25.10.06, 23:01
Bywamy w nich, niestety często. Każdy ma swoją metodę na urzędników których z
zasady nie należy mylić z urzędem. Urzędu można, a czsem nie da się nie
nienawidzić.Ale urzędnika nie wolno. Od niego ciągle jeszcze wiele zależy. od
niego i jego dobrej woli. Jaki macie metody na urzędników w najbardziej
nienawistnych urzędach?
Obserwuj wątek
    • zbyfauch Re: Urzędy 25.10.06, 23:03
      fedorczyk4 napisała:
      > Jakie macie metody na urzędników w najbardziej nienawistnych urzędach?

      Nasyłamy na nich Fedorczyka. ;D
      • fedorczyk4 Re: Urzędy 25.10.06, 23:17
        A zebyś wiedział. W niektórych z dawien dawna jestem postrachemsmile))) Na widok
        mojego idiotycznego uśmiechu urzędniczki wpadają w popłoch. Na!
        • verbena1 Re: Urzędy 25.10.06, 23:29
          Odbylam dzis niezwykle mila rozmowe (telefoniczna) z urzedniczka w Polsce.
          Zostalam potraktowana kompetentnie i grzecznie. Obiecano mi ,ze za pare dni
          dostane brakujaca dokumentacje.

          Nie wiem juz teraz czy to byl tylko sen czy jawa.
          Przeciez dzis nic nie pilam, majakow jeszcze nie mam. To sie naprawde zdarzylo!

          Fed zycze Ci podobnych doznansmile))
          • fedorczyk4 Re: Urzędy 25.10.06, 23:44
            Ha, kiedy mieszkałam we Francji to też nie miałam problemów z urzędami. Poza
            Prefekturą z której musialam brać co i raz wizę wyjazdową dla siebie i syna
            Podstawowego. Ale to juz była moja wina bo nigdy się nie "znaturalizowałam" i
            nie wystąpilam o obywatelstwo. Ale za to w polszcze walczę co i raz, bo jakoś
            mamy pogmatwaną sytuację. Le męża wcale niby tu nie ma, a ja prowadzę dziwną
            działalność gospodarczą.I nikt nie wie pod jaki urząd i od czego powinnam
            podlegać.Co chcę zapłacic to mam problem, a to z Zusem, a to z Fiskusem, a to z
            Urzędem Miejskim. A jak chcialam odzyskać i uzyskać NIP i Dowód Osobisty z
            Peselem tudzież wymienić Prawo Jazdy, to okazalo się że wcale mnie nigdzie nie
            ma i nie było. Lekko się wtedy zniecierpliwiłam.
            • mammaja Re: Urzędy 26.10.06, 00:15
              Ostatnio spotkalam sie z niezwykla wprost, zaskakujaca uprzejmoscia urzedniczek
              - zarowno w tzwn. ADM (administracja domow mieszkalnych) jak i w Zakladzie
              Gospodarki Komunalnej. Urocze wprost, grzeczne panie. Az wzbudza to moj niepokoj,
              pojde jeszcze raz przekonac sie co sie za tym kryje. Bo sa uprzejmie - ale czy
              zalatwia sprawy jak powiedzialy. A moze chca mnie zmylic ta uprzejmoscia?
              • fedorczyk4 Re: Urzędy 26.10.06, 00:29
                No i mamy to samo. Jak urzędnik jest chamski to go nienawidzę, jak grzecny to
                mu nie wierzę. Jak dotąd rzadko bezpodstawniesad
      • jan.kran Re: Urzędy 26.10.06, 01:01
        zbyfauch napisał:

        > fedorczyk4 napisała:
        > > Jakie macie metody na urzędników w najbardziej nienawistnych urzędach?
        >
        > Nasyłamy na nich Fedorczyka. ;D


        ---------> Na kłopoty ...Fedorczyksmile))
        • fedorczyk4 Re: Urzędy 26.10.06, 01:11
          jan.kran napisała:

          > zbyfauch napisał:
          >
          > > fedorczyk4 napisała:
          > > > Jakie macie metody na urzędników w najbardziej nienawistnych urzęda
          > ch?
          > >
          > > Nasyłamy na nich Fedorczyka. ;D
          >
          >
          > ---------> Na kłopoty ...Fedorczyksmile))
          >
          >Czasami i owszem bo bywam strasznie zajadławink
    • zbyfauch Re: Urzędy 25.10.06, 23:28
      A tak poważnie mówiąc to mało chodzę po urzędach.
      Jako pracownik najemny rozliczam się raz do roku z urzędem finansowym za pomocą
      wydruku z komputera za co dostaję parę €.
      Poza tym okresowo jakieś meldunki, rejestracja samochodu.
      Te standardowe procedury są w Niemczech mimo całej tej biurokracji prawie
      zautomatyzowane. Te panie w okienkach można byłoby zastąpić robotami.
      W Polsce też miałem niewielkie kontakty z urzędami. Nie mam ani przykrych ani
      miłych wspomnień.
      Może dlatego, że w urzędach pracują głównie kobiety? smile
      Np. w mięsnym, w dniu sprzedaży zarezerwowanym dla inwalidów (!), dostawałem na
      "wołciela" piękne mięsko. smile))
    • luiza-w-ogrodzie Re: Urzędy 26.10.06, 01:02
      Nie mam nienawistnych urzedow, bo z zadnym nie mam do czynienia. Wszystko
      odbywa sie przez internet lub telefon, buzi, buzi, dupci. Jezeli sie uzeram, to
      raczej z firmami, niz z urzedami. Jak ktos mnie nie zadowala sposobem
      zalatwienia sprawy, usmiechajac sie (nawet przez telefon) prosze o kontakt z
      jego managerem, jak manager nie potrafi, milo prosze o jego managera lub o
      dzial zazalen lub o ombudsmana. Z troska w glosie mowie "polecano mi was jako
      dobra firme, jestem rozczarowana, oczywiscie odradze wszystkim moim
      przyjaciolom, znajomym i kolegom korzystanie z waszych uslug, po co maja
      przezywac takie frustracje jak ja". Zazwyczaj pomaga :o)

      W Australii rekordzistami w przeciaganiu spraw sa firmy telefoniczne, ale w
      koncu sprawe da sie zalatwic, a jesli zalatwianie sie opoznia, naliczaja sobie
      kary i potem placa mi odszkodowanie.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Urzędy 26.10.06, 01:10
        W zasadzie stosuję te samą metodę. I tylko zastanawiam sie dlaczego to nie
        dziala w Polscesmile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Urzędy 26.10.06, 01:33
          fedorczyk4 napisała:

          > W zasadzie stosuję te samą metodę. I tylko zastanawiam sie dlaczego to nie
          > dziala w Polscesmile

          Fed, zaraz Tobie wytlumacze: w Polsce dziala tylko naga sila pieniadza lub
          reki. Dwa lata temu mialam do czynienia z urzedami panstwowymi i koscielnymi.
          Nigdy wiecej. Znaczy sie, nigdy wiecej az do nastepnego razu. Moze za pare lat
          sie poprawi?

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • bodzio49 Re: Urzędy 26.10.06, 20:34
            Prawie skończyłem formalności z urzędami związane z uruchomieniem działalności
            i dodatkowo dofinansowaniem z PUP. Powiatowy Urząd Pracy smile I po raz pierwszy
            poszło niemal bez sęków. Zastosowałem metodę prezentowania niezmąconego dobrego
            nastroju i optymistycznego, przyjacielskiego nastawienia. Im mniej sympatycznie
            ktoś mie chciał potraktować tym ja byłem milszy i bardziej wyrozumiały. To nie
            jest takie trudne i naprawdę działa.
            • mammaja Re: Urzędy 26.10.06, 21:18
              Dzisiaj miałam odebrac zamowione odpisy aktu małżeństwa, potrzebne dla sadu.
              (Nie, nie rozwodze sie, musimy przeprowadzic postepowanie spadkowe po siostrze
              meza). Sprawa prosta - tydzien wczesniej zlozylam stosowne formularze - dzisiaj
              tylko przyjec i odebrac. Czas mialam napiety, przeznaczylam no to pol godz. z
              dojsciem z parkingu (5 min). Przed okreslonym pokojem siedzial 1 pan, no - mysle
              sobie- pojdzie piorunem. Tymczasem poprzednia osoba zalatwiala 25 minut. Nie
              moglam tego zrozumiec, bo w tym pokoju juz tylko sie wydaje. Kiedy wreszcie
              weszlam okazalo sie, ze 1 egzmplarz jest (jak pani sie wyrazila) - zle
              wydrukowany. Poczym zasiadla do komputera i jednym palcem mozolnie zaczela
              wystukiwac cos na klawiaturze. Zroumialam, ze pisanie na komputerze jest sztuka
              trudna. Wyszlam po 50 ciu minutach, spozniajac sie na nastepne spotkanie.Nikt
              nie byl nieuprzejmy, ale myslalam ze mnie rozniesie.Okazalo sie na poprzednim
              egzemplarzu poprostu zle zostala przybita pieczatka smile
              • joujou Re: Urzędy 26.10.06, 21:42
                Ostatnio też dość często w nich bywam i stosuję
                metodę Bodzia,staram się być uśmiechnięta, a do tego
                trochę nieporadna dając do zrozumienia,że tylko ta a nie
                inna pani jest w stanie mi pomóc i to działa(jak na razie).
                Przy okazji chciałabym oficjalnie podziękować paniom
                urzędniczkom z USC w Lublinie,które w przeciągu tygodnia
                przesłały mi mój odpis aktu urodzenia(tylko po cichu dodam,że
                spieprzyły mi ten odpis wiele lat temu przez co teraz mam
                trochę problemów i muszę wyrzucić trochę pieniędzy).
              • fedorczyk4 Re: Urzędy 26.10.06, 22:05
                Mammajko, dokładnie to samo przezyłam kiedy zalatwiałam sobie "powrotne"
                papiery. Musialam mieć odpis czegoś tam. Zamówiłam, odczekałam dwa tygodnie
                konieczne do zejścia do piwnicznych przepaści i najpierw jak u Kafki, szukałam
                przez godzinę biura którego numer podano mi pisemnie w liście poleconym. Potem
                czekałam przez godzinę żeby Pani wystukała tym przysłowiowym jednym palcem. Jak
                już schodzilam po schodach, to mnie coś tchneło i sprawdziłam raz jeszcze
                papier który mi wydał Trybunał. W samym nazwisku były 2 błędy.
                • mammaja Re: Urzędy 26.10.06, 22:30
                  Ha, ha, to mnie pocieszylas, Fed! Pani tez kazala mi uwaznie przeczytac, wydaje
                  mi sie ze zmienili mi troche date slubu, ale w koncu czy to wazne - 10 dni w te
                  czy wewte ? Rok i miesiac sie zgadza, nie bede drobiazgowa smile))))
                  • fedorczyk4 Re: Urzędy 26.10.06, 22:35
                    Ty sobie z tego nie żartuj moja miła, złozysz gdzieś takie nieprawdziwe
                    papiursko i jest material do oskarżania i podwazania wydanych na jego podsatwie
                    decyzji. Jo to wi, jo to mioł to som mendysad((
                    • jan.kran Re: Urzędy 27.10.06, 00:15
                      Dawno , dawno temu zawarłam ślub w mieście Paris. Ślub był dość stresujący bo
                      byłam w ósmym miesiąu ciąży, świadek nie dostał wizy i miałam dwie kobiety za
                      świadków , mąż przyszły się zamyślił i nie umiał wypowiedzieć "oui" kiedy trzeba
                      było.
                      Goście weselni byli ... ciekawismile
                      Po zawarciu aktu mąż , dziś ex obejrzał wwnikliwie livret de famille.
                      I słusznie bo Błąd był. W jakiejś dacie , nie pamiętam jakiej.
                      Urzędnik francuski wydrapał żyletką Fałszywe Dane i wpisał właściwe.
                      Bądź czujny brzmi odtąd moje mottosmile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka