Dodaj do ulubionych

ostrzeżenie

13.01.07, 18:53
Jeśli jest tu ktoś z woj. świętokrzyskiego, to chcę ostrzec przed oszustną
firmą z Kielc.Chodzi o dealera samochodów.

Obserwuj wątek
    • natkaa66 Re: ostrzeżenie 13.01.07, 19:34
      Mam rodzinkę w Kielcach,to napisz coś więcej o tej firmie!
    • terem Re: ostrzeżenie 13.01.07, 19:48
      Krótko mówiąc: naciągają naiwnych; chętnie pokazuja autko, chętnie biorą
      zaliczkę na nie - i na tym sprawa się kończy...
      Bo: auta nie wydają, tylko zwodzą z terminem odbioru, w sposób wręcz
      skandaliczny.Ja czekam na auto półtora miesiąca...sad((
      I wciąż głupkowate obietnice telefoniczne, które nic nie dają.
      Moja wizyta w salonie: spotkanie z jakimś gościem o mocno kaprawych i
      ruchliwych oczkach(za nic nie mógł ich skupić na mnie) i kolejne zapewnienia ,
      że auto będzie pojutrze...Gdy zapytałam, gdzie teraz ono przebywa, bo wcześniej
      stało w salonie, facet natychmiast odparł, że właśnie jest na przeglądzie
      zerowym... Doobry żart! Na żadnym przeglądzie nie było, bo nadal go nie mam.A
      minęło parę tygodni od tej wizyty.
      Z kolei, szef firmy, w rozmowie tel. ze mną zaproponował, abym zadzwoniła za
      trzy godziny, bo on wtedy będzie wiedział, kiedy ew. to auto będzie... Dobre,
      prawda?? A było to na początku grudnia, na moje telefony, rzecz jasna, nie
      odpowiadał.
      A prawda jest taka, że firma plajtuje. wiem to po zebraniu wywiadu
      środowiskowego w Kielcach.
      Ale nadal ma ona czelność wabić naiwnych i brac od nich pieniądze.

      Ponownie ostrzegam: nie wchodżcie do Ofiona w Kielcach!!!
      • natkaa66 Re: ostrzeżenie 13.01.07, 19:53
        A nie możesz wycofać się ?Masz takie prawo, jeśli firma nie wywiązała się ze
        swoich zobowiązań!!!Dzięki za ostrzeżenie!
        Powodzenia w walce z nieuczciwością!
    • terem Re: ostrzeżenie 13.01.07, 20:13
      Ależ oczywiście, ze mogę! Umowa mi to gwarantuje. Oraz 100 proc odszkodowanie
      ze str. firmy, za nie wywiązanie się z umowy. Tylko że ja wiem, że to mrzonka,
      wiem od innych poszkodowanych. Czyli tylko droga sądowa mi pozostaje...
      • fedorczyk4 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 08:18
        Mam nadzieje Terem ze nie odpuscisz i wniesiesz pozew. Wspolczuje Ci
        serdecznie. Wprawdzie nie jestem ze Swietokrzyskiego, ale kupowalam autko w
        Kielcach.
        • jutka1 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 08:51
          Wspolczuje. sad
          Nie odpuszczaj i sadownie staraj sie wyszarpac, co sie nalezy.
    • terem Re: ostrzeżenie 14.01.07, 15:34
      Oczywiście, że wyszarpię! Bo świetnie wiem, ile wysiłku kosztuje mnie
      zarobienie takiej kwoty, którą wpłaciłam jako zaliczkę.Niestety, pozostaje mi
      tylko pozew cywilny, gdyż umowę zawarłam jako osoba fizyczna, nie jako firma,
      więc odpada pomoc firmy windykacyjnejsad(
      Ale nie ma tego złego... etc. od dwóch tygodni jeżdżę przecudną, wszystkomającą
      hondą jazz smile
      Tylko szkoda, że moja droga do salonu Hondy była tak pokrętna i (jednak)
      kosztowna.
      • fedorczyk4 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 15:44
        Terem, wszystkiego najlepszego w japoncesmile)))
    • terem Re: ostrzeżenie 14.01.07, 15:58
      Dzięki, Fed!
      Nie ma to jak orient w motoryzacji!
      Zresztą, jakoś to się dobrze komponuje z naszymi upodobaniami estetycznymi i
      nie tlyko (oraz z kierunkiem studiów młodego). smile)
      • skynews Re: ostrzeżenie 14.01.07, 16:48

        Od kiedy to wpłaca się zaliczkę przy kupnie samochodu w salonie ?

        Samo żądanie zaliczki przez sprzedawcę jest już wystarczającym powodem do
        zerwania umowy wstępnej i opuszczenia takiego salonu.
        Jest tyle salonów i konkurencja jest tak duża że możemy sobie pozwolić na
        stawianie twardych warunków.

        W umowie kupna jest dokładnie określony model, wszystkie dodatki i termin
        dostawy wraz z cena końcową oraz formą zapłaty - nigdy nie płaci się gotówka .
        Każde odstępstwo jest traktowane jako niedotrzymanie warunków umowy.

        Normalnie samochód jest mi przywożony na lawecie pod dom i dopiero w następnych
        dniach dokonuję przelewu.
    • terem Re: ostrzeżenie Sky 14.01.07, 16:51
      Sky!
      A Ty w Polsce mieszkasz?
      Przepraszam,że pytam, ale nie pamiętam.
    • terem Re: ostrzeżenie Sky 14.01.07, 16:58
      Kupiłam już inne auto, w innej firmie, ale i tak nie obyło się bez tzw. wpłaty
      własnej(zdecydowałam się na kredyt, mimo posiadanej gotówki, bo to, jak się
      okazało, znacznie uprościło formalności).
      Moze mi podpowiesz, jak się kupuje auto, w Polsce,bez zaliczki, bez wpłaty
      wlasnej.Mnie sie nie udało znależć dealera, który sprzedałby mi auto tylko z
      powodu pięknego spojrzenia mych migdałowych oczu...
      Wszyscy żądają jakiejś wpłaty początkowej i nie ważne, czy nazywają to
      zaliczką, czy inaczej, bez kasy nie chcą gadać.

      • skynews Re: ostrzeżenie Sky 14.01.07, 17:41
        terem napisała:

        "Kupiłam już inne auto, w innej firmie, ale i tak nie obyło się bez tzw. wpłaty
        własnej(zdecydowałam się na kredyt, mimo posiadanej gotówki, bo to, jak się
        okazało, znacznie uprościło formalności).
        Moze mi podpowiesz, jak się kupuje auto, w Polsce,bez zaliczki, bez wpłaty
        wlasnej.Mnie sie nie udało znależć dealera, który sprzedałby mi auto tylko z
        powodu pięknego spojrzenia mych migdałowych oczu...
        Wszyscy żądają jakiejś wpłaty początkowej i nie ważne, czy nazywają to
        zaliczką, czy inaczej, bez kasy nie chcą gadać."

        To że masz migdałowe oczy już wywołało u mnie pozytywne emocje...

        Udział własny nie jest zaliczką.
        Udział własny jest częścią finansowania transakcji kupna, w tym przypadku
        samochodu.
        Bardzo dobrze że zdecydowałaś się na kredyt - nie kupuje się za gotówkę bo
        kredyty są wyjątkowo tanie i sponsorowane przez producentów samochodow.
        Nie zużytą w tym momencie gotówkę można spożytkować bardziej dochodowo - gdzie
        indziej zainwestować.

        Kredytu nie udziela sprzedawca tylko bank, z którym on współpracuje.
        Udział własny w finansowaniu jest niejako częścią zabezpieczeniem dla banku,
        do której dochodzi również ubezpieczenie kredytu gdy ktoś nie jest w stanie go
        spłacać i zamienił auto na złom na najbliższym zakręcie.

        Najbardziej optymalnie na dzień dzisiejszy:
        oferujemy 40-50% ceny samochodu a resztę finansujemy przy pomocy banku.
        Tym sposobem mamy miesięczne do zaakceptowania raty i auto mamy spłacone po
        trzech lub czterech latach.
        Możemy je spokojnie sprzedać i zawsze mamy minimum 50% jego ceny na nowy
        samochód (udział własny).
        Bank się cieszy bo jesteśmy wiarygodnym klientem i oferuje nam natychmiast
        jeszcze korzystniejsze warunki na kupno nowego auta.

        Tym sposobem jeździmy zawsze prawie nowym i co najważniejsze na gwarancji autem,
        obniżając bieżące koszty jego utrzymania ( ewentualne naprawy).

        Myślę że gdyby forum znowu zrobiło się w miarę normalne można by się dzielić
        spostrzeżeniami, trikami i doświadczeniami w rożnych sprawach - każdy przecież
        ma coś ciekawego do zaoferowania.
    • terem Re: ostrzeżenie 14.01.07, 17:00
      Na lawecie pod dom nonono...
      Gratulacje...
      A na jakiej planecie Ty mieszkasz???
      Melmag, może...???
      • skynews Re: ostrzeżenie 14.01.07, 17:05

        Terem,
        w Polsce i zapewniam Cie że tak właśnie kupuje od kilku już lat samochody w
        salonach polskich i nie jest to nic szczególnego.
        • fedorczyk4 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 17:22
          skynews napisał:

          >
          > Terem,
          > w Polsce i zapewniam Cie że tak właśnie kupuje od kilku już lat samochody w
          > salonach polskich i nie jest to nic szczególnego.
          >
          Sorry Sky ale, ostatnio kupowałam rodzinnie kilka modeli autek i jakoś mimo
          dwukrotnej opcji VIP, na lawecie i bez wpłaty, pod dom nam nie przytargali.
          Chyba że Ty kupujesz piąte z rzędu BMW za gotówkę, u tego samego dealera który
          jest w dodatku Twoim szwagrem, bo w innym wypadku w Polsce taka opcja nie
          istnieje.
          • skynews Re: ostrzeżenie 14.01.07, 17:57

            Fedorczyk napisała:
            "Sorry Sky ale, ostatnio kupowałam rodzinnie kilka modeli autek i jakoś mimo
            dwukrotnej opcji VIP, na lawecie i bez wpłaty, pod dom nam nie przytargali.
            Chyba że Ty kupujesz piąte z rzędu BMW za gotówkę, u tego samego dealera który
            jest w dodatku Twoim szwagrem, bo w innym wypadku w Polsce taka opcja nie
            istnieje."

            Etam... BMW,
            za bardzo rzuca się w oczy - zbyt pospolite. Przecież już pisałem że gustuje
            wprawdzie w rzeczach wyjątkowo solidnych ale nie wyróżniających się zewnętrznie.

            Zapewniam Cie że o lawecie i przelewie to prawda.
            Prawie wszystko zostało załatwione przez telefon a dokumenty do podpisania
            zostały przysłane przez kuriera. Wizyta w salonie była potrzebna tylko do
            wybrania "na żywo" odpowiedniego modelu (kolor, wyposażenie, etc.) - zapytaj,
            jak chcesz swoja koleżankę.

            Z VIP'ami jest niekiedy problem - zbyt intensywnie bazują na swoim image i są
            później praktycznie nieosiągalni - robić z takimi interesy jest często zbyt
            ryzykowne.
            • fedorczyk4 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 18:06
              skynews napisał:

              >
              > Etam... BMW,
              > za bardzo rzuca się w oczy - zbyt pospolite. Przecież już pisałem że gustuje
              > wprawdzie w rzeczach wyjątkowo solidnych ale nie wyróżniających się
              zewnętrznie
              > .
              >
              > Zapewniam Cie że o lawecie i przelewie to prawda.
              > Prawie wszystko zostało załatwione przez telefon a dokumenty do podpisania
              > zostały przysłane przez kuriera. Wizyta w salonie była potrzebna tylko do
              > wybrania "na żywo" odpowiedniego modelu (kolor, wyposażenie, etc.) - zapytaj,
              > jak chcesz swoja koleżankę.

              ???????? a co wybierała Ci któraś kolor?
              Sorry x 2 ale chyba nie znasz moich koleżanek.
              • skynews Re: ostrzeżenie 14.01.07, 18:33

                Fedorczyk napisała:
                "???????? a co wybierała Ci któraś kolor?
                Sorry x 2 ale chyba nie znasz moich koleżanek."

                Nie,
                nie wybierała mi koloru - wybierała dla siebie.

                Nie ma rzeczy niemożliwych.

                Możliwe że ich nie znam...
                • fedorczyk4 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 18:35
                  skynews napisał:

                  > Nie,
                  > nie wybierała mi koloru - wybierała dla siebie.
                  >
                  > Nie ma rzeczy niemożliwych.
                  >
                  > Możliwe że ich nie znam...

                  Hm, tajemnicza twarz, czyli dupa w lufciku.....
                  • skynews Re: ostrzeżenie 14.01.07, 18:46

                    Fedorczyk4 napisała:
                    "Hm, tajemnicza twarz, czyli dupa w lufciku....."

                    smile))
                    ok,
                    niech tak zostanie... ale samochód przywieźli na lawecie i to przed wpłynięciem
                    pieniędzy na ich konto - tajemnicza twarz, czyli dupa w lufciku potwierdzi...
                    oczywiście, jak Cie lubismile))

                    • fedorczyk4 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 18:50
                      ?????????sad
                      • skynews Re: ostrzeżenie 14.01.07, 19:16

                        Fedorczyk4 napisała:

                        "?????????sad"

                        Nie zrozumieliśmy się - trudno...
      • jutka1 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 18:57
        terem napisała:

        > Na lawecie pod dom
        ***********
        Terem, niestety jestem zmuszona potwierdzic, ze zdarza sie.
        Moj samochod mi przywiezli laweta pod dom. Od dealera (pis.?).
        Tyle, ze mozliwe, ze to bylo po znajomosci (nie mojej) i z litosci. Dealer byl
        ponad 100 km ode mnie, samochod ostatni z "zeszlorocznej" serii wiec cieszyli
        sie ze sprzedali, a ja mialam dlugo blokade jesli chodzi o prowadzenie w Polsce.

        Ale nie sadze, zeby to byl standard. A raczej bardzo watpie.
    • terem Re: ostrzeżenie 14.01.07, 17:08
      OK, Sky, to ja mieszkam w jakiejś dziwnej Polsce, klasy nie B , czy C ale...
      Pozdrawiam, T.
      • bodzio49 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 17:17
        Wybacz Terem ale i ja jestem zdziwiony tymi zwyczajami. Też kupowałem nowe
        autko za gotówkę i przelew zrobiłem dopiero kiedy dostałem dokumenty samochodu
        w celu zarejestrowania. Przyjechałem z tablicami i potwierdzeniem przelewu po
        przygotowany już dla mnie samochodzik. I dlaczego na kredyt łatwiej? Zwykli
        nacągacze. Muszę też Ciebie zmartwić. W sądzie poniesiesz na pewno duże koszty.
        Sprawdż czy to się opłaca. Nawet z korzystny wyrokiem nie masz szans na
        odzyskanie zaliczki jeśli firma plajtuje. W kolejności (wg ustawy) zaspokajania
        wierzycieli jesteś na samm końcu. Gdyby firma miała możliwość pooddawania
        wszystkich długów to nie plajtowałaby.
    • terem Re: ostrzeżenie 14.01.07, 17:58
      Na kredyt łatwiej, bo to dealer się stara, aby pieniądze wpłynęły mu na konto,
      czyli pomaga w uzyskaniu kredytu klientowi. A wplata własna w tej sytuacji, to
      sposób na uzyskanie kredytu w uproszczonej procedurze, czyli bez zusów, śmusów,
      pitów5 i innych pochłaniających czas procedur.
      Ale, Bodziu! Oni kompletnie nie chcieli ze mną gadać bez wpłaty typu zaliczka:
      ani renault, ani peugeot, ani opel , ani wreszcie honda. Toteż ponownie pytam:
      co wy robicie, że podpisują z Wami umowę na kilkadziesiąt tysięcy, na ładne
      oczy, a i jeszcze niektórym autko na lawecie przywożą pod domek?
      • bodzio49 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 18:09
        A dlaczego by nie mieli chcieć gadać? Czyżby aż taie różnice występowały.
        Czy to mozliwe, że im nie zależy na sprzedaży samochodu?
        Niczym nie ryzykują. Wystawiają fakturę pro forma i na tej podstawie załatwiam
        rejstrację, ubezpieczenie i robię przelew. Z tymi dokumentami wracałem po
        samochód. Brałem wprawdzie kredyt ale nie u dealera bo miałem korzystniejszy w
        swoim banku więc dealer dostał gotówkę. Tak było o ile dobrze pamiętam w 2001
        roku. Teraz powino być jeszcze lepiej.
      • skynews Re: ostrzeżenie 15.01.07, 03:28

        Terem napisała:
        "Ale, Bodziu! Oni kompletnie nie chcieli ze mną gadać bez wpłaty typu zaliczka:
        ani renault, ani peugeot, ani opel , ani wreszcie honda. Toteż ponownie pytam:
        co wy robicie, że podpisują z Wami umowę na kilkadziesiąt tysięcy, na ładne
        oczy, a i jeszcze niektórym autko na lawecie przywożą pod domek?"
        ------------------------------------------------------------------------------

        Dokładnie tak jak Bodzio napisał.

        Terem,
        zastanów się w jakim celu handlarz ma żądać zaliczkę - do czego to ma być
        potrzebne ?
        Chodzi mi o oficjalnych dealerów np. renault/peugeot/opel/honda-Polska itd. Na
        stronach internetowych można sprawdzić czy dany dealer figuruje na liście.
        Można również przeczytać o aktualnych modelach, promocjach i warunkach
        finansowania.
        Są również możliwości zadania dodatkowych pytań mailem lub telefonicznie - firmy
        posiadają miedzy innymi działy sprzedaży, techniczne i reklamacji.

        Dzwonisz więc do pierwszego lepszego handlarza z oficjalnej listy i prosisz żeby
        przysłał mailem lub pocztą wiążącą ofertę dotyczącą konkretnego modelu wraz z
        ceną i jak chcesz również prospekty.
        Najlepiej poprosić kilku dealerów - możemy porównać oferty i mamy wtedy pełny
        przegląd sytuacji.
        Każda z tych otrzymanych ofert jest już umową wstępną.
        Zapewniam Cie że przysyłają oferty bardzo chętnie - w końcu chcą sprzedawać
        samochody a na sprzedaży nowych mają największy zysk.
        Na dziesięciu zapytanych w ten sposób handlarzy otrzymuje średnio osiem ofert.
        Dwie brakujące to najczęściej niezbyt rozgarnięty personel w firmie lub "właśnie
        mamy imieniny kolegi - proszę zadzwonić jutro".

        Kiedy się zdecydujemy na konkretny model i odpowiadają nam wszystkie warunki
        umowy to podpisujemy ją - możemy się udać do salonu lub otrzymać umowę pocztą
        lub kurierem.
        Ważne żeby w umowie była dokładnie określona data przekazania auta kupującemu.
        Nie ma znaczenia czy auto stoi u handlarza w salonie, na podwórku czy musi być
        zamówione do produkcji.
        Handlarz może również na nasze życzenie zarejestrować auto w Wydziale
        Komunikacji w naszym miejscu zamieszkania i oczywiście również na nasze życzenie
        zawrzeć umowę z firmą ubezpieczeniową (bez ubezpieczenia obowiązkowego nie ma
        możliwości zarejestrowania pojazdu).
        Płacimy na samym końcu całego procesu kupowania auta.
        Dopóki nie zapłacimy samochód nie jest nasza własnością i nie ma żadnego
        znaczenia że jest nawet na nasze nazwisko zarejestrowany.
        To samo dotyczy finansowania przez kredyt - dopóki nie spłacimy ostatniej raty
        auto nie jest nasza własnością.

        Terem,
        pytam jeszcze raz:
        przy optymalnym przebiegu procesu kupna - w którym momencie oficjalny dealer ma
        zaproponować wpłacenie przez klienta zaliczki ?
        Zawarta umowa obowiązuje bezwzględnie obydwie strony - każde odstępstwo jest
        niedotrzymaniem warunków i za to są przewidziane kary umowne.
        Nie trzeba się nawet udawać w tej sprawie do sadów.

        Z lawetą to też żaden problem. Każdy salon z serwisem ją posiada.
        Prowadza najczęściej całodobową pomoc drogowa wiec nie mają najmniejszych
        trudności żeby dostarczyli samochód pod dom na koszt firmy lub co najwyżej za
        symboliczna opłatę - w końcu kupiliśmy u nich auto a konkurencja jest wyjątkowo
        duża - "dziękuję że właśnie u nas" jeszcze usłyszymy na koniec.

        Jestem sobie w stanie wyobrazić że handlarz żądający zaliczkę nie jest
        oficjalnym dealerem kontrolowanym przez filie koncernów samochodowych w Polsce.
        To że ma napisane nad wejściem Renault, Peugeot, Honda itd. nic nie znaczy.
        Musi mieć odpowiednią koncesję tzn. spełnić wiele warunków - jednym z nich jest
        posiadanie odpowiedniego zabezpieczenia/poręczenia w swoim banku.

        W przypadku, który opisałaś handlarzowi chodzi najprawdopodobniej o to żeby
        przeżyć do następnego miesiąca zakładając że łatwiej można sobie poradzić z
        prywatnym wierzycielem jak z komornikiem.

        Jak chcesz ewentualnie więcej konkretów i szczegółów to wiesz jak mnie znaleźćsmile


        Enjoy it !
    • terem Re: ostrzeżenie Sky 14.01.07, 18:10
      Bardzo Ci dziękuję za interesujące uwagi.
      Zresztą, zawsze ceniłam Twoje rady.
      I bez względu na formułę tego forum, dobrze jest się czasem spotkać i poradzić
      zyczliwych osób.
      Gdybym tylko mogła się Wam jakoś odwdzięczyć...
      Ale wirtualnie to raczej mało możliwe... (Jeśli chodzi o mój zawód),choć nigdy
      nie mów nigdy...
    • terem Re: ostrzeżenie 14.01.07, 18:15
      Bodziu! Tutaj tak jest.
      Nawet w wydz. komunikacji panie nie wiedzą, co to jest faktura pro forma,
      pytałam je o to, zachowywały się, jakbym gadała do nich po fińsku...Zero
      kontaktu.
      Fakture pro forma to ja sobie mogę dostać na prenumeratę pisma fachowego, a nie
      na autko.
      Żyjemy naprawde w innych "Polskach", teraz to sobie uświadamiam.
      • bodzio49 Re: ostrzeżenie 14.01.07, 18:26
        Zgadzam się z tym. Są naprawdę duże różnice między stroną wschodnią i zachodnią
        Polski. Kiedyś się w końcu musi wyrównać. A co do korzyści z uczestniczenia w
        forum to każdy ma jakieś tam korzyści. Mówi się że każdy z nas w tym życiu jest
        jednocześnie uczniem i nauczycielem.
        • skynews Re: ostrzeżenie 16.01.07, 15:30

          Rzeczywiście,
          sam bym na to nie wpadł bo nie często odwiedzam wschodnia cześć kraju i nie
          miałem pojęcia że istnieć może w ogóle taki podział i inne standardy obsługi.

          Salony samochodowe w zachodnich województwach obsługują również klientów
          niemieckich i obie strony bardzo cenią sobie taka współpracę.
          Auta, nawet niemieckie są w Polsce generalnie tańsze i do tego dochodzi jeszcze
          różnica w podatku VAT miedzy Polska a Niemcami - do 2006 różnica ta wynosiła 6%.
          Krotko: zależnie od kursu euro/złotówka zagraniczny klient zaoszczędzał na
          kupnie w Polsce samochodu klasy 80-100 tysięcy PLN nawet do 8 tysięcy euro.

          Niektóre salony maja specjalne zezwolenie ministerstwa finansów na sprzedaż
          samochodów bez VAT'u dla osób prywatnych - wymagane było poręczenie/kaucja banku
          w wysokości zależnej od obrotów ale nie mniejsza od pól miliona PLN.
          Chyba rozumie się samo przez się że mamy w tym przypadku do czynienia tylko z
          poważnymi firmami dysponującymi odpowiednim kapitałem

          Uprościło to znacznie procedury - normalnie to klient płacił cala sumę łącznie
          z VAT i następnie rozpoczynał skomplikowaną procedurę zwrotu VAT'u co niekiedy
          bardzo długo trwało pomijając to że zagraniczny klient w ogóle nie radził sobie
          z polska biurokracją.

          Wypracowano wiec zachodnie zwyczaje dotyczące obsługi klientów z korzyścią dla
          wszystkich.

          Enjoy it !
          • skynews ...a tutaj mamy typowy przyklad braku edukacji 16.01.07, 16:23

            do życia w kapitalistycznym społeczeństwie i w warunkach gospodarki rynkowej:
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3850940.html
            (PAP, aj/15.01.2007, godz. 16:16) - "Ruszył precedensowy proces o aukcję w Allegro"
            oraz "że proces ma doniosłe i precedensowe znaczenie dla pewności niebagatelnej
            części obrotu prawnego w Polsce".

            Jaki precedens ?
            Sprawa jest prosta.
            Regulują to jednoznacznie nie tylko akty prawne UE ale również prawo polskie -
            potwierdza to rowniez mój adwokat.

            Mnie ponownie szokuje brak odpowiedniej edukacji i wręcz niekontrolowany rozwój
            typowo polskiej mentalności krętacza i cwaniaka: "w sądzie P. oświadczył, że nie
            miał, nie ma i nie będzie miał tego samochodu, ani też nie był, nie jest i nie
            będzie jego właścicielem."



            Enjoy it !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka