
                        >
                        > jakies dobre mysli, uwagi czy tezy i odwrotnie; co mozna uzyskac cytujac
                        > wybiorczo katolickich swietych sam pokazales.
                        >
                        > Zastanawia mnie jednak na tym forum cos innego, co najlepiej przekaze
                        powolujac
                        >
                        > sie na Twoje wypowiedzi; dlaczego tak strasznie wrogo podchodzi sie tu do
                        > chrzescijanstwa? Nawet Twoje cytaty dotycza katolickich swietych. Dlaczego
                        nie
                        > znalazles czegos z... no... powiedzmy judaizmu, lub buddyzmu? Czy
                        chrzescijanie
                        >
                        > sa be a przedstwiciele innych religii sa cacy? Przyznam, ze az boje sie pisac
                        > dalej, aby ktos znowu nie oniemial, ale ten fenomen opinii jest dla mnie
                        > wyjatkowo niezrozumialy. Co sie tam tak naprawde dzieje w tej Polsce? Czyzby
                        > juz wszyscy totalnie zbzikowali anty i religijnie w tym kraju?

                        Wydaje mi się , że to dlatego ,iż no_no rozmawia tutaj z katolikami,lub w
                        większości katolikami , więc przytacza cytaty z Pisma Świetego .
                        Gdyby uczestniczył w rozmowie z innymi wiercami (słow.zam)to przytaczałby
                        cytaty z ich świetych ksiąg .
                        Tak mi się wydaje.
                        • jej_maz Re: 14.08.05, 17:29
                          Z tego co zdolalem sie zorientowac, to pisze tu calkiem duza i bardzo stanowcza
                          w obronie swoich przekonan grupa wyznawcow judaizmu. Dlaczego wiec No-No wybral
                          atak na chrzescijanizm? Czyzby dowalanie katolikom bylo ostatnio po prostu w
                          modzie? Poza tym, dlaczego siega az tak daleko w historie? Dzien dzisiejszy
                          jest wazniejszy i tu zwracam wszystkim uwage, ze od czasow rozwiazania sie Ku
                          Klux Klan, nie ma, powtarzam; nie ma aktywnie dzialajacej chrzescijanskiej
                          faszystowskiej orgaznizacji terrorystycznej, podczas gdzy istnieja w ramach i
                          islamiu i judaizmiu. Przydala by sie tu odrobina obiektywizmu.

                          Chodzi mi tu jeszcze cos innego po glowie; zauwazam bardzo spokojne podejscie
                          piszacych tu katoliow do wszelkich anytchrzescijanskich uwag. Jest to najlepszy
                          dowod na to, ze wyznawcy tej wiary, nie maja i nie musza nic udowadniac. Nawet
                          moja pozycja tutaj; tego ktory niejednokrotnie i to bardzo wokalnie wyrazal
                          swoje niezadowolenie z linii obranej przez KK w sprawach socjalnych dnia
                          dzisiejszcego, a teraz jako obroncy moralnosci chrzescijanskiej jest
                          paradoksalna.

                          Pozdrawiam wszystich i zycze duzo zdrowego rozsadku.
                        • sarkissian Re: 14.08.05, 21:10
                          lablafox napisała:

                          > jej_maz napisał:
                          >
                          > > ..."Hmm, co Ty na to? Zachęca taka wypowiedź do miłości bliźniego, czy wr
                          > ęcz
                          > > odwrotnie? Jak to zinterpretujesz?"...
                          > >
                          > > A no tak, ze jeden pisze a drugi czyta nie to co napisane ale to co chce
                          > > przeczytac. Podobnie jest wszedzie; na tym (i chyba kazdym innym) forum.
                          > Jestem
                          > >
                          > > przekonany ze rowniez w jakims programie religijnym czy politycznym,
                          > napisanym
                          > > przez nawet najwiekszego zbrodniarza lub innego demagoga w historii,
                          > znajdziesz
                          > >
                          > > jakies dobre mysli, uwagi czy tezy i odwrotnie; co mozna uzyskac cytujac
                          > > wybiorczo katolickich swietych sam pokazales.
                          > >
                          > > Zastanawia mnie jednak na tym forum cos innego, co najlepiej przekaze
                          > powolujac
                          > >
                          > > sie na Twoje wypowiedzi; dlaczego tak strasznie wrogo podchodzi sie tu do
                          >
                          > > chrzescijanstwa? Nawet Twoje cytaty dotycza katolickich swietych. Dlaczeg
                          > o
                          > nie
                          > > znalazles czegos z... no... powiedzmy judaizmu, lub buddyzmu? Czy
                          > chrzescijanie
                          > >
                          > > sa be a przedstwiciele innych religii sa cacy? Przyznam, ze az boje sie p
                          > isac
                          > > dalej, aby ktos znowu nie oniemial, ale ten fenomen opinii jest dla mnie
                          > > wyjatkowo niezrozumialy. Co sie tam tak naprawde dzieje w tej Polsce? Czy
                          > zby
                          > > juz wszyscy totalnie zbzikowali anty i religijnie w tym kraju?
                          >
                          > Wydaje mi się , że to dlatego ,iż no_no rozmawia tutaj z katolikami,lub w
                          > większości katolikami , więc przytacza cytaty z Pisma Świetego .
                          > Gdyby uczestniczył w rozmowie z innymi wiercami (słow.zam)to przytaczałby
                          > cytaty z ich świetych ksiąg .
                          > Tak mi się wydaje.

