mammaja 18.09.06, 22:50 ..A jeszcze wczoraj, w cieplutkim sloncu podziwialam Slowinski Park i morze niebieskie jak farbka, piaseczek i wspaniale lasy pelne grzybow (ktorych nie nalezy zrywac!). Ciesze sie, ze zdazylam na te dzisiejki Jeszcze ciagle letnie, doprawdy! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aka10 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 18.09.06, 22:51 Swieta prawda! 25 stopni na jutro obiecali.Oby tak dalej. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 18.09.06, 23:34 oj, letnie, letnie Mammaju i oby jak najdłużej na razie obiecują do końca września, a to i tak jest wspaniale witaj na forumowymłonie, droga dzisiajkowa gospodyni Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 18.09.06, 23:47 Witaj Dado i dobranoc Twoj Kazimierz przesliczny..... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 18.09.06, 23:50 Mammajko, witaj, Kochana, wreszcie otworzylas )) Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 19.09.06, 08:02 A propos grzybów. Kolega + trzy, nazbierał cały bagażnik. Co prawda "Kij" nie ma zbyt imponującego bagażnika ale było podobno kilkadziesiąt kilo. Bory Tucholskie. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 19.09.06, 08:03 Przepraszam za umieszczenie powyższego wpisu w dzisiejkach ale wczorajek nie ma. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 19.09.06, 08:18 Rok jest wyjatkowo grzybny Witajcie w sloneczny zamglony poranek. Plany proste: jade na targ po warzywa i kapuste kiszona, potem praca, a w przerwach robienie nalewki. Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 19.09.06, 09:50 Dzisiaj uroczystosc na miejscowym cmentarzu, gdzie spoczywaja ulani wolynscy - rocznica bitwy pod Falenica, ostatniej stoczonej przez ten pulk w 39 roku. I tak od lat, z udzialem trzech szkol i bez przedmiotu "wychowanie patriotyczne". Poprostu taka tradycja i chyba o to chodzi, panie Romku.Potem mam spotkanie w Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, zawiadujacej programem Socrates Grundvig, dotyczacym rowniez ksztalcenia ustawicznego doroslych.Potem przyjaciolka z Krakowa, tak ze dzien bedzie bardzo wypelniony. Pozdrawiam w sloneczny wtorek PS. Przygotowuje relacje z wyjazdu do Slupska i okolic do albumu, moze jutro sie uda! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 19.09.06, 11:32 Cześć Mm, oj pełny masz dzisiejszy dzień U mnie luzik, praca oddana, tylko jeden nowy drobiazg do odwiezienia, pogoda miękka, przytulna, 23 st, troszkę słońca zza chmur. Jutro na grzyby do Puszczy Piskiej, Zbyfauch narobił nam smaczku na wielkie grzybobranie)) Pozdrawiam i miłego dnia, D. Odpowiedz Link
oktoberka Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 19.09.06, 12:09 Cześć wszystkim wesolutkim, co to ranek witają drżeniem serca z radości)) Wszystkim smutasom uśmiech (nie chichot)) na dzień dobry Poszłam spać po północce, przedzierając się przez stosy domowych papierzysk i ze zdziwieniem znajdując papiery ukończenia przedziwnych kursów)) Jestem w ...no,1/3 ) pisania swojego cv, na razie przerobiłam cv swoich dziewczyn (i dwóch facetów) w liczbie 20 - wg. najlepszej wiedzy zdobytej w internecie i na razie "od drugiej strony")) To nie wszyscy,ale idzie mi coraz sprawniej)) To takie pocieszanie się,że robię coś pożytecznego i zagłuszanie wewnętrznego strachu - na razie skutkuje) Oswajanie...) Lx i Jutku - DZIĘKI!)) Pa O. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 19.09.06, 13:34 Mam lenia. Nie moge sie zabrac do pracy, chodze wokol tego jak pies wkolo jeza, Daisybub rozlozyla sie na biurku i patrzy na mnie z wyrzutem, a ja nic. Ni hu hu. Jeszcze zeby bylo slonecznie, to bym posiedziala na sloncu i wytlumaczyla sobie, ze opalanie jest wazniejsze, a tak... Na szczescie jest to faza dobrze mi znana - zanim zaczne cos pisac musi minac troche czasu, z biegu nie umiem. No, to sobie ponarzekalam. Ide czytac "Charaktery" i "Zwierciadlo" nabyte dzis w miescie. Do "Zwierciadla" byla dolaczona plyta DVD z filmem Altmana "3 kobiety", ale przemoge sie i dzis nie obejrze, choc mnie kusi. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 19.09.06, 19:28 Dzień wyjątkowo pracowity a właściwie aktywny. Rano, prawie skoro świt bo o 8, wyjazd do Leszna na spotkanie z magikiem. Jeżdzi ze mną też moja druga przyjaciółka, bo widzi u mmnie ogromna poprawę. Po drodze wskoczyłyśmy do Czacza - takiej wsi, w której uprawia się starzyznę z zachodu, zamiast roli - po duperelki za grosze. Potem galopem w kieunku Poznania bo o 14:30 zaczynałam pracę . Pierwszy zator w okolicach Stęszewa - udało mi się jedynk/dwójka max, doczołgac do drogi w kierunku miasta - wyskoczyłam z koorka i przez miasto z powrotem na obwodnicę - wyprzedziłyśmy korek o dobry kilometr. O 13:30 zjechałyśmy z autostrady do Poznania i miałam nadzieję na kawę przed pracą u tejże mojej przyjaciółki , ale okazało się, że marzyć każdy może. Zapomniałam ,że targi i roboty drogowe w centrum - 100m w 15 minut , wjeżdżam na zielonym na krzyżówkę i stop .Wkurzyłam się więc, machnęłam kierownicą w lewo (choć zakaz skretu w lewo ) i zmieniłam kierunek jazdy , bocznymi ulicami , ominęłam korek i w pracy byłam o 14:25 ufff..... zdążyłam. Po pracy zanurzyłam się znowu w korku, bo pojechałam załatwić Pauli w MDK zajęcia plastyczno -taneczne.Jutro pojdzie na nie po raz pierwszy. Potem jeszcze raz korek , ale juz w kieunku domu i w sumie o 18:30 zlądowałam u siebie.Chyba nie lubię korkow(, ulicznych. Witaj Mammaju wyrzucona na piachy Mazowsza przez morskie fale. Witajcie pozostali Mili Forumowicze. Odpowiedz Link
aka10 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 19.09.06, 19:49 No,coz...rano o 8.30 znowu siedzialam u dentysty,poprawial prowizorke,ktorych na pewno jeszcze kilka bedzie (zanim oszaleje).Potem zrobil jeszcze 4 zdjecia,po czym poszlam do pracy.Mialam wrocic wczesniej,ale sie nie dalo,wiec w koncu przed 16-ta dotarlam do domu.Na stole zastalam rachunek do zaplacenia natychmiast("Musical"-spiew i taniec),nastepnie dowiedzialam sie jeszcze,ze karte telefoniczna trzeba dopelnic.Jutro rano dzien zaczynam.../chyba nikt nie zgadnie/..Tak,u dentysty.Tym razem nie ja,ale obecna byc musze.Jeszcze nie wiem,jak popoludnie bedzie wygladac;najlepiej by sie bylo rozdwoic... Pozdrawiam i mysle,czy mnie dzis ta nalewka poczestuja.... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 20.09.06, 09:09 Aka, przepraszam, ze nie poczestowalam nalewka - mialam gosci pol wieczoru. Dzisiaj przyniose Odpowiedz Link
jutka1 Sroda :-) 20.09.06, 09:11 Pogoda taka sobie, nastroj w normie, plany: pracowite. Milego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda :-) 20.09.06, 09:56 U nas toz samosz. A i noc mialam z przygodami, byla burza i Krowisia wpadla w panike ze strachu przed blyskawicami i piorunami. Utulanie do snu rozhisteryzowanych 63 kilo suki, zajelo mi kilka godzin. Od rana pogonilo mnie do roboty, a ja tego strasznie nie lubie. Malo ze mi chlop siedzi w domu, to jeszcze wymaga ode mnie pracy zarobkowej( Odpowiedz Link
skynews Re: Sroda :-) 20.09.06, 09:58 Jest cudnie i tak ma byc jeszcze przez najblizsze dziesiec dni - lato w/g TVN-Meteo nie chce sie pozegnac i b. dobrze)) Sniadanko znowu na tarasie: kawa espresso, dwa croissants, banan i brzoskwinia nie-wlochata tzw. nektarynka - jaka slodka byla)) Plany na dzisiaj raczej intensywno-myslowe wiec nie mozna sobie pozwolic tracic energie na... trawienie byle czego Dziendobry Wszystkim Enjoy it ! Odpowiedz Link
lablafox Re: Sroda :-) 20.09.06, 10:37 Witam niedospanych pracusiów i intensywno- myślowych planistów oraz zwykłych Forumowiczów . Pogoda w porownaniu z wczorajszą - ładna , słońce na przemian z chmurami. Za chwilę wypadam do roboty , a wrócę do domu ok. 19:00. Miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda :-) 20.09.06, 12:41 Wczorajszy dzien byl zabojczo zajety,zakonczony wizyta przyjaciolki z -pod - Krakowa, dzisiaj wreszcie w domu - popoludniu w ramach ukulturalniania idziemy z przyjaciolka na "Plac Zbawiciela". Od rana zreszta nic tylko place i place rachunki wrzesniowe, gaz, elektr., tel, komora, - straszne! Pogoda piekna, korkow udaje mi sie unikac, choc bywaja potworne. Pozdrawiam wszystkich ! Hej! Odpowiedz Link
joujou Re: Sroda :-) 20.09.06, 16:55 Dzieńdoberek Ranek pochmurny,a nawet deszczowy i niezmiernie stresujący.Wyrwałam się dziś na badania, upuszczono mi trochę krwi-pewnie tej złej,bo póżniej humor mi się poprawił W pracy długi i męczący dzień,spotkanie z szefostwem (mam nadzieję,że w końcu przyniesie jakieś konkretne działania) a poza tym wszystko w normie,popołudnie cieplutkie i słoneczne. Życzę Wam przyjemnego popołudnia,a ja muszę jeszcze zrobić jakąś obiado-kolację(dziś tak wyszło) i dopiero wtedy pomyślę o jakimś odpoczynku-chyba z książką,która na mnie czeka. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Sroda :-) 20.09.06, 19:26 Dzień dość intensywny ... rano obowiązki, praca, banki ... później zwodowaliśmy motorówkę w Wodniku, ale deszcz nas zaskoczył, przemokłam do suchej nitki. Próbowaliśmy skryć się pod mostem w Zegrzu, ale tam niemożebnie wiało. Wróciliśmy do portu i przebraliśmy się w busie w suche ciuchy, a potem to już tylko słonko nam świeciło i jeszcze parę godzin udało się spędzić na wodzie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda :-) 20.09.06, 21:59 Wlasnie wrocilam z zebrania partyjnego Namowili mnie i bede w Komisji Wyborczej Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda :-) 20.09.06, 22:09 W komisji??? Powinnas byc na liscie, a nie w komisji Jutko Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda :-) 20.09.06, 22:19 Nie zgodzilam sie kandydowac - jeszcze tu za krotko jestem, za 4 lata moze )) Odpowiedz Link
joujou Re: Fed... 20.09.06, 19:04 Przez Twoje zapracowanie,Krowisia jak widać nie ma szans dorwać się do kompa.Mam jednak nadzieję,że jej osobisty wątek nie pójdzie w zapomnienie Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 192 , grzybkowe... 20.09.06, 23:39 Najpierw koszmarna i krótka noc. Dziecko dobijające się do domu o 1 w nocy, a ja zasnęłam ok. 12.30, potem burza z piorunami, podobnie jak u Fed wściekający się ze strachu pies (tyle, że ja nie miałam siły zwlec się z łóżka żeby utulić), potem o 5 rano sąsiad wypuścił swoje brytany, żeby sobie poujadały z kolegami na ulicy, a o 6 rano zadzwonił budzik... Wstałam ledwie żywa, oczy na szypułkach, wata w głowie, ale perspektywa grzybków podziałała jak adrenalina Po 3 godzinach byliśmy na miejscu i polowanie na brązowo-głowe cudeńka, stężony niemal w 100% tlen w powietrzu i piękna pogoda, dały mi najpełniejszy relaks świata)) Taki, choćby jeden dzień w roku tam, w głębokim, starym, cichym lesie, jest mi potrzebny jak powietrze. Ach, no i świeżutki, przepyszny sandacz z podsmażanymi ziemniakami, mniammm, najlepszy jakiego jadłam. Było super Teraz spadam się wyspać, bo od bladego świtu muszę grzybki oprawić, zamarynować, część zamrozić, a część ususzyć, i to wszystko przed pracą Pozdr. D. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek... 21.09.06, 09:48 ... i slonecznie. A mnie termin goni i nici z czytania na tarasie. Biegne pracowac. Milego dnia Odpowiedz Link
verbena1 Re: Czwartek... 21.09.06, 10:16 Wrocilam z wojazy z glowa pelna wrazen i przemyslen. Walizy rozpakowane,wielkie pranie zrobione,zdjecia juz w komputerze. Zimno tu jakos,zalozylam welniane skarpety i gruby sweter.Brrr. Wsiade chyba na rower i zrobie runde na rozgrzanie. Jutro robie segregacje zdjec i wkleje do albumu. Obiecuje obszerne sprawozdanie ale to tez jutro,dzis ostatni byc moze w tym roku grill. Pozdrawiam zmarznieta Verbena Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek... 21.09.06, 11:32 Witam. Witaj Verbano. Ciekawa jestem twoich wrażeń, bo sama jestem w trakcie podjęcia decyzji o wyjeździe w grudniu, ale trochę bardziej na południe i chyba na ciut dłużej. Czy te niewielkie różnice w "przestrzeni" mają aż taki wpływ na pogodę ? U nas dzisiaj słoneczna pogoda, więc nastrój jest OK, mimo, że czeka na mnie sporo pracy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek... 21.09.06, 12:30 Witaj, Verbenko - ciekawam zdjec z podrozy. Dzien dobry, Ew. Widze, ze ciagle masz zagwozdke. Powodzenia w podejmowaniu decyzji, wyczuwam juz mniejsze wahania.. )) Mozg mi sie nieco zlasowal od pracy, wiec robie sobie przerwe na lekture tzw. prasy kobiecej na tarasie i na obiad. "Stir-fry" po tajsku z indykiem, papryka i cukinia. Potem bede mogla dalej pracowac. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek... 21.09.06, 13:31 wahania są w dalszym ciągu, ale jak na razie udało mi się wywalczyć kompromis, którym jest li tylko wyjazd ale bez podejmowania ważnych decyzji )))) Odpoczywaj sobie milutko, a ja już muszę pędzić dalej, bo taki mam dzień, że to czas mnie dzisiaj goni. Odpowiedz Link
lablafox Re: Czwartek... 21.09.06, 22:00 dzisiaj.dzisiaj nic ciekawego , oprocz tych "sensacji" politycznych. Witam wróconą Verbenę. Witam całe Towarzystwo - wieczorowa porą i za chwilę znikam na Szkle kontaktowe- nie mogę go sobie dziś odpuścić. Odpowiedz Link
skynews Re: Czwartek... 21.09.06, 22:44 Lablafox napisała: "Witam całe Towarzystwo - wieczorowa porą i za chwilę znikam na Szkle kontaktowe nie mogę go sobie dziś odpuścić." Próbuje sie dodzwonic do SK i nic, ciagle zajete Enjoy it ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek... 21.09.06, 22:02 Dobry wieczor wszystkim, zwlaszcza Verbenie z podrozy! Dzien taki szybko mijajacy, ale przedpoludniem udalo sie na jakies dwie godzinki wyskoczyc do lasu z psami, a i grzybkow tez znaleziono krzynke. Starczy na pyszny sos grzybowy do makaronu (specjalnosc mlodej). Potem juz tylko nasiadowki do wieczora. Trudno w tej sytuacji o cos zabawnego Odpowiedz Link
lablafox Piątek - POBUDKAAAAAAAAAAA 22.09.06, 08:57 Spiochy. Taki piękny dzień i tyle się dzieje , a Wy śpicie? Witam piątkowo - w dniu przed grzybobraniem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piątek - POBUDKAAAAAAAAAAA 22.09.06, 09:40 Juz nie spie, juz nie )) U nas tez slonecznie. Jak tu pracowac? Milego piatku, grzybobrania, dnia! Odpowiedz Link
skynews Re: Piątek - POBUDKAAAAAAAAAAA 22.09.06, 10:11 Lablafox napisała: "Spiochy. Taki piękny dzień i tyle się dzieje , a Wy śpicie? Witam piątkowo - w dniu przed grzybobraniem." Lx, jakie spiochy ? U mnie hałas od rana - ekipa konczy remont, nowa balustrada przybiera ostateczny ksztalt - jeszcze tylko posprzatac trzeba, zatrzec wszystkie slady obcej dzialalnosci przed przyjazdem zonki Ja od rana w krawacie musze biegac - odwiedziny pieknych klientek wymagaja odpowiedniej prezentacji pomijajac ze to dobre dla wzajemnych stosunkow i biznesu jest ale zaraz sie przebieram w cos badziej swobodnego przed sniadaniem w ogrodzie Pogoda cudna - 22°C i blekitne niebo co jest rewelacja jak na druga polowe wrzesnia - slonecznego dnia i milego weekendu zycze wszystkim)) Enjoy it ! Odpowiedz Link
lablafox Re: Piątek - POBUDKAAAAAAAAAAA 22.09.06, 10:21 Sky - masz same piękne Klientki ,czy moze dla pięknych piękny krawat , a dla pięknych inaczej bez , lub mniej piękny krawacik? Chyba już tęsknisz do żonki prawda, czy za zonką ?? Odpowiedz Link
skynews Re: Piątek - POBUDKAAAAAAAAAAA 22.09.06, 11:05 Lx, w kazdej klientce i kobiecie mozna dopatrzyc sie cos pieknego, cos co ona chce zeby bylo dostrzezone. Nie mozna jej tego odmowic - ona tego nigdy nie zapomni a to powoduje wieksze zaufanie zarowno w biznesie jak i kontaktach prywatnych Krawat jest bez znaczenia, nie musi byc piekny tylko musi pasowac do calosci - musze sie przeciez dostosowac do eleganckiej kobiety, nie moze ona odniesc negatywnego wrażenia bo nie zasluzyla na to)) Z ta tesknota do zonki to raczej stres mam: do niedzieli musi byc wszystko na cacy - jakas pomoc bede musial sprowadzic Enjoy it ! Odpowiedz Link
joujou Re: Piątek - POBUDKAAAAAAAAAAA 22.09.06, 14:20 Dzień piękny z kilku powodów Pozdrawiam i idę przygotowywać obiadek . Odpowiedz Link
lablafox Re: Piątek - POBUDKAAAAAAAAAAA 22.09.06, 19:13 skynews napisał: > > Lx, > w kazdej klientce i kobiecie mozna dopatrzyc sie cos pieknego, cos co ona chce > zeby bylo dostrzezone. Nie mozna jej tego odmowic - ona tego nigdy nie zapomni > a to powoduje wieksze zaufanie zarowno w biznesie jak i kontaktach prywatnych:- > ) > > Krawat jest bez znaczenia, nie musi byc piekny tylko musi pasowac do calosci - > musze sie przeciez dostosowac do eleganckiej kobiety, nie moze ona odniesc > negatywnego wrażenia bo nie zasluzyla na to)) > > Z ta tesknota do zonki to raczej stres mam: do niedzieli musi byc wszystko na > cacy - jakas pomoc bede musial sprowadzic > > > Enjoy it ! Sky , jak miło słyszeć te słowa. Odpowiedz Link
mammaja Re: Piątek - wieczorem 22.09.06, 22:27 Ech, co za dzien, w ogole sie nie wyrabiam. Popoludniu ponioslo mnie na spotkanie z kandydatem na prezydenta mojego miasta, laskawie nam urzedujacym.Wlasciwie zrobilam to z litosci dla kogos, komu bardzo zalezalo a trzeba bylo go zawiezc. Kazio spoznil sie pol godziny, bo dzisiaj dzien bez samochodu,wiec jezdzil podobno autobusem. Reszta jak bylo do przewidzenia robienie obietnic przedwyborczych, chociaz w formie w miare delikatnej. Szkoda czasu... Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 22.09.06, 14:20 Dzień dobry! Dzisiaj od rana mam dobry humor, bo na koniec tygodnia będę miał co czytać Ha! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 22.09.06, 14:24 A co będziesz czytał na koniec tygodnia, poza doniesieniami prasowymi? Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 22.09.06, 14:33 fedorczyk4 napisała: > A co będziesz czytał na koniec tygodnia, poza doniesieniami prasowymi? Doniesień prasowych staram się nie czytać, bo mnie na wymioty zrywa, gdy rządzący prawdziwi chrześcijanie, zapewniają o miłości do bliźniego swego Gdybyś miła Jo śledziła uważniej forum, wiedziałabyś zapewne, że największą radość sprawia mi czytanie swoich, WŁASNYCH- ma się rozumieć - listów. no_no - pozdrawiam i już się cieszę na ten jeden list więcej Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 22.09.06, 14:38 Bardzo uniżenie przepraszam, fakt że ostatnio się opuściłam, ale gdybyś i Ty śledził, to wiedział byś że, ostatnio czasu mam mało i do kompa utrudniony dostęp. Ale rozpędzę zasiedlającą kompy rodzinę i rzucę się w toń lektury Twoich postów. Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 22.09.06, 14:49 fedorczyk4 napisała: Ale rozpędzę zasiedlającą kompy rodzinę i rzucę się w toń lektury Twoich postów. OK, oddajmy się w takim razie wespół tej fantastycznej)) lekturze... Ja tylko bardzo Cię proszę, tak? Nie utoń w odmętach no_no - jak rwący potok słów Odpowiedz Link
joujou Re: No-no 22.09.06, 14:46 Sam też chyba niezbyt uważnie czytasz,bo to Fed pytała,nie ja Nie ukrywam jednak, że też byłam ciekawa więc dziękuję za odpowiedż i pozdrawiam Odpowiedz Link
no_no Re: No-no 22.09.06, 15:03 joujou napisała: > Sam też chyba niezbyt uważnie czytasz,bo > to Fed pytała,nie ja Nie ukrywam jednak, > że też byłam ciekawa więc dziękuję za odpowiedż i > pozdrawiam Joujou, ale Ty musisz być...taka...słodka Przecież skąd mam wiedzieć, jak czytam przeważnie uważnie tylko siebie? No_no? no_no - pozdrawiam również przy okazji Odpowiedz Link
no_no Re: No-no 22.09.06, 15:21 joujou napisała: > Słodka trucizna ??? no_no - dokładnie, czyli? Wypisz-wymaluj - kobieta Odpowiedz Link
no_no Re: No-no 22.09.06, 15:40 joujou napisała: > Tak mi się wydaje... Wobec Twego pytającego wzroku, dodatkowo zawiesznego głosu, zostałem przymuszony, by w końcu rozwiać Twoje wątpliwości, Jou. Musze Ci powiedzieć w wielkim zaufaniu, że niestety, brakuje mi, i to dużo... no_no - wybrakowany Odpowiedz Link
no_no Re: No-no 22.09.06, 15:45 Ok, na dzisiaj starczy tego pisania. no_no - bo się w week-end zacycam na śmierć Odpowiedz Link
joujou Re: No-no 22.09.06, 15:58 nono i tak pogadując sobie z Tobą, drepcząc między pokojem,a kuchnią zrobiłam szybki obiadek Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 192 , ot takie i inne... 23.09.06, 08:36 Dzień dobry Państwu. Ponieważ dzisiaj jest sobota, ja bardzo proszę, uśmiechnijcie się, tak? Dodatkowo spójrzcie na siebie i wszystko co Was otacza, z zachwytem, nawet jeśli miałby być on niemy Nie zapominajcie przy tym o lekkim przymrużeniu oka i zachowaniu odpowiedniego dystansu. Pozdrawiam jak zwykle - czyli serdecznie Odpowiedz Link
jutka1 Jasne ze sobota, i z usmiechem 23.09.06, 09:44 Juz od 2 godzin jestem na nogach, pracuje pilnie, choc ciagle jeszcze "jestem w lesie". Za oknem piekne slonce, nie odmowie sobie godzinnej przerwy kolo poludnia )) Pozdrawiam wszystkich i milej soboty Odpowiedz Link
verbena1 Re: Jasne ze sobota, i z usmiechem 23.09.06, 10:06 Usmiecham sie rowniez,niebo zachmurzone ale co tam,dzis sobota Postanowilam wkleic wreszcie urlopowe zdjecia do albumu.Tak mi sie nie chce,trzeba je pozmniejszac i wybrac te wlasciwe. Poczekam chwilke,az kawa zacznie dzialac i do roboty. Krzykne jak bedzie gotowe,ok? Odpowiedz Link
skynews Re: Jasne ze sobota, i z usmiechem 23.09.06, 10:52 Ok, krzyknij U mnie sprzatanie totalne po remoncie - szkoda mi wlasciwie pieknej pogody ale musi byc zrobione to co jest zaplanowane. Milego weekendu wszystkim Enjoy it ! Odpowiedz Link
kasia573 Re: A co powiecie na... 23.09.06, 11:07 A co powiecie na wirtualna poobiednią kawkę z ciastem? Znajdzie ktoś czas przy tej pięknej sobocie? Odpowiedz Link
skynews Re: A co powiecie na... 23.09.06, 11:21 Kasiu, ja to poznym popoludniem albo nawet wieczorem ale za to mozemy byc dla siebie az do rana)) Enjoy it ! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Jasne ze sobota, i z usmiechem 23.09.06, 11:58 A czemu moje fotki w albumie automatycznie ulegają "zmniejszeniu" ? Tak jest od samego początku i to bez mojej ingerencji Dziendobry wszystkim. Kawkę wypiłam rano na tarasie, ale to nie szkodzi by uszczknąć kawałek ciasteczka Kasi. Dzisiaj będzie u mnie parę osób, a to nie tylko same przyjemności, trzeba się jeszcze troszkę postarać by spragnionego napoić głodnego nasycić ))))) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Wieczorem 23.09.06, 12:16 No to wejdę ok.22.00, bo też wychodzę, ale ciasto podrzucę ok.16.00. Odpowiedz Link
verbena1 Sobota 23.09.06, 13:18 No to krzycze! Zdjecia juz w albumie,mozna ogladac. Teraz kawa i ciasto gruszkowe z galaretka.Zapraszam) Odpowiedz Link
joujou Re: Sobota 23.09.06, 13:52 Dzień dobry Uśmiecham się,ale chyba troszkę krzywo. Wracając z pracy pod domem spotkałam ekipę,która właśnie wymieniła u nas okno.Tak więc trzeba było od razu się przebierać i do roboty ruszać.Najpierw sprzątnęłam całą klatkę schodową,bo trochę się nabrudziło,a teraz jeszcze całe mieszkanko na gruntowne porządki czeka.Na dodatek tak wyszło,że sama muszę się z tym uporać-mówią,że głupich robota kocha.Wam miłej soboty życzę Odpowiedz Link
fedorczyk4 Sobota 23.09.06, 14:10 Wieczorem jedziemy do przyjaciół na barana. To znaczy mój mąz na barana, a ja na ploty, bo barana nie jadam. Pogoda jak marzenie, więc w parku i nad Wisłą wysypało spacerowaxczami i ich psiarnią, ale wymaszerowałam z Krowisią wcześnie rano i udało nam sie nachapać pustego terenu do biegania. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobota 23.09.06, 14:12 Sobota, a ja musialam (spolecznie) wybrac prace dzieci jako nagrodzone w lokalnym konkursie, a prac mnostwo, chcialoby sie wszystkich nagrodzic, a tu sie nie da! Ale dlaczego o 9 -tej rano? Niewyspana, po bazarku przepysznie owocowo - warzywnym, odpoczywam przy kawce. Ale sie porobilo, Leper bedzie egzekwowal weksle, ubaw bylby duzy jakby to byl nie moj kraj. Lece do albumu obejrzec fotki Verbeny, moje tez tam tkwia od paru dni.... Odpowiedz Link
kasia573 Re: Jasne ze sobota, i z usmiechem 23.09.06, 16:21 Jestem, podrzucam pyszne ciasto orzechowo- kawowe i miodownik. Do tego herbatka. Wrócę tu wieczorem, hej! Odpowiedz Link
joujou Re: Niedziela 24.09.06, 07:01 Dzień dobry Wczoraj napracowałam się strasznie,ale większość już zrobiona,dziś tylko drobiazgi. Poczytam sobie przy gorącej kawie co tu się działo,jak mnie nie było Pięknej niedzieli życzę! Odpowiedz Link
joujou Re: Niedziela-Wstawaj ,szkoda dnia :-) 24.09.06, 08:51 Wczoraj chyba większość balowała,bo na forum pustawo było Dlatego do tej pory siedziałam tu cichutko by Was nie budzić,ale chyba już czas się z nowym dniem przywitać,bo słońce tak pięknie świeci! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela-Wstawaj ,szkoda dnia :-) 24.09.06, 09:00 Dzien dobry, Joujou, dzien dobry wszystkim Za oknem piekne slonce, na biurku i w komputerze czeka robota, i nie ma zmiluj. Dalam sobie do poludnia na skonczenie pierwszej czesci, potem w nagrode godzina przerwy na sloncu, potem zaczne druga czesc. Milej niedzieli Odpowiedz Link
joujou Re: Niedziela-Wstawaj ,szkoda dnia :-) 24.09.06, 09:13 Posyłam uśmiech i promyk słońca,by Ci się lepiej pracowało,a na pociechę dodam,że sama też zaraz ruszam do "robótek domowych" Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela- popludniu 24.09.06, 16:14 I trzeba sie zwlec i isc na okolicznosciowa imprezke z teatralnym przedstawieniem, w okol ktorego juz wrze w tutejszym malym swiatku. Ktos komu podklada przedwyborcze swinie, ktos kogos obsmarowuje, zamiast cieszyc sie pieknym dniem. Zobaczymy jak sie skonczy "burza w szklance wody". Napisze! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Niedziela 24.09.06, 18:04 Spędziłam na pływaniu na(po) ? Bugu. Pogoda iście letnia i oby długo jeszcze się taka utrzymała. Odpowiedz Link
aka10 Re: Niedziela 24.09.06, 20:49 W nocy odjelo mi glos,prawie wcale mowic nie moge i z lekka mnie gardlo boli.Jutro rano sie zastanowie,czy jestem w stanie pojsc do pracy. Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedziela 24.09.06, 21:19 Witam, po pracowitym i długim tygodniu... ciągle mam wrażenie, że moja doba jakaś ciut przykusa nieustająco. Dzień w dzień kładę się z poczuciem winy, że jeszcze czegoś nie zdążyłam... A może to jeszcze nie zdefiniowana jednostka chorobowa... np. syndrom "szopa pracza"??? No, huk.... Niedziela była wyjątkowo przepiękna, jak, nota bene, wszystkie poprzednie w tym miesiącu, gościłam troszkę gości, m.in. teściową, więc przesiedziałam grzecznie z gośćmi pół dnia i powyższy syndrom chwilowo wyłączyłam Mam jeszcze górę roboty do zrobienia, ale całodzienna konsumpcja jadła i napoju rozleniwiła mnie do imentu... Coś mi się wydaje, że najlepszym rozwiązaniem tego idiotycznego stanu, będzie sen... Ps. grzybki zapakowane do słoiczków (szt. 22) i rozwieszone na przyzbie, a także zamrożone na zaś, jakby się komu zachciało duszonych ze śmietaną i koperkiem (Sky, nie słuchaj!!!) Powidła wysmażone i w słoikach (18 szt.), mniammniamowate Brzoskwiniom się chwilowo upiekło, ale też posłużą... Miłego tygodnia wam życzę D Odpowiedz Link
skynews Re: Niedziela 24.09.06, 23:35 ..."duszonych ze śmietaną i koperkiem" - Dado, jak Cie nie sluchac, potrafisz kusic)) Enjoy it ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela 24.09.06, 23:04 Wspolczuje, czy mozesz pracowac w milczeniu ? W sumie plukanie soda najlepsze, ale chodza paskudne zaziebienia w te piekne, cieple dni. Sztuka byla doskonala, wszyscy przejrzeli sie jak w zwierciadle (dotyczyla naszego osiedla), auto - cenzura jednak wyciela troszeczke... Ale i tak byl ubaw. Milej nocki zycze. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Niedziela 24.09.06, 23:12 Dado,jesli ty masz poczucie ,ze za malo zrobilas to co ja mam powiedziec? Chyba polac sie domestosem Jutki)) Dzis nie zrobilam zupelnie,ale to naprawde zupelnie nic. Nawet obiadu. Poszlismy spacerkiem na pizze,potem leniwe ogladanie tv,dopiero co zwloklam sie z kanapy.Jakos nie mam wyrzutow sumienia i nie wiem czy powinnam miec. Dlaczego? Bo to ostatni dzien mojego urlopu Mammajko,ciesze sie ,ze mialas mily dzionek. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 24.09.06, 23:25 Nienienie Verbenko, domestosem to dzisiaj ja sie poleje, jesli pozwolisz. )) Wszystko dzis (no, prawie wszystko ) nie tak, praca posuwa sie jak kon pod gore, mozg mi paruje, oczy zmeczone, a jutro i pojutrze perspektywa tego samego. W srode zbieram jablka, tzn. pierwsza partie. I jesli traktor bedzie naprawiony - kosze. Chyba tez mi sie szop pracz udzielil ))) Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedziela 24.09.06, 23:37 Ależ, dziewczyny, domestos wlejcie do kibla, mózgi ułóżcie delikatnie na miękkiej sofie, pracę poślijcie się paść, oczy trza wymoczyć we wodzie źródlanej (bez gazu, a ja będę sobie zapie....lać, bo ten typ tak ma, jak mawiają starzy górale..., i już zmykam w przytulne odchłanie sypialniane, bo rano znów do roboty... ps. a z tych jabłek, to może jakiś calvadosik??? hę...? Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek 25.09.06, 08:25 Przy porannej kawie patrze z usmiechem na slonce za oknem. Nie pamietam tak cudnego wrzesnia tutaj. Za chwile znow do pracy, i tak caly dzien. Z godzinna przerwa na czytanie ksiazki na sloncu, ocywiscie. Milego dnia i tygodnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek 25.09.06, 13:30 Poranna panszczyzna odwalona. Pogoda zatrwazajaco piekna (cos za tym musi sie kryc). Pies wczoraj zezarl jarzyny rosolowe (pod moja nieuwage) z olbrzymia iloscia pieprzu ziarnistego, ziela angielskiego i innych przypraw, wiec dzisiaj jest "odrzutowa", co odpali to podrywa sie i przerazona czmycha, bo sie boi wystrzalow. Ogolnie zycie mi sie podoba. Czego i Wam zycze Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 25.09.06, 14:21 Jedna z 2 prac skonczona i wyslana, za druga zabiore sie jak nieco odpoczne. Dym z mozgu wychodzi mi uszami )) Ide na slonce, bo u nas Fed tez taka pogoda jak u Ciebie, nie odmowie sobie, o nie. Odpowiedz Link
joujou Re: Poniedzialek 25.09.06, 14:21 Witam w ten piękny poniedziałek Mam nadzieję,że cały tydzień będzie tak dobry,jak dzisiejszy dzień. Udało mi się pomyślnie załatwić kilka spraw zawodowych, za kilka dni prawdopodobnie pójdę na urlop i ogólnie nie jest żle Teraz czeka mnie jeszcze tylko wizyta kontrolna u lekarza i jedna sprawa do załatwienia,a wieczorem luzik... Te domestosy to już chyba nieaktualne???? Odpowiedz Link
joujou Re: Poniedzialek 25.09.06, 19:11 Wyniki super,co oznacza,że jeszcze trochę pociągnę sprawy pozałatwiane,teraz kawunia i luzik.Dobrego wieczoru! Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek 25.09.06, 19:21 Bardzo pracowity, co nie przeszkadazlo mi zachwycic sie przepiekna pogoda, gdyz wazne rozmowy odbywaly sie na moim tarasie, w cieniu czerwiniejacych lisci winogran, z widokiem na roze, ktorym na jesien odbilo i kwitna jak szalone, po ciezko przechorowanym lecie. A pogoda taka, ze szlo by sie i szlo gapiac na swiat Bozy, i samo to gapienie wystarcza za wszystko. Verbena napisala, ze mialam wczoraj mily dzien. W pewnym sensie tak, bo dobrze sie skonczyl, ale przedtem wiele lez (na szczescie nie moich) poplynelo, bo "pewne kregi" rozniosly, ze w wystawianej wczoraj sztuce Towarzystwao KUlturalne atakuje Prawdziwych Polakow, kosciol, zarzad dzielnicy i jeszcze niewiadomo kogo. I juz miejscowa spolecznosc (nie wszyscy) szykowala dintojre, jakby nie bylo kilku lat ciezkiej pracy i imprez o ktorych wiecie. No ale troszeczke sie zlagodzilo sie tekst i wszyscy przekonali sie, ze spektakl nie byl obrazoburczy lecz bardzo prawdziwy. Tak wiec oprocz nerwow skonczylo sie dobrze. Mam nadzieje w kazdym razie!!!!! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek 25.09.06, 20:34 Cieszę się że Wasze wysiłki Mammajko nie poszły na marne. Jou, gratuluję wyników, ale ło matko, kawa o ta pora? Jak bym wypiła kawę po 13 to bym miała gwarantowaną noc pląsów św. Wita po tarasie zgwarantowaną Odpowiedz Link
joujou Re: Poniedzialek 25.09.06, 20:46 Fed ja lubić kawę,pić jej dużo i godzina jest mi obojętna Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek 25.09.06, 20:59 Kocham kawę, żyć bez niej nie mogę. Gorzej, dnia bez dwóch podwójnych szatanów z ekspresu nie zacznę, ale nadmiar kończy sie hertz klekotem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 25.09.06, 22:03 Hercklekot u mnie po 2 podwojnych espresso. Pijam jedno. )) Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Poniedzialek 25.09.06, 20:42 joujou napisała: > Wyniki super,co oznacza,że jeszcze trochę pociągnę Hmmmm. Odpowiedz Link
joujou Re: Poniedzialek 25.09.06, 20:45 Nooo tak się spodziewałam,tylko nie byłam pewna, z której strony będzie komentarz i za póżno już było by coś zmienić Odpowiedz Link
lablafox Wtorek rano 26.09.06, 08:10 Sobota - niedziela grzybobranie.Przecudne dni.W wolnej chwili opisze na "grzybobraniu" Poniedziałek zabiegany od rana do nocy, bo od dzis zabieramy się samodzielnie za tapetowanie dużego pokoju, w tzw. międzyczasie praca. Kiedyś bardzo te czynność lubiłam , teraz mam mięszne(ort.zam) uczucia,ale mąz się uparł,że sami . JJ cieszę sie ,ze wyniki dobre i pociagniesz ). Uwielbiam dobre wiadomości. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek rano 26.09.06, 08:18 Lx, pisalysmy i wyslalysmy w tym samym czasie )) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 26.09.06, 08:10 Dumna jestem z siebie niemozebnie, bo wstalam o 7:30, i przygotowuje sie powoli do pracy. Pije kawe, odkurzam mozg, cwicze skupienie. Jest piekny, sloneczny dzien. Za oknem babie lato i pajeczyny podswietlone sloncem; rosa, i bladoliliowe roze, ktore wlasnie wczoraj rozkwitly. Jest pieknie. Milego dnia! Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek 26.09.06, 09:54 Jutko, gratuluje samodyscypliny!Od rana kiepsko, bo Krasnoludka, ktora miala wczoraj przyjsc po dwutygodniowym urlopie zlamala noge w kostce. A tyle mialam zaplanowanych wspolnych prac domowych! Trzeba bedzie sie zabrac za sprzatanie, ale to nie dzisiaj , bo zaraz jade "w miasto". (Zaznaczam, ze sprzatamy "na codzien", ale juz potrzebne te grubsze roboty !) Odpowiedz Link