Dodaj do ulubionych

Ciekawa propozycja????

03.09.03, 10:40
Zajrzyjcie do onet.pl i poczytajcie "Wszystko czego nie wiecie o seksie" i
co Wy na to ?
Moim zdaniem seks na odległość to tylko sprawa wyobraźni , nie są potrzebne
żadne chipy.
Pozdrawiam , zimowym porankiem ( w P 4 stopnie) lablafox
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Ciekawa propozycja???? 03.09.03, 11:17
      He,He!Jak dorzyje do 80 tki to akurat sprawa nabierze biegu i sprawie sobie
      cybernetyczne super - cialo!
      • marialudwika Re: Ciekawa propozycja???? 03.09.03, 15:51
        Takowe przynajmniej mozna bedzie "uzyskac" bezbolesnie!!!!
        Widzialam wczoraj w tv operacje plastyczna,taki kosmetyczno-plastyczny Make
        over...wynik byl wspanialy,ale sama operacja trwala 14 godzin!!!!!!!Pacjentka
        miala lat 42.Przed tym wygladala na duzo wiecej.Miala lifting czola,korekcje
        powiek,poprawiany nos,zeby zostaly okryte porcelanowymi koronami....+
        fryzjer,wizazysta,stylista....Twierdzila,ze nie cierpiala zbytnio,ale odglosy
        jakie wydawala po operacji,jeki,mdlosci etc. przeczyly temu stwierdzeniu.
        Pozdrawiam
        ml
        • popaye pytanie 03.09.03, 17:15
          witajcie,-
          mam prosbe do Was, mila awangardo madrych, wyksztalconych i rezolutnych
          venusjanek.
          Wytlumaczcie mnie, prymitywnemu, ograniczonemu w swej emocjonalno-estetycznej
          percepcji wzorcow zachowan i odczuc skad u Was (kobiet)ten bezkrytyczny wrecz
          ped do odmladzania za wszelka cene?.
          Dalyscie sobie narzucic (zastanawiam sie - same czy przez mezczyzn?) "ideal"
          fizycznej perfekcji ktoremu nie sa w stanie sprostac nawet b.mlode kobiety,
          a do jego ilustracji "uzywa sie", wrecz powszechnie,- modeli(ek)-dzieci.
          Rok w rok podlegacie dyktatowi marketingowych specow od robienia "kasy"
          a polegajacym na wprowadzaniu mody na inne, absolutnie nie pasujace
          do "ubieglorocznych" zestawy kolorow i kroju ubran, wzorow obcasa i czubka
          butow oraz naturalnie "upiekszajacej kosmetyki".
          Poprawia to wasze samopoczucie, czujecie sie dowartosciowane czy ...
          -to jest ta "satysfakcja" iz ca. 45-letnia kobieta za pomoca drakonskiej diety,
          profesjonalnej pomocy wizazystow, kosmetyczek, masarzystow, dietetykow,
          krawcow, fryzjerow a nawet chirurgow moze pokazac "rowiesniczkom" ze sa:
          stare, grube, nieksztaltne i rozpaczliwie "zaniedbane"?.
          Hmmm....


          • wedrowiec2 Re: pytanie 03.09.03, 17:33
            Skoro odmłodzając się jesteśmy na forum 40+, to znaczy, że w rzeczywistości
            mamy 40++++++. Miło, że wróciłeś, ale nie generalizuj. Idealistyczny obraz
            kobiet - po operacjach plastycznych, zamęczonych drakońską dietą, wciśniętych w
            najmodniejsze rzeczy to jest tylko wytwór dziennikarzy i kreatorów mody,
            szukających poklasku dla wytworów swojej wyobraźni. Jesteśmy normalne - chude,
            tłuste, wysokie, niskie, mniej lub bardziej pomarszone. Czy na ulicy chodzą
            same frustratki, które nie mieszczą się w kanonie aktualnej mody; czy wśród
            kobiet jest wiele samobójczyń sprowokowanych do tego czynu własnym wyglądem?
            Piszę oczywiście w s imieniu swoim i moich licznych znajomych. Może w Twoim
            środowisku jest inaczej....
            • popaye za odpowiedz - thx 03.09.03, 17:43
              wedrowiec2 napisała:

              (.....)
              > Piszę oczywiście w s imieniu swoim i moich licznych znajomych. Może w Twoim
              > środowisku jest inaczej....

              Jasne! - "wiecie" przeciez jakie jest to moje "srodowisko"!.
              wiekszego "dna" trudno znalesc! .
              Intelektoualna ELITA przeniosla sie juz dawno na druga polkule!
              (tylko troche Pan "niczego sobie" tutaj zostalo!) -smile))))

              Dziekuje za odpowiedz.
              • jej_maz Re: za odpowiedz - thx 03.09.03, 18:24
                Ciesze sie ze wrociles, chociaz musze przyznac, ze jestem troche zdziwiony...
                widzisz... w moim srodowisku nikt nie robi sobie z buzi "glebokego powazania" wink
          • ewelina10 Re: pytanie 03.09.03, 19:56
            popaye napisał:
            > skad u Was (kobiet)ten bezkrytyczny wrecz
            > ped do odmladzania za wszelka cene?.

            ZMIENIANIE MĘŻCZYZNY
            Mężczyźni nie poddają się tresurze. Możesz próbować, ale to tak jak bicie
            piany. Na moment zastygają, a potem wracają do starej postaci.
            Zmienianie mężczyzny jest jak rozmienianie banknotu na drobne... to, co
            dostajesz, wydaje się mniej warte od tego, co miałaś poprzednio.

            Nie można zmienić mężczyzny.
            A gdyby nawet ci się udało,
            jedyną osobą, która to doceni,
            będzie jego następna żona.

            I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu. A osioł nigdy nie zamieni się w ogiera.
            Mężczyźni się nie zmieniają. Kiedy znajdziesz mężczyznę, którego możesz urabiać
            jak glinę, zazwyczaj wygląda jak Gargamel.
            • popaye Re: pytanie 03.09.03, 20:28

              No, no! -smile
              - zawsze jakis pozytek z "wymiany" doswiadczen i spostrzezen z Wami.
              Jako mieszkaniec prowincjonalnej Wsi dowiedzialem sie przynajmniej jak
              to "jest" w Ameryce, Paryzu i w poln/zach Polsce.
              Wiadomosci z ZOO, hodowli zwierzat i hobbystycznie uprawianego przez Ciebie
              "garncarstwa" - tez sa interesujace.
              Tyle korzysci i wszystko za .... Bog zaplac.
              Na wieki wiekow..... -smile
            • marceli02 Re: pytanie 03.09.03, 21:54
              ewelina10 napisała:

              >
              >
              > ZMIENIANIE MĘŻCZYZNY
              > Mężczyźni nie poddają się tresurze. Możesz próbować, ale to tak jak bicie
              > piany. Na moment zastygają, a potem wracają do starej postaci.
              > Zmienianie mężczyzny jest jak rozmienianie banknotu na drobne... to, co
              > dostajesz, wydaje się mniej warte od tego, co miałaś poprzednio.
              >
              > Nie można zmienić mężczyzny.
              > A gdyby nawet ci się udało,
              > jedyną osobą, która to doceni,
              > będzie jego następna żona.
              >
              > I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu. A osioł nigdy nie zamieni się w ogiera.
              > Mężczyźni się nie zmieniają. Kiedy znajdziesz mężczyznę, którego możesz
              urabiać
              >
              > jak glinę, zazwyczaj wygląda jak Gargamel.
              >
              Dobry tekst ku rozwadze Pań.
              Protestuję jednak przeciwko traktowaniu nas, jak zwierzaków!!! A co ma oznaczać
              ta tresura???smile, czyżbyście chciały, żebyśmy chodzili, jak konie na
              wybiegu?...no, ale z tym Gargamelem...dobresmile))
          • em_em odpowiedź 03.09.03, 20:33
            popaye napisał:

            > skad u Was (kobiet)ten bezkrytyczny wrecz
            > ped do odmladzania za wszelka cene?

            oj - nie uogólniaj - bo po raz kolejny zaczynam się zastanawiać czy napewno
            jestem kobietą wink
            widze wystarczjaco wiele atutów swojego wieku aby chcieć być znów "cielęciną"

