mammaja 16.01.08, 23:56 Doczekalam wreszcie nowych dzisijek - niechaj sluza do zapiskow perelek naszych chwil codziennych Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza-w-ogrodzie Dzis bedzie dzien ogrodowy 17.01.08, 00:45 Lubie takie lato - cieple ale pochmurne, deszczowe dni przeplataja sie ze slonecznymi. Mimo zaciagnietego szaroscia nieba i lekkiej mzawki promieniowanie sloneczne w poludnie jest klasyfikowane jako ekstremalne. Dzis bedzie dzien ogrodowy, trzeba wykorzystac niska temperature i co nieco wypielic. Moze zbuduje z bambusowych tyczek kratke dla pnacej hardenbergii. I poleniuchuje na lezaku. Pozdrawiam wciaz wakacyjnie Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzis bedzie dzien ogrodowy 17.01.08, 07:39 U mnie dzien bedzie robociarski. Mam taki nawal ze nawet nie mam ,prawie, czasu na forumowanie. Milych dzisiajek Odpowiedz Link
dado11 Dzis bedzie dzien okołopodatkowy... 17.01.08, 11:38 Witam, dziś najmniej miła rzecz do zrobienia, czyli zliczenie wszystkich papierków do podatku za grudzień i zeszły rok((( nie cierpię tego zajęcia, brrrr... Na dworze szaro-buro, na drodze błoto, 7 stopni! gdze ta zima??? Wczoraj podjęłam teściową, a po obiadku odwieźliśmy ją pod dom i skorzystaliśmy z okazji, by zafudować sobie wypad do kina. Na "Karmel". Fantastyczny)) Ok. muszę wracać do tej parszywej roboty pozdrawiam ciepło, D. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 12:21 Od rana krece sie jak gie w przerebli (-u??), staram sie skupic, zabrac, zmusic, wykopac do peceta. W dodatku do dwunastej nie mialam internetu, wiec postepy mojej pracy byly... ehem... lekko slimacze. Zaraz sie wykopie do gabinetu. Jestem zmeczona. Mam niechcieja. Pogoda do kitu, siapi deszcz, jest szaro i buro, psy szczekaja, bo akwizytor PZ chodzi po wsi, koty sie bija, bleeee. Chyba sie poleje domestosem. Ale Wam zycze udanego dnia )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 12:31 U mnie tez, znowu nie ma slonca, czawrtek zajety, psychicznie kiepsko, ale to minie, minie!!!!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 18:34 Jest dobrze. Mam z glowy. Yesss, yesss, yesss... Ze spokojnym sumieniem moge jutro pojechac do Wroclawia na kolacje i damskie pogaduchy z noclegiem. Uffff...... )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 20:55 Byłam na oficjalnym śniadaniu. W trakcie śniadania organizator i zapraszca mówił o swoich sukcesach, wspaniałości, wielkich planach, dobroci i mówił to jak o mnie chodzi opodwójnie, bo najpierw on w języku bla-bla, a potem tłumaczka po naszemu. Nudne to było jak flaki z ojejem, więć żeby nie zasnąć zaczełam przeżuwać podawane przysmaki. Zaczełam od ryb w różnych wersjach i owoców morza. O 9 rano! No musiało mi to przemówienie paść na mózg kompletnie. Ja nigdy, przenigdy nie śniadam i to odkąd pamiętam, a jak w ciąży będąc próbowałam sie zmuszać do rozsądnego żywienia poranną porą, to się kończyło tak jak dzisiaj. Całe szczęście że mój śmiertelnie oburzony żołądek wykonał wyrok z pewnym odroczeniem i zdążyłam dojechać do domu. Jeszcze mną tyrpie Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 23:02 Fed, ale jak jadlas to ci smakowalo ???? Do Warszawy zbliza sie demonstracja nauczycieli. Ja juz mam po uszy, ale to pewno egoizm ! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 23:34 Ucielam sobie godzinna pogawedke z corka. Fajnie tam maja w Australii, wakacje, urlopy, slonko swieci, ech,chcialoby sie wygrzac na cieplym piasku. Wnuczka pojechala na oboz harcerski organizowany przez Zwiazek Polakow ,jest zachwycona i nie chce wogole wracac. Podobaja jej sie apele, sprzatanie po posilkach i wszystkie inne zajecia do ktorych trzeba ja w domu przymuszac. Jeszcze dwa miesiace i bede miala obie dziewczyny u siebie, nie moge sie juz doczekac. Bedzie sie dzialo Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 23:52 Co to znaczy grupa rowiesnicza, Verbenko, wszystko wtedy jest fajne, czego sie nie chce w domu. Dobrze, ze jest taka organizacja do ktorej mozna miec zaufanie! Ciekawe na jak dlugo tym razem przyjada twoje australijki? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek pod mzawka 18.01.08, 01:38 Za oknem mzy, wiec nieco przykroje ambitne plany ogrodowe; wypiele (ale tylko frontowy ogrod) i zmiele 20 workow kory i lisci (ale pod dachem altany). Na plaze nie chce mi sie jechac, corka narzeka na bol gardla wiec zalicze 2 km basenie. Ma padac przez tydzien. We wtorek i srode bedziemy konczyc kurs nurkowania, czyli i tak bedziemy sie moczyc w oceanie. Szkoda, ze w czasie deszczu, bo wtedy pod woda spada widocznosc, Verbeno, kiedy przyjezdzaja do Ciebie dziewczyny? I kiedy Ty sie zjawisz w Australii? Pozdrawiam letnio i cieplo Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Piatek wolnego czlowieka :-))) 18.01.08, 09:54 Robota z glowy, zadnej presji na moj czas, nastepna robota nie pojawi sie wczesniej niz za jakis tydzien. Jipppi. )) Po poludniu jade "na Wroclaw", przetestuje niedawno otwarta nowa japonska knajpe, nagadam sie z kumpela, i wroce jutro. Caly weekend na luzie, jak ja to lubie... Bede miec czas na myslenie, bo pare tematow mi sie od wielu dni pcha do glowy, a ja je wypychalam z powodu braku czasu. Milego piatku Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek wolnego czlowieka :-))) 18.01.08, 11:05 Pogoda do bani, ide sobie pospiewac To wspaniala terapia, slowo daje! Milego dnia Odpowiedz Link
verbena1 Re: Piatek wolnego czlowieka :-))) 18.01.08, 15:14 Wrocilam od fryzjera ze swieza, wymodelowana lepetyna. Jedna z klientek zachwycala sie moja naturalna "platyna", no coz ,sa rozne gusta Moje dziewczyny przyjezdzaja do mnie i tylko do mnie, bez skrecania na Polske, na cale trzy tygodnie. Chce je miec egoistycznie tylko dla siebie dlatego meska czesc rodziny zostaje w domu. Plany sa nastepujace: Wielkanoc tradycyjnie z malowaniem jajek i mazurkami a zaraz po swietach wyruszamy na tydzien do Paryza! To jest atrakcja na ktora cieszymy sie niezmiernie. Dziecko moje ma podobne gusta do moich i na pewno nie bedziemy sie nudzic. Wnuczka, juz 11 letnia znajdzie takze cos dla siebie. Chcialabym przespac te dlugie dwa miesiace do ich przyjazdu)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek wolnego czlowieka :-))) 18.01.08, 22:31 No to masz na ci czekac, Verbeno! Parzy wiosna - najlepsza pora Wnuczka naoewno zapedzi was do Disneylandu, ale nawet dla doroslych to dobra zabawa Dzien caly udany, widocznie to przedpoludniowe spiewanie dodalo mi pary! Teraz jeszcze pogadalam z synkiem, ktory opowiedzial o ciekawym spotkaniu wczorajszym poswieconym J.Nowakowi - Jezioranskiemu. Zakonczonym pysznym bigosem. Uklony niskie w strone pewnej tuutejszej damy przesylam Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek wolnego czlowieka :-))) 19.01.08, 13:27 Co za okropna pogoda! leje , zimno, ciemno ! I nikogo na forum Chyba pojde z powrotem spac ! Odpowiedz Link
jutka1 Sobota wolnego czlowieka :-))) 19.01.08, 16:43 Wrocilam )))) Bylo baaaaardzo fajnie. Po powrocie ugotowalam krupnik, zjadlam, i ide na sjeste. Wieczorem kolacja u przyjaciolki. Od jutra odpoczywam. Milego wieczoru Odpowiedz Link
dado11 Re: Sobota wolnego czlowieka :-))) 19.01.08, 21:47 witam, u mnie chwilowo, na szczęście, nic się nie dzieje, więc i gadać nie ma o czym... na dworze paskuuuudnie do kwadratu, leje, wieje, błoto i ciemnica, sam urok... nasze dzielne siatkarki koszą konkurencję w pięknym stylu, zatem mój mąż za ścianą wydaje z siebie na przemian triumfalne i tylko czasem zawiedzine wrzaski ja trzymam za nie kciuki po cichu dziś szczęśliwie odwołano zabawę przebierańcową, bo pewnie i tak bym nie dała się z domu wytaszczyć za żadne skarby. Jakoś ostatnio nasyciłam się życiem towarzyskim pod korek)) Jutro boska niedziela, lenistwo, nieróbstwo i totalnie słodka degrengolada. To jest to Przy łóżku czeka na mnie świeżutki wywiad rzeka z prof. Bartoszewskim Michała Komara, kilkanaście starych numerów Kuchni do przejrzenia, słodko-wytrawny drinio ze świeżym sokiem z grapefruita, no po prostu bajka)))) i jutro nie trzeba wstawać rano... no i dziewczyny wygrały!!!!! są w finale!!!! super))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Niedziela jest na razie sloneczna i ciepla 19.01.08, 23:21 Niedziela jest na razie sloneczna i ciepla, po dwoch dniach ulewy (60 mm deszczu) wszystko paruje, jest goraco i duszno. Ale po poludniu ma przyjsc lodowaty wiatr od poludnia i burza, wiec zaraz wyskakuje do ogrodu co nieco zrobic zanim sie znowu zacznie i moze strzelic pare zdjec. Niedziela wolnego czlowieka jest taka sama jak kazdy dzien wakacji z ta roznica, ze Buszmen jest w domu :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela jest na razie sloneczna i ciepla 19.01.08, 23:52 Pozdrawiam tez! Milo siedziec w domu w taka pogode, dado, masz racje i ten drinio na noc Obejrzalam dosyc wzruszajacy film o molosci i starzeniu sie na tvn, calkiem przypadkiem, bo wlasciwie zeszlam raz jeszcze rzucic okiem na Casablanke. NO i tak samotny wieczor byl calkiem mily, mzonek chodzi spac z kurami Jutro spotkanie z przyjaciolka z Krakowa, gdzies sie wybierzemy. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela szara i mokra 20.01.08, 11:09 8 stopni, szaro, mokro. Podobno od jutra ma sie ochlodzic. Na dzis planuje czytanie, troche pisania, sluchanie muzyki, myslenie, nie-myslenie, i ogolny odpoczynek. Moze sobie obejrze po raz ktorys Pulp Fiction? Sie zobaczy. Tyle pierdul niedzielnych. Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 11:18 Na szczescie nie pada (narazie!). jade zaraz na spotkanie z przyjaciolka - muzealniczka, zaliczymy troche wystaw, moze jakies kino. Milego dnia! Odpowiedz Link
lablafox Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 11:40 ale nie leje , nie jest tak koszmarnie ciemno i nie ma tak niskiego ciśnienia jak wczoraj. U mnie jak u Dado - mąz kibicuje - to siatka, to szczypiorniak , ja się snuję pracowicie po domu , a to coś wypiorę, a to cos sprzatnę , a to coś ugotuję,a to cos przeczytam.Dziś niedziela , po południu mecz Polska Rosja wiec chyba pokibicuje i potowarzysze mężowi przed tv. Pozdrawiam wszystkich obecnych - piszących i nieobecnych - podczytujących też Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 19:17 Dwie godziny lazilysmy po wystawie Lata 20 -te w Muzeum Narodowym. Tempo bylo troche wymuszone przez grupe oprawdzana przez kuratorke wystawy, za ktora akurat sie znalazlysmy, ale warto bylo poogladac wiele malo znanego malarstwa znanych malarzy, ciekawych grafik i rzezby. No i te mebelki... Orzech fornirowany, tak do niedawna nielubiany, a ja zawsze lubilam ze wzgledu na wspomnienia mieszkania mojej cioteczki. W sumie polecam - chyba najbardziej zadziwily mnie przedwojenne prace Bronislawa Lindego. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 19:39 Bardzo szara i bardzo mokra. Dzisiaj obchodzilismy urodziurodzinki le Meza. Dostal komiks z Garfildem po angielsku, komplet filmow ze swoim idolem de Funesem, komplet szklanek do whisky na ruchomej podstawie, butelke whisky, sluszna i zaplabowana, oraz perfumy ktore wybralam ja, a za ktore zaplacil syn Podstawowy z rodziny aktualnie najbogatszy Na wystawe lete, pedze, tym bardziej po tym, Mm. co przeczytalam! Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 22:20 Ucałowania dla Le Męża moja słodko-rozmemłana niedziela skończyła się o 10.30, gdy zadzwoniła moja psiapsiółka, że zepsuł się jej samochód... trzeba było pojechać na stację, przywieźć co trzeba, odkręcić, przykręcić, trzeba było wezwać pomoc w postaci silnej męskiej ręki, potem druga koleżanka wezwała nas do natychmiastowego zrobienia projektu, bo zaraz wyjeżdżamy... wróciliśmy o 14, a tu czekała na nas wycieczka zwiedzających pod przewodnictwem Mr Eda. Potem mecz, niestety przegrany przez nasze złotka, krótki spacer z psami... i dzień się skończył... no trudno... może następna niedziela? Jutro robota, jak zwykle, ale jakoś to będzie byleby ta szaruga już poszła się paść... Pozdrowienia i miłego tygodnia! D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek szary i zimny - tylko 23 stopnie! 20.01.08, 22:36 Wstalam wczesnie zeby zdazyc zanim slonce przygrzeje a tu niespodzianka - szaro i mzy. Zaraz lece do ogrodu budowac bambusowa kratke dla hardenbergii, ktore zamiast sie wspinac smetnie leza na ziemi. Wczorajszy plan wykonany w 114.7%: roslinozerne rosiczki etc przesadzone, frontowy ogrod wypielony, klomb pod oknem wysypany sciolka, gigantyczna lilia wsadzona (jak urosnie i zakwitnie jej kwiat powinien sie pokazac w oknie sypialni - jakies 4 m nad ziemia). Poza ogrodem 2 km na basenie wykonane tudziez "Psycho" Hiczkoka obejrzane. W nagrode odkrylam w ogrodzie drzewko slodkiej odmiany persymonu. To znaczy, drzewko znalam, stoi przy tylnym plocie i pieknie przebarwia sie jesienia, ale myslalam, ze to jest cos ozdobnego dopoki nie odkrylam owocow! Z Buszmenem skonsumowalismy jeden prosto z drzewa w celu testowania. Szkoda, ze drzewko jest posadzone tak bez sensu, bo w cieniu wielkiego ambrowca. W Sydney persymony dorastaja do 10 metrow, bedzie zabawa ze zbieraniem plonow :o) Pozdrawiam i pedze w grzadki Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek szary i zimny - tylko 23 stopnie 21.01.08, 07:48 Szary i mokry zapowiada sie tez w stolicy. Tyle ze nie bedzie 23 stopni. Powoli zaczynam miec dosyc blocka ktore codziennie usuwam z Krowisi a potem z podlogi. Jak dobrze ze nie mam drewnianej klepki tylko terakote, ktora wszystko znosi. Mam tez dosyc takiej zimy nie zimy. Wolalabym sniezne zaspy i mroz. Tydzien bedzie jak zwykle roboczy. Week end strasznie szybko przelecial. Nawet go nie zauwazylam a juz jest poniedzialek rano. W piatek odrzucilam kategorycznie propozycje auto przeszczepu, ktorym zastapiono by mi kosc paszczowa (lat kilka temu pogruchmoniona na przeszkodzie, na ktora zostalam koniem zbryknieta) kawalkiem bioderka albo zeberka. No co ja bym byla za zwierz gdybym gryzla przy uzyciu biodra albo zebra? To juz chyba przesada. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek szary i zimny - az +10 stopni 21.01.08, 08:19 Zaczyna sie nowy tydzien, troche mam do zrobienia, choc na szczescie przepracowywac sie nie musze. Za oknem szaro i mokro. Tez bym wolala, zeby byl mroz i snieg, a tak to tylko bakteriom i wirusom jest dobrze. Wszyscy wokol na cos choruja. Milego poniedzialku Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 09:28 To znaczy ze w Polsce znowu nie bylo bialej zimy? Ech, gdzie te Swieta w zaspach i dwudziestostopniowym mrozie... Co powiedziawszy, wracam do 40 stopni wyzszej temperatury (mamy tez poniedzialek szary i zimny) i zwiewam na werande zeby wkuwac na kolejny dzien kursu nurkowania. Jutro i pojutrze cwiczenia praktyczne w oceanie (6-10 metrow) a potem koncowy egzamin z teorii i praktyki. Od pojutrza ma byc dziesiec dni lata, ze sloncem i porzadna letnia temperatura. Kto to widzial, zeby pod koniec stycznia siedziec w domu w skarpetkach i dlugim rekawie? Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 13:47 Do rozpoczecia tygodnia w sposob aktywny zmusza mnie spotkanie "Klubu Europejczyka", na jakie uczeszczam o godz.10 rano. To mnie zmusza do zwlecznia sie o 8mej. Inaczej pewno byloby trudno, bo od trzech tygodni ogladam serial rosyjski wg Idioty Dostojewskiego, ktory laskawa tv wyswietla o godz. 0. 30. (Jeszcze program niedzielny - w juz poniedzialek!). Poniewaz naraz sa dwa odcinki - konczy sie ok. 2 giej w nocy. A taka ciekawa pozycja, tak znakomicie grana, dlaczego o takiej porze???? Ostatnio zajmujemy sie narodowymi stereotypami - bardzo to ciekawy temat przy analizie przyczyn historycznych powstawania tychze. No i mam duzo roboty az do wieczora, ale ze przy kompie, wiec mam nadzieje tu zagladac. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 15:42 Luizo ,te pomaranczowe owocki widuje czesto w sklepach ale omijam je jakos obojetnie bo nie znam. Bede musiala kupic i sprobowac. Masz prawdziwie tajemniczy ogrod, ciagle cos nowego w nim odkrywasz Co sie dzieje z ta pogoda, w Australii powodzie u nas leje nieprzerwanie od paru dni, czyzby nastepny potop? Trzeba bedzie pomyslec nad budowa arki Holandia nasiaknieta jak gabka, na polach ,lakach stoi warstwa wody i nie wsiaka, poniewaz pare metrow nizej tez jest woda. Moje wschodzace krokusy maja nozki w wodzie i jak tak dalej bedzie pognija doszczetnie. W chwilach wolnych od obowiazkow zaszywam sie w swoim pokoju ogladam piekne albumy lub maluje. W moim swiecie jest slonecznie i kolorowo. Nie daje sie szarudze i juz Odpowiedz Link
verbena1 Re: Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 16:32 ot, ciekawostka, prosze nie brac tego zbyt powaznie wiadomosci.onet.pl/1676813,11,item.html Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 22:40 Odwiozlam goscia "do miasta". Leje rowno, kaluze na trasie (dobrze, ze wiem gdzie sie ich spodziewac) gigantyczne, a na najblizsze dni nadal zapowiadaja opady. Nie wyglada to ciekawie. Naszczescie ten najbardziej dolowy dzien stycznia dobiega konca, dla mnie nie byl gorszy niz inne. Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Poniedzialek szary i zimny 22.01.08, 05:15 Miłego dzionka lecę ....... )))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorek szary i zimny 22.01.08, 08:34 Bystra Ty mnie wykonczysz chyba. Ja zaspalam, Dziecinka zaspala, le Maz zaspal, Krowisia zaspala i Koty tez. Za oknami szaruga, cos deszczowatego odbija sie od parapetow. Wczoraj bylam w zamku Ujazdowskim na wernisazu wystawy i retrospekcji dziel Waleriana Borowczyka. Sciagneli co sie dalo z muzeum poswieconego mu we Francji, z Poznania i od prywatnych kolekcjonerow. Ciekawe. Polecam, nawet tym ktorzy nie sa fanami naszego "pornografa". Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek szary i zimny 22.01.08, 08:40 U nas jakies prtzeblyski slonca sie dzis pojawily, i przestalo padac. Mialam miec wolniejszy tydzien, ale sie nie udalo. Lece wiec do sklepu po zakupy spozywcze na 4 dni, i potem juz nie wychodze z domu, tylko bede pracowac. Trudno, trzeba na olej opalowy i bulke z pasztetem zarobic. Milego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek szary i zimny 22.01.08, 09:32 Tyyy, a salceson juz Ci sie znudzil. Wybredna jaka Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 11:30 Wtorek mokry nie pogodowo, ale ze wzgledu na nauke nurkowania. W sumie dwie godziny pod woda, nauka roznych umiejetnosci oraz ogladanie rybek (rekina niestety nie bylo w domu, choc zagladalismy mu do jaskini). Siedze w domu i wkuwam do jutrzejszego egzaminu PADI. Jutro zalicze jeszcze dwa nurkowania na kilkanascie metrow i troche procedur podowdnych i mam nadzieje ze po egzaminie bede m ogla sie pochwalic nowiutka legitymacja nurka! Za oknem pelnia Ksiezyca, nie chce sie wkuwac... a jutro znowu bedzie slonce i tak chyba przez tydzien. Jesli jutro sie do konca nie rozmocze, po kursie powroce na plaze. Do zoba Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 11:32 Ha, tez podejrzewam sie o rozmoczenie, ale plaza mi nie grozi. Deszcz pada a Rydel gada. Ohida a nie zima. Odpowiedz Link
mammaja Re: Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 12:28 Ha, ciag dalszy to bylo: :deszcz dawno juz przestal padac, a Rydel nie przestal gadac" - niestety, padanie zamienilo sie w sypanie i teraz duze, mokre platy nieprzerwanie wiruja za oknem, za tle moich swierkow i iglakow. A ze temperatura 0 stopni, zaraz zamienia sie ochydne blocko! Nie pojade do miasta, nie chce!!!!! Przywioze psy od corki i bedziemy razem siedziec ( one raczej lezec) przed kominkiem, tylem do tego mokrego swiata! Odpowiedz Link
gaudia Re: Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 12:37 w Łodzi slonko nie wschodzilo od tygodnia a przed chwila wiater chcial mi zabrać kawalek okna (i na co mu ono?) pogoda na łóżko lub wódkie (albo jedno i drugie) ps. sniło mi się, że poleciałam w kosmos, w 3 osoby. Godzine przed startem chciałam wrzasnąć, ze nie dam rady z klaustrofobia i w ogole, ale sie sprezylam i polecialam. Bylo fajnie. Odpowiedz Link
dado11 Re: Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 20:17 Winszuję udanej wycieczki we wszechświat))) U nas lało całą noc, pół dnia, potem zaczęło sypać, nasypało na biało, ale wcale lepiej to nie wygląda... dziś mam jakiś taki trochę niepozbierany dzień, trochę bezrobotny, ale żebym się miała za coś poważnego zabrać...neee... zrobiłam przegląd w sprzęcie na narty i z radością stwierdziłam, że jeszcze się mieszczę może tylko jakie ciepłe kalesonki by się przydały jedziemy w lutym i mam nadzieję, że trochę sypnie w górach... Poza tym nic się nie dzieje, pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
mma_ramotswe wtorek wieczór 22.01.08, 21:28 posypał trochę śnieg, ale zaraz stopniał - nic dziwnego, za oknem 7 stC. Kolejny smutny wieczór Odpowiedz Link
fedorczyk4 Srodowy poranek. 23.01.08, 06:42 Dlaczego prosze Pani detektyw kolejny smutny wieczor? To nie brzmi dobrze jako podsumowanie dnia. Dzien dobry u nas Za oknem ksiezyc lsni jeszcze w pelni i pelnej krasie. Niezwykle to wyglada. Z trudem zwloklam sie z legowiska, ale trza i juz. Milego dnia zycze. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Srodowy poranek. 23.01.08, 07:18 Poranek wczesny, niestety. Przede mna ciezkie trzy dni: mnostwo pracy, trudna i duza robota. // Potem chyba padne. Pozdrawiam i milego dnia zycze. Wasz zapracowany wiejski korespondent Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Srodowy poranek. 23.01.08, 08:57 Wczorajszy dzień był taki "rozlazły". Dosłownie na oczach deszcz przemienił się w śnieg. Dzisiaj jest zupełnie co innego, lekki mrozek pobudza do działania. Biegałam, kiedy na dworze było zupełnie jeszcze ciemno. Gdyby nie pełnia księżyca musiałabym sobie odpuścić, bo raniutko wnusio się u nas zapowiedział. Przez parę dni będę klasyczną babcią i wszystko co "moje" będzie się koncentrowało i dyscyplinowało wokół dziecka. I myślę, że dzisiaj będzie to przyjemniejsze niż w czasach, kiedy byłam ciągle zabieganą mamą )) Odpowiedz Link
mma_ramotswe fedorczyk:) 23.01.08, 09:55 Jetses pierwsza osoba na tym gazetowym forum, ktora wie, co oznacza moj nick A poranek srodowy u mnie rownie beznadziejny jak wtorkowy wieczor. kiedy wreszcie wyjdzie dla mnie slonce? Takie slonce dla duszy, bo na niebie to dzis w pelnej krasie Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pod woda tez jest slonecznie i cieplo 23.01.08, 11:10 Dzisiaj zrobilam egzamin i ostatnie nurkowania na certyfikat PADI, jestem wiec licencjonowanym nurkiem oceanicznym :o) jako i moja corka. Planuje w poniedzialek wypad do Shellharbour z ludzmi poznanymi na kursie, zrobimy ze dwa nurkowania i barbecue - w sam raz na ostatni dzien wakacji. Okazalo sie, ze co niedziele na plazach sydnejskich spotyka sie grupa nurkow zwiazana z firma, w ktorej robilam kurs, wiec bedzie wiecej okazji do nurkowania. Obtarlam sobie ramie zle zalozonym zapieciem kombinezonu, wlos mam dziko zmierzwiony po godzinie w slonej wodzie na 17 metrach glebokosci, ale co tam. Chyba zlapalam bakcyla. Ide teraz spac, bo ledwie powlocze nogami. Latanie po skalach z ponad 36 kg osprzetu nurka na grzbiecie nie jest moja ulubiona konkurencja. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Pod woda tez jest slonecznie i cieplo 23.01.08, 11:59 Luizo! Serdeczne gratulacje i nieklamny podziw ! Ja nigdy bym sie nie odwazyla, z moja tendencja do klaustrofobii, wlalabym wejsc na najwyzsza gore niz miec nad soba tyle wody - ale to wycieczka osobista - a ty napewno masz przed soba wiele super - wrazen! Slonce i jasniej na niebie, co nie znaczy ze jest alkiem wesolo. Pani- nowy nick - nigdy nie wiemy napewno czy osoba ktora sie nagle pojawia nie jest przelotnym trolem - ale zpapraszamy serdecznie, zwlaszcza jak napiszesz pare slow o sobie! A doly miewamy wszystkie i jakos z nich wylazimy wspolnemi silami! Życze milego dnia! Odpowiedz Link
mammaja Re: Pani detektyw :) 23.01.08, 12:13 A co do nicku to nie tylko Fedorczyk ))))) baratin.canalblog.com/archives/2006/12/15/3432441.html Odpowiedz Link
mma_ramotswe nurek 23.01.08, 13:47 z moją klaustrofobią Twoje hobby mi nie grozi. Zresztą: gdzie - w kałuży? Ale podziwiam Odpowiedz Link
fedorczyk4 Brawo Luizo w Podwodnym Ogrodzie 23.01.08, 14:45 Sciskam serdecznie konczyne przednia prawa, te od gratulacyjnego potrzasania. Brawo raz jeszcze))) Odpowiedz Link
mammaja katastrofa 23.01.08, 22:50 Jak na ironie losu - temat konferencji Bezpieczne lotnictwo czy cos w tym rodzaju. Jaka straszna noc przezywaja rodziny. Jestem pod wrazeniem, chyba nie bede spac... Odpowiedz Link
fedorczyk4 katastrofa 24.01.08, 08:24 Luizo, wczoraj rozbil sie wojskowy samolot do przewozu ludzi i sprzetu. Prawdopodobnie na pokladzie bylo 19 osob i nikt nie przezyl. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek - dzien odpoczynku 23.01.08, 22:55 Dziekuje za gratulacje, przyjemnie miec wsparcie w tak dzikim pomysle jak nauka nurkowania po czterdziestce :o) Bede Luiza w Podwodnym Ogrodzie dopiero gdy wybiore sie do Jervis Bay - tam sa piekne wodorosty, mala rafa i mnostwo kolorowych ryb. Dzisiaj dzien odpoczynku - wyludzilam od Buszmena aparat i bede robic zdjecia w ogrodzie, potem ze 2 km plywania na plazy albo w basenie. Jest slonecznie ale chlodno - nieco ponad 20 stopni. Trzeba sie zakryc przed sloncem i ruszyc z aparatem w ogrodowe chaszcze. Slonecznego dnia Wam zycze Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 07:45 Dziendobrybardzo W odroznieniu od Luizy mam dzis intensywny dzien: jutro termin skonczenia roboty, wiec... Jutro pod wieczor bede juz wolnym czlowiekiem (przynajmniej na weekend). Moze pojde gdzies "w miasto", zeby to uczcic? Tak czy siak, w mojej okolicy jest +5C, pochmurno, ale przynajmniej nie wieje (przedwczoraj wiatr lamal drzewa, a i mnie antene od netu nadszarpnal i panowie musieli naprawiac). Za pare godzin przyjdzie Pani Krasnoludka. Zamkne sie w gabinecie i poprosze o niezadawanie pytan, zeby sie nie rozpraszac. I tyle nowin, a wlasciwie ich braku )) Milego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 08:23 Witajcie i dobrego dnia. Moj zaganiany. Norma. Co nie jest norma to, to, ze jakos jest tak niezbyt przyjemnie w rodzinie. Zebralo sie mojemu synkowi na robienie z dziadkami interesow, a mnie przeznaczono do roli murow Jerycha. On chce odkupic od nich mieszkanie, oni nie bardzo chca sprzedac, a jak juz to niekoniecznie jemu, bo to ich jedyne zabezpieczenie na stare lata. A wnukowi nie da sie sprzedac "jak najdrozej". Renty i emerytury jako wolne zawody maja do rozpuku smieszne i to jst wszystko co maja. A zycie im sie szykuje na szczescie dlugie bo i zdrowi i zywotni jak malo kto. I tak mnie rozwlekaja na dwie strony.I obie uwazaja ze moja lojalnosc i lobbowanie im, a nie drugiej stronie przysluguje. Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 11:37 Radzilabym rodzicom oprzec sie pomyslom wnuka i pozostac w swoim mieszkaniu. Sytuacja jest trudna, ale chyba im sie nalezy pomieszkac wygodnie i z poczuciem, ze w razie potrzeby maja pieniadz ulokowany w mieszkaniu. Sama opieram sie sprzedazy naszego domu - chociaz za duzy. Odrobina egoizmu na starosc! No i rzeczywiscie nie spalam do trzeciej po tych informacjach o katastrofie. W dodatku zginelo wiecej osob niz poczatkowo myslano. Dzien ponury i ciemny. Trzeba sie zmobilizowac i jak mowi Jutka - ryjem do przodu! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 13:17 Mammajko, to nie chodzi o obecne, wysnione, wymarzone i w nieustajacych pracach, mieszkanie. Tu chodzi o takie pierwsze, wlasne (po wykupieniu), M3 z lat 60. Mieszkali tam przez 4 dekady a teraz wynajmuja. Synus na nie ostrzy kly i kredyty. Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 15:21 No to itak dobrze ze chce zaplacic! W moim wykupionym syn poprostu zamieszkal, pozbawiajac mnie dochodu z wynajmu A miala wynajmowac jego kobieta Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 15:58 A bo to nie moje, tylko moich rodzicow. W moim to by sie zagniezdzil i kunic. Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 21:15 Jasne Fed, przyjmuje to spokojnie, lepiej niz mialby mieszkac z rodzicami Bylam na bardzo ciekawym wykladzie prof. z SGH, ale zajmujacego problemami demograficznemi takze - na temat naszej populacji, prognoz i sytuacji w Polsce. I wiecie co jest optymistyczne ? Wlasciwie dochodzimy do tego ze starsi ludzie to ci pomiedzy 80 - a 100 lat! Reszta to mlodziaki Kochane dzieciaki 40 letnie! Ilez jeszcze przed wami Odpowiedz Link
verbena1 Re: Pochmurno, cieplo, ogrod i basen n/t 24.01.08, 23:14 Luizo, gratuluje licencji nurka. Spisalas sie na medal. Teraz czekamy na relacje z podwodnego swiata Poza tym nic ciekawego sie nie dzieje w tym szarym deszczowym swiecie, usiluje wykrzesac z siebie odrobine entuzjazmu i pozytywnego myslenia ale idzie jak po grudzie. Odpowiedz Link
dado11 Właściwie już piątek:) 25.01.08, 00:11 Gratuluję Luizo fantastycznych doznań, które cię teraz czekają, trochę też i zazdraszczam tych przeżyć w kolorowym świecie o innym stanie skupienia)) U mnie szara codzienność, na dodatek bez wieczornego kieliszeczka węglowodanów, głowa ciężka, spać się chce już od zmierzchu... no nic, jeszcze troszkę i wiosna nadejdzie, trzeba będzie wyciągać grabie, sekatory, łopatki... już nie mogę się doczekać wiosennych porządków, radosnych ptasich treli, słońca i zieleni. Verbeno trzymaj się! i uśmiechnij, twój ogródek też już tęskni za twoją rączką)) Przy okazji, witam i pozdrawiam tajemniczą panią detektyw, choć nie czytałam i papuguję po innych)) rzeczywiście masz nieco skomlikowany nick do wymówienia Życzę miłych snów i pięknego weekendu, nawet mimo brzydkiej pogody. D. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Faktycznie piatek 25.01.08, 08:43 Znowu zaspalismy. Ale za oknem slonce. W piatki mam wolne wiec zaraz polece z Krowisia na dluugi sopacer. Potem oczywiscie wizyta u pani dentystki. Dwa postanowienia noworoczne sa na dobrej drodze do spelnienia. Nie mam juz odwrotu przed wyoperowanioreperowaniem szczeki, i pozbylam sie pierwszych pieciu kilogramow z niewypowiedzialnej ich liczby ktora jeszcze mi pozostaje do usuniecia z mojej osoby. Week end urzadzilam sobie spokojny.Poodmawialam umowienia i bede odsypiac srodki przeciwbolowe. Przyszly tydzien szykuje mi sie taki bardziej hardcorowy pod kazdym wzgledem wiec podladuje baterie przed nim. Albo moze mi sie tak tylko wydaje? Tez juz zaczynaja mi sie snic sny roslinne i kombinuje co by tu sobie wysadzic i wysiac na wiosne mam nadzieje ze tym razem wiosna, lato nie przemienia sie w jesien jak w zeszlym roku. Mam zamiar w maju byc szczupla wlascicielka tarasu i wylegiwac sie na lezance z martini w lewej i ksiazka w prawej dloni. Ha, przynajmniej pomarzyc moge. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Faktycznie piatek 26.01.08, 00:40 Fed, gratuluje samozaparcia w pozbyciu sie tych 5 kg, brawo Wydaje mi sie ,ze jestes jedyna osoba na tym forum robiaca co dziennie regularne spacery. Co prawda,musisz je robic bo Krowisi nie mozesz wystawic na balkon ani do kuwety ale licza sie checi i milosc do zwierzaczka. Odpowiedz Link
mammaja Re: Faktycznie piatek 26.01.08, 01:08 Verbeno, narazie to bylo spiewanie dla przyjemnosci, ale apetyt rosnie w miare jedzenia - wiec mamy w planie wystepy, narazie dla sluchaczy UTW, a potem - zobaczymy! Chodzilo w ogole o rozspiewanie chetnych, to takie zdrowe spedzanie czasu, a odkad mamy profesjonalna instruktorke z pieknym glosem - wychodzi coraz lepiej ja tez staram wie wychodzic troche z psami corki, ale nie daleko, bo boje sie ze mnie "poniosa" Odpowiedz Link
fedorczyk4 Sobota 26.01.08, 08:32 Pogoda znowu zapluta i zawiana. A ja na kolejne przeswietlenie paszczy i do dentysty. Dobrze ze nam Maga, sobie i mnie, daje wolne chociaz w niedziele. Ale traktuje mnie skubana jak wyzwanie stomatologiczne ktore stanelo przed nia pod postacia kumpeli. Zero taryfy ulgowej. Kawa wypita lete i zycze milego week endu. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatkowy wieczor 25.01.08, 12:01 Piatek zaczal sie od porannego rzesistego deszczu, ktory przerwal mi pielenie ostatniego odcinka frontu. Co tam, dokoncze jutro. Potem zadzwonila moja byla szefowa, zeby mi powiedziec, jak ocenila moje dzialania w 2007 i wyglada na to ze w kwietniu dostane bonus (pewnie zaraz go wydam na porzadny sprzet do nurkowania i drzewka owocowe). Zaprosila mnie tez na niedziele do swojego domku letniego ktory jest o godzine jazdy od Buszmenowych klifow wspinaczkowych, wiec pewnie polaczymy przyjemne z przyjemnym :o) a w dodatku zajrze do tamtejszej galerii i wreszcie zafunduje sobie jeden z pieknych widokow lokalnego pejzazysty, na ktorego obrazy od dawna ostrze sobie zeby. Podbudowana mila rozmowa wrocilam do ogrodu, wsadzilam trzy krzewy i przyjrzalam sie bazylii - trzeba bedzie jutro zrobic z niej z litr pesto. Ostatni weekend wakacji zapowiada sie bardzo wakacyjnie. W poniedzialek pojade nurkowac na poludnie od Sydney - zapisalo sie 35 osob (w tym kilkunastu nurkow). W planie sa dwa nurkowania; bedziem ogladac rybki i podwodne krzaczki. Na koniec bedzie barbecue. Mysle zeby po zaliczeniu jakichs dwudziestu nurkowan zrobic kurs nurkowania dla zaawansowanych a potem sie specjalizowac w fotografii podwodnej i podmorskich zyjatkach. Chcialam wetknac kilka zdjec ogrodu na fotoforum "Ogrody" i do Albumu 40+, ale z powodu usterek technicznych nie dalo sie ich obrobic do ludzkich rozmiarow (na razie sa miedzy 10 a 12 MB). Padla nam karta graficzna zas do obrobki i zmiany formatu zdjec z naszego aparatu potrzeba duzej rozdzielczosci. Ale nic to, Buszmen jest na tropie. Siedze teraz z kieliszkiem shiraza na "Naszej Klasie" i czytam kolejny email, tym razem od kolegi z podstawowki. Pamietam go jako przystojniaka, w ktorym podkochiwalo sie kilka kolezanek. Zdjecia nie zamiescil :o) Z pokoju telewizyjnego dobiegaja dzwieki "Australian Open" ktorem Buszmen namietnie kibicuje. Corka przymierza pianke do nurkowania i strasznie sie wije zeby ja wciagnac. Nie ma to jak przedweekendowa atmosfera :o) czego i Wam zycze. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatkowy wieczor i sobotni poranek 26.01.08, 09:19 Luizo, czy to ten pejzazysta, ktorego prace pokazywalas mi w tej galerii przez okno, bo byla zamknieta? Nie pomne nazwy miasteczka, ale chyba to bylo tam, gdzie jedlismy pyszny brunch w cudnej knajpce, i gdzie Twoja corka zostawila ksiazke? U mnie wreszcie wolne. Caly tydzien harowalam jak kon na westernie, mozg mi wyparowal, ale skonczylam wczoraj na czas. I... padlam. Dzisiaj odpoczywam, manicuruje sie, czytam, i nic innego nie robie. No, moze pranie lub dwa, ale wiecej nie. Milej soboty Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatkowy wieczor i sobotni poranek 26.01.08, 13:17 Melduje ze pogoda znowu przygnebiajaca i szara. Mzonek zgubil kolejne nakrycie glowy i musze pojechac czegos mu poszukac, bo jest zupelnie niezaradny w tym aspekcie Zawsze cos musi pokrzyzowac plany - to jest wlasnie zycie???? Pozdrawiam sobotnio i leniwie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jutko, to byly dwa osobne miejsc 28.01.08, 23:48 Jutko, to byly dwa osobne miejsca: galeria Gary Laird'a jest w nadmorskim miasteczku Kiama (tez sie kurde przedwczoraj spoznilam - o 10 minut!) a brunch i ksiazka byly w Kangaroo Valley. Milo ze pamietasz. Od Twojego pobytu zarcie w Sydney i okolicach sie znacznie poprawilo jesli to w ogole mozliwe :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 251 - z Krakowa 25.01.08, 21:55 Pozdrawiam z Krakowa. Tu jest fajnie, a u nas nad morzem podobno wieje 12-ka i sztorm. Lx - mam nadzieje,ze jezeli jestes nad morzem to Cie za mocno jednak nie wywieje i wyjedziesz zauroczona sztormiskiem... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 251 - z Krakowa 25.01.08, 22:39 Fajnie masz, Małpo - tez bym chciala byc w Krakowie! Milego pobytu! Piatek minal sympatycznie i pracowicie, szkoda ze nikt mi bonusa nie przyznaje tak jak Luizie, tez bym miala pare zakupow! Fed, gratuluje rozstania z 5 kg - tpo jest tyle ile musze zrzucic po zimie i zaraz w poscie wezme sie za to! Dobrze, ze mam wyprobowana diete! Nasz zespol spiewaczy coraz piekniej wydaje trele i to jest naprawde przyjemnosc! Synek wrocil z Holandii i pojechal na weekend na poludnie Polski - jak na rekonwalescenta na zwolnieniu troche szaleje! A poza tym marze, zeby byla wiosna, poniewaz moje osiedla tylko wtedy jest ladne. Bezliscie obnaza wszystkie brzydoty! Milego weekendu -a Luizie pieknych podwodnych widokow! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 251 - z Krakowa 26.01.08, 00:32 Mammajko, ciekawa jestem gdzie mozna uslyszec wasze spiewy? Dajecie przeciez jakies koncerty ,czy tylko sobie a muzom? Opowiedz cos wiecej. U mnie zastoj,nic sie nie dzieje, sennie i nudno. Z przyjemnoscia obejrzalam dzis na Poloni czeski film "Dzikie pszczoly". Czesi potrafia z filmu o niczym, o zwyklych ludziach na wsi i ich zwyklych problemach zrobic prawdziwa perelke. Lubie takie filmy. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 26.01.08, 20:03 Na Canal+ film, właśnie zaczyna się "Volver" Almodovara, POLECAM! Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 26.01.08, 20:08 Taak, a Krakowie dzisiaj tez wieje jak w kieleckiem albo u nas nad morzem... Niech mi ktos tez pogratuluje, bo ja od konca pazdziernika zgubilam 10 kg... ( ale zostalo mo jeszcze francowate 15!). Od jutra gory, narty, relaks... Jupijajej!!! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 26.01.08, 20:21 Malpko, gratuluje z calego serca, to jest wyczyn! Powiedz mi tylko ,gdzie i jak gubi sie te kilogramy. Nie zostawiasz ich tak sobie ,gdzies po drodze) Zycze milego relaksu i puszystego sniegu. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 26.01.08, 22:28 Witam wieczorową porą)) obejrzałam Volvera po raz drugi i chyba bym mogła jeszcze parę razy... uwielbiam tę atmosferę, a Penelopa jest po prostu fantastyczna Małpko, prosimy grzecznie, zdradź nam sekret gubienia 10 kilogramów w cztery miesiące!!! please!!! sposoby Fed znam, ale są jak dla mnie zbyt drastyczne...(( tylko nie mów, że biegasz 5 kilometrów dziennie i spożywasz wyłącznie kiełki... może jakaś tabletka, raz dziennie??? a może jakiś cudotwórczy koktail z niewiadomoczego...? za 4 miesiące moja 50-tka, chciałabym wyglądać jak... no, nieco lepiej... bądź aniołem, co???? Jutro niedziela, ale nie wiem jak nam się uda pospać, bo za oknami szaleje wściekła wichura, tłucze gałęziami i deszczem w szyby, dzwonki ogrodowe grają na larum, nie jest wesoło... ale...wciąż mamy prąd i to jest najlepsza wiadomość wieczoru))) pozdrawiam cieplutko, D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 27.01.08, 00:08 W dodatku sa jakies zawirowania z pradem, wprawdzie jest - ale komp mi sie pare razy resetowal, wiec lepiej go chyba nie uzywac. Corka jechala wieczorem przez most Siekierkowki, dzonila ze zarzucalo auta, padal deszcz jak sciana wody i w ogole film grozy! Jutro mamy sie wybrac poogladac przecenuy, moze przestanie wiac! Dado, nasz dach wydaje przedziwne dzwieki przy tym wichrze! Brrr.... Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 27.01.08, 00:24 Trzymajcie sie dziewczyny, pozamykajcie wszystkie okna i nie wychodzcie z domu. U nas jakos spokojnie, moze jutro przywieje drzewa i dachy z Polski Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 27.01.08, 00:27 Wolalabym ci poslac bukiet kwiatow, Verbeno, ale jeszcze nie kwitna Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 27.01.08, 09:02 Fakt ze wialo niesamowicie, ale za to wywialo chmury i nad glowami warszawiakow na razie jest niebiesko Gratuluje Malpko serdecznie pozostawionych po drodze od pazdziernika 10 kilo. Zaraz ide wylazac moje nadmiary. Szczene mi zadrutowali to pewnie ze dwa kilo spadnie ze mnie, bo jesc nie ma jak Swoja droga jak skoncza mi definitywnie te roboty drogowe w paszczy (tak gdzies pod koniec lutego)to ja sie tak upije, jak sie nie upilam od lat!!! A poza tym nic nadzialkach sie nie dzieje. Volver tez sobie obejrzalam po raz kolejny. Wielbie Almodowara od lat nieustajaco. Milej niedzieli! Odpowiedz Link
jutka1 Sypie snieg... 27.01.08, 11:16 ... i jest juz bialo. Ambitny plan na dzis: porzadkowanie gabinetu. Musze odgruzowac i przygotowac front robot na dwie dodatkowe polki, ktore mam zamiar kupic w czwartek. Poza tym duzo mysle o tzw. zyciu, bo sobie zafundowalam zawodowy zakret, i nadeszla pora decyzji co dalej. )) Niedziela, jak niedziela. Przynajmniej nie musze dzis pracowac. Milego dnia Odpowiedz Link
lablafox Niedziela mokra ,ale nic za oknem nie wyje 27.01.08, 11:36 Wichura poszła sobie, anormalna cisza w kominie i wywietrznikach , jedynie pada. Mieliśmy jechać do Kołobrzegu , ale normalnie stchórzyłam, czytając prognozy pogody. Wiem ,że fotki ze sztormu byłyby ciekawe , a może i piękne,ale doszłam do wniosku ze jechac tam i z powrotem (akurat w 3 najwietrzniejsze dni) to bez sensu.Jakoś szybko odwiodłam od jazdy , mojego męża i obyło sie bez dąsów.Zadzwoniłam do "Bałtyku " i przeniosłam rezerwację na początek kwietnia. Teraz Hurtowo: Zacznę od Luizy - gratulacje najszczersze i pełne podziwu przyjmij od Tylkobrodzącej.Czekam na fotki z ogrodu naziemnego i podwodnego. Małpo omdlałam z zazdrości ,gdy przeczytałam o tylu kilogramach mniej. Jak?Jak? Jak? No jak to zrobiłaś? Mi się udało tylko 2 kg zrzucic i stop, ale diety nie trzymam ,więc dlaczego miałoby być mniej? Fedorczyku - bidna Ty z tą zadrutowaną szczęką , ale równie dzielna, mysle sobie ,ze jeśli Twój syn chce miec mieszkanie i chce brac kredyt to może od razu na większe , a dziadkowe mieszkanie jednak zostawi w spokoju - przeciez to ich jedyny dochód oprócz emerytur, Może oni z wdzieczności doożą sie do spłacanych rat? Niech to będzie mieszkanie dla np. wnuczęcia .Pogadaj o tym z synem bo dziadkom niezrecznie. Tak mysle sobie ,ze to bardzo przykre , gdy młodzi czyhają na dorobek naszego życia.Nie chciałabym być w podobnej sytuacji, ale wiem,że i teraz juz toczą się rozmowy między dziecmi, kto zasiędzie na Strzesynie i dlaczego. Smieję sie z tego głośno, ale w środku tak mi jakoś przykrawo. Verbeno Chyba do Ciebie juz to wietrzysko nie doleci.Ciesz sie. Do reszty wypowiedzi sie juz nie podpinam , bo...zapomniałam o czym pisałyście.musiałabym ponownie przeczytac. Własnie zaczął podać śnieg z deszczem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela mokra ,ale nic za oknem nie wyje 27.01.08, 20:30 Wylazilam sie z mloda po sklepaach, naszczescie tylko w Promenadzie, ale i tak wystarczylo. Nabylysmy dla niej piekny plaszczyk przeceniony o polowe, a i tak nie taki tani, ale wlozyla to juz wiedzialam ze "tylko ten". No i oczywiscie jakies bluzki, mozna trafic w tej chwili nav dobre firmy duzo taniej. Mam nadzieje, ze umowa co do wspolfinansowania po wyplacie zostanie dotrzymana! A fakt, tez ze w firmie gdzie ona pracuje trzeba jednak "jakos sie ubierac" Tymczasem spadl snieg i znowu zrobila sie zima! Tak szybko mija ta soboto - niedziela - szkoda! Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela mokra ,ale nic za oknem nie wyje 27.01.08, 20:31 Lx - masz racje, ze przelozylas ten wyjazd nad morze. W kwietniu napewno bedzie ladniej Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedziela mokra ,ale nic za oknem nie wyje 27.01.08, 22:11 nienawidzę malowania glowy - uff, napisałam to; łeb wysycha Mama w wieku 65 lat miała 3 (!) siwe włosy wśrod pięknych ciemnobrązowych. Oczywiście ja mam koloryt po tatusiu, szlag. na pociechę Smolik Odpowiedz Link
fedorczyk4 Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 07:40 Gaudia, ciesz sie ze masz co farbowacLx na pewno w kwietniu bedziesz miala cudowna nadmorska wiosne. Mammajko a dla siebie co kupilas? Mnie sklepy i przeceny czekaja dopiero za 20 kilo, wiec nie wiem na jaki sezon trafie. Czy to bedzie kozuch czy bikini. Fryzjer i manicure bedzie nagroda za powrot do, jeszcze nie idealu, ale do ludzkiego wygladu, czyli za jakis miesiac. Na razie na glowie mam wronie gniazdo w ktore strzelil piorun, a na koncach palcow krogulce. W polaczeniu z zadrutowana szczena chyba wygladam jak mlodsza (ciut) siostra Hanninbala Lectera! Jak to mawiala moja babcia do mojej mamay: nie ma czym sie przejmowac i tak nikt na ciebie nie patrzy. Milego tygodnia zycze))))) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 10:31 Lekki mrozek, super biegało się wczesnym rankiem, po ciemku, a teraz fajnie słonko grzeje. Idę przegonić Tuptusia na spacer, bo energia go roznosi. Dobrze, że chociaż tyle udało mi się przy nim poklikać Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 11:57 Sloneczna pogoda ! Ewelinko, podziwiam twoje ranne biegi! Fed, wspolczuje zatrutowania, ale jak bedzie przyjemnie jak zdejma! Zupelnie jak z kozami w mieszkaniu. Sobie oczywiscie nic nie kupilam, oprocz niezbednych i tak kosmetykow, ale ja wszystko juz mam ))) I tez musze wrocic do rozmiaru o jeden mniej - wiecej ambicji nie mam! Życze milego dnia, a sama juz nie wiem w co dzisiaj rece wlozyc! Odpowiedz Link
lablafox Re: Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 21:56 Poniedziałek od rana cieszył błękitem nieba i słońcem , które grzało mnie gdy wsypywałam ziarno do karmika.Pootwierałam na ościez okno w sypialni i drzwi balkonowe w pokoju.Wyciągnęłam męża na spacerek , bez kijków 0. Potem się zachmurzyło i popadało. Szczujecie mnie nowymi ciuchami, szczujecie,az mnie korci zeby sobie cóś nowego kupić. PS.Czy któras z Was ogląda "mała czarną" - taki program dla kobiet? Jesli tak to oznajmiam ,ze prowadząca ma mój tembr głosu- usłyszałam siebie w tv - polecialam myśląc ,ze jakas tasma archiwalna , a tu tylko "słyszadło" Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 22:03 A gdzie i kiedy to "daja" ? Chetnie poslucham Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zamykam Dzisiejki 28.01.08, 23:50 Zamykam Dzisiejki po ich przeczytaniu, pelna podziwu dla niezliczonych rzeczy jakie przezywacie, przemyslacie i robicie. W porownaniu z Wami zaiste prowadze zycie bezmyslnej meduzy. Pozdrawiam, juz zza biurka po pieciu tygodniach urlopu :o( Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link