kamfora
12.06.08, 09:08
Muszę przyznać, że w niejakie zakłopotanie wprawia mnie, gdy na podstawie
niewielkiej notki prasowej (albo i nawet czyimś napomknieniu o takiej notce)-
niektórzy ludzie wydają wyroki, co do których mógłby zawahać się nawet
Sherlock Holmes. W większości są to wspaniali ludzie, którym chodzi o obronę
słabszych, pomoc potrzebującym...którymi kierują dobre intencje. Momentalnie
potrafią rozstrzygnąć, co czarne a co białe i z pełnym przekonaniem wołać do
innych, że tak właśnie jest. A kto sądzi inaczej - ten... źle sądzi.
Przeważnie po czasie okazuje się, że w 50% przypadków mieli rację.
Nie wiem, czy przejmują się tym, że w tych drugich 50% przypadków racji nie
mieli. Czasem mam wrażenie, że zapominają o konkretnych ludziach kryjących
się za każdym przypadkiem - skupiając się jedynie na swojej "Sprawie", która
"zawsze jest słuszna".
"Kartagina powinna być zburzona!"; "Balcerowicz musi odejść!";
"Kościół...!"