                          I mi tez.
                          • wywrot53 Re: 14.08.05, 21:15
                            lablafox napisała:

                            > jej_maz napisał:
                            >
                            > > ..."Hmm, co Ty na to? Zachęca taka wypowiedź do miłości bliźniego, czy wr
                            > ęcz
                            > > odwrotnie? Jak to zinterpretujesz?"...
                            > >
                            > > A no tak, ze jeden pisze a drugi czyta nie to co napisane ale to co chce
                            > > przeczytac. Podobnie jest wszedzie; na tym (i chyba kazdym innym) forum.
                            > Jestem
                            > >
                            > > przekonany ze rowniez w jakims programie religijnym czy politycznym,
                            > napisanym
                            > > przez nawet najwiekszego zbrodniarza lub innego demagoga w historii,
                            > znajdziesz
                            > >
                            > > jakies dobre mysli, uwagi czy tezy i odwrotnie; co mozna uzyskac cytujac
                            > > wybiorczo katolickich swietych sam pokazales.
                            > >
                            > > Zastanawia mnie jednak na tym forum cos innego, co najlepiej przekaze
                            > powolujac
                            > >
                            > > sie na Twoje wypowiedzi; dlaczego tak strasznie wrogo podchodzi sie tu do
                            >
                            > > chrzescijanstwa? Nawet Twoje cytaty dotycza katolickich swietych. Dlaczeg
                            > o
                            > nie
                            > > znalazles czegos z... no... powiedzmy judaizmu, lub buddyzmu? Czy
                            > chrzescijanie
                            > >
                            > > sa be a przedstwiciele innych religii sa cacy? Przyznam, ze az boje sie p
                            > isac
                            > > dalej, aby ktos znowu nie oniemial, ale ten fenomen opinii jest dla mnie
                            > > wyjatkowo niezrozumialy. Co sie tam tak naprawde dzieje w tej Polsce? Czy
                            > zby
                            > > juz wszyscy totalnie zbzikowali anty i religijnie w tym kraju?
                            >
                            > Wydaje mi się , że to dlatego ,iż no_no rozmawia tutaj z katolikami,lub w
                            > większości katolikami , więc przytacza cytaty z Pisma Świetego .
                            > Gdyby uczestniczył w rozmowie z innymi wiercami (słow.zam)to przytaczałby
                            > cytaty z ich świetych ksiąg .
                            > Tak mi się wydaje.

                            I mi tez.

                            Popieram!
                            • hihoteck Re: 14.08.05, 21:27
                              wywrot53 napisała:

                              > lablafox napisała:
                              >
                              > > jej_maz napisał:
                              > >
                              > > > ..."Hmm, co Ty na to? Zachęca taka wypowiedź do miłości bliźniego,
                              > czy wr
                              > > ęcz
                              > > > odwrotnie? Jak to zinterpretujesz?"...
                              > > napisanym
                              > > > przez nawet najwiekszego zbrodniarza lub innego demagoga w historii
                              > ,
                              > > znajdziesz
                              > > >
                              > > > jakies dobre mysli, uwagi czy tezy i odwrotnie; co mozna uzyskac cy
                              > tujac
                              > > > wybiorczo katolickich swietych sam pokazales.
                              > > >
                              > > > Zastanawia mnie jednak na tym forum cos innego, co najlepiej przeka
                              > ze
                              > > powolujac
                              > > >
                              > > > sie na Twoje wypowiedzi; dlaczego tak strasznie wrogo podchodzi sie
                              > tu do
                              > >
                              > > > chrzescijanstwa? Nawet Twoje cytaty dotycza katolickich swietych. D
                              > laczeg
                              > > o
                              > > nie
                              > > > znalazles czegos z... no... powiedzmy judaizmu, lub buddyzmu? Czy
                              > > chrzescijanie
                              > > >
                              > > > sa be a przedstwiciele innych religii sa cacy? Przyznam, ze az boje
                              > sie p
                              > > isac
                              > > > dalej, aby ktos znowu nie oniemial, ale ten fenomen opinii jest dla
                              > mnie
                              > > > wyjatkowo niezrozumialy. Co sie tam tak naprawde dzieje w tej Polsc
                              > e? Czy
                              > > zby
                              > > > juz wszyscy totalnie zbzikowali anty i religijnie w tym kraju?
                              > >
                              > > Wydaje mi się , że to dlatego ,iż no_no rozmawia tutaj z katolikami,lub w
                              >
                              > > większości katolikami , więc przytacza cytaty z Pisma Świetego .
                              > > Gdyby uczestniczył w rozmowie z innymi wiercami (słow.zam)to przytaczałby
                              >
                              > > cytaty z ich świetych ksiąg .
                              > > Tak mi się wydaje.
                              >
                              > I mi tez.
                              >
                              > Popieram!

                              Jestem podobnego zdania.
                              ---
                              I hihi- zaśmiała się baronessa głębokim barytonem, grąjac w berka z owsikami.
                              • wywrot53 Re: 14.08.05, 21:33
                                hihoteck napisał:

                                > wywrot53 napisała:
                                >
                                > > lablafox napisała:
                                > >
                                > > > jej_maz napisał:
                                > > >
                                > > > > ..."Hmm, co Ty na to? Zachęca taka wypowiedź do miłości bliźn
                                > iego,
                                > > czy wręcz odwrotnie? Jak to zinterpretujesz?"...napisanym
                                > > > > przez nawet najwiekszego zbrodniarza lub innego demagoga w hi
                                > storii , znajdziesz jakies dobre mysli, uwagi czy tezy i odwrotnie; co mozna
                                uzyskac cytujac wybiorczo katolickich swietych sam pokazales.
                                > > > >
                                > > > > Zastanawia mnie jednak na tym forum cos innego, co najlepiej
                                > przeka
                                > > ze
                                > > > powolujac
                                > > > >
                                > > > > sie na Twoje wypowiedzi; dlaczego tak strasznie wrogo podchod
                                > zi sie
                                > > tu do
                                > > >
                                > > > > chrzescijanstwa? Nawet Twoje cytaty dotycza katolickich swiet
                                > ych. D
                                > > laczeg
                                > > > o
                                > > > nie
                                > > > > znalazles czegos z... no... powiedzmy judaizmu, lub buddyzmu?
                                > Czy
                                > > > chrzescijanie
                                > > > >
                                > > > > sa be a przedstwiciele innych religii sa cacy? Przyznam, ze a
                                > z boje
                                > > sie p
                                > > > isac
                                > > > > dalej, aby ktos znowu nie oniemial, ale ten fenomen opinii je
                                > st dla
                                > > mnie
                                > > > > wyjatkowo niezrozumialy. Co sie tam tak naprawde dzieje w tej
                                > Polsc
                                > > e? Czy
                                > > > zby
                                > > > > juz wszyscy totalnie zbzikowali anty i religijnie w tym kraju
                                > ?
                                > > >
                                > > > Wydaje mi się , że to dlatego ,iż no_no rozmawia tutaj z katolikami
                                > ,lub w
                                > >
                                > > > większości katolikami , więc przytacza cytaty z Pisma Świetego .
                                > > > Gdyby uczestniczył w rozmowie z innymi wiercami (słow.zam)to przyta
                                > czałby
                                > >
                                > > > cytaty z ich świetych ksiąg .
                                > > > Tak mi się wydaje.
                                > >
                                > > I mi tez.
                                > >
                                > > Popieram!
                                >
                                > Jestem podobnego zdania.

                                To jest nas czworo
                                > ---
                                > I hihi- zaśmiała się baronessa głębokim barytonem, grąjac w berka z owsikami.
                                • arr1 Re: 14.08.05, 21:39
                                  wywrot53 napisała:

                                  > hihoteck napisał:
                                  >
                                  > > wywrot53 napisała:
                                  > >
                                  > > > lablafox napisała:
                                  > > >
                                  > > > > jej_maz napisał:
                                  > > > >
                                  > > > > > ..."Hmm, co Ty na to? Zachęca taka wypowiedź do miłości
                                  > bliźn
                                  > > iego,
                                  > > > czy wręcz odwrotnie? Jak to zinterpretujesz?"...napisanym
                                  > > > > > przez nawet najwiekszego zbrodniarza lub innego demagog
                                  > a w hi
                                  > > storii , znajdziesz jakies dobre mysli, uwagi czy tezy i odwrotnie; co mo
                                  > zna
                                  > uzyskac cytujac wybiorczo katolickich swietych sam pokazales.
                                  > > > > >
                                  > > > > > Zastanawia mnie jednak na tym forum cos innego, co najl
                                  > epiej
                                  > > przeka
                                  > > > ze
                                  > > > > powolujac
                                  > > > > >
                                  > > > > > sie na Twoje wypowiedzi; dlaczego tak strasznie wrogo p
                                  > odchod
                                  > > zi sie
                                  > > > tu do
                                  > > > >
                                  > > > > > chrzescijanstwa? Nawet Twoje cytaty dotycza katolickich
                                  > swiet
                                  > > ych. D
                                  > > > laczeg
                                  > > > > o
                                  > > > > nie
                                  > > > > > znalazles czegos z... no... powiedzmy judaizmu, lub bud
                                  > dyzmu?
                                  > > Czy
                                  > > > > chrzescijanie
                                  > > > > >
                                  > > > > > sa be a przedstwiciele innych religii sa cacy? Przyznam
                                  > , ze a
                                  > > z boje
                                  > > > sie p
                                  > > > > isac
                                  > > > > > dalej, aby ktos znowu nie oniemial, ale ten fenomen opi
                                  > nii je
                                  > > st dla
                                  > > > mnie
                                  > > > > > wyjatkowo niezrozumialy. Co sie tam tak naprawde dzieje
                                  > w tej
                                  > > Polsc
                                  > > > e? Czy
                                  > > > > zby
                                  > > > > > juz wszyscy totalnie zbzikowali anty i religijnie w tym
                                  > kraju
                                  > > ?
                                  > > > >
                                  > > > > Wydaje mi się , że to dlatego ,iż no_no rozmawia tutaj z kato
                                  > likami
                                  > > ,lub w
                                  > > >
                                  > > > > większości katolikami , więc przytacza cytaty z Pisma Świeteg
                                  > o .
                                  > > > > Gdyby uczestniczył w rozmowie z innymi wiercami (słow.zam)to
                                  > przyta
                                  > > czałby
                                  > > >
                                  > > > > cytaty z ich świetych ksiąg .
                                  > > > > Tak mi się wydaje.
                                  > > >
                                  > > > I mi tez.
                                  > > >
                                  > > > Popieram!
                                  > >
                                  > > Jestem podobnego zdania.
                                  >
                                  > To jest nas czworo
                                  > > ---
                                  > > I hihi- zaśmiała się baronessa głębokim barytonem, grąjac w berka z owsik
                                  > ami.

                                  Już pięcioro
                                  ---
                                  "I chachacha", zaśmiał się diamęciście poławiacz sztucznych pereł
                                  • jej_maz Re: 14.08.05, 22:22
                                    Jak to milo dowiedziec sie, ze czyta nas az tak wielu smile))))))))))))))))
                      • no_no Re: W odpowiedzi na pytanie Jej_meza. 31.08.05, 23:32

                        jej_maz napisał:

                        Zastanawia mnie jednak na tym forum cos innego, co najlepiej przekaze powolujac
                        sie na Twoje wypowiedzi; dlaczego tak strasznie wrogo podchodzi sie tu do
                        chrzescijanstwa?
                        ---
                        • kamfora w odpowiedzi na W odpowiedzi na pytanie Jej_meza. 01.09.05, 09:50
                          no_no napisał:

                          > odpowiem słowami H.L. Mencken’a
                          > wyrażającymi dokładnie to, co myślę nie tylko o chrześcijaństwie: „Sądzę, że
                          > religia, ogólnie mówiąc, była przekleństwem ludzkości”.
                          > Od siebie mogę dodać, że była i jest nim niestety nadal…
                          /.../
                          > Reasumując: podzielam zdanie tych, którzy uważają religie za iście
                          > „szatański”
                          > wynalazek różnej maści kapłanów i szamanów, poróżniający ludzi, narody,
                          > generujący konflikty, stwarzający zastępcze problemy, a wreszcie uzależniający
                          > wyznawców od praktyk religijnych.

                          Zastanawiam się, dlaczego by nie pójść dalej, na przykład z takim czymś:
                          Rozum był (i niestety nadal jest ) przekleństwem człowieka (ludzkości).
                          To rozum jest wszak odpowiedzialny za wszystkie "szatańskie" wynalazki
                          (od maczugi poczynając na religii...nie kończąc wink.
                          • mantra1 Re: w odpowiedzi na W odpowiedzi na pytanie Jej_m 01.09.05, 14:31
                            Jasne, ze tak, Kamforko. Tylko, ze rozum (wielki jak u Einsteina czy malutki jak
                            u Kubusia Puchatka) zostal nam dany od... no wlasnie, od kogo?wink)(i tu dla
                            niektorych zaczyna sie akademicka dyskusja o jajku i kurze). I nie mozna go
                            nijak usunac, czy amputowac jak chora konczyne.
                            No, no chyba, ze milosc komus go odbierze smile))
                            • kamfora :-) 01.09.05, 15:43
                              mantra1 napisała:

                              > Tylko, ze rozum (wielki jak u Einsteina czy malutki jak
                              > u Kubusia Puchatka) zostal nam dany od... no wlasnie, od kogo?wink)(i tu dla
                              > niektorych zaczyna sie akademicka dyskusja o jajku i kurze). I nie mozna go
                              > nijak usunac, czy amputowac jak chora konczyne.

                              Ja tylko próbuję powiedzieć, (no dobra - nieudolnie, jak zwykle), że religie
                              są tak samo zwiazane z człowiekiem, jak rozum właśnie. Mówienie więc, że są
                              przyczyną wszystkiego zła na tym świecie jest równie sensowne, jak mówienie
                              tego o rozumie.

                              Zawsze przecież tego, co ma diametralnie inne zdanie w_bardzo_ważnej_kwestii
                              podejrzewa się o "niespełnarozum"...A nie ma dla człowieka wiekszej obelgi,
                              niż gdy mu drugi człowiek takowe podejrzenie zaserwuje i wtedy tylko pół kroku
                              do wymiany argumentów siły...
                              Gdzież by małpom do łbów przyszło o takie coś łamać sobie
                              nawzajem kończyny wink
                              Najlepiej nam jednak było na drzewach! wink
                              • mantra1 Re: :-) 01.09.05, 22:45
                                Na drzewach??? wink)
                                A czy to nie ludzki rozum stworzyl religie? Masz wiec racje, ze to rozum jest
                                przyczyna wszelkiego zla, ale i dobra tez. W moim, ateuszowskim pojeciu,
                                oczywiscie smile)
                                • kamfora międzynarodowy spisek ateistów? 02.09.05, 07:58
                                  mantra1 napisała:

                                  > A czy to nie ludzki rozum stworzyl religie?

                                  Ja wierzę, że "maczał w tym palce" Bóg wink

                                  Ale jeśli twierdzisz, że to ludzki rozum - to idąc dalej tym tropem nie sposób
                                  nie stwierdzić, że ten rozum należał do...ateisty! A więc to ateiści byliby
                                  odpowiedzialni za wykorzystywanie religii (które potworzyli) do wojen, do
                                  manipulowania biednymi ludzi, którym każą wierzyć w to, co sami wymyślili!
                                  To ateiści odpowiadają za wojny krzyżowe, za inkwizycję, za dżihad i za
                                  utrzymywanie w dalszym ciągu w błędzie tych wszystkich, którzy wierzą, że
                                  prawdziwe życie zacznie się po śmierci...

                                  Zdaje się, że powinnam powoli zacząć się rozglądać za kolejką po noble wink
                                  • mantra1 Re: międzynarodowy spisek ateistów? 02.09.05, 09:51
                                    Ateista stworzyl religie? Ale dla kogo? Dla siebie, zeby moc w cos wierzyc, czy
                                    dla innych, zeby ich oglupic i podporzadkowac?
                                    Oj, bo za chwile nawiedzi nas tu duch Marxa Karola smile)
                                    A tego Nobla zycze Ci z calego serca smile)
                        • bacik6 Re: W odpowiedzi na pytanie Jej_meza. 02.09.05, 21:12
                          "Im intensywniejsza była religijność danego okresu historii, im głębsza wiara w
                          dogmat, tym większe było okrucieństwo i tym gorszy ogólny stan rzeczy." -
                          cytowany już B. Russell.
                    • kamfora Re: no, no, no.... 14.08.05, 13:13
                      no_no napisał:

                      > "Strach przed Bogiem i przestrzeganie jego przykazań, to jedyny obowiązek
                      człowieka"
                      >
                      > "Błogosławiony ten, kto boi się Boga"
                      >
                      > "Obawiaj się tego, który gdy został zabity, posiadł moc wtrącania do piekła;
                      > zaiste, mówię do ciebie, bój się Go".
                      >
                      > Gdybyś nie wiedział, Jej_mezu, to są cytaty z Biblii, którą jako dobry
                      > chrześcijanin powinieneś znać i przestrzegać. Jak widzisz, Twemu Bogu bardziej
                      > chyba zależy na tym, by się Go bać, a nie miłowaćsmile
                      >
                      > No, chyba że ja coś źle interpretuję.

