Dodaj do ulubionych

Kozetka - odswiezona

03.11.06, 18:22
No i co narobily?
Zostawic was na chwile nie mozna bo rozrabiaja jak dzieci a sprzatac nie ma
komu. Przeciez mowilam ,ze nie lubie latac ze sciera!
Pojechalam grzecznie rowerkiem "na miasto",nie posluchalam Oktoberki i nie
zaszalalam wydajac ostatnie euro. Nie kupilam tez papierosow!
Bierzcie przyklad ze mnie rozwydrzona mlodziezy.
Ostatni raz posprzatalam,pozbieralam butelki,ktore Kitty usilowala wsunac pod
kanape i otwieram podwoje.
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 03.11.06, 18:59
      To ja pierwsza wale sie na kozetke, jeszcze czysciutka i posprzatana, tylko
      nie bede pisac o klopotach, poprostu sobie poleze smile
      • dado11 Re: Kozetka - odswiezona 03.11.06, 21:06
        Ależ dziewczyny dały czadu w poprzednim odcinkusmile))) A Oktoberka prawie przeszła samą siebiesmile))
        Jakby to ująć... milczenie, jest ponoć złotem, ale poczucie humoru to prawdziwy worek brylantówsmile))
        A w kwestii formalnej, u mnie wszystko gra, to i nie będę narzekać, no może poza tym, że naprawdę
        nie lubię ziiimyyy!
        Pozdrawiam, D.
    • poor_kitty Re: Kozetka - odswiezona 03.11.06, 22:12
      verbena1 napisała:
      > Ostatni raz posprzatalam,pozbieralam butelki,ktore Kitty usilowala wsunac pod
      > kanape i otwieram podwoje.

      Stanowcze dementi oglaszam: zadnych butelek nie zostawilam! No chyba, ze po
      "Staropolance" wysoko zmineralizowanej wink))
    • joujou Re: Kozetka - odswiezona 03.11.06, 22:18
      W ramach solidarności z Kitty i Mammajką ten
      wieczór potraktowałam rozrywkowo smile
      • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 03.11.06, 22:26
        Przypomnialam sobie,ze w kredensie stoi karafka rakiji 70% - chyba bedzie
        lepsza na dzisiejszy wieczor. Wasze zdrowie!
        • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 03.11.06, 23:27
          Nienienienienie! smile))
          Rakija o tej porze?
          Jutro! smile
          • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 03.11.06, 23:37
            Dlaczego nie o tej porze????
            • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 03.11.06, 23:39
              Bo juz duzo wina wypilam i nie moge mieszac wink))))))))
              • monia.i Re: Kozetka - odswiezona 04.11.06, 21:01
                Zlegnę na moment na tej przytulnej leżance - dzień dobroci dla domu jakoś tak
                mnie wymemłał...
                • monia.i Re: P.S. 04.11.06, 21:06
                  Osoby rónież przymierzające się do kozetki upraszam o ostrożność - obok stoi
                  kieliszek z winem...
                  • mammaja Re: P.S. 04.11.06, 22:25
                    Stal, juz wypilam smile
                    • monia.i Re: P.S. 04.11.06, 22:38
                      Wypiłaś moje wino?smile))
                      Mam - niech Ci idzie na zdrowie smile
                      Mnie poszło. Zwlokłam jedną nóżkę i drugą - stwierdziłam, że w przyszłym
                      tygodniu to ja sobie wypraszam...Strona przeciwna spłoszona, nie
                      zaprotestowała - zawinęła się w koc i przepraszała, że żyje...Czuję sie jak
                      dominant smile
    • zbyfauch Re: Kozetka - odswiezona 04.11.06, 19:22
      Speszę donieść, że mojej kozetki nikt naprawiać nie będzie.
      Pan Hermes, kolega Otto, przywiezie w piątek nową, taką, gdzie się nie napręża,
      co by mnie nikt futerkiem nie kusił. smile
      • joujou Re: Kozetka - odswiezona 04.11.06, 19:57
        Przecież cała przyjemność w tym naprężaniu...

        <<i nie wódż nas na pokuszenie >> To już kaplica smile)


        W życiu piękne są tylko chwile...
    • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 06.11.06, 13:00
      Dzien jeszcze gorszy niz sie zapowiadal sad
      Musialam pojechac do miasta, czego w grafiku nie mialam, stracilam godzine.
      Potem stracilam godzine skanujac dokument, bo potrzebny "na juz".
      Robota czeka, mozg mi nie chce pracowac, za oknem buro i ciemno, zacina mi sie
      klawiatura, i nic mi sie nie chce.
      No, lepiej mi.
      Zwalniam miejsce.
      smile))

      PS. Aha. I forum chodzi jak zolw.
      • ewelina10 Re: Kozetka - odswiezona 06.11.06, 13:31
        To i ja sobie cząstką czterek liter przysiędnę i poskarżam się na siebie, że
        dzisiaj wyszedł ze mnie leń patentowany wyszedł i za robotę nie chce mi się
        brać. Wiszę tylko na telefonie i gadam o podróży i marzę o wypiciu czaju w
        psikuśnych - podobnych do kształtu klepsydry - szklaneczkach

        Z górnego piętra dochodzi mnie z radia tok fm o poszanowaniu życia, zakazie
        aborcji ... o podwyżkach na papierosy, bo to wymóg unii, i rząd dba o nasze
        zdrowie i o zakazach palenie w miejscach publicznych ... jak dużo państwo może
        ingerować w nasze życie wykorzystując swoję środki przymusu, a obywatel ma
        g..... do gadania.
        • verbena1 Re: Kozetka - odswiezona 06.11.06, 13:43
          O,nie tylko Jutka ma objawy "szewskiego poniedzialku".
          Witajcie dziewczyny!
          Najlepszym sposobem byloby zakopanie sie w glebokiej dziurze,gdzie nie dochodza
          zadne odglosy.
          Chcialam tez przycupnac chwilke na forum ale oczekiwanie na zalogowanie
          przekracza moja wytrzymalosc.
          Ide poszukac jakiejs dziurysmile)))
          • joujou Re: Kozetka - odswiezona 06.11.06, 21:13
            Dziś marudzić nie będę,tylko sobie jęknę,że żelazko mnie
            wzywa i to bardzo głośno.Tak więc wezmę przykład z Fed i
            co prawda nie w podskokach,ale ze spuszczoną głową,powoli...idę
            pogadać z dechą do prasowania sad
    • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 07.11.06, 12:47
      Pani doktor, juz trzeci dzien boli mnie prawy nadgarstek. Do tej pory tylko
      "cmilo", teraz zaczyna pobolewac powazniej. Nie moge nie uzywac, bo pracuje. Co
      robic??
      • poor_kitty Re: Kozetka - odswiezona 07.11.06, 12:56
        utka1 napisała:

        > Pani doktor, juz trzeci dzien boli mnie prawy nadgarstek. Do tej pory tylko
        > "cmilo", teraz zaczyna pobolewac powazniej. Nie moge nie uzywac, bo pracuje. Co
        > robic??

        Droga Pani!
        Nadgarstek zapewne boli Pania na skutek zmian zwyrodnieniowych nastepujacych
        w stawiewinkjak i jego przeciazania.
        Nacierac spirytusem z bursztynem, mascia o dzialaniu rozgrzewajacym ( dostepne
        bez recepty w kazdej aptece), usztywnic orteza ew. opaska usztywniajaca na
        dlon. W ostatecznosci uzywac ochraniaczy na nadgarstki dla jezdzacych na
        rolkach.
        Najlepiej odciazyc staw nieuzywajac nadgarstka.

        p.s. 30 zlotych sie nalezy wink))))))
        • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 07.11.06, 13:04
          Jak mam pisac nie uzywajac nadgarstka? wink
          Masc mam, natre sobie. Reszty parafenaliow nie posiadam. smile

          Ad. p.s.: check is in the mail wink)))))
          • fedorczyk4 Re: Kozetka - odswiezona 07.11.06, 14:11
            Na padnięcie nie mam czasu. Przysiadam jedynie kawalątkiem niewymienialnej
            części ciała. Ciagle mam ten sam problem. Nie mam czasu. Nie zdążam, gonie,
            lecę pędzę i nie nadążam za własnym cieniem. No to lecę, pa.
            Wasz, chwilowy Królik
      • luiza-w-ogrodzie Bendonc mlodom lekarkom... 07.11.06, 22:40
        ...odpowiadam, ze jesli nie mialas wypadku (naciagniecie nadgarstka pzy upadku
        lub podnoszeniu czegos zbyt ciezkiego) te bole pewnie konsekwencja zlego
        ustawienia klawiatury, myszy, blatu stolu i krzesla, tak, ze wyginasz
        podniesiony nadgarstek i nie masz podpartego przedramienia gdy piszesz.

        Objawowo traktowac usztywnianiem i masciami przeciwbolowymi oraz cwiczeniami,
        ale trzeba dotrzec do sedna problemu i usunac przyczyny. Lepiej nie doprowadzac
        sie do stanu gdy wybor bedzie Komputer, albo zdrowie... zainwestuj w wygodne klikanie

        Polecam sie na przyszlosc :o)
        Luiza-w-Ogrodzie
        ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • fedorczyk4 Jestem wściekła 08.11.06, 09:36
          Tak wsciekła że ma ochotę gryźć a nawet nie mam na kim się wyzwierzyć.
          Odwaliłam kawał ciężkiej i dobrej roboty, a szefostwo wsadziło uszy w nocnik i
          powiedziało że nie upubliczni rezultatów bo się k....zwyczajnie boi
          konsekwencji. A kontakt z gno... mam jedynie przez kompa, to co klawiaturą mam
          ciskać o podłogę. Qu`il me sauttent sur mon atelier. Idę nad Wisłę może
          znajdziemy z Krowisią kilka kaczek do skopania, albo trafi sie jakiś pitt do
          zagryzieniasad(((
          • luiza-w-ogrodzie Fed, wrzeszcz! 08.11.06, 10:02
            A poza tym, zaplaca Tobie za ten kawal roboty? Bo jesli nie, to rzeczywiscie
            mozna wyrazac niezadowolenie :o) Nie ma jak gleboko modulowane wycie z
            wscieklosci. Odswieza wrecz wspaniale. Do tego celu najlepszy jest samochod ze
            szczelnie zamknietymi oknami, zeby nie ogluszyc przypadkowych przechodniow.
            Trzymaj sie i tymczasem skop porzadnie kozetke (te starsza i brudniejsza).
            Wrrr
            Luiza-w-Ogrodzie
            ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            Australia-uzyteczne linki
          • skynews Re: Jestem wściekła 08.11.06, 10:12

            Biedactwo,
            szczerze współczujęsmile
            Nie przejmuj się, pokaż ze jesteś kobieta niezależna i to co ci zrobili to dla
            ciebie tylko orzeszki - niech się szefostwo pieprzy samo ze sobą.
            Poskarż się le mężowi, niech da w mordę odpowiedzialnym za przykrości jakie ci
            sprawiono bo od tego On w końcu jestsmile

            Kaczki zostaw w spokoju bo:
            a) i tak maja ciężko o tej porze roku
            b) wyżywanie się na słabszych za swoje porażki nie poprawi twojej sytuacji
            zawodowej

            Nie stresuj Krowisi - kontakt z pittem może się dla nie źle zakończyć.

            A tak w ogóle to bardzo mi przykro ze cie to wszystko musi spotykać.
            Z jakiej branży jesteś i co ciekawego robisz ? Może pomoc potrzebna?
            Może biznes trzeba zreformować, doinwestować - na pewno trzeba coś zrobić - ja
            chętnie w to wchodzęsmile


            Enjoy it !
            • fedorczyk4 Re: Jestem wściekła 08.11.06, 12:23
              Uff, już mi lepiej. Machnełam do naczalstwa maila w którym wyłuszczyłam w
              punktach dlaczego sie z nimi nie zgadzam i co o nich myślę. Poszłam na dłuugi
              spacer, którego efekty wkleiłam do albumu. Wytarzałam w trawie i gotowa jestem
              do życia.
              Luizo, właśnie o to chodzi między innymi że nie zaplati. A durni są kompletnie,
              bo sami robią sobie koło nogi.
              Sky, jestem kobietą na tyle niezależną że nikomu nie odstąpię prania po pysku.
              Jak każdy zawodowiec ufam tylko sobie. A robię w donosicielstwie, czyli
              raportowaniu jednym o drugich. Wdzięcznam za propozycje pomocy, ale tak sie
              zawsze w życiu ustawiam że, albo sama sobie mogę pomóc, albo umarł w butach.
              Wolny strzelec jestem.
              A co do Krowisi to:
              a)Stresują ją jedynie wybuchy.
              b)Jak dotąd to ona zawsze była górą w walkach z psami bojowymi. Myślę że jej
              system ataku jest dla nich zaskakujący, a masa ciała nie do odparcia.
              c)na razie to Kaczki pastwia się nade mna a nie odwrotnie.
              • skynews Re: Jestem wściekła 08.11.06, 13:35

                ...no ale mimo wszystko nie mogę pozostać obojętny jak ktoś kobiecie robi krzywdę
                i to nawet wtedy kiedy wiem ze ona sobie poradzi.

                Pomoc pomocą ale współpraca zawsze może być korzystna - sprobować wartosmile

                Krowisia, widać ze zdjęć, ma powodzenie - ten czarny aż ogon podkulił z wrażenia
                mimo że nie wiosnasmile

                Enjoy it !
                • lablafox Re: Jestem wściekła 08.11.06, 17:06
                  Fajnie ,że byłas wściekła, bo widac,że zdjęcia robiłas z pasją .
                  Krowisia ma klasę.
                  • bystra2000 Re: Jestem wściekła 08.11.06, 17:49
                    Czy znajdzie się miejsce dla
                    mnie na Waszej kozetce?
                    • mantra1 Re: Jestem wściekła 08.11.06, 17:51
                      bystra2000 napisała:

                      > Czy znajdzie się miejsce dla
                      > mnie na Waszej kozetce?
                      ****
                      Wal się śmiało! Akurat ją zwolniła Fedorczyk wytarzana w trawie smile)
                      • fedorczyk4 Re: Jestem wściekła 08.11.06, 17:52
                        Zaczekaj chwilkę to ja otrzepię. Na, już jest czystasmile
                    • lablafox Re: Jestem wściekła 08.11.06, 20:30
                      bystra2000 napisała:

                      > Czy znajdzie się miejsce dla
                      > mnie na Waszej kozetce?

                      Bystra, leżeć miałas na kozetce ,a nie pod .Fedorczyk już posprzątała.
                      Wyłaź mi stamtąd natychmiast.
    • zbyfauch Kozetka - naprawiona 10.11.06, 22:41
      Był pan. Jednak nie wymienił. Naprawił. Już się nie napręża.
      • monia.i Re: Kozetka - naprawiona 10.11.06, 22:53
        Wymienić pana.
        • zbyfauch Re: Kozetka - naprawiona 10.11.06, 23:02
          monia.i napisała:
          > Wymienić pana.

          Pan nie naprawiał mnie jeno kozetkę.
          Mnie się jeszcze sporadycznie napręża. smile
          • monia.i Re: Kozetka - naprawiona 10.11.06, 23:16
            To super smile Kozetka może się przydać smile Sporadycznie smile
            • joujou Re: Kozetka - naprawiona 28.11.06, 17:37
              Siedzę sobie i czekam...przed chwilą zadzwonili,że
              to jeszcze trochę potrwa.Mieli być wczoraj,dziś z samego
              rana,dziś po południu ,a będą póżnnym wieczorem(jak dobrze pójdzie).
              Tak jest za każdym razem.Mogłam załatwić w tym czasie wiele spraw.
              Niech już się skończy ten cholerny poniedziałek,bo mam już szczerze
              dość wszystkiego.
              • jutka1 Re: Kozetka - naprawiona 28.11.06, 17:53
                Dzis jest wtorek smile)))
                • joujou Re: Kozetka - naprawiona 28.11.06, 18:00
                  No patrz...to wszystko przez to,że od poniedziałku
                  tak czekam,a że się jeszcze nie doczekałam to mam
                  wrażenie,że on ciągle trwa smile)
                  Dobrze,że mi to uświadomiłaś,bo już się martwiłam iż
                  cały tydzień będzie do d... ,a tak może jest jeszcze jakaś
                  szansa,że się odmieni.
                • verbena1 Re: Kozetka - wyczekiwan 28.11.06, 18:01
                  Jou, poczekam razem z Toba, mam wolne popoludniesmile
                  Tylko na kogo czekamy? Mila wizyta?
                  • joujou Re: Kozetka - wyczekiwan 28.11.06, 18:05
                    Na mojego szefa smile)
                    Właśnie dostałam smsa,myślałam,że to on a to
                    te gorące laski(wątek o pomyłkach tel.) chyba
                    wszyscy się uparli,żeby mnie dziś dobić.
    • joujou Re: Kozetka - odswiezona 28.11.06, 18:10
      Dobra,spadam.
      • dado11 Re: Kozetka - odswiezona 28.11.06, 18:17
        No, żesz... gdzie?? Właśnie wsparłam się towarzysko o framugę, kontempluję unoszące się w powietrzu
        aromaty (wstawiłam do piekarnika kuraka natartego majerankiem, solą i rozmarynem, obłożonego
        jabłkami i polanego sokiem z pomarańczy), i chciałam wesprzeć Jou oczekującą...smile A ona dyla dała...
        Mam tylko nadzieję, że ten jej szefuńcio w końcu dał głos. No nic, to przynajmniej z Verbeną sobie
        pobędę cichutko, w półmroku, ona ma wolne, a ja czekam aż się ptak dopieczesmile
        • verbena1 Re: Kozetka - odswiezona 28.11.06, 19:20
          Dado, dasz kawalek nozki? Nie swojej,kurakowejsmile)
          Nadal jestem slomiana wdowa i dzis nic nie ugotowalam.
          Snuje sie leniwie,troche czytam,maluje,dzis nawet posprzatalamsmile
          ... ale pogadac nie ma z kimsad
          • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 28.11.06, 19:52
            To i ja sie przysiade na chwile, zawiozlam mloda do dentystki bo spodziawala
            sie jakiegos kataklizmu zebowego i prosila o towarzystwo i wsparcie, tymczasem
            skonczylo sie na zatruciu i przygotowaniu pod leczenie kanalowe - ale tez i
            wykluczono by ten zab byl powodem zlego samopoczucia z jakim mloda sie boryka od
            paru tygodni. Czyli trzeba szukac innej diagnozy. Fatalnie sie jezdzi w tej mgle,
            zmeczylam sie i odpoczne tu chwilke smile
            • dado11 Re: Kozetka - odswiezona 28.11.06, 20:02
              No niestety, nóżki już pochłonięte, zresztą niewiele zostało, ale sosik z pomarańczy, jabłek i rozmarynu,
              można wylizywać za pomocą świeżej bagietysmile A swoją drogą, sama myśl o czekającej mnie wizycie u
              zębologa, przyprawia mnie o dreszcz, brrrr... współczuję młodej Mmsmile Pogoda barowa do bólu, trzaby
              jakiego rozweselacza poszukać, bo wszystkim nosu na kwincie wisząwink))
    • monia.i Re: Kozetka - odswiezona 29.11.06, 22:13
      Jestem zmemłana, przerzuta i wypluta sad Mam za sobą wyjątkowo pracowite dwa
      dni - a ten jutrzejszy już mnie zaczyna przerażać - nie wiem, jak się ze
      wszystkim wyrobię...Zapewne się nie wyrobię - i w piątek rano pani sprzątająca
      wymiecie mnie spod biurka i wyrzuci do kosza...sad
      Na razie zlegnę sobie na kozetce, otulę plecki - bo coś mnię łupie - i posączę
      czerwońca - bo dobry na łupanie i na lekkie otumanienie - może zapomnę, co mnie
      czeka?smile
    • joujou Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 12:14
      Od dwóch dni czuję się jak zbity pies.Miałam najazd
      mojego szefostwa.Oczekiwałam tego od dawna,bo w koncu
      trzeba było uregulować to i owo.Była to też wizyta kontrolna i
      zarazem podsumowująca nasze działania.Nie obawiałam się zbytnio,gdyż
      wszystko było zapięte na ostatni guzik i choć bardzo chcieli,nie
      mieli się czego uczepić.Tak więc zaczęło się pranie mózgów związane
      z szukaniem oszczędności-nie będę wpominać jaka atmosfera temu towarzyszyła.
      Przygotowano dwie wersje umów z wsteczną datą:jak nie zgodzisz się na wariant
      'a',to lądujesz z ręką w nocniku,bo wariant 'b' wiąże się z utratą pracy.
      Potem jeszcze kilka razy zmieniano propozycje.
      Ostatecznie mój współpracownik stracił pracę,a mnie znacznie chcą obniżyć
      i tak marne wynagrodzenie, no i wszystkie obowiązki spadną na mnie,co wiąże
      się z wydłużeniem czasu pracy.
      Zgodziłam się,ale te krętactwa już mnie dobijają.
      • oktoberka Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 20:38
        Joujou,założymy klub?smile Stary rok żegnam a nowy witam nie wiedząc na czym
        konkretnie stoję lub leżę bo przecież najważniejsze persony nie były osiągalne
        w okresie przed-i po- świątecznymsmileZastanawiam się ile można wytrzymać w tym
        walniętym świecie i nie zrobić komuś krzywdy dla zadośćuczynienia własnych
        stresówsmile)
        O.
        • joujou Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 21:47
          Witaj Oktoberko.
          Trzymam za Ciebie kciuki.
          Sama nie mam siły na razie o tym rozmawiać.
          • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 22:02
            Dziewczyny, to ja bede za Was obie kciuki trzymac, OK?
            Jakota z palarni czyli tarasu dolacza swoje dwa kciuki. smile))
            • lablafox Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 22:04
              Chyba Wszyscy otulimy Was pierzynką dobrych myśli i wowczas zło was nie
              dosięgnie.
              Pozdrawiam Jakotę w palarni.
            • joujou Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 22:09
              Nie dziękuję,by nie zapeszyć-robię się przesądna.
              Pozdrów Jakotę.Czytając o tej palarni gęba mi się
              uśmiechnęła,bo przypomniało mi się zdjęcie z albumu
              Lx "Indianin pali fajkę" i te chmurki jakoś tak mi się
              skojarzyły smile)
            • oktoberka Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 22:11
              Aaaa...tuć mi spryciule,konspirę odstawiaciesmile) Powiedz ty lepiej czy ona te
              remonty i porządki wg listy wykonała czy niesmile))
              Serio,każdy kciuk się przydasmile Ja Joujou też za ciebie trzymam bo między
              wierszami wyczytuję zbliżoną sytuację życiową.Też nie gadam o tym,nudy i
              jojczenie dla postronnychsmile Dlatego mam takie przerwy,gęby się nie chce
              otwieraćsmile
              Ale dziś,dziewczyny,waszezdrowie!smile)) I nie polegiwać mi tu bo to niezdrowo!smile
              O.
              • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 22:18
                Pozdrowie od Was wszystkich, dzieki smile))

                Podp.: Indianka w oparach ;-D
              • dado11 Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 22:26
                Cześć dziewczynysmile cześć Jakotkusmile a co to palenie w domu szkodzi??? jak jesteście obadwa palące
                to...??? Uściski dla podróżniczkismile bawcie się dobrzesmile
                Joujou i Oktoberko, współczuję wam wstrętnych i niegodziwych szefów, i tak sobie myślę, że pewnie
                dlatego nigdy nie byłam niczyim pracownikiem, ale też i nie pracodawcą (tylko dla krasnoludków, ale to
                było dawno...) Od zawsze pracowałam na własny rachunek, choć czasem oznaczało to wtranżalanie
                korzonków...sad W tym zakichanym kraju szalenie trudno być przyzwoitym człowiekiem, bo państwo
                utrudnia i okrada jak może...sad No nic, mam nadzieję, że jeszcze za mojej kadencji to się zmieni na
                lepsze... Pozdrawiam was mocno, D.
                • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 22:31
                  Jakot-palacz nie lubi zapachu (hmmm) dymu, wiec palimy na zewnatrz. I dobrze, bo
                  mniej pale dzieki temu. smile
                  • dado11 Re: Kozetka - odswiezona 30.12.06, 22:36
                    A przynajmniej nieziemskie widoki tam widać??? no, przy tej fajurce?
                    • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 02.01.07, 22:21
                      Opadl mnie smuteczek, posiedze na kozetce moze dobre fluidy pomoga, wszak sa
                      takie miejsca napelnione dobra energia....
                      • dado11 Re: Kozetka - odswiezona 02.01.07, 22:41
                        Rozchmurz się Mammajusmile właśnie skończyłam pracę, ostatni mail poszedł szukać adresata i siędę
                        sobie na chwilkę z tobą, pociągając miętę z miodem! (jestem na karnym odwyku poświąteczno-
                        posylwestrowym). Moje organy wewnętrzne (przepraszam za wyrażenie!) po diecie szokowej okraszonej
                        świętami i zacnymi trunkami powiedziły mi, bez owijania w bawełnę, że dadzą mi popalić, jak im nie
                        dam odpocząć...sad A tu już za kilka dni urodziny u przyjaciół, za następny tydzień nasza rocznica,
                        potem urodziny A., itd. i tp..., że nie wspomnę o karnawale...
                        A zatem jeszcze raz UŚMIECHNIJ SIĘ, JUTRO BĘDZIE LEPIEJ!
                        D.
                        • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 03.01.07, 01:06
                          Dzieki, dado smile Z toba jest lepiej smile
                          • fedorczyk4 Re: Kozetka - odswiezona 03.01.07, 08:40
                            Żałuję że sie do Was nie przysiadłam wczoraj. Wprawdze smętki po mnie się
                            przechadzały, ale starą metodą postanowiłam je przespać. I wcale mi to nie
                            zrobiło dobrze, bo jakieś koszmary senne mnie dopadły. W ostatnim dostałam
                            istnej furii ze złości. Fuj, jak ja nie lubię się z takim czymś budzić. Na
                            szczęście poczytałam sobie wieczorne wpisy i poprawił mi się humor zdecydowanie.
                            • fedorczyk4 Re: Kozetka - odswiezona 05.01.07, 09:46
                              Mam doła. Synuś Średni jutro rano wraca do krainy bla bla. I cholera wie kiedy
                              będę mogła znowu na niego napsioczyć. To nie sprawiedliwe. Starszy poszedł z
                              domu jak miał 14 lat (oczywiście nie do łagru, tylko do szkoły z internatem)
                              młodszy jak miał 16. Starszy w już potem praktycznie rzecz biorą nigdy z nami
                              nie mieszkał. Co będzie z nr II jeszcze nie wiadomo bo wprawdzie ma tę swoją
                              osiemnastkę, ale jeszcze zero planów. Za to podejżewam że Dziecinkę przykuję
                              łańcuchem do kaloryfera i wypuszczę koło trzydziestkisad
                              • europa63 Re: Kozetka - odswiezona 05.01.07, 13:03
                                Mam doła....Dalej też prawie dię zgadza... Odwiozłam córe do wwy, poleciała na
                                cały semestr do Singapuru(: Wraca wpod koniec maja, a jak załapie praktykę, to
                                na koniec sierpnia(: Przywykłam, że jest w UK, ale to jakoś tak bliżej i zawsze
                                bilet można było za grosze kupić nawet dzień wcześniej...A teraz taki
                                szmat.......
                                Młodszemu studia za granicą z głowy wybiję, choćby młotkiemsmile niech siedzi w
                                domusmile
    • jutka1 No nie zdzierze 17.01.07, 22:54
      Po dwoch - ponad - tygodniach po uzgodnieniu, jak sie wydawalo, programu
      warsztatow w Neapolu, dzisiaj mail od wloskich gospodarzy. Napisany
      angielszczyzna rodem z automatycznego komputerowego translatora, czyli
      niezrozumiala, ale co wiadomo to to, ze WSZYSTKO jest pozmieniane, wlacznie z
      tematami sesji, a co za tym idzie: tematami naszych wystapien.

      3 dni pracy poszlo sie pasc, a do tego zaden z tematow mi nie odpowiada, a
      bilety juz kupione, wszystko zalatwione, i co? Improwizacja bedzie?
      sad((
      • luiza-w-ogrodzie Re: No nie zdzierze 18.01.07, 01:31
        jutka1 napisała:

        > Po dwoch - ponad - tygodniach po uzgodnieniu, jak sie wydawalo, programu
        > warsztatow w Neapolu, dzisiaj mail od wloskich gospodarzy. Napisany
        > angielszczyzna rodem z automatycznego komputerowego translatora, czyli
        > niezrozumiala, ale co wiadomo to to, ze WSZYSTKO jest pozmieniane, wlacznie z
        > tematami sesji, a co za tym idzie: tematami naszych wystapien.
        >
        > 3 dni pracy poszlo sie pasc, a do tego zaden z tematow mi nie odpowiada, a
        > bilety juz kupione, wszystko zalatwione, i co? Improwizacja bedzie?
        > sad((

        Jestes pewna ze to tematy sesji zoatslay zmienione czy tez automatyczny
        translator sie potknal? A w ogole to jestem za improwizacja - wprawe w
        scurvianiu masz nabyta na forach, zacznij na temat a potem skrecaj!

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • jutka1 Re: No nie zdzierze 18.01.07, 01:34
          Jestem pewna. Wszystko jako ten kot ogonem o 180 stopni zmienione.
          No coz, trudno, jakos zaimprowizuje.
          Dobranoc smile
          • luiza-w-ogrodzie Re: No nie zdzierze 18.01.07, 01:41
            jutka1 napisała:

            > Jestem pewna. Wszystko jako ten kot ogonem o 180 stopni zmienione.
            > No coz, trudno, jakos zaimprowizuje.
            > Dobranoc smile

            No to Ci pa
            :o[+]
            • fedorczyk4 Re: No nie zdzierze 18.01.07, 08:57
              Zdierzysz, zdzierzysz. I pomysl jaka bedziesz z siebie dumna jak ich rzucisz na
              kolana, tych durnych organizatorow, swoja Wielka Improwizacja.
              • jutka1 Re: No nie zdzierze 18.01.07, 10:17
                Moze za kare powinnam im po prostu Wielka Improwizacje przeczytac. Po polsku. wink)))
                • lablafox Re: No nie zdzierze 18.01.07, 10:38
                  To jest myśl - z odpowiednim modulowaniem głosu.
                  • lablafox Re: No nie zdzierze 27.01.07, 11:30
                    Wale sie z hukiem na kozetkę- tapeta strasznie trudna - wystraczy moment i
                    gniecie sie lu drze.
                    Mąż wsciekły bo wsadził gdieś wałki do przyciskania krawedzi - wczoraj
                    szukalismy długiej metalowej linii , która używamy do cięcia tapet ( to znaczy
                    do rysowania na nich linii do cięcia).
                    Drogą dedukcji doszłam do tego ,że jedynym miejscem może byc szafa w kuchni -
                    bingo , była, lezała sobie tam najspokojniej.
                    Brak wałków utrudnia przyklejanie boków tapety .Nie chcę się żreć o takie
                    duperele , bo szkoda nerwów .
                    Pierwszy bryt to porazka .
                    Poddałam myśl ,ze moze mocniejszy klej potrzebny .Po paru minutach ,z obrazona
                    mina dosypał kleju, wymiesza , teraz czekamy na wynik .
                    Kurcze dlaczego taki fajny facet jest czasami taki uparty jak muł i dlaczego to
                    co mówi żona jest przyjmowane jako wytyk ,a nie próbe głosnego myslenia w celu
                    znalezienia własciwego rozwiazania???
                    Czeka nasz jeszcze poszukiwanie 2 elementów , które przywiozłam od stolarza ,a
                    maz "połozył" w odpowiednie miejsce - Gdzie??? diabli wiedza.
                    OOOO dochodzi do mnie głos ,ze klej faktycznie jest lepszy .No to do roboty.
                    • verbena1 Re: No nie zdzierze 27.01.07, 14:02
                      Moja droga,skad ja to znam, przerobilam wszystkie wersje tapetowania razem z
                      mezem i doszlam do wniosku ,ze kazda opcja jest nie do przyjecia.
                      Mamy zupelnie rozne poglady i metody pracy.
                      Jedyne wyjscie, prosic o pomoc fachowca lub przerzucic sie na malowanie, jest o
                      wiele latwiejsze.

                      Mam nadzieje,ze tapeta trzyma sie juz sciany a Wy nie patrzycie na siebie
                      wilkiem.
                      Pozdrawiam smile))
                      • lablafox Re: No nie zdzierze 27.01.07, 15:04
                        Verbeno , jak baran moze na kogoś patrzeć wilkiem? No jak?
                        Po rozpatrzeniu opcji - zrywam całe swiństwo ze ściany i jadę kupić inną ,
                        (powstrzymywała mnie koniecznosc mycia sie , pprzebrania , ubrania i
                        odgarniania samochodu)zmusiłam meża do zejścia jeszcze raz do piwnicy i
                        poszukania potrzebnych przyborów - po 1/2 godzinie wniósł je tryumfalnie do
                        domu .
                        Gdzie były nie powiem .
                        Zdecydowałam się zerwać pierwszy bryt , ten z cieńszym klejem i nakleiliśmy na
                        to miejsce inny .Teraz mamy przewre w pracy , pół pokoju zrobione .
                        Mąż stwierdził filozoficznie -
                        Fachowców do tapet to ja miałam raz i starczy.szkoda zdrowia i pieniedzy.
                        • lablafox Re: No nie zdzierze 27.01.07, 15:58
                          oczywście ucięło , miało być tak:Mąż stwierdził filozoficznie - "do wszystkiego
                          potrzebne są odpowiednie narzędzia".

                          Fachowców do tapet to ja miałam raz i starczy.Szkoda zdrowia i pieniedzy.
                        • joujou Re: No nie zdzierze 27.01.07, 18:01
                          U mnie do tej pory szefem prac tapeciarskich była
                          moja teściowa(jest bardzo dokładna i lubi to robić)tzn.
                          robił głównie mój mąż,ale ona wszystkiego dopilnowywała,
                          natomiast ja byłam tą od kawek,posiłków i sprzątania.
                          Teraz chyba już sami sobie poradzimy.
                          Podobnie jak Fed,oni przycinali tapetę na bierząco.
                          Mam nadzieję Lx,że już po robocie i teraz odpoczywasz.


                          W życiu piękne są tylko chwile...
    • monia.i Re: Kozetka - odswiezona 27.01.07, 18:46
      Zapowiadał się dziś miły, towarzyski wieczór wyjściowy - ale niestety,
      Smoczysko od rana niedomagało. No i trza sobie było odpuścić. Szczęśliwie już
      mu lepiej...A może nawet prawie całkiem dobrze. No i może to i lepiej, że jak
      mu miało coś zaszkodzić - to w dzień wolny?
      Ale chwilkę sobie poleżę na kozetce...I odzyskam siły - bo te przeznaczone na
      rozrywkowanie się przeznaczyłam na omiotnięcie chałupy. Więc nie ma tego
      złego...
      • lablafox Re: Kozetka - odswiezona 27.01.07, 18:56
        Lez sobie Moniu , leż .
        Ja tylko przyszłam po sobie posprzątać .Tapetowanie skończone , jutro drobne
        poprawki , przyznam ,że tak dziadoskiej tapety nawet w najgorszych czasach PRL-
        u nie miałam .
        Zobaczymy co się nam jutro rano na ścianach ukaże.
    • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 28.01.07, 23:46
      Pani Doktor, przyszlam sie poskarzyc, pojeczec, i pobuczec.
      Italia wykonczyla mnie nie tyle temperaturami na zewnatrz, co wewnatrz,
      szczegolnie w agroturystyce. Jednym slowem - nie grzali, albo minimalnie. sad
      Tak wiec: zapalenie oskrzeli. Na dodatek po raz pierwszy w zyciu bola mnie uszy
      od samolotowych startow i ladowan, czuje sie jak w akwarium, i jutro chyba sie
      przelamie i wezwe lekarza.
      No to sobie ponarzekalam.
      smile
      • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 07.02.07, 22:06
        Dajcie mnie te kozetke, niech troche powale piesciami w jej bezduszna, kanapowa
        poduche, bo mnie pokreci ze zlosci. Na to co sie wyrabia. Pa!
        • bystra2000 Re: Kozetka - odswiezona 07.02.07, 22:08
          Niech gada ,co konkretnie dolega!!!
          • bystra2000 Re: Kozetka - odswiezona 07.02.07, 22:25
            dlaczego Pani mammaja uciekła z gabinetu?
            • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 08.02.07, 00:35
              Uciekla, uciekla, bo by rozniosla gabinet, a tak to obejrzala sobie film, ale
              nie pomoglo.
              • lablafox Re: Kozetka - odswiezona 11.02.07, 18:44
                Zalogowałm sie do onet - gry , nie znoszę tej procedury.Wchodzę na szachy -
                czarna przestrzen , system ochronny mnie nie wpuszcza , wchodzę na scrabble -
                to samo i szlag mnie trafił.Musze ochłonąć , to se zdziebko na tej kozetce
                poleżę
                • dado11 Re: Kozetka - odswiezona 11.02.07, 18:50
                  Scrabble ściągnij sobie stąd:
                  www.instalki.pl/gry/download/logiczne/Scrabble.php
                  i miłej zabawy!
                  • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 11.02.07, 23:39
                    Lx, w kurniku jak sie zalogujesz to przeciez wchodzisz - chetnie tam sie z toba
                    kiedys spotkam na scrable - tylko musimy sie umowic na gg smile
                    • lablafox Re: Kozetka - odswiezona 12.02.07, 13:04
                      hahaha ,a co to jest kurnik?
                      Chętnie zagram gdy maż jest w pracy a ja siedze wieczorem sama.
                  • lablafox Re: Kozetka - odswiezona 12.02.07, 13:10
                    dado11 napisała:

                    > Scrabble ściągnij sobie stąd:
                    > www.instalki.pl/gry/download/logiczne/Scrabble.php
                    > i miłej zabawy!


                    Dado , zainstalowałam ,ale ja taki tchórz komputerowy jestem - bo po
                    nakliknieciu pojawia mi sie iles tam okienek i nie wiem w co kliknąc a boje
                    sie ,ze cos schrzanię.wink)
                    • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 12.02.07, 13:30
                      Lx - www.kurnik.pl/
                      wchodzisz w np. literaki i logujesz sie. Dalsze instrukcje przez gg.
                      Ja tez zrejterowalam z linku podanego przez Dado, po sciagnieciu jednego
                      wylanialo sie drugie i w ogole to chyba platne smile
                    • dado11 Re: Kozetka - odswiezona 12.02.07, 20:18
                      Kliknij na środkowe (przynajmniej u mnie jest środkowe) z wizerunkiem filiżanki, nic więcej mi się nie
                      ściągnęłosmile znaczy żadne inne gry.
                      • bystra2000 Re: Kozetka - odswiezona 12.02.07, 21:24
                        ja też przyłączę się do gry w scrabble chętnie.
                        tylko jak szukać stron ??? z grami on-line?
                        • mammaja Re: Kozetka - odswiezona 12.02.07, 23:51
                          Ja zapraszam na literaki czyli scarable do kurnika ( www.kurnik.pl) tylko
                          trzeba sie umawiać na godzinę. Podam ci gg na skrzynke gazetowa.
                          • kruszynka415 Re: Kozetka - odswiezona 13.02.07, 09:06
                            Grywam i wliteraki i w scrabble od czasu do czasu.
                            Poki co zapraszam na kawke z kardamonem,imbirem i smietanka
                            • fedorczyk4 Re: Kozetka - odswiezona 25.02.07, 11:00
                              Buuuuu, własnie sie dowiedziałam że będę miała tylko tydzień samotności. Za
                              mało jak na mnie, liczyłam na dwa. Bardzo lubie mojego le Męża ale przebywanie
                              w czyimkolwiek towarzystwie 24/24 doprowadza mnie do histerii. Ostatnio
                              stwierdziłam u siebie ucieczkę w sen. Tylko jak śpię mogę być naprawdę sama,
                              (co uwielbiam pasjami, jestem somotościoliczką) więc potrafię przesypiać jakieś
                              niewiarygodne okresy.
                              • verbena1 Re: Kozetka - odswiezona 25.02.07, 11:10
                                Fed,lacze sie z Toba w bolusmile))
                                Rozumiem doskonale,ja tez wspaniale czuje sie w swoim towarzystwie a chlopisko
                                nie odstepuje mnie na krok.
                                Upajaj sie tym tygodniem wolnosci bo inni nawet tego nie majasmile
                                Dzis pogoda barowa,siedzimy razem jak dziad i baba przed komputerami i
                                powarkujemy do siebie od czasu do czasu.
                                Gdybym chociaz miala pieska,poszlabym w ten deszcz prosto przed siebie i
                                pogadalabym z przyjacielem.
                              • jutka1 Re: Kozetka - odswiezona 25.02.07, 11:16
                                Bidulka.
                                Sprobuj popatrzec pozytywnie - mogl w ogole wyjazd odwolac. ;-D A bedziesz miec
                                CALY tydzien samotnosci... smile))
                                • fedorczyk4 Re: Kozetka - odswiezona 25.02.07, 11:45
                                  Tak tez sie pocieszam, ale zapowiadal dwa tygodnie, wiec czuje sie okradziona.
                                  To jest niesamowite on wogole prawie nie rusza sie z domu. Skonc mozna.
                                  Verbenko ja latam z psica jak szalona, ale czasami chcialabym spokojnie
                                  posiedziec w domu nie walczac o pilota, o sciszenie muzyki, nie wysluchujac
                                  komentarzy na temat moich zajec i upodoban, nie gotowac, zeby uslyszec bueeee,
                                  etc. Jejku kto wymyslil taki kretynizm "poki smierc was nie rozlaczy".
                                  Ubezpieczenie powinno zapewniac malzonkom co roku obowiazkowe dwa miesiace
                                  samotnosci w wybranym terminie!!!!
                                  • verbena1 Re: Kozetka - odswiezona 25.02.07, 12:02
                                    Pomysl tylko Fed. gdyby tego wszystkiego zabraklo,tych komentarzy,walki itd.
                                    Czulabys sie pusta,pozbawiona adrenaliny oraz tych cietych odpowiedzi ,ktore
                                    sprawiaja tyle satysfakcjismile))
                                    Ech,juz sama nie wiem co jest lepszesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka