Dodaj do ulubionych

Pocieszenia potrzebuję!!!!

13.10.03, 11:14
Niw wiem wlasciwie po co pisze,chyba tylko aby podzielic sie z kimś
swoim...no i nie wiem jak to nazwać.Od wczoraj wieczorem mam po 1,5 rocznym
niemieszkaniu juz z nami moją córkę i ..psa.Rozstała sie z męzczyzną z którym
byli od 3 lat a mieszkali od 1,5 roku.W tym czasie my w jej pokoju,zrobilismy
nieco "bałaganiku"-wstawilismy komputer, stoją nasze 3 rowery.No i pies-
strasznie to to serdeczne i przyjacielskie (nie ma jeszcze roku), ale
gabaryty ma znaczne,jest mieszańcem wyżła z jakimś wielkoludem.Wzięty jako
szczeniak ze schroniska.Łazi wszędzie-wiadomo, nowe miejsce, ogon ma jak
bicz,a macha nim w kółko,jak pije wodę, to strefa "ochlapu" ma około metra.W
dodatku na razie ma na sobie kołnierz pooperacyjny, którym wszędzie biedak
zahacza.Córka w dołku, płacze, ze musi oddac psa(moj mąż alergik i dlatego w
domu nie było zwierząt, a ona o tym marzyła).Doszlismy do wniosku, ze psa nie
bedziemy oddawać(mąż stwierdził-albo sie przyzwyczaję,albo uduszę).Syn na
razie na wyjeździe -o niczym jeszcze nie wie.No i ta moja spłakana córcia,nie
bardzo wiem jak mam jej pomóc, moje życiowe doświadczenia są w tej materii są
żadne, z moim mężem jakeśmy sie zeszli, tak już bez żadnych burz jesteśmy
prawie pół wieku...Nooo chyba dosyć tego stękania.
Pozdrawiam, mocno skołowana Olga
Obserwuj wątek
    • bbetka Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 12:01
      Olgo, trzymaj się pionu!

      Taka sytuacja to jak kij włożony w tryby sprawnie pracyjacej maszyny, ale...
      Da się przeżyć i poukładać "po nowemu" i żeby wszystkim było znowu bezpiecznie
      i wygodnie.

      Przedstawiam wariant optymistyczny: pies wyzdrowieje, zdejmą mu kołnierz i
      przestanie o wszystko zawadzać, ogonem machać nie przestanie i chlapać przy
      piciu i jedzeniu też nie-raczej trzeba przyzwyczaić się (a jeszcze lepiej
      polubić!), jak się oswoi to przestanie tyle się się szwędać i wszystkim
      zawadzać; mąż przez obcowanie ze zwierzem może się "odczulić" (znam takie
      przypadki), w gorszym razie jakoś na lekach przeżyje, córka wypłacze swoje i
      wróci do życia (innego wyjścia nie ma!), a z czasem znowu będzie chciała z
      kimś zamieszkać i wtedy Twoje życie znowu się uspokoi!

      To tyle optymizmu, przesyłam Ci wirtualnie trochę sił i cierpliwości, bo z
      pewnością będą Ci baaardzo potrzebne.

      Optymistyczna dziś betka
    • ewelina10 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 12:03
      Do Olgi
      Napisałam "do Olgi" i .... stanęłam, nie wiem co pisać ?
      Przeciesz muszę Ciebie jakoś wesprzeć - jedno jest pewno - masz kłopoty, jest
      Ci ciężko - napisałaś o tym - to znaczy, że zaufałaś.
      Wiesz ... czasami wydaje się, że sytuacja jest bez wyjścia... a potem
      przychodzi dzień następny i następny....i okazuje się, że kłopoty w jakiś
      sposób się rozwiązały.
      Nasze dzieci - takie niezależne, a jednak - jak ciężko, to przychodzą do nas
      pod skrzydła. Córka na pewno teraz potrzebuje od Ciebie przyjaźni.
      A ze zwierzakiem.... poczekaj, w tym momencie nie są Ci potrzebne jeszcze
      dodatkowo wyrzuty sumienia. Nierozsądna decyzja... i może się zrodzić żal.

      PS' przypomniała mi się sytuacja z moją pociechą - mamo, proszę przyjedź... to
      już naprawdę koniec. Rozpaczliwy głos przez telefon... cóż przyjechałam i co
      zastałam... oboje przytuleni i całujący się ze szczęścia a ja początkowo zła,
      że zostałam wplątana... razem z nimi się popłakałam ...Ach życie, życie....
      Pozdrawiam serdecznie.
    • mammaja Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 12:40
      Droga Olgo , jezeli chodzi o kolnierz poopercyjny to
      naogol sa one niepotrzebnie za duze.Mialam taki problem z
      nasza sunia,ktora po operacji dostala kolnierz i byla
      bardzo nieszczesliwa,zahaczla o wszystko,a kot ze
      zdumieniem chodzil za nia krok w krok.Zmniejszylismuy
      srednice kolnierza o kilka centymetrow obcinajac go
      nozyczkami dookola i okazalo sie ze nadal spelnia swoja
      role,a pies byl zdecydowanie zadowolony.Mezowi zaaplikuj
      wapno profilaktycznie,napewno nie zaszkodzi.
      Co do meritum - podzielam zdanie Eweliny - musisz jakos
      powoli wejsc w te trudna sytuacje,jeszcze nie wiadomo czy
      zyciowo nie okaze sie to dobre dla corki. Musisz przeciez
      ja wspierac ,a my bedziemy wspierac ciebie.Bardzo wiele
      serdecznosci i pogody ducha.Mm.
    • 1grzech Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 13:24
      A pamiętasz jak nieraz w zyciu bywało trudno?
      Kłopoty z mieszkaniem, pracą, dziećmi też......
      Ze wszystkim sobie poradziłaś! Niestety obrastamy z latkami w komfort
      zadowolenia z tego że nic nie trzeba robić a i tak będzie OK! Otóż przypomnij
      sobie ile siły i wigoru miałąs kiedyś i jak radziłaś sobie z budowaniem od
      podstaw, prawda że byłas dobra?! Co ja pisze jesteś, mężowi wybacz, my faceci
      jeszcze trudniej odzwyczajamy się od komfortu braku potrzeby podejmowania
      decyzji. Ale jak małżonek zobaczy jak się wzięłyście z życiem za bary to
      zobaczysz że wszystko skończy sie w jego objęciac na misia, w których i córa i
      pies i syn i jeszcze ze sto rodzinnych drobiazgów się zmieści.
      pozdrawiam i trzymam kciuki!
      • olga55 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 13:47
        Wszyscy jestescie BARDZO KOCHANI.Dzieki za słowa wsparcia. Oczywiście "cała
        naprzód" i widzę już plusy tej sytuacji np. Mój mąż będzie chodził z psem na
        popołudniowy dłuugi spacer, co jak wiadomo służy zdrowiu (mam nadzieje, że
        ranki obstawi włascicielka). Soboty i niedziele-nie ma problemu, i tak spędzamy
        w plenerze.Gotowanie, cóż jeden garnek więcej,zdyscyplinuje nas trochę
        (zwłaszcza w temacie "chowanie butów").Szykuje sie na psychiczne wsparcie
        córki,na razie dałam jej troche prac domowych(to żadna złośliwość, może cos
        robić i troche przemyśliwać). Ja ogólnie jestem dość luzacka i moje życie,ani
        mój dom nie przypomina szwajcarskiego zegarka, zawsze miałam z tego tytułu
        trochę kompleksow, teraz myślę, że to lepiej.
        Teraz pędze do fryzjera - jutro mam swoje święto..smile)
        P.S. Może będe częstszym gościem watku "zwierzęcego"
    • wywrot53 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 14:00
      Olgo, nie masz innego wyjścia jak ponownie poustawiać wszystko jak drzewiej
      bywało. Rowery do piwnicy, komp do siebie, córkę do jej pokoju, żeby poczuła
      się naprawdę bezpieczna w swoim kąciku i waszych ramionach. Wysuszcie łzy,
      przecież on nie był córki wart, kiedy podjęła tak zdecydowany krok. Wiem, że
      potrzebny jest czas, ale Ty swoją mądrością i doświadczeniem napewno skrócisz
      te rozterki do minimum. Pozdrawiam i życzę szybkiego uporania się z
      problemami, które w pierwszych dniach wydają się głazami a w późniejszym
      czasie kamyczkami.
      • marialudwika Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 15:54
        W pierwszej kolejnosci sle Ci ile wlezie serdecznie dobrej energii!!!
        Dziewczyny tak wspaniale Ciebie wspieraja,ze juz niewiele moge dodac,ale jest
        przyslowie,ze "nigdy nie ma.........na dobre nie wyszlo" i ono sie zawsze
        sprawdza.Corka jest mlodziutka,zycie przed nia.Za czas jakis okaze sie,ze
        wlasnie poznala swoja prawdziwa druga polowke.A teraz pod opieka rodzicow
        dojdzie po malutku do siebie.
        Pies niedlugo "zdejmie" kolnierz a wszyscy domownicy sie do niego przyzwyczja
        i na wyscigi beda z nim robic dlugie spacery,po ktorych bedzie spal zamiast
        sie snuc pod nogami..A jeszcze jedno pies jest dobrym terapeuta/dogoterapia!!!/
        Moc serdecznosci
        nl
    • glodn-y Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 20:30
      Jakiego pocieszenia? Chory ktoś?
      Przecież opisałaś, wcale nie rzadki przypadek.
      Ciesz śię ,żę masz swe piskle pod skrzydełkami,a rady naszych Kochanych
      pań,to tylko co do pieska.
      PROBLEM musi rozwiązać Twoje piskle," kategorycznie zabraniam" wtrącania
      się w jej sprawy,przez kochającą Mmuśkę.
      Zostaw to tak ,jakby nic się nie stało.
      ps
      No chyba ,że nie o wszystkim wiemy
      • warum Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 20:38
        Solidaryzuje sie z Toba Glodn_y! Choc ja bym przytulila, bez wzgledu na wzrost
        pocieche i..,, moze sprobowala sprowokowac... niech sie wreszcie
        wyplacze,wygarnie dlaczego tak sie stalo... a potem ... wszystko zacznie od
        poczatku. Ale ja mam skazone podejscie do tematu bo zawsze bylam ojcem i matka
        w 1 z przewaga rozumu nad uczuciami.Na zewnatrz.
      • ewelina10 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 20:40
        glodn-y napisał:

        >,a rady naszych Kochanych
        > pań,to tylko co do pieska.

        Chwila, chwila...
        hola, hola czy w moim poście było coś "do pieska"
        Może było trochę "o piesku", ale nie w sensie Twojej interpretacji.
        • glodn-y Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 20:51
          ewelina10 napisała:

          > glodn-y napisał:
          >
          > >,a rady naszych Kochanych
          > > pań,to tylko co do pieska.
          >
          > Chwila, chwila...
          > hola, hola czy w moim poście było coś "do pieska"
          > Może było trochę "o piesku", ale nie w sensie Twojej interpretacji.
          >
          Ewelinko!!Jesze nie przyzwyczaiłaś śię,że u mnie z pisaniem nie tęgo-smile
          • ewelina10 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 21:18
            glodn-y napisał:

            > Ewelinko!!Jesze nie przyzwyczaiłaś śię,że u mnie z pisaniem nie tęgo-smile

            Nie bądź taki skromny - gdybyś mi o tym nie przypominał, to bym nawet tego nie
            zauważyła smile Zresztą dla mnie zawsze sensowniejsza jest zawartość - opakowanie
            szybko i niecierpliwie rozrywam i ... wyrzucam.smile))
            Poważniej chcąc "wyrazić się" ...moja filozofia życiowa nie znajduje
            tanich "pocieszeń". Nawet jeśli obok mnie ktoś ma jakiś kłopot.... nie jest to
            dla mnie żadnym pocieszeniem. Nie chcę dalej tego rozwijać.... - mam nadzieję,
            że znajdujesz sens tego co chcę wyrazić.
            W moim poście nie zawarłam żadnej rady dotyczącej ingerencji w życie młodej
            pary - nawet moje PS' dałam jako puentę.
            Życzę Oldze siły w umiejętnym i rozsądnym potraktowaniu swojej córki, ażeby ona
            odczuła, że nie jest sama w tej .....właśnie chwili.
            • olga55 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 23:13
              To już cały dzień minąl..No własnie w moim poście wiecej było o psie, ale to
              tylko zewnętrzna i bardziej absorbująca część problemu."Pisklę", jak okreslił
              glodny czasem mowi coś z sensem, czasem popiskuje.Ja sie wtrącać nie
              zamiaruję,bo sama w takiej sytuacji bym nie chciała wtrącania. Pozwalam sie
              wygadać, odpowiadam na pytania,sama nie pytam...będzie chciała to powie...(nie,
              nie babcią na razie nie będę).
              Nie chciałabym abyście odbierali to jako moje nieszczęście,jako doswiadczenie
              raczej,Wasze uwagi przyjęłam, poczułam sie lepiej z takimi dowodami, ze mimo
              krótkiego stażu na forum, nie jestem zupelnie "obca".
              A psiul już sie nieco zadomowił, wie, że do naszej sypialni wstep
              wzbroniony,wie gdzie micha,wie gdzie moje klapki do ogryzania(niestety).Jest to
              pierwsza para jaką podobno w życiu ogryzł-skąd takie wyróżnienie???
              Duuuże buźki dla wszystkich!!!
              • marialudwika Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 13.10.03, 23:51
                Jestes bardzo madra.Nie ma nic gorszego niz wypytywanie.A psiul Ciebie
                istotnie wyroznil.
                A jeszcze jedno-ten watek mi sie bardzo podoba bo kazdy z nas czasem ma ten
                czy inny problem i potrzebuje zyczliwej rady.Pozdrawiam
                ml
    • olga55 Re: Nie połówka a ćwiartka.. 14.10.03, 12:15
      Widać, jak byłam skołowana...napisałam, ze z moim mężem jesteśmy już prawie pół
      wieku...no, chyba, że jak mawia moja koleżanka:"lata wojny liczy sie
      podwójnie"smile) Na razie dobijamy do ćwiarteczki wzajemnego pożycia.
      Pozdrawiam.
      • marialudwika Re: Nie połówka a ćwiartka.. 14.10.03, 13:52
        Olgo,domyslilam sie tego,he,he.
        ml
    • wedrowiec2 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 14.10.03, 18:57
      Droga Olgo - wszystkiego dobrego w dzisiejszym i nie tylko dniu. Patrz
      optymistycznie za życie. Pozdrowienia od mojej mamy - nauczycielki 70+ i ode
      mnie (częściowo nauczycielki) 40+
      www.photovault.com/Link/Orders/Flora/Roses/show.asp?tgshockFRVolume01/OFRV01P06_04
    • olga55 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 14.10.03, 21:47
      No tak swieto święto i po święcie.Wedrowcze, śliczności od Ciebie dostałam,
      dzięki, dzięki.Ja dziś na krótko, bo wtorek to moj dzień "stajenny"i wracam
      późno i trochę zmęczona.Byłam w lesie, łapac resztki jesieni, bo za tydzień
      będzie już ciemno po południu i nie wiem czy się zdąże wyrobić przed
      zmierzchem...
      P.S. A jak sie Tobie nosi ten "kaganiec oświaty"???
      • wedrowiec2 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 22:25
        Jeszcze kilka dni temu odpisałabym, że zajęcia ze studentami nigdy nie
        sprawiały mi kłopotu. Do wczoraj. Trafiła mi się (i mojej kolezance - mam
        zajęcia na jednej sali) grupa prawie jak z technikum w Toruniu. Arogancja, brak
        wychowania, brak wiedzy i potworna buta. Prawdopodobnie jest w tej grupie jakiś
        prowodyr o paskudnym charakterze i silnej osobowości. Dałam sobie z nimi radę,
        ale czuję, że to dopiero początek kłopotów. Kłopotów oczywiście dla nich, bo
        chyba nie zdają sobie sprawy, że będą mieli kontakt ze mną i moimi
        współpracownikami przez najbliższe dwa lata. A przedmiot jest trudny...
    • olga55 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 16:44
      Psisko sie zadomowiło,to znaczy cały prawie dzień kreci sie wokół niego. na
      razie usiłuję go nauczyć, ze do naszej sypialni wstep wzbroniony, a na fotel
      włazic nie wolno.Jesli chodzi o buty,straty mam na razie tylko ja-wspomniane
      wcześniej klapki.Czekam, az bedzie miał zdjety ten nieszczęsny kołnierz, to
      może nie będzie tak nim wszystkiego obijał.Córcia, na razie w zmiennych
      nastrojach.Nie bardzo moze sobie znaleźć miejsce, twierdzi, ze sie od siebie
      odzwyczailiśmy.(taki ni to domownik ni to gość).No i jakoś ta "kołegzystencja"
      nam idzie.
      • mammaja Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 22:10
        Droga Olgo,jak troszeczke okrzeplas z psem na glowie ,mam
        do ciebie pytanie.I nie jest ono powodowane czcza
        ciekawoscia,ale faktem,ze jestem matka konczacej studia
        corki i dookola mnie wiele takiej doroslej mlodziezy.Czy
        corka jest samodzielna (pracuje0?Czy wyprowadzila sie do
        swojego chlopaka (mezczyzny?).Czy to byl dluzszy zwiazek?
        Czy ona trktowala to jako "na stale"? Jak to jest
        teraz,bo jednak "za naszych czasow" bylo inaczej.Jezeli
        te pytania nie sa kloptliwe,oczywiscie.Serdecznosci.
        • glodn-y Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 22:19
          O!oooooooo!
          Jeszcze jedna Mamuśka ,chce za dużo wiedzieć.
          I po co Tobie te wiadomości?
          W naszym wieku trzeba pilnować kluseczek ,żeby się nie rozgotowały.
          pozdrówko. ;* mocno!
      • glodn-y Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 22:13
        Załóż Curci kołnież.hi.hi
        Jak się troszkę poobija to dojdzie do siebie.
        Tobie wszystkiego naj.naj.
        • terem Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 22:30
          Kołnierz pisze sie przez "rz" , a w ogóle,miły panie nienajedzony,to twoje
          poczucie humoru jest nie tylko poniżej pasa,ale poniżej dobrego smaku.życzę
          lepszych pomysłów na bycie w centrum zainteresowania.Może troche subtelnych
          przypraw,wszak nie samym glutaminianem sodu żyje człowiek.
          • glodn-y Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 22:37
            Jeszcze jeden adwokat na forum?
            Aaa! I polonista.
            Witam ipozdrawiam.
            • terem Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 22:48
              Nie adwokat ,może polonista (z zamiłowania,powiedzmy).Nie dowiesz się tak
              łatwo,jakie mam wykształcenie ' bo to nie ma też nic do rzeczy.Mam tylko jedno
              pytanie do Ciebie, panie smakoszu,czemu jesteś tak zgryzliwy.Twoje posty bywaja
              dośc kontrowersyjne(to słowo potraktuj jak komplement).A! Może chodziło o
              wywołanie zainteresowania?Jeśli tak,to udało się.Ale po co????p.s.ile masz lat?
              • terem Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 22:54
                Córcia przez o z kreską!O RANY!!!
                • glodn-y Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 23:10
                  terem napisała:

                  > Córcia przez o z kreską!O RANY!!!


                  BLONDYNKA? tego na foru brakowało
                  • terem Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 00:17
                    glodn-y napisał:

                    > terem napisała:
                    >
                    > > Córcia przez o z kreską!O RANY!!!
                    >
                    >
                    > BLONDYNKA? tego na foru brakowało
                    A masz coś przeciwko blondynkom,brunetkom,rudym etc.Powiedzmy, że jestem
                    policjantką,też dobre dowcipy o nich opowiadają i to niezależnie od płci.A może
                    mieszkanką Wąchocka?Jakiż byłby to miły cel dla prostych dowcipów!Tym sposobem
                    mnie nie zniechęcisz,miły "dusza-człowieku"!pozdr.szatynka z balejażemsmile
              • glodn-y Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 23:06
                terem napisała:

                > Nie adwokat ,może polonista (z zamiłowania,powiedzmy).Nie dowiesz się tak
                > łatwo,jakie mam wykształcenie ' bo to nie ma też nic do rzeczy.Mam tylko
                jedno
                > pytanie do Ciebie, panie smakoszu,czemu jesteś tak zgryzliwy.Twoje posty
                bywaja
                >
                > dośc kontrowersyjne(to słowo potraktuj jak komplement).A! Może chodziło o
                > wywołanie zainteresowania?Jeśli tak,to udało się.Ale po co????p.s.ile masz
                lat?

                40++
                Zgryżliwy? starość pewnie.
                Ps
                Nie bardzo wiem o co Tobie "biega",jeżeli kogoś uraziłem to tylko Olgę
                {chyba,że to Twoje psełdo).
                Zainteresowanie wywołać,może???
                TY pewnie piszesz na forum aby, przekazać wzniosłe przemyślenia.
                z szacunkiem pozdrawiam
                • lablafox Re: Pocieszenia potrzebuję!!!!do terem 17.10.03, 23:14
                  Wpadłam ,znów do Was między lekarstwami, coś nie tak ze mną bo temperatura
                  zamiast spadać rośnie , teraz mam 38,5.i cóż widzę , naszego kochanego
                  głodnego ortograficznie i stylistycznie , strofuje terem.
                  Kochana , to jest dusza człowiek i nikogo by nie skrzywdził .Za mało go
                  znasz.Problemy ortograficzne już przerabialismy na wątku dysleksja. Zaakceptuj.
                  Pozdrawiam Wszystkich, coraz gorzej się czujaca , lablafox.
                  • wedrowiec2 Do LAblafox 17.10.03, 23:24
                    Wracaj do łóżka, na noc herbata z sokiem malinowym, ale nie dodawaj miodu -
                    może podrażnic gardło. U lekarza byłaś? Może wzrost temperatury świadczy o
                    nadchodzącym przesileniu choróbska. Trzymaj się ciepło i zdrowiej.
                    Stosuj przepisane lekarstwa
                    www.photovault.com/Link/Health/p/Drugs/show.asp?tg=HPDVolume01/HPDV01P06_17
                    • glodn-y Re: Do Wielkopolanki 17.10.03, 23:29
                      Tylko RUM
                      Inne rady to "szarlatanerja" smile)))))))
                      Ale ciepło, to się trzymaj
                      • lablafox Re: Do Wielkopolanki 17.10.03, 23:35
                        glodn-y napisał:

                        > Tylko RUM
                        > Inne rady to "szarlatanerja" smile)))))))
                        > Ale ciepło, to się trzymaj

                        Dziś rum to tylko na umrzyka skrzynię .Nie mogę się ciepło trzymać bo mi
                        gorąco i tak błe, fuj.Jeszcze chwilka i bedę miał robione okłady na ma
                        rozpaloną głowę , hehehe. Mąż już leci z ręcznikiem , tak więc żegnam Was.
                        Lx
                      • marialudwika Re: Do Wielkopolanki 17.10.03, 23:48
                        Rum Jamajka to jest to!!!!!!
                        ml
                  • glodn-y Re: Pocieszenia potrzebuję!!!!do terem 17.10.03, 23:25
                    lablafox napisała:

                    > Wpadłam ,znów do Was między lekarstwami, coś nie tak ze mną bo temperatura
                    > zamiast spadać rośnie , teraz mam 38,5.i cóż widzę , naszego kochanego
                    > głodnego ortograficznie i stylistycznie , strofuje terem.
                    > Kochana , to jest dusza człowiek i nikogo by nie skrzywdził .Za mało go
                    > znasz.Problemy ortograficzne już przerabialismy na wątku dysleksja.
                    Zaakceptuj.
                    > Pozdrawiam Wszystkich, coraz gorzej się czujaca , lablafox.


                    Zdrowia,zdrowia,zdrowia...............................................
                    ps
                    Coż poradzić ,że E.T. uwielbia kopać słabszych,nadstawiam dr"ó"gi policzek
                    ps2
                    I tak was kocham!
                    • lablafox Re: Pocieszenia potrzebuję!!!!do terem 17.10.03, 23:31
                      Hyhyhy , dziekuję za lekarstwa , ale ja już nie mogę na nie patrzeć. Nie lubię
                      chorować . Taki ładny , słoneczny tydzień zmarnowany .buuuuuuu
                      Gdy wyzdrowieję to chyba sie zaszczepię , a może już za późno?
                      Lx
        • marialudwika Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 23:45
          Hej!!!!!Glodny wreszcie sie odezwales!!! Bo mialam list gonczy wysylac
          Pozdro
          ml
          • glodn-y Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 17.10.03, 23:56
            marialudwika napisała:

            > Hej!!!!!Glodny wreszcie sie odezwales!!! Bo mialam list gonczy wysylac
            > Pozdro
            > ml


            Co!Chciałabyś dzieci straszyć moją podobiznąsmile)
            Pozdrowienia Am.Am.
          • mammaja Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! do Glodnego 17.10.03, 23:57
          • mammaja Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! do Glodnego 17.10.03, 23:59

            Tratuj! Ja wybacze wszystko Ci jak bratu!
            Drecz mnie! Recznie!
            Niestety nie pamietam calego tekstu Kwiatkowskiej z
            Kabaretu Starszych Panow,ale dedykuje ci te piesn, Glodny
            i mozesz mnie lzyc! Usciski.Mm
            • lablafox Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! do Glodnego 18.10.03, 08:00
              Podpowiadam :
              Katuj !Tratuj!
              Ja, przebaczę wszystko ci jak bratu!
              Recznie
              męcz mnie!
              Dręcz mnie!
              Smagaj!Poniewieraj!Steraj!Truj!
              Ech butem,
              knutem
              znęcaj się nad ciałem mem zepsutem!
              Za cię,
              dla cię
              w szmacie
              ja pójdę na kraj świata , kacie mój!

              Ech mammajko , Ty to masz pragnienia .
              Lx
              • olga55 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! Do wsiech!!! 18.10.03, 12:38
                Róbta co chceta,tylko sie nie za ostro kłóćta.Ja wczoraj miałam cos co sie
                nazywa (podobno),grypą żołądkową. No lepiej nie mówić...Musiałam wiać z
                przyjęcia imieninowego, bo myslałam, że zejde śmiertelnie.Dzisiaj mała
                rekonwalescencja-czytaj-prace domowe. Pies razem z córcią (a może odwrotnie)
                wybyli na cały dzien do stajni.Ja sprzątam i przemysliwam.Mammajko, na Twoje
                pytania chetnie odpowiem, może wieczorkiem, jak sie troche obrobię, moze na
                priva.
                Pozdrawiam wszystkich pocieszycieli, tych zgryźliwych takoż.
                P.S. A na tym forum olga to tylko ja, i nie mam innej postaci-to do glodnego.
                • marialudwika Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! Do wsiech!!! 18.10.03, 14:26
                  Wspolczuje,grypki oczywiscie!!!!!!Mialam takowa niedawno/widac tutaj
                  ten "wiarus" wczesniej zawital/,srednia przyjemnosc ale minie..polecam dietke
                  lekkostrawna.Pozdrowionka i zdrowka tudziez
                  ml
              • mammaja Re: Pocieszenia potrzebuję!!!!Do Lablafox 18.10.03, 19:34
                • mammaja Re: Pocieszenia potrzebuję!!!!Do Lablafox 18.10.03, 19:39
                  Przepraszam -" wyslal sie" pusty post - a mialo byc
                  podziekowanie za przypomnienie tekstu Starszych Panow.
                  Jestes wspaniala Lbx,ze zlozona niemoca jeszcze mnie
                  wsparlas calym tekstem! Jest pyszny.I Glodny moze mnie
                  tak traktowac,jak bedzie chcial!
    • joasia1 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 19:31
      Nic Ci nie poradze ale dziekuje za opis sytuacji ktory (jak wiele innych
      podobnych)potwierdza slusznosc mojej decyzji
      nie posiadania
      meza, dzieci i innych zwierzat domowych
      • popaye Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 19:37
        Zawsze podziwiam Kobiety za ich umiejetnosc "eleganckiego" naswietlenia
        istniejacej sytuacji!.

        Dlaczego nie napiszesz iz jeden z nielicznych kandydatow do Twojej reki UCIEKL
        w panice, dzieci nie bylo z KIM "poczac" a pies.... zdechl?
        milego wieczoru -smile))
        pE
        • wedrowiec2 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 19:44
          Nie bądź złośliwy. Nie znam joasii1, ale w pełni zgadzam się z nią. Takie same
          pobudki, może egoistyczne, może nie, wynikały z wyboru mojej drogi życiowej.
          To, że Ty i Twoja córka jesteście w związkach małżeńskich nie oznacza, że jest
          to jedyny słuszny model życia osobistego.
        • mammaja Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 19:44
          Jezeli taka jedyna i sluszna decyzja Joasi 1 to jednak
          tytul postu "pocieszenia potrzebuje" dziwnie mi tu pasuje.
          • marialudwika Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 20:15
            I ja tak sadze!!
            ml
        • olga55 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!!Joasiu 18.10.03, 19:49
          Nic, a nic nie zrozumiałaś.To co nas spotyka, to "sól" zycia. bez tego byłoby
          nudno ,jak w niebie. Ja sie na swojego męża nie uŻalam, wręcz przeciwnie, to
          facet "na każdą pogodę". Dzieci mam naprawde niegłupie, powiem więcej bardzo
          fajne, a że czasem coś sie wydarzy - no, po to je przecież mamy - a tak to o
          czym bysmy rozmawiali??? A pies - skarbnica bezinteresownej radości, a że
          czasem zje buta...Fakt, byłam nieco skołowana takim obrotem
          sprawy,ale "maszerujmy w przyszłość".A tak całkiem nie mieć nikogo TO CHYBA
          STRASZNIE ŹLE.
          • wedrowiec2 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!!Joasiu 18.10.03, 19:54
            Nie mieć męża to nie znaczy nie miec nikogosmile)
            • olga55 Re: Wedrowcze!!! 18.10.03, 20:08
              Wcale nie miałam na mysli, że nie miec męża to nie miec nikogo.Może Joanna
              chciala powiedzieć, ze nie chce mieć nikogo, za kogo czułaby sie odpowiedzialna
              w jakikolwiek sposób. Nawet jeśli to nie jest "slubny ktoś". Poza tym kłopoty
              ma sie nie tylko ze współmałzonkiem, dziećmi, czy zwierzętami. A rodzice,
              rodzeństwo???
              Nie uważam aby single (z koniecznosci lub wyboru) byli w jakis sposób gorsi.Ja
              tylko wyraziłam swoją subiektywną opinię, że mnie bez tej czeredy byłoby źle.
              Może to niechcący uogólniłam.Na pewno nie uważam jak popeye, że wszysccy
              samotni, to tacy, którym sie nie udało...
              No muszę dalej pchac ten wózek...
              • joasia1 Re: Wedrowcze!!! 19.10.03, 12:24
                olga55 napisał(a):


                > A rodzice,rodzeństwo???

                Moze dlatego mam takie a nie inne zdanie na temat odpowiedzialnosci za problemy
                innych bo rodzice nigdy nie obarczali mnie ich sprawami.
                Rodzenstwo - mam jedna mlodsza siostre
                1x prosila mnie o pomoc majac problemy z mezem
                niepotrzebnie tracilam czas i nerwy
                po co pyta o dobra rade jak i tak robi wszystko wg. wlasnego uznania - a ze
                wbrew zdrowemu rozsadkowi to jej sprawa.
            • iremos Re: Pocieszenia potrzebuję!!!!Joasiu 18.10.03, 22:25
              podkreślić należy trzy razy wężykiem.
          • joasia1 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!!Joasiu 19.10.03, 12:07
            olga55 napisał(a):

            > A tak całkiem nie mieć nikogo TO CHYBA
            > STRASZNIE ŹLE.

            Dlaczego zaraz nie miec nikogo.
            Oczywiscie mam przyjaciol, znajomych
            ale kazda dorosla osoba jest - moim zdaniem - sama za siebie odpowiedzialna
            w mysl powiedzenia "...jak sobie poscielesz tak sie wyspisz..."
        • em_em Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 19:58
          popaye napisał:

          > Zawsze podziwiam Kobiety za ich umiejetnosc "eleganckiego" naswietlenia
          > istniejacej sytuacji!.

          nie podziwiaj - tylko ucz się elegancji wink

          > Dlaczego nie napiszesz iz jeden z nielicznych kandydatow do Twojej reki
          > UCIEKL w panice, dzieci nie bylo z KIM "poczac" a pies.... zdechl?

          znasz Joasię?
          bo jeśli tylko tak sobie zakładasz jedną z możliwych sytuacji jako pewnik, to
          ja mam inną wersję - nie ma facetów idealnych, zawsze trzeba pójść na
          kompromisy, może w wypadku tych licznych kandydatów były to kompromisy zbyt
          daleko idące, zmajstrować dziecko z byle kim - najmniejszy problem, ale dziecko
          to nie zabawka i nie można na dzieńdobry zakładać że będzie się wychowywać z
          połową rodziców, co do psa - racja, zazwyczaj psy żyją krócej niż ludzie
    • popaye Drogie PANIE - list Joasi -:)) 18.10.03, 20:25
      Mile Dziewczyny,-
      Jezeli juz w sobote wieczorem w zenicie weekendu - nawet pozartowac nie mozna -
      to ja nie wiem GDZIE ja jestem?.

      Dziekuje za wyklad o KULTURZE - Wam szczegolnie - jest od KOGO -sad.

      Wpis Joasi ukazal sie w watku o rodzinnym problemie Olgi jako co? - KULTURALNY
      Waszym zdaniem udzial w dyskusji na "temat" czy .... propozycja rozwiazania
      problemu?
      Dla Olgi - moze?

      Rece mnie opadaja i naprawde - najpierw pomyslec, potem pouczac i... nie
      jedzcie ZOLTEGO sera -sad
      Milych pouczanek - ja mam dosc na dzisiaj
      dobranoc Paniom
      • wedrowiec2 Re: Drogie PANIE - list Joasi -:)) 18.10.03, 20:31
        Jeśli chodzi o "żółty ser", to chyba jestem ostatnią osobą, przy której możesz
        uzywać tego określenia. Do teraz, po wspólnie stoczonej walce z przeważającymi
        siłami wroga", mam opory psychiczne wchodząc na Forum (pod)Kuchenne
        • popaye Drogie PANIE - list Joasi -:)) - Wedrowiec 18.10.03, 20:38

          Ostatnia osoba od ktorej spodziewalem sie TAKIEJ krytyki jestes na tym Forum
          Ty - Wedrowcze.
          Mnie "tlumaczyc" model wyborow zyciowych na modle "nieswietojebliwa" - to juz
          naprawde GROTESKA -smile)
          Juz lepiej mnie zrob wyklad o "kwadrtaturze kola" smile))))))

          Eeeeeh....

          Buziaki
          pE
        • mammaja Re: a jednak do Olgi 18.10.03, 20:46
          No wlasnie,dzisiaj znowu mialam "mlodziez" na sobotnim
          obiedzie, troche z tym ambarsu - ale jak ich nie ma jak
          pusto i nie ma sie z kim posmiac i pozartowac , wiec
          oczywiscie inne zycie jest juz niewyobrazalne!!!Jak sie
          juz ma te wszystkie psy,koty i dzieci to sie je kocha!A
          wybory innych - coz, kazda sroczka swoj ogonek chwali....
      • em_em Re: Drogie PANIE - list Joasi -:)) 18.10.03, 20:40
        oj Popayu, Popayu sad(

        jak Ty kogoś - to żarty, jak ktoś Ciebie to pouczanki
        faktycznie - opadają
        • popaye em_em 18.10.03, 20:58
          Robisz mnie wyklad jak jak Pan chlopu na polu burakow i - dziwisz sie mojej
          reakcji?.
          Moze ja jestem MLOTEK i malo KULTURALNY - Twoim zdaniem - OK Twoja ocena masz
          do niej prawo.
          Tylko POSZUKAJ choc odpowiedniego momentu do wykladowania swojego stresu i
          antypatii do mnie na bardziej pasujace okolicznosci.
          Bo moze ja jestem MALOKULTURALNY i CHAM ale nie az tak glupi jak Tobie sie
          wydaje - moja Ty "nauczycielko manier".
          Nie znam p.Joasi i PIERWSZY raz ja na oczy widze (nick).
          Ja mialem, tyle KULTURY by sie nie wypowiadac nt. problemu Corki naszej Olgi -
          bo to jest b.delikatna i subiektywna sprawa.
          Moze kobiety-przyjaciolki sa odpowiednimi partnerkami - ja CHLOP i Twoim
          zdaniem CHAM i PROSTAK -wstrzymuje sie bo... nie mam tyle "KULTURY" co Ty.

          Wstrzymaj sie moze i Ty z uwagami na temat mojego wychowania, kultury i
          prostactwa i ogranicz sie do pochwalnych hymnow w stos do osob Tobie bliskich
          kultura wychowaniem i obyciem.
          dziekuje
          pE
    • wedrowiec2 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 20:44
      A gdzie własciwie jest joasia1? Namieszła, namieszała i pewnie odjechała na
      inne Fora. Nic to, przed nami jeszcze długi sobotni wieczór. Może nawet bogaty
      w dyskusje?
      • lablafox Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 21:09
        Powiem po poznańsku: łee jezu , znowu sie zaczyno .
        To już wolę mieć grypę.
        Lx
        • mammaja Re: Czy nie leptj? 18.10.03, 21:12
          • mammaja Re: Czy nie lepiej? 18.10.03, 21:15
            Ja naciskam delate a on wysyla!Przepraszam?
            Mialo byc: czy nie lepiej czasem nie odpowiedziec na
            post,niz udowadniac,ze sie nie jest wielbladem?
            • lablafox Re: Czy nie lepiej? 18.10.03, 21:19
              lepiej , lepiej mamajko , ale najpierw napisałam a potem pomyślałam
              Lx
            • glodn-y Re: Czy nie lepiej? 18.10.03, 22:42
              Witam!!
              Nie mam pojęcia jak zacząć?
              Jedno jest pewne Popaye ma racię100%a może 120%(120 to nie żart)
              Kochane ,czy wy myślicie ,że jestem w stanie (.....cytat piosenki)
              WAS tak traktować?
              ps
              Mam wrażenie ,że na "naszym"forum jest więcej nicków niż forumowiczów,
              i myślę,że co po niektóre,mają rozdwojenie,roztrojenie,.....
              Ale tu Wendrowiec musi się wypowiedzieć.
              POdobno takie zachowanie ma swą nazwę,ale Ja (ortograficzny dyletant),
              nie mam "prawa" wypowiedzi!
              Lablafox,Marioludwiko,Mamajko.
              Mamajko,Lablafox,Marioludwiko.
              Marioludwiko,Mamajko,Lablafox.
              Czy pisałem ,że was KOCHAM.
              • marialudwika Re: Czy nie lepiej? 19.10.03, 12:26
                Kochania nigdy nie jest za duzo Glodny!!!!!!
                ml/mile "polaskotana"/
      • marialudwika Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 18.10.03, 21:11
        Moi Drodzy moim skromnym zdaniem ,a nie chce tutaj nikogo URAZIC poniewaz
        wszyscy dzis mocno sa PRZECZULENI,niejaka Joasia1 weszla jak przyslowiowy
        Pilat w credo.Wyrazila swoja subiektywna i niestety niezbyt sympatyczna opinie.
        To mialam "na watrobie".Nie klocmy sie i nie rozszczepiajmy wlosa na
        czesci.Kazdy robi ze swoim zyciem to,co chce albo to co los mu zgotuje..
        Akurat ja bylabym bez dzieci i psow niekompletna,ale to moj wybor.Pozdrawiam
        ml
      • joasia1 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 19.10.03, 12:26
        wedrowiec2 napisała:

        > A gdzie własciwie jest joasia1? ...pewnie odjechała na
        > inne Fora.

        Wyobraz sobie ze sa tacy co w sobotnie wieczory pracuja.
        • wedrowiec2 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 21.10.03, 21:22
          Wyobrażam sobiesmile)) Setki, albo i więcej popołudni i nocy spędziłam w pracy.
          Spędzałam w niej, i spędzam, soboty, niedziele, święta i wiem jak ciężko
          czasami jest pracować w czasie, gdy inni mają wolny czas.
          Pozdrawiam
    • krwawy Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 21.10.03, 20:36
      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=577&w=8603489&a=8603489
      • warum Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 21.10.03, 21:03
        Poruszajace. Bardzo osobiste. I bolesne jak kazda smierc kochanej osoby, dla
        bliskich.
      • mammaja Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 21.10.03, 21:10
        Dziekuje ci Krwawy za umieszczenie tego przejmujacego
        listu. Mysle .ze wroce do tego tematu,tylko troche pomysle!
      • popaye Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 21.10.03, 21:10
        dzieki Krwawy -
        wzruszylem sie tym tekstem i na "nowo" przezylem kazda chwile mojego
        chlopskiego i jakze "nieswiadomego" macierzynstwa (ojcorzynstwa?).
        Ciezko poruszyc mojego stepialego codzienna rutyna i zyciowym
        doswiadczeniem "czlowieczego ducha" - po lekturze tego zapisu rodzicielskiej
        tragedii - lkam.
        Swiat jest cholernie "niesprawiedliwy" a Opatrznosc - "slepa"
        Eeeh...
        • lablafox Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 21.10.03, 21:45
          Idę sobie popłakac .
          Lx
          • iremos Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 21.10.03, 22:28
            Wczoraj był pogrzeb mojego studenta, którego straszna choroba pokonała w ciągu
            roku. Los jest taki nieprawiedliwy.
            • marialudwika Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 21.10.03, 22:58
              Wstrzasajace....
              ml
            • syla63 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 22.10.03, 12:34
              iremos napisała:

              > Wczoraj był pogrzeb mojego studenta, którego straszna choroba pokonała w
              ciągu
              > roku. Los jest taki nieprawiedliwy.

              Dlaczego? Każdy z nas kiedyś odejdzie wszak "życie to choroba śmiertelna
              przenoszona drogą płciową". Po prostu przyszedł jego czas.
              • ewelina10 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 22.10.03, 17:19
                syla63 napisała:
                > "życie to choroba śmiertelna
                > przenoszona drogą płciową".


                Życie jest etapem przejściowym naszego "bytu"....jestestwa, ale polemizowałabym
                z nazewnictwem >>choroba śmiertelna<<
    • syla63 Re: Pocieszenia potrzebuję!!!! 22.10.03, 12:36
      Olgo55 można tylko pozazdrościć twojej curce, że ma miejsce, do którego zawsze
      może wrócić.
      Nie każdy ma takie szczęście.
      • bodzio49 Raczej na smutno. 22.10.03, 20:15
        A mi się wydaje, że świat jest po prostu obojętny. A my współczujemy i też
        cierpimy. I nie robimy nic, albo prawie nic.
        Ale z drugiej strony takich tragedii zdarza się na świecie codziennie tysiące.
        A trzeba żyć dalej. Zresztą pozwolę sobie na odrobinę filozofii. Czym w końcu
        jest to nasze życie? Jeśli tysiące takich galaktyk jak nasza można zmieścić w
        obszarze niewiele większym od zera matematycznego(czarna dziura). Na pewno
        niczym materialnym. Jedni mówią, że jesteśmy tylko światłem, inni że raczej
        jakimś programem. Mam na myśli tych najodważniejszych. A więc korzystajmy jak
        najlepiej z tego co mamy. Tak, tylko dla każdego oznacza to co innego.
        Dla mnie oznacza coraz większy dystans do takich tematów jak aborcja,
        eutanazja, rasizm czy homoseksualizm. Żadnej z tych spraw nie załatwimy
        definitywnie ustawami a tym bardziej opluwaniem przeciwników. Ech... smutno mi
        się zrobiło, że wszędzie tego pełno. Nawet tutaj. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka