Dodaj do ulubionych

Poznawanie ludzi...

17.09.03, 00:08
... przez internet.
Czy mozna poznac drugiego czlowieka (a jesli tak, to w jakim stopniu) majac
z nim tylko kontakt wirtualny?
Mam nieraz wrazenie, ze nasze wirtualne sympatie i antypatie przy pierwszym
spotkaniu w realu moglyby sie diametralnie zmienic.

piotr

PS
Z gory przepraszam jesli ten, bardzo zreszta oklepany, temat byl tu juz
poruszany.
Obserwuj wątek
    • em_em Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 00:11
      Piotrze - zwolnij proszę trochę tempo zakładania wątkow, taka ich ich ilość
      powoduje, że ślizgamy się po wierzchu często ciekawych problemów
      • piotr-61 Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 00:15
        em_em napisała:

        > Piotrze - zwolnij proszę trochę tempo zakładania wątkow,

        To jest duze tempo? Ja sobie wlasnie wyrzuty robilem, ze tak Was zaniedbuje wink

        > taka ich ich ilość
        > powoduje, że ślizgamy się po wierzchu często ciekawych problemów

        Dziekuje, ze nie uwazasz ich wszystkich tylko za gafy smile

        pozdrawiam

        piotr
        • marialudwika Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 00:20
          Watek jest bardzo ciekawy,jest cos dziwnego,ze jednak mozna sie "jakos'
          rozpoznac wcale siebie nie widzac..
          ml
        • lablafox Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 00:22
          Kurcze ! Teraz się wkurzyłam i prosze nie przepraszać bo nie ma za co. Mam
          dość , przepraszania, dotkniętych i mniejdotkniętych, drażliwych i mniej...Mam
          dosyć tłumaczenia co autor chciał powiedziec i łapania za słówka. Mam prawo
          byc wkurzona i jestem . I samoistnie mi to przejdzie . Czy nie możemy pogadać
          po ludzku , bez takiego krygowania sie . Lubię Was , Wszystkich, ale wkurzyłam
          się na te Wasze zachowania. Trudno .
          Juz mi przeszło .
          Pozdrawiam lablafox
          • em_em Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 00:30
            lablafox napisała:

            > Kurcze ! Teraz się wkurzyłam i prosze nie przepraszać bo nie ma za co. Mam
            > dość , przepraszania, dotkniętych i mniejdotkniętych, drażliwych i
            mniej...Mam
            > dosyć tłumaczenia co autor chciał powiedziec i łapania za słówka. Mam prawo
            > byc wkurzona i jestem . I samoistnie mi to przejdzie . Czy nie możemy pogadać
            > po ludzku , bez takiego krygowania sie . Lubię Was , Wszystkich, ale
            wkurzyłam
            > się na te Wasze zachowania. Trudno .
            > Juz mi przeszło .
            > Pozdrawiam lablafox

            jezderkusie - o co chodzi??? co ja takiego powiedziałam? to ja przetłumaczę -
            chodziło mi o to, że czytam temat , potem chcę to co przeczytałam przemyśleć,
            potem chcę się zastanowić jak to co na ten temat sądzę ubrać w słowa, żeby
            najlepiej oddały moją myśl, a tymczasem powstało już 5 następnych wątków - nic
            na to nie poradzę, już taka ze mnie wolnomyślicielka
            • lablafox Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 00:34
              Wpadłaś w tę samą pułapkę , tłumaczenia co autor... To nie był post do
              Ciebie , wkurzyłam się tak za całokształt dzisiejszego późnego wieczoru i
              nadwrażliwości męskiej. I to wszystko. Pozdrawiam lablafox
              • em_em Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 00:38
                czyli byłoby uzasadnione (zwłaszcza jeśli nie piszemy "w środku") cytowanie
                przynajmniej początku wypowiedzi do której się odnosimy - fakt, jeśli to
                bardziej ogólne to opaczne odczytania zawsze się mogą zdarzyć
          • piotr-61 Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 11:23
            lablafox napisała:

            > Kurcze ! Teraz się wkurzyłam i prosze nie przepraszać bo nie ma za co.

            Juz sie tak strasznie nie denerwuj.To pieknosci szkodzi smile
            Na przyszlosc powinienem chyba, tam gdzie chce aby wydzwiek mojej wypowiedzi
            byl ironiczny, stawiac mala literke "i" zamiast kropki.
            Bardzo trudno nieraz slowem pisanym przekazac prawdziwy wydzwiek tego co sie
            pisze.



            > Mam
            > dość , przepraszania, dotkniętych i mniejdotkniętych, drażliwych i
            > mniej...

            Nie jestes jedyna smile


            A moze to wcale nie jest tak zle od czasu do czasu byc troche wkurzonym i
            zamiast to ukrywac, wlasnie wtedy pisac, pisac i jeszcze raz pisac? Podobno
            wtedy osiaga sie najlepsze wyniki smile

            pozdrawiam

            piotr_zupelnie_dzisiaj_nie_wkurzony
    • wywrot53 Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 03:02
      "... przez internet.
      Czy mozna poznac drugiego czlowieka (a jesli tak, to w jakim stopniu) majac
      z nim tylko kontakt wirtualny?
      Mam nieraz wrazenie, ze nasze wirtualne sympatie i antypatie przy pierwszym
      spotkaniu w realu moglyby sie diametralnie zmienic."

      Jestem przekonana, że tak. Moja pewność wynika ze spotkań z takimi ludźmi w
      realu. Nie zdarzyło mi się zmienić zdania wyniesionego z netu smile Przebywanie w
      sieci wbrew pozorom nie zmienia człowieka. Daje tylko poczucie anonimowości,
      co pomaga uzewnętrznić zarówno wady jak i zalety smile
      • olga55 Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 10:27
        Ta anonimowość niesie czasami rózne rzeczy.wystarczy poczytac sobie watki na
        róznych forach. Zastanawiało mnie, czy ci ludzie wypisujący tam takie bzduru,
        wulgaryzmy pełne agresji, sa tacy w codziennym Zyciu, czy też się skutecznie
        maskują. Z drugiej strony to okropna świadoość, ilu ludzi ukrywa swoje głębokie
        frustracje i agresję pod płaszczykiem normalności i potem anonimowo daje upust
        swojemu prawdziwemy "ja".
        • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 11:03
          W necie tak jak w życiu. Anonimowość netu tylko umożliwia większą odwagę
          wypowiedzi. Ludzie często duszą coś w sobie, aż muszą znaleźć temu upust.
          Kiedyś to po prostu "pęka". Psychologowie dokonaliby głębszej analizy.
          Trzeba jednak wziąźć małą poprawkę na rodzaj forum.
          Jeśli tworzysz jakiś wątek, czasami wymaga on "ubarwienia", w przeciwnym
          razie "nikt nie przeczyta tej gazety". Może się okazać, że czytający przyśnie
          przy niejsmile)) Tak samo się dzieje w życiu. Przysłowiowe powiedzenie "złapałem
          taaaaaaaką rybę"
          I tu się biję w pierś - przyznaję się, że kiedy miałam swoje forum 50 mniej
          więcej stosowałam ten manewr. Jednak nie mam sobie nic do wyrzucenia - wszyscy
          to robią. Róznica tylko polega na tym, że jeden powie to głośno drugi nie ma
          odwagi się przyznać.
          Wiem, że są osoby używające "skolko godno" forumowych imion, dlatego o sobie
          nagięłam fakty z nickami, aby uzmysłowić, że to się może tu przytrafić. Mocno
          za to oberwałam... choć moja osoba była "kaskaderem" smile))

          A poważniej... jeśli się wystrzegasz !!! - ludzi o tzw czystych rękach, zbyt
          uczciwych, albo zbyt obnoszących się ze swoją religijnością - jest nadzieja, że
          nie "Wpadniesz w podejrzane towarzystwo" .
          A jeśli nawet trafi się Gargamel raz na jakiś czas - zniesiesz to bezboleśnie.
          Zawsze jest to jakieś ryzyko "forumowania".
          • marialudwika Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 12:26
            Ciekawa jestem pod iloma nickami wystepowalas????-na tym forum.Jakos zniknal
            Samiec2 i Marceli..Mam nadzieje,ze juz nie bawisz sie w kaskadera bo duzo
            fajniej jest,gdy jestes "soba" czyli Ewelina !!!!!!!
            Jak widzisz nie boje sie......
            ml
            • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 12:45
              Co do ników to się pomyliłaś. Z forum zniknęło wiele osób, musiałabym chyba
              całe dnie siedzieć w kompie. To nie byłoby już chyba normalnesmile))
              Marioludwiko - oczywiście, że się nie bój. Wiesz, że nie lubię - jak ktoś nie
              ma swojego zdania. To czy Ci się wydawało, że jestem pod tymi nickami jest
              nieważne - ważne jest, że powiedziałaś "głośno" o swoich przypuszczeniach, a ja
              to wyjaśniłam.

              To się właśnie liczy. Cieszę się. Teraz wiem, że nie marnuję czasu nadaremno:-
              )))
            • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 12:54
              Chciałabym dodać jeszcze, tak ogólnie co do wątku...
              Wyczuwam, że jest tu wielu ludzi młodszych lub starszych niż się do tego
              przyznają. Nie uważam tego za kłamstwo ... za coś negatywnego smile))
              Mierżą mnie tylko ludzie, którzy udając uczciwych wykorzystują czyjeś zaufanie.
              Po prostu nie znoszę fałszu.
              Wkurza mnie to... pomimo, że wiem, że istnieją takie osoby, czasami moje emocje
              biorą nade mną górę.
              • marialudwika Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 14:13
                Ewelino,nie wiem kogo masz na mysli-jesli o mnie chodzi zaliczam sie raczej
                do "starszakow",hi,hi lub starszyzny..seniorek..jak kto chce.Niejednokrotnie
                wspominalam o wnuczce etc.Nie mam kompleksow na p-cie wieku,pozatym niewazne
                ile sie ma lat a na ile sie wyglada,czuje i czy jest sie mlodym duchem..
                Znam kilku "mlodych starcow" tez
                pozdro
                ml
                • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 14:27
                  Ja też tak uważam marioludwiko.
                  A im dalej tym bardziej się w tym utwierdzam smile))
    • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi...do mariiludwiki 17.09.03, 14:32
      Chyba przeoczyłaś coś >>podają się ... za starszych lub młodszych" smile)<<
      • marialudwika Re: Poznawanie ludzi...do mariiludwiki 17.09.03, 14:49
        Absolutnie nie,nie przeoczylam!!!!U niektorych wynika to z proznosci a
        inni..nie wiem.Pare osob napisalo,ze ma mniej-uczciwie.
        pozdrawiam
        ml
        • trium Re: Poznawanie ludzi...do mariiludwiki 17.09.03, 20:34
          marialudwika napisała:

          > Absolutnie nie,nie przeoczylam!!!!U niektorych wynika to z proznosci a
          > inni..nie wiem.Pare osob napisalo,ze ma mniej-uczciwie.
          > pozdrawiam
          > ml
          Ależ poczułąm się dumnie w tym momencie. Bo prawde powiedziawszy wahałam sie,
          czy sie przyznawacwink Ale wg mnie, klamstwo zawsze wyjdzie, wczesniej czy
          pozniej.
          Pozdrawiam
          Aaaa... a co do tematu watku, poznalam paru naprawde fajnych ludzi w necie. I
          trwa to juz prawie 2 lata. Uwazam, ze takich naciagaczy, czy graczy, jak kto
          woli, latwo da sie rozpoznac. Przynajmniej mnie sie udaje. Mam dobry wechwink
          • marialudwika Re: Poznawanie ludzi...do mariiludwiki 17.09.03, 20:42
            Masz racje,ja tez poznalam roznych fajnych ludzi.Poprzez papuzki poznalam
            fajna dziewczyne/mlodsza ode mnie/,z ktora juz prawie dwa lata sie
            przyjaznimy,piszemy do siebie maile etc.Moze jestem zarozumiala,ale tez "mam
            nosa".Pozdrawiam serdecznie
            ml
            • trium Re: Poznawanie ludzi...do mariiludwiki 17.09.03, 20:50
              ale musze przyznac, ze do mojego nosa to co niektorzy podchodza z rezerwa.
              Wprawdzie, jak do tej pory za bardzo sie nie sparzylam, ale niewatpliwie nalezy
              to do moich wad, ze zbyt szybko ludzi oceniam (nie doslowanie, tylko albo
              kochos lubie od razu, albo nie)
              Pozdrawiam
          • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi...do mariiludwiki 17.09.03, 20:53
            Dziewczyny - 2 lata w necie ??? Jestem 2 miesiące i w kółko się motam - być
            czy nie być ???
            Kiedyś miałam więcej czasu - szperałam po internecie i siedziałam w
            bardziej "ściśłych" wiadomościach, forum mnie jakoś nie intersowało.
            Teraz mam bardziej emocjonalny związek z kompem. Łapię się czasami, że myślę o
            Was - jakaś dieta, czyjś wyjazd-przyjazd, jakieś emocjonalne dyskusje itd.

            Druga sprawa - a może utworzycie wątek o wnukach. Było chociażby o wychowaniu
            dzieci, a wnuki - czy dziadkowie mają jakiś wpływ, a jeśli tak to jaki? Czy ich
            rodzice a Wasze dzieci nie mają zastrzeżeń do jakiś Waszych uwag o wychowaniu.
            Zawsze są jakieś konflikty pokoleń większe czy mniejsze.
            Czy nie łapiecie się na tym, że to jest jakaś "powtórka" ?
            Chętnie bym jakieś "nauki pobrała". Mam dorosłe dzieci, ale na razie nie myślą
            o prokreacji /jak to ładnie dziś popay ujął/

            PS' piotr chyba mnie udusi za tak długą dygresję na jego wątku smile Uciekam
            • trium Re: Poznawanie ludzi...do mariiludwiki 17.09.03, 21:00
              2 lata w necie, tak jest! Ale na forum jestem po raz pierwszy tutaj. Wczesniej
              to byly sporadyczne rozmowy na czacie i gg (jesli chodzi o poznawanie ludzi).
              • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi...do trium 17.09.03, 21:04
                Jak potrafisz ocenić na necie drugą osobę ??? GG czy chat to króciutki czas.
                • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi...do trium 17.09.03, 21:05
                  Czym się kierujesz ?
                  • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi...do trium 17.09.03, 21:06
                    Jak można w tak krótkim czasie komuś zaufać albo i nie ? Jest to bardzo dla
                    mnie interesujące.
                    • trium Re: Poznawanie ludzi...do Eweliny 17.09.03, 21:14
                      Mam juz to od urodzenia, zreszta jak chyba wiekszosc. Do jednych osob mnie
                      przyciaga od razu, od innych odpycha. I to jest chyba jakas intuicja.
                      Co do osob poznanych w necie, na czacie czy gg, to wbrew pozorom nie sa chwile.
                      Zdarzalo sie zarwanie nocki na interesujacej rozmowie. I czesto ona daje wiecej
                      niz rozmowa w realu. Moze mialam szczescie, bo prawda jest ze tych "wariatow"
                      trafilo sie wiecej, ale rozmowa konczyla sie szybciutko. Ale nie da sie podac
                      recepty, ja to po prostu czuje.
                      Pozdrawiam
                      • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi...do Eweliny 17.09.03, 21:32
                        Mi nie chodzi o czubków, nawet o język wulgarny - takich usuwasz i po sprawie.
                        Mi chodzi o zaufanie - .... - najpierw jesteś ostrożna, przecież inni Cię w
                        jakiś sposób ostrzegali.... powoli nabierasz zaufanie, choć bardzo
                        ostrożnie ... myślisz sobie nawet, że to net i po co komuś w szczerych
                        rozmowach w tym miejscu odgrywać jakiegoś "banana" a jednak...
                        • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi...do Eweliny 17.09.03, 21:36
                          Człowiek jest wtedy wściekły - myślisz sobie i na takiego "dupka" straciłam
                          tyle czasu.
                          Rozmawiam z róznymi osobami na g.g, ale nie podchodzę do tego emocjonalnie. Na
                          długo mi to zostanie w pamięci.
                          Radzę się Ciebie w tej kwestii... wiesz, nie chciałabym kogoś w przyszłości
                          urazić.
                          • trium Re: Poznawanie ludzi...do Eweliny 17.09.03, 21:46
                            hmm... trudno jest mi Ci poradzic. Polegam na swoim wyczuciu. U mnie jest tak,
                            pierwsze trzy zdania decyduja (tylko nie bierz tego doslownie!) czy angazowac
                            sie w rozmowe wogole. Jak jest ciekawie, to nastepuje powtorka, najwazniejsze
                            sa rozmowy "o niczym", wtedy latwiej mi kogos poznac, bo nie chodzi mi o ludzi
                            bedacych ekspertami w jakiejs dziedzinie. Zwykle pogaduchy ciagnace sie
                            godzinami czasami. Po przegadanych ilus tam godzinach mam juz jasniejszy obraz
                            i latwiej zaufac, albo i nie. Zawsze jednak staram sie nikogo nie obrazac, w
                            obawie, ze moja intuicja zawiodla i ktos moze poczuc sie skrzywdzony.
                            Pewnie niewiele ci pomoglamsmile Pozdrawiam
                            • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi...do trium 17.09.03, 22:04
                              Dzięki chociaż za chęci.
                              U mnie była inna sytuacja.
                              W tej chwili mi już na tym przestało zależeć. Poruszyłam ten temat z myślą
                              wymiany poglądów, ale na przyszłość. O ile jakaś będzie w necie.
                • marialudwika Re: Poznawanie ludzi...do trium 17.09.03, 21:36
                  Jakas intuicja chyba,tak samo jest w realu!
                  ml
                  • ewelina10 Re: Poznawanie ludzi...do trium 17.09.03, 21:38
                    Masz racje częściowo, że tak samo. Zastanawiasz się jednak - po co taki cyrk
                    odstawiać, kiedy się jest anonimowym ? Czemu ma to służyć.
              • iremos Re: Poznawanie ludzi...do mariiludwiki 17.09.03, 21:27
                Ja tak samo. To jest moje pierwsze forum, które mnie wciągneło, chat mnie nie
                pociąga, gg też nie za bardzo.
                • trium Re: Poznawanie ludzi.. 17.09.03, 21:30
                  Ja na czacie tez juz nie moge wytrzymac. Tam wogole nie da sie porozmawiac,
                  chyba ze na priv.
                  Za to tu jest extra, choc nie moge tu bywac tak czesto jak bym chcialasmile
                  • iremos Re: Poznawanie ludzi.. 17.09.03, 21:38
                    Absolutnie sie z tobą zgadzam... Jak leci?
                    • trium Re: Poznawanie ludzi.. 17.09.03, 21:49
                      dziekismile coraz lepiej, choc bywaja godziny, a nawet dni totalnej kleski i
                      zalamania. Pozdrawiam rowniez
                • marialudwika Re: Poznawanie ludzi...do mariiludwiki 17.09.03, 21:40
                  Mnie tez czat wogole "nie kreci"/nie lubie tego okreslenia/.GG tylko z
                  dzziecmi,wnuczka i przyjaciolkami.A to forum=nalog!!!!Odwiedzam jeszcze
                  forum "zwierzeta" i pare innych,ale nie tak "fanatycznie"
                  ml
    • olga55 Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 14:54
      Ja, chociaż czuję sie dobrze w swojej skórze, to wolałabym mieć mniej lat...
      • marialudwika Re: Poznawanie ludzi... 17.09.03, 15:20
        I ja!!!!!!
        ml
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka