Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple !

16.01.08, 23:56
Doczekalam wreszcie nowych dzisijek - niechaj sluza do zapiskow
perelek naszych chwil codziennych smile
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Dzis bedzie dzien ogrodowy 17.01.08, 00:45
      Lubie takie lato - cieple ale pochmurne, deszczowe dni przeplataja
      sie ze slonecznymi. Mimo zaciagnietego szaroscia nieba i lekkiej
      mzawki promieniowanie sloneczne w poludnie jest klasyfikowane jako
      ekstremalne.
      Dzis bedzie dzien ogrodowy, trzeba wykorzystac niska temperature i
      co nieco wypielic. Moze zbuduje z bambusowych tyczek kratke dla
      pnacej hardenbergii. I poleniuchuje na lezaku.
      Pozdrawiam wciaz wakacyjnie
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Dzis bedzie dzien ogrodowy 17.01.08, 07:39
        U mnie dzien bedzie robociarski. Mam taki nawal ze nawet nie
        mam ,prawie, czasu na forumowanie. Milych dzisiajek
        • dado11 Dzis bedzie dzien okołopodatkowy... 17.01.08, 11:38
          Witam, dziś najmniej miła rzecz do zrobienia, czyli zliczenie
          wszystkich papierków do podatku za grudzień i zeszły roksad(((
          nie cierpię tego zajęcia, brrrr... Na dworze szaro-buro, na drodze
          błoto, 7 stopni! gdze ta zima??? Wczoraj podjęłam teściową, a po
          obiadku odwieźliśmy ją pod dom i skorzystaliśmy z okazji, by
          zafudować sobie wypad do kina. Na "Karmel". Fantastycznysmile))
          Ok. muszę wracać do tej parszywej robotysad
          pozdrawiam ciepło, D.
      • jutka1 Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 12:21
        Od rana krece sie jak gie w przerebli (-u??), staram sie skupic, zabrac, zmusic,
        wykopac do peceta. W dodatku do dwunastej nie mialam internetu, wiec postepy
        mojej pracy byly... ehem... lekko slimacze.
        Zaraz sie wykopie do gabinetu.
        Jestem zmeczona.
        Mam niechcieja.
        Pogoda do kitu, siapi deszcz, jest szaro i buro, psy szczekaja, bo akwizytor PZ
        chodzi po wsi, koty sie bija, bleeee.

        Chyba sie poleje domestosem.

        Ale Wam zycze udanego dnia smile))
        • mammaja Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 12:31
          U mnie tez, znowu nie ma slonca, czawrtek zajety, psychicznie
          kiepsko, ale to minie, minie!!!!!
          • jutka1 Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 18:34
            Jest dobrze. Mam z glowy. Yesss, yesss, yesss...

            Ze spokojnym sumieniem moge jutro pojechac do Wroclawia na kolacje i damskie
            pogaduchy z noclegiem. Uffff...... smile))
            • fedorczyk4 Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 20:55
              Byłam na oficjalnym śniadaniu. W trakcie śniadania organizator i
              zapraszca mówił o swoich sukcesach, wspaniałości, wielkich planach,
              dobroci i mówił to jak o mnie chodzi opodwójnie, bo najpierw on w
              języku bla-bla, a potem tłumaczka po naszemu. Nudne to było jak
              flaki z ojejem, więć żeby nie zasnąć zaczełam przeżuwać podawane
              przysmaki. Zaczełam od ryb w różnych wersjach i owoców morza. O 9
              rano! No musiało mi to przemówienie paść na mózg kompletnie. Ja
              nigdy, przenigdy nie śniadam i to odkąd pamiętam, a jak w ciąży
              będąc próbowałam sie zmuszać do rozsądnego żywienia poranną porą, to
              się kończyło tak jak dzisiaj. Całe szczęście że mój śmiertelnie
              oburzony żołądek wykonał wyrok z pewnym odroczeniem i zdążyłam
              dojechać do domu. Jeszcze mną tyrpiesad
              • mammaja Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 23:02
                Fed, ale jak jadlas to ci smakowalo ????
                Do Warszawy zbliza sie demonstracja nauczycieli. Ja juz mam po
                uszy, ale to pewno egoizm !
                • verbena1 Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 23:34
                  Ucielam sobie godzinna pogawedke z corka. Fajnie tam maja w
                  Australii, wakacje, urlopy, slonko swieci, ech,chcialoby sie wygrzac
                  na cieplym piasku. Wnuczka pojechala na oboz harcerski organizowany
                  przez Zwiazek Polakow ,jest zachwycona i nie chce wogole wracac.
                  Podobaja jej sie apele, sprzatanie po posilkach i wszystkie inne
                  zajecia do ktorych trzeba ja w domu przymuszac.
                  Jeszcze dwa miesiace i bede miala obie dziewczyny u siebie, nie moge
                  sie juz doczekac. Bedzie sie dzialosmile
                  • mammaja Re: Dzis dzien pracujacy 17.01.08, 23:52
                    Co to znaczy grupa rowiesnicza, Verbenko, wszystko wtedy jest
                    fajne, czego sie nie chce w domu. Dobrze, ze jest taka organizacja
                    do ktorej mozna miec zaufanie! Ciekawe na jak dlugo tym razem
                    przyjada twoje australijki?
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek pod mzawka 18.01.08, 01:38
      Za oknem mzy, wiec nieco przykroje ambitne plany ogrodowe; wypiele
      (ale tylko frontowy ogrod) i zmiele 20 workow kory i lisci (ale pod
      dachem altany). Na plaze nie chce mi sie jechac, corka narzeka na
      bol gardla wiec zalicze 2 km basenie. Ma padac przez tydzien. We
      wtorek i srode bedziemy konczyc kurs nurkowania, czyli i tak
      bedziemy sie moczyc w oceanie. Szkoda, ze w czasie deszczu, bo wtedy
      pod woda spada widocznosc,

      Verbeno, kiedy przyjezdzaja do Ciebie dziewczyny? I kiedy Ty sie
      zjawisz w Australii?

      Pozdrawiam letnio i cieplo
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Piatek wolnego czlowieka :-))) 18.01.08, 09:54
        Robota z glowy, zadnej presji na moj czas, nastepna robota nie pojawi sie
        wczesniej niz za jakis tydzien. Jipppi. smile))

        Po poludniu jade "na Wroclaw", przetestuje niedawno otwarta nowa japonska
        knajpe, nagadam sie z kumpela, i wroce jutro.
        Caly weekend na luzie, jak ja to lubie...
        Bede miec czas na myslenie, bo pare tematow mi sie od wielu dni pcha do glowy, a
        ja je wypychalam z powodu braku czasu.

        Milego piatku smile
        • mammaja Re: Piatek wolnego czlowieka :-))) 18.01.08, 11:05
          Pogoda do bani, ide sobie pospiewac smile To wspaniala terapia, slowo
          daje! Milego dnia smile
          • verbena1 Re: Piatek wolnego czlowieka :-))) 18.01.08, 15:14
            Wrocilam od fryzjera ze swieza, wymodelowana lepetyna. Jedna z
            klientek zachwycala sie moja naturalna "platyna", no coz ,sa rozne
            gustasmile
            Moje dziewczyny przyjezdzaja do mnie i tylko do mnie, bez skrecania
            na Polske, na cale trzy tygodnie. Chce je miec egoistycznie tylko
            dla siebie dlatego meska czesc rodziny zostaje w domu.
            Plany sa nastepujace: Wielkanoc tradycyjnie z malowaniem jajek i
            mazurkami a zaraz po swietach wyruszamy na tydzien do Paryza!
            To jest atrakcja na ktora cieszymy sie niezmiernie. Dziecko moje ma
            podobne gusta do moich i na pewno nie bedziemy sie nudzic. Wnuczka,
            juz 11 letnia znajdzie takze cos dla siebie.
            Chcialabym przespac te dlugie dwa miesiace do ich przyjazdusmile))
            • mammaja Re: Piatek wolnego czlowieka :-))) 18.01.08, 22:31
              No to masz na ci czekac, Verbeno! Parzy wiosna - najlepsza pora smile
              Wnuczka naoewno zapedzi was do Disneylandu, ale nawet dla doroslych
              to dobra zabawa smile
              Dzien caly udany, widocznie to przedpoludniowe spiewanie dodalo mi
              pary! Teraz jeszcze pogadalam z synkiem, ktory opowiedzial o
              ciekawym spotkaniu wczorajszym poswieconym J.Nowakowi -
              Jezioranskiemu. Zakonczonym pysznym bigosem. Uklony niskie w strone
              pewnej tuutejszej damy przesylam smile
              • mammaja Re: Piatek wolnego czlowieka :-))) 19.01.08, 13:27
                Co za okropna pogoda! leje , zimno, ciemno ! I nikogo na forum sad
                Chyba pojde z powrotem spac !
                • jutka1 Sobota wolnego czlowieka :-))) 19.01.08, 16:43
                  Wrocilam smile))))

                  Bylo baaaaardzo fajnie. big_grin
                  Po powrocie ugotowalam krupnik, zjadlam, i ide na sjeste. Wieczorem kolacja u
                  przyjaciolki.
                  Od jutra odpoczywam. smile

                  Milego wieczoru smile
                  • dado11 Re: Sobota wolnego czlowieka :-))) 19.01.08, 21:47
                    smile witam, u mnie chwilowo, na szczęście, nic się nie dzieje, więc i
                    gadać nie ma o czym... na dworze paskuuuudnie do kwadratu, leje,
                    wieje, błoto i ciemnica, sam urok... nasze dzielne siatkarki koszą
                    konkurencję w pięknym stylu, zatem mój mąż za ścianą wydaje z siebie
                    na przemian triumfalne i tylko czasem zawiedzine wrzaskismile ja
                    trzymam za nie kciuki po cichusmile dziś szczęśliwie odwołano zabawę
                    przebierańcową, bo pewnie i tak bym nie dała się z domu wytaszczyć
                    za żadne skarby. Jakoś ostatnio nasyciłam się życiem towarzyskim pod
                    koreksmile)) Jutro boska niedziela, lenistwo, nieróbstwo i totalnie
                    słodka degrengolada. To jest tosmile
                    Przy łóżku czeka na mnie świeżutki wywiad rzeka z prof.
                    Bartoszewskim Michała Komara, kilkanaście starych numerów Kuchni do
                    przejrzenia, słodko-wytrawny drinio ze świeżym sokiem z grapefruita,
                    no po prostu bajkawink)))) i jutro nie trzeba wstawać rano...smile
                    no i dziewczyny wygrały!!!!! są w finale!!!! supersmile)))
    • luiza-w-ogrodzie Niedziela jest na razie sloneczna i ciepla 19.01.08, 23:21
      Niedziela jest na razie sloneczna i ciepla, po dwoch dniach ulewy
      (60 mm deszczu) wszystko paruje, jest goraco i duszno. Ale po
      poludniu ma przyjsc lodowaty wiatr od poludnia i burza, wiec zaraz
      wyskakuje do ogrodu co nieco zrobic zanim sie znowu zacznie i moze
      strzelic pare zdjec.
      Niedziela wolnego czlowieka jest taka sama jak kazdy dzien wakacji z
      ta roznica, ze Buszmen jest w domu :o)
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Niedziela jest na razie sloneczna i ciepla 19.01.08, 23:52
        Pozdrawiam tez! Milo siedziec w domu w taka pogode, dado, masz
        racje i ten drinio na noc smile Obejrzalam dosyc wzruszajacy film o
        molosci i starzeniu sie na tvn, calkiem przypadkiem, bo wlasciwie
        zeszlam raz jeszcze rzucic okiem na Casablanke. NO i tak samotny
        wieczor byl calkiem mily, mzonek chodzi spac z kurami smile
        Jutro spotkanie z przyjaciolka z Krakowa, gdzies sie wybierzemy.
        • jutka1 Niedziela szara i mokra 20.01.08, 11:09
          8 stopni, szaro, mokro. Podobno od jutra ma sie ochlodzic.

          Na dzis planuje czytanie, troche pisania, sluchanie muzyki, myslenie,
          nie-myslenie, i ogolny odpoczynek. smile
          Moze sobie obejrze po raz ktorys Pulp Fiction?
          Sie zobaczy.

          Tyle pierdul niedzielnych.

          Milego dnia smile
          • mammaja Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 11:18
            Na szczescie nie pada (narazie!). jade zaraz na spotkanie z
            przyjaciolka - muzealniczka, zaliczymy troche wystaw, moze jakies
            kino. Milego dnia!
            • lablafox Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 11:40
              ale nie leje , nie jest tak koszmarnie ciemno i nie ma tak niskiego
              ciśnienia jak wczoraj.
              U mnie jak u Dado - mąz kibicuje - to siatka, to szczypiorniak , ja
              się snuję pracowicie po domu , a to coś wypiorę, a to cos sprzatnę ,
              a to coś ugotuję,a to cos przeczytam.Dziś niedziela , po południu
              mecz Polska Rosja wiec chyba pokibicuje i potowarzysze mężowi przed
              tv.
              Pozdrawiam wszystkich obecnych - piszących i nieobecnych -
              podczytujących też
              • mammaja Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 19:17
                Dwie godziny lazilysmy po wystawie Lata 20 -te w Muzeum Narodowym.
                Tempo bylo troche wymuszone przez grupe oprawdzana przez kuratorke
                wystawy, za ktora akurat sie znalazlysmy, ale warto bylo poogladac
                wiele malo znanego malarstwa znanych malarzy, ciekawych grafik i
                rzezby. No i te mebelki... Orzech fornirowany, tak do niedawna
                nielubiany, a ja zawsze lubilam ze wzgledu na wspomnienia mieszkania
                mojej cioteczki.
                W sumie polecam - chyba najbardziej zadziwily mnie przedwojenne
                prace Bronislawa Lindego.
                • fedorczyk4 Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 19:39
                  Bardzo szara i bardzo mokra. Dzisiaj obchodzilismy urodziurodzinki
                  le Meza. Dostal komiks z Garfildem po angielsku, komplet filmow ze
                  swoim idolem de Funesem, komplet szklanek do whisky na ruchomej
                  podstawie, butelke whisky, sluszna i zaplabowana, oraz perfumy ktore
                  wybralam ja, a za ktore zaplacil syn Podstawowy z rodziny aktualnie
                  najbogatszysmile
                  Na wystawe lete, pedze, tym bardziej po tym, Mm. co przeczytalam!
                  • dado11 Re: Niedziela szara i mokra 20.01.08, 22:20
                    Ucałowania dla Le Mężasmile
                    moja słodko-rozmemłana niedziela skończyła się o 10.30, gdy
                    zadzwoniła moja psiapsiółka, że zepsuł się jej samochód... trzeba
                    było pojechać na stację, przywieźć co trzeba, odkręcić, przykręcić,
                    trzeba było wezwać pomoc w postaci silnej męskiej ręki, potem druga
                    koleżanka wezwała nas do natychmiastowego zrobienia projektu, bo
                    zaraz wyjeżdżamy... wróciliśmy o 14, a tu czekała na nas wycieczka
                    zwiedzających pod przewodnictwem Mr Eda. Potem mecz, niestety
                    przegrany przez nasze złotka, krótki spacer z psami... i dzień się
                    skończył...sad no trudno... może następna niedziela?
                    Jutro robota, jak zwykle, ale jakoś to będziesmile byleby ta szaruga
                    już poszła się paść...
                    Pozdrowienia i miłego tygodnia! D.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek szary i zimny - tylko 23 stopnie! 20.01.08, 22:36
      Wstalam wczesnie zeby zdazyc zanim slonce przygrzeje a tu
      niespodzianka - szaro i mzy. Zaraz lece do ogrodu budowac bambusowa
      kratke dla hardenbergii, ktore zamiast sie wspinac smetnie leza na
      ziemi.
      Wczorajszy plan wykonany w 114.7%: roslinozerne rosiczki etc
      przesadzone, frontowy ogrod wypielony, klomb pod oknem wysypany
      sciolka, gigantyczna lilia wsadzona (jak urosnie i zakwitnie jej
      kwiat powinien sie pokazac w oknie sypialni - jakies 4 m nad
      ziemia). Poza ogrodem 2 km na basenie wykonane tudziez "Psycho"
      Hiczkoka obejrzane. W nagrode odkrylam w ogrodzie drzewko slodkiej
      odmiany persymonu. To znaczy, drzewko znalam, stoi przy
      tylnym plocie i pieknie przebarwia sie jesienia, ale myslalam, ze to
      jest cos ozdobnego dopoki nie odkrylam owocow! Z Buszmenem
      skonsumowalismy jeden prosto z drzewa w celu testowania. Szkoda, ze
      drzewko jest posadzone tak bez sensu, bo w cieniu wielkiego
      ambrowca. W Sydney persymony dorastaja do 10 metrow, bedzie zabawa
      ze zbieraniem plonow :o)

      Pozdrawiam i pedze w grzadki
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek szary i zimny - tylko 23 stopnie 21.01.08, 07:48
        Szary i mokry zapowiada sie tez w stolicy. Tyle ze nie bedzie 23
        stopni. Powoli zaczynam miec dosyc blocka ktore codziennie usuwam z
        Krowisi a potem z podlogi. Jak dobrze ze nie mam drewnianej klepki
        tylko terakote, ktora wszystko znosi. Mam tez dosyc takiej zimy nie
        zimy. Wolalabym sniezne zaspy i mroz. Tydzien bedzie jak zwykle
        roboczy. Week end strasznie szybko przelecial. Nawet go nie
        zauwazylam a juz jest poniedzialek rano.
        W piatek odrzucilam kategorycznie propozycje auto przeszczepu,
        ktorym zastapiono by mi kosc paszczowa (lat kilka temu
        pogruchmoniona na przeszkodzie, na ktora zostalam koniem zbryknieta)
        kawalkiem bioderka albo zeberka. No co ja bym byla za zwierz gdybym
        gryzla przy uzyciu biodra albo zebra? To juz chyba przesada.
        • jutka1 Re: Poniedzialek szary i zimny - az +10 stopni 21.01.08, 08:19
          Zaczyna sie nowy tydzien, troche mam do zrobienia, choc na szczescie
          przepracowywac sie nie musze. smile

          Za oknem szaro i mokro. Tez bym wolala, zeby byl mroz i snieg, a tak to tylko
          bakteriom i wirusom jest dobrze. Wszyscy wokol na cos choruja.

          Milego poniedzialku smile
          • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 09:28
            To znaczy ze w Polsce znowu nie bylo bialej zimy? Ech, gdzie te
            Swieta w zaspach i dwudziestostopniowym mrozie...
            Co powiedziawszy, wracam do 40 stopni wyzszej temperatury (mamy tez
            poniedzialek szary i zimny) i zwiewam na werande zeby wkuwac na
            kolejny dzien kursu nurkowania. Jutro i pojutrze cwiczenia
            praktyczne w oceanie (6-10 metrow) a potem koncowy egzamin z teorii
            i praktyki. Od pojutrza ma byc dziesiec dni lata, ze sloncem i
            porzadna letnia temperatura. Kto to widzial, zeby pod koniec
            stycznia siedziec w domu w skarpetkach i dlugim rekawie?

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            Australia-uzyteczne linki
            • mammaja Re: Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 13:47
              Do rozpoczecia tygodnia w sposob aktywny zmusza mnie
              spotkanie "Klubu Europejczyka", na jakie uczeszczam o godz.10 rano.
              To mnie zmusza do zwlecznia sie o 8mej. Inaczej pewno byloby
              trudno, bo od trzech tygodni ogladam serial rosyjski wg Idioty
              Dostojewskiego, ktory laskawa tv wyswietla o godz. 0. 30. (Jeszcze
              program niedzielny - w juz poniedzialek!). Poniewaz naraz sa dwa
              odcinki - konczy sie ok. 2 giej w nocy. A taka ciekawa pozycja, tak
              znakomicie grana, dlaczego o takiej porze????
              Ostatnio zajmujemy sie narodowymi stereotypami - bardzo to ciekawy
              temat przy analizie przyczyn historycznych powstawania tychze.
              No i mam duzo roboty az do wieczora, ale ze przy kompie, wiec mam
              nadzieje tu zagladac.
              • verbena1 Re: Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 15:42
                Luizo ,te pomaranczowe owocki widuje czesto w sklepach ale omijam je
                jakos obojetnie bo nie znam. Bede musiala kupic i sprobowac.
                Masz prawdziwie tajemniczy ogrod, ciagle cos nowego w nim odkrywaszsmile

                Co sie dzieje z ta pogoda, w Australii powodzie u nas leje
                nieprzerwanie od paru dni, czyzby nastepny potop? Trzeba bedzie
                pomyslec nad budowa arkismile
                Holandia nasiaknieta jak gabka, na polach ,lakach stoi warstwa wody
                i nie wsiaka, poniewaz pare metrow nizej tez jest woda. Moje
                wschodzace krokusy maja nozki w wodzie i jak tak dalej bedzie
                pognija doszczetnie.
                W chwilach wolnych od obowiazkow zaszywam sie w swoim pokoju ogladam
                piekne albumy lub maluje. W moim swiecie jest slonecznie i kolorowo.
                Nie daje sie szarudze i juzsmile
                • verbena1 Re: Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 16:32
                  ot, ciekawostka, prosze nie brac tego zbyt powazniesmile

                  wiadomosci.onet.pl/1676813,11,item.html
                  • mammaja Re: Poniedzialek szary i zimny 21.01.08, 22:40
                    Odwiozlam goscia "do miasta". Leje rowno, kaluze na trasie (dobrze,
                    ze wiem gdzie sie ich spodziewac) gigantyczne, a na najblizsze dni
                    nadal zapowiadaja opady. Nie wyglada to ciekawie. Naszczescie ten
                    najbardziej dolowy dzien stycznia dobiega konca, dla mnie nie byl
                    gorszy niz inne.
                    • bystra2000 Re: Poniedzialek szary i zimny 22.01.08, 05:15
                      Miłego dzionka smile

                      lecę ....... smile))))
                      • fedorczyk4 Wtorek szary i zimny 22.01.08, 08:34
                        Bystra Ty mnie wykonczysz chyba. Ja zaspalam, Dziecinka zaspala, le
                        Maz zaspal, Krowisia zaspala i Koty tez. Za oknami szaruga, cos
                        deszczowatego odbija sie od parapetow. Wczoraj bylam w zamku
                        Ujazdowskim na wernisazu wystawy i retrospekcji dziel Waleriana
                        Borowczyka. Sciagneli co sie dalo z muzeum poswieconego mu we
                        Francji, z Poznania i od prywatnych kolekcjonerow. Ciekawe. Polecam,
                        nawet tym ktorzy nie sa fanami naszego "pornografa".
                        • jutka1 Re: Wtorek szary i zimny 22.01.08, 08:40
                          U nas jakies prtzeblyski slonca sie dzis pojawily, i przestalo padac.

                          Mialam miec wolniejszy tydzien, ale sie nie udalo. Lece wiec do sklepu po zakupy
                          spozywcze na 4 dni, i potem juz nie wychodze z domu, tylko bede pracowac.
                          Trudno, trzeba na olej opalowy i bulke z pasztetem zarobic.

                          Milego dnia smile
                          • fedorczyk4 Re: Wtorek szary i zimny 22.01.08, 09:32
                            Tyyy, a salceson juz Ci sie znudzil. Wybredna jakawink
    • luiza-w-ogrodzie Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 11:30
      Wtorek mokry nie pogodowo, ale ze wzgledu na nauke nurkowania. W
      sumie dwie godziny pod woda, nauka roznych umiejetnosci oraz
      ogladanie rybek (rekina niestety nie bylo w domu, choc zagladalismy
      mu do jaskini).

      Siedze w domu i wkuwam do jutrzejszego egzaminu PADI. Jutro zalicze
      jeszcze dwa nurkowania na kilkanascie metrow i troche procedur
      podowdnych i mam nadzieje ze po egzaminie bede m ogla sie pochwalic
      nowiutka legitymacja nurka!
      Za oknem pelnia Ksiezyca, nie chce sie wkuwac... a jutro znowu
      bedzie slonce i tak chyba przez tydzien. Jesli jutro sie do konca
      nie rozmocze, po kursie powroce na plaze.
      Do zoba
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 11:32
        Ha, tez podejrzewam sie o rozmoczenie, ale plaza mi nie grozi.
        Deszcz pada a Rydel gada. Ohida a nie zima.
        • mammaja Re: Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 12:28
          Ha, ciag dalszy to bylo: :deszcz dawno juz przestal padac, a Rydel
          nie przestal gadac" - niestety, padanie zamienilo sie w sypanie i
          teraz duze, mokre platy nieprzerwanie wiruja za oknem, za tle moich
          swierkow i iglakow. A ze temperatura 0 stopni, zaraz zamienia sie
          ochydne blocko! Nie pojade do miasta, nie chce!!!!! Przywioze psy od
          corki i bedziemy razem siedziec ( one raczej lezec) przed kominkiem,
          tylem do tego mokrego swiata!
          • gaudia Re: Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 12:37
            w Łodzi slonko nie wschodzilo od tygodnia

            a przed chwila wiater chcial mi zabrać kawalek okna (i na co mu ono?)

            pogoda na łóżko lub wódkie (albo jedno i drugie)

            ps. sniło mi się, że poleciałam w kosmos, w 3 osoby. Godzine przed startem
            chciałam wrzasnąć, ze nie dam rady z klaustrofobia i w ogole, ale sie sprezylam
            i polecialam. Bylo fajnie.
            • dado11 Re: Bardzo mokry wtorek 22.01.08, 20:17
              Winszuję udanej wycieczki we wszechświatwink)))
              U nas lało całą noc, pół dnia, potem zaczęło sypać, nasypało na
              biało, ale wcale lepiej to nie wygląda... dziś mam jakiś taki trochę
              niepozbierany dzień, trochę bezrobotny, ale żebym się miała za coś
              poważnego zabrać...neee... zrobiłam przegląd w sprzęcie na narty i z
              radością stwierdziłam, że jeszcze się mieszczęsmile może tylko jakie
              ciepłe kalesonki by się przydaływink jedziemy w lutym i mam nadzieję,
              że trochę sypnie w górach...
              Poza tym nic się nie dzieje, pozdrawiam, D.
    • mma_ramotswe wtorek wieczór 22.01.08, 21:28
      posypał trochę śnieg, ale zaraz stopniał - nic dziwnego, za oknem 7
      stC.
      Kolejny smutny wieczór
      • fedorczyk4 Srodowy poranek. 23.01.08, 06:42
        Dlaczego prosze Pani detektyw kolejny smutny wieczor? To nie brzmi
        dobrze jako podsumowanie dnia. Dzien dobry u nassmile
        Za oknem ksiezyc lsni jeszcze w pelni i pelnej krasie. Niezwykle to
        wyglada. Z trudem zwloklam sie z legowiska, ale trza i juz. Milego
        dnia zycze.
        • jutka1 Re: Srodowy poranek. 23.01.08, 07:18
          Poranek wczesny, niestety. sad
          Przede mna ciezkie trzy dni: mnostwo pracy, trudna i duza robota. uncertain//
          Potem chyba padne.

          Pozdrawiam i milego dnia zycze. smile
          Wasz zapracowany wiejski korespondent smile
          • ewelina10 Re: Srodowy poranek. 23.01.08, 08:57
            Wczorajszy dzień był taki "rozlazły". Dosłownie na oczach deszcz
            przemienił się w śnieg.

            Dzisiaj jest zupełnie co innego, lekki mrozek pobudza do działania.
            Biegałam, kiedy na dworze było zupełnie jeszcze ciemno. Gdyby nie
            pełnia księżyca musiałabym sobie odpuścić, bo raniutko wnusio się u
            nas zapowiedział. Przez parę dni będę klasyczną babcią i wszystko
            co "moje" będzie się koncentrowało i dyscyplinowało wokół dziecka.
            I myślę, że dzisiaj będzie to przyjemniejsze niż w czasach, kiedy
            byłam ciągle zabieganą mamą smile))
        • mma_ramotswe fedorczyk:) 23.01.08, 09:55
          Jetses pierwsza osoba na tym gazetowym forum, ktora wie, co oznacza
          moj nicksmile

          A poranek srodowy u mnie rownie beznadziejny jak wtorkowy wieczor.
          kiedy wreszcie wyjdzie dla mnie slonce? Takie slonce dla duszy, bo
          na niebie to dzis w pelnej krasie
    • luiza-w-ogrodzie Pod woda tez jest slonecznie i cieplo 23.01.08, 11:10
      Dzisiaj zrobilam egzamin i ostatnie nurkowania na certyfikat PADI,
      jestem wiec licencjonowanym nurkiem oceanicznym :o) jako i moja
      corka. Planuje w poniedzialek wypad do Shellharbour z ludzmi
      poznanymi na kursie, zrobimy ze dwa nurkowania i barbecue - w sam
      raz na ostatni dzien wakacji. Okazalo sie, ze co niedziele na
      plazach sydnejskich spotyka sie grupa nurkow zwiazana z firma, w
      ktorej robilam kurs, wiec bedzie wiecej okazji do nurkowania.

      Obtarlam sobie ramie zle zalozonym zapieciem kombinezonu, wlos mam
      dziko zmierzwiony po godzinie w slonej wodzie na 17 metrach
      glebokosci, ale co tam. Chyba zlapalam bakcyla. Ide teraz spac, bo
      ledwie powlocze nogami. Latanie po skalach z ponad 36 kg osprzetu
      nurka na grzbiecie nie jest moja ulubiona konkurencja.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Pod woda tez jest slonecznie i cieplo 23.01.08, 11:59
        Luizo! Serdeczne gratulacje i nieklamny podziw ! Ja nigdy bym sie
        nie odwazyla, z moja tendencja do klaustrofobii, wlalabym wejsc na
        najwyzsza gore niz miec nad soba tyle wody - ale to wycieczka
        osobista - a ty napewno masz przed soba wiele super - wrazen!
        Slonce i jasniej na niebie, co nie znaczy ze jest alkiem wesolo.
        Pani- nowy nick - nigdy nie wiemy napewno czy osoba ktora sie nagle
        pojawia nie jest przelotnym trolem - ale zpapraszamy serdecznie,
        zwlaszcza jak napiszesz pare slow o sobie! A doly miewamy wszystkie
        i jakos z nich wylazimy wspolnemi silami! Życze milego dnia!
        • mammaja Re: Pani detektyw :) 23.01.08, 12:13
          A co do nicku to nie tylko Fedorczyk smile)))))
          baratin.canalblog.com/archives/2006/12/15/3432441.html
      • mma_ramotswe nurek 23.01.08, 13:47
        z moją klaustrofobią Twoje hobby mi nie grozi. Zresztą: gdzie - w
        kałuży?
        Ale podziwiam
        • fedorczyk4 Brawo Luizo w Podwodnym Ogrodzie 23.01.08, 14:45
          Sciskam serdecznie konczyne przednia prawa, te od gratulacyjnego
          potrzasania. Brawo raz jeszczesmile)))
      • jutka1 Gratulacje, Lou! :-))))))) ntxt 23.01.08, 15:18

        • mammaja katastrofa 23.01.08, 22:50
          Jak na ironie losu - temat konferencji Bezpieczne lotnictwo czy cos
          w tym rodzaju. Jaka straszna noc przezywaja rodziny. Jestem pod
          wrazeniem, chyba nie bede spac...
          • luiza-w-ogrodzie Jaka katastrofa? n/t 23.01.08, 22:56

            • bystra2000 Re: Jaka katastrofa? n/t 24.01.08, 05:17
              Miłego dzionka smile
            • fedorczyk4 katastrofa 24.01.08, 08:24
              Luizo, wczoraj rozbil sie wojskowy samolot do przewozu ludzi i
              sprzetu. Prawdopodobnie na pokladzie bylo 19 osob i nikt nie
              przezyl.
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek - dzien odpoczynku 23.01.08, 22:55
      Dziekuje za gratulacje, przyjemnie miec wsparcie w tak dzikim
      pomysle jak nauka nurkowania po czterdziestce :o) Bede Luiza w
      Podwodnym Ogrodzie dopiero gdy wybiore sie do Jervis Bay - tam sa
      piekne wodorosty, mala rafa i mnostwo kolorowych ryb.

      Dzisiaj dzien odpoczynku - wyludzilam od Buszmena aparat i bede
      robic zdjecia w ogrodzie, potem ze 2 km plywania na plazy albo w
      basenie. Jest slonecznie ale chlodno - nieco ponad 20 stopni. Trzeba
      sie zakryc przed sloncem i ruszyc z aparatem w ogrodowe chaszcze.

      Slonecznego dnia Wam zycze
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 07:45
        Dziendobrybardzo smile

        W odroznieniu od Luizy mam dzis intensywny dzien: jutro termin skonczenia
        roboty, wiec...
        Jutro pod wieczor bede juz wolnym czlowiekiem (przynajmniej na weekend). Moze
        pojde gdzies "w miasto", zeby to uczcic?

        Tak czy siak, w mojej okolicy jest +5C, pochmurno, ale przynajmniej nie wieje
        (przedwczoraj wiatr lamal drzewa, a i mnie antene od netu nadszarpnal i panowie
        musieli naprawiac).

        Za pare godzin przyjdzie Pani Krasnoludka. Zamkne sie w gabinecie i poprosze o
        niezadawanie pytan, zeby sie nie rozpraszac.

        I tyle nowin, a wlasciwie ich braku wink))

        Milego dnia smile
        • fedorczyk4 Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 08:23
          Witajcie i dobrego dnia. Moj zaganiany. Norma. Co nie jest norma to,
          to, ze jakos jest tak niezbyt przyjemnie w rodzinie. Zebralo sie
          mojemu synkowi na robienie z dziadkami interesow, a mnie
          przeznaczono do roli murow Jerycha. On chce odkupic od nich
          mieszkanie, oni nie bardzo chca sprzedac, a jak juz to niekoniecznie
          jemu, bo to ich jedyne zabezpieczenie na stare lata. A wnukowi nie
          da sie sprzedac "jak najdrozej". Renty i emerytury jako wolne zawody
          maja do rozpuku smieszne i to jst wszystko co maja. A zycie im sie
          szykuje na szczescie dlugie bo i zdrowi i zywotni jak malo kto. I
          tak mnie rozwlekaja na dwie strony.I obie uwazaja ze moja lojalnosc
          i lobbowanie im, a nie drugiej stronie przysluguje.
          • mammaja Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 11:37
            Radzilabym rodzicom oprzec sie pomyslom wnuka i pozostac w swoim
            mieszkaniu. Sytuacja jest trudna, ale chyba im sie nalezy pomieszkac
            wygodnie i z poczuciem, ze w razie potrzeby maja pieniadz ulokowany
            w mieszkaniu. Sama opieram sie sprzedazy naszego domu - chociaz za
            duzy. Odrobina egoizmu na starosc!
            No i rzeczywiscie nie spalam do trzeciej po tych informacjach o
            katastrofie. W dodatku zginelo wiecej osob niz poczatkowo myslano.
            Dzien ponury i ciemny. Trzeba sie zmobilizowac i jak mowi Jutka -
            ryjem do przodu!
            • fedorczyk4 Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 13:17
              Mammajko, to nie chodzi o obecne, wysnione, wymarzone i w
              nieustajacych pracach, mieszkanie. Tu chodzi o takie pierwsze,
              wlasne (po wykupieniu), M3 z lat 60. Mieszkali tam przez 4 dekady a
              teraz wynajmuja. Synus na nie ostrzy kly i kredyty.
              • mammaja Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 15:21
                No to itak dobrze ze chce zaplacic! W moim wykupionym syn poprostu
                zamieszkal, pozbawiajac mnie dochodu z wynajmu smileA miala wynajmowac
                jego kobieta smile
                • fedorczyk4 Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 15:58
                  A bo to nie moje, tylko moich rodzicow. W moim to by sie zagniezdzil
                  i kunic.
                  • mammaja Re: Czwartek - dzien intensywnej pracy 24.01.08, 21:15
                    Jasne Fed, przyjmuje to spokojnie, lepiej niz mialby mieszkac z
                    rodzicami smile
                    Bylam na bardzo ciekawym wykladzie prof. z SGH, ale zajmujacego
                    problemami demograficznemi takze - na temat naszej populacji,
                    prognoz i sytuacji w Polsce. I wiecie co jest optymistyczne ?
                    Wlasciwie dochodzimy do tego ze starsi ludzie to ci pomiedzy 80 - a
                    100 lat! Reszta to mlodziakismile Kochane dzieciaki 40 letnie! Ilez
                    jeszcze przed wami smile
    • luiza-w-ogrodzie Pochmurno, cieplo, ogrod i basen n/t 24.01.08, 23:08

      • verbena1 Re: Pochmurno, cieplo, ogrod i basen n/t 24.01.08, 23:14
        Luizo, gratuluje licencji nurka. Spisalas sie na medal. Teraz
        czekamy na relacje z podwodnego swiatasmile

        Poza tym nic ciekawego sie nie dzieje w tym szarym deszczowym
        swiecie, usiluje wykrzesac z siebie odrobine entuzjazmu i
        pozytywnego myslenia ale idzie jak po grudzie.
        • dado11 Właściwie już piątek:) 25.01.08, 00:11
          Gratuluję Luizo fantastycznych doznań, które cię teraz czekają,
          trochę też i zazdraszczam tych przeżyć w kolorowym świecie o innym
          stanie skupieniasmile)) U mnie szara codzienność, na dodatek bez
          wieczornego kieliszeczka węglowodanów, głowa ciężka, spać się chce
          już od zmierzchu... no nic, jeszcze troszkę i wiosna nadejdzie,
          trzeba będzie wyciągać grabie, sekatory, łopatki... już nie mogę się
          doczekać wiosennych porządków, radosnych ptasich treli, słońca i
          zieleni. Verbeno trzymaj się! i uśmiechnij, twój ogródek też już
          tęskni za twoją rączkąsmile))
          Przy okazji, witam i pozdrawiam tajemniczą panią detektyw, choć nie
          czytałam i papuguję po innychwink)) rzeczywiście masz nieco
          skomlikowany nick do wymówieniasmile
          Życzę miłych snów i pięknego weekendu, nawet mimo brzydkiej pogody.
          D.
          • fedorczyk4 Faktycznie piatek 25.01.08, 08:43
            Znowu zaspalismy. Ale za oknem slonce. W piatki mam wolne wiec zaraz
            polece z Krowisia na dluugi sopacer. Potem oczywiscie wizyta u pani
            dentystki. Dwa postanowienia noworoczne sa na dobrej drodze do
            spelnienia. Nie mam juz odwrotu przed wyoperowanioreperowaniem
            szczeki, i pozbylam sie pierwszych pieciu kilogramow z
            niewypowiedzialnej ich liczby ktora jeszcze mi pozostaje do
            usuniecia z mojej osoby. Week end urzadzilam sobie
            spokojny.Poodmawialam umowienia i bede odsypiac srodki przeciwbolowe.
            Przyszly tydzien szykuje mi sie taki bardziej hardcorowy pod kazdym
            wzgledem wiec podladuje baterie przed nim. Albo moze mi sie tak
            tylko wydaje?
            Tez juz zaczynaja mi sie snic sny roslinne i kombinuje co by tu
            sobie wysadzic i wysiac na wiosnewink mam nadzieje ze tym razem
            wiosna, lato nie przemienia sie w jesien jak w zeszlym roku. Mam
            zamiar w maju byc szczupla wlascicielka tarasu i wylegiwac sie na
            lezance z martini w lewej i ksiazka w prawej dloni. Ha, przynajmniej
            pomarzyc moge.
            • verbena1 Re: Faktycznie piatek 26.01.08, 00:40
              Fed, gratuluje samozaparcia w pozbyciu sie tych 5 kg, brawosmile
              Wydaje mi sie ,ze jestes jedyna osoba na tym forum robiaca co
              dziennie regularne spacery. Co prawda,musisz je robic bo Krowisi nie
              mozesz wystawic na balkon ani do kuwety ale licza sie checi i milosc
              do zwierzaczka.
              • mammaja Re: Faktycznie piatek 26.01.08, 01:08
                Verbeno, narazie to bylo spiewanie dla przyjemnosci, ale apetyt
                rosnie w miare jedzenia - wiec mamy w planie wystepy, narazie dla
                sluchaczy UTW, a potem - zobaczymy! Chodzilo w ogole o rozspiewanie
                chetnych, to takie zdrowe spedzanie czasu, a odkad mamy
                profesjonalna instruktorke z pieknym glosem - wychodzi coraz
                lepiej smile ja tez staram wie wychodzic troche z psami corki, ale nie
                daleko, bo boje sie ze mnie "poniosa" smile
                • fedorczyk4 Sobota 26.01.08, 08:32
                  Pogoda znowu zapluta i zawiana. A ja na kolejne przeswietlenie
                  paszczy i do dentysty. Dobrze ze nam Maga, sobie i mnie, daje wolne
                  chociaz w niedziele. Ale traktuje mnie skubana jak wyzwanie
                  stomatologiczne ktore stanelo przed nia pod postacia kumpeli. Zero
                  taryfy ulgowej. Kawa wypita lete i zycze milego week endu.
    • luiza-w-ogrodzie Piatkowy wieczor 25.01.08, 12:01
      Piatek zaczal sie od porannego rzesistego deszczu, ktory przerwal mi
      pielenie ostatniego odcinka frontu. Co tam, dokoncze jutro. Potem
      zadzwonila moja byla szefowa, zeby mi powiedziec, jak ocenila moje
      dzialania w 2007 i wyglada na to ze w kwietniu dostane bonus (pewnie
      zaraz go wydam na porzadny sprzet do nurkowania i drzewka owocowe).
      Zaprosila mnie tez na niedziele do swojego domku letniego ktory jest
      o godzine jazdy od Buszmenowych klifow wspinaczkowych, wiec pewnie
      polaczymy przyjemne z przyjemnym :o) a w dodatku zajrze do
      tamtejszej galerii i wreszcie zafunduje sobie jeden z pieknych
      widokow lokalnego pejzazysty, na ktorego obrazy od dawna ostrze
      sobie zeby. Podbudowana mila rozmowa wrocilam do ogrodu, wsadzilam
      trzy krzewy i przyjrzalam sie bazylii - trzeba bedzie jutro zrobic z
      niej z litr pesto.

      Ostatni weekend wakacji zapowiada sie bardzo wakacyjnie. W
      poniedzialek pojade nurkowac na poludnie od Sydney - zapisalo sie 35
      osob (w tym kilkunastu nurkow). W planie sa dwa nurkowania; bedziem
      ogladac rybki i podwodne krzaczki. Na koniec bedzie barbecue. Mysle
      zeby po zaliczeniu jakichs dwudziestu nurkowan zrobic kurs
      nurkowania dla zaawansowanych a potem sie specjalizowac w fotografii
      podwodnej i podmorskich zyjatkach.

      Chcialam wetknac kilka zdjec ogrodu na fotoforum "Ogrody" i do
      Albumu 40+, ale z powodu usterek technicznych nie dalo sie ich
      obrobic do ludzkich rozmiarow (na razie sa miedzy 10 a 12 MB). Padla
      nam karta graficzna zas do obrobki i zmiany formatu zdjec z naszego
      aparatu potrzeba duzej rozdzielczosci. Ale nic to, Buszmen jest na
      tropie.

      Siedze teraz z kieliszkiem shiraza na "Naszej Klasie" i czytam
      kolejny email, tym razem od kolegi z podstawowki. Pamietam go jako
      przystojniaka, w ktorym podkochiwalo sie kilka kolezanek. Zdjecia
      nie zamiescil :o) Z pokoju telewizyjnego dobiegaja
      dzwieki "Australian Open" ktorem Buszmen namietnie kibicuje. Corka
      przymierza pianke do nurkowania i strasznie sie wije zeby ja
      wciagnac. Nie ma to jak przedweekendowa atmosfera :o) czego i Wam
      zycze.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Piatkowy wieczor i sobotni poranek 26.01.08, 09:19
        Luizo, czy to ten pejzazysta, ktorego prace pokazywalas mi w tej galerii przez
        okno, bo byla zamknieta? Nie pomne nazwy miasteczka, ale chyba to bylo tam,
        gdzie jedlismy pyszny brunch w cudnej knajpce, i gdzie Twoja corka zostawila
        ksiazke?

        U mnie wreszcie wolne. Caly tydzien harowalam jak kon na westernie, mozg mi
        wyparowal, ale skonczylam wczoraj na czas. I... padlam.

        Dzisiaj odpoczywam, manicuruje sie, czytam, i nic innego nie robie. No, moze
        pranie lub dwa, ale wiecej nie.