                      To TWOJA No_no interpretacja? Nie wiedziałam, że
                      freemen.d2.cz/texty/darkchrzest.htm#top
                      jest Twojego autorstwa wink
                      Jeśli to nie zbytni kłopot - czy mógłbyś stosując ogólnie przyjęty sposób
                      podać, skąd konkretnie wyjęte są te zdania?


                      > no_no - póki co, nie dam się namówić diabłu na wiarę w takiego Boga,
                      > którego aż strach się baćsmile

                      Hmm... byłoby wręcz dziwne, gdybyś uwierzył, że wytwór Twojej własnej wyobraźni
                      jest Bogiem smile)
                      • jej_maz Re: no, no, no.... 14.08.05, 18:47
                        Ciekawy link. Tak przypatrzec sie blizej, to zobaczymy jak bardzo historia
                        ludzkosci jest skomplikowana! Naprawde jestem dumny z czlowieczenstwa; pomimo
                        wielu przeciwnosci, potrafimy zawsze jakos wyjsc na prosta z dobrem w sercu.
                        Pisze to jak najbardziej powaznie, a dla No-No mam cytat z dekalogu;

                        "Będziesz miłować bliźniego swego jak siebie samego."

                        4 Przykazanie: " Będziesz czcił ojca i matkę swoją."

                        5 Przykazanie: " Nie zabijaj."

                        6 Przykazanie: " Nie cudzołóż."

                        7 Przykazanie: " Nie kradnij."

                        8 Przykazanie: " Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu."

                        9 Przykazanie: " Nie pożądaj żony bliźniego swego "

                        10 Przykazanie: " ... ani żadnej rzeczy która jego jest."

                        Specjalnie pominalem pierwsze trzy, poniewaz sa zbyt "organizacyjne" jak dla
                        nie-chrzescijan, ale czyz zacytowana reszta nie jest uniwersalna? Nawet dla
                        tych, co nie dali sie skusic diablu aby uwierzyc w Boga?
                        • no_no Re: Dekalog - wersja pierwotna 14.08.05, 19:37
                          Jak już masz dla mnie cytat z dekalogu poprawionegosmile, który Ty znasz, to ja Ci
                          zrewanżuję się przytaczając właściwą, pierwotną wersję dziesięciu przykazań,
                          jakie Bóg dał Mojżeszowi jako sumę moralnych nakazów judaizmu (Księga wyjścia
                          20,1-17 i wersja porzeszona Księga Powtórzonego Prawa 5,6-21).

                          1. Nie będziesz miał cudzych bogów obok mnie.

                          2. Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
                          wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią.
                          Nie będziesz im oddawał pokłonu i nie będziesz im służył.

                          3. Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy.

                          4. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić.

                          5. Czcij ojca swego i matkę swoją, abyś długo żył na ziemi.

                          6. Nie zabijaj.

                          7. Nie będziesz cudzołożył.

                          8. Nie będziesz kradł.

                          9. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu swemu kłamstwa jako świadek.

                          10. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał
                          żony bliźniego twego ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu,
                          ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.

                          Ostatnie, dziesiąte przykazanie zostało podzielone na dwa, aby zgadzała się
                          liczba dziesięć, po usunięciu przykazania numer dwa.

                          no_no - jak widzisz, różnią się od tych, które Ty znasz
                          • jej_maz Re: Dekalog 14.08.05, 19:59
                            Wszystko dookola sie zmienia i ewoluje. Te dwie wersje roznia sie slowem, ale
                            mysl ta sama. Kolejny dowod, ze to nie Bog winny, a ludzie, ktorzy robia
                            problem z roznic w sposobie jego czczenia... no... chyba ze miales na mysli ze
                            chrzescijanie to zlodzieje i ukradli przykazania z judaizmu.

                            Fakt pozostaje faktem, ze podobnie jak Jutek, nie mogac/umiejac/chcac
                            odpowiedziec na pytania, czepiasz sie slow. Rozmowa dla mnie zaczyna tracic
                            sens.
                            • no_no Re: Dekalog 14.08.05, 21:05
                              jej_maz napisał:

                              > Fakt pozostaje faktem, ze podobnie jak Jutek, nie mogac/umiejac/chcac
                              > odpowiedziec na pytania, czepiasz sie slow.
                              -----
                              Po pierwsze: cieszę się, że jestem podobny do Jutkismile)))
                              Po drugie: niczego się nie czepiam; mój gatunek już dawno zlazł z drzew
                              Po trzecie: odpowiem na pytania (przynajmniej postaram sięsmile, gdy znajdę więcej
                              czasu
                              -----
                              > Rozmowa dla mnie zaczyna tracic sens.
                              -----
                              Czyżbyś wątek zgubił? Nie denerwuj się, Jej_mezusmile Uzbroj się w cierpliwośćsmile,
                              bońdź wyrozumiały dla maluczkich, takich nierozgarniętych, jak jasad

                              no_no - jestem bez sęsusmile
                              • jej_maz Re: Dekalog 14.08.05, 21:22
                                no_no napisał:

                                > Po pierwsze: cieszę się, że jestem podobny do Jutkismile)))

                                Nie wierze, zebys mial tak sliczne oczy jak ona!

                                Watku nie zgubilem, ale czuje, ze rozmowa traci na wartosci, bo po cholere ta
                                ortografia, uwagi i o schodzeniu z drzewa, maluczkich i nierozgarnietych?
                                Chcesz mi tym cos udowodnic? Nie musisz - z zalozenia przyznaje Ci racje.

                                Wojtek ma racje; w poskch filmach, o ile zaczynaja sie ciekawie, to zakonczenie
                                jest latwe do przewidzenia.
                                • no_no Re: Dekalog 14.08.05, 21:57
                                  jej_maz napisał:

                                  > no_no napisał:
                                  >
                                  > > Po pierwsze: cieszę się, że jestem podobny do Jutkismile)))
                                  >
                                  > Nie wierze, zebys mial tak sliczne oczy jak ona!
                                  -----
                                  Ja też nie wierzęsmile
                                  -----
                                  > Watku nie zgubilem,
                                  -----
                                  Cieszę się, bo inaczej rozmawialibyśmy tak, jak pijany z płotemsmile
                                  -----
                                  ale czuje, ze rozmowa traci na wartosci,
                                  -----
                                  Wybacz Jej_mezu, że u mnie brak tak pożądanych wartości chrześcijańskichsad
                                  Mnie sie wydaje, że mam tylko jakieś takie ogólnoludzkie, humanistyczne?
                                  Eeee, w każdym bońdź razie takie byle jakiesmile
                                  -----
                                  bo po cholere ta
                                  > ortografia
                                  -----
                                  Ja właśnie tesz nie wiem, po cholere to ktoś panie te ortografie wymyslił?
                                  No? Nie wiem...chyba rzeby człowiekowi życie utrudnić, czy jak? A mnie jest
                                  wogóle cięszko, bo jak nie z kulturo, to z ortografio jestem na bakiersad(
                                  -----
                                  > Wojtek ma racje; w poskch filmach, o ile zaczynaja sie ciekawie, to
                                  zakonczenie jest latwe do przewidzenia.
                                  -----
                                  Dlatego ja zawsze oglondam czeskiesmile)

                                  no_no - ort. niezamieżone
                            • no_no Re: Dekalog 14.08.05, 21:28
                              jej_maz napisał:

                              Kolejny dowod, ze to nie Bog winny, a ludzie, ktorzy robia
                              > problem z roznic w sposobie jego czczenia... no... chyba ze miales na mysli ze
                              > chrzescijanie to zlodzieje i ukradli przykazania z judaizmu.
                              -----
                              Aj! Waj! Zaraz ukradli. Zapożyczylismile sobie z judaizmu. Tu coś skrócili, tam
                              wyrzucilismile i przyjęli za swoje. W końcu to są uniwersalne przykazania, a Bóg
                              jest jeden, prawda? Hmmm, ale tego sotatniego to nie jestem pewiensmile)

                              no_no - zaraz tam ukradli
                            • jutka1 Re: Dekalog 14.08.05, 23:25
                              jej_maz napisał:
                              > Fakt pozostaje faktem, ze podobnie jak Jutek, nie mogac/umiejac/chcac
                              > odpowiedziec na pytania, czepiasz sie slow.
                              ***********
                              Beg your pardon?
                              • jej_maz Re: Dekalog 14.08.05, 23:33
                                In regards to your comments about "searching me", but believe me; from Canada
                                always with love!
                        • ewapf Re: no, no, no.... 14.08.05, 21:44
                          jej_maz napisał:

                          > Ciekawy link. Tak przypatrzec sie blizej, to zobaczymy jak bardzo historia
                          > ludzkosci jest skomplikowana! Naprawde jestem dumny z czlowieczenstwa; pomimo
                          > wielu przeciwnosci, potrafimy zawsze jakos wyjsc na prosta z dobrem w sercu.
                          > Pisze to jak najbardziej powaznie, a dla No-No mam cytat z dekalogu;
                          >
                          > "Będziesz miłować bliźniego swego jak siebie samego."
                          >
                          > 4 Przykazanie: " Będziesz czcił ojca i matkę swoją."
                          >
                          > 5 Przykazanie: " Nie zabijaj."
                          >
                          > 6 Przykazanie: " Nie cudzołóż."
                          >
                          > 7 Przykazanie: " Nie kradnij."
                          >
                          > 8 Przykazanie: " Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu."
                          >
                          > 9 Przykazanie: " Nie pożądaj żony bliźniego swego "
                          >
                          > 10 Przykazanie: " ... ani żadnej rzeczy która jego jest."
                          >
                          > Specjalnie pominalem pierwsze trzy, poniewaz sa zbyt "organizacyjne" jak dla
                          > nie-chrzescijan, ale czyz zacytowana reszta nie jest uniwersalna? Nawet dla
                          > tych, co nie dali sie skusic diablu aby uwierzyc w Boga?

                          ---------

                          Bardzo przepraszam, ale czy pozwoli Pan na krotkie i marudne, acz uzasadnione
                          moim imieniem wyłącznie smile, pytanie? smile))

                          Otóż, podczas Kazania na Górze padają następujące słowa: "jeśli spojrzysz
                          pożądliwie na kobietę, już cudzołożysz".
                          Proszę mi zatem łaskawie wytłumaczyć w tym kontekscie optymizm słów: " W domu
                          mego Ojca jest mieszkań wiele".
                          Czy przy tak radyklanym rozumieniu szóstego przykazania mogę oczekiwać, że
                          wiekszość tych mieszkań pozostanie bez lokatorów?

                          Ps Bardzo Istotne - dla tych, którzy wyciągają wnioski zbyt pochopne:
                          smile Przytoczyłam to własnie przykazanie ze wzgledu na jego niezaprzeczalny urok
                          logicznysmile

    • ewelina10 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 23:18
      hmmm ... z tego co napisała Mantra - wygląda na to, że lepiej o tym nie
      wiedzieć - nie chciałabym by przestała tutaj bywać jakaś sympatyczna osoba wink
      • mantra1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 23:32
        Na tym forum chyba raczej nie ma.
        Szczesc Boze!
        - siostra Eulalia
        • no_no Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 23:34
          Amen?smile
          Czy tak przy okazji wiecie, co to słowo znaczy? Jak się je tłumaczy?

          no_no - sie czyta, sie wiesmile
          • mantra1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 23:37
            Jasssne smile)
            • no_no Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 23:39
              Wiedziałem Mantra, że jesteś bystra dziwczynkawink

              no_no - smile)
              • mantra1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 12.08.05, 23:40
                Amen (slownikowe) smile)
                • dan8 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 04:07
                  Osoby duchowne moze i nie pisza tutaj,ale uduchowione czasami bywaja.smile
    • terem Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 19:50
      Amen= "niech się tak stanie". Tego mnie nauczono onegdaj i myślę, że to nadal
      znaczy to samo...
      A w ogóle,to nie wiem, o co chodzi w tym wątku. O deklarację, że się jest lub
      nie jest duchownym????
      A jeśli jestem, to co?

      Ale po co komu takie informacje???
      P.S. A gdyby się okazało, że jestem np. zakonnicą, to co by to zmieniło? W moim
      byciu na forum? W naszych relacjach?
      Czy byłabym inaczej traktowana?
      Jeśli tak, to jak?
      No jak?
      Pomyślcie: terem jest zakonnicą, która ukradkiem dorywa się do klasztornego
      kompa. I co wtedy? Jak byście z nią rozmawiali?
      To nie prowokacja, ja naprawdę jestem tego ciekawa. Czy osoba z tamtej strony
      muru byłaby jakoś szczególnie traktowana na forum?
      A jeśli ja jestem taką osobą?
      To co?
      A jeśli są inne takie osoby, to również pytam: co z tego???
      Będziemy się inaczej komunikować???
      Nooo?
    • bacik6 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 21:22
      Czytam i mam ochotę zakrzyknąć "Boże!"
      Może i bywają osoby duchowne na TYM forum, może i piszą. No i co z tego?
      Dlaczego miałyby odejść, skoro do tej pory były postrzegane jako miłe. Czy
      osoba duchowna jest osobą innego gatunku? O czym jest ta dyskusja?
      • fedorczyk4 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 21:34
        A ja nie wiem i status prywatno-zawodowy osób tu piszących jakoś mnie nie
        interesuje. Kupuhję wszystko co pojawia się na ekranie, bo z mojego punktu
        widzenia jest to prawda. Wierzę w słowo pisanesmile
      • omeri Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 21:34
        Czasami uduchowione a czasami nawiedzone wink
        • bacik6 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 13.08.05, 21:50
          A to to już inna bajka!
          • verbena1 Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 14.08.05, 00:10
            No no, zajrzalam do Twojego linku (linka?).
            Interesujace tematy, ciekawe artykuly.
            Nie podejmuje sie dyskusji na temat religii nie dlatego ,ze to jest
            niebezpieczny temat, tylko prozaicznie - moj zakres wiedzy na ten temat jest
            dosyc waski. Szkoda bo to mnie bardzo interesuje.
            • lablafox Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 14.08.05, 08:09
              Poczytałam i doszłam to takich samych przemyślen jak Terem , więc nie będę się
              wysilać i ją zacytuję:

              "...A w ogóle,to nie wiem, o co chodzi w tym wątku. O deklarację, że się jest
              lub
              nie jest duchownym????
              A jeśli jestem, to co?

              Ale po co komu takie informacje???
              P.S. A gdyby się okazało, że jestem np. zakonnicą, to co by to zmieniło? W moim
              byciu na forum? W naszych relacjach?
              Czy byłabym inaczej traktowana?
              Jeśli tak, to jak?
              No jak?
              Pomyślcie: terem jest zakonnicą, która ukradkiem dorywa się do klasztornego
              kompa. I co wtedy? Jak byście z nią rozmawiali?
              To nie prowokacja, ja naprawdę jestem tego ciekawa. Czy osoba z tamtej strony
              muru byłaby jakoś szczególnie traktowana na forum?
              A jeśli ja jestem taką osobą?
              To co?
              A jeśli są inne takie osoby, to również pytam: co z tego???
              Będziemy się inaczej komunikować???
              Nooo?....".
              Zastanawiam się też , dlaczego, w jakim celu , z jakiego powodu, nemed taki
              wątek założył?
              Zastanawiam się też nad tym , dlaczego jako nick ta osoba jest mi nieznaną.-
              jest to tylko zastanawianie się retoryczne.
              Gdzieś tam w potoku wypowiedzi jej_maz powiedział do niej "Wojtku" , ale nie
              chce mi się szukać, bo to nie ma znaczenia.
              Może coś przeoczyłam.
              • lablafox Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 14.08.05, 08:14
                Zajrzałam na wyszukiwarkę i juz wiem ,że niemed pojawił sie wraz z
                wątkiem "Prezent" w lipcu- to tylko gwoli uściślenia moich poprzednich
                zastanawiań się.
                Podkreślam ,że szukanie i zastanawianie się jest bez żadnych głębszych
                podtekstów , raczej z ciekawości.
                Bo weszłam na forum po 2 dniach realu i nie jestem na bieżąco.
                • niemed Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 14.08.05, 16:52
                  Nie było mnie jakiś czas, witajciesmile
                  "Ja w ogóle nie chodzę do kina, nudzi mnie to po prostu. Szczególnie nie chodzę
                  na filmy polskie..." smile
                  Pozdrowienia
                  Wojtek
                  --------------
                  Przychodzi baba do lekarza.
                  "- Panie doktorze mieszkam obok stadionu..."
                  "- I co, nie przeszkadza to pani?"
                  "- nie_nie , nie_nie_nie , nie_nie_nie_nie , nie_nie ! "

      • jej_maz Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 14.08.05, 22:29
        bacik6 napisała:

        > Czytam i mam ochotę zakrzyknąć "Boże!"
        > ...
        > O czym jest ta dyskusja?


        smile)))

        Po pierwsze i najwazniejsze; aby No-No nie tyle ze przestal ziewac (to za
        ambitne zadanie jak dla admina tego forum), ale zeby przynajmniej nie zasnal.

        Po drugie (juz ciut powazniej), widzac ze az tak wielu jest nastawionych
        antykatolicznie (nie wytykajcie mi tego slowotworstwa, prosze - akurat mi
        pasuje wink), antyamerykansko, antyrzadowa, anyWalesie, antywszystkiemu, to po
        prostu zaczynam sie zastanawiac, czy ktos jest tu proczemukolwiek.

        Po trzecie; widocznie wszystko mie juz sie miesza wink)

        PS - Jak to milo znowu widziec wszystkich starych bywalcow razem znowu na
        forum wink) No... gdzie jest Glodny i Foxal? Ada ma usprawiedliwienie.
        • jej_maz PS 14.08.05, 22:32
          Ewidentnie mam powazne problemy z klawiatura. Mam nadzieje jednak, ze teksty sa
          w miare zrozumiale.
          • bacik6 Re: PS 14.08.05, 22:51
            No dobrze, jeśli ta dyskusja ma służyć li tylko i wyłącznie ożywieniu zaspanego
            nieco forum, to wszystko w porządku. Nie mogłam zrozumieć po prostu, jakie to
            ma znaczenie, czy tutaj bywają obecne osoby duchowne? Jakiegokolwiek wyznania.
            Trzeba jednak przyznać, że forumowicze jakby się przebudzili.smile))
            • jej_maz Re: PS 14.08.05, 23:15
              Ha! Nie tylko forumowicze, ale nawet "podgladacze" zdecydowali sie odezwac! Mam
              nadzieje, ze teraz to wszyscy razem popchamy ten wozek, bo wyglada na to, ze
              nad moim horyzontem (tym realnym) zbieraja sie czarne chmury i boje sie ze moge
              zginac w ciemnosciach... no... przynajmniej na jakis czas.
        • no_no Re: Wylewam beczkę miodu na serce Jej_meza 15.08.05, 00:30
          jej_maz napisał:

          > Po drugie (juz ciut powazniej), widzac ze az tak wielu jest nastawionych
          > antykatolicznie (...)
          -----
          Eeee tam! Wielu. Nie przejmuj się, to tylko odpryski na zdrowym ciele
          społeczeństwa polskiego, takie wrzody, czy wy rzutki.
          Jak wykazał ostatni sondaż CBOS, aż 95% Polaków uważa się za katolików.
          Tylko niespełna 2%, to ateistyczne odpadki, jakieś takie nieudane dzieci boga.
          Innowierców, przechrztów, i podobnych faryzeuszysmile, tyle co kot napłakał -
          łącznie niecały 1%.
          Co prawda tylko 13% deklaruje się jako głęboko wierzący, ale przy
          zintensyfikowanej pracy dusz-pasterskiej "ojca" Rydzyka, ten wskaźnik głębokości
          da się pogłębić. Trzeba być dobrej myślismile
          Tylko 1% mieszkańców Twojej byłej ojczyzny, zdecydowanie określa się jako
          niewierzący. Śpij więc spokojnie. Prawie cały naród polski pewnym krokiem
          zmierza wprost do nieba...No_no, ale tam będzie "wesoło"smile)

          P.S. Co prawda gorzej już jest z przestrzeganiem dekalogu, ale - nie ma się czym
          przejmować. Polak od zawsze uważał, że po to są przepisy i regulaminy, żeby je
          łamać, tym bardziej, gdy w tym przypadku, jedyną karą jest wyklepanie kilku
          zdrowasieksmile

          Pozostałe wyniki sondażu i poważnysmile komentarz, tu:
          serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64807,2865099.html
          • jej_maz Re: 15.08.05, 00:41
            Ech... coz ja Ci takiego zlego zrobilem? Toc nawet w kosciele nie bylem chyba z
            ponad pol roku. Katolicyzm jest waznym elementem mojego zycia z racji
            wychowania, tradycji, przekazanych zasad moralnych i kultury. Tak jak juz
            pisalem, moja rola w obronie chrzescijanstwa jaka niechcacy przyjalem w tej
            rozmowie, bardziej wynika z widocznego tu wszedzie antykatolicyzmu a nie
            ortodoksyjnego podejscia do wiary. Smutno mi ze tak jestem odbierany, a jeszcze
            mi smutniej czytajac ostatni akapit artykulu, z linku, ktory podales. Mod ten,
            byl bardzo mocno zaprawiony piolunem, ale mimo to dziekuje za dobre checi.
    • terem Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 15.08.05, 16:00
      To ja nadal nie wiem, czemu miał służyć ten wątek....Nooo? czemu?
      Eee tam...Ktoś był, zaczepił, a ja biorę to na serio...
      • kamfora Re: Czy na tym forum pisują księża/osoby duchowne 15.08.05, 16:29
        terem napisała:

        > To ja nadal nie wiem, czemu miał służyć ten wątek....Nooo? czemu?
        > Eee tam...Ktoś był, zaczepił, a ja biorę to na serio...

        Ja mam ochotę napisać, że na razie nie pisują, Niemed jest pierwszy wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka