fedorczyk4
12.10.05, 15:39
Od zawsze mowi sie o zawodach do wykonywania ktorych jest niezbedne
powolanie. Lekarz, pielegniarka, ksiadz, nauczyciel, adwokat, sedzia. A jak
sie to ma do obecnej rzeczywistosci Waszym zdaniem. W obliczu politycznych
przypadkow i wpadek, handlu skurami, tych dwoch babiszonow bawiacych sie
dzieckiem i innych historii ktore znamy, a na ktorych wymienianie szkoda mi
miejsca. Moze nalezaloby zweryfikowac slepe zaufanie spoleczne i zaczac ostra
kontrole?