mammaja 19.12.05, 11:18 Jeszcze kilka dni do Swiat - wiec w nastroju oczekiwania, zabiegania lub relaksu, pogadajmy o tych przygotowaniach I nie tylko.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza-w-ogrodzie Juz wtorek 19.12.05, 14:02 U mnie juz wtorek, oznajmiam ze jestem przygotowana do Swiat, az mi sie nie chce isc do pracy za kilka godzin - taki mam luzik. Po godzinie Pilates wieczorkiem nic mnie nie wzrusza, mysle tylko o tym zeby doczolgac sie do lozka i pasc ryjem do przodu w poduszke ;oD Dobranoc wszystkim Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
mammaja Re: Pilates 19.12.05, 21:11 Zobacz sobie: 66.249.93.104/search?q=cache:fSiJAVKtmtQJ:www.pilates.pl/+pilates&hl=pl Odpowiedz Link
jutka1 Re: 19.12.05, 21:37 mammaja napisała: > A wogole czemu nikogo niema? ********** Jestem na chwilke, ale dzisiaj ledwie zipie z przepracowania Odpowiedz Link
dado11 Re: 19.12.05, 21:57 Ja jestem, chwilowo Cześć Mm Trzy dni temu po wichurze i oblodzeniu drzew, mieliśmy awarię sieci energetycznej, która niestety dosięgła boleśnie naszego komputerka(( Teraz pracujemy na starym, zapasowym, który chodzi jak wół, każde kliknięcie trwa wieki całe! Najgorsze jest to, że nie wiadomo czy odzyskamy dane z padniętego, a tam trzy miesiące ciężkiej pracy.... Poza tym w domu sodoma i gomoria(zam.), Mr Ed zamiast szybko pomalować to co już zaszpachlował, odkrył nierówności i zaczął skrobanie sufitu ... w kuchni! Cała zawartość kuchni stoi zatem na podłodze i kanapach w salonie, podłoga, półki, parapety usiane są odpryskami suchej farby, a mi się wyć chce Nie ma żadnych szans by to uprzątnąć przed wigilią(( No może trochę z wierzchu. Uświadomiłam sobie na dodatek, że od lat jest podobny scenariusz: praca ma teoretycznie trwać tydzień i ma poprawić wygląd czegośtam, a realizacja trwa miesiąc i robota kończy się na dwie godziny przed kolacją! Horror! Od strony żywieniowej jestem już przygotowana, a szykowanie zaczynam w czwartek, najwyżej wywalę Eda do oranżerii, której nota bene też nie skończy! Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pilates 19.12.05, 22:22 W skrocie cwiczenia Pilates to gimnastyka rozciagajaca ale robiona przy napieciu glebokich miesni tulowia i zgrana z oddechem. Poprawia sylwetke przez wzmocnienie miesni brzucha i grzbietu. W tempie podobna do jogi. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
byfauch Re: Pilates 20.12.05, 07:41 Mammaja napisała: (...) Luiza-w-ogrodzie napisała: (...) No tak. Głupie pytanie. Powinienem się od razu domyśleć, że to coś w tym stylu. W zdrowej Luizie zdrowy duch. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Pilates 20.12.05, 23:13 byfauch napisał: > Mammaja napisała: (...) > Luiza-w-ogrodzie napisała: (...) > > No tak. Głupie pytanie. Powinienem się od razu domyśleć, że to coś w tym stylu. > W zdrowej Luizie zdrowy duch. Byfauch, tak jak ja to napisalam w oryginalnym poscie to "Pilates" moglo zabrzmiec jak nazwa modnego serialu ;oPPPP Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Nadal wtorek... 19.12.05, 22:27 Wtorek dobrnal juz do wpol do dziewiatej rano. Pogoda taka sama jak wczoraj - slonecznie w przerazliwy sposob, sucho i chlodny, poludniowy wiatr. Niestety, jutro wiatr obroci sie na polnocny i przyniesie gorace powietrze znad rownika. Ma byc 36 stopni - namawiam rodzine na jutrzejszy wyjazd na plaze. Dom i tak zdaza posprzatac w czwartek i piatek, bo syn juz po sesji a corka ma koniec roku szkolnego (i podstawowki) w srode. No i tak sobie siedze, pisze podsumowania roku i slucham Enyi. Milego wieczoru zycze Wam po drugiej stronie swiata! Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nadal wtorek... 19.12.05, 22:40 Do wtorku jeszcze ponad godzine, ale nie wytrwam. Bola mnie oczy i mozg paruje. Zaraz pojde sie wyspac. Jutro mniej wiecej taki sam dzien Ale nic to, tak trzeba czasem. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nadal wtorek... 19.12.05, 22:42 jutka1 napisała: > Do wtorku jeszcze ponad godzine, ale nie wytrwam. > Bola mnie oczy i mozg paruje. > Zaraz pojde sie wyspac. Jutro mniej wiecej taki sam dzien > > Ale nic to, tak trzeba czasem. Idz sie wyspac - beda jeszcze inne wtorki, obiecuje ;o) Dobranoc! Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Zawodowa wyganiaczka ;-))))) 19.12.05, 22:48 Droga ZW., Cisza nocna dzis nastepuje za 15-30 minut, a jak wiesz, dla mnie to super-hiper-wczesnie J. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Poniedzialek 19.12.05, 22:54 Melduje ,ze jestem ale mi sie nic nie chce. Dzien spedzony byle jak, wieczor przemeczylam grajac w glupawa komputerowa gierke. Pewnie mam nizowy biorytm na wszystkich frontach. Pojde juz spac bo nic madrego juz nie wymysle Dobranoc wszystkim! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 19.12.05, 23:10 Dobranoc, Verbenko, ja tez juz niedlugo.... Sa takie dni w tygodniu, nie przejmuj sie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Zawodowa wyganiaczka ;-))))) 19.12.05, 23:28 Czemu sie dziwisz? Jestem wszak "professional Mum" co obejmuje rowniez zdolnosc wyganiania od komputera... zreszta sama wiesz ze juz jest cisza nocna! Pozdrawiam, grozac paluszkiem Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zawodowa wyganiaczka ;-))))) 19.12.05, 23:40 Bojem siem (zam Zeztego strachu dzioucho to siem sama wjygoniem. Nio. )))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Juz sie wygonilas? 19.12.05, 23:49 Juz sie wygonilas? Tak tylko sprawdzam... (odpowiednik uchylenia drzwi dziecinnej sypialni z kontrolnym pytaniem "Czy juz spisz?") LOL Dobranoc Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz sie wygonilas? 19.12.05, 23:55 Przestan mnie budzic ))) Wylaczam komputer i ide spac, mrumru Odpowiedz Link
jutka1 Wtorkowo 20.12.05, 08:31 Podobno nastepuje odwilz. Ma padac deszcz ze sniegiem, z temp. iscylujacymi kole (zam.) zera, czyli... szklanka. Nie wyjezdzam, pracuje znow w domu. Saczac E/M w myslach planuje dzien, ile zrobie do lunchu, ile do kolacji, a ile po kolacji. Jesli uda sie 75%, bedzie OK Dziendobrybardzo )) Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorkowo 20.12.05, 09:15 >Dzień dobry wszystkim : )Przywitam się tylko i zmiatam do zajęć domowych,pewnie od czasu do czasu tu zerknę popijając kawę w przerwach od pracy.Wczoraj wieczorem byłam na spotkaniu wigilijnym z przyjaciółkami,sympatycznie jak to w babińcu ; )Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
byfauch Re: Wtorkowo 20.12.05, 09:34 joujou napisała: (...) Kurde, ile razy widzę wpis joujou przypomina mi się ten numer lablafox z józkiem, którego przechrzczono na żużu. )))) Dla mnie numer roku! Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Wtorkowo 20.12.05, 09:39 Jeszcze wczoraj mroźny pogodny dzień a dziś od rana leje jak z cebra. jaka szkoda że to nie śnieg. Byłoby cudownie. czy to zawsze tak musi być. Jak zimno to i sucho a jak przyjdą opady to zaraz się ociepla. Wiem, wiem, że to ma uzasadnienie ale szkoda. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorkowo 20.12.05, 10:15 Zasypalo nas i sypie dalej!Wszystkie klopoty z odsniezaniem zjazdu do garzau, chodnika itp. powracaja! Nie cierpie tego! Poza tym jednak pewien uraz po "kolizji drogowej" nie minal i w takich warunkach jezdze jakos niesmialo! Dzisiaj spotkanie oplatkowe Uniw.III Wieku, jutro kolejne dwa, a ja najchetnej siedzialabym i gapila na ten padajacy snieg, bez zadnego wychodzenia.A juz mysl o zakupach napelnia mnie gleboka niechecia! Chcialam napisac cos milego, ale jakos mi nie wyszlo ))) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Wtorkowo 20.12.05, 10:21 Dzisiaj będziemy znowu w swoim gronie. Po południu przywożę męża ze szpitala. Jeszcze tylko muszę z nim stoczyć "boje" bo upiera się by po drodze kupić mi jakiś prezent a ja uważam, że na takie jego szarżowanie po sklepach jest jeszcze za wcześnie. Zdenerwowałam się i powiedziałam, że ten prezent to chyba tylko jemu jest potrzebny do szczęścia bo mnie - wcale. Może teraz będę mogła pomyśleć już o świętach. Wczoraj starszy syn przywiózł choinkę, młodszy zaś ubrał ją na tarasie. Zrobiło się jakoś tak weselej i cieplej wokół serducha. Mam nadzieję zdążyć z Mikołajem i innymi zakupami. Jakoś tak ... nie potrafię skorzystać z czyjejś pomocy i muszę zrobić to sama. Ci, co chcą mi pomóc troszkę narzekają na mnie, że taka jestem, ale ja inaczej nie mogę ... Odpowiedz Link
lablafox Re: Wtorkowo 20.12.05, 10:52 Przywoząc Męża ze szpitala zrobiłaś sobie największy prezent , albo odwracjąc sytuację Mąz wracająż ze szpitala zrobił Tobie tym powrotem największy prezent. Dobrze ,że tak sie skończyło - pozytywnie oczywiście. U nas zaczęło właśnie lać , wcześniej zaczęło padać u Bodzia . Jeśli choć trochę przymarznie , będzie szklanka. Własnie zamoczyłam suszone , własnoręcznie zbierane grzyby, ależ zapach rozniósł się po domu. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Wtorkowo 20.12.05, 11:41 Deszcz wedruje na wschód więc pewnie jeszcze wieczorem będzie w W-wie. Święta zapowiadają się po wodzie. Pozdrów męża od nas Ewelino. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorkowo 20.12.05, 11:38 byfauch napisał: > joujou napisała: (...) > > Kurde, ile razy widzę wpis joujou przypomina mi się ten numer lablafox z > józkiem, którego przechrzczono na żużu. )))) > Dla mnie numer roku! >A ja ciągle mam mieszane uczucia z tego powodu.Mimo iż już wiem,że ze strony Lx nie było to złośliwe i też wydaje mi się śmieszne,a z drugiej teraz jakoś sama sobie wydaję się śmieszna. Nigdy nie lubiłam zdrobnień itp.,nigdy też nie myślałam że nick może mieć takie znaczenie,to był zupełny przypadek. Wybrałam go jak na ironię...Zastanawiałam się już nad zmianą,ale to i tak nic nie da,bo tak się przedstawiłam i tak zostanę zapamiętana.Niby jestem dość pogodną osobą,ale też mającą wielkie kompleksy i w takich momentach wyłażą one na wierzch.Przepraszam,ale jakoś ostatnio mi nie do śmiechu. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Wtorkowo 20.12.05, 11:49 Nie zamartwiaj się joujou. Każdy problem, cios, przeszkoda ma też dobre strony. Uczymy się nowych rzeczy, nowego spojrzenia na sprawy, hartujemy się. Jak tak sobie pofilozofuję, pomedytuję to jakoś lepiej to wszystko wygląda. Ba, nawet układać się dość ciekawie już zaczyna. Odpowiedz Link
byfauch Re: Wtorkowo 20.12.05, 12:23 joujou napisała: Przepraszam,ale jakoś ostatnio mi nie do śmiechu. Nie chciałem Ci sprawić przykrości. Tekst był uśmiechem skierowanym do lx a nie kpiną z Twojego nicka. I nie zmieniaj go przypadkiem! To bardzo sympatyczna ksywka, tym bardziej, że ja w myślach wymawiam ją po polsku, fonetycznie. Brzmi wtedy trochę hp-hopowo. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorkowo 20.12.05, 15:28 byfauch napisał: > joujou napisała: > Przepraszam,ale jakoś ostatnio mi nie do śmiechu. > > Nie chciałem Ci sprawić przykrości. > Tekst był uśmiechem skierowanym do lx a nie kpiną z Twojego nicka. > I nie zmieniaj go przypadkiem! > To bardzo sympatyczna ksywka, tym bardziej, że ja w myślach wymawiam ją po > polsku, fonetycznie. > Brzmi wtedy trochę hp-hopowo. > > Ja też tak wymawiam,choć wiem jak powinnam.Ok,w porządku. Na stresy nic tak dobrze mi nie robi,jak praca.Dzięki za wszystkie miłe słowa,jak człek ma problemy,to staje się nadwrażliwy.Tak więc ruszam do boju ze ścierką w ręce ; ) Odpowiedz Link
monia.i Re: Wtorkowo 20.12.05, 12:38 Jj - nie zmieniaj go, absolutnie. Jest przeuroczy )) Pozdrawiam nieco zasypana Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wtorkowo - do Eweliny 20.12.05, 16:02 Napisalas ,ze glupio ci prosic o pomoc. Pros a nawet wymagaj tej pomocy od najblizszych. Przeciez wszystko jest teraz na Twojej glowie. Rozumiem, ze Ty zrobisz wszystko najlepiej (mam tak samo)ale nie jestes z zelaza. Dzis zaproponowalam pomoc w myciu okien sasiadce, ktora ma reke w gipsie. Kobieta rozplakala sie z wdziecznosci, ze ktos wogole zaproponowal jej pomoc. Pomyslalam ,co za czasy. Pomoc sasiedzka, kiedys rzecz zupelnie normalna, teraz budzi zdziwienie i lzy wdziecznosci? Pogodowo - u nas odwilz i temperatury coraz bardziej plusowe. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Wtorkowo - do Eweliny 20.12.05, 22:01 Verbeno - wydaje mi się, że o wiele łatwiej jest dawać niż brać. I nie chodzi nawet o to, że robię coś "najlepiej" i nikt mnie w tym nie zastąpi. Jakoś tak układało się do tej pory, że to ja pomagałam innym i angażowałam się w rozwiązywaniu cudzych problemów. Nie wiem - czemu mi tak ufają ? Jakże czasami jest ciężko temu sprostać. Zbyt duża odpowiedzialność ciąży, bywa, że mnie przerasta. Dostałam od Firmy wszystkie pełnomocnictwa. Znowu zaufało mi kilka osób, a ja chciałabym się poczuć bardziej na luzie ... Odpowiedz Link
lablafox Re: Wtorkowodo joujou 20.12.05, 16:14 joujou napisała: > byfauch napisał: > > > joujou napisała: (...) > > > > Kurde, ile razy widzę wpis joujou przypomina mi się ten numer lablafox z > > józkiem, którego przechrzczono na żużu. )))) > > Dla mnie numer roku! > > >A ja ciągle mam mieszane uczucia z tego > powodu.Mimo iż już wiem,że ze strony Lx nie > było to złośliwe i też wydaje mi się śmieszne,a > z drugiej teraz jakoś sama sobie wydaję się śmieszna. > Nigdy nie lubiłam zdrobnień itp.,nigdy też nie myślałam > że nick może mieć takie znaczenie,to był zupełny przypadek. > Wybrałam go jak na ironię...Zastanawiałam się już nad > zmianą,ale to i tak nic nie da,bo tak się przedstawiłam > i tak zostanę zapamiętana.Niby jestem dość pogodną osobą,ale > też mającą wielkie kompleksy i w takich momentach wyłażą one > na wierzch.Przepraszam,ale jakoś ostatnio mi nie do śmiechu. > > Wiesz, ja swój nick też wymyśliłam tak na prędce - od blablania, b uciełam fox dodałam , dlaczego fox do dzisiaj nie wiem , tak mnie naszło i zostałam .Niektórzy to odebrali jako lis , ale niech im tam , nie o lisie wówczas myślałam. Wolę ten mój skrót Lx , ale wiesz nick to tylko nick . Nie przejmuj się nim, a wujek Żużu był całkiem w porządku facetem )) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 20.12.05, 19:20 >Myślę,że Twój wujek był przede wszystkim bardzo spokojnym człowiekiem : )Dzięki i sądzę,że na tym powinniśmy zakończyć ten temat.Dzień dzisiejszy był jednym z moich gorszych dni tak w ogóle,dlatego tak dałam sobie w kość,że czuję się wypruta z wszelkich emocji i nie mam już na nic siły. Życzę Wam miłego wieczoru. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 20.12.05, 21:46 Juz po spotkaniu oplatkowym UTW - bylo maprawde milo, dzieci z drugiej klasy przedstawily "spektakl wigilijny", potem wspaniale jedzonko przygotowane przez "wolontariuszki", troche spiewu, wrocilam zmeczona i usnelam przy Wiadomosciach, zamiast cos robic! I juz nic dzis nie bede! Ewelinko- najwazniejsze, ze jestescie na Swieta w domu z mezem, wszystko inne zminimalizuj! Swieta sa co roku! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 20.12.05, 22:04 Dziękuję wszystkim serdecznie. Masz rację Mammajko - najważniejsze, że jesteśmy znowu razem. Wciąż nie mogę się otrząsnąć. W takich chwilach wszystkie sprawy, które wcześniej wydawały się ważne nabierają innego znaczenia, czy też raczej są zupełnie - bez znaczenia Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 20.12.05, 22:09 Dziś dzień dobrych wiadomości nie dość, że cała zawartość dysku uratowana, to i sam on też odżył po długich zabiegach reanimacyjnych))) Jutro komputrek wraca do domu, a wraz z nim góra nie zaprzepaszczonej roboty! Pogoda u nas, jak u Mm - zimowa, ubrałam więc zewnętrzną choinę (kupiona 5 lat temu jodełka kalifornijska sięgała mi do pasa, dziś ma 4,5 metra!!!), wygląda pięknie zrobiłam ostatnie zakupy, Mr Ed ulotnił się jak kamfora (upsss, sorry Kamforo, w przeciwieństwie do bajzlu, który rozprzestrzenił po całym domu... No i wymyśliłam nowe, świąteczne ubranko dla słupa, który jest efektem radosnej twórczości architekta i stoi na środku naszego salonu(( Pozdrawiam, w coraz bardziej świątecznym nastroju, D. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 20.12.05, 22:26 A ja dostalam taka sobie wiadomosc. Przed chwila zadzwonila znajoma ,ktora miala byc u nas na Wigilii ze przyjezdza jej syn z rodzina i nie przyjda. Bedziemy tylko w czworke o ile drudzy znajomi z czyms nie wyskocza. Lubie byc w Wigilijny wieczor w duzym gronie, no trudno. Patrzac pozytywnie - nie musze robic tak duzo uszek Postanowienie na nastepny rok - swieta koniecznie w Polsce! Mm, zwolnij nieco tempo, jeszcze nie wydobrzalas po ostatniej chorobie. Odpoczywaj wiecej. Dado, pozostaje mi tylko podziwiac cie za niespozyte sily i optymizm. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda przedswiateczna 20.12.05, 23:21 Dzisiaj zjechal sie u nas w biurze prawie caly zespol (tzn ci z nas, ktorzy pracuja w Sydney bo koledzy z Melbourne i Brisbane byli w Sydney w zeszlym tygodniu na Christmas Party calego departamentu). Robimy sobie cos w rodzaju polskiego biurowego oplatka: kazdy przyniosl troche przegryzek, wymienimy sie kartkami z zyczeniami, pogadamy i ogolnie poczujemy sie jak na Swieta. Przyjaciolka zaprosila nas na Wigilie i nie wiem, co zrobic. Najlepsza przyjaciolka, ale Wigilia inna: u niej bedzie przyjecie w ogrodzie i choinka rosnaca tamze, u mnie tradycyjnie w domu... zapytam sie rodziny, ale chyba tez wola byc w domu. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda przedswiateczna 20.12.05, 23:29 Ja tez wolalabym byc w domu, chociaz grono maleje - najblizsi moj brat i siostra mea mieszkaja na calkiem innym koncu miasta (ponad 30 km) - zdrowie kiepskie, raczej spotkamy sie w Swieta, a wigilie kazdy u siebie.Szkoda. Ubylo nam wujkow i ciotek, a maluchow nie ma - bedzie wigilia z wlasna rodzina Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Sroda przedswiateczna 20.12.05, 23:32 U mnie rodzinna Wigilia to cztery osoby (plus zywina niestety jak dotad nie mowiaca ludzkim glosem ;oD). Wielkich Wigilii nie znam - najwieksza, w jakiej bralam udzial byla na kikanascie osob, wiec nie tesknie za zlotami. Pozdrawiam sniadaniowo Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Sroda 21.12.05, 08:15 W biegu i na chybcika, bo 20 minut mam do wyjscia. Wczoraj zepsula mi sie definitywnie pralka, serwisant (slow.zam.) nie zna sie bo to chrancuska i oni takich nie serwisuja (cytat), grrrrrr Proszy snieg, gdzie ta odwilz ja sie pytam?? Jade do Wroclawia po gosci. Dziendobrybardzo i dozobaczeniabardzo ))) Odpowiedz Link
oktoberka Re: Sroda 21.12.05, 08:47 Witajcie,naprawdę jak Was czytam to stwierdzam,że jesteście z innej bajki... Ja mam taką karuzelę w robocie,że myśli z trudem przedzierają się mi na zewnątrz i układają w słowa W domu dwa dni sprzątałam aż mnie mięsnie rozbolały. Niby od dziś mam zacząć realizować konkretny plan działan, wczesniej opisany,ale patrze i nie rozumiem o co w nim chodzi W dodatku,niestety,jak się należało spodziewać, pierniczki są wciąż twarde!!! Co zrobiłam nie tak? Trzymajcie się grudniowo o. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Sroda 21.12.05, 10:58 oktoberka napisała: > W dodatku,niestety,jak się należało spodziewać, pierniczki są wciąż twarde!!! > Co zrobiłam nie tak? Oktoberko, pierniczki zawsze twardnieja po upieczeniu. Powinny polezec tydzien- dwa w zamknietej puszce, wtedy zmiekna. Nie stresuj sie - nikomu to nie sprawia przyjemnosci, szczegolnie Tobie. Odloz scierke, nalej sobie dobrego winka i poloz sie na kanapce z ksiazka. Pozdrawiam, wciaz przed swiatecznymi porzadkami Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Sroda 21.12.05, 10:54 jutka1 napisała: > W biegu i na chybcika, bo 20 minut mam do wyjscia. > Wczoraj zepsula mi sie definitywnie pralka, serwisant (slow.zam.) nie zna sie b > o > to chrancuska i oni takich nie serwisuja (cytat), grrrrrr A widzisz, mowilam, przywiez pranie tutaj. Trzeba bylo sluchac a tak za nieposluszenstwo niechcacy Tobie pralke ociotowalam. Tak to jest jak sie mnie nie slucha ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
monia.i Re: Sroda 21.12.05, 11:10 Przepraszam...co zrobiłaś z jutkową pralką?))))) Ja ze Świętami jeszcze w lesie. Dzisiaj robię rolmopsy i pekluję schabik, jutro krokiety...A gdzie czas na przedświąteczne refleksje? Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda 21.12.05, 11:20 Pierniczki - zawsze przechowuje w plociennym woreczku (poszewka od jaska), zeby "lapaly wilgoc" z powietrza.I zawsze zdazaly zmieknac!W tym roku nie bedzie, niestety, ale piernik swiateczny jak zawsze wyborny i prosty w pieczeniu.Corka wczoraj piekla domek z piernika- majstersztyk w "witrazowymi" okienkami.Ze tez jej sie chce? Dzisiaj wigilia dla ubgich, finansowana przez OPS i sponsorow, grupa charytatywna daje swoja prace.Obiecalam pomoc powozic dary od sponsorow (slodycze, owoce, pieczywo itd.) Tak szczerze mowiac ta uroczystosc jest dosc smutna, ale niezbedna, dzieki niej wiele osob ma co jesc (dostaja "na wynos"). A osiedlowe pijaczki przychodza czyste, uczesane i trzezwe.Przychodza rodziny z dziecmi i wszystko blyskawicznie znika w przepastnych torbach! Sniegu troche dosypalo! Odpowiedz Link
oktoberka Re: Sroda 21.12.05, 12:36 Oh, ja siedzę w robocie non stop i przypuszczam,że jak w końcu napiję się winka to padnę do łóżka na stałe) Ale dzięki,samo wyobrażenie sobie jest już miłe... Pierniczki zrobiłam zaraz po tym,jak żeście opisały ten przepis (co najmniej 2 tygodnie temu chyba) i po upieczeniu były smaczne i miękkie i stwardniały później, wszystko jak trzeba Włożyłam je do tego jaśka ale...może mają za mało wilgoci?? bo jasiek wepchnęłam do kartonu, który stoi w szafie bo inaczej pierniczkom groziło pożarcie już przedświąteczne,choć były kamienne Teraz są średniokamienne, ktoś o słabych zębach nie powinien ryzykować Czy nie ma ratunku? Wyjąć na zewnątrz? Może lukrowanie pomoże? Zmoczone w herbacie są pyszne (próbowałam dziś rano) ale jest ich tak dużo (pisałam,że rodzinę ogarnął szał lepienia),że herbaty nie starczy... Tak pomyślałam teraz,że w razie czego to mogą być "żelazne zapasy") Odpowiedz Link
dan8 Re: Sroda 21.12.05, 14:33 Serdecznie witam,mialam problem z komputerem (wysiadl blok pamieci) i przez kilkanascie dni mialam odpoczynek od komputera. Podczytuje troche,zeby nadrobic zaleglosci,przerywajac swiateczne prace. Musze leciec do kuchni,zeby sprawdzic czy piernik juz sie upiekl. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sroda - piernikowa 21.12.05, 14:57 Dzien pieczenia piernikow na forum. Moj siedzi jeszcze w piekarniku, dwie duze blachy. Czujecie ten zapach? Mmmm, taki slodko-korzenny. Nie wiem czy bedzie twardy czy miekki ale nie martwie sie tym. Twardy poczeka do nowego roku) Zaraz zabieram sie za uszka. Ryba kupiona, tilapia sie nazywa. Znacie moze? Jutro pierwszy dzien zimy. Co to bedzie Odpowiedz Link
oktoberka Re: Sroda - piernikowa,zapach aż kręci w nosie:) 21.12.05, 15:11 Jak rany,zaraz dostanę histerii! Wy jesteście w domu,macie wolne,robicie,pieczecie,nastrajacie się świątecznie...a ja dla ratunku umysłu już tu dziś zaglądam,żeby przypomnieć,że idą święta,ja w pracy dziś,jutro i pojutrze Żeby nie było - między świętami a sylwestrem też, potem też. Po paru latach chce się już błeee...na to wszystko, a ludzie cieszący się świętami wywołują bezwarunkową agresję Nie bierzcie tego oczywiście do siebie) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sroda - piernikowa,zapach aż kręci w nosie:) 21.12.05, 15:32 Oktoberko, wyluzuj, spokojnie dziewczyno. Zobaczysz, przyjdzie taki czas kiedy nie bedziesz musiala juz pracowac i wpadniesz w panike - co mam zrobic z tym nadmiarem wolnego czasu. Zaczniesz tesknic za tym kieratem) Donosze ,ze piernik upieczony. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda - piernikowa,zapach aż kręci w nosie:) 21.12.05, 15:44 Dokladnie tak, jak napisala Verbena, mialam napisac! A w dodatku ci, ktorzy pracuja w domu maja poczucie, ze ciagle powinni jeszcze cos zrobic! Tez nie ma latwo, chociaz okres "chodzenia do pracy" wspominam jeszcze gorzej! Odpowiedz Link
oktoberka Re: Sroda - piernikowa,zapach aż kręci w nosie:) 21.12.05, 18:56 Dzięki za miłe słowa,nie mówię że w domu jest lekko - ciągle coś plus czasem wyrzuty,że nie jest się produktywnym Ale jednak...w sytuacji,kiedy właśnie po kolejnych 11 godzinach wychodzę z pracy, jadę po zakupy,zaczynam coś robić z zakresu przygotowań do świąt (sprawdzę jeszcze na liście co) Trzymam kciuki za tych co szykują święta! Szczególnie za tych, co pieką pierniki sybciutkie pozdrowionka Odpowiedz Link
lablafox Re: Sroda 21.12.05, 19:25 monia.i napisała: > Przepraszam...co zrobiłaś z jutkową pralką?))))) > Ja ze Świętami jeszcze w lesie. Dzisiaj robię rolmopsy i pekluję schabik, jutro > krokiety...A gdzie czas na przedświąteczne refleksje? Ociotować, po poznańsku znaczy zaczarować , rzucić zły urok)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda 21.12.05, 20:05 Do stroikow Verbeny dodalam domek z piernika upieczony przez moja coreczke! Odpowiedz Link
mammaja Re:Octoberka 21.12.05, 20:06 Ja w domu pracuje "tworczo" i dlatego mam poczucie nieustannego bycia w pracy.Domowe zajecia to jednak relaks Odpowiedz Link
lablafox Re: Sroda- zaczęła sie zima o 19:35 21.12.05, 20:08 Dziś po pracy pojechaliśmy wreszcie po zakupy. Market to dla mnie koszmar - tłumy ludzi , nerwówka . Dobrze ,że zrobiłam listę zakupów. Karpi nie kupiłam , z 2 powodów - kolejka ogromna i poszłam zajrzeć do tej wielkiej kadzi. Zemdliło mnie na widok niewinnych ryb cierpiących męki. Odeszłam .Niestety zkup mnie nie ominie.( Wolne mam od piątku. Za chwilę zabiorę się za pieczenie piernika , pierniczki leżakują , trochę przytwardawe. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Sroda 21.12.05, 22:45 monia.i napisała: > Przepraszam...co zrobiłaś z jutkową pralką?))))) Jak to co? Ociotowalam (zapytaj frakcje poznanska, beda wiedziec co to jest ;oD) Przeciwko temu pomaga wylacznie zawiazanie czerwonej kokardki.. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 21.12.05, 23:49 Oj Luizo. Pan macher ma jutro sie zjawic. W miedzyczasie ja na ostatnich obrotach, przezylam kilometrowe korki we Wroclawiu, snieg, potem deszcz, potem szklanke. Goscie poszli, a ja pedze za nimi (do innej sypialni ))), bo rano musze wstac i pracowac. Nie spia dlugo i rozkosznie Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Sroda 22.12.05, 00:02 jutka1 napisała: > Oj Luizo. Pan macher ma jutro sie zjawic. Uff, cale szczescie bo juz sie czulam winna ;oD ale oferta zrobienia prania u mnie jest nadal aktualna > W miedzyczasie ja na ostatnich obrotach, przezylam kilometrowe korki we > Wroclawiu, snieg, potem deszcz, potem szklanke. No to dobrze ze przezylas, zostal Tobie jeszcze tydzien uwazania na zycie i zdrowie ;oPPP > Goscie poszli, a ja pedze za nimi (do innej sypialni ))), bo rano musze wstac i pracowac. Dobrze ze sprecyzowalas, bo zaczelabym drzec z obawy na mysl o Twojej moralnosci. Biore sie za robote - a tak bym chetnie pospala... Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 22.12.05, 12:44 Od 6 rano cierpie na grype zoladkowa czy inne zatrucie. Jesli to drugie, to w La Scali we Wroclawiu otruli mnie poledwica wolowa (((( Buuu. Odpowiedz Link
mammaja Re: 22.12.05, 13:05 Jeżeli to coś podobnego do tego co przeszłam, to serdecznie współczuję i niestety bardzo osłabia i odwodnia! Współczuję! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 22.12.05, 13:12 Na razie nie bylam i lekarza, wziela 2 no-spy i wegiel, plus antygoraczkowe, i czekam. Najgorsze sa te skurcze zoladka, bardzo bolesne. Goscie siedza i koncza moje zlecenie, ktore do jutra musze oddac - ja jestem zbyt slaba. Niech ich niebiosa blogoslawia. Mammajko, pije duzo wody i gorzkiej herbaty, nic nie jem oczywiscie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek przedswiateczny 21.12.05, 22:59 Decyzja zapadla - idziemy na Wigilie do przyjaciolki, z garem barszczu, uszkami, pierniczkami i wigilijna kapusta. Bedziemy siedziec na tarasie, prezenty polozymy pod udekorowana choinka stojaca w ogrodku. Co nie zwalnia mojej rodziny od obowiazku posprzatania domu... Pozdrawiam, bardzo zajeta rocznymi raportami - ale jeszcze tylko dzisiaj i jutro, a potem WAKACJE!!!! Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
dado11 U nas jeszcze środa:) na szczęście:) 21.12.05, 23:16 Dziś Mr Ed zjawił się wcześnie, pomalował to co miał pomalować, po czym został niecnie wygnany z kuchni Pole bitwy wysprzątane (nawet okna wymyłam mimo mrozu) i od rana (jutro) zabieram się do spożywczej twórczości... Na początek jarzyny do ryby po grecku, oprawienie śledzików, sałatka jarzynowa i ćwikła; Arturek do pracy, bo klienci nie śpią, dziecko do szkoły, więc będzie spokój Choinka dopiero w wigilię (taka tradycja, ale najpierw trzeba znaleźć dla niej miejsce. Komputer chodzi jak burza, tyle że net nie działa, więc ja, gościnnie, na starym.... Pozdrawiam przedświątecznie, D. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Za 42 minuty bedzie i u Was czwartek ;oD n/ 21.12.05, 23:36 Wieczor spedzilam na probowaniu swiezo upieczonego piernika. Maz mi ochoczo pomagal. Przelozylam go masa jablkowo-pomaranczowa i polalam polewa czekoladowa. Jutro bede dalej czynila proby, nie moge sie zdecydowac czy wiecej jest nuty jablkowej czy pomaranczowej) Na szczescie upieklam dwie duze blachy, moze do swiat sie cos uchowa. Luizie zycze rychlych wakacji a pozostalym mowie dobranoc. Jeszcze jutro do pracy a potem az po swietach. Odpowiedz Link
mammaja Re: Za 42 minuty bedzie i u Was czwartek ;oD n/ 21.12.05, 23:50 Tez upieklam piernik, kruche ciasto chlodzi sie w lodowce, grzyby ugotowane, karpiki sprawila blyskawicznie krasnoludka, czyli do przodu! Jutro jeszcze jedne spotkanie oplatkowe, mam nadzieje ze ostatnie! Teraz spac, bo rano zmieniam opony. Dobranoc wszystkim! Odpowiedz Link
skynews Re: Czwartek przedswiateczny 22.12.05, 08:58 Dzien dobry Noc minela spokojnie, mimo ze byla pelna emocji - zapowiada sie ciekawy, rowniez pelny emocji dzien. Zeby tylko jakis turbulencji nie bylo Luizo, czy mozesz sie jakosc dostosowac do naszego ludzkiego czasu - przez Ciebie to niekiedy nie wiem jaki dzien tygodnia mamy -2me. Odpowiedz Link
joujou Re: Czwartek przedswiateczny 22.12.05, 09:26 >Dzień dobry czwartkowo,zimowo,przedświątecznie. Coś Gazeta słabo działa i wczoraj nie udało mi się wpisać.Wczoraj po raz pierwszy w życiu sama lepiłam uszka na Wigilię.Zawsze sądziłam, że pod tym względem jestem całkowite beztalencie, a tu proszę 80szt zrobiłam i szło nieżle. Nawet porządnie wyglądają i smakują. Dziś zabieram się za krokiety,śledziki...Miłego dnia! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek przedswiateczny 22.12.05, 10:57 skynews napisał: > Luizo, > czy mozesz sie jakosc dostosowac do naszego ludzkiego czasu - przez > Ciebie to niekiedy nie wiem jaki dzien tygodnia mamy -2me. Nieeee nooo, to jest czysta dyskryminacja, czuje sie przesladowana mniejszoscia! Moj czas jest tak samo ludzki jak Twoj i nie bede go zmieniac. Pozdrawiam wieczornie i spadam posluchac albumu zespolu Kraftwerk, ktory bedzie zaraz nadawany przez stacje Triple J Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek przedswiateczny 22.12.05, 12:08 Dzisiaj juz wreszcie zmienilam opony na zimowe, kupilam indyczke i rozmaite duperele, potrzebne do dzialalnosci kulinarnej, wyplukalam sie z gotowki, kupilismy z mzonkiem choinke, jednym slowem mnostwo spraw zalatwionych! Teraz chyba pojde spac, taka mnie sennosc bieze! A w ogole to snieg pada i pada, niechby tak zostalo na świeta! A tu tyle roboty do przerobienia! Odpowiedz Link
dado11 Re: Czwartek przedświąteczny 22.12.05, 21:39 Melduję z frontu przedwigilijnego i kulinarnego: wykonałam dziś 20 gołąbków, rybę po grecku, ćwikłę, sałatkę jarzynową, podszykowana grzybowa, śledziki, a pierogi kupione, bo nie mam talentu do potraw mącznych Jutro sprzątanie, ozdabianie, kolejne etapy produkcji jadła, no i pakowanie prezentów No cóż, znów mnie święta wykończą.... Pozdrawiam i zmyknę w kimonko niebawem, bo padam na pysk...D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek przedświąteczny 22.12.05, 22:04 Wlasnie skonczylam pieczenie poasztetu, gotuje sie jeszcze "smak" na galarete z karpia i kapusta - pol bedzie na wigilijna z grzybami - pol na bigos.Mloda upiekla dzisiaj kruche ciasteczka "na choinke" albo pod choinke, jak nie bedzie sie chcialo wieszac. Odpuscilam sobie za to kolejne spotkanie oplatkowe!Jutro tez mam zamiar zajac sie dekorowaniem domu! Odpowiedz Link
skynews Re: Czwartek przedswiateczny 23.12.05, 19:12 Luiza napisała: "Nieeee nooo, to jest czysta dyskryminacja, czuje sie przesladowana mniejszoscia! Moj czas jest tak samo ludzki jak Twoj i nie bede go zmieniac." Luizo, ...zaraz dyskryminacja - myslalem tylko ze jestes gotowa dla mnie cos zrobic Kraftwerk...ok, moze byc. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jutro Wigilia! 22.12.05, 22:45 Hej, jak dobrze, jutro Wigilia, dzis ostatni dzien w pracy przed wakacjami! W dodatku jest piekna pogoda - pochmurno, okolo 24 stopnie, lekki wiatr - swietna pogoda na przygotowania swiateczne, zamiast normalnych o tej porze roku 30 stopni i duzej wilgotnosci. Powiesilam nad biurkiem pierniczki na dlugich, cienkich, atlasowych czerwonych wstazkach. Kreca sie w podmuchach klimatyzacji i pachna swietami. Kolezanka przy biurku za mna puszcza carols, bardzo ladne nagranie, musze sie zapytac co to za plyta. Oj, jak sie nie chce pisac tych rocznych raportow. Ale nic to, Baska, nic to, jeszcze tylko 7 godzin do wyjscia i pozegnalny lunch dla zwolnionj kolzanki po drodze i juz sa Swieta i letnie wakacje, z ktorych wroce do pracy dopiero 9 stycznia. Pozdrawiam u progu Swiat Luiza-w-Ogrodzie Jutko, jak sie czujesz? Posylam dobre fluidy... ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
verbena1 Re: Jutro Wigilia! 22.12.05, 23:32 Przed chwila skonczylam dwugodzinna rozmowe z corka, az ucho mi sie zagrzalo. Od dzis ma juz urlop, szykuja sie do wyjazdu na cale dwa tygodnie. Jada na Wilsons Promontory (Luiza pewnie wie gdzie to jest) do wynajetego domku nad oceanem. Jada z przyjaciolmi, zabieraja ze soba dzieci, zwierzyniec( cztery szczury),lodke i nawet lodowke z zapasami jedzeniowymi. Corka bierze tez komputer, po to tylko aby magazynowac w nim zdjecia. Teraz bede musiala cierpliwie czekac az wroca i znow pogadamy do woli. Dzis dzien lenistwa, jakies niezapowiedziane wizyty, lazenie po sklepach bez celu. Jutro sie sprezam i robie wszystko na raz. Pol piernika juz zjedzonego i rozdanego. Nie zdazyl nawet dobrze zmieknac. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wilsons Promontory 22.12.05, 23:38 Verbeno, widze, ze Twoja corka wybiera sie na typowe rodzinne australiskie wakacje! Wilsons Promontory to piekna okolica, i jest tam duzo atrakcji - dzieci pewnie beda chcialy ogladac pingwiny na Philip Island no i plazowac. Co do plazowania, mam zastrzezenia do tamtejszej pogody, bo jak wiadomo, w okolicach Melbourne "jeden dzien to cztery pory roku" i zdarzylo mi sie byc tam w styczniu (srodek lata) i siedziec na zimnym wietrze w swetrze, kurtce, dwoch parach spodni i welnianej czapeczce i zalowalam, ze nie mam rekawiczek. Mam nadzieje ze tak nie bedzie w tym roku i ze Twoja corka bedzie miala prawdziwe plazowe wakacje. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wilsons Promontory 23.12.05, 00:13 Luizo, to prawda okolice Melbourne sa duze zimniejsze od Sydney ale dzis jest tam 30 stopni. Australijczykom nie przeszkadzaja takie skoki temperatur, wiekszosc chodzi caly rok w krotkich spodniach i sandalach. Martwie sie o Jutke. Czyzby padla z przepracowania? Nie daje znaku zycia. Moze sie juz pakuje? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wilsons Promontory 23.12.05, 00:48 verbena1 napisała: > Luizo, to prawda okolice Melbourne sa duze zimniejsze od Sydney ale dzis jest > tam 30 stopni. Australijczykom nie przeszkadzaja takie skoki temperatur, > wiekszosc chodzi caly rok w krotkich spodniach i sandalach. Co Ty nie powiesz? ;oD Moja corka chodzi boso nawet zima, ale ja tak nie moge... > Martwie sie o Jutke. Czyzby padla z przepracowania? Nie daje znaku zycia. > Moze sie juz pakuje? Jutka najpierw miala duzo pracy ostatnio byla chora a teraz pewnie szykuje sie do Swiat. Pakowanie na wyjazd nie zajmie duzo czasu - kostium kapielowy, klapki, kapelusz i tyle... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wesolych Swiat! 23.12.05, 05:02 Wrocilam z pozegnalnego lunchu kolezanki, obalilysmy pare butelek, za chwile ide do domu, tam przygotowania do Wigilii, jutro swietujemy, wroce chyba dopiero z Jutka, jak ona sie dorwie do Foruma ;oD Zycze Wam pieknych Swiat w zimowej (albo w plazowej) scenerii, pokojowej atmosfery, powodzenia w przyszlym roku - do zobaczenia, do uslyszenia! Pozdrawiam bardzo swiatecznie Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
mammaja Re: Wesolych Swiat! 23.12.05, 09:44 No i mamy zmiane pogody - swiat zniknal w gestej mgle,szarosc, dobrze ze jeszcze snieg lezy! Kot nadzarl pasztet, na chwile nie zamknelam drzwi do kuchni - i masz! No, ale wiekszosc zostala.Dzisiaj dzien refleksji - po co tyle wysilkow? Ano - tradycja nie do pokonania. Wyluzowuje - bedzie jak bedzie))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wesolych Swiat! 23.12.05, 09:48 Za oknem szaro, ale w sercu i na ciele fantastycznie: nic nie boli, zatrucie poszlo won, ftu na psa urok. Wczoraj bylam nie do uzytku. Dzis ostatnie przygotowania do Swiat, konczenie zlecenia, wieczorem spotkanie u przyjaciol. Zaraz odwoze gosci na PKS. Luizo, o pakowaniu pomysle dopiero 27 rano, kiedy ostatnie tego roku zlecenie wysle... Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
joujou Re: Wesolych Swiat! 23.12.05, 10:33 >Dzień dobry : )Ja już też mam większość za sobą,buszowałam niemal całą noc w kuchni, wtedy praca najlepiej mi idzie.Nikt się nie kręci,nie zagląda w gary,nie podpytuje:co z tego będzie(jak mnie zagadują,to zawsze coś zchrzanię)a tak muzyczka gra i robota idzie piorunem.W tym roku nie odpuściłam i choinę mam świeżą,stoi już ustrojona,wygląda dostojnie. Pamiętajmy o jednym,żeby jutro wystarczyło nam sił na świętowanie... Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wesolych Swiat! 23.12.05, 11:38 Obudzilam sie z bolem gardla i zatkanym nosem. No nie, tego nie bylo w planie! Wzielam aspiryne i do dziela. Zrobilam uszka ,zamoczylam mak i zaraz wspolnie z mezem bedziemy meczyc sie z mieleniem. Maz udoskonalil mielenie maku, podlacza wiertarke i praca idzie jak z platka. Polecam te metode) Wieczorem jeszcze wizyta w szpitalu u dwoch chorych znajomych, fryzjer a jutro juz troche luzu. Pozdrawiam stojacych przy garach Odpowiedz Link
no_no Re: Wesolych Swiat! Kołysanka dla Ciebie:) 23.12.05, 14:56 A ja? A ja będę twym aniołem, Twą radością, smutkiem, żalem, Będę gwiazdą na twym niebie Będę zawsze obok ciebie... A ty? Śpij, zamknij oczy, śnij... no_no - Anioł stróż- kołyszący się w takt rytmów piosenki zespołu Sumptuastic - świeżo po ubraniu choinki pachnącej żywicą... Miłych Świąt rodacy. Niech Was dobre Anioły mają w opiece. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wesolych Swiat! 23.12.05, 19:11 Verbeno, kuruj sie!!! Nie choruj! Ja wlasnie wyslalam zlecenie i ze spokojnym sumieniem jade "do miasta" na wieczor z przyjaciolmi, hurrrrraaaaaa....... ))))))) Odpowiedz Link
lablafox Re: Wesolych Swiat! 23.12.05, 19:39 Przerwa , muszę odpocząć . Ryby zrobione , zupa rybna tez , kapusta z grzybkami pycha , pierogi z kapustą są , pierniczki już dawno , teraz miękną , piernik -pyszny czeka na polukrowanie. Za chwilę zabieramy się za makowce . Podobno jesteśmy na wigilię tylko w 5 osób , ale watacha zleci się w 1 święto i musi dla nich starczyć. Jak tam dalej pójdzie to ja jutro rękami nie ruszę, bo tak mnie boli okrutnie kręgosłup szyjny ,że ledwo zipię. No cóż , tradycja to tradycja , widac ja w świeta zawsze muszę ledo sie ruszac z przerobienia. Z każdym rokim szybciej padam. Nie wiem czy to jest pocieszajace ,że inne Panie też ledwo żyją, moze w kupie łatwiej.Oj gadam głupoty .Już milknę. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wesolych Swiat! 23.12.05, 20:00 Prawde mowiac, ciekawa bylam czy ktos dostrzeze cos szczegolnego w dzisiejszym dniu oprocz wigilijnych przygotowan.No jednak to dzien uroczysty - mamy nowego prezydenta, jak by nie bylo! Odpowiedz Link
wenus440 Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 23.12.05, 22:15 troszke pobylam z Wami, poczytalam a teraz wracam do swoich garow.... coby sie rodzina jutro nie skarzyla)) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 23.12.05, 22:38 Po poludniu przeziebienie i wysoka temperatura zwalily mnie z nog. Zostawilam caly balagan i polozylam sie spac. Spalam twardo dwie godziny i obudzilam sie w troche lepszej kondycji. Jutro bedzie napewno lepiej, jesli nie to goscie beda sie sami obslugiwac, gotowac uszka i smazyc rybe. Niezly pomysl,przemysle to jeszcze. Odpowiedz Link
wenus440 Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 23.12.05, 22:51 oj Verbeno nie brzmi to dobrze, uwazaj na siebie i trzymaj sie cieplutko a goscie niech sie czuje jak u siebie w domu) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 23.12.05, 23:03 Verbeno - nie forsuj sie, absolutnie. Wydawaj polecenia z kanapy! Zycze szybkiej poprawy zdrowia!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 144 - przedswiateczne! 23.12.05, 23:40 Polnoc sie zbliza! Czas zaczac Swieta! Odpowiedz Link