        Milej soboty smile
        • mammaja Re: Piatkowy wieczor i sobotni poranek 26.01.08, 13:17
          Melduje ze pogoda znowu przygnebiajaca i szara. Mzonek zgubil
          kolejne nakrycie glowy i musze pojechac czegos mu poszukac, bo jest
          zupelnie niezaradny w tym aspekcie smileZawsze cos musi pokrzyzowac
          plany - to jest wlasnie zycie????
          Pozdrawiam sobotnio i leniwie.
        • luiza-w-ogrodzie Jutko, to byly dwa osobne miejsc 28.01.08, 23:48
          Jutko, to byly dwa osobne miejsca: galeria Gary Laird'a jest w
          nadmorskim miasteczku Kiama (tez sie kurde przedwczoraj spoznilam -
          o 10 minut!) a brunch i ksiazka byly w Kangaroo Valley. Milo ze
          pamietasz. Od Twojego pobytu zarcie w Sydney i okolicach sie
          znacznie poprawilo jesli to w ogole mozliwe :o)

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 251 - z Krakowa 25.01.08, 21:55
      Pozdrawiam z Krakowa. Tu jest fajnie, a u nas nad morzem podobno
      wieje 12-ka i sztorm. Lx - mam nadzieje,ze jezeli jestes nad morzem
      to Cie za mocno jednak nie wywieje i wyjedziesz zauroczona
      sztormiskiem...
      • mammaja Re: Dzisiejki 251 - z Krakowa 25.01.08, 22:39
        Fajnie masz, Małpo - tez bym chciala byc w Krakowie! Milego pobytu!
        Piatek minal sympatycznie i pracowicie, szkoda ze nikt mi bonusa
        nie przyznaje tak jak Luizie, tez bym miala pare zakupow! Fed,
        gratuluje rozstania z 5 kg - tpo jest tyle ile musze zrzucic po
        zimie i zaraz w poscie wezme sie za to! Dobrze, ze mam wyprobowana
        diete! Nasz zespol spiewaczy coraz piekniej wydaje trele i to jest
        naprawde przyjemnosc! Synek wrocil z Holandii i pojechal na weekend
        na poludnie Polski - jak na rekonwalescenta na zwolnieniu troche
        szaleje! A poza tym marze, zeby byla wiosna, poniewaz moje osiedla
        tylko wtedy jest ladne. Bezliscie obnaza wszystkie brzydoty! Milego
        weekendu -a Luizie pieknych podwodnych widokow!
        • verbena1 Re: Dzisiejki 251 - z Krakowa 26.01.08, 00:32
          Mammajko, ciekawa jestem gdzie mozna uslyszec wasze spiewy? Dajecie
          przeciez jakies koncerty ,czy tylko sobie a muzom? Opowiedz cos
          wiecej.
          U mnie zastoj,nic sie nie dzieje, sennie i nudno. Z przyjemnoscia
          obejrzalam dzis na Poloni czeski film "Dzikie pszczoly". Czesi
          potrafia z filmu o niczym, o zwyklych ludziach na wsi i ich zwyklych
          problemach zrobic prawdziwa perelke. Lubie takie filmy.
    • dado11 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 26.01.08, 20:03
      Na Canal+ film, właśnie zaczyna się "Volver" Almodovara, POLECAM!
      • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 26.01.08, 20:08
        Taak, a Krakowie dzisiaj tez wieje jak w kieleckiem albo u nas nad
        morzem... Niech mi ktos tez pogratuluje, bo ja od konca pazdziernika
        zgubilam 10 kg... ( ale zostalo mo jeszcze francowate 15!). Od jutra
        gory, narty, relaks... Jupijajej!!!
        • verbena1 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 26.01.08, 20:21
          Malpko, gratuluje z calego serca, to jest wyczyn!
          Powiedz mi tylko ,gdzie i jak gubi sie te kilogramy. Nie zostawiasz
          ich tak sobie ,gdzies po drodzesmile)
          Zycze milego relaksu i puszystego sniegu.
          • dado11 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 26.01.08, 22:28
            Witam wieczorową porąsmile))
            obejrzałam Volvera po raz drugi i chyba bym mogła jeszcze parę
            razy... uwielbiam tę atmosferę, a Penelopa jest po prostu
            fantastycznasmile
            Małpko, prosimy grzecznie, zdradź nam sekret gubienia 10 kilogramów
            w cztery miesiące!!! please!!! sposoby Fed znam, ale są jak dla mnie
            zbyt drastyczne...sad(( tylko nie mów, że biegasz 5 kilometrów
            dziennie i spożywasz wyłącznie kiełki...smile może jakaś tabletka, raz
            dziennie??? a może jakiś cudotwórczy koktail z niewiadomoczego...?
            za 4 miesiące moja 50-tka, chciałabym wyglądać jak... no, nieco
            lepiej...smile bądź aniołem, co????
            Jutro niedziela, ale nie wiem jak nam się uda pospać, bo za oknami
            szaleje wściekła wichura, tłucze gałęziami i deszczem w szyby,
            dzwonki ogrodowe grają na larum, nie jest wesoło... ale...wciąż mamy
            prądsmile i to jest najlepsza wiadomość wieczorusmile)))
            pozdrawiam cieplutko, D.
            • mammaja Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 27.01.08, 00:08
              W dodatku sa jakies zawirowania z pradem, wprawdzie jest - ale komp
              mi sie pare razy resetowal, wiec lepiej go chyba nie uzywac. Corka
              jechala wieczorem przez most Siekierkowki, dzonila ze zarzucalo
              auta, padal deszcz jak sciana wody i w ogole film grozy! Jutro mamy
              sie wybrac poogladac przecenuy, moze przestanie wiac! Dado, nasz
              dach wydaje przedziwne dzwieki przy tym wichrze! Brrr....
              • verbena1 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 27.01.08, 00:24
                Trzymajcie sie dziewczyny, pozamykajcie wszystkie okna i nie
                wychodzcie z domu.
                U nas jakos spokojnie, moze jutro przywieje drzewa i dachy z Polskismile
    • mammaja Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 27.01.08, 00:27
      Wolalabym ci poslac bukiet kwiatow, Verbeno, ale jeszcze nie
      kwitna smile
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 251 - narazie sloneczne i cieple 27.01.08, 09:02
        Fakt ze wialo niesamowicie, ale za to wywialo chmury i nad glowami
        warszawiakow na razie jest niebieskosmile
        Gratuluje Malpko serdecznie pozostawionych po drodze od pazdziernika
        10 kilo.
        Zaraz ide wylazac moje nadmiary. Szczene mi zadrutowali to pewnie ze
        dwa kilo spadnie ze mnie, bo jesc nie ma jaksmile
        Swoja droga jak skoncza mi definitywnie te roboty drogowe w paszczy
        (tak gdzies pod koniec lutego)to ja sie tak upije, jak sie nie
        upilam od lat!!!
        A poza tym nic nadzialkach sie nie dzieje.
        Volver tez sobie obejrzalam po raz kolejny. Wielbie Almodowara od
        lat nieustajaco.
        Milej niedzieli!
        • jutka1 Sypie snieg... 27.01.08, 11:16
          ... i jest juz bialo.
          Ambitny plan na dzis: porzadkowanie gabinetu. Musze odgruzowac i przygotowac
          front robot na dwie dodatkowe polki, ktore mam zamiar kupic w czwartek.
          Poza tym duzo mysle o tzw. zyciu, bo sobie zafundowalam zawodowy zakret, i
          nadeszla pora decyzji co dalej. smile))

          Niedziela, jak niedziela. Przynajmniej nie musze dzis pracowac. big_grin

          Milego dnia smile
        • lablafox Niedziela mokra ,ale nic za oknem nie wyje 27.01.08, 11:36
          Wichura poszła sobie, anormalna cisza w kominie i wywietrznikach ,
          jedynie pada.
          Mieliśmy jechać do Kołobrzegu , ale normalnie stchórzyłam, czytając
          prognozy pogody.
          Wiem ,że fotki ze sztormu byłyby ciekawe , a może i piękne,ale
          doszłam do wniosku ze jechac tam i z powrotem (akurat w 3
          najwietrzniejsze dni) to bez sensu.Jakoś szybko odwiodłam od jazdy ,
          mojego męża i obyło sie bez dąsów.Zadzwoniłam do "Bałtyku " i
          przeniosłam rezerwację na początek kwietnia.
          Teraz Hurtowo:
          Zacznę od Luizy - gratulacje najszczersze i pełne podziwu przyjmij
          od Tylkobrodzącej.Czekam na fotki z ogrodu naziemnego i podwodnego.

          Małpo omdlałam z zazdrości ,gdy przeczytałam o tylu kilogramach
          mniej.
          Jak?Jak? Jak?
          No jak to zrobiłaś?
          Mi się udało tylko 2 kg zrzucic i stop, ale diety nie trzymam ,więc
          dlaczego miałoby być mniej?

          Fedorczyku - bidna Ty z tą zadrutowaną szczęką , ale równie dzielna,
          mysle sobie ,ze jeśli Twój syn chce miec mieszkanie i chce brac
          kredyt to może od razu na większe , a dziadkowe mieszkanie jednak
          zostawi w spokoju - przeciez to ich jedyny dochód oprócz emerytur,
          Może oni z wdzieczności doożą sie do spłacanych rat?
          Niech to będzie mieszkanie dla np. wnuczęcia .Pogadaj o tym z synem
          bo dziadkom niezrecznie.
          Tak mysle sobie ,ze to bardzo przykre , gdy młodzi czyhają na
          dorobek naszego życia.Nie chciałabym być w podobnej sytuacji, ale
          wiem,że i teraz juz toczą się rozmowy między dziecmi, kto zasiędzie
          na Strzesynie i dlaczego.
          Smieję sie z tego głośno, ale w środku tak mi jakoś przykrawo.

          Verbeno Chyba do Ciebie juz to wietrzysko nie doleci.Ciesz sie.

          Do reszty wypowiedzi sie juz nie podpinam , bo...zapomniałam o
          czym pisałyście.musiałabym ponownie przeczytac.

          Własnie zaczął podać śnieg z deszczem.
          • mammaja Re: Niedziela mokra ,ale nic za oknem nie wyje 27.01.08, 20:30
            Wylazilam sie z mloda po sklepaach, naszczescie tylko w
            Promenadzie, ale i tak wystarczylo. Nabylysmy dla niej piekny
            plaszczyk przeceniony o polowe, a i tak nie taki tani, ale wlozyla
            to juz wiedzialam ze "tylko ten". No i oczywiscie jakies bluzki,
            mozna trafic w tej chwili nav dobre firmy duzo taniej. Mam nadzieje,
            ze umowa co do wspolfinansowania po wyplacie zostanie dotrzymana!
            A fakt, tez ze w firmie gdzie ona pracuje trzeba jednak "jakos sie
            ubierac" smile Tymczasem spadl snieg i znowu zrobila sie zima!
            Tak szybko mija ta soboto - niedziela - szkoda!
            • mammaja Re: Niedziela mokra ,ale nic za oknem nie wyje 27.01.08, 20:31
              Lx - masz racje, ze przelozylas ten wyjazd nad morze. W kwietniu
              napewno bedzie ladniej smile
              • gaudia Re: Niedziela mokra ,ale nic za oknem nie wyje 27.01.08, 22:11
                nienawidzę malowania glowy - uff, napisałam to; łeb wysycha
                Mama w wieku 65 lat miała 3 (!) siwe włosy wśrod pięknych ciemnobrązowych.
                Oczywiście ja mam koloryt po tatusiu, szlag.

                na pociechę Smoliksmile
                • fedorczyk4 Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 07:40
                  Gaudia, ciesz sie ze masz co farbowacwinkLx na pewno w kwietniu
                  bedziesz miala cudowna nadmorska wiosne. Mammajko a dla siebie co
                  kupilas? Mnie sklepy i przeceny czekaja dopiero za 20 kilo, wiec nie
                  wiem na jaki sezon trafie. Czy to bedzie kozuch czy bikini. Fryzjer
                  i manicure bedzie nagroda za powrot do, jeszcze nie idealu, ale do
                  ludzkiego wygladu, czyli za jakis miesiac. Na razie na glowie mam
                  wronie gniazdo w ktore strzelil piorun, a na koncach palcow
                  krogulce. W polaczeniu z zadrutowana szczena chyba wygladam jak
                  mlodsza (ciut) siostra Hanninbala Lectera! Jak to mawiala moja
                  babcia do mojej mamay: nie ma czym sie przejmowac i tak nikt na
                  ciebie nie patrzy.
                  Milego tygodnia zyczesmile)))))
                  • ewelina10 Re: Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 10:31
                    Lekki mrozek, super biegało się wczesnym rankiem, po ciemku, a
                    teraz fajnie słonko grzeje. Idę przegonić Tuptusia na spacer, bo
                    energia go roznosi. Dobrze, że chociaż tyle udało mi się przy nim
                    poklikać smile
                    • mammaja Re: Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 11:57
                      Sloneczna pogoda ! Ewelinko, podziwiam twoje ranne biegi! Fed,
                      wspolczuje zatrutowania, ale jak bedzie przyjemnie jak zdejma!
                      Zupelnie jak z kozami w mieszkaniu. Sobie oczywiscie nic nie
                      kupilam, oprocz niezbednych i tak kosmetykow, ale ja wszystko juz
                      mam smile))) I tez musze wrocic do rozmiaru o jeden mniej - wiecej
                      ambicji nie mam! Życze milego dnia, a sama juz nie wiem w co dzisiaj
                      rece wlozyc!
                      • lablafox Re: Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 21:56
                        Poniedziałek od rana cieszył błękitem nieba i słońcem , które grzało
                        mnie gdy wsypywałam ziarno do karmika.Pootwierałam na ościez okno w
                        sypialni i drzwi balkonowe w pokoju.Wyciągnęłam męża na spacerek ,
                        bez kijków smile0.
                        Potem się zachmurzyło i popadało.
                        Szczujecie mnie nowymi ciuchami, szczujecie,az mnie korci zeby sobie
                        cóś nowego kupić.
                        PS.Czy któras z Was ogląda "mała czarną" - taki program dla kobiet?
                        Jesli tak to oznajmiam ,ze prowadząca ma mój tembr głosu- usłyszałam
                        siebie w tv - polecialam myśląc ,ze jakas tasma archiwalna , a tu
                        tylko "słyszadło"
                        • mammaja Re: Poniedzialek na oko jaki taki 28.01.08, 22:03
                          A gdzie i kiedy to "daja" ? Chetnie poslucham smile
    • luiza-w-ogrodzie Zamykam Dzisiejki 28.01.08, 23:50
      Zamykam Dzisiejki po ich przeczytaniu, pelna podziwu dla
      niezliczonych rzeczy jakie przezywacie, przemyslacie i robicie. W
      porownaniu z Wami zaiste prowadze zycie bezmyslnej meduzy.

      Pozdrawiam, juz zza biurka po pieciu tygodniach urlopu :o(
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • jutka1 Mammajko, nowe dzisiejki poprosze :-))))) ntxt 29.01.08, 11:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka