skiela1
02.06.06, 04:18
Koniec epoki yuppies - teraz moda na grupsów
"Metropol": Poważni profesjonaliści z teczkami, w garniturach i garsonkach,
odchodzą w niebyt. Dziś na topie jest luz, młodzieżowe ciuchy i modne gadżety.
Żonaci i dzieciaci 40-latkowie starają się odzyskać utraconą młodość. - W
popkulturze do 50 roku życia nie wypada być poważnym. Młodość stała się
rozciągliwa - mówi antropolog, prof. Wojciech Burszta. Dlatego 30, 40-letni
prawnicy, informatycy i menedżerowie nie chcą dorastać. Kupują iPody, grają na
PlayStation, uprawiają młodzieżowe sporty i imprezują.
"New York Magazine" nazywa takich ludzi "dziećmi zahibernowanymi w stanie
wiecznej niedojrzałości".
Grups, jak określa wiecznie młodych dorosłych amerykański publicysta Adam
Sternbergh, to zjawisko na skalę światową - wyluzowani 40-latkowie zepchnęli w
niebyt symbol lat 80. - prężnych yuppies.
Wieczna młodość świetnie sprawdza się w życiu. "Ci ludzie nie tylko wyglądają
młodo, ale są młodzi mentalnie" - tłumaczy prof. Burszta. Chętniej zakładają
własne firmy, są kreatywni.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No to ja chyba jakas zacofana jestem....
a moze....wcale nie jestem?..jezeli mlodosc jest rozsciagliwa....
Ludzie boja sie starosci...to fakt...
ale czy zatrzymamy ja poprzez granie w gry video albo "noszac pepek na wierzchu"?