            > Dalyscie sobie narzucic (zastanawiam sie - same czy przez mezczyzn?) "ideal"
            > fizycznej perfekcji ktoremu nie sa w stanie sprostac nawet b.mlode kobiety,
            > a do jego ilustracji "uzywa sie", wrecz powszechnie,- modeli(ek)-dzieci.
            > Rok w rok podlegacie dyktatowi marketingowych specow od robienia "kasy"
            > a polegajacym na wprowadzaniu mody na inne, absolutnie nie pasujace
            > do "ubieglorocznych" zestawy kolorow i kroju ubran, wzorow obcasa i czubka
            > butow oraz naturalnie "upiekszajacej kosmetyki".

            otóż nic z tego - mam swój ulubiony zestaw kolorów w którym się dobrze czuję i
            nikt mnie nie zmusi abym z tej gamy wyskoczyła, żal mi pieniędzy na kupowanie
            co rusz nowych ciuchów - mam ciekawsze sposoby ich wydawania i guzik mnie
            obchodzi czy ktoś mnie skrytykuje że jestem niemodna

            dieta - no fakt - powinnam się jej poddać, głównie ze względów zdrowotnych, ale
            łasuchowanie to jedyna przyjemność dostępna bez trudu w każdej chwili wink
            niestety - uczucie "podgłodu" niezbędne do utrzymania wagi POTWORNIE mi psuje
            humor - jestem zmierzła jak 100 diabłów
            • popaye Re: odpowiedź 03.09.03, 21:04

              Mila Em_em,-

              postawilem to pytanie pod wplywem poprzedniego wpisu ML i... codziennych
              zyciowych spostrzezen -smile.
              Moja malzonka jak zapewne wiele Pan ma "hobby" posiadania niezliczonej
              ilosci ..butow -smile
              Nie uwazam tego za nic zdroznego - jesli Jej to sprawia przyjemnosc - sa
              powazniejsze "manniactwa" a jedyny Jej zwiazany z tym problem to fakt iz mimo
              iz ma tego "tyle" - akurat potrzebnych i odpowiednich hmmm... brakuje! -smile
              Co do "dyktatu mody" w powiazaniu z przytoczonym przykladem butow - wydawalo
              mnie sie iz mimowolnie jestem na biezaco ale ... odbywajac przed kilkoma dniami
              ze Znajomymi popoludniowy spacer-spotkanie na tut.Starym Miescie mialem okazje -
              czekajac na znajomego az sprowadzi auto z kilkupietrowego parkingu (panie byly
              zajete ogladaniem jakiejs wystawy) - zaobserwowalem grono osob w "naszym wieku"
              wybierajace sie na przedwieczorny koncert (po strojach!) a wsrod nich Dame w
              butach ktorych obcas (u nasady wysoki i..cienki) przechodzil w ksztalt liscia
              wierzby. Z zaciekawieniem czekalem az to Towarzystwo "ruszy sie z miejsca" - bo
              caly czas zastanawialem sie jak w takich butach mozna CHODZIC? -smile).
              Nie ... doczekalem sie - Znajomy zjechal z garazu pierwszy i pojechalismy do
              domow -smile.
              Zaintrygowany - spytalem sie w domu malzonki i... dowiedzialem sie iz "nie mam
              pojecia" - bo to jest podobno AKTUALNA MODA -smile).
              Ze, moim skromnym zdaniem do Damy o perfekcyjnej sylwetce ubranej w swietna
              suknie ten ksztalt ponoc "najmodniejszych butow" wogole nie pasowal -
              drobiazg! , wazne ze MODNE! -smile)
          • marialudwika Re: pytanie 03.09.03, 20:40
            Popaye'ku,
            Kobieta,ktora widzialam byla reczywiscie "zniszczona"-zyciem dla
            innych.Kilkoro dzieci,dwie starsze panie,ktorymi sie opiekowala etc. dalo jej
            przyslowiowo w kosc.Tymniemniej dziwie sie,ze poddala sie tym "torturom" by
            sie dowartosciowac.Z pewnoscia na krotko!!!!!!!
            Niestety ,a moze na szczescie, nie mozna byc wiecznie mlodym..
            Kazdy wiek ma swoje plusy i minusy,hm.
            Pozdrowka
            ml
            • mammaja Re: pytanie- do Popaye 03.09.03, 20:59
              Hej!Milo ze jestes!Na Twoje pytanie nie moge odpowiedziec,bo nie do mnie ono!
              I tak jestem zawsze sliczna!Pozdro.
              • glodn-y Re: pytanie- do Popaye 03.09.03, 21:18
                mammaja napisała:

                > Hej!Milo ze jestes!Na Twoje pytanie nie moge odpowiedziec,bo nie do mnie ono!
                > I tak jestem zawsze sliczna!Pozdro.

                POTWIERDZAM
                • dab12 Re: pytanie- do Popaye 03.09.03, 21:31
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1127441&MP=1

                  Poradnik eleganta:
                  Krótkie spodnie tylko w czasie weekendu, nigdy do pracy
                  Koszula do krawata zawsze z długimi rękawami
                  Krawat nie powinien być zbyt szeroki, a węzeł dość skromny, nie gruby
                  Letni krawat powinien być z jedwabiu
                  Nie nosi się spinek do krawata
                  Marynarki zapinane są na dwa, trzy guziki. Duża liczba guzików niemodna, a
                  zapięcie na jeden guzik wymaga doskonałej sylwetki
                  Wykluczone skarpetki do sandałów, nakłada się je na bose stopy
                  Skarpetki powinny być takiej długości, aby goła łydka nie wystawała spod
                  spodni; w lecie najlepiej jedwabne
                  Nogawki spodni z przodu opierają się na bucie, z tyłu sięgają obcasa
                  Biżuteria dozwolona jest do 25 lat, potem tylko dobrej marki zegarek i
                  ewentualnie obrączka
                  Mankiet koszuli powinien wystawać spod rękawa marynarki ok. 1,5 cm
                  Wytworne klasyczne sznurowane półbuty powinny mieć pięć par dziurek
                  Czarne sznurowane półbuty powinno się nosić na wieczorne wyjścia
                  Pasek od zegarka, pasek od spodni i buty powinny być w tym samym kolorze.


                  a i jeszcze drobiazg
                  "Poza tkaniną o klasie ubrania decyduje jego klasyczny styl i krój. -
                  Wtajemniczeni wiedzą - opowiada prezes Zieniewicz - że dziurki od guzików w
                  rękawach najbardziej wytwornych marynarek powinny mieć możliwość zapinania. W
                  ten sposób szyje np. Zegna, Brioni, Kiton. Posiadacze takich garniturów to
                  elita, która rozpoznaje się po odpiętym ostatnim guziku w rękawie

                  Czy dziurki od guzików w rękawach twoich marynarek istnieją?


                  • popaye odpowiedz 03.09.03, 22:07
                    dab12 napisał:

                    (....)
                    > Czy dziurki od guzików w rękawach twoich marynarek istnieją?

                    Naleze (ku rozpaczy Zony i Corki) do poteznej rzeszy mezczyzn ktorzy do modnego
                    wygladu nie przywiazuja absolutnie zadnej uwagi.
                    Do pracy ubieram sie w czarne jeansy i zakladam marynarke ktora natychmiast w
                    biurze zdejmuje, rozluzniam lub sciagam krawat (jesli go wogole zakladam!)-
                    tak jak i moi koledzy - co widze, bo czesc biura to "do pasa" przeszklone
                    pokoje -smile).
                    Do moich obowiazkow zawodowych naleza czeste wizyty w Warsztacie (ca 100 x
                    czesciej niz spotkania z klientami) - wiec "elegancki garnitur" bylby dla mnie
                    conajmniej smieszny.
                    Ca 1-2 razy dziennie rozmawiam z akwizytorami dostawcow czy przedstawicieli
                    handlowych roznych Firm i oni sa "perfekcyjnie ubrani" - ale, ze ONI MUSZA i
                    CHCA sprzedac a ja MOGE i nie MUSZE kupic,- wiec to nie ja na Nich tylko Oni na
                    mnie staraja sie wywrzec "wrazenie" -smile).
                    "Elegantami" obwieszonymi zlotem w stylu poludniowoeuropejskim - z mojego kregu
                    zawodowego nie poznalem i... pewnie nie poznam, bo moim zdaniem to moze pasuje
                    do show-biznesu a napewno nie do powaznej firmy zajmujacej sie konstruowaniem
                    urzadzen i linii produkcyjnych.

                    Jedna z wymienionych przez Ciebie marke konfekcyjna: Brioni - znam ze slyszenia
                    i skandalu jaki wywolal Kanclerz kraju mego zamieszkania pozujac jako "model"
                    dla tej Firmy.
                    Podobno - niezaleznie od tego faktu - jest to marka wyrobow o niespotykanie
                    wysokiej jakosci i ... cenach poza wszelkim rozsadkiem - wiec w rzeczy samej -
                    mnie z praktyki "osobistej" nieznana -smile
                    Nie uznaje zadnych "ozdob" meskiej bizuterii ( u mnie)
                    Nosze dobrej marki (mechaniczny) zegarek w stalowej kopercie.
                    Obraczek, sygnetow i innych bzdetow charakterystycznych dla kregu
                    towarzyskiego zblizonego do Bazaru Rozyckiego - nie nosilem i nosil nie bede.
                    Zadowolona?


                    • dab12 Re: odpowiedz 03.09.03, 23:18
                      popaye napisał:

                      < Obraczek, sygnetow i innych bzdetow charakterystycznych dla kregu
                      towarzyskiego zblizonego do Bazaru Rozyckiego - nie nosilem i nosil nie bede.
                      Zadowolona? >


                      Ja bardzo - ale wyjście z małżonką w garniturze z odpiętym ostatnim guzikiem
                      rękawa? marzenie.......


                      A tamten opis nie dotyczy kręgu towarzyskiego zbliżonego do Bazaru Różyckiego
                      tylko "elity" nie tylko naszej. Czasmi przyglądam sie panom i szukam tych
                      krawatów, guzików, pasków itp. jako ciekawostki dla mnie. I ze zdumieniem je
                      znajduję. Nowe czasy wprowadziły rewolucje właśnie w stroju panów.
                      Kilkudniowy wyjazd służbowy- ja mała torba podrózna, koledzy - nesesery-
                      garnitur na rano, na wieczór, strój sportowy, buty jedne, drugie i trzecie też
                      się znajdą o koszulach nie wspomnę. współpracuje w większości z panami i przy
                      nich ja to kopciuszek.

                      w pracy zazwyczaj nosze płaskie obcasy- szpilki jednak gdzieś są i raz kiedyś
                      pracuję za "gwiazdę" zeby odreagowac. Niestety nie potrafie wydac duzych
                      pieniedzy na ciuchy - nawet gdybym mogła.

                      na modzie sie nie znam ale pokazy mody- damskiej uwielbiam oglądać. facet na
                      wybiegu mnie śmieszy.

                      potrafie przegadac z kims cały dzień- moge odtworzyć rozmowę ze szczegółami ale
                      gdy mnie ktoś zapyta jak mój rozmówca był ubrany- nie mam najmniejszego
                      pojecia, nie pamiętam.

                      na paskach do zegarków tez sie nie znam. mam jeden czarny.
                      • popaye Re: odpowiedz/odpowiedz 04.09.03, 19:54
                        mila Dab12,-

                        ladnie napisalas:
                        "tamten opis nie dotyczy kręgu towarzyskiego zbliżonego do Bazaru Różyckiego
                        tylko "elity" nie tylko naszej.
                        Czasmi przyglądam sie panom i szukam tychkrawatów, guzików, pasków itp. jako
                        ciekawostki dla mnie. I ze zdumieniem je znajduję. Nowe czasy wprowadziły
                        rewolucje właśnie w stroju panów. "

                        - mysle iz odcztalem Twoj wpis zgodnie z jego intencja,- za wtracenie
                        o "Bazarze" - sorry, ale jeszcze niedawno spotykalem takich hmm... elegantow.

                        Co do meskiej (i damskiej!) mody - nie jest to temat na ktorym specjalnie sie
                        wyznaje - lubie estetycznie, stosownie do wieku i okolicznosci, ze smakiem
                        ubrane kobiety.
                        Nie jest to przypadek rzadki - w odroznieniu od czesci panow,- panie, nawet w
                        czasach najwiekszego kryzysu i niesprzyjajacych okolicznosci - w swej
                        wiekszosci zawsze chodzily: czyste (!) z zadbanymi wlosami i... stopami -smile.
                        Najbardziej rozbawil mnie zacytowany przez Ciebie wpis p.Experta nt: meskich
                        sandalow -smile).
                        Nie widzialem takiego obuwia u nikogo w zadnym Biurze czy Urzedzie - fakt.
                        Lecz na tzw. "ulicy" - (niby prywatny stroj nie powinien obchodzic nikogo)
                        - zwrocilem uwage iz jest to ulubione letnie obuwie panow w wieku ca 40+ w
                        Niemczech.
                        Znam, jak pewnie i Ty Italie - tam z racji klimatu rownie czesto widuje sie
                        panow w sandalach,- ale! - tam nie widzialem polaczenia: sandaly & skarpetki!
                        (sic!) co na ulicach miast krajow o bardziej umiarkowynym klimacie jest
                        spotykane dosc czesto -smile.
                        Nie wiem skad to sie bierze? - towarzyszace tym elegantom panie rowniez nosza
                        latem sandalki ale takowa co robila by to w polaczeniu ze...skarpetami -
                        mimowolnie wzbudzala by refleksyjne stwierdzenie: Oooo! - Cyrk przyjechal! -smile).

                        Nie wiem rowniez skad u panow bierze sie dziwny zwyczaj kupowania i zakladania
                        jasnych, wzorzystych (lub cielistego koloru - brrr),- skarpet, ale poniewaz o
                        wiekszosci tego rodzaju zakupow decyduja kobiety - hmmmm,- no commments! - same
                        najpierw kreujecie "cyrkowcow" - pozniej powszechne Wasze zdziwienie skad takie
                        czlekoksztaltne istoty z estetyka "bazarowa" -smile).

                        Ubior ponoc czyni "kobiete" - mezczyzn pewnie tez -smile).
                        Sa srodowiska zawodowe gdzie ma to zapewne znaczenie.
                        Kreowana przez media postac "biznesmen'a" w markowym, najnowszego kroju
                        garniturze - jest o tyle nieadekwatna do rzeczywistosci iz znajac realia
                        finansowe wiekszosci "biznesmenow", odnosze wrazenie iz to co maja
                        na "grzbiecie" to... podstawowy majatek "firmy" ktora reprezentuja.
                        Z "prawdziwa" klasa wysokiej finansjery i biznesu wiekszosc z nas nie ma prawie
                        zadnej stycznosci - poza medialnym i sila rzeczy nieobiektywnym przekazem.
                        "Nowobogackie chamstwo" - nawiazuje tu do przeczytanej w prasie wypowiedzi
                        jednego z p."Dyrektorow" ktoregos z Rosyjskich Koncernow Naftowych :
                        " z klientem ubranym w garnitur kosztujacy ponizej 5000 $ - nie rozmawiam
                        wogole - bo nie ma z kim!" - pozostawie bez komentarza -smile.

                        Napisalas:
                        "na paskach do zegarków tez sie nie znam. mam jeden czarny."
                        Wiem iz to szczegol, ale sam lubilem zegarki ze skorzanym paskiem! -smile
                        Moja zawodowa rzeczywistosc "biurowo-warsztatowa" - zmusza mnie do czestego
                        mycia rak wiec z zalem zrezygnowalem z modelu zegarka "z paskiem" na rzecz
                        praktyczniejszej metalowej bransolety - C´se la vie -sad.
                • mammaja Re:do Glodnego 03.09.03, 21:49
                  Ale to mialo zostac miedzy nami!
                  • mammaja Re:do Dab 03.09.03, 21:51
                    Czy mam kupic kilka paskow do zegarka dla meza? Nie wiem czy bedzie chcial co
                    rano zmieniac?
                  • glodn-y Re:do Glodnego 03.09.03, 21:56
                    Nie mogłem się oprzeć ,żeby Twej urody niebiańskiej na
                    forum nie wyciągnąć
                    • marialudwika Re:do Glodnego 03.09.03, 22:00
                      Zaczynam sie robic zazdrosna,hi,hi
                      ml
                      • glodn-y Re:do Glodnego 03.09.03, 22:10
                        marialudwika napisała:

                        > Zaczynam sie robic zazdrosna,hi,hi
                        > ml
                        ml Moja Luba nie bądż
    • glodn-y Re:Do Mammajki 03.09.03, 22:00
      Niecierpliwie czekasz,więc dbrej nocki z Sindbadem!!!!!!!!!!
      • lablafox Re:Wygląd .... 03.09.03, 22:21
        Poczytałam . Dopowiadam . Lubię siebie . Taką jaka jestem . Co wcale nie
        znaczy ,że nie mogłabym być piękniejsza, zgrabniejsza, szczuplejsza ....
        I wcale nie znaczy ,że jestem egoistką .To lubienie siebie powoduje ,że lubię
        ludzi , z małymi wyjatkami, i nie cierpię gdy widzę kobiety młodsze ,
        piękniejsze , zgrabniejsze . Częściej się za nimi oglądam niż mój mąż . Patrzę
        na nie jak na dzieła sztuki.
        Pozdrawiam lablafox
        • marialudwika Re:Wygląd .... 03.09.03, 22:52
          Akceptacja siebie nie wszystkim sie udaje,osobiscie wolalabym byc ciut grubsza.
          Ale,jak sie nie ma, co sie lubi to sie lubi,co sie ma!Byalo to ulubione
          powiedzenie mego ojca.Pozdrowka
          ml
          • lablafox Re:Wygląd .... 03.09.03, 23:22
            marialudwika napisała:

            > Akceptacja siebie nie wszystkim sie udaje,osobiscie wolalabym byc ciut
            grubsza.
            > Ale,jak sie nie ma, co sie lubi to sie lubi,co sie ma!Byalo to ulubione
            > powiedzenie mego ojca.Pozdrowka
            > ml

            Mogę Ci trochę tego dobra oddać .Ja "puchnę" gdy mam kłopoty bo zażeram
            stress. A miałam ci go dostatek ostatnimi czasy.
            Pozdrawiam lablafox
            • marialudwika Re:Wygląd .... 03.09.03, 23:24
              A JA ZNOW ODWROTNIE,CHYBA SIE UZUPELNIAMY.JA WEZME CHETNIE OD CIEBIE!!!!!
              POZDROWKA
              ML
      • mammaja Re:Do Mammajki 03.09.03, 22:21
        Pewno pozno w noc nadjedzie.Latarnie zapalilam!Milych snow!
    • marceli02 Re: Ciekawa propozycja???? 03.09.03, 22:17
      lablafox napisała:

      > Zajrzyjcie do onet.pl i poczytajcie "Wszystko czego nie wiecie o seksie" i
      > co Wy na to ?
      >
      A ja na to, jak na lato. Pieszczoty, czułości...cyberseks, czemu
      nie???smile))...tylko te czipy mi się nie podobająsmile
      • lablafox Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 03.09.03, 22:43
        Carlos Santana przyjechał do Europy , będzie występował w Hamburgu. Żonaty od
        30 lat z tą samą żoną (hahaha)ma 2 córki. Zycie rodzinne przedkłada nad
        kariere . Kolejny nienormalny się znalazł ? Powtarzam się , ale lubię jego
        gitarowe solówki. Pozdrawiam lablafox
        • wedrowiec2 Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 03.09.03, 22:47
          Wczesne lata 70-te. Jade do Niemiec (hehehe NRD) kupic zimowe odzienie. W
          sklepie leży płyta Santany. Do wyboru albo płyta, albo buty. Realizm rodziny
          zwycięzył. Żałowali potem, gdy z taśm odtworzyłam Sambę.
          W tej chwili wole solówki Paco de Lucii.
          • marceli02 Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 03.09.03, 22:57
            Przepraszam bardzo, ale pragnę zwrócić uwagę, że temat tego artykułu dotyczy
            seksu, a nie palcówek gitarowych Santany czy Lucii. Proszę na temat prosto z
            mostu, a nie okrężnymi drogamismile))
            • marialudwika Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 03.09.03, 23:00
              A my tak lubimy..to znaczy ja.Nie lubie pisac na zadany temat.
              ml
              • marceli02 Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 03.09.03, 23:04
                marialudwika napisała:

                > A my tak lubimy..to znaczy ja.Nie lubie pisac na zadany temat.
                > ml


                Nic nowegosmile)), ta przypadłość dotyczy większości osobników tego rodzajuwink
                A... by the way, MarioLudwiko, I'm a mansmile))
                • marialudwika Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 03.09.03, 23:09
                  Czy to miala byc zlosliwosc czy komplement dla naszego "gatunku"?
                  ml
            • dagny777 Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 04.09.03, 11:32
              marceli02 napisał:

              > Przepraszam bardzo, ale pragnę zwrócić uwagę, że temat tego artykułu dotyczy
              > seksu, a nie palcówek gitarowych Santany czy Lucii. Proszę na temat prosto z
              > mostu, a nie okrężnymi drogamismile))


              Ależ nie od dziś wiadomo,że gitara (właśnie!) jest instrumentem muzycznym
              najbardziej sensualnym w swej zewnętrzności. W jej klepsydrycznym,a zarazem
              opływowym kształcie (tej gitary właśnie!) wielu poetów i pisarzy dostrzegło
              ciało kobiece i różne z nim (tym ciałem,znaczy z tą gitarą!) wyprawiali (słowne)
              harce. Mistrz Konstanty wręcz 'w struny wkręcał dziewczynę' i 'wędrował z nią
              daleko,daleko,daleko..' smile)
              Skromnie twierdzę więc,że Carlos Santana (wirtuozem gry na tymże instrumencie
              będąc) pieknie komponuje się w tym (właśnie!) wątku smile))
              ps/ a tak serio i na marginesie: też jestem fanką Carlosa i tylko mi trochę
              żal, że ostatnia płyta 'Supernatural' poszła w jeszcze bardziej komercyjne
              nutki, coraz mniej blues'owe niestety....
              • marceli02 Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 04.09.03, 11:40
                dagny777 napisała:

                > marceli02 napisał:
                >
                > > Przepraszam bardzo, ale pragnę zwrócić uwagę, że temat tego artykułu dotyc
                > zy
                > > seksu, a nie palcówek gitarowych Santany czy Lucii. Proszę na temat prosto
                > z
                > > mostu, a nie okrężnymi drogamismile))
                >
                >
                > Ależ nie od dziś wiadomo,że gitara (właśnie!) jest instrumentem muzycznym
                > najbardziej sensualnym w swej zewnętrzności. W jej klepsydrycznym,a zarazem
                > opływowym kształcie (tej gitary właśnie!) wielu poetów i pisarzy dostrzegło
                > ciało kobiece i różne z nim (tym ciałem,znaczy z tą gitarą!) wyprawiali
                (słowne
                > )
                > harce. Mistrz Konstanty wręcz 'w struny wkręcał dziewczynę' i 'wędrował z nią
                > daleko,daleko,daleko..' smile)
                > Skromnie twierdzę więc,że Carlos Santana (wirtuozem gry na tymże instrumencie
                > będąc) pieknie komponuje się w tym (właśnie!) wątku smile))
                > ps/ a tak serio i na marginesie: też jestem fanką Carlosa i tylko mi trochę
                > żal, że ostatnia płyta 'Supernatural' poszła w jeszcze bardziej komercyjne
                > nutki, coraz mniej blues'owe niestety....


                Dagny, nie wiem, jak inni, ale ja jestem w stanie wybaczyć Ci tak młody
                wieksmile...bo piszesz o seksie tak pięknie...zmysłowo...smile))
                • marialudwika Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 04.09.03, 12:53
                  Mnie nie przeszkadza wiek Dagny,choc jestem leciwa przyjaznie sie z
                  MLODZIEZA!!!!
                  W zwiazku z powyzszym wieszam "restrykcje" na kolku.Pozdrawiam
                  ml
          • lablafox Re: Ciekawa propozycja- C.Santana 03.09.03, 23:11
            Kupiłam przedwczoraj jego płytę Best of the best Gold stąd te santanowe wtręty.
            Pozdrawiam lablafox

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka