Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 199 - i liść opadowe

15.11.06, 12:07
Nie ma sie co spodziewac zbyt wiele po drugiej polowie listopada - w sensie
meterologicznym oczywiscie - bo w sercu ciagle maj !
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 15.11.06, 12:11
      No mam nosa - wchodze kiedy trzeba smile Nie przelaly sie dzisiejki, strasznie
      szaro za oknem, ale trzeba z tym zyc smile Szaro na niebie, bo moje modrzewie cale
      w zlocie, swierki i sosny trzykaja ciemna zielen, ale dusza teskni za sloncem.
      Zaraz wyruszam na narade, trzeba nowe wnioski o dotacje pisac, bo nadchodzi
      nowy rok budzetowy - i tak w kolkosmile Milego dnia mimo ponurej pogody! ( U mnie,
      bo u Skay'a pewnie swieci slonce i jak zwykle jest poprostu pieknie smile.
      • jutka1 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 15.11.06, 12:22
        U mnie swieci slonce, modrzewie oslepiaja zolciami, sosna tez sie zielonoprenzy
        (zam. smile). Piekny dzien, i chyba wybiore sie na spacer.
        Jedna prace skonczylam i wyslalam, robie sobie przerwe w drugiej, a w
        miedzyczasie dostalam dobre wiesci ws. zawodowej przyszlosci. Odpukac.

        Zafrapowal mnie przed chwila widok pustki w lodowce wink))
        Ani chybi musze cos wymyslic, bo "do miasta" nie chce mi sie jechac, a w
        sklepiku... coz, wybor niezbyt duzy. smile))

        Raz jeszcze milego dnia smile
    • luiza-w-ogrodzie Najzimniejszy listopadowy dzien od 100 lat 15.11.06, 22:04
      Przywialo do nas europejska pogode, nie ma co! Obudzilam sie a za oknem deszcz
      i zimno, wlaczylam radio, mowia ze to najzimniejszy listopadowy dzien od 100
      lat w Sydney. W Gorach Blekitnych jeszcze wczoraj byly pozary, wieczorem za to
      spadl snieg, w stanie Wiktoria byl wielki grad, snieg spadl w Gorach Snieznych
      (wloze zdjecia z gazety do albumu). Jest to ewenement pogodowy podobnej skali
      co snieg w Poznaniu w czerwcu.

      Przyszlam wczesniej do biura, bo za wczesnie sie obudzilam, zaparzylam herbate,
      sprawdzam firmowa skrzynke pocztowa i odrabiam dyzur na forach. Milego wieczoru
      wszystkim - mam nadzieje ze europejska pogoda tutaj oznacza sydnejska pogode u
      Was...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • verbena1 Re: Najzimniejszy listopadowy dzien od 100 lat 15.11.06, 22:20
        No to mamy rownowage w przyrodzie. U nas jutrzejszy dzien ma byc najcieplejszym
        od pewnie tez 100 latsmile)
        Zapowiadaja temperatury pomiedzy 15 a 19 stopni.
        Wyciagam sandalki i krotkie spodniesmile))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Najzimniejszy listopadowy dzien od 100 lat 15.11.06, 22:29
          Ha! Wiedzialam ze musi byc rownowaga w przyrodzie - nasze typowe listopadowe
          cieplo nie moglo po prostu zniknac, tylko przenioslo sie gdzie indziej.
          Werbeno, korzystaj, poki mozesz.
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • dado11 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 00:05
      Wczoraj, w drodze na siłownię, znowu moje kochane autko odmówiło współpracy (tym razem zerwała
      się linka gazu), ale szczęśliwie, jak zwykle, nie dalej niż 3 km od pana Krzysiasmile Pod wieczór
      odebraliśmy samochód i wszystko wróciło do normy. Dziś zapieprz, nadganianie zaległości z 2 tygodni,
      całe szczęście, że pamiętałam o kaloryferze, którego nie mamy od ponad pół roku (przed świtem mózg
      mi się obudził i z częstotliwością co kwadrans, powtarzał sobie, że mam zmierzyć grzejnik!!!) Ciężko
      spać z taką przypadłościąsad(( ale! zapamiętane i załatwionesmile)) pies zewnętrzny wciąż wymaga zabiegów
      pielęgniarskich i domaga się dodatkowych porcji miłości, psy wewnętrzne są zazdrosne, na dworzu
      wiosna prawie, ciepło, wilgotno, cera wchłania radośnie (no i zmarszczki się prostują, jak u brytyjeksmile,
      nie potrzeba "magicznych cudeniek" nawilżającychsmile
      Ja dietuję, ale niezbyt ortodoksyjnie, tak dla lepszego samopoczucia, jutro raniutko znów na "wymachi"
      w celach kondycyjnych. A i tak już kawał człowieka ze mnie, bo wczoraj bez trudu przepchnęłam
      zepsutego czterokołowca, mimo, że mi się pantofelki po asfalcie ślizgały...
      Poza tym mam nadzieję, że pogubiony mentalnie paw z pogranicza Sahary, odpuści na moment i da się
      tu czasem pogadać nie tylko o jego wewnętrznej urodzie... Może np. o naszej nudnej codzienności...smile
      Pozdr. D
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 07:20
        Wszystkich witam w piękny czwartkowy ranek. Kuzynko ukochana, zabiłaś mnie
        swoim postem. Kumulacja zmarszczek prasujących się przy pchaniu samochodu przez
        Ciebie w wersji kulturystycznej, przy akompaniamenciecie wrzasków pogubionego
        mentalnie pawia z pogranicza Sahary, zwaliła mnie z fotela. Długo nie będę
        mogła dojść do siebie. Nie masz litości dla mojego kręgosłupasmile)
      • poor_kitty Re: Piekny czwartek 16.11.06, 07:20
        Niebo bezchmurne, leciutka mgielka...
        Zapowiada sie piekny dziensmile

        Pobiegalam, parze kawe, pakuje torbe,
        zapisuje sprawy do zalatwienia, slucham radia...

        Zeby ten dzien byl tak optymistyczny,
        na jaki sie zapowiada. Poza wszystkim- jutro juz piatek!

        Dzien dobry Wszystkimsmile
        • poor_kitty Uwaga!!! 16.11.06, 08:14
          Ludzie!!!
          Dzis Swiatowy Dzien bez Papierosa!!!!

          I niech Was Wszystkich reka boska broni, zebyscie po fajory
          dzis siegali!
          Oddychac "pelnom piersiom" (niektore maja czym, a ja sie do nich zaliczam;-DDDD)
          I tak trzymac!!!!
          • skynews Re: Uwaga!!! 16.11.06, 10:09

            Kitty napisała:
            "Ludzie!!!
            Dzis Swiatowy Dzien bez Papierosa!!!!
            I niech Was Wszystkich reka boska broni, zebyscie po fajory
            dzis siegali!
            Oddychac "pelnom piersiom" (niektore maja czym, a ja sie do nich zaliczam;-DDDD
            )
            I tak trzymac!!!!"

            Z paleniem nie mam problemu - pale jak chce ale nic nie muszęsmile

            Fascynujące to co piszesz o oddychaniu "pelnom piersiom" a zwłaszcza to że się
            zaliczasz do tych co maja czymsmile))
            Właściwie temat jest tak interesujący ze należałoby założyć osobny watek,
            dla mężczyzn...tylko ze niewielu już ich tu pozostalo ale może taki watek
            mógłby ich zachęcić do powrotu i przyciągnąć nowych...

            Enjoy your stay !
            • poor_kitty Re: Uwaga!!! 16.11.06, 18:10
              skynews napisał:
              >
              > Fascynujące to co piszesz o oddychaniu "pelnom piersiom" a zwłaszcza to że się
              > zaliczasz do tych co maja czymsmile))
              > Właściwie temat jest tak interesujący ze należałoby założyć osobny watek,
              > dla mężczyzn...tylko ze niewielu już ich tu pozostalo ale może taki watek
              > mógłby ich zachęcić do powrotu i przyciągnąć nowych...
              >

              No sama chcialam! wink
              Wychodzi mi na to, ze parafrazujac powiedzenie o dzentelmenach: „dzentelmen nie
              mowi o pieniadzach- dzentelmen je ma!”, to ja dama nie jestem.... I być może
              czujac sie dama, nie powinam wspominac o tem, zem w biust wyposazonawink))
              Ale jeśli dobrze zrozumialam, Sky, chcialbys mój biust uczynic atrakacja
              turystyczna tego forum......big_grin Aczkolwiek nie zaprzeczam, ze biust posiadam,
              stanowczo się sprzeciwiam robieniu z niego jakiegos znaku rozpoznawczego, czy
              dobra publicznego... na tym forum. Poza wszystkim oprocz biustu mam inne walory,
              i zaraz teraz je udowodnie ( chociazby nieposkromiona gadatliwosc i umiejetnosc
              takiej konstrukcji wypowiedzi, ze trudno będzie dodac do niej cokolwiekwink))).

              Ale ....sprobuje podywagowac:
              Jedno, co zastanawia mnie w facetach, to fascynacja drugorzednymi cechami
              plciowymi u pan.
              Darwin ( ostatnio nie przez wszystkich uznany za wiarygodnego) stwierdzil, co
              nastepuje ( a wypowiadajac się w 1 os. l.mn. podmiotem lirycznym uczynil
              facetow): „kiedy w okresie dojrzalosci widzimy jakis obiekt przypominajacy
              ksztaltem kobiece piersi.... odczuwamy we wszystkich zmyslach promieniowanie
              przyjemnosci, a jeśli obiekt nie jest zbyt duzy, mamy ochote wziąć go do ust,
              tak jak w okresie niemowlectwa ssalismy piers matki” Tyle Darwinwink

              Jest także swietna skandalizujac mikropowiesc Philip'a Roth'a „Piers”, gdzie
              glowny bohater zmienil się w kobieca piers: "Zaczelo sie wiec od lekkiego,
              sporadycznego swedzenia w pachwinie" - relacjonuje bohater.
              Oraz: niezdrowa ciekawosc i zainteresowanie nie tylko biustem, a damskim nagim
              cialem w „Mistrzu i Malgorzacie” dla jej sasiada Mikolaja Iwanowicza skonczyla
              się maznieciem kremem Azazella i.... przeistoczeniem w wieprza...
              A to wszystko jest przyczynkiem do tego, ze o biuscie non solum mogą faceci
              gadac, sed etiam kobitki obarczone takimi cechami plciowymi...

              O jedno tylko Sky poprosze: jeśli już na ten „cycaty” watek zdecydujesz, to
              sprobuj zaproponowac mi jakis element meskiego ciala, nad którym moglabym się
              paralelnie pochylac z tym samym zainteresowaniem i takim samym "swierzbieniem
              mozgu"wink)))))))))

              A teraz od rem:
              Kurna, Sky!!!!
              Sprobuj tylko zalozyc tu nowy watek i sciagaj facetow na pogaduchy o moim
              biuscie....!!!!!
              I od razu zaznaczam, ze żadne cabrio i inne autko z „kopem” Tobie nie pomoze, bo
              Cie na miotle dogonie! A wtedy... możesz się bac! Żadne tam eleganckie „torepkom
              bez lep” nie wchodzi w rachube.
              wink)))))))))


              • luiza-w-ogrodzie Jakis element meskiego ciala... 16.11.06, 23:37
                poor_kitty napisała:

                O jedno tylko Sky poprosze: jeśli już na ten „cycaty” watek zdecydujesz, to
                sprobuj zaproponowac mi jakis element meskiego ciala, nad którym moglabym się
                paralelnie pochylac z tym samym zainteresowaniem i takim samym "swierzbieniem
                mozgu"wink)))))))))

                Chyba wszystkie to wiemy, nie ma co pytac Skaja - swierzbienie mozgu u kobiet
                wywoluje rowniez parzysta - jak damski biust - czesc meskiego ciala....

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Ogrodzie
                ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
          • joujou Re: Uwaga!!! 16.11.06, 14:36
            W związku z dniem bez... najpierw na powitanie dnia
            odśpiewałam hymn palacza:
            "Ułani wędrują, strzelcy maszerują zaciągnę się. "
            i zaraz potem zaciągnęłam się pełnom piersią wink

            W radio dziś mówili,że: z punktu widzenia kobiet
            lepszy jest palacz namiętny niż nałogowy big_grin
            • poor_kitty Re: Uwaga!!! 16.11.06, 18:27
              joujou napisała:

              > W związku z dniem bez... najpierw na powitanie dnia
              > odśpiewałam hymn palacza:
              > "Ułani wędrują, strzelcy maszerują zaciągnę się. "
              > i zaraz potem zaciągnęłam się pełnom piersią wink
              >
              > W radio dziś mówili,że: z punktu widzenia kobiet
              > lepszy jest palacz namiętny niż nałogowy big_grin
              >
              >

              To niezle Jousmile))
              Ten "palacz namietny", to cos, co do mojej wyobrazni przemawiabig_grin
        • jutka1 Re: Piekny czwartek 16.11.06, 08:17
          Tutaj tez piekny dzien, bezchmurne niebo, szkoda tylko, ze musze do oporu
          pracowac zamiast wyjsc i nacieszyc sie aura. Dawno nie bylo takiego listopada -
          ma byc dzis 14C! smile

          Milego dnia smile
        • skynews Re: Piekny czwartek 16.11.06, 09:06

          Kitty napisała:

          "Niebo bezchmurne, leciutka mgielka...
          Zapowiada sie piekny dziensmile
          Pobiegalam, parze kawe, pakuje torbe,
          zapisuje sprawy do zalatwienia, slucham radia...
          Zeby ten dzien byl tak optymistyczny,
          na jaki sie zapowiada. Poza wszystkim- jutro juz piatek!

          Dzien dobry Wszystkimsmile"

          Wszystko potwierdzam i podpisuje się z tym że nie pakuję torby i nie zapisuję
          spraw do załatwieniasmile
          Bieganie dzisiaj o świcie się nie udało - na parkowej ścieżce leżał jakiś
          kamień i skręciłem nogę - kolano trochę spuchło, okłady muszę robićsad

          ...a oprocz tego to wszystko ok - błękitnie i słoneczniesmile

          Enjoy your stay !
    • zbyfauch Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 09:22
      A w "Sztutgardzie" można po południu "na krótkim rękawku".
      • bystra2000 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 09:31
        Witam ze słonecznego Olsztyna.
        Zyczę miłego dzionka.
        • skynews Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 10:16

          Witaj Bystrasmile
          Fajna jest taka wiosna jesieniąsmile))
          A w Australii sniegu wczoraj napadalo i...nikt nie wie dlaczego - meteorolodzy
          stoją przed zagadką, mówili w TVsmile

          Enjoy your stay !
          • lablafox Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 11:47
            Wiosna w listopadzie , błękitne niebo , słonce i muchy mi się pobudziły i
            brzęcza na szybach.
            Mam dylemat - darować im zycie? Hmmm.
            • zbyfauch Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 11:53
              lablafox napisała:
              > Mam dylemat - darować im zycie? Hmmm.

              Pogadaj z Dado, na pewno zna jakiś smakowity przepis. smile
              • mammaja Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 12:22
                O jak wesolo dzisiaj na dzisiejkach smile No bo rzeczywiscie niebo blekitne,
                wrocila zlota jesien. Odstalam poranek w przychodni "na pobranie" - no coz,
                czasem trzeba sie dowiedziec co tam w srodku slychacsmile Zamiast ochoczo
                popracowac blakam sie po necie wyszukujac smiesznostki, telefon sie urywa -
                wszyscy znajomi pytaja mnie, kurna, jak te wybory wypadly w dzielnicy, czy ja
                jestem komisja wyborcza, czy co?
                Niestety czas opouscic matecznik i wyruszyc w miasto smile Bardzo milego
                popoludnia zyczesmile
                • bystra2000 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 12:45
                  Ło yezoo,śnieg w Australii,teraz?
                  A ja nie mogę ruszyć się z domu
                  bo wnuczek ma zapalenie ucha.
                  I co robię? PALĘ,jeden za drugim.Szlak.!!!!!
                  • mammaja Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 13:04
                    Najlepszy jest olejek kamforowy przykladany na watce na wyrostek za uchem i
                    lekarstwo otis chyba do ucha. Przezylam wiele zapalen ucha udzieci, paskustwo!
                    • bystra2000 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 13:15
                      Dzięki mammaja.Teraz mam
                      chwile wolną bo smyk zasnął.Uffffff.
    • joujou Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 14:55
      Dzień Dobry
      Pogoda tak piękna,że z pracy wracałam do domu okrężną
      drogą i w żółwim tempie.Po drodze pogadałam sobie przez
      chwilę z gawronem siedzącym na murku,który wcale się nie bał,
      opowiadał mi coś z wielkim zapałem i obserwował jakby szukając
      potwiedzenia,że rozumiem jego bolączki.Popatrzyłam sobie na dzikie
      kaczki pływające po kanale w ogrodzie botanicznym,ogólnie mówiąc
      zaliczyłam przyjemny spacerek.
    • dado11 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 21:09
      Witam, dzionek zaczął się niewinnie: piękna, wiosenna pogoda, wczesnoporanna siłownia, potem praca
      prawie gotowa i jak wracałam z miasta zadzwonił chłopak mojej córki, grobowym głosem (tylko proszę
      się nie denerwować...), skóra mi ścierpła... Okazało się, że mieli wypadek, na Czerniakowskiej,
      dojechałam tam z trzęsącymi rękami po kilku minutach, brrrrr.... widok był okropny, właśnie odjeżdżał
      ambulans z moim dzieckiem, a samochody wyglądały jak metalowe powidłasad(( Wszystko we mnie
      dygotało, upewniłam się, że chłopie stoi o własnych siłach i czeka na wsparcie i pognałam do szpitala.
      Moja córa zielona i rozdygotana, ale szczęśliwie tylko lekko poobijana, jednak zatrzymali na 24 h na
      obserwację. Mam nadzieję, że jutro ją wypiszą. Nawiasem mówiąc, niezwykle się zmienił nasz szpital
      rejonowy: czysty, zadbany, uprzejma i fachowa obsługa, byłam pod wrażeniemsmile
      Teraz muszę odsapnąć po tym wariactwie. Pozdr. D.
      • ewelina10 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 22:16
        Dado, jeśli chłopak jest na nogach, to i córkę pewno jutro wypuszczą. Dobrze
        zrobili, że zatrzymali ją na obserwacji. Lepiej na zimne dmuchać.


        Wszyskie sprawy mi się dzisiaj sypały. Dzień był jeden z tych gorszych, a
        przecież nie trzynasty. Od rana wszystko było na Nie. Dwie godziny nerw
        w korkach jechałam (a raczej stałam), na ważne spotkanie na Mokotów, ale i tak
        nic z tego nie wyszło, bo jedna osoba nawaliła. W KRS zdążyłam tylko podać
        dokumenty i system się zawiesił, bankomat się zepsuł przy mojej wypłacie,
        chociaż po mnie inni z niego korzystali i było w porządku, ale ja musiałam
        tracić czas na reklamacje, krasnoludka tyż nawaliła
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 22:26
          Ew, to nie był dobry dzień dla Ludzia. Poranek był śliczny ale zwodniczy, po
          południu większości z nas przywaliło.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 23:35
        Dado, dostalas jeden z najgorszych telefonow, jaki moze dostac matka, szczescie
        ze na strachu sie skonczylo. Podaje batystowa chusteczke z koronka na otarcie
        lez i pocieszajaco poklepuje Ciebie po pleckach, szepczac w uszko "Wszystko
        bedzie w porzadku"
        Serdecznie pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 17.11.06, 08:28
        Dado, wszystko bedzie dobrze, i dzieki Niebiosom, a mlody czlowiek dostal - mam
        nadzieje - nauczke.
        • bystra2000 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 17.11.06, 08:37
          Owocnego dzionka.
    • joujou Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 21:20
      Dado to przykre przeżycie,ale najważniejsze,że
      młodym nic się nie stało.Trzym się.
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 21:30
        Nie będę komentować Dadowych przeżyć. Najważniejsze że, i tu jest duża tłusta
        kropa.
      • monia.i Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 21:31
        Joujou słusznie prawi. Z trzymaniem się dołączam - ależ mieliście stresujący
        dzień....Zasłużyłaś na kieliszek wina. Pozdrawiam.
        • verbena1 Re: Dzisiejki 199 - i liść opadowe 16.11.06, 23:19
          Dado usciski dla dzieciecia i dla Ciebie zszokowanejsmile))

          Moj dzien byl calkiem,calkiemsmile)
          Popoludnie spedzone na lazeniu po miescie,samotnie,bez poganiania i marudzenia
          jak to z mezczyzna bywa.
          Kupilam buty do mojej cudownej sukni i mam juz komplet.
          Wieczor w damskim towarzystwie czyli ploteczki,smichy i popijanie winka.
          Stalym punktem programu jest zawsze wspominanie dawnych czasow i zasmiewanie
          sie do lez. Jak dobrze ,ze mam te zwariowanie dziewczyny tutaj.
          Jutro dzien wolny, jeszcze nie wiem co z nim zrobie.

          Pragne tez zauwazyc ,ze to juz druga polowa listopada i obylo sie bez dolkow i
          depresjismile)

    • luiza-w-ogrodzie Rzeski piatkowy poranek 16.11.06, 23:44
      Po zimnej - zupelnie jak zimowej - nocy wstal chlodny ale rzeski i sloneczny
      poranek. Ma sie ocieplic i zapowiadaja piekny, sloneczny weekend (w nocy
      kilkanascie, w dzien 27-29 stopni). Dziecko pojedzie na biwak skautow, wiec my
      ruszymy gdzies w busz, dopoki jest chlodno i weze sa niemrawe.

      Po powrocie pewnie wezmiemy sie za sprzatanie garazu, bo w przyszla sobote
      zrobimy "garage sale" czyli wyprzedaz rzeczy niepotrzebnych w domu, glownie
      gratow syna, ktory przeciez zaraz wyjezdza do Europy.

      Trzymajcie sie tam na Dzikiej Polnocy, mam nadzieje ze zimowa pogoda u nas
      oznacza letnia pogode dla Was...
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Rzeski piatkowy poranek 16.11.06, 23:49
        Dopiero przeczytalam - Dado, ale mialas przezycie! Ale napewno bedzie dobrze, a
        mlodzi beda moze wolniej jezdzic! Trzym sie !
      • verbena1 Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 00:00
        Jaka to fajna rzecz to "garage sale". Mozna pozbyc sie rupieci i ludzie jeszcze
        za to placa.
        Z checia zrobilabym cos takiego u siebie ale mialaby zaraz policje na karku.
        Holendrzy tacy oszczedni i wyliczeni a nie wpadli na ten pomysl.
        jedynie w lecie sa targi staroci ale to nie to samo.

        Luizo,dzis bylo okolo 19 stopni,ludzie siedzieli na tarasach kawiarnianych a
        liscie tanczyly na wietrze.
        • fedorczyk4 Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 08:27
          A w Warszawie mgła, dzień przede mną taki raczej intensywny.Za to ciut dłużej
          mogłam pospać, bo obtańcowana wczoraj Dziecinka uniosła się honorem i pojechała
          do szkoły komunikacją miejską a nie mamusią. Wyszła z domu przed 7 i nawet
          sprzątneła w swoim pokoju. Cud nad Wisłąwink
          • jutka1 Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 08:40
            Dzien dobry smile

            Znow piekny, sloneczny i cieply dzien.
            Znow jestem uziemiona w domu, do praca i termin gonia.
            Znow piatek smile))

            Milego dnia! smile
            • ewelina10 Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 08:48
              Fajna rzecz ta wyprzedaż.

              Dzień zapowiada się ładnie, jest cieplutko i słonko się przebija przez trochę
              zamglone powietrze. Za godzinkę pewno przejrzystość zamieni się w klarowną smile

              Wyruszam z optymistycznym nastawieniem, że dzisiaj uda mi się załatwić sprawy
              pechowego dnia wczorajszego, plus te dzisiejsze. Liczę na spokojny łykend smile
              • lablafox Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 10:35
                Dado , dopiero dziś przeczytałam.
                Mam nadzieję,że wszystko będzie OK.Trzymam kciuki.
                Czasami wypadek nie zalezy od szybkości jazdy osobistej.

                Fed, czasami obsztorcowanie czyni cuda , moja Magda przychodząc do nas po
                Paulę ostatnio juz pyta czy może prosić abym coś tam zrobiła itp.

                Dzis sobie pospałam .Wyekspediowałam męża do pracy na 6:00 i Paulę do szkoły na
                6:30, walnęłam sie w ciepłe łózeczko .Obudziłam sie całkiem niedawno , więc
                szukajac straconego czasu siadłam do kompa.Przed wyjściem z domu zdążę zrobic
                tylko cząstke tego co zaplanowałam na dzis.A co mi tam roboty też musza kiedyś
                odpocząc.

                Verbeno , nie całkiem rozbudzona tez myslałam o tej wyprzedazy ,żeby ja np na
                osiedlu zorganizować.
                Cieszę się ,ze kolejne spotkanie się udało.

                U nas słonecznie , ciepło , niebo bez chmurki.Podoba mi sie taki listopad.
                • luiza-w-ogrodzie Garage sale 17.11.06, 11:06
                  Mammaju, Verbeno, u nas czasami ludzie z jednej ulicy dogaduja sie i robia taka
                  wyprzedaz staroci razem - kazdy w swoim domu a przedtem zrzucaja sie na ogromne
                  ogloszenie do gazety. Mozna tez poprosic rade gminy o pozwolenie na calkowite
                  lub czesciowe zamkniecie ulicy (zazwyczaj chodzi o ciche uliczki, gdzie jezdza
                  tylko mieszkancy) i zrobic sasiedzka wyprzedaz a po niej grilla na srodku, oraz
                  pozwolic dzieciakom grac w krykieta na ulicy. Moze i u Was da sie w ten sposob
                  cos zorganizowac?
                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • mammaja Re: Garage sale 17.11.06, 21:10
                    Co do wyprzedazy to fajny pomysl i mysle ze na wiosne wprowadze go w
                    czyn.Narazie mam ogloszenie (do rozwieszenia), ze w przyszly weekend bedzie
                    wystawionych 19 kontenerow (w rozmaitych miejscach) na tzwn. duzogabarytowe
                    odpady, czyli stare sprzety itd. Problem w tym, ze mieszkancy wynosza wtedy
                    wszystko (nawet zgrabione liscie w workach!) i w okol kazdego kontenera gromadzi
                    sie gora smieci. No,ale w koncu to ma chronic lasy przed tymi smieciami.
                    A dzisiaj mialam dzien pelen wrazen - przed poludniem bylam na rocznicowej
                    uroczystosci w Osrodku Szkolno- Wychowawczym.W ciagu ostatnich 10 lat zmienil
                    sie w piekny dom, calkowicie odremontowany, bardzo ciekawe prezentacje
                    programow, swietne dzieciaki (nawet gimnazjalisci) z programem artystycznym -
                    widac ze to nie jest na pokaz. Przedstawiono tez wyniki badan nad absolwentami -
                    radza sobie w zyciu. No i jakos bez pana Giertycha mozna pracowac z trudna
                    mlodzieza, kiedy zbierze sie grono ludzi z powolaniem i pasja.
                    Popoludniu natomiast doroczna uroczystosc w eleganckim doprawdy hotelu,
                    oraganizowana przez Wydzial KUltury i Sportu dla miejscowych animatorow i bylo
                    naprawde milo i dostalam piekny album i " list dziekczynny" za UTW, ha,ha!
                    Ale przyjemnie spotkac "wszystkich" ze swojej dzielnicysmile No i spiewala Joanna
                    Liszewska, moze nie wspaniale, ale jest na co popatrzec smile
                    Jutro jade do Siedlec obejrzec slawny obraz El Greca i do Igani i jeszcze
                    gdzies tam - fajna wycieczka smile
                    • fedorczyk4 Ufff... 17.11.06, 21:45
                      Właśnie róciłam z wyrobiska. Tak jak wylazłam rano dopiero teraz wróciłam. I to
                      wcale nie do domu, bo znowu cat_sitting uprawiam. Protoplastów poniosło do
                      Londynu. I bardzo dobrze należy im się. Poczytałam sobie o garażowych
                      wyprzedażach. Też je uwielbiałabym. We Francji tego nie ma, ale co jakiś czas
                      organizuje się w małych miejscowościach takie domowe targi. Zawodowcy nie maja
                      na nie wstępu, tylko mieszkańcy. Zawsze z takich targów wracałam objuczona jak
                      wół. Uwielbiam kupować rzeczy z duszą. Nawet jeśli są mi kompletnie do niczego:-
                      )
                      • mammaja Re: Dado. 17.11.06, 22:06
                        Chwala Bogu ,ze dziecinka cala, ale co z samochodzikiem ?
                        • fedorczyk4 Re: Dado. 17.11.06, 22:17
                          Się nie przejmuj to nie był samochodzik tylko bryka, i nie Dado i jej Dziecinki
                          problem, Na szczęście w nieszczęściusmile
              • joujou Re: Rzeski piatkowy poranek 17.11.06, 22:17
                Dobry wieczór. Dzień piękny i cieplutki,ale
                jakiś taki smutny.Dotarła dziś do mnie wiadomość,że
                we wczorajszej katastrofie pociągów towarowych zginął ktoś,
                kogo znałam-bardzo sympatyczny człowiek.Tak sobie siedzę i myślę,
                że to życie takie krótkie...
                • fedorczyk4 Joujou 17.11.06, 22:21
                  To zawsze zaskakuje i boli.Przybliża nam poczucie własnej "nietrwałości" i
                  poczucie niesprawiedliwości losowej. Przykro mi i współczuję Ci
                  serdecznie.Przypomnienie o naszej i bliskich, śmiertelności zawsze jest
                  okropnie bolesne.
                  • joujou Re: Joujou 17.11.06, 22:31
                    Prawda,że boli choć to nie był nikt bliski,ot
                    znałam jego i jego rodzinę.
                    • fedorczyk4 Sobotni poranek 18.11.06, 07:43
                      Miłego week endu życzę i lecę do roboty.
                      • joujou Re: Sobotni poranek 18.11.06, 08:25
                        Fed,jak widać robota i Ty,to bardzo zgrany duet smile
                        Dzień zapowiada się piękny pogodowo,piję kawę i myślę
                        co zrobić,by go nie zmarnować.Pomysł w zasadzie mam,ale
                        pewnie zostanie on wygwizdany wink
                        Bardzo przyjemnej soboty wszystkim życzę!
                        • poor_kitty Re: Sobotni poranek 18.11.06, 08:36
                          Wiatjcie Fed , Joujousmile

                          Ja wczoraj wyalienowalam sie nieco z rzeczywistosci. Nie mowiac o tym
                          ze wstalam przed piata robote nadganiac, potem jakies zakupy, a glownie robilam
                          sobie dobrzewink, co we wlasciwym watku opisalam.
                          Sapac poszlam przed 22-a, a wstalam dopiero-wlasniewinkWychodzi mi, ze spalam 10
                          godzin! Ludzie, moze ja w sen zimowy zapadam?

                          Tutaj tez nie bylo swiatla ok 16-tej. Fenomen jakis na skale krajowa??
                          O tym, co sie we Warszawie dzialo mialam wieczorna relacje od dziecka.

                          Ale u mnie mgla!!!
                          • poor_kitty Re: Sobotni poranek 18.11.06, 08:41
                            Taaa, "sapac", jak tak zostanie, to niektorzy sobie dorobia, ze "sapalam" do
                            rana!wink)
                            SPAC, mialo byc!
                        • joujou Re: Sobotni poranek 18.11.06, 10:12
                          Właśnie zamierzam wprowadzić w życie moje
                          poranne mrzonki,czyli jadę połazić po lesie i łąkach smile)
                          Zajęcia domowe i cała reszta może zaczekać-trzeba wykorzystać
                          te ciepłe dni i nagromadzić trochę pozytywnej energii.

                          Jezu jak się cieszę
                          Z tych króciutkich wskrzeszeń big_grin


                          W życiu piękne są tylko chwile...
                          • ewelina10 Re: Sobotni poranek 18.11.06, 10:27
                            U mnie słonko świeci i mgła się gdzieś roztąpiła

                            Miałam dzisiaj zająć się roślinami bardziej wrażliwymi na zimno, kupiłam
                            wcześniej otulinę, ale chyba się to nie uda.

                            Dzisiaj nic, tylko praca i jeszcze raz praca czeka na mnie przy biurku
                            • ewelina10 Re: Sobotni poranek 18.11.06, 10:28
                              "s" się zgubiło
                            • jutka1 Re: Sobotni poranek 18.11.06, 11:21
                              No to witaj w klubie, Ew. smile
                              Praca, praca, praca.
                              Plus panowie maja przyjechac i przesadzac mi rosliny w ogrodzie - "wysepki"
                              zrobily sie za ciasne i trzeba je przerzedzic. Pigwowca przesadzic, zeby rosl
                              osobno, to samo z lawenda, trzeba okopczykowac roze. Prace, na ktore jakos mi
                              ostatnio brakowalo czasu i energii, dzieki Bogu za krewnych, ktorzy przyszli z
                              pomoca.
                              smile
                      • jutka1 Re: Sobotni poranek 18.11.06, 09:10
                        Dzien dobry smile

                        Dzien wstal u nas mglisty i jesienny.
                        Za chwile druga kawa, potem wycieczka "do miasta" po pieniadze i prezent
                        urodzinowy, potem praca, wieczorem urodziny przyjaciolki.
                        Troche napakowana ta sobota.
                        Moze jutro odpoczne, bo prace dzisiaj skoncze, i do poniedzialku czy wtorku bede
                        miec wolne. Tzn. mam nadzieje.

                        Net naprawiony, odpukac.

                        Milego dnia smile
    • dado11 Piątek pod znakiem braku prądu... 17.11.06, 21:04
      Popołudnie w stolicy, mimo pięknej pogody, przypominało sen pijanego drogowca-wariatasad Szczęśliwie
      mnie ominęło. Dziecko wyszło ze szpitala po porannym obchodzie i ma tylko kilka siniaków, jest ciut
      obtłuczone, ale poza tym wygląda na to, że jest ok. Pogoda była przepiękna, temperatura nienormalna
      (ok. 15 st, a w słońcu pewnie ze 20), muchy brzęczą, schowane do komórki na zimę rośliny, wypuściły
      nowe pąki i listki... Jakiś kompletnie pogięty ten rok. Ale oszczędności na grzaniu, nieocenionesmile))
      Pozdr. D.
      • lablafox Sobotnie prawie południe 18.11.06, 11:47
        trochęczasu na kompa bo włosy własnie farbuję.
        Muszę być pięknawink) gdyz na 15 na 80 urodziny mego Ojca idziemy.
        Ciepło , powyzej 10 stopni ,ale mglisto.
        Niech taki listopad trwa ,az do połowy grudniawink) też , tak jak Dado myślę o
        oszczędnościach.
        Po 15 ma być biało i światecznie , a potem może powrócić taka pogoda.Amen!
        • mammaja Re: Sobotnie prawie południe 18.11.06, 19:39
          Wrocilam z pieknej, jesiennej wycieczki - ciepla, sloneczna pogoda byla dla nas
          laskawa. Muzeum diecezjalne w Siedlcach zaskoczylo mnie calkowicie - zarowno
          piekna ekspozycja jak i znakomita pania kustosz, ktory wspaniale i z ogromnym
          wdziekiem oprowadza. Obraz El Greca doskonale pokazany, a cała jego historia
          tez niesmowita. Nie potrafie przekazac nastroju tego miejsca - ale serdecznie
          polecam. ( tylko trzeba najpierw umowic sie telefonicznie). Miejsca pol bitewnych
          Powstania Listopadowego - Iganie, Kaluszyn - doskonale uzupelnily moja wiedze o
          Podlasiu. Przy tym doskonale pierogi z kurkami, jako akcent radosny. Zmeczona,
          ale pelna wrazen udaje sie na odpoczynek. Tak blisko, a tyle mozna zobaczyc!
          • verbena1 Wazna informacja 18.11.06, 20:13
            Dzisiaj po poludniu przyplynal do Holandii Swiety Mikolaj!
            Nie wierzycie? Widzialam na wlasne oczy w telewizji.
            Przyplynal na pieknym zaglowcu w towarzystwie Czarnego Piotrusia witany z
            wrzaskiem przez tlumy dzieciakow bo jego przybycie oznacza,ze beda prezenty 5
            grudnia. Po przywitaniu wsiadl na bialego rumaka,odbyl przejazdzke po miescie i
            nastepnie udal sie w nieznane miejsce przygotowywac prezenty.

            To stary holenderski zwyczaj. 18 listopada kazde dziecko czeka na przyjazd
            swietego Mikolaja czyli Santa Klaus. Potem trzeba poczekac jeszcze dwa tygodnie
            i nastapi Ten Dzien,czyli prezenty,imprezy i swietowanie.
            Ciezki okres dla rodzicow,maja trudny wybor bo dzieciaki tak naprawde maja juz
            wszystko a prezent trzeba kupic.
            • mammaja Re: Wazna informacja 18.11.06, 22:45
              Sklepy juz przescigaja sie w eksponowaniu zabawek, jest duzo efektownych,
              których 50% albo wiecej to opakowanie smile
    • jutka1 Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 08:42
      Dzien wstal sloneczny, i znowu "co mi z tego"?
      Kolezanka poprosila mnie o napisanie notatki w tzw. temacie, na dzisiaj
      wieczorem. Napisanie oznacza znalezienie paru informacji, buszowanie po necie,
      myslenie, i czesc niedzieli mam z glowy. sad

      Milego dnia
      • bystra2000 Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 08:47
        Musiałam wstać ,bo wnuczek chciał am.
        Zrobiłam śniadanko.I chyba sama to zjem.
        • joujou Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 20:45
          Chyba się nawet dziś nie przywitałam,a teraz to troszkę
          głupio,gdy tyle już się 'siedzi na forum' .
          Cały wieczór usiłuję przygotować na jutro gołąbki i
          ciągle jestem na półmetku,bo przez te dyskusje latam od
          kompa do kuchni,od kuchni do kompa.Czas już zamknąć to
          okienko,bo rodzina jutro nie będzie miała obiadu.
          • fedorczyk4 Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 20:53
            O matko, ależ bym zjadła gołąbka. Z czym je robisz? Ja najbardziej lubię z
            kaszą gryczaną i grzybami. Mrrrrr
            • joujou Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 20:55
              No niestety Fed,ja robię z ryżem bo na kaszę gryczaną
              mam długie zęby.
          • fedorczyk4 Joujou, 19.11.06, 22:29
            Nie zdzierżyłam i dokonałam włamu do zamrażarki mojej Maci. Odgrzałm sobie
            gołąbki (ryżowo mięsne)z pesto, oliwą i komcentratem pomidorowym. I z wielką
            ilością pieprzu. Zraz zejdę. Ale warto byłosmile))
            • joujou Re: Fed 19.11.06, 23:00
              Fed ja też zejdę,ale ze śmiechu smile)
      • fedorczyk4 Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 08:55
        Jutko, głowa do góry i do roboty. Ja też już od dłuższej chwili oddaję się
        zawodowym obowiązkom, a czeka mnie póżniej obiad rodzinny, który sam się nie
        zrobi jak wiadomo. I też będzie na nim wnuczeksmileBystra, ile Twoje wnucze ma
        lat? Mój ma 20 miesięcy, i na pewno zjadł by Twoje śniadanko, bo chyba nie ma
        rzeczy na świecie której by ten włoduch nie pochłoną. Za oknem mgła i szare
        niezdecydowanie poranka. Wczoraj przeprowadzałam wywiad z chłopakami
        uprawiającymi pakurt(parcourt)czyli sztukę poruszania się. Jestem pod wrażeniem
        nie tyle ich umiejętności i sprawności fizycznej, ile dojrzałości i
        zaangażowania w to co robią> Swoją drogą robią rzeczy niesamowite.
        • lablafox Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 10:18
          Mgła , mgła i jeszcze raz mgła.
          Trzeźwa staruszka we mgle .
          To ja.
          Miałam plany wyjazdowe ,ale chyba w takie mleko pakować sie nie będę.
          Miłej niedzieli zapracowanym , przyjmujacym gości , leniuchującym ,
          zagubionym , trzeźwym i pijanym życzę.
          • ewelina10 Re: Niedziela pracujaca :-( 19.11.06, 10:29
            Widzę, że nic nie straciłam zasypiając w głęboki sen nocą, bo w przeciwnym
            razie wpadłabym na odgrzewany kotlet, z byłym adminem w tle, wpadając w
            prowokację wymierzoną w wybranych smile

            Mglisto i jakoś mokro. Niezbyt chętnie zamierzam się wziąć za otulanie roślin
            na działce
            • fedorczyk4 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 11:31
              Sprawozdanie napisane. Poprawki zrobię po kąpieli, a korektę zeznań podatkowych
              za ostatnie półrocze po obiedzie. Wnucze gorączkuje i nie przyjdzie, a ja już
              jestem na głodzie, bo przez ten nawał zajęć nie widziałam go od 2 tygodni.
              Pojadę do niego jutro. A teraz wanna i garysmile) Do wanny mam cudną książkę
              Wodehausa o angielskich wyższych sferach. Palce lizać.
              • fedorczyk4 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 11:35
                Nie mogę się powstrzymać "Postępowanie Jeevesa przywodziło mi na myśl pewnego
                niestrudzonego psa, ktory z uporem kładł na dywan w salonie zabite przez się
                szczury, chociaż wielokrotnie dawano mu do zrozumienia zarówno słowem jak i
                gestem, że popyt na wyżej wzmiankowane zwierzęta jest nikły, a bodaj nawet
                żadem" smile))
                • verbena1 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 12:32
                  Piekny cytat Fedsmile
                  Moja wyobraznia podsunela mi natychmiast dziwne jakies skojarzenia, ale to
                  tylko wybujala wyobraznia, a kysz!
                  Nauczona tym ,ze w Holandii nie rozmawia sie o polityce i orientacji religijnej
                  pozostaje przy wdziecznym temacie pogodowym. Coz to za szeroki,ciagle
                  zmieniajacy sie,interesujacy tematsmile)
                  U nas dzis deszczowo i szaro.
                  Podobno pod koniec tygodnia ma sie ocieplic.
                  Milego dnia zyczesmile))
                  • mammaja Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 12:39
                    Cytat rzeczywiscie wyborny! Mgla zasnula swiat, od rana mecze sie jako samouk z
                    pewnymi problemami komputerowymi, ktore dla innych zapewne sa malutkim piwkie,
                    no ale trudno. Mloda pojechala wystawiac psa w Kielcach, mam nadzieje ze
                    przynajmniej dostanie kolejna "doskonala" co pozwoli na znalezienie jej
                    wspanialego mezasmile
                    Mam dzis smutny dzien, a zawsze byl radosny. Tak nas zycie cwiczy,ale to juz
                    zbyt osobiste. Milego wypoczynku smile
                    • bystra2000 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 18:11
                      Mój wnuczek ma 22m-ce. To śniadanko zostało
                      dla mnie z powodu bolącego uszka. marudny troszkę
                      był rano.Teraz jest ok.
                      Miłego wieczoru życzę wszystkim.
                      • fedorczyk4 Re: Niedziela już nie pracujaca :-) 19.11.06, 19:48
                        Tak sobie sędzam wieczór na catsittingu u Maci i myślę o przypływach i
                        odpływach. Bywają cale tygodnie bezruchu na forum i bywają takie panie dzieju
                        okresy że głowa i palce bolą od pisania i czytania. Jak to dobrze ze są wątki
                        miłe i ciepłe na ktorych można ujawniać bez lęku swoją delikatną naturęwink
                        Dziecinka zapowiedziała że jutro też ma zamiar jechać ama do szkoły. Czyżby
                        przełom w bulwie nastąpił?
    • dado11 Niedziela, niedziela i po niedzieli... 19.11.06, 21:23
      Po wczorajszej imprezce, dzień w aksamitnych oparach mgły, spędzony w ogrodzie z grabiami w jednej
      dłoni i schłodzonym Beck'sem w drugiej, był po prostu cudownie kojący, jak chłodny okład na
      sponiewieraną rzeczywistośćsmile Na forum zagościł jakiś prymitywny gościu, z zagranicy, a jakże,
      używający wyrazów i wyznający poglądy... no po prostu sam urok...sad Po kilku przeczytanych
      osobliwych wynurzeniach tego pana, jakoś nie szło mi dalej, jakoś ciężko mi jest sobie siebie wyobrazić
      jako seksowny kadłubek, poczynający się deczko nad kolanami, a kończący się tuż pod pachami...
      Może już lepiej by było dla tego ujmującego faceta, gdyby wrócił w ramiona kochającej swój najstarszy
      zawód świata, azjatki? Bo czegóż tu szukać wśród nudnych starych bab?
      Niemniej, wszystkim pozostałym życzę miłego, niezwykle, jak na tę porę roku, ciepłego wieczorusmile D.
      • jutka1 qrv 19.11.06, 21:41
        Ktos/cos mi unieruchomil(o) komputer i dostep do netu.
        Nie bede sie wdawac w szczegoly dopoki spec nie zdiagnozuje.
        Swinstwo.
        PS. Niedlugo bede miec zmieniony nr IP i providera, i bedzie mi mozna na pukiel
        naskoczyc
        • fedorczyk4 Re: qrv 19.11.06, 21:51
          Dobrze Ci z tym puklem. Zwłaszca jak go przeerzucasz na środek czoła.
          Musi jakiś predator krąży nad parkiem bo wrony i wronopodobne strasznie
          gwałtują. Wrzask taki że TV zagłuszają zołzy. Właściwie może i lepiej. Chyba
          pójdę paść bo nie zrobiłam korekty podatkowej, którą planowałam zamiast
          poobiednej dzrzemki i czeka na mnie nad ranem, niestety mój instynkt
          macierzyński wobec Dziecka przeszkodził mi. Misjoarką powinnam była chyba
          zostać. Co za złe mnie zawsze podkusi do nawracania? Mie jestem chyba
          tolerncyjna za grosz. Za karę pójdę spać.
          • jutka1 Re: qrv 19.11.06, 22:20
            Kurnia, ale netu nie mam.
            Ide spac, dobranoc.
            • mammaja Re: qrv 19.11.06, 22:30
              Dzisiaj mialam dzien bezforumowwy, a tu widze tyle postow,ze az strach to
              wszystko czytac. Chyba dzisiaj sie nie przymierze do czytania smileNo moze mnie
              wciagnie smile Czy naprawde jutro musi byc znowu poniedzialek? Przyjezdza
              dziedziczka z pod Krakowa, troszeczke sie nagadamysmile
              • fedorczyk4 Bez re.. 19.11.06, 22:49
                Do Dziecinki zadzwonił jakiś dziennikarz i zadał jej nastęoujące pytanie: Czy
                jesteś arystokratką? Dziecinka najpierw zamarła, a potem odpowiedziała: Tak,
                ale w pierwszym pokoleniu.
    • luiza-w-ogrodzie Goracy poniedzialek 20.11.06, 02:22
      Uff, sloneczko strasznie napalone, dzis 35 stopni, jutro 39 i tak
      do "ochlodzenia" w piatek, kiedy bedzie 29 stopni a potem znow ponad 30. Siedze
      w biurze niechetnie patrzac na sloneczny, dyszacy zarem las za oknem, bo
      przypomina mi goracy las, przez ktory szlam cale sobotnie popoludnie i polowe
      niedzieli. Na szczescie w nocy pod namiotem bylo bosko, a o poranku mielismy
      wspanialy ptasi koncert.
      Weszlam dzis na forum a tu tyyyle watkow! Jesli watek Dziecka sie rozrosl do
      prawie setki i konkursowy tez, to musza byc tam nieliche awantury. Sorki, ale
      nie mam chwilowo czasu, skomentuje pozniej, a teraz z powrotem marsz do pracy.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • skynews Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 03:30

        Prawdziwego słoneczka dzisiaj prawie nie widziałem ale nie było to takie ważne
        bo ze względu na odniesiona kontuzje kolana i konieczność intensywnej
        rehabilitacji, zaplanowany weekend i tak miał przebieg dość mokry - pływalnie,
        sauny tudzież inne wyciskanie płynów a wszystko w celu całkowitego szybkiego
        wyzdrowienia aby być fit w dniu rozpoczęcia tegorocznego sezonu narciarskiego.

        Nie pamiętam już kiedy bylem ostatni raz pod namiotem w nocy ale jak napisałaś
        "bosko" to znaczy ze jesteś zadowolona.

        à propos "bosko - dostałem mailem:

        CYTAT DNIA
        Biatlonistka Małgorzata Ruchała:

        "Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony
        nazywa się Piotr Bosko"

        Enjoy it !
        • fedorczyk4 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 07:00
          Szarawo za oknami,pospał by człowiek sobie dłużej a tu do roboty trza. Dobrego
          dniasmile
          • jutka1 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 08:25
            Za oknem szaro, "duzy komputer" ciagle nie dziala, musze kupic nowa klawiature i
            zobaczyc czy to pomoze. Bo nie chce startowac i klawiatura nie dziala.
            Wczorajsza prace skonczylam, o dziwo, i dzis mam wolne.

            Milego dnia i tygodnia smile
            • lablafox Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 08:38
              Witajcie porannie , za oknem nie ma mgły, ale szaro , jesiennie i chyba znów
              ciepło.
              To nic ,ze poniedziałek .
              Lubię go.po nim tylko juz 4 dni pracy.
              80 urodziny wypadły swietnie, takie niesamowite spotkanie rodzinne.
              Najmłodziej na nich wyglądała moja mama -83 lata.Wczoraj poprawiny .Dla
              jednych radość , dla innych smutek przez chwilkę , spowodowany myślą ,ze on
              czegoś takiego nie doswiadczy, mąż niestety juz sam został na tym swiecie.
              • bystra2000 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 08:54
                Witam wszystkich poniedziałkowo.
                Życzę udanych rozmów z adwersarzami,pociechy
                z dziatwy i okazji na wyprzedazach.
                • skynews Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 10:03

                  "To nic ,ze poniedziałek - po nim tylko już 4 dni pracy" - podoba mi się,
                  zapamiętam sobie i dodam "żeby jak najszybciej minął bo i tak nic nie warto
                  zaczynać tego dnia".

                  Bystra,
                  na wyprzedażach pozbywają się tylko tego czego nikt nie chciał kupićsmile

                  ...a tak w ogóle to właśnie wyszło słońcesmile


                  Enjoy your stay !
                  • bystra2000 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 14:25
                    SKY,nie zgadzam się z Twoim poglądem
                    na temat wyprzedaży.Nie każdego jest
                    stać na kupowanie np.ciuchów w eleganckich
                    i drogich boutikach. I nie każdy musi być trendy.
                    Nie korzystam z zadnych promocji,jesli chodzi
                    o żywność. Tę kupuję w sprawdzonych sklepach.
            • jutka1 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 14:46
              Duzy komputer sie zje...... sad
              Ma orzyjechac serwisant.
              Nowa klawiatura nie pasuje do wtyczki w komputerze, pan przez telefon mowil, ze
              niemozliwe, ja na to, ze patrze na rozstawienie bolcow starej i nowej i sa inne,
              pan na to, ze niemozliwe.... etc. etc.
              Serwisant przywiezie inna klawiature, na USB.

              W czasie dnia komputer przestal sie zawieszac i startowal, ale teraz mysza tez
              nie dziala (mimo ze swiatelko sie swieci, zmienilam baterie na nowe etc). Bez
              myszy nie moge kliknac na haslo, bez klawiatury nie moge hasla wklepac, wiec ....

              Dzieki panu od internetu podlaczylam laptopa do kabla, ktory byl w PC.
              Dziala, juz nie musze sie laczyc modemem.

              Teraz czekam na serwisanta.

              Koniec raportu.
              • verbena1 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 20:22
                Biedna Jutka,nie doczekala sie pewnie pana serwisantasmile
                Cale szczescie ze mam w domu komputerowego naprawiacza bo inaczej placz i
                zgrzytanie zebamismile

                W srode w Holandii odbeda sie wybory,ktore wylonia nowy rzad.W telewizji
                debaty,dyskusje i potyczki. Przyjemnie patrzec z jaka kultura to wszystko sie
                odbywa. Nikt nikomu nie wyciaga zyciorysu dziadka czy tez starej teczki.
                Wszyscy skupiaja sie na swoich programach,staraja sie mowic zrozumiale dla
                przecietnego wyborcy. Rywale w debatach rywalizuja a nie zieja wsciekloscia i
                jadem.
                To nie jest chwalenie sie lepsza demokracja tylko zal ,ze w Polsce trzeba
                jeszcze troche poczekac na takie wlasnie wybory.
                • fedorczyk4 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 20:31
                  Verbeno, oglądając we Francji debaty politycze miałam wrażenie czasami że, oni
                  się nie bardzo lubią. Oglądając debaty polityczne w Polsce mam pewność że, to
                  ja ich bardzo nie lubięsad Disiaj już się całkowicie załamałam oglądając quizz
                  p.t. jak doprowadzić do rozłamu w największej parti opozycyjnej tuż przed drugą
                  turą wyborów. W Polsce nie tylko nastolatki popełniaja samobójstwa. Partie
                  polityczne teżsad
                • jutka1 Re: Goracy poniedzialek 20.11.06, 21:41
                  Serwisant nie dojechal